IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Laury

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Pokój Laury    Sob Cze 09, 2018 10:17 pm

Łóżko, szafka, szafa, biurko z lampką i kilka półek. Wszystko bardzo dokładnie posprzątane, jakkolwiek znajdują się pojedyncze elementy bytności innej osoby jak komiksy leżące na nocnej szafce czy zniszczony pluszak leżący na łóżku.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!


Ostatnio zmieniony przez X-23 dnia Wto Sie 14, 2018 8:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Sob Cze 09, 2018 10:32 pm

Na początkową pieszczotę ze strony Kurta drgnęła spinając się i zamknęła oczy. Jak pies, którego bito przez całe życie. Jednak gdy krzywda się nie wydarzyła, a dotyk przynosił przyjemne uczucie, otworzyła jedno oko łypiąc w stronę Nightcrawlera. Poczuła się jakoś raźniej. Ale ścisnęło jej się gardło gdy pomyślała, że nie zawsze zabijała wyłącznie w obronie własnej. Pamiętała treningi.
Ucieszona więc poprowadziła go w stronę pomieszczenia, które dzieliła z Kitty. Podeszła do swojego biurka i wyciągnęła z niego książki, które dotyczyły akurat wymaganego zagadnienia i pokazała mu zadanie. Musiała wiele nadrobić, by móc funkcjonować w społeczeństwie. Podniosła jednak wzrok na mężczyznę.
- Naprawdę zna pan kogoś kto wiedziałby coś na jego temat? - wymownie dotknęła kieszonki na piersi, przyglądając się intensywnie mutantowi. Już przestała zwracać uwagę na jego niebieską skórę oraz niecodzienne elementy.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nightcrawler


Liczba postów : 35
Join date : 21/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Sob Cze 09, 2018 11:27 pm

-Nie jestem pewien czy ta osoba nam pomoże... ale nikogo lepszego nie znam.
Stwierdził poważnym tonem i spojrzał na zadanie. Nie wyglądało to na coś trudnego, a jako, że podobno miał zostać nauczycielem to musiał ćwiczyć pomaganie młodszym. Jego palec wędrował po poleceniu. Pozwalał jej na próbę rozwiązania danego zadania, a dopiero gdy się w czymś jej nie udało - przychodził z pomocą i wytłumaczeniami. W końcu, nie może tego robić za niej. To ona ma myśleć i się uczyć, a on pomagać.
Musiał przyznać, że młoda zrobiła na nim pozytywne wrażenie. Zauważył bez trudu, że Laura wiele przeszła, ale Kurt również. Może dlatego im było trochę łatwiej?
-Na razie skup się na lekcjach. Moja znajoma bardzo lubi znikać i pojawiać się bez zapowiedzi. Nie wiem czy jest już w mieście, czy nadal na wyjeździe
Mógł oczywiście powiedzieć, że ostatnio gdy ją widział, kobieta zniknęła bez słowa, zostawiając go samego. Wcześniej zdążyła tylko zapewnić go, że "zaraz wróci" a więc, jak bez trudu można teraz stwierdzić - okłamała go. Kurt do tej pory miał do niej za to uraz. Ale jednak, Laurze trzeba jakoś pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Pon Cze 18, 2018 11:11 am

Skinęła tylko głową na tę odpowiedź. Życie w laboratorium nauczyło już ją jednak cierpliwości, a pojęcie czasu było dla niej całkowicie zrozumiałe. Wyłapała jednak, że mowa o kobiecie, co było ważną informacją. Więc przynajmniej nie zawiedzie się aż tak, że nie zobaczy osoby ze zdjęcia.
Zadanie dla Kurta na pewno nie było jakieś trudne, jednak dla Laury stanowiło trudny orzech do zgryzienia. Jednak przy pomocy swojego korepetytora udało jej się w końcu znaleźć odpowiednie rozwiązania. Jego podejście dobrze na nią wpłynęło i pomimo kilku irytacji, gdy dziewczynka naprawdę nie potrafiła sobie poradzić, zadanie zostało ukończone.
- Powinieneś zostać nauczycielem - stwierdziła więc tylko na koniec ze spokojem, podsumowując tę lekcję i chowając kajecik z powrotem do szafki. Była zaskakująco zadowolona z tego wszystkiego i na jej twarzy pojawił się uśmiech.
- Nie masz z nią żadnego kontaktu? Jej telefonu? -zdecydowała się więc podpytać dale i przekręciła się przodem do oparcia fotela, by obserwować niebieskiego mutanta czujnym i bystrym spojrzeniem zielonych oczu.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nightcrawler


Liczba postów : 35
Join date : 21/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Wto Cze 19, 2018 9:16 pm

-Nie nadaję się do pracowania z innymi, szczególnie z dziećmi. Mimo, że to dom dla takich jak my to nie każdy ma ogon, futra na całym ciele i mniej palców u rąk i stóp niż człowiek. Tylko bym straszył innych.
Brak wiary i pesymizm raczej z Kurta tak szybko nie wyjdą. No cóż, takie miał wady. Chętnie by został nauczycielem ale naprawdę się obawiał ,że nie podoła. Martwił się jak dzieciaki na niego zareagują. Wiele razy go wytykano palcem i nazywano potworem, że w końcu wbito mu to do głowy. Teraz tak łatwo to nie wyjdzie. Gdy postanowiła kontynuować temat Anette pokręcił głową.
-Wiem gdzie pracuje. Telefonu i tak by nie odbierała.
Stwierdził cicho. W sumie, jak znał An, to ta raczej zaspamiłaby mu telefon wiadomościami i nieodebranymi połączeniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 50
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Wto Cze 26, 2018 8:14 pm

Rozmowa Kurta i Laury została niespodziewanie przerwana pukaniem. Jednak potencjalny gość, zamiast czekać na pozwolenie, wszedł zaraz do pokoju, pewnie otwierając drzwi. Okazał się być on kobietą, którą normalnie można by nazwać nawet osobliwą, gdyby nie znajdujący się w pomieszczeniu Kurt (oraz natura placówki, w której się znajdowali). Zarówno jej włosy, jak i skóra były koloru różowofioletowego, choć w wyraźnie innych odcieniach. Białka miała zielone i bez źrenic, uszy szpiczasto zakończone, a twarz wytatuowaną. Dla Laury była prawdopodobnie zupełnie nieznajomą osobą, zaś Kurt jak najbardziej mógł ją kojarzyć - oto stała przed nimi Clarice Ferguson, szerzej znana jako Blink. Nie wyglądała ona na szczególnie wiekową, raczej na dwudziestoparolatkę, jednak wyraźnie czuła się pewnie zarówno przed nimi tutaj, jak i po prostu w grupie.
Kobieta omiotła spojrzeniem pomieszczenie, na chwilę zatrzymując wzrok na mężczyźnie.
W sumie dobrze, że też tu jesteś — rzuciła do niego, by zaraz jednak spojrzeć na dziewczynkę i odezwać się do niej bardziej oficjalnym, trochę mentorskim głosem. — Laura, tak? Zgaduję, że raczej będziesz chętna, by zobaczyć, jak X-Meni pracują w terenie, co? Nie mówię tu o żadnej walce, a o rekrutacji nowego członka. ...chociaż czasem faktycznie kończy się to na walce. Tym się jednak nie przejmuj. To taka trochę tradycja, że bierzemy nowych członków, gdy mamy zrekrutować kolejną osobę, by zobaczyli, jak działamy. Oczywiście twoim zadaniem byłoby stanie z boku i obserwowanie, a gdyby sytuacja wyszła spod kontroli, raczej nie byłabyś zagrożona, jednak oczywiście byłaby to dla ciebie okazja, by się wykazać. Ale w granicach zdrowego rozsądku, rozumiemy się?
Gdy skończyła swój monolog, spojrzała znów na Kurta.
Tobie mogłoby się przydać za to małe odświeżenie, co ty na to? I mógłbyś mi pomóc, gdyby coś poszło nie tak. — W końcu najczęściej właśnie przy najprostszych misjach coś szło nie tak. Uroki komiksów! — Podobno trafiła się tym razem całkiem zdolna dziewczyna, dodatkowa para rąk nigdy nie zaszkodzi.
Może Blink momentami wydawała się nieco apodyktyczna, ale jej ton mimo wszystko był całkiem przyjazny. Nie narzucała, jedynie proponowała. Robiła to jednak w taki sposób, że aż głupio było odmówić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Czw Lip 05, 2018 9:18 am

Laura zmarszczyła brwi, rozważając jego słowa. Przecież o to chodzi, by uczniowie nauczyli się tolerancji, a żeby tak się stało trzeba ich konfrontować z mutantami takimi jak Kurt. Mógł stać się wzorem dla tych, którzy również mieli różne, czasem szpecące mutacje, a nie potrafili sobie poradzić z ich konsekwencjami. Ale X-23 tak samo miała swoje demony, a pamięć o tym że nie tak dawno była po prostu przedmiotem skazanym na milczenie, sprawiła, że tylko kiwnęła głową. Nie lubiła mówić, mówienie zdradzało pozycję, uczucia, mogło poróżnić. Lepiej było zachować ciszę.
Na słowa o nieodbieraniu telefonu zmarszczyła brwi, rozważając. Skoro nie tak, to musiała zrobić to inaczej. Otworzyła usta, by mu coś zasugerować gdy w pomieszczeniu pojawił się ktoś nowy. Choć wiedziała że w X-Mansion jest bezpieczna, to jednak poderwała się od razu, podnosząc w górę pięści aby z ich pomocą się bronić, gdy nieznajoma odezwała się najpierw do Kurta, a potem do niej. Dziewczynka zarumieniła się zawstydzona swoimi odruchami, chowając dłonie za plecami i spuszczając wzrok w dół.
- Dobrze, ja... ja chcę - powiedziała pewniej, choć może nie brzmiało to odpowiednio. Może powinna podziękować? Była ciekawa kim jest osoba, którą mają zrekrutować. Czy będzie tak samo inna jak Blink i Nightcrawler? A może jej mutacja będzie niewidoczna jak jej i Kitty? Spojrzała w stronę Kurta z nadzieją. Chciała zobaczyć czy z problemem jakim była nowa rekrutka również sobie poradzi.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nightcrawler


Liczba postów : 35
Join date : 21/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Nie Lip 08, 2018 9:50 pm

Nim Kurt zdążył podejść do drzwi i je otworzyć, do pomieszczenia wparowała jego stara znajoma. Przesunął wzrokiem po ciele Blink jakby szukając zmian, ran czy oznak starzenia. Poczekał aż kobieta skończy mówić, w końcu nie wypada przerywać, a już szczególnie płci pięknej.
-Dobrze cię widzieć, Clarice
Powiedział cicho do swojej znajomej po czym poświęcił chwilę na zastanowienie się. Rozważał jej propozycję i może nawet by odmówił. Ale skoro Blink miałaby być sama z nową to cóż... wypadało ją wspomóc. Pokiwał głową
-Niech będzie
Powiedział cicho i przeniósł wzrok na swój pas
-Skoczyć po szable?
Zapytał patrząc w oczy Clarice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 50
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Wto Lip 10, 2018 3:06 am

Clarice wyglądała, jakby zupełnie nie zwróciła uwagi na zachowanie Laury. Trudno było przypuszczać, by faktycznie mogła nie zauważyć bojowej postawy dziewczynki, jednak może przyzwyczaiła się już do podobnych rzeczy? Albo też została uprzedzona? Niezależnie od powodu, Laura mogła się dzięki temu choć trochę mniej przejmować swoim odruchem.
Poprawna odpowiedź, mała. — Uśmiechnęła się pewnie do dziewczynki, opierając dłoń na swoim biodrze. Ponownie jej ton sugerował, że nie chciała dogryźć w żaden sposób Laurze, a jedynie rzucić przyjacielskim tekstem. Zaraz uwaga kobiety ponownie spoczęła na Nightcrawlerze.
Ciebie tak samo, Kurt. Dobrze mieć cię znowu tutaj. — Również do niego posłała uśmiech. Przypatrując się Blink, mężczyzna mógł zauważyć, że ta jest w całkiem dobrej formie, a czas nie wpłynął na nią źle. Również nie było najwyraźniej żadnej na tyle ciężkiej walki, by pozostała kobiecie po niej nowa blizna, a przynajmniej taka, której nie okrywał mimo wszystko skąpy strój mutantki.  
Wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć — powiedziała, słysząc odpowiedź Kurta. — I tak, nigdy nie wiadomo, co może się przydać.
Znając moce Nightcrawlera, spodziewała się, że eskapada po broń nie zajmie mu długo, więc wstrzymała się z podawaniem szczegółów, czekając, by ten na spokojnie skoczył w tę i z powrotem. Zerknęła jeszcze przy okazji na dziewczynkę.
Podekscytowana?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Sro Lip 11, 2018 4:51 pm

Żart Blink na chwilę zbił ją z tropu. To był jakiś test? Nie spodziewała się takich podchodów po tej szkole. Poczuła jak robi jej się zimno. Czy czekało ją więcej takich testów, na które nie mogła się wcześniej przygotować? Ale na razie cieszyła się, że tym razem jej się udało.
Dorośli zdecydowali się jednak zignorować jej obecność, a ona sama zaczęła się przysłuchiwać się ich rozmowie... która jednak okazała się nudna i nieciekawa. Szczerze ją to zawiodło, bo liczyła na naprawdę interesujące informacje, ale Nightcrawler jedynie zniknął po swoją broń, a mutantka skupiła swoją uwagę na Laurze. Która musiała najpierw zastanowić się jak odpowiedzieć na zadane jej pytanie. W końcu, kiwanie głową było niegrzeczne i należało ludziom odpowiadać normalnie.
-Ja... chyba... - Nie była pewna. Odczuwała jedynie stres przed potencjalnymi przeciwnościami oraz testami, ale nie czuła przy tym euforii.
- Wiemy kto to jest? - zmieniła więc temat, wbijając w kobietę wzrok. Ta informacja mogłaby im pomóc schwytać... nie, przekonać tę dziewczynę do dołączenia w szeregi szkoły. Może X-23 zdołałaby się z nią zaprzyjaźnić. Nie, głupoty chodziły jej po głowie. Pokręciła mocno głową, skupiając się znów na nauczycielce, rozcierając przy tym przedramiona. To była jej pierwsza misja w Instytucie, którą będzie przechodzić "tak naprawdę", a nie sesja treningowa. Miała nadzieję, że doświadczenia z laboratorium jej pomogą.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nightcrawler


Liczba postów : 35
Join date : 21/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Czw Lip 12, 2018 10:12 pm

-Nic a nic się nie zmieniłaś, Blink
Powiedział zanim zniknął w obłoku dymu i pozostawił po sobie tylko zapach siarki. Przeniósł się do swojego pokoju i zabrał dwie szable, które trzymał w gablocie, żeby się nie zakurzyły. Szermierz przesunął po ostrzach wzrokiem i wykonał kilka pchnięć i cięć, jakby chciał sprawdzić czy nadal pamięta jak się walczy i czy broń dobrze leży mu w rękach. Przyczepił je do pasa i znów się teleportował
-Już jestem
Odezwał się głos z obłoku, który pojawił się na suficie. Mężczyzna przyczepiony był teraz nogami do sufitu. Prawie jak nietoperz.
-Co wiemy o tej osobie, którą mamy zabrać?
Zapytał, nie wiedząc, że kilka chwil wcześniej podobne pytanie zadała Laura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 50
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Czw Sie 09, 2018 7:10 pm

Widząc stres dziewczynki, uśmiechnęła się do niej pokrzepiająco. Wciąż pamiętała swoje początki w Instytucie i wiążącą się z tym niepewność. Miała nadzieję, że Laura szybko odnajdzie w tym miejscu i stanie się ono dla niej azylem, w którym będzie się czuła swobodnie.
Tak. Ale szczegóły podam, gdy Kurt już do nas wróci — odpowiedziała, nie mając zamiaru się niepotrzebnie powtarzać. Nie była fanką marnowania czasu, co po części szło w parze z jej zdolnościami. Na szczęście Nightcrawler potrafił przemieszczać się nawet szybciej od niej, więc już po chwili wrócił, a Blink mogła przejść do konkretów. Zerknęła jeszcze na mężczyznę wymownie, widząc, że ten w typowy dla siebie sposób pojawił się na suficie, nie na ziemi.
Chodzi o dziewczynkę, Rosalie White. Z tego, co udało nam się ustalić, posiada moc iluzji. Na szczęście nie wpływają one w żaden sposób na świat, a dodatkowo Rosalie nie jest w stanie się poruszyć podczas kontrolowania ich. Jednak… nie to jest najważniejsze. Ostatnie lata spędziła w szpitalu psychiatrycznym. Nie wiemy, czy naprawdę była chora, czy zamknęli ją tam przez nierozumienie jej mocy. Takie sytuacje miały już miejsce, nie zdziwiłoby mnie to. Coś tam się jednak wydarzyło i prawdopodobnie miało to związek z niekontrolowaniem przez Rosalie swoich mocy. To była prawdziwa tragedia… Ludzie nagle bez powodu zaczęli mordować się nawzajem. Trudno mi uwierzyć, by to był przypadek. Podobnie jak tajemniczy wybuch pożaru w rodzinnym domu Rosalie. W każdym razie, po całej tej maskarze w szpitalu, Rosalie uciekła i przybyła do Nowego Jorku. I tu wkraczamy my. Trzeba spotkać się z tą dziewczynką i jej pomóc. Prawdopodobnie spotkało ją dużo cierpienia, może być też niezrównoważona. Profesor ostrzegł, że jej umysł jest bardzo… dziwny, ale nie wiadomo, czy to wina choroby, czy jej mocy.
Po swoim monologu, Blink westchnęła, po czym oparła dłonie o biodra i spojrzała wpierw na Kurta, potem na Laurę. Miała nadzieję, że nie wystraszyła dziewczynki tymi informacjami.
Macie jeszcze jakieś pytania czy możemy się zbierać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Wto Sie 14, 2018 8:22 pm

Kiwnęła głową, rozumiejąc że musi poczekać. Głos z niekonwencjonalnego miejsca sprawił, że natychmiast przekręciła się w jego stronę twarzą, podnosząc ramiona i wysuwając odrobinę szpony. Zaraz się jednak zreflektowała, chowając ostre czubki, zażenowana własną reakcją. Powinna zacząć lepiej to kontrolować. Wepchnęła szyję w ramiona i intensywnie przyglądała się butom Blink, słuchając tego co wiedziała na temat Alice.
Wysłuchała informacji na temat ich przyszłego celu, zastanawiając się co można zrobić w tej kwestii. Może faktycznie zdołałaby znaleźć z tą dziewczyną wspólny język, patrząc na to, że obie musiały przejść prawdziwe piekło w swoim życiu. A takie przynajmniej na ten czas wyciągnęła wnioski.
- Czy mamy jakiś konkretny plan jak ją powstrzymać? - Spojrzała na swoje szpony i przez głowę przeszła wizja rzucania się na swoich nauczyciele w panicznym szale wywołanym wizją. Zrobiło jej się niedobrze na tę myśl.
- Albo jak się chronić przed jej mocą? - Zaczęła wątpić czy to na pewno była dobra misja dla niej. Przecież ona mogła stać się bronią w rękach tej dziewczyny. Zadrżała, starając się powstrzymać czarne myśli, cisnące się do jej głowy. Nie, nie, nie może do tego dopuścić.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nightcrawler


Liczba postów : 35
Join date : 21/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Sro Sie 15, 2018 10:52 pm

Kurt wzruszył ramionami gdy napotkał wzrok Blink a chwilę później spojrzał nieco przestraszonymi oczami na Laurę, która pokazała szpony. Szczęśliwie zaraz je schowała co pozwoliło mężczyźnie odetchnąć. Niczym akrobata, którym w końcu kiedyś był, zeskoczył na podłogę, robiąc jeszcze piękny obrót w powietrzu i bezpiecznie wylądował w bezpiecznej odległości, za dziewczynami. Nie chciał któreś przypadkiem uderzyć ogonem. Uważnie słuchał słów Blink, która zaczęła opowiadać o ich celu. Kurt głośno westchnął, nie podobała mu się moc tej kobiety po którą mieli lecieć. Mimo, że w jego umyśle pojawił się już zalążek strachu, ten kiwnął głową.
-Czemu nasza trójka? Czemu nie zabieramy telepaty?
Zapytał ze swoim niemiecki akcentem. Dwa pytania, które również go nurtowały zadała już Laura
-Ja i Clarice jesteśmy bardzo "mobilnym" duetem ale nie wiem czy nasze moce nas ochronią przed tą całą Rosalie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 50
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Czw Sie 23, 2018 5:36 am

Gdy Blink zauważyła zachowanie Laury, zanotowała sobie w głowie informację na temat jej odruchów. Słyszała, że ta dziewczynka jest nieco… dzika, ale w różny sposób można było to interpretować, a nic nie było lepsze niż własne doświadczenie. Widziała jednak także to, jak Laura się speszyła swoim zachowaniem. Postanowiła więc nie reagować, by nie peszyć jej bardziej. Skupiła się na odpowiedziach.
Można powiedzieć, że tak. Chociaż musicie pamiętać, że przede wszystkim idziemy tam z nią porozmawiać, nie walczyć. Walka to ostateczność, do której mamy nie dopuścić, jeśli tylko będzie taka możliwość. Do samego końca musimy próbować załatwić to rozmowa i zrozumieniem, by pokazać, że naszymi intencjami jest pomoc. To bardzo ważne. — Zwróciła na to uwagę ze względu na Laurę. Domyślała się, że Kurt jest tego świadomy i jego pytania dotyczyły po prostu możliwej walki, która mogła się mimo wszystko wywiązać, ale chciała zakodować w głowie młodej mutantki schemat postępowania.
Jeśli chodzi o telepatę, byłoby to ryzyko. Pamiętaj, że Rosalie była w szpitalu psychiatrycznym. Możliwe, że jest chora, a jej umysł może być pułapką. Poza tym mogłaby źle odebrać próby wdarcia się jej do głowy bez jej zgody. Za to nasze moce, wykorzystane w odpowiedni sposób, mogą być przydatne. — Zrobiła krótką chwilę, by wziąć wdech i poukładać myśli w głowie. — Laura, na wypadek walki, twoim priorytetem będzie się schować. Jesteś ostatnią osobą, którą chcielibyśmy mieć pod wpływem iluzji. Gdy to zrobisz, będzie można wykorzystać to, że Rosalie nie jest w stanie się ruszyć, gdy już złapie kogoś w pułapkę. Możesz ją ogłuszyć, zdezorientować. Coś wymyślisz. Najlepiej jednak z dystansu. Jeśli chodzi o nas, Kurt — tu spojrzała na mężczyznę — to pamiętaj, że naszym odruchem, w przeciwieństwie do Laury, jest ucieczka. Jeśli zobaczysz, że coś jest nie tak i odruchowo się teleportujesz, to wystarczy odpowiednia odległość, a będziesz mógł uwolnić się z jej wizji. W moim przypadku podobnie – wystarczy, że otworzę portal pod swoimi stopami i w niego wpadnę. Chociaż… ważne jest, by nie uciekać od razu. Iluzje mogą być jej formą obrony. Pamiętajcie – przede wszystkim rozmowa. Dopiero gdy będzie bezpośrednie zagrożenie życia, wtedy przechodzimy do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
X-23


Liczba postów : 90
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Pią Sie 24, 2018 12:04 pm

Wysłuchała informacji od Blink, rozumiejąc że sprawa wyglądała poważnie. Przynajmniej wiedziała, że jakoś może uniknąć zostania marionetką w rękach kolejnej osoby. Nie chciała skrzywdzić swoich potencjalnych nauczycieli, albo cywili.
-Więc... ruszamy? - Czuła potrzebę działania i chciała jak najszybciej zająć się potencjalnie zagrożoną dziewczyną. Oblizała wargi, patrząc na jednego i drugiego dorosłego w oczekiwaniu na werdykt.


You are the last person
who will ever think
they can own me.
No one owns me!
I'm not a thing.
I'm Laura Kinney!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nightcrawler


Liczba postów : 35
Join date : 21/06/2017

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Nie Sie 26, 2018 11:35 pm

Kurt unikał walki jak ognia... i pokazywania swojej prawdziwe twarzy. Chociaż do tego drugiego powoli się przekonywał. Wracając, chodziło mu tylko o ewentualną możliwość obrony przed mocami ich, brzydko mówić - celu. Kiwnął jednak głową, na znak całkowitej głowy z tym co mówiła Blink.
-Masz rację
Stwierdził, gdy wspomniała o wizycie Rosalie w zakładzie psychiatrycznym. Mimo wszystko telepata może mógłby ochronić ich umysły przed ewentualną ingerencją ale nie chciał się kłócić z przyjaciółką. Poza tym, może wszyscy telepaci w Instytucie byli zajęci?
-To zależy od formy iluzji
Z doświadczenia wiedział, ze nic nie jest oczywiste a przyszłość lubiła zaskakiwać. Plany często zawodziły, pojawiał się przynajmniej jeden czynnik, który obracał sytuację o sto osiemdziesiąt stopni. Mimo wszystko ich plan zdawał się być dobry, jak na raczej skromne środki. To musiało wystarczyć.
-Bierzemy X-Jeta?
Zapytał delikatnie się uśmiechając. Od jakiegoś czasu odczuwał tęsknotę za pilotowaniem tej maszyny więc chętnie wskoczyłby za stery ich wersji Blackbirda. A pilot był z niego całkiem dobry, przynajmniej za takie uważał się nasz skromny demon.
-Oczywiście, musi się obejść bez wybuchów?
Zadał bardzo oczywiste pytanie, w końcu nie chceli by było o nich głośno w mediach. Ale mimo wszystko, lepiej było się upewnić. Szczególnie, że Laura mogła nie należeć do tych co wykonują misje po cichu i bez trupów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 50
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Pokój Laury    Czw Wrz 13, 2018 6:13 pm

Wątpliwości Kurta były jak najbardziej podstawne i Blink miała tego świadomość. Z drugiej jednak strony wiedziała też, że żaden plan nie jest nigdy pozbawiony wad. Poza tym walka była tylko jedną z ewentualnych opcji i kobieta miała szczerą nadzieję, że do niej nie dojdzie.
Miejmy więc nadzieję, że akurat w tym przypadku nasze moce nie okażą się zawodne — powiedziała do kompana, zachowując pewność siebie i wiarę w to, że misja się powiedzie i obędzie się bez zbędnych nieprawidłowości. Na kolejne pytanie mężczyzny spojrzała na niego wymownie. — Kurt, wiem, że się za nim stęskniłeś, ale tym razem skorzystamy z moich portali. Mniej rzucają się w oczy.
Jak dobrze mężczyzna podejrzewał, nie zależało im na rozgłosie i ściągnięciu gapiów czy jakichś nieciekawych typków. Mogło to źle wpłynąć na Rosalie i jej nastawienie do obcych mutantów.
Zbyt dużo ludzi lub hałas może spłoszyć dziewczynkę, więc lepiej tego unikać. Też postaraj się o tym pamiętać. — Tutaj Clarice zwróciła się do Laury. — No, to chyba wszystko. Czas ruszać.
Kobieta przesunęła się nieco na bok i w miejscu, gdzie stały drzwi, otworzył się portal. Po jego drugiej stronie otwierał się widok na połacie zieleni, chociaż zdawało się, że tuż przy nich stoją kamienne ściany, jakby portal został otworzony w uliczce z widokiem na park.
Pójdę przodem. Laura, chodź za mną. Kurt, ty na końcu — poinstruowała towarzyszy, po czym raźnym krokiem wkroczyła w magiczne przejście.

3x z/t → Central Park. Pierwszy post pisze MG.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pokój Laury    

Powrót do góry Go down
 
Pokój Laury
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Salem :: X-Mansion :: Piętro-
Skocz do: