IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2014] Liberty Island

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: [2014] Liberty Island   Pon Paź 30, 2017 10:15 pm

Nowojorska wyspa położona u ujścia rzeki Hudson w mieście Jersey City. Chyba największa trakcja turystyczna przyciągająca przede wszystkim ogromną babą w sukience, to jest Statuą Wolności.

Przełom stycznia i lutego na tym obszarze geograficznym nie należał do najcieplejszych, a mimo to wiele osób postanowiło i tak skorzystać z okazji i odwiedzić znajdujący się na wyspie pomnik ku czci wolności. Był to wiec stosunkowo dzień taki, jak inne. Nic nie zapowiadało zbliżającej się anomalii, którą był portal do innego wymiaru. Niewielki krąg o świetlistym obramowaniu utworzył się kilka metrów nad ziemią, a z niego wprost na śnieg wypadł łucznik.
Konsternacja ludzi wokoło na pewno nie miała granic, kiedy się okazało, że łucznik na dobrą sprawę jeszcze żył, co oznajmił podniesieniem się z ziemi i spojrzeniem w górę na znikający portal. Sam Nikolaja wpatrywał się teraz tępo w niebo nad nim i zastanawiał się, co się właśnie stało. Rozejrzał dookoła i cóż, nie musiał mieć sokolego wzroku, aby zauważyć, że coś jest nie tak.
- Kurwa. – zaklął szpetnie rozumiejąc dlaczego Polacy tak bardzo lubią to słowo. Wyrażało naprawdę więcej niż tysiąc słów, a obecnie był w niezłym bagnie, na które brakło jakichkolwiek innych opisów. Nie tylko wylądował w innym miejscu, ale i chyba innym czasie patrząc na jego bardziej jesienny strój. Wyjął z kieszeni kartę ID Mściciela i starał się skontaktować z kimkolwiek z drużyny, ale bezowocnie. Schował więc bezużyteczny przedmiot i rozejrzał się po gapiach.
- Do Avengers Palace, to w którą stronę? – spytał pierwszą lepszą osobę nawet nie myśląc o tym, że jest kolesiem pojawiajającym się znikąd i do tego uzbrojonym. Przywykł do bycia znanym bohaterem i jakoś nawet przez myśl nie przeszło mu, że mogłoby go wyrzucić gdzieś do odległej galaktyki, gdzie o Mścicielach nikt nawet nie słyszał. Bardziej drażniło go to, że jednak wybrali nazwę Palace dla swojej bazy operacyjnej…
Oby tylko nikt nie zadzwonił na policję, bo naprawdę nie miał ochoty tłumaczyć się ze wszystkiego. Z powodu braku odpowiedzi spróbował tym razem z komunikatorem Tarczy, ale tutaj słychać było jedynie jakieś trzaski. Sapnął więc podirytowany i przeszukał kieszenie. Nawet drobnych na prom nie miał! Westchnął ciężko i poprawił kaptur, bo jednak trochę było zimno! Może jednak poczeka na te policje? Na pewno narobił wystarczająco szumu, aby ktoś się nim zainteresował.




Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pon Paź 30, 2017 11:19 pm

To miał być spokojny dzień. Było zimno, a więc bardzo niefajnie jak dla speedstera, więc naprawdę po cichu liczył na możliwość spędzenia dnia w bazie albo na komisariacie, udając zwykłego gościa. Nawet zaczął rozważać czy wpadnięcie do jakiegoś znajomego jest w porządku czy powinien się najpierw zapowiedzieć. Na razie jednak siedział w bazie SHIELD, zajmując się jedzeniem pączków i szukaniem istotnych informacji na temat poszukiwanego przestępcy, którego znowu miał sprawdzić jako Barry Allen - laborant. Niekiedy podzielność uwagi i dostęp do o wiele większych baz SHIELD były plusem, ale nie znaczyło to, że źle pracowało mu się na komisariacie. Co to, to nie. Miał właśnie sięgnąć po kubek z kawą kiedy po pierwsze zauważył coś dziwnego na jednym z ekranów, które chwilowo sobie przywłaszczył, a po drugie zarówno na policyjnej częstotliwości zaczęto coś mówić o tajemniczej anomalii jak i na prywatnej częstotliwości SHIELD. Westchnął ciężko, zrywając się od razu z miejsca i w ułamku sekundy wskakując w swój czerwony strój.
- Sprawdzę to i zamelduję. - Nie pytał o zgodę, oznajmił co zrobi. Znał procedury i nie było czasu na zastanawianie się nad słusznością działań. W końcu anomalia czasem mogła nawet zacząć koniec świata on już coś o tym wiedział. Przemknął przez miasto, zostawiając za sobą złotą smugę światła, nie zwolnił nawet gdy musiał przekroczyć wodę. Kwestia odpowiedniego odbijania się od powierzchni i był w stanie biec po tafli wody. Problem stanowiło zimno. Chociaż strój chronił przed temperaturą, nadal ją odczuwał w jakimś stopniu, a zimno i prędkość od zawsze były przeciwieństwami. Zatrzymał się dopiero kiedy zobaczył tajemniczego łucznika. Odrobinę przechylił głowę, analizując go w slow motion. Widział jednego w SHIELD, ale ten tutaj nie był do niego podobny. Poza tym, czemu miałby być?
- Kim jesteś i co ważniejsze, skąd jesteś?- Za dużo ludzi było wokoło, musiał więc zmienić głos oraz dla pewności rozmazać swoją twarz. Miał dużego hopla na punkcie prywatności i nie zamierzał jej tracić przez jakiś przedszkolny błąd. Powoli - jak na siebie - zbliżył się do mężczyzny, jednocześnie zgłaszając zniknięcie portalu. Obyło się bez końca świata! Na razie...



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Wto Paź 31, 2017 6:42 pm

Pojawienie się Huntera uważnie obserwował pewien mężczyzna, stojący wśród tłumu jakieś trzydzieści metrów dalej. Na pierwszy rzut oka wydawał się dość zwyczajny. Krótko ścięte czarne włosy, okulary w rogowych oprawkach na prostym nosie, zza których niebieskie oczy przenikliwie śledziły poczynania łucznika, prosty, aczkolwiek wyraźnie skrojony na miarę garnitur. Jedynym, co się wyróżniało, była dziwna księga, którą trzymał pod pachą - oprawiony w skórę, podniszczony wolumin sporych rozmiarów ze złotymi narożnikami.
Mężczyzna zmarszczył brwi, jakby coś mu nie pasowało. Oczywiście wiele osób było teraz wyraźnie zdziwionych samym pojawieniem się Nikolai, ale zdawało się, że nie to stanowiło istotę rozważań czarnowłosego. Obserwując poczynania agenta, jeszcze bardziej się skrzywił i sięgnął do swojej książki, chwilę szukając konkretnej strony. Gdy tylko na nią trafił, przeczytał ją uważnie, znów spojrzał na Huntera... i ponownie w tekst. Powtórzył to jeszcze dwukrotnie, aż jego uwagę odciągnęło pojawienie się Flasha. Mężczyzn drgnął, wyraźnie zaskoczony, i popadł w konsternację. Nie spodziewał się tu żadnych służb ani bohaterów tak szybko! Przez chwilę zastanawiał się, co powinien zrobić. Szybko przekalkulował wszelkie za i przeciw, by zaraz przewrócić parę stron w swojej księdze i przeczytać pod nosem krótki tekst.
...i w tym momencie nad Flashem i Hunterem otworzył się kolejny portal. Tym razem nie wyleciał z niego żaden człowiek, a lew. Wielki, dziki kot, który spadł prosto na Nikolaję, rycząc ze strachu i złości.
Ludzie wokół od razu zareagowali paniką. Tak jak wcześniej wielu z nich po prostu spoglądało z pewnym zainteresowaniem na sytuację, a inni woleli się oddalić, by nie ściągać na siebie problemów, tak teraz praktycznie wszyscy zaczęli uciekać. Zaś nieznajomy mężczyzna przeklął szpetnie pod nosem, przewracając znowu kartki.


Kołczan Huntera zawiera: 1 x Natychmiastowo Nokautujący Pocisk Seby, 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 2 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Sob Lis 11, 2017 9:09 am

Na szczęście Nikolaja nie był żadnym przestępcą władającym lodowymi mocami, ani tym bardziej mającego w kołczanie same zamrażające pociski. Swoją drogą, to brzmi jak ciekawy pomysł na strzałę! Nie bardzo wiedział po co miała mu się przydać, ale byłoby fajnie taką posiadać!
Ze speedsterami miał mało do czynienia. Nawet jeśli najbliższa rodzina jego przyjaciela składała się z dwóch irytujących urwisów nadużywających moce, to jedyna wiedza z nimi związana brała się z taktycznych sposobów pokonania takich, na wypadek jakichś ich morderczych zapędów. Dlatego też raczej nie mógł jakoś oponować przed obczajeniem go przez Flasha.
A kiedy ten już postanowił się na chwilę zatrzymać i odezwać odruchowo cofnął się łapiąc łuk oburącz gotowy do obrony. Teraz on przyjrzał się kolesiowi w czerwonym kondomie zastanawiając się czy gdzieś go już nie widział.
- Halo, a gdzie maniery? Wypada samemu się wpierw przedstawić. – powiedział nieco oburzony takim zachowaniem. Dopiero potem jakoś ruszyło go, że został uznany za randomowego anonima. Ale w końcu nie tylko on był dupkiem, ha! Opuścił łuk. Gdyby Czerwony Kapturek był zły zaatakowałby go bez ostrzeżenia.
– Zapomniałeś rutinoscorbinu, że jesteś taki niewyraźny? – spytał rozbawiony tym rozmazanym biegaczem, ale nim dodał coś jeszcze otworzył się kolejny portal. Zgodnie z ożywieniem gawiedzi powędrował spojrzeniem na to, na co sami patrzyli i dostrzegł… KOTA! Nim jednak przerośnięty kanapowiec na nim wylądował odskoczył w bok. Oby jego ulepszona zwinność i szybkość na coś się przydała!
Jeśli wiec nie wylądował przygnieciony ogromnym kociskiem, a speedster nie zdążył go ubiec, bo ci cholera do wszystkiego się rwali pierwsi, wyciągnął z kołczanu Potężnego Białego Moby Dicka i wycelował w maszkarę mając zamiar ją unieruchomić, nim rzuci się na kogoś.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Sob Lis 11, 2017 2:37 pm

Lodowa strzała w żadnym wypadku nie brzmiała dobrze dla Flasha. Znając swoje działania i prędkość podejmowania decyzji, pewno złapałby taką strzałę i skończyłoby się to dla speedstera co najmniej źle. Nie chciał sprawdzać jak bardzo źle, więc dobrze, że łucznik nie miał takiej w zanadrzu. W końcu Allen był tutaj w pokojowych zamiarach. Jeszcze, a przynajmniej do czasu aż będzie musiał interweniować i wybić tajemniczemu gościowi z głowy jakieś durne akcje takie jak chociażby strzelanie do cywili czy wysadzanie miasta.
- Nie jestem tutaj po to, aby prowadzić dyskusje, więc z łaski swojej zacznij współpracować. - To miał być wolny, zimny dzień! Nie miał nic wpisanego w grafik, żadnego użerania się z kimś kto wyskoczył z jakiegoś portalu. Całkowicie zignorował jego słowa, nie wchodząc w tę dziecinną przepychankę, zamiast tego robiąc kolejny krok w jego stronę, kiedy otworzył się kolejny portal.
- Tego jeszcze brakowało...- Mruknął niechętnie. Nie lubił jakoś kotów, nie miał chyba do nich cierpliwości, albo one do niego. Od razu ruszył w stronę łucznika, planując go odsunąć, więc jeśli zdążył zanim on sam odskoczył, to go przesunął, a jeśli nie, stanął pewno niedaleko niego. Lew - jakkolwiek wielkim zwierzęciem by nie był - nadal nie był aż tak istotnym zagrożeniem. Problemem były wyłomy. Kolejny mógł przynieść im nawet T-rexa, musieli więc ustalić skąd się biorą. Na razie jednak trzeba było spacyfikować futrzaka. Nie czekał na decyzję Robin Hooda, zamiast tego biorąc się za tworzenie ściany sonicznej aby odizolować kota od reszty otoczenia, po cichu mając nadzieję, że spalanie kalorii oraz zimno nie zetną go z nóg zbyt szybko. W końcu, im zimniej tym trudniej radzić sobie przy pomocy prędkości. Oczywiście dokładał wszelkich starań aby nie zamknąć w środku żadnego cywila ani łucznika.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Czw Lis 23, 2017 5:12 pm

Hunter zdążył odskoczyć sam, unikając lwich pazurów. Zwierzę wylądowało miękko obok, zaryczało potężnie i omiotło zdezorientowanym spojrzeniem okolicę. Nim jednak zdążyło ponownie zaatakować, bohaterowie wzięli się do roboty. Tym razem Nikolaja przegrał z szybkością speedstera i pozostawało mu patrzeć, jak na razie Barry sam radzi sobie z przerośniętym kociakiem. Flash bez problemu, choć marnując więcej energii niż zwykle, otoczył lwa soniczną ścianą, skutecznie go odgradzając. Zwierzę skuliło się, potrząsając łbem i próbując uciec od dźwięku, ale było teraz bezsilne.
W tym czasie najbliższa okolica całkiem opustoszała, a sprawca całego zamieszania schronił się za najbliższym drzewem, którego pień był wystarczająco gruby. Wciąż cała jego uwaga skupiała się na trzymanej przezeń księdze, zaś usta mężczyzny poruszały się szybko, wypowiadając szeptem kolejne zaklęcia. Liczył, że skoro go nie zauważyli, miał całkiem spore szanse na zwycięstwo. Wystarczyło teraz tylko wszystko dobrze rozplanować! Byłby to naprawdę ładny początek jego drogi na szczyt.


The Flash:
Punkty Życia: 100
Energia: 92 (-8)


Hunter:
Punkty Życia: 83
Energia: 72

Kołczan Huntera (17): 1 x Natychmiastowo Nokautujący Pocisk Seby, 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 2 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Sob Lis 25, 2017 11:07 am

Szybkonogi jegomość chyba nie był w  najlepszym humorze. A może to przez ten czerwony? Może jakby zmienił strój na niebieski albo zielony to nie byłby taki agresywny? Chociaż Hunter obstawiał, że pewnie wywabił bohatera podczas posiłku, albo zabawiania się z drugą połówką. …Pewnie podczas posiłku.
Miano bohatera było już pewne, skoro speedster ubiegł go w odizolowaniu kota od reszty ludzi. Wiadomo, przestępcy nie robiliby tak idiotycznych rzeczy! Skupialiby się na tym, na czym mieli, korzystając z okazji kota zjadającego cywili lub ewentualnego intruza. Na szczęście dla bohaterskiego biegacza łucznik nie był też przestępcą gotowym wykorzystać walkę bohatera z kotowatym na swoją korzyść.
Opuścił łuk i zostawiając to zagrożenie w odpowiednich, jak mniemał, rękach rozejrzał się dookoła. Czy to za kolejnym przeciwnikiem, winowajcą albo po prostu cywilem, który przerażony nie mógł się ruszyć. Na szczęście nie miał do dyspozycji tylko oczu, ale i uszy… Wyłapujące naprawdę wiele.
Jeśli udało mu się wychwycić nie tylko bicie serca, ale i głos to skupił się na tym o czym szepcze magik. Nanoboty w jego ciele mogły rozpoznać naprawdę wiele języków. Mniej lub bardziej poprawnie gramatycznie, ale zawsze wyłapywały jakiś sens… Pan Szeptający nie tylko nie brzmiał, jakby mówił jakimś używanym językiem, ale i nie brzmiał jakby błagał o pomoc. A to stawiało go bardziej w roli złoczyńcy, bo bohaterowie nie chowają się po kątach, kiedy pomagają.
Schował poprzednią strzałę na wymianę z Natychmiastowo Nokautującym Pociskiem Seby i bezszelestnie pobiegł w kierunku, z którego dobiegał go szept, aby posłać swoją strzałę. Jeśli to ktoś pomocny, najwyżej go potem ocuci! Wolał jednak z zaskoczenia zaatakować. Wiecie… Najpierw bij, potem pytaj!


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Nie Lis 26, 2017 12:08 pm

Jego zły humor brał się z zimna, a co za tym idzie, znacznie większej utraty energii na rozruszanie własnych komórek. Zdecydowanie musiał porozmawiać z kimś o ocieplanym stroju albo chociaż aktywującym samoistne pobudzanie komórek. Wtedy może złe warunki atmosferyczne nie będą takim problemem. Flash całkiem skupił się na kocie, bo najważniejsze było utrzymać zwierzaka daleko od ludzi. Nie mógł jednak biegać w nieskończoność, zwłaszcza, że ciągle wypalał kalorie a to groziło utratą przytomności. Spojrzał w międzyczasie na łucznika, na razie pozwalając mu działać, nie wyglądał przecież na złoczyńcę i poniekąd Barry miał nadzieję, że zajmie się opanowaniem zbiorowej paniki albo udzieli pomocy komuś potrzebującemu. Nie przypuszczał nawet, że osoba odpowiedzialna za portale nadal tu jest, nie miał tak wyczulonych zmysłów. Dysponował tylko slow motion, skupionym na olbrzymim kocie.
Gdy tylko usłyszał wokoło siebie iskry, zmienił tor, wpadając w zwierzę aby je znokautować swoją prędkością. Jeśli nie trafił albo to nic nie dało, rozpędził się na znaczną odległość i ponowił próbę wyeliminowania kota. Przy okazji starał się nie zrobić mu znacznej krzywdy. Zatrzymał się niezależnie od powodzenia, musząc złapać oddech przed podjęciem jakiegokolwiek następnego działania. Zimno zdecydowanie nie działało na jego korzyść, tak jak spalanie kalorii. Miał tylko nadzieję, że zdoła opanować sytuację zanim pojawią się zawroty głowy. Jak na razie jedzenie czegokolwiek odpadało. Nie mógł się przecież rozproszyć. Odruchowo rozejrzał się za łucznikiem, z jego powodu w końcu tu był.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pon Gru 04, 2017 3:22 pm

Lew był zwykłym lwem, w żaden sposób nie wspieranym magią czy mutacją, więc był całkiem bezsilny wobec ataków Flasha. Gdy speedster zaatakował zwierzę, zostało ono odrzucone na dobrych parę metrów, po czym zaryczało boleśnie. Kot spróbował się podnieść, wyraźnie skołowany, ale najwyraźniej atak Barry'ego wyrządził więcej krzywdy, niż można się było spodziewać, przez co zwierzę opadło na ziemię, ponownie rycząc.
W tym samym czasie Nikolaja mierzył się z tajemniczym właścicielem księgi. Umiejętności nie zawiodły łucznika i jego strzała pognała wprost do celu, idealnie nakierowana na głowę nieznajomego, jednak metr od niej nagle zniknęła. Nim Hunter zdążył się zastanowić, co właściwie się stało, poczuł tępe uderzenie wprost w tył głowy, jakby jakiś napakowany bokser właśnie przywalił mu swoją rękawicą. Na chwilę dosłownie ścięło go z nóg.
Flash, który obserwował sytuację z boku, mógł zauważyć, jak nagle tuż za Hunterem otworzył się mały portal, z którego wypadła strzała wystrzelona przed chwilą i znokautowała łucznika.


The Flash:
Punkty Życia: 100
Energia: 84 (-8)


Hunter:
Punkty Życia: 82 (-1)
Energia: 71 (-1)

Ogłuszenie: jedna tura.

Kołczan Huntera (16): 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 2 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Nie Gru 10, 2017 2:25 am

Gdyby Nikolaja mógł łamać czwartą ścianę, zapewne nawrzucałby wtedy MG, o którym oczywiście nie wie. Ale gdyby wiedział, powiedziałby, że jest wredny i spełnia swoje chore fetysze, o! Zdecydowanie gdyby wiedział o owym boskim bycie byłby w obecnej chwili przekonany, że robi on wszystko na złość łucznikowi. Chociaż buddyści zapewnialiby, że to karma za jego wredote. Ale on wiedziałby lepiej!
Zostawiając jednak polemikę i fakt, że MG się po prostu nad nim znęca ignorując jego doświadczenie, chwila… Chyba nie można tego pisać w każdym akapicie? Niemniej… Ledwo posłał strzałę, a ta zniknęła. Dosłownie wyparowała w powietrzu. Ledwo chwilę przed uderzeniem wiedział już, jak to się skończy. Zareagować jednak nie zdążył i znokautowany własną bronią upadł na kolana zamroczony. Cholerny MG! Pomimo skupienia się na czymś innym ten typek był gotowy na takie akcje… I jak skurczybyka pokonać, jak najbardziej sensowny atak nie działa? Się teraz szerzą te cholerne OP…
Zacisnął powieki chcąc pozbyć się mroczków z oczu i wrócić do gry. Cholera, nie mógł przecież teraz tak się odsłaniać. Był jak na widelcu! Zdradził swoją pozycje i intencje oraz świadomość osób trzecich. Jeśli udało się zmobilizować, to chociaż od razu przeturlał się, nawet jak pijana koza, gdzieś w bok, aby jak najmniej oberwać kontratakiem. W innym przypadku chyba będzie musiał liczyć na pomoc Flasha.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Nie Gru 10, 2017 2:59 pm

- Przepraszam! Nie chciałem aż tak! -Odruchowo podniósł ręce, jakby to mogło jakoś zatrzymać kota w powietrzu. Nie chciał przecież wyrządzić mu znacznych szkód. Miał nadzieję, że znajdzie się gdzieś jakiś weterynarz, który go przyjmie kiedy po wszystkim przyniesie lwa. W końcu musiał się upewnić, że dziki kot przeżyje. Ale teraz ważniejsze było aby on sam wyszedł z tego obronną ręką. Podobnie jak łucznik, za którym natychmiast się rozejrzał. Spojrzał na niego akurat wtedy kiedy z portalu wypadła strzała i... trafiła w swojego właściciela. Jednocześnie uznał to za zabawne i za w pewien sposób smutne. Biedny łucznik, nie mógł ufać nawet sobie w tym świecie! Jasne, że zamierzał trochę się z nim podrażnić, ale najpierw musieli przeżyć. Od razu ruszył w jego stronę, łapiąc go i zabierając z odsłoniętej pozycji, bez znaczenia czy dał radę się przeturlać czy nie.
- Nie ruszaj się stąd, Robin. - Powiedział tylko, zostawiając go ułamek sekundy później, aby tym razem pojawić się w okolicy nieznajomego osobnika z księgą. Nie miał pojęcia czego się po nim spodziewać. Nienawidził magii. Wziął więc głęboki wdech i postanowił najpierw go zdekoncentrować ciosem w szczękę, potem odebrać mu księgę a ostatecznie pozbawić przytomności, bo tym magom nie można było ufać. Wziął się od razu za wypełnianie planu, z prędkością na poziomie ponad tysiąca kilometrów na godzinę, starając się uderzyć mężczyznę.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pon Gru 11, 2017 11:21 pm

Gdyby Nikolaja nawrzucał MG, tak jak miał to w zamiarze, wtedy prowadzący tę sesję mógłby stwierdzić, że najwyraźniej był do tej pory zbyt łaskawy, skoro Hunter wciąż miał siły pyskować. Ale MG w swej łaskawości stwierdził, że będzie udawać, iż wcale nie ma wglądu do alternatywnych myśli postaci. Mimo wszystko nie był z natury złośliwy.
Dlatego też łucznik miał wystarczająco sił, by podjąć próbę ucieczki z domniemanego pola rażenia. Nie zmieniało to faktu, że i tak Flash pomógł mu w tym, zostawiając Nikolaję opartego o pień najbliższego drzewa. I choć poruszanie się tak szybko nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy, Hunter mógł poczuć, że dzięki nanobotom znów myśli całkiem trzeźwo, a zamroczenie ustało. Może wracać do gry.
Jeśli zaś chodzi o Barry'ego, to lew był teraz jego najmniejszym zmartwieniem (choć wszelkie organizacje zajmujące się ochroną zwierząt byłyby na pewno wdzięczne za zadbanie o zdrowie i bezpieczeństwo biednego, przerośniętego kota). Bezpośredni atak na nieznajomego mężczyznę nie był mądrym pomysłem. W momencie, gdy Flash wyprowadził cios, wpadł do portalu, który dla własnej ochrony ustawił między sobą a przeciwnikiem mag. Wypadł zaś wprost na... jeden z promieni korony Statui Wolności.
Mimo to atak Barry'ego nie pozostał bez echa. Hunter mógł przyuważyć, że mężczyzna, mimo osłony, przestraszył się szarżującego na niego bohatera, przez co stracił równowagę i upadł, a księga wyleciała mu z dłoni. Co jednak było najważniejsze - powietrze wokół maga zafalowało gwałtownie. Cóż to mogło oznaczać? Chyba trzeba było się o tym przekonać na własną rękę.


The Flash:
Punkty Życia: 100
Energia: 80 (-4)


Hunter:
Punkty Życia: 82
Energia: 70 (-1)

Kołczan Huntera (16): 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 2 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Sro Gru 13, 2017 9:31 pm

Już miał poprawić, że wcale się Robin nie nazywa, ale zbytnio kręciło mu się w głowie od dostania własną strzałą i dodatkowo nieprzyjemną prędkością. Dobrze, że żołądek miał wytrzymalszy i nie wymiotował po tym całym superszybkim przemieszczaniu się! Miał nadzieje, że żadna kamera nie uchwyciła tego żenującego przedstawienia. Sam będzie starał się jak najszybciej wymazać to z pamięci. I pewnie nie będzie to trudne, jeśli jednak jakiś natrętny biegacz nie będzie mu tego w kółko przypominał. A propos tego od Rutinoscorbinu! Rozejrzał się i wytężył wzrok z łatwością powiększając czerwoną plamę na niebie i dostrzegając chyba nieuniknione spotkanie z koroną Statui Wolności. Zaklnął w myślach, bo latać się nie nauczył, a jego strzała nie zdąży nawet dolecieć do celu.
Przeniósł znów wzrok na maga i dostrzegł to dziwne falowanie. Jeśli mu przeżyje ten szybki, to będą mogli to wykorzystać. Na razie chyba musiał radzić sobie sam…
Bezpośredni atak odpadał. Każda taka próba zostanie sparowana portalem. Odczuł to zarówno na własnej skórze, jak i przykładzie speedstera. Wolał na siłę nie próbować kolejny raz. Miał dość niewiele strzał w kołczanie, a i oberwanie którąś z nich mu się nie uśmiechało.
Szkoda, że chwilowo brakowało mu innej możliwości taktyki…
Sięgnął do kołczanu i wymierzył zdawałoby się zbyt wysoko strzałę. Postarał się ją wypuścić, a dla niewprawionej osoby poszybowała ona za wysoko, aby mogła dosięgnąć celu. Może po uderzeniu jeszcze nie współpracował tak dobrze z bronią? Ale Hunter nie od dzisiaj strzelał. Specjalnie postarał się puścić strzałę, aby zatoczyła łuk i w połowie lotu zaczęła opadać z powrotem. Pamiętając jednak w jakiej odległości od mężczyzny zniknęła poprzednia strzała aktywował tą obecną sekundę wcześniej wypuszczając zasłonę dymną, jeśli oczywiście wcześniej nie przeszkodziła mu inna sztuczka przeciwnika.
Szybko ruszył do przodu od razu przyśpieszając, aby w jak najkrótszym czasie skrócić dystans. Nie był może Quicksilverem czy Speed Demonem, ale biegał szybciej niż przeciętny człowiek. Jeśli chociaż nawet na chwilę udało mu się skupić maga na strzale, to ślizgiem dokończył ostatni odcinek, by postarać się jak najdalej odkopać księgę od jej właściciela. Gdyby ten postanowił wykonać atak. Chociażby zamachnięcie się różdżką, to spróbuje  sparować je łukiem.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Czw Gru 14, 2017 9:57 am

Jeśli tylko przeżyje, Hunter mógł zapomnieć o zapominaniu. Ta sytuacja wymagała tego aby to pamiętać! W końcu, nie codziennie wyszkolony agent SHIELD nokautuje samego siebie. To brzmiało jak świetna anegdota na spotkania branżowe! No dobra, aż tak okrutny nie był, ale nie oznaczało to, że nie będzie sobie tego wspominać czasem a nawet często. Miał teraz ważniejsze problemy jednak na głowie. Nie spodziewał się, że wpadnie w jakiś portal. Biegł w stronę maga, a potem już leciał na kolce. Z taką samą prędkością, bo nie miał gdzie ją wytracić. To był właśnie jeden z tych momentów w których miał ochotę zapytać niebiosa po co mu to wszystko było. A mógł być zwykłym technikiem śledczym, to nie! Musiał go trafić piorun.
Patrzył na zbliżające się zderzenie z pewnym w sumie zastanowieniem. To byłaby jednak zbyt beznadziejna śmierć,i narobiłaby paradoksów więc szybko ogarnął swoje możliwości. Mógł wpaść na kolce, poczekać aż zacznie działać regeneracja i wrócić do gry. To się jednak wiązało z czasem, no i uderzenie mogło go zabić na miejscu, a z tego się nie pozbiera. To więc odpadało.
Mógł też próbować się utrzymać na powietrzu tak długo aby wyhamować. Biorąc pod uwagę prędkość - nierealne.
Trzecia opcja wydawała się najlepsza i ją też postanowił wykorzystać. Zaczął szybko fazować, licząc, że uda mu się przeniknąć przez kolce, a potem pewno przez całą statuę i wylądować na ziemi.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pią Gru 15, 2017 1:00 am

Nawet speedsterowi trudno było zareagować na czas w sytuacji, gdy z ponadludzką szybkością spadał wprost na gigantyczne kolce. Nim zdążył wprowadzić swoje ciało w fazowanie, zahaczył bokiem o jeden z promieni, rozcinając sobie bok na głębokość około pięciu centymetrów, jednak przez resztę konstrukcji przeszedł już gładko. Chociaż... nie do końca. 93 metry to całkiem sporo, nawet przy dobrym opanowaniu mocy (i gdy przy okazji krwawisz). Po mniej więcej 1/3 drogi do ziemi, Barry upadł dość boleśnie na schody wewnątrz konstrukcji, łamiąc sobie przy tym lewe ramię, po czym sturlał się kolejnych parę metrów w dół, zatrzymując na półpiętrze. A wystarczyło przefazować jedynie koronę.
Hunterowi zaś tym razem dopisało szczęście. Tajemniczy mężczyzna chciał zaraz sięgnąć po swoją księgę, gdy tylko wziął się w garść, ale dym ze strzały skutecznie mu to uniemożliwił. Zaczął się krztusić i mrużyć oczy, starając się wyszukać artefakt wśród gęstej bieli, ale nim udało mu się ją zlokalizować, ta została wykopana na jakieś dwadzieścia metrów. Gdyby nie dym, Hunter mógłby dokładnie dostrzec smutną twarz, która z żalem i beznadziejnością poświęca chwilę, by wzrokiem odprowadzić swój skarb.
No to chyba byłoby na tyle. Mężczyzna przeniósł wzrok na rudzielca, zawahał się chwilę... po czym dał nogi za pas, biegnąc tak szybko, na ile mu pozwalał organizm. W zupełnie odwrotnym kierunku niż Hunter i księga. I wyglądało na to, że mimo bycia całkiem szybkim skurczybykiem, był tylko ludzkim skurczybykiem, który o superszybkości mógł pomarzyć.


The Flash:
Punkty Życia: 90 (-10)
Energia: 60 (-20)

Rana na lewym boku: gojenie przez turę. Regeneracja przywróci część Punktów Życia.

Złamanie lewej ręki: gojenie zajmie cztery dni.

Barry zaczyna odczuwać skutki zmęczenia, oddycha szybciej.


Hunter:
Punkty Życia: 82
Energia: 67 (-3)

Kołczan Huntera (15): 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 1 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Nie Gru 24, 2017 10:32 pm

Jakoś i tak nie przejąłby się smutnym Czarnoksiężnikiem z Oz. Cokolwiek planował, to wyrządził tutaj więcej szkód niż pożytku. Szczególnie o tym mógł powiedzieć speedster, który wołając „I need healing” będzie czekał na swoją Mercy. A nie, chwila… Oczywiście nikt z drużyny nie wybrał supportu.
Zanim jednak sprawdzi co ze stanem bohatera, to skupił się na złoczyńcy. O ile tak można było już go nazwać? No tak… Oni nie bywają zbyt odważni, a w chwili utraty przewagi to już w ogóle. Ale tym lepiej dla niego?
Już miał sięgnąć po strzałę, ale… Nie wiedział jak ta bariera ochronna działa. Nie chciał skończyć sam związany, kiedy już udało mu się pozbawić maga jego magicznej książeczki. Rozejrzał się i nie widząc jakoś nikogo w zasięgu wzroku pognał za tamtym od razu starając się go wyprzedzić. Kilka metrów zdoła jeszcze wykrzesać jako gepard i jeśli się udało, to zatrzymując się przed niespełnionym Houdinim złapał pierwszą lepszą strzałę mierząc w niego.
- You have failed this city Na kolana i ręce na kark. – warknął groźnie starając się wystarczająco nastraszyć przeciwnika groźną postawą, aby ten jednak nie próbował dalszej walki i po prostu się poddał. Narobił już wystarczająco dużo, aby go posadzić za kratkami.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Czw Gru 28, 2017 11:00 am

Patrząc na to wszystko cisnęło się na usta tylko well, fuck this shit, ale jak na kulturalnego harcerza przystało, Barry jedynie zdążył cicho jęknąć kiedy uderzył bokiem o koronę Statui Wolności. Serio, kto to tu postawił? Nie mogła zostać we Francji? Spadając na schody, już wiedział, że lepiej było przefazować tylko koronę. Czyżby zaczynał zbyt mocno wierzyć w siebie? To krok do bycia złolem! Podniósł się z miejsca, kiedy tylko stoczył się po schodach i natychmiastowo odczuł wszystko nadwyraz dokładnie. Rana na boku nie wyglądała aż tak źle, ale złamanie zdawało się bardziej problematyczne. Dobrze, że nie połamał nóg. Ręka to nie aż taka znowu przeszkoda. Musiał ją tylko nastawić, aby nie zrosła się krzywo, ale nie bardzo miał na to czas teraz. Czuł się za to zmęczony coraz bardziej, a to już tworzyło komplikację dla speedstera. Westchnął, zaraz w swojej superszybkości wracając do miejsca akcji, a przy okazji starając się nie przeklinać aż tak bardzo. Widocznie nie tylko on sam przyspieszył, bo kiedy się zatrzymał niedaleko łucznika i Harry'ego Pottera, oddychał szybciej niż powinien.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pią Gru 29, 2017 12:27 am

Nikolai bez problemu udało się prześcignąć złoczyńcę. Gdy ten zauważył, że nie ma szans na ucieczkę, odpuścił. Posłusznie wykonał polecenia, klękając i zakładając ręce za głowę. Był wyraźnie pozbawiony chęci do dalszej walki. Wzrok skupił w ziemi, wyraźnie drżąc ze strachu. Jeśli dodać do tego przyspieszony oddech i przekrzywione okulary na nosie - zupełnie nie wyglądał na człowieka, którego powinno się bać.
Gdy Barry dobiegł z powrotem na miejsce walki, rana na jego boku zdążyła się zagoić. Mógł jednak odczuć, że regeneracja była tym razem bardziej problematyczna niż zazwyczaj. Cóż, pewnie wina mrozu.
Choć ból w ramieniu mógł być dekoncentrujący, a zmęczenie dawało się we znaki, Barry wciąż mógł myśleć jasno, a widok, który zastał, był całkiem jednoznaczny.


The Flash:
Punkty Życia: 94 (+4)
Energia: 48 (-12)


Hunter:
Punkty Życia: 82
Energia: 64 (-3)

Kołczan Huntera (15): 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 1 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pią Sty 26, 2018 7:44 pm

Jednoznacznie, to jest...bohaterowie wygrali? Bo chociaż Hunterowi zarówno w nazwie, jak i stroju, nie brakowało wiele do mrocznego vigilante, to jednak na pewno był całym sercem Avengersem. Nie planował zabijać przestępców, zwłaszcza tak żałośnie wyglądających... Chociaż ci źli całkiem dobrze się maskowali i pod przykrywką niezdolnego do dalszej walki trzymali ukryte asy w rękawie, gotowe do wykorzystania przy bohaterze osiadającym już na laurach. Dlatego nie miał zamiaru pozwolić na dalsze myślenie naszemu czarodziejowi, ale na pewno nie poprzez całkowitą eliminacje. Na co zresztą mogły wskazywać jego strzały. Nie miał przy sobie żadnych o zaostrzonych grotach, a jedynie te, zakończone niewielkimi kulkami lub walcami wypełnione nie-śmiercionośnymi rzeczami. ...Jak Hawkeye! Pewnie byłoby to bardziej przekonujące porównanie, gdyby faktycznie najbardziej znany łucznik był... no wiecie, znany.
- Mnie jakoś nie oczarowałeś, Houdini. – Niby jeszcze nie koniec, ale chyba już może sobie pozwolić na rzucenie sucharem? Ten tekst jednak musiał paść w kierunku wyciągającego lwy z cylindrów. To jakby klasyka!
Opuścił łuk i obszedł przestępcę dla pewności tyrpając górnym ramieniem broni jego plecy. Jakoś wolał się upewnić, że magiczna bariera zniknęła zanim zdzielił przerażonego porażką mężczyznę pozbawiając go przytomności. Jeśli się udało, to wtedy zwrócił się do speedstera chowając strzałe:
- A z tobą wszystko w porządku, panie „zapomniałem rano wyjąć z dupy kija i wziąć Rutinoscorbin”? – Wyczuwał zapach krwi, chociaż już schnącej, i o wiele lepiej dostrzegał detale takie, jak na przykład rozszarpany strój. Odróżniał też karmazyn krwi od szkarłatu stroju. Chociaż to i tak daltonista...


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Wto Lut 13, 2018 8:41 am

Guess who's back!
Dobrze, że nie było widać krwi na stroju. To byłoby takie nieprofesjonalne gdyby jednak było ją widać. Przecież to on tu był doświadczonym bohaterem, prawda? Nie? No cóż, próbował! W każdym razie, zatrzymał się przed pokonanym mężczyzną który chwilę później został pozbawiony przytomności i spojrzał na obcego łucznika, jak na razie przestając się rozmazywać przed nim, w końcu musiał jeszcze wrócić i wolał swoją moc skupić tylko i wyłącznie na regeneracji ran, żeby nie marnować energii. Nadal udawał jednak, że wcale nie był ranny, bo przecież to było totalnie nic. Tylko drobne uszczerbki na zdrowiu, nic co wymagałoby uwagi.
- Wystarczy Flash. Wszystko w porządku, Robin. - Westchnął tylko, sprawdzając jak się ma ramię. Nie było najgorzej, biorąc pod uwagę wysokość z jakiej spadł. Następnym razem uda mu się przefazować całą Statuę. To był jego nowy target, na wypadek takich sytuacji.
Poza tym, warto ćwiczyć, aby kiedyś się nie zaskoczyć na przykład musząc fazować w głąb Ziemi czy coś. W końcu to najlepsza droga ucieczki! W dół nikt nie będzie gonić, a jak się zostanie rzuconym na ziemię... mniejsza, po prostu warto to ogarnąć, chociaż na kilka metrów.
- Szukasz Sherwood? - Zapytał jeszcze tylko, bo teraz skoro mężczyzna był pokonany, należało zająć się dziwnym człowiekiem wyrzuconym z tajemniczego portalu.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 47
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pią Mar 30, 2018 4:33 am

Choć mężczyzna był wyraźnie przerażony i bez woli walki, nie potrafił puścić mimo uszu uwagi Huntera. Najwyraźniej łucznik nie trafił w jego poczucie humoru, bo ten posłał mu zdegustowane spojrzenie, jakby trochę nie dowierzając, że w takiej sytuacji można jeszcze rzucać tak niewybrednym tekstem. Nie miał jednak zbyt wiele czasu na oburzenie, bo już po chwili leżał nieprzytomny na ziemi. Nikolaja najwyraźniej miał szczęście, bo nie natknął się tym razem na żadną barierę ani przeszkodę, a uderzenie nie wróciło do niego rykoszetem. Magik został ogłuszony, zaś łucznik mógł się w końcu skupić na tym... gdzie właściwie jest i z kim rozmawia.

The Flash:
Punkty Życia: 96 (+2)
Energia: 42 (-6)

Barry zaczyna odczuwać głód.


Hunter:
Punkty Życia: 82
Energia: 64

Kołczan Huntera (15): 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 1 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pon Kwi 02, 2018 5:54 pm

Jak to nie trafił w jego poczucie humoru? Przecież Nikolaja jest zabawny dla każdego! Zignorował więc te wymowne spojrzenie, bo przecież jeszcze by się obraził na insynuowanie, że kogoś nie rozbawił swoim szalenie cudownym żartem, po czym dokończył dzieła zneutralizowania Czarnoksiężnika z krainy Oz. Na chwilę nawet przymknął oko w obawie, że sam oberwie, ale chyba tym razem los postanowił być łagodniejszy. Nie, żeby potrzebował szczęścia czy pomocy MG skoro był tak niesamowity!
- Jeśli już wymieniamy się pseudonimami, to jestem Hunter. – Chociaż Robin Hood nie brzmiało wcale tak źle! Najpewniej jednak próby kontynuowania nazywania go tak skończą się jakimś zabawnym przezwiskiem dla Flasha. No tak… I tak się tak skończą. Ale domyślał się, że tak czy inaczej biegaczowi przydałaby się ta drobna informacja z kim rozmawia. Pomimo oburzenia, że miałby być nieznany… Chyba powoli rozumiał, że tutaj może być to nie tylko byciem wrednym aktem dla jego bardzo miłej osoby.
- Można tak powiedzieć. – przyznał nawet wewnętrznie doceniając żart. Cholera, naprawdę dobry żart! Ale ani myślał chwalić kogoś za dissowanie go. No chyba, że siostrę, a przecież Flash nie był… Nie, zdecydowanie nie! – Szukam Avengersów. – Jeśli ktokolwiek miałby mu pomóc, to właśnie oni. Co prawda mogli być zajęci poważnymi sprawami, ale jego DNA zadziałałoby wystarczająco jako punkt zainteresowania. No i mógłby chyba zaufać tylko im. No i Czarnemu Gnomowi, ale prośbę o pomoc Fury’ego zostawił jako najbardziej drastyczny krok, gdyby był już całkiem zdesperowany.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Wto Kwi 03, 2018 2:27 pm

Pozbycie się tajemniczego czarownika było dobrą informacją, nawet jeśli on sam zdecydowanie bardziej wolałby aby nic się nie działo i mógł dalej siedzieć w bazie, gdzie zostały jego pączki. Dla wszystkich lepiej aby nadal tam były jak już wróci. Zwłaszcza, że był głodny i zaczynał odczuwać także przenikliwe zimno mimo swojego stroju. Zlustrował jeszcze wzrokiem swojego rozmówcę, zanim pojawił się obok czarownika, aby się upewnić że jest jednak pozbawiony przytomności. Skrzywił się mimowolnie kiedy poczuł ból w złamanej ręce. No tak, nawet jego regeneracja nie mogła naprawić tego natychmiast. To w końcu złamanie. Spojrzał też na swój bok. Rozerwał strój, pewno Fury znowu będzie marudzić coś o pakowaniu się w kłopoty bez żadnego rozeznania. Tyle dobrego, że mógł teraz prosić o nowy kostium bohatera!
- Kogo? Co to za jedni? - Spojrzał na niego uważniej, niemal jakby oceniał czy jest zdrowy psychicznie. No tak, inne Ziemie, alternatywne linie czasu i dramat gotowy. A może po prostu... Nie chciał zgadywać co tu się działo. Chyba lepiej aby rzucił na to okiem Fury, który mimo wszystko zawsze wiedział co robić. W końcu był Odynem. Znaczy niby nie był, ale wiedział podejrzanie dużo.
- Nie ma żadnych Avengers. Nie to Sherwood. - Poinformował go wreszcie poważnie, unosząc lekko głowę. Był teraz w stu procentach poważny, sytuacja w której byli w końcu normalnie nie wyglądała. Dziwny łucznik z portalu, szuka kogoś kto nie istnieje. To brzmi dokładnie jak coś, co mogło spotkać Allena. A to miał być taki piękny dzień!



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Czw Kwi 19, 2018 11:02 am

Po tych wszystkich zdziwionych spojrzeniach na niego, zamiast oklasków radości i uwielbienia, domyślił się, że trafił do miejsca, gdzie New Avengers nie są znani, a co za tym idzie on mógł figurować nadal jako maszyna do zabijania by S.H.I.E.L.D., albo nie istnieć w ogóle. A to samo w sobie dawało podstawy, aby sprawdzić czy Harry Potter jeszcze żyje po spotkaniu z nim. Nawet w jego znanych realiach są samozwańczy obrońcy, którzy uważają się za sędziów, ławę przysięgłych i egzekutorów jednocześnie. A jeśli mowa o antybohaterach, to sam przyjrzał się swojemu rozmówcy. Czerwony strój z błyskawicami. Flash. Nie mógł sobie przypomnieć z historii znajomości takiego bohatera. Alternatywna rzeczywistość? Nie byłby zaskoczony, z czym to już do czynienia nie miał!
- Najpotężniejsi bohaterowie Ziemi. – rzucił najbardziej oklepanym opisem, z czego w jego głosie dało się to zauważyć. Miał szacunek do każdego z tych obrońców, jego rodzice należeli do zespołu, ale czasem miał wrażenie, że ten cały patos jest absurdalnie komiczny. Tłumaczenie zresztą chyba w tym momencie i tak było zbędne, skoro już sama nazwa nic nie mówiła speedsterowi.
- Ten raczej się rozpaść nie chce na srebrne trzewiczki… - mówiąc to spojrzał na nieprzytomnego czarodzieja szturchając go butem. Nawiązywanie, chyba po raz kolejny, do Czarnoksiężnika z Krainy Oz było nie na miejscu, ale jakoś sam nie bardzo przejmował się powagą sytuacji. - …więc może znasz kogoś, kto zna kogoś, kto trzyma z kimś, kto może mi pomóc wrócić do siebie? – podniósł wzrok na bohatera, którym mniemał jest osobnik przed nim. Na dobrą sprawę mógłby biegać po mieście i szukać rozwiązania, ale po co zawracać sobie głowę, skoro miał do dyspozycji kogoś, kto miał w pakiecie usług pomaganie i znajomość tego świata.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pon Maj 21, 2018 9:12 am

Czy chciał czy nie - tutaj Hunter nie rozdawał autografów. Musiał się zacząć przyzwyczajać do tego, że nie otrzyma swojej dawki atencji, przynajmniej dopóki czegoś faktycznie nie zrobi, czegoś epickiego albo kozackiego, bo przecież taki Flash był całkiem lubiany nawet jeśli nic nie robił, a po prostu przebiegał pomiędzy ludźmi podczas patrolu miasta. Nie jego wina, że ludzie lubili takie popisy! Zwłaszcza małe dzieci i ich rodzice. W sumie, jak bohaterzenie nie wyjdzie, może zostanie animatorem?
- Brzmi raczej jak największe dupki Ziemi Zauważył tylko, patrząc na niego uważnie. Jeśli ktoś się nazywa najpotezniejszym bohaterem świata, jego ego musi być większe niż speedsterski głód, zdecydowanie.
Mimowolnie się zaśmiał, słysząc to nawiązanie, ale zaraz się ogarnął, sprawdzając własne obrażenia. Regeneracja zaczęła już działać, chociaż nadal było daleko do stanu wyjściowego.
- Tak się składa, że znam kogoś kto zna kogoś, znającego kogoś. A jeśli to nie wyjdzie i nikt nie będzie mógł ci pomóc, będziemy kombinować dalej. Tam skąd podchodzisz, macie S.H.I.E.L.D czy to nie twoje Kansas, Dorotko? - Uśmiechnął się do niego z całym swoim osobistym urokiem, jakiego nawet maska nie mogła ukryć.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   

Powrót do góry Go down
 
[2014] Liberty Island
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów :: Zakończone-
Skocz do: