IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2014] Liberty Island

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Hunter


Liczba postów : 21
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: [2014] Liberty Island   Pon Paź 30, 2017 10:15 pm

Nowojorska wyspa położona u ujścia rzeki Hudson w mieście Jersey City. Chyba największa trakcja turystyczna przyciągająca przede wszystkim ogromną babą w sukience, to jest Statuą Wolności.

Przełom stycznia i lutego na tym obszarze geograficznym nie należał do najcieplejszych, a mimo to wiele osób postanowiło i tak skorzystać z okazji i odwiedzić znajdujący się na wyspie pomnik ku czci wolności. Był to wiec stosunkowo dzień taki, jak inne. Nic nie zapowiadało zbliżającej się anomalii, którą był portal do innego wymiaru. Niewielki krąg o świetlistym obramowaniu utworzył się kilka metrów nad ziemią, a z niego wprost na śnieg wypadł łucznik.
Konsternacja ludzi wokoło na pewno nie miała granic, kiedy się okazało, że łucznik na dobrą sprawę jeszcze żył, co oznajmił podniesieniem się z ziemi i spojrzeniem w górę na znikający portal. Sam Nikolaja wpatrywał się teraz tępo w niebo nad nim i zastanawiał się, co się właśnie stało. Rozejrzał dookoła i cóż, nie musiał mieć sokolego wzroku, aby zauważyć, że coś jest nie tak.
- Kurwa. – zaklął szpetnie rozumiejąc dlaczego Polacy tak bardzo lubią to słowo. Wyrażało naprawdę więcej niż tysiąc słów, a obecnie był w niezłym bagnie, na które brakło jakichkolwiek innych opisów. Nie tylko wylądował w innym miejscu, ale i chyba innym czasie patrząc na jego bardziej jesienny strój. Wyjął z kieszeni kartę ID Mściciela i starał się skontaktować z kimkolwiek z drużyny, ale bezowocnie. Schował więc bezużyteczny przedmiot i rozejrzał się po gapiach.
- Do Avengers Palace, to w którą stronę? – spytał pierwszą lepszą osobę nawet nie myśląc o tym, że jest kolesiem pojawiajającym się znikąd i do tego uzbrojonym. Przywykł do bycia znanym bohaterem i jakoś nawet przez myśl nie przeszło mu, że mogłoby go wyrzucić gdzieś do odległej galaktyki, gdzie o Mścicielach nikt nawet nie słyszał. Bardziej drażniło go to, że jednak wybrali nazwę Palace dla swojej bazy operacyjnej…
Oby tylko nikt nie zadzwonił na policję, bo naprawdę nie miał ochoty tłumaczyć się ze wszystkiego. Z powodu braku odpowiedzi spróbował tym razem z komunikatorem Tarczy, ale tutaj słychać było jedynie jakieś trzaski. Sapnął więc podirytowany i przeszukał kieszenie. Nawet drobnych na prom nie miał! Westchnął ciężko i poprawił kaptur, bo jednak trochę było zimno! Może jednak poczeka na te policje? Na pewno narobił wystarczająco szumu, aby ktoś się nim zainteresował.





An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 124
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Pon Paź 30, 2017 11:19 pm

To miał być spokojny dzień. Było zimno, a więc bardzo niefajnie jak dla speedstera, więc naprawdę po cichu liczył na możliwość spędzenia dnia w bazie albo na komisariacie, udając zwykłego gościa. Nawet zaczął rozważać czy wpadnięcie do jakiegoś znajomego jest w porządku czy powinien się najpierw zapowiedzieć. Na razie jednak siedział w bazie SHIELD, zajmując się jedzeniem pączków i szukaniem istotnych informacji na temat poszukiwanego przestępcy, którego znowu miał sprawdzić jako Barry Allen - laborant. Niekiedy podzielność uwagi i dostęp do o wiele większych baz SHIELD były plusem, ale nie znaczyło to, że źle pracowało mu się na komisariacie. Co to, to nie. Miał właśnie sięgnąć po kubek z kawą kiedy po pierwsze zauważył coś dziwnego na jednym z ekranów, które chwilowo sobie przywłaszczył, a po drugie zarówno na policyjnej częstotliwości zaczęto coś mówić o tajemniczej anomalii jak i na prywatnej częstotliwości SHIELD. Westchnął ciężko, zrywając się od razu z miejsca i w ułamku sekundy wskakując w swój czerwony strój.
- Sprawdzę to i zamelduję. - Nie pytał o zgodę, oznajmił co zrobi. Znał procedury i nie było czasu na zastanawianie się nad słusznością działań. W końcu anomalia czasem mogła nawet zacząć koniec świata on już coś o tym wiedział. Przemknął przez miasto, zostawiając za sobą złotą smugę światła, nie zwolnił nawet gdy musiał przekroczyć wodę. Kwestia odpowiedniego odbijania się od powierzchni i był w stanie biec po tafli wody. Problem stanowiło zimno. Chociaż strój chronił przed temperaturą, nadal ją odczuwał w jakimś stopniu, a zimno i prędkość od zawsze były przeciwieństwami. Zatrzymał się dopiero kiedy zobaczył tajemniczego łucznika. Odrobinę przechylił głowę, analizując go w slow motion. Widział jednego w SHIELD, ale ten tutaj nie był do niego podobny. Poza tym, czemu miałby być?
- Kim jesteś i co ważniejsze, skąd jesteś?- Za dużo ludzi było wokoło, musiał więc zmienić głos oraz dla pewności rozmazać swoją twarz. Miał dużego hopla na punkcie prywatności i nie zamierzał jej tracić przez jakiś przedszkolny błąd. Powoli - jak na siebie - zbliżył się do mężczyzny, jednocześnie zgłaszając zniknięcie portalu. Obyło się bez końca świata! Na razie...



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków


Liczba postów : 19
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Wto Paź 31, 2017 6:42 pm

Pojawienie się Huntera uważnie obserwował pewien mężczyzna, stojący wśród tłumu jakieś trzydzieści metrów dalej. Na pierwszy rzut oka wydawał się dość zwyczajny. Krótko ścięte czarne włosy, okulary w rogowych oprawkach na prostym nosie, zza których niebieskie oczy przenikliwie śledziły poczynania łucznika, prosty, aczkolwiek wyraźnie skrojony na miarę garnitur. Jedynym, co się wyróżniało, była dziwna księga, którą trzymał pod pachą - oprawiony w skórę, podniszczony wolumin sporych rozmiarów ze złotymi narożnikami.
Mężczyzna zmarszczył brwi, jakby coś mu nie pasowało. Oczywiście wiele osób było teraz wyraźnie zdziwionych samym pojawieniem się Nikolai, ale zdawało się, że nie to stanowiło istotę rozważań czarnowłosego. Obserwując poczynania agenta, jeszcze bardziej się skrzywił i sięgnął do swojej książki, chwilę szukając konkretnej strony. Gdy tylko na nią trafił, przeczytał ją uważnie, znów spojrzał na Huntera... i ponownie w tekst. Powtórzył to jeszcze dwukrotnie, aż jego uwagę odciągnęło pojawienie się Flasha. Mężczyzn drgnął, wyraźnie zaskoczony, i popadł w konsternację. Nie spodziewał się tu żadnych służb ani bohaterów tak szybko! Przez chwilę zastanawiał się, co powinien zrobić. Szybko przekalkulował wszelkie za i przeciw, by zaraz przewrócić parę stron w swojej księdze i przeczytać pod nosem krótki tekst.
...i w tym momencie nad Flashem i Hunterem otworzył się kolejny portal. Tym razem nie wyleciał z niego żaden człowiek, a lew. Wielki, dziki kot, który spadł prosto na Nikolaję, rycząc ze strachu i złości.
Ludzie wokół od razu zareagowali paniką. Tak jak wcześniej wielu z nich po prostu spoglądało z pewnym zainteresowaniem na sytuację, a inni woleli się oddalić, by nie ściągać na siebie problemów, tak teraz praktycznie wszyscy zaczęli uciekać. Zaś nieznajomy mężczyzna przeklął szpetnie pod nosem, przewracając znowu kartki.


Kołczan Huntera zawiera: 1 x Natychmiastowo Nokautujący Pocisk Seby, 3 x Uber Trwała Kropelka Montażowa, 4 x Potężny Biały Moby Dick, 3 x Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia, 2 x Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja, 2 x Śliski Joe Na Rodeo, 2 x Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 21
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Sob Lis 11, 2017 9:09 am

Na szczęście Nikolaja nie był żadnym przestępcą władającym lodowymi mocami, ani tym bardziej mającego w kołczanie same zamrażające pociski. Swoją drogą, to brzmi jak ciekawy pomysł na strzałę! Nie bardzo wiedział po co miała mu się przydać, ale byłoby fajnie taką posiadać!
Ze speedsterami miał mało do czynienia. Nawet jeśli najbliższa rodzina jego przyjaciela składała się z dwóch irytujących urwisów nadużywających moce, to jedyna wiedza z nimi związana brała się z taktycznych sposobów pokonania takich, na wypadek jakichś ich morderczych zapędów. Dlatego też raczej nie mógł jakoś oponować przed obczajeniem go przez Flasha.
A kiedy ten już postanowił się na chwilę zatrzymać i odezwać odruchowo cofnął się łapiąc łuk oburącz gotowy do obrony. Teraz on przyjrzał się kolesiowi w czerwonym kondomie zastanawiając się czy gdzieś go już nie widział.
- Halo, a gdzie maniery? Wypada samemu się wpierw przedstawić. – powiedział nieco oburzony takim zachowaniem. Dopiero potem jakoś ruszyło go, że został uznany za randomowego anonima. Ale w końcu nie tylko on był dupkiem, ha! Opuścił łuk. Gdyby Czerwony Kapturek był zły zaatakowałby go bez ostrzeżenia.
– Zapomniałeś rutinoscorbinu, że jesteś taki niewyraźny? – spytał rozbawiony tym rozmazanym biegaczem, ale nim dodał coś jeszcze otworzył się kolejny portal. Zgodnie z ożywieniem gawiedzi powędrował spojrzeniem na to, na co sami patrzyli i dostrzegł… KOTA! Nim jednak przerośnięty kanapowiec na nim wylądował odskoczył w bok. Oby jego ulepszona zwinność i szybkość na coś się przydała!
Jeśli wiec nie wylądował przygnieciony ogromnym kociskiem, a speedster nie zdążył go ubiec, bo ci cholera do wszystkiego się rwali pierwsi, wyciągnął z kołczanu Potężnego Białego Moby Dicka i wycelował w maszkarę mając zamiar ją unieruchomić, nim rzuci się na kogoś.



An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 124
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   Sob Lis 11, 2017 2:37 pm

Lodowa strzała w żadnym wypadku nie brzmiała dobrze dla Flasha. Znając swoje działania i prędkość podejmowania decyzji, pewno złapałby taką strzałę i skończyłoby się to dla speedstera co najmniej źle. Nie chciał sprawdzać jak bardzo źle, więc dobrze, że łucznik nie miał takiej w zanadrzu. W końcu Allen był tutaj w pokojowych zamiarach. Jeszcze, a przynajmniej do czasu aż będzie musiał interweniować i wybić tajemniczemu gościowi z głowy jakieś durne akcje takie jak chociażby strzelanie do cywili czy wysadzanie miasta.
- Nie jestem tutaj po to, aby prowadzić dyskusje, więc z łaski swojej zacznij współpracować. - To miał być wolny, zimny dzień! Nie miał nic wpisanego w grafik, żadnego użerania się z kimś kto wyskoczył z jakiegoś portalu. Całkowicie zignorował jego słowa, nie wchodząc w tę dziecinną przepychankę, zamiast tego robiąc kolejny krok w jego stronę, kiedy otworzył się kolejny portal.
- Tego jeszcze brakowało...- Mruknął niechętnie. Nie lubił jakoś kotów, nie miał chyba do nich cierpliwości, albo one do niego. Od razu ruszył w stronę łucznika, planując go odsunąć, więc jeśli zdążył zanim on sam odskoczył, to go przesunął, a jeśli nie, stanął pewno niedaleko niego. Lew - jakkolwiek wielkim zwierzęciem by nie był - nadal nie był aż tak istotnym zagrożeniem. Problemem były wyłomy. Kolejny mógł przynieść im nawet T-rexa, musieli więc ustalić skąd się biorą. Na razie jednak trzeba było spacyfikować futrzaka. Nie czekał na decyzję Robin Hooda, zamiast tego biorąc się za tworzenie ściany sonicznej aby odizolować kota od reszty otoczenia, po cichu mając nadzieję, że spalanie kalorii oraz zimno nie zetną go z nóg zbyt szybko. W końcu, im zimniej tym trudniej radzić sobie przy pomocy prędkości.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2014] Liberty Island   

Powrót do góry Go down
 
[2014] Liberty Island
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: