IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 501
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Sob Lut 24, 2018 8:20 pm



Pomieszczenie w którym gwiazdy, mające zamiar stanąć przed kamerą i powiedzieć więcej o sobie, mogą się przygotować. Jest tu lustro, krzesło, duża przestrzeń oraz makijażysta sceniczny, który przygotuje cię do zaprezentowania się z jak najlepszej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Striker


Liczba postów : 9
Join date : 20/02/2018
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Sob Lut 24, 2018 9:49 pm

- Tak, mamo. Tak. Tak. Rety, przecież nie od dziś jestem w biznesie. Ciągle zadajesz te same pytania, do znudzenia. - chłopak trzymał w prawej ręce telefon przy uchu i rozmawiał ze swoją matką, która jednocześnie była jego menadżerem. Wszedł do pomieszczenia, od razu kierując się na jedno z wygodniejszych krzeseł.
- Okej. Przepraszam. Tak. Nawet podałem dłoń jakiemuś maluchowi. - założył nogę na nogę i wolną rękę oparł na oparciu mebla, obracając się na nim w stronę lustra. Początek rozmowy z rodzicielką zawsze wyglądał tak samo. Za każdym razem zadawała mu te same pytania. Czy się uśmiechnął. Czy powiedział coś miłego. Jak się zachował. A przecież on już doskonale wiedział, co i jak ma robić.
- Gadał coś o mojej bliźnie na oku. Chyba mu się spodobała. Nie, mamo! Nie chcę drugiej. Zwariowałaś? Mam nadzieję. No, okej. Zobaczymy się na obiedzie. Tak. Pa. - kliknął w końcu czerwoną słuchawkę, która się wyświetlała na ekranie i odetchnął, kładąc telefon na stoliku przed sobą. Wyciągnął nogi do przodu, prostując je i wychylił się lekko do tyłu w krześle, przymykając oczy. Czasem miał wrażenie, że oszaleje przez matkę. Nie był przecież już małym dzieckiem, nie musiała się tak przesadnie o niego martwić. Poza tym, trochę źle dobierała swoje zmartwienia. Jakoś nie przeszkadzał jej fakt, że pije alkohol pomimo bycia nieletnim. Fakt, wśród gwiazd to była norma, ale mimo wszystko. Mogłaby czasem okazać swoją troskę w odpowiedni sposób.
Zerknął na godzinę na swoim telefonie. Miał jeszcze sporo wolnego czasu. Program, w którym miał dać pokaz swoich mocy zaczynał się dopiero za trzy godziny. Czyli miał jakieś dwie tylko dla siebie. Mógł przejść się na miasto, wpaść do jakiegoś fast fooda. Najchętniej chyba by się wybrał do McDonalda. Na shake'a. Tak, to idealny pomysł. Podniósł się z krzesła i zgarnął z wieszaka swoją czarną kurtkę, zakładając ją na siebie i kierując się w stronę drzwi wyjściowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Phil Coulson


Liczba postów : 32
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Sro Mar 07, 2018 6:05 pm

Phil przejrzał dokumenty zebrane przez wywiad o młodym mężczyźnie mającym być nowym nabytkiem akademii. Przygotował się także oglądając kilka występów i wywiadów. Chciał lepiej poznać pana Sharpe’a, aby móc lepiej wpłynąć na jego osąd w podjęciu decyzji o przyłączeniu do S.H.I.E.L.D.
Co prawda dowiedział się na tyle dużo, by mieć świadomość iż nie będzie on materiałem na agenta. To nie był typ kogoś heroicznego, kto poświęciłby całe swoje życie dla dobra narodu i świata. Przynajmniej na razie Brandon sprawiał wrażenie bardziej narcyza zapatrzonego w siebie i robiącego wszystko, aby każdy zwracał na niego uwagę. Coulson mógł na razie jedynie przypuszczać, że jest to spowodowane tak naprawdę kompleksami, ale nie chciał niczego od razu zakładać. Wpierw musiał poznać tego młodzieńca osobiście i przekonać się na własnej skórze, jaki on jest.
Spokojnym krokiem przemierzał korytarze telewizji, wcześniej mając swobodne wejście dzięki odznace. Z jednej strony taka blaszka była wygodna, ale z drugiej… Myśl, że ktoś posiadałby ją, ale nie miał szlachetnych ideałów napawała go strachem. Po ostatnich wydarzeniach w superwięzieniach i rewelacjach z tym związanych mógł jedynie snuć niezbyt optymistyczne myśli, co by się stało, gdyby taki szpieg posiadał dzięki S.H.I.E.L.D. dostęp do wielu miejsc zakazanych dla postronnych ludzi.
Pogrążony tymi myślami dotarł aż do drzwi od pokoju za kulisami, gdzie natknął się na Brandona. Nie trudno było go nie rozpoznać nawet bez stroju używanego w telewizji.
- Pan Sharpe? – spytał oficjalnie stając w otwartych drzwiach i blokując niejako przejście mężczyźnie. Uśmiechnął się jednak delikatnie, ale pewnie od początku nie robił złego wrażenia komornika czy innego nieprzyjemnego typa. Niestety, jak pewnie Brandon mógł pomyśleć, żadnym agentem telewizyjnym też nie był. – Jestem agent Coulson ze Strategic Homeland Intervention, Enforcement and Logistics Division. – Pewnie bardziej znany był skrót tej organizacji, ale wypadało jednak podać bardziej formalną nazwę. – Czy możemy porozmawiać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Striker


Liczba postów : 9
Join date : 20/02/2018
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Pon Mar 12, 2018 1:50 pm

Najwidoczniej plan chłopaka odnośnie McDonalda i chwili spokoju musiał poczekać, odłożony chwilowo na bok. Ledwo zdążył otworzyć, a drogę mu zagrodził jakiś starszy, łysawy mężczyzna. Pewnie miał akurat zapukać do drzwi, a Brandon go wyprzedził. Przez głowę przemknęło mu pytanie odnośnie tego, kim może być nieznajomy i co tu robi, ale to szybko się wyjaśniło, gdy ten zwrócił się do niego. Ktoś miał do niego sprawę? Ciężko było mu ocenić, kim mężczyzna może być. Wyglądał dosyć... Normalnie.
Agent. A jednak. Tylko jakiego rodzaju? Ta cała nazwa, skąd pochodził mężczyzna, nic mu nie mówiła.
- To coś związanego z wojskiem? - zapytał, nie kojarząc nazwy zupełnie z niczym. Nie pamiętał, by gdzieś ją słyszał. Jednak słowa wyraźnie kojarzyły się z armią.
- Jasne. Ale nie za długo. Właśnie wychodziłem. - wolał uprzedzić mężczyznę, że nie ma zbyt wiele czasu. Szczególnie dla kogoś, kto nie był agentem telewizyjnym i był z organizacji, której nie znał. Jego czas byt zbyt cenny, by go marnować na pogaduszki o... Właściwie to nawet nie wiedział, o czym mają porozmawiać.
Cofnął się, odsuwając od drzwi nieco, by agent mógł wejść do pomieszczenia, po czym zamknął za nim drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Phil Coulson


Liczba postów : 32
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Pią Mar 16, 2018 9:01 pm

Na chwilę nawet przeszło mu przez myśl, aby cofnąć się instynktownie, kiedy drzwi gwałtownie się otworzyły nim jeszcze zdołał zapukać. Powstrzymał jednak ten odruch, a przeczucie, że nic złego mu nie grozi go nie zawiodło. Za drzwiami stał bowiem jedynie młody mężczyzna, z którym miał zresztą odbyć ważną rozmowę. Oczywiście spytanie o personalia było czystą formalnością. Zdjęcie umieszczone w aktach jawnie wskazywało na to, z kim ma rozmawiać. A dość specyficzne elementy wyglądu Brandona nie pozwalały go pomylić z kimś innym.
- Oczywiście. Nie mam zamiaru zabierać pańskiego cennego czasu. – powiedział z pełnym szacunkiem, chociaż w głębi przypuszczał, że to wyjście miało być jedynie w celach własnej uciechy, aniżeli ważnych sprawach wagi państwowej, w których poniekąd przyszedł Coulson. Wszedł jednak głębiej do pomieszczenia i odwrócił się do mężczyzny, ewentualnie podążając za nim wzrokiem, gdyby postanowił rozsiąść się na jednym z mebli.
- Przepraszam, oficjalnie wypada przedstawiać się pełną nazwą organizacji, chociaż lepiej znana i tak jest jako po prostu S.H.I.E.L.D., ale zgadza się. To faktycznie coś związanego z wojskiem. – uśmiechnął się ledwo i pozwolił dosłownie moment przyswoić Sharpe’owi uzyskane informacje.
- Nie będę więc przeciągał… Przybywam z propozycją. Moja organizacja pragnie, aby pan dołączył w jej szeregi. – Powiedział wprost, po co został wysłany. A przynajmniej większą część prawdy, bo w jego słowach czaił się pewien haczyk związany wpierw z ukończeniem Akademii Tarczy. Ale na razie tylko podał ogólne zagadnienie, a to od Brandona będzie zależało czy zgodzi się od razu, czy jednak Phil będzie musiał użyć siły argumentów, aby przekonać go do jedynego słusznego wyboru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Striker


Liczba postów : 9
Join date : 20/02/2018
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Nie Mar 25, 2018 1:51 pm

Brandon po zamknięciu drzwi od razu skierował się na krzesło obrotowe, na którym siedział wcześniej. Nie miał zamiaru stać podczas rozmowy. Nawet jeśli jego gość nie skorzysta z żadnego mebla, by przysiąść na chwilę. Rozsiadł się wygodniej, opierając ręce na oparciach i wpatrując się w starszego mężczyznę z niezbyt wielkim zaciekawieniem. Nie wiedział kim, nie wiedział po co przyszedł i pierwszy raz słyszał nazwę jego agencji. Strasznie długą nazwę swoją drogą. Póki co nic nie wzbudziło jego zainteresowania w tym spotkaniu.
Na słowo "shield" jego oczy wreszcie zabłysnęły zainteresowaniem. S.H.I.E.L.D. Ta znana organizacja wojskowa, broniąca Stanów Zjednoczonych. Tajna jeśli chodziło o ich członków, ale ludzie wiedzieli o samym jej istnieniu. I o ile pamięć go nie myliła to Avengers z nimi współpracowali. No proszę, nareszcie ktoś poza telewizją postanowił docenić jego talent.
- Więc... Chcecie, bym dołączył do waszego grona bohaterów? Mam tylko nadzieję, że nie działacie jak chociażby taki Daredevil, który kręci się po mieście, szukając złoczyńców? Próbowałem tego, szybko mi się znudziło. - machnął lekko ręką z cichym westchnięciem. Szukanie tych złych nie było zbyt ekscytujące. Co innego kiedy wiedziałby, gdzie ktoś atakuje i miał się tam wybrać. Taka akcja by mu pasowała.
Oczywiście jego niby to obojętne zachowanie było częściowo grą. Należenie do super tajnej organizacji byłoby ogromnym prestiżem. Nawet jeśli nikomu nie mógłby powiedzieć o tym, że do niej należy. Sam fakt wystarczył. Był tylko jeden malutki problem.
- Nie będę musiał rezygnować z moich występów? - zapytał, woląc już na samym początku poruszyć ten temat. Bardzo ważny temat. Nie mógł zrezygnować z jednej kariery dla drugiej. Jego matka na pewno sprawnie by zorganizowała wszystko, by jedno z drugim nie kolidowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Phil Coulson


Liczba postów : 32
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Wto Kwi 24, 2018 8:09 am

Nie wymagał od swojego rozmówcy stania, nawet z przyjemnością przyjął fakt, że ten jednak usiadł. To mogło oznaczać szczerą chęć wysłuchania propozycji, zamiast szukania co chwilę wymówki do wyjścia. Tego typowego dla nastolatków przebierania nogami, kiedy im się gdzieś śpieszy, a muszą wysłuchiwać gderania swoich mam. I nawet jeśli spojrzenie Brandona z początku nie wskazywało na zbyt entuzjastyczne nastawienie, to po chwili chyba już całkiem przyciągnął jego uwagę. Ale trudno się dziwić, w końcu nie każdy ma okazje słyszeć, że właśnie do niego przyszedł agent tak renomowanej organizacji. I to bynajmniej nie z powodu zakucia w kajdanki za naruszanie prawa…
- To będzie w przyszłości jedynie zależało od pańskiego wyboru. Moją propozycją jest jedynie dołączenie do ośrodka szkoleniowego, które zapewni panu odpowiednie przeszkolenie w posługiwaniu się wybitnymi umiejętnościami. – Nie wymagano od uczniów walki ze złem i występkiem, ale na pewno Fury ucieszyłby się z kolejnego agenta o niewiarygodnych mocach. Nie zmuszał jednak przynajmniej w tej wersji małoletnich do walki w imię sprawiedliwości, nawet pod groźbą zaszczucia ze strony rządu. Tutaj chodziło jedynie o zapewnienie bezpieczeństwa osobom postronnym.
Drugie pytanie było nieco trudniejsze. Coulson domyślał się, że kariera zawodowa jest dość istotna dla Brandona, ale w przypadku nauki potrzebne było chwilowe zatrzymanie tych występów dla dobra ogółu. Problemem stawało się to, że chłopak przed nim negatywnie podszedłby do takiego zakazu.
- Tylko z początku. – przyznał szczerze, ale kontynuował dalej zanim Sharpe od razu zniechęcony przegnałby go precz. – Jednak w zamian, po takim szkoleniu, mógłby pan wrócić w naprawdę wielkim stylu, bogatszy o świeży i bardziej widowiskowy repertuar. – Nie wiedział, co nauczyciele S.H.I.E.L.D. szykują dla swoich podopiecznych, a moce Brandona były unikatowe, ale na pewno uda się wymyślić coś, aby nie zrobił ludziom krzywdy i jednocześnie rozwinął się o nowe zdolności. – Proszę się nad tym zastanowić, panie Sharpe, mógłby pan na przykład połączyć swoje moce z niebagatelnymi umiejętnościami sztuk walki. – zachwalał dalej dołączenie do organizacji i korzyści płynące z tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Striker


Liczba postów : 9
Join date : 20/02/2018
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Wto Maj 22, 2018 9:09 pm

Ośrodek szkoleniowy. A więc nie bezpośrednio organizacja tylko na początek coś w rodzaju... Szkoły. To chyba było najlepsze określenie na to, gdzie chcieli go wziąć. Szczerze to nie był zaskoczony tym. Nie ważne jak wielkie mniemanie miał o sobie, łatwo było się domyślić, że coś tak ważnego jak Tarcza nie przyjmuje do siebie członków ot tak, po prostu. Osoby pewnie musiały się wykazać i rozwinąć swoje umiejętności do odpowiedniego poziomu.
Rozbawiło go nieco sformułowanie wybitne umiejętności. Zapewne mężczyzna miał na myśli jego moce. Nauczyć się posługiwać nimi? Już dawno się tego nauczył. Miał je pół życia, wiedział jak działają i co może z nimi zrobić. Potrafił już sporo i ciągle się rozwijał, nawet jeśli sam nigdy by nie pomyślał o wstąpieniu do jakiejkolwiek organizacji dla bohaterów. On bohaterem. To brzmiało dosyć zabawnie. Bohaterzy mieli sławę, ale on już był sławny. Mógłby być jeszcze bardziej.
- Mam moje moce od dziecka. Wiem, że nie rozwinąłem ich w stu procentach, ale raczej mam je opanowane w wystarczającym stopniu, bym nie musiał rezygnować z żadnego spotkania. Ułożenie odpowiedniego grafiku dla mojego menadżera to żaden problem. - jeśli organizacja była naprawdę zainteresowane Brandonem i sprawdziła go dokładnie, to Coulson powinien wiedzieć, że menadżerem chłopaka była jego matka, a tej kobiety na pewno nie przegada. Striker nie mógł przed nią ukryć faktu, że agent go odwiedził. A ona już zorganizuje wszystko tak, by jej syneczek nie stracił nic przy nowym układzie.
- Być może coś by się przydało ze sztuk walki choć moje moce służą do atakowania z dystansu głównie. - skinął lekko głową. To też matka mogłaby mu już dawno załatwić. Lekcje karate czy innego judo. S.H.I.E.L.D. zapewne miało własne treningi w wybranych sztukach walki. Wystarczyłoby pewnie wybrać sobie jedną konkretną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Phil Coulson


Liczba postów : 32
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   Yesterday at 4:12 pm

Szkoły, jednak nie byle jakiej. Nie chodziło tutaj nawet o kursy z jakąś zaprzyjaźnioną firmą, ale o należenie do Akademii S.H.I.E.L.D., która bezpośrednio powiązana była z całą organizacją. Pomimo nazywania tego szkołą, czymś jedynie przygotowującym, to na pewno w CV figurowała nazwa organizacji, która śmiało mogłaby w potrzebie potwierdzić komukolwiek ukończenie kursu przez pana Sharpe’a. A samo to mogłoby być już niezłym sposobem wyrobienia sobie renomy wśród mediów.
Zaś jeśli faktycznie chciałby jednak pójść tą ścieżką kariery, bo nigdy nie wiadomo, co może się odwidzieć w ośrodku odwiedzanym nawet przez współczesnych bohaterów, to na pewno i organizacja znalazłaby miejsce dla takiego człowieka. Jako pełnoprawnego agenta. Chociaż to wiązałoby się z ograniczeniem obecnej sławy… Na razie jednak chodziło tylko o szkolenie.
- Może dojdziemy do kompromisu? Nie jestem upoważniony, ale specjalna komisja na pewno oceni pana opanowanie mocy podczas wstępnego testu i wtedy będzie można nie tylko ustalić czy może pan występować publicznie, ale nawet od razu dopasować grafik pana szkoleń i występów w razie możliwości dalszego wykonywania zawodu. – zaoferował chcąc pójść jednak na ugodę, ale jednocześnie niczego nie obiecując. To od innych osób będzie zależeć czy będzie miał możliwość dalszych występów, ale jeśli panuje nad mocami tak, jak myśli, to na pewno nie będzie miał problemu z udowodnieniem tego. A test początkowy i tak musiałby przejść dla ustalenia konkretnego poziomu dla uwzględnienia dalszych nauk.
- Sztuki walki to tylko jeden z elementów nauki… Nie mogę obecnie zdradzać nic więcej, ale jestem pewien, że uda się panu dzięki temu rozwinąć się i być jeszcze bardziej efektownym. – Pewnie wszystko zależało od kreatywności, a kto wie jak wiele taka organizacja może wnieść samym szkoleniem, aby pomóc w dodaniu do występów świeżości i innowacyjności.
Wszystko teraz jednak leżało w rękach chłopaka. Właściwie w rękach jego i jego menadżera w postaci matki, która była zarazem osobą odpowiedzialną prawnie za Brandona.
- Oczywiście nie musi odpowiadać pan już teraz. Rozumiem, że musi pan się skonsultować z… Menadżerem. – mówiąc ostatnie słowo uśmiechnął się tajemniczo, wiedząc oczywiście kim jest dla chłopca. Wyjął z wewnętrznej kieszeni marynarki wizytówkę z logo organizacji, jego imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu i mailem po czym mu ją wręczył.
- W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości proszę pisać lub dzwonić. Na pewno odpowiem na nie, jak najszybciej. – zapewnił z całą oficjalną otoczką i kiedy mężczyzna przyjął kartkę skłonił się lekko.
- Nie będę zatem już więcej zajmował panu czasu, jestem pewien, że ma pan jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. Mam nadzieję, że będziemy jednak mieli przyjemność jeszcze się spotkać, zatem… Dowidzenia, panie Sharpe. – Odwrócił się na pięcie i wyszedł zostawiając go samego z przemyśleniami.

ZT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej   

Powrót do góry Go down
 
Pokój za kulisami telewizji śniadaniowej
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Kalifornia :: Los Angeles-
Skocz do: