IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 Pokój Taskmastera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Pokój Taskmastera   Nie Cze 04, 2017 8:20 pm

Zwyczajny, niczym niewyróżniający się pokój jednoosobowy w męskim dormitorium, gdzie aktualnie znajduje się kwatera główna budzącego grozę w superbohaterskim światku najemnika - Taskmastera. Utrzymany niepokojąco schludnie, wygląda jak miejsce gdzie mężczyzna zatrzymał się tylko na chwilę w przerwie między podróżami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Nie Cze 04, 2017 8:49 pm

Jakiś czas po rozmowie z Profesorem i odebraniu kluczy do swojego nowego pokoju, Tony siedział na zaścielonym przedtem łóżku. Zdjął praktycznie cały strój, może za wyjątkiem maski i jednoczęściowego ubrania wewnętrznego. Elastyczny spandex zaciskał się na jego ciele, bardzo podkreślając wyrobioną muskulaturę.
Broń położył na łóżku, obok wstępnie poskładanej zbroi. Aktualnie zaś kończył redagować swoje aktualne położenie w kierunku Centrali po drugiej stronie nadajnika.
-Także, teraz jestem w pokoju- powiedział i przeciągnął się. Miło było raz na jakiś czas zdjąć to całe żelastwo. -Pewnie na przełomie dzisiaj-jutro zrobi mi te badania, do tego czasu mogę się nacieszyć minutką spokoju. A może i później też, jak będę tutaj miał jakąś robotę? Brzmi przyjemnie.
-Ehe- odburknęła Centrala. Chyba też była zadowolona z tego stanu rzeczy.
-Mogłabyś mi sprawić jeszcze jedną przysługę?- mruknął. -Będę potrzebował paru rzeczy, żeby się tutaj po okolicy poruszać jak człowiek. Jakbyś mogła mi kupić jakieś ubrania, pakiet takich normalnych, codziennych plus parę koszul. Do tego laptop, byle jaki. Ważne, żeby internet chodził. Płać z mojego konta... a to, w sumie możesz poszaleć z tym lapto...
Nagle po drugiej stronie odezwał się dzwonek do telefonu Centrali. Charakterystyczny rytm na pianinie oznaczał, że dzwoni jeden ze stałych zleceniodawców.
-Czekaj sekundę- powiedziała, po czym ucięła kontakt. Przez parę minut Tony tak sobie siedział, myślał i bawił się drobiazgami które wpadły mu w ręce. W końcu wyciągnął papierosa i zapalił go w pomieszczeniu, z ulgą wciągając haust tytoniowego dymu do zniszczonych płuc. Buchnął nim niczym smok, a potem otworzył okno na oścież, żeby wszystkie kłęby mogły swobodnie wylecieć. Wtedy odezwała się Centrala.
-Tasky, pracę masz- powiedziała stanowczym tonem.
-Miałem nadzieję na luźniejszy moment- na kilka sekund zamilkł, wyciągnął papierosa spomiędzy zębów. I wybuchł. -I wtedy właśnie, kurwa, musi ktoś zadzwonić, że potrzebuje, żebym wyprowadził mu psa! Czy coś w tym stylu. Zawsze dzwonią o takie pierdoły.
-Nie gorączkuj się tak. Dzwoniło A.I.M, a zadanie powinno zamknąć się bez wychodzenia z Salem. Nadal zły?
-Mów.
-To dobrze, bo tak serio to może się kojarzyć troszkę z wyprowadzaniem psa. Musisz znaleźć jednego człowieka i doprowadzić go do laboratorium pszczelarzy. Koleś nie ma supermocy, po prostu im czymś podpadł i chcą poeksperymentować. Data to jakoś teraz. Płacą 20 tysięcy dolarów do ręki, akurat ci starczy na te drobne wydatki które zapowiadałeś- nabrała powietrza w płuca. -To jak?
Taskmaster wstał, pociągnął z papierosa i uniósł własny napierśnik z łóżka. Przejrzał się w wypolerowanym na błysk kevlarze i skrzywił z niesmakiem.
-Daj mi dziesięć minut i opowiedz mi, jak ten nieszczęśnik wygląda...
Wcisnął się na nowo w pełen strój i zagasił papierosa na futrynie drzwi od strony niewidocznej przez wchodzących do pokoju. Potem wyszedł, zamknął za sobą drzwi i bez wahania wypadł z budynku.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 13, 2017 8:30 pm

Po szybkich zakupach w centrum Salem, Tony powrócił do Instytutu. Przekradł się do swojego pokoju jak najciszej, nie chcąc obudzić żadnego z już śpiących dookoła uczniów. Domknął drzwi, nie blokując ich jednak przy pomocy klucza.
Już dawno zakończył rozmowę z Centralą. Musiał raz na jakiś czas dać kobiecie chwilę dla siebie, żeby przynajmniej mogła się porządnie wyspać. Tym bardziej, że w dalszym rozrachunku to ona zatrudniała jego, a nie odwrotnie.
Zdjął z siebie cały sprzęt, włącznie z maską, a następnie starannie złożył go na łóżku. Pozbył się wewnętrznego wyściełania pancerza i stopniowo wkładać najpierw bieliznę, a potem całej reszty świeżo zakupionych ubrań. Starał się wyglądać jak najbardziej cywilnie, przy jednoczesnym zachowaniu pewnej praktyczności. Zainwestował więc w całą masę odzienia sportowego, lekkich t-shirtów i krótkich spodenek. Kupił porządne buty, kilka zestawów koszul na ważniejsze okazje. Momentami zastanawiał się nawet nad marynarką z zestawem krawatów, ale uznał, że byłaby to przesada. Nie próbował przecież ustatkować się tutaj na stałe, a tylko przeżyć przez najbliższe parę tygodni podczas pomagania Profesorowi.
Na wieczór zdecydował się założyć jeden z zakupionych podkoszulków do biegania i dres. Tak właśnie uzbrojony pochował co miał do szafy, po czym oparty na oknie zapalił papierosa. Zaciągając na zmianę tytoniowy dym i rześkie, prowincjonalne powietrze, relaksował się w jeden z niewielu sprawdzonych sposobów.
Amnezja nigdy bowiem nie pochłaniała nałogów, ani zdolności niezbędnych do życia, jak oddychanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deadpool


Liczba postów : 23
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Pon Cze 19, 2017 5:47 pm

Prawdopodobnie godziny odwiedzin są inne, ale Deapool nigdy nie trzymał się konwenansów i na przekór światu robił to, co chciał i kiedy chciał. A obecnie miał ochotę spotkać się z dawnym kolegą najemnikiem, aby powypominać mu większy poziom reputacji… Wade… To ja jestem od pisania, won od klawiatury! Zresztą i tak wszyscy wiedzą, że przychodzisz tutaj, bo mieszkasz pod łóżkiem Wolverine’a…. Ekhm…
Zatem późny wieczór lub raczej pasowałoby określenie tej pory, jako wczesna noc. Większość uczniów spała, co starsi zajmowali się sobą nawzajem, a nauczyciele w końcu mieli okazje odpocząć. Właśnie w takim spokojnym czasie najemnik w czerwono-czarnym lateksie niczym ninja przekradał się przez zielony teren otaczający budynek szkoły. Niesłyszalnie, niewidzialnie i niewyczuwalnie… No chyba, że dla Xaviera… zakradał się coraz bliżej i bliżej. Niczym kot wspiął się na dach budynku i zwinnie niczym mysz przebiegł po nim w odpowiedni punkt, aby zaczepić linę i spuścić się po niej głową w dół niczym pająk wprost… do okna Taskmastera.
Niespodziewający się niczego Tony, który spokojnie palił sobie papierosa mógł przed sobą ujrzeć powoli zsuwającą się zamaskowaną twarz starego kumpla.
- Wiesz, że palenie zwiększa ryzyko zachorowania na Wielkiego R? Moja rada, lepiej to rzuć nim nie jest za późno. Nie żebym bał się bał drugiego takiego jak ja, bo to niemożliwe, ale raczej trudno normalnemu człowiekowi przeżyć długo z taką chorobą. - Zaczął monolog pewnie nawet nie zważając na reakcje bruneta. - Wiem, wiem… Jesteś wzruszony moją pamięcią i tym, że odwiedzam cię w tym ośrodku karnym dla obrzydliwie dobrych dzieciaków. Tylko nie płacz, nie mam przy sobie żadnej chusteczki, a rękawa do smarkania ze wzruszenia ci nie dam. Spandex to drogi materiał i nie chce mieć go w gilach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Pon Cze 19, 2017 6:29 pm

Słysząc jakieś szelesty w krzakach, nawet nie odwrócił w tamtą stronę wzroku i zbył zaniepokojenie cichym mruknięciem. Na pewno po okolicy grasowały jakieś koty, psy, czy zdziczałe świnki morskie których nie obchodziła cisza nocna dookoła Instytutu. Z pozoru nie było się czym przejmować.
Do momentu, gdy tuż przed jego twarzą pojawiła się przedziwna, czerwona maska. Jej właściciel, wygięty chyba w dość nienaturalnej pozycji, z wejścia zaczął mówić do Tony'ego jakieś pierdoły o raku i rękawie, w który mógłby się wypłakać. Odskoczył od okna jak oparzony, w jednym susie doskakując do swojego poskładanego na łóżku pancerza. Nie spuszczając intruza z oczu, dobył jednego ze swoich pistoletów i wycelował prosto w niego.
-Kim ty do cholery jesteś?- zapytał. Zarówno jego wyraz twarzy, jak i wyciągnięta poziomo wolna ręka sugerowały, że był mocno zmieszany. Mężczyzna powitał go jak starego znajomego, co nie było rzadkością w życiu Taskmastera. Zawsze jednak miał przy sobie Centralę, która na bieżąco wyrównywała mu braki w pamięci.
Ale w momentach takich jak ten, był zmuszony improwizować. W czym, trzeba powiedzieć sobie jasno, za dobry nigdy nie był.
-I jak ci się udało wyminąć zabezpieczenia?- zaimprowizował po chwili oddechu. -Na pewno jakieś mieli, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deadpool


Liczba postów : 23
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 20, 2017 1:07 pm

To szkoła dla mutantów, więc pewnie jakieś zmutowane świnki morskie biegające po okolicy nie byłyby dla nikogo czymś dziwnym . Niestety obiektem robiącym hałas wyłapywany tylko przez kogoś tak uzdolnionego, jak Taskmaster był… inny najemnik. Który właśnie teraz wisiał sobie głową w dół za oknem. I faktycznie nie była to najwygodniejsza z pozycji.
- Jak Spider-Man może tak w ogóle egzystować… Krew mi już zalewa mózg i to boli. – odparł zamyślony Deadpool i zwinnym saltem wylądował w słowiańskim przykucu na parapecie. Niestety źle obliczonym ruchem, bo wylądował tyłem do pokoju. Drapiąc się chwilę po głowie i zastanawiając, gdzie zgubił się jego rozmówca usłyszał głos za sobą. Natychmiast odwrócił i proszę, zguba się znalazła!
- Ja? Jestem Deadpool. Spokojnie, nie przyszedłem po żaden odbiór długu. No… chyba, że masz akurat te pięć dolców, które pożyczyłem ci na tajskie dziwki w China Town. – Mimo wszystko było to aż całe pięć dolarów, które dla kogoś, kto zarabia po kilkanaście tysięcy od zlecenia było majątkiem. Ale ja się nie czepiam z moją biedną pensją 1800 złotych na miesiąc…
- Dlatego stać cię było na tablet? – Wade odwrócił się w stronę ekranu przyglądając się userce, która ani trochę nie była zadowolona kolejnym wypominaniem jej tego, że kupiła sobie po prostu lżejszy środek komunikowania się z ludźmi przez Internet. Zaraz jednak najemnik z nawijką odwrócił się do Tony’ego i zastanowił nad tymi zabezpieczeniami? – Mieli? – znów zwrócił się do userki, która tylko rozłożyła ręce w niewiedzy. Nie zna się na X-Mansion! Sam Deadpool machnął ręką wracając do bardziej realnego dlań rozmówcy. – Imperatyw. Nawet jakby mieli, to mogłem je ominąć dla możliwości swobodnej rozmowy. Magia RPgów… Ale to nieważne! – Wskoczył do środka i wszedł głębiej nie zważając na nerwową postawę przyjaciela jednocześnie rozglądając się po czym zagwizdał. – Całkiem przytulna cela. Jest tutaj chociaż wi-fi? Jeśli nie to mogę ci załatwić kilka świerszczyków na samotne noce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 20, 2017 1:22 pm

Gdy tylko zdołał objąć wzrokiem większą część sylwetki "gościa", Fotograficzne Refleksy zaczęły działać. Podziałały trochę, mrowienie z tyłu głowy najemnika narastało. Jak już wzrosło do punktu krytycznego, nagle zniknęło. Moc Tony'ego była bezradna wobec tego całego Dedpola. Co to mogło oznaczać? Czy był robotem? A może kosmitą którego spektrum działań wykraczało poza zasięg podświadomości? Jeśli tak, to zdecydowanie nie zajmował miejsca na podium najbardziej morderczych obcych, których Tasky w swoim życiu napotkał. Przy swoim przyjaznym nastawieniu, nie był nawet w pierwszej dziesiątce.
Opuścił pistolet i wyciągnął drugą rękę, zbliżając się do przybysza.
-Tony Masters, pseudonim Taskmaster- powiedział poważnym tonem, lustrując maskę rozmówcy. Był przekonany, że kiedyś wiązały się z nią silne emocje. Walczyli ze sobą? A może byli przyjaciółmi? Pytania narastały, a instynkt wskazywał na to, że obie odpowiedzi były poprawne. -Znamy się, co nie? Wybacz, ale moje problemy z pamięcią...
Nie tłumaczył się długo. Jeśli Najemnik z Niewyparzoną Gębą naprawdę go znał, doskonale wiedział o co chodzi.
-Wi-fi? Kurwa, mam nadzieję, że mają- dorzucił na koniec. Postanowił też skomentować tekst o tablecie. -Zamówiłem sobie laptopa, nawet niezłego. Głupio będzie, jak będę musiał jeszcze bulić za router.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deadpool


Liczba postów : 23
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 20, 2017 3:23 pm

W pewnym momencie Wade wepchnął swój tyłek w okienko pisania Taskmastera i bezczelnie poprawił swój pseudonim na Deadpool zamiast Deadpol i wrócił na swoje miejsce.
Tasky zdziwiłby się z jak morderczym człowiekiem ma do czynienia. Jednak ta chęć zabijania objawiała się u Deadpoola raczej wtedy, kiedy miał okazje na tym zarobić. Natomiast nikt zlecenia na Mastersa mu nie dał, więc na razie nikt nie ma się o co martwić. Bo nawet dla Wade'a kłopotliwa byłaby taka walka... Może miał przewagę mocy i szalonego stylu walki, lub jego braku, i zabawa z kimś na poziomie jest fajna, ale nie śpieszno mu było do nawalania się po mordzie w bardziej realnym niż Tekken świecie... W końcu przybył tu w celach towarzyskich! Nie komentując zabawek, które gospodarz opuścił zastanowił się teraz dogłębniej nad przedstawieniem się Tony'ego. Gdzieś w głowie Wade'a mały chomiczek zaczął przebierać nóżkami w swym kołowrotku, aby tania bazarowa żarówka zaświeciła mu się nad łebkiem. W tym czasie na masce Deadpoola zarysował się wyraźny kształt zastanowienia w postaci zmarszczki między oczami, które nieco też się zwęziły podczas przypatrywania się w mężczyznę. Tak, to jest ten moment, gdzie normalny człowiek zastanawia się, jak to w ogóle możliwe...
- No tak! krzyknął olśniony, kiedy Tony wyjawił mu swój problem z pamięcią. Pewnie sam nie zauważał tego, bo Centrala zawsze oznajmiała kim jest ten seksowny amant z... Wade... To ja tutaj piszę posty. Zatem oznajmiała kim jest ten upierdliwy gaduła.
- Można powiedzieć, że łączy nas po wiele bardziej intymna więź, chociaż ja wolę bardziej futrzastych. Ale to nic personalnego. I właściwie jakby się tak zastanowić to wisisz mi dwie dychy. Wyciągnął dłoń do drugiego najemnika i korzystając z jego amnezji chcąc wyłudzić kasę na burrito. - A laptop to bardzo mądry zakup. I wiesz, jak jednak będziesz kupował to podaj mi hasło. Mam nadzieję, że będę mógł złapać zasięg spod łóżka współlokatora... Ale nadal nie powiedziałeś, co tutaj robisz? Masz kogoś sprzątnąć? Byle nie psorka... Za dużo tu fanów cheriki. Zlinczowaliby cię bez sskropułów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 20, 2017 4:08 pm

A jednak, przyjaciel z dawnych lat! Tony zarumienił się, jak zwykł to robić w przypadku jakiejkolwiek większej, towarzyskiej wtopy związanej z brakami w jego pamięci. Odłożył pistolet i sięgnął do portfela. Szybko wyciągnął zeń dwa banknoty i wręczył je bez słowa Wade'owi. Lubił być kwita ze starymi znajomymi, na wypadek, gdyby ich następne nieoczekiwane spotkanie miało nastąpić na polu walki albo nawet łożu śmierci. Bo i tak bywało.
-Trzymaj- powiedział, tłumiąc śmiech. -W imię naszej intymnej więzi.
Wysłuchał następnej wypowiedzi i przytaknął.
-Jestem tu, bo szukam pomocy w związku z moją amnezją. Usłyszałem, że Xavier dobrze sobie radzi z takimi sprawami, to przyszedłem. Żadna tajemnica- oznajmił, wzruszając ramionami. -Ale jakoś tak wypadło, że miałem zlecenie dosłownie kilka alejek dalej, robiłem dla A.I.M. Czyli podróż trochę prywatna, trochę zawodowa.
Cofnął się wgłąb pokoju, papierosa zagasił na futrynie. W tym samym miejscu, co kilka poprzednich. Potem bezceremonialnie zrzucił swój pancerz z łóżka i wskazał Deadpool'owi.
-Jak chcesz, to siadaj. Gość w dom, mi casa es su casa, wiadomo...- machnął ręką. -Nie mam nic mocniejszego, ani nawet żarcia. Ale nie jest jeszcze tak późno, a mnie nic tu nie trzyma. Jak masz chwilę, moglibyśmy się przejść, um, "nadrobić zaległości"?
Raz jeszcze zmierzył go wzrokiem. Fotograficzne Refleksy nadal dziwnie reagowały na jego widok, ale na razie postanowił je ignorować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deadpool


Liczba postów : 23
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 20, 2017 7:23 pm

Deadpool nieco inaczej odebrał ten rumieniec, a tym bardziej chcąc zawstydzić Tony'ego nie omieszkał i nie skomentować tego stanu w sarkastyczny sposób. Oczywiście w pełni świadom swojej premedytacji!
- Och, proszę, wyglądasz jak urocza dziewica z tymi czerwonymi policzkami. Ale jestem delikatny i nie musisz się niczego wstydzić przed tatusiem-Deadpoolem. – powiedział troskliwie z bliska przyglądając się twarzy drugiego mężczyzny i zaraz szybkim ruchem zgarnął banknoty z jego ręki. Niestety zamiast wyrzutów sumienia miał przemyślenia odnośnie tego, jak często takie blackout'y się zdarzają, a co za tym idzie, co jaki czas mógłby od Mastersa wyciągać dowolne sumy pieniędzy. Na pewno wyleczenie przez profesorka nie byłoby na rękę Wade'owi, ale chyba w najemniku z nawijką nie było tak dużo skurwysyństwa, aby jakoś odciągać Tony'ego od specjalistycznej pomocy.
- Tylko lepiej żeby psorek nie dowiedział się jak zarabiasz na czynsz, bo wywali cię stąd szybciej, nim zdołasz wymówić słowo konstantynopolitaneczka. – Ostrzegł za wczasu, bo raczej profesja najemnika nie jest tym, co przypada do gustu hipisom. Natomiast na gest Taskmastera w cywilu jedynie uniósł brew.
- Z tego co widzę na razie chyba masz chrapke na mnie! – rzucił zalotnym głosem i korzystając z udostępnionego mu miejsca padł na łóżko w dość prowokacyjnej pozie, czyli na plecach nieco unosząc się na opartych ramionach i z rozchylonymi nogami eksponując swoje walory. - Bierz mnie, tygrysie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Wto Cze 20, 2017 7:42 pm

-Coś już mu na ten temat mówiłem...- Tony przewrócił oczami na wspomnienie ostatniej rozmowy z Profesorem. Chociaż oszczędził mu sporo szczegółów, to już wtedy wydawał się delikatnie obrzydzony opisem profesji.
Następne wydarzenia potoczyły się tak szybko, że rzeczywiście nie zdołałby wypowiedzieć w międzyczasie słowa "Konstantynopolitańczykowianeczka". Deadpool rzucił się na łóżko i rozłożył nogi w obscenicznej pozie.
Wciąż nieufny Taskmaster zrewidował jednak swoją decyzję sprzed jakichś trzech minut i podniósł pistolet. Miał poważne wątpliwości, czego może się spodziewać po podrabianym Spider-manie i nie miał najmniejszego zamiaru dać się przez to podejść.
-Co?- te słowa były pierwszą, naturalna reakcją jaka przyszła mu do głowy. -Nie wmówisz mi, że nasza relacja była AŻ TAK intymna. Nie ma opcji. Nie zgadzam się.
Tupnął nogą. Był zdenerwowany na siebie samego nie mniej, niż na Wade'a. W końcu, sam musiał mu dać wcześniej jakieś podstawy do takiego zachowania. On nie mógł tak sam z siebie...


Ostatnio zmieniony przez Tony Masters dnia Czw Cze 22, 2017 10:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deadpool


Liczba postów : 23
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Czw Cze 22, 2017 6:27 pm

Gdyby tylko Taskmaster pamiętał, że przy Deadpoolu można spodziewać się wszystkiego… No, wszystkiego z wyjątkiem logicznych i normalnych zachowań… A pociski Wade’owi nie straszne. Co najwyżej Tony będzie musiał sobie zmieniać pościel przy ewentualnym postrzeleniu drugiego najemnika. Chociaż trudniejsze będzie wyjaśnienie w pralni skąd tyle krwi… W razie czego Wade zna świetny sposób na odplamianie!  
- Lubisz ostre gierki? – zażartował wskazując skinieniem głowy na broń, ale zaraz widząc pozostałą reakcje nieco zmarkotniał. Ale dosłownie na moment. Usiadł już normalnie po turecku poprawiając katany, które teoretycznie w poprzedniej pozycji wbijały się w bardzo złe miejsca. – Właściwie to nie, ale wcale bym nie pogardził twoim sprzętem w moim seksownym tyłku. – Przyznał otwarcie, jawnie i bezczelnie przyglądając się teraz kroczu Taskmastera. Zamyślił się na chwilę na tym widoku po czym podniósł wzrok na twarz gospodarza.
- Uwierz, nie pożałowałbyś! Jestem demonem seksu. Jak byśmy skończyli wzywałbyś egzorcystę do mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Czw Cze 22, 2017 10:39 pm

Spojrzał na Deadpoola. Potem na swoje krocze. Następnie znowu na Deadpoola. Okulawione Fotograficzne Refleksy może i nie potrafiły przeanalizować jego ruchów, ale nie ustawały w próbach zeskanowania ich. W efekcie Tony widział jak na dłoni, że reakcje Wade'a są szczere i te całe zaloty nie są efektem jakiegoś głupiego żartu, a prawdziwej intencji.
-Nie, nie, nie- dyplomatycznie pomachał rękami przed siebie. -Musisz przeboleć, ale seksiku nie będzie. Spróbuj, jak znowu cię zapomnę, zawsze jest jakaś szansa...
Urwał wątek i metaforycznie ugryzł się w język. Udzielało mu się przerośnięte libido rozmówcy, cholera wie czy nie wskutek połowicznego działania Refleksów. Czuł jak całe jego ciało wypełnia biologiczna chęć spółkowania, tępiąca zmysły i przygaszająca zdrowy rozsądek.
-Może zamiast egzorcysty zadzwonimy po kogoś innego? Po dziewczynki na przykład?- uśmiechnął się nienaturalnie szeroko. -Nie wiem, musi być w Salem jakiś dom towarzyski, czy coś w tym stylu.
Po umyśle najemnika przebiegła też myśl o nawiązaniu kontaktu z jakimiś starszymi uczennicami Xaviera, ale szybko ją zbył. Nie był aż tak zdesperowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Charles Xavier
*Rejected*

Liczba postów : 32
Join date : 04/04/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Sob Cze 24, 2017 12:25 am

Charlie… siedział. Siedział w swoim gabinecie i wzdychał. Wzdychał, gdyż namowy Hanka dotyczące podniesienia systemów bezpieczeństwa na maks czujności okazały się słuszne. Wzdychał, gdyż oczekiwał, że Task wyprosi swojego szemranego kolegę, a tymczasem urządził sobie z nim przemiłą pogawędkę. Wzdychał, bo w Instytucie były same porządne dziewczyny, a sugerowanie im jakichkolwiek nieprzyzwoitości po nocach było przecież…  a zresztą! Koniec tego wzdychania.
Obecnością ich nie zaszczycił, niemniej jednak sama jego atencja w tym momencie powinna wystarczyć. W obydwu ich głowach rozbrzmiał grzmiący - trzaskający jak pękająca podczas trzęsienia ziemia – głos.
TO JEST NAPRAWDĘ BARDZO CIEKAWE. PRAWIE TAK, JAK INŻYNIERIA GENETYCZNA… – w tym momencie zmniejszył trochę napór na ich mniej lub bardziej światłe móżdżki, bo jednak nie chciał im zrobić krzywdy…
Nie pochwalam nocnych wizytacji. Właściwie – nie zezwalam na nie. Tony, poproszę cię do mojego gabinetu.
Czy zapomniał o towarzyszu rozmowy Taskmastera? Ależ skąd! Dla niego miał po prostu przygotowane coś więcej. Jednak darował już sobie słowa. Najzwyczajniej w świecie wyprowadził jego ciało wbrew woli tą samą drogą, którą dostało się do Instytutu. A na deser zaserwował smaczną dziurę z wydarzeń ostatnich kilku godzin + dodał jakąś taką dziwną niechęć do pojawiania się w tych okolicach na przyszłość. Kiedy tylko się z tym uporał, co właściwie nie zajęło mu długo, wrócił do niesfornego gościa.
TONY, JA CZEKAM.

//wybaczcie, że kończę wam zabawę, ale gdyby być konsekwentnym, to jednak Instytut ma tony zabezpieczeń i systemów, które nie są przyjazne dla obcych, ale już tym razem to odpuszczę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tony Masters


Liczba postów : 50
Join date : 19/05/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Sob Cze 24, 2017 12:59 pm

Słysząc głos Xaviera, złapał się za głowę. Przyjmując tak mocny sygnał telepatyczny, Fotograficzne Refleksy całkiem się wyciszyły, potem zapiszczały szaleńczo, by znowu przygasnąć. Zanim się obejrzał, Deadpool wykradał się przez okno dokładnie tą samą drogą, którą tu przybył.
-Cześ- zdążył tylko wybełkotać w jego stronę na pożegnanie, ledwo wstając na nogi. Zebrał myśli do kupy i pobieżnie ocenił swoją sytuację. Musiał dyplomatycznie rozwiązać sprawę z Profesorem, żeby uniknąć łatki niewdzięcznego błazna. Co, w dalszej perspektywie, mogłoby bardzo utrudnić lub nawet uniemożliwić uzyskanie pomocy od całego Instytutu.
Tyle dobrego, że, przynajmniej w tej konkretnej sytuacji, mógł zwalić minę na intruza.
Przymknął okno, wyszedł na korytarz i podobnie uczynił z drzwiami. Szybko trafił do wskazanego gabinetu, przed wejściem do którego odchrząknął parę razy i przyjął pewną siebie postawę. Dobrze, że z Wade'm nic nie wypili, bo mogłoby to negatywnie wpłynąć na jakość mimikry.
Przeszedł przez próg. Nie miał na sobie maski ani żadnej części kostiumu, więc zapobiegawczo pokazał, że to nadal on.
-Naprawdę przepraszam, to musiał być jeden z moich starych znajomych. Z pamięcią taką jak moja, trzeba do nieznajomych podchodzić z rezerwą. Wie pan, nigdy nie wiadomo, czy akurat ten przebieraniec strzelający piorunami nie był drużbą na którymś z moich ślubów- uśmiechnął się, wzruszając ramionami. -Mam nadzieję, że to nie był jeden z waszych złoczyńców? Brzmiał pan trochę... nerwowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deadpool


Liczba postów : 23
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   Sro Cze 28, 2017 4:59 pm

Deadpool pewnie nie potrzebował nawet takich aluzji ze strony Tony’ego, aby faktycznie przy każdym spotkaniu proponować mu jakieś niemoralne propozycje. Nie jego wina, że akurat trafił mu się przystojny kolega z branży… Którego na dodatek mógł nieco manipulować swoją osobą odbijającą się w refleksach Taskmastera.

Nim jednak Wade zdołał zaproponować próby zaprzyjaźnienia się z tutejszymi uczennicami, co wydawało się o wiele ciekawsze od burdelu, odezwał się dyrektor szkoły psując całą zabawę.
- Czyli jednak mają jakieś zabezpieczenia… - powiedział na głos najemnik zastanawiając się czy jednak nie nadużył możliwości Imperatywu…. Naaah!
- Chyba jednak koniec zabawy, jeszcze się zdzwonimy! – rzucił koledze, kiedy został niemile wyproszony. Gościnność najwyraźniej nie była mocną stroną psorka, ale może sam chciał zaliczyć jakieś uczennice? I tak cofając czas jak na taśmie, Deadpool wyszedł przez okno wsuwając się na dach, po którym idąc tyłem dotarł do rynny, po której to z kolei odwspiął się i oddalił się zgrabnym ruchem moonwalka.
Oczywiście dziwne uczucie wrogości zostało, ale… Czy Wade kiedykolwiek zwracał uwagę na swoje przeczucia? Mając jednak dwie dychy w kieszeni postanowił odnaleźć jakiś lokal z meksykańskim żarciem.



z-t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pokój Taskmastera   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Taskmastera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Salem :: X-Mansion :: Piętro-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuSkocz do: