IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Bermuda Cafe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Sty 30, 2018 7:04 pm

Zaskoczona uniosła wysoko brwi.
- Kawa z czekoladą? To brzmi niesamowicie! Chyba kiedyś też tego spróbuję! - stwierdziła radośnie, splatając ręce na podbrzuszu, nie przestając się uśmiechać.
Sama nie przejęła się tym, że wychodziła z niej prawdziwa blondynka, pomimo faktu, że teraz była przefarbowana na czarno.
- Tak, zdecydowanie tak. Nie dość, że nie są smaczne to w dodatku ohydnie śmierdzą gdy się je pali. - zgodziła się z Pied, ciesząc się, że ktoś ją rozumie.
- Z równoległego, demonicznego wymiaru, gdzie władzę sprawuje mój stryj, Dormmamu. Nie jest zbyt towarzyskim typem, ale cóż... chyba cała moja rodzina do takich nie należy. - przypomniała sobie chłodne obejście matki, gdy się spotykały. Umar zdecydowanie nie należała do najlepszych istniejących rodzicielek.
- Mój jest wspaniały! Jest mądry, wyrozumiały, łagodny, pewny siebie, zdolny i w ogóle... no aż brak mi słów by opisać jego genialność! - ale wystarczająco wspaniały, by wymyślać nowe słowa!
I ha, jak najnowsza matematyczka userki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Pon Lut 05, 2018 3:11 pm

- Absolutnie musisz! – Zatwierdziła te myśl. Mokka była idealnym połączeniem i nawet kiedy nie lubiłeś kawy ale jej potrzebowałeś to mogłeś skorzystać z takiego sprytnego połączenia. A przyrządzając ten specyfik w domu sam mogłeś sobie wybrać nawet proporcje czekolady i kawy co było bardzo wygodne dla większych łasuchów.
Przytaknęła energicznie głową na kolejną wartą zapamiętania uwagę odnośnie pianek. Pewnie nie jeden stuknąłby się w głowę słysząc ich głupiutką rozmowę ale żadnej z nich nie przeszkadzało prowadzenie dyskusji na taki temat. Dla samej Piper był to dobry znak że z nową przyjaciółką nic nie będzie zbyt głupie do poruszenia a to otwierało furtkę wielu ekstrawaganckim zagadnieniom których nie mogłaby poruszyć przy innych bardziej trzeźwo myślących przyjaciołach.
- Przykro mi. – Jeśli jej rodzice też nie byli „towarzyscy” to można było jedynie współczuć biednej brunetce dorastania w surowych warunkach. Nawet większej uwagi nie zwróciła na ten „demoniczny wymiar”. Różne osoby teraz chodziły po świecie. I to nie tylko szaleńcy ale i naprawdę niespotykane byty z innego świata. Nie uważała więc nowej przyjaciółki za obłąkaną! Teraz jednak postanowiła być jeszcze bardziej wyrozumiała dla niewiedzy Clei. – Dlatego przeprowadziłaś się tutaj? – Dopytała z ciekawości o powód przeprowadzki.
- I ja też nie jestem stąd! Znaczy urodziłam się w Stanach ale na południu. W Kalifornii. – Nie brzmiało to już tak fajnie jak pochodzenie z innego wymiaru ale chociaż obie mogły się czuć tak obco w Nowym Jorku ale we dwie to już nie takie straszne.
Słuchając bardzo rozległego opisu pełnego samych pozytywnych cech owego mistrza zachichotała cicho. Bynajmniej nie ze słowotwórstwa ale samego wrażenia jakie zrobiło na niej uwielbienie mistrza.
- Brzmi prawie jakbyś była w nim zakochana. Jest przystojny? – Skoro ma tyle zalet to i warto spytać o wygląd wspaniałego nauczyciela. Niekoniecznie musiałaby go podrywać ale fajnie było poplotkować o chłopakach. Przynajmniej według Piper był to jeden z oczywistych tematów dziewczyn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Sro Lut 07, 2018 2:53 pm

Ucieszona tym nagłym braterstwem dusz i charakterów, Clea gadała o wszystkim co jej ślina na język przytoczyła. A przecież to wcale nie było takie bezsensowne, szczególnie gdy pierwszy raz się z czymś spotykałeś. Wielu ludzi nawet nie wiedziało, że osoba wyjęta z magicznego średniowiecza, o mentalności delikatnej, dworskiej panienki, będzie cieszyć się każdym możliwym przedmiotem, z którym nigdy wcześniej się nie spotkała.
- Nie było tak źle! - jej stryj chciał ją tylko wykorzystać do dokonania mordu na jej aktualnym mistrzu. W każdej rodzinie dzieją się takie rzeczy, toż to oczywista, oczywistość.
- Tak. Mój aktualny nauczyciel tak jakby "wykupił" - tu zrobiła cudzysłów manualny - mnie od mojego stryja podczas ich targu. Oni bardzo często się targują, gdy się spotykają. - no ale zawieranie układów z potężnymi bytami już takie jest.
- Ojej! To musiało być dla ciebie strasznie ciężkie. Nie tęsknisz czasem za swoim domem? - przekręciła odrobinę głowę, przybierając zmartwioną minę, ale zaraz jednak prostując się i uśmiechając do kelnera, który przyniósł im ich zamówienia. Po czym znów spojrzała na dziewczynę przed sobą.
- Z tego co słyszałam w Kalifornii jest bardzo ciepło, jest dużo kasyn i masa neonów. - choć przy cieple basenów z lawy Dormmamu i jego dosłownie gorejącej głowie to było nic.
Na jej pytanie, na policzkach dziewczyny pojawił się rumieniec, a ona sama spuściła wzrok, zaciskając uda na wsunięte między nie, splecione dłonie.
- N-no ten, b-bardzo wiele mu zawdzięczam, ale... ale sobie kompletnie nie wyobrażam żeby on mógł być moim... - Doktor miał wiele pozytywnych cech, pewnie też niejednokrotnie był przez Cleę idealizowany ale czuła się przy nim bardziej jak córka, nie ukochana.
- ... Nigdy nie myślałam o nim w takich kategoriach... - przyznała szczerze, patrząc przez szybę na ulicę. Czy jej mistrz był przystojny? - Chyba tak. Ma w sobie taki pociągający, niezrozumiały dla innych magnetyzm. - przeniosła wzrok na sufit, obserwując małego pajączka, który dzielnie maszerował w poszukiwaniu swojego kąta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Sob Lut 10, 2018 9:56 am

Dama wyjęta ze średniowiecznego dworu była jak najbardziej odpowiednią osobą do zachwycania się wszystkim i interesowania każdą najmniejszą rzeczą. Zwłaszcza tak współczesną jak pianki… Zarówno te do jedzenia jak i te do pakowania. Z drugiej strony Piper pewnie też byłaby ciekawa wszystkiego w takim innowymiarowym zamczysku demonicznego tyrana. Obie były po prostu ciekawe świata a to cecha osób otwartych na nowe doświadczenia i znajomości. I jak na razie nie wpędziła żadnej z nich w większe kłopoty więc chyba nie było się o co martwić.
Wykupywanie brzmiało co najmniej źle we współczesnym świecie gdzie handel ludźmi jest zabroniony ale najwyraźniej była to o wiele bardziej złożona transakcja niż Piper mogłaby sobie to wyobrazić. I chyba najważniejszym było to że Clea mogła się uwolnić i zobaczyć nieco więcej świata. No i dzięki temu mogły się poznać!
- Wracam tam od czasu do czasu. No i zawsze mam kontakt z rodzicami przez skype’a i telefon. A reszta świata jest zbyt zajmująca aby tęsknić! Zawsze znajdzie się jakieś zajęcie albo osoby do pogadania. Pewnie w tym twoim wymiarze nie ma Internetu abyś mogła pogadać z rodziną? – Skoro można było porozmawiać z astronautami na księżycu to może i taka międzywymiarowa rozmowa też była dostępna przy współczesnej technice połączonej z magią? Albo Clea w ogóle miała szklaną kulę dzięki której komunikowała się z bliskimi z rodzinnego świata? Głowę Piper nagle zalało mnóstwo pytań ale nie chciała i nimi zarzucać przyjaciółki. Przynajmniej nie na raz i tak od razu…
- Neony i kasyna brzmi jak Las Vegas! Ale Kalifornia to przede wszystkim ciepło i dużo piasku. No bo plaże! – miała kilka razy okazje pojechać na plażę popluskać się w wodach oceanu i bardzo jej się podobało i na pewno z chęcią by to kiedyś powtórzyła. Może nawet uda się zabrać Cleę która chyba nie miała okazji osobiście pozwiedzać tamtych okolic.
- A rozumiem. – Kompletnie nie pomyślała o tym że mistrz może być dużo starszy i jest bardziej traktowany jak ojciec. Przynajmniej tak widziała teraz te relacje skoro jednak Clea nie uważała go za aż taki ideał faceta.
Hej! Masz telefon? A może maila? Mogłybyśmy ze sobą pisać jeśli ci to nie przeszkadza? – zaoferowała bo jednak sama dużo podróżowała a chciałaby zachować kontakt z brunetką. – A może masz fejsa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Nie Lut 11, 2018 3:44 pm

Kiedyś może przyniesie ogromne kłopoty, ale mają czego żałować, skoro dzięki temu udało im się wzajemnie poznać. I na pewno Clea nie będzie żałować tej znajomości, patrząc na to jak świetnie im się dogaduje a userce odpisuje. Może też kiedyś wybiorą się na wycieczkę po kieszonkowym wymiarze wujka Drommamu, kto wie jak los je rzuci albo złośliwy MG.
- Właściwie to mogłabym spróbować się kontaktować przez specjalnie mentalne więzi lub kontakty przy pomocy płaskich powierzchni z odbiciem, ale to może być niebezpieczne. - zacisnęła wargi - Mój wuj, albo moja matka mogliby wykorzystać moje próby kontaktu do przedostania się do tego świata, co mogłoby zagrozić wszystkim. Dlatego nie mogę skontaktować się z nikim w moim wymiarze. Z resztą, chyba nie bardzo mam z... - zawahała się bo przypomniał jej się tata. Ale ojciec przez tak długi czas oszukiwał ją i robił wszystko co chcieli Dormammu i Umar... nie pozostał jej więc nikt więcej poza jej mistrzem, który gładko przejął jego rolę.
- Plaże? - zmarszczyła brwi przez chwilę nie wiedząc o czym ona mówi, gdy nagle ją oświeciło - A, TE PLAŻE! - rozpromieniła się, ale zaraz smutno skrzywiła - Nigdy nie miałam okazji na takiej być. Byłaś kiedyś? - zainteresowała się, przyglądając Pied.
- Mam telefon! - jednak dwa kolejne ją zaskoczyły - Co to "mail" i "facebook"? - nigdy wcześniej nie interesowały jej media społecznościowe, więc nie dopytywała o nie Strange'a. A teraz miała za swoje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Lut 20, 2018 8:15 pm

Nie byłoby źle skoro i Piper ma moce więc raczej ma jakiekolwiek szanse w walce z demonami. Chyba? Na pewno jednak z chęcią skorzystałaby z takiej ekstremalnej wycieczki! W końcu mało kto może się pochwalić wizytą w mrocznym wymiarze. Ciekawe czy by mogła kupić jakieś pamiątki? Koszulki z głową Dormmamu sprzedawałyby się jak świeże bułeczki!
- Przykro mi. – powiedziała nieco smutniej ale zaraz postarała się znaleźć coś pozytywnego aby Clei nie było smutno. Polubiła ją i nawet takie chwilowe smutki chciała od razu przegnać. - Ale tutaj jest mnóstwo ludzi! Na pewno spotkasz wiele nowych przyjaciół albo tak bliskich-bliskich przyjaciół że będziesz ich nawet traktować jak rodzinę. – Klasnęła w dłonie dumna z takiego podniesienia na duchu. Przynajmniej dla niej wydawało się ono pocieszające. A jeśli Clea nie miała okazji jeszcze pogadać z innymi to ona na pewno zabierze ją na jakąś imprezę i przedstawi swoim znajomym. Na pewno ją polubią!
- Tak! Kilka razy jechałam z rodzicami na wakacje na plaże. – pokiwała energicznie głową na chwilę wracając wspomnieniami do przyjemnych chwil. Ciepłych promieni słonecznych na twarzy, przyjemnej wody obmywającej ciało no i wszędobylskiego piasku. Uśmiechnęła się ciepło do swoich wspomnień i wróciła do chwili obecnej. - Jak chcesz to znam świetne miejsce do spędzenia gorącego lata. – puściła jej oczko i szybko przypomniała sobie że Clea nie wie jeszcze o wszystkim w tym innym świecie.
- Mail to taka poczta. Tylko że szybsza niż gołębie! Pisze się z kimś przez komputer. - Nigdy nie musiała borykać się z tłumaczeniem czym są tak oczywiste rzeczy ale miała nadzieję że to było wystarczająco dobrze. - A facebook to taka strona internetowa gdzie możesz robić dużo fajnych rzeczy. Jak masz profil to możesz zapraszać ludzi do znajomych… Oczywiście takich których znasz albo ewentualnie bardzo chciałabyś znać bo są na przykład sławni. Przeglądać fora gdzie różni ludzie wymieniają się opiniami… Albo sama rzucać swoją opinie. No i komunikować się szybko ze znajomymi oraz w gronie właśnie tylko tych znajomych reagować na ich wpisy albo zdjęcia. To skomplikowane… Ale najogólniej to można na fejsie po prostu się socjalizować z innymi. – wzruszyła ramionami. O wiele łatwiej można było to pokazać… No tak! Na przykładzie.
Wyjęła telefon i kliknęła kilka rzeczy po czym dosiadła się obok Clei i pokazała jej ekran z otwartą stroną portalu.
- Widzisz? To tak wygląda. O mogę na przykład pochwalić się znajomym że spotkałam międzywymiarową dziewczynę! – Po dosłownie kilku chwilach już napisała post i wrzuciła na swoją ścianę. Ledwo upiła łyk swojego napoju i usłyszała dźwięk powiadomienia. Spojrzała znów na ekran, a potem pokazała go Clei.
- Już pięć osób to lubi! I mój przyjaciel napisał żeby cię pozdrowić. Widzisz? - spytała jej ogólnikowo pytając czy wyłapała sens całego tego wynalazku. Piper miała nadzieję że wizualne pokazanie tego wszystkiego będzie bardziej przystępne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Pią Lut 23, 2018 9:58 am

Gdyby trochę się przebranżowili to mogliby trzepać kasę z turystyki jak Asgardczycy wiesz jak drogie są koszulki z twarzą Odyna?! Nawet elfia podróba Mijolnira jest tańsza, a jest w wersji 1:1. Wszechojciec cholernie się ceni.
- Mam szczerą nadzieję, że tak będzie... - właściwie... rozmawia już z jedną pretendentką do zostania nową BFF na śmierć i życie! A imprezie z Piper na pewno nie odmówi
- Naprawdę? Gdzie? - czy jej mistrz miewał wakacje? W końcu zło i problemy lubiły wyskakiwać jak grzyby po deszczu praktycznie cały czas! Ale może uda jej się przekonać go do chwilowego odpoczynku. W jakimś uroczym miejscu... na plaży... jak w tych śmiesznych filmach o uczuciach!
Tłumaczenie jak działają aplikacje sprawiły, że jej oczy zrobiły się większe i zaczęły błyszczeć z ekscytacji. To było niesamowite! Ludzie potrafili tworzyć naprawdę wspaniałe urządzenia, dzięki którym mogli umilać swoje życie.
- Powiedź mu, że też pozdrawiam. I tych pięciu innych też! - wyciągnęła przed siebie rękę i nagle na dłoni pojawił się jej własny telefon. We wzorzystym opakowaniu, czarny ekran, po naciśnięciu pokazał tapetę z kotkiem wystawiającym zaspany łepek z koszyka.
- Jak można sobie coś takiego ustawić? - chciała na własnej skórze przekonać się, jak działają zaprezentowane przez Pied aplikacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Pon Lut 26, 2018 1:12 pm

Na turystyce można naprawdę wiele zarobić! Nie trzeba chodzić do specjalnych szkół by wiedzieć jak w odpowiednich sezonach zarabiają wszelkiego rodzaju hotele i sklepy z pamiątkami. A w takim mrocznym wymiarze pewnie nawet nie ważne kiedy się przyjedzie to pogoda jest stała i można wybrać całkiem fajny motyw dla atrakcji. Może Dormmamu powinien pomyśleć nad innym sposobem podboju ludzkości?
- Jeszcze trochę będę w mieście to możesz pochodzić ze mną do klubów. Tam bardzo łatwo nawiązać znajomości. Lubisz muzykę elektroniczną? – Wolała wpierw spytać czy poza klasyczną harfą coś jeszcze podoba się Clei. Skoro mają iść do klubu to ważny jest jeszcze odpowiedni dobór granej tam muzyki aby nie czuła się źle i nie trafiła na ludzi z odmiennymi gustami bo to nie pomaga zacisnąć więzi.
- San Clemente. Jest i plaża do opalania się i trochę górskiego terenu to spacerów. Osobiście uwielbiam i jeden i drugi rodzaj wypoczynku. – Nie lubiła bezruchu a takie wycieczki były po prostu fascynujące. Z drugiej jednak strony była jak każda dziewczyna i lubiła powygrzewać się trochę na słońcu. I jeśli Clea umiała w magie i wyciągała nie tylko króliki z kapelusza to taka szybka podróż w razie potrzeby do Nowego Jorku na pewno nie byłaby kłopotem.
- Na pewno się ucieszą. – skomentowała jej chęć podzielenia się informacją o zwrotnych pozdrowieniach i szybko wypisała komentarz. Przelotnie zerknęła w bok i sama zrobiła wow widząc jak Clea pojawia swój telefon. Ale jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła przesłodka tapeta ustawiona na ekranie.
- To bardzo proste! Wystarczy wejść w Internet i wpisać nazwę strony. – podyktowała jej adres oczywiście pomijając te WWW. Po otwarciu się strony głównej pokazała gdzie ma wcisnąć aby rozpocząć rejestracje na portalu – Musisz wpisać mail. Tę pocztę elektroniczną o której mówiłam. Jeśli nie masz to szybko można ją założyć! – podała kolejną nazwę strony i znów pokazała co wcisnąć aby pojawiła się prosta rejestracja.
Trzeba wpisać imię, nazwisko, jak chcesz by nazywała się twoja poczta i zaakceptować regulamin. – dodała nawet nie zdając sobie sprawy że biedna Clea nazwiska nie posiada ani nawet nie posługuje się jakimiś formami odojcowskimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Lut 27, 2018 8:44 pm

Bycie złym, zgorzkniałym, demonicznym lordem czasem zabija możliwość na odnalezienie naprawdę banalnych rozwiązań. Gdyby jeszcze Dormmamu poszukał sobie kogoś od piaru i Strange mógłby mu skoczyć. A tak się męczy.
- Nigdy nie słuchałam, ale chętnie się z tobą przejdę! Znasz jakieś fajne? - była ciekawa ziemskich rozrywek... jak w sumie wszystkiego innego. Ciekawe tylko czy wpuszczą ją z dokumentacją na Mroczny Wymiar.
- Jejku, brzmi fantastycznie. Na pewno kiedyś się tam pojawię. A może nawet razem? Choć w sumie, nie wiem za bardzo gdzie to leży, ani jak wygląda... - wyraźnie posmutniała, rozumiejąc że na razie nie jest w stanie przy pomocy magii ich tam przenieść.
- Czyli będę miała od razu i email i konto. - Będzie mogła wrzucać samojebki z Sanktuarium! Ciekawe czy mistrz i Wong też będą chcieli być na tych zdjęciach. Już nie mogła się doczekać by napisać swoje personalia, gdy nagle zamarła.
- A jeśli... ja nie mam nazwiska? Co powinnam wpisać? - spojrzała na Pied przestraszonym wzrokiem, a cała radość nagle wygasła. Czy przez to, że nie miała nazwiska nie będzie mogła mieć maila, a w konsekwencji - konta na facebooku? To takie niesprawiedliwe! - Myślisz że mogę wpisać nazwisko mojego mistrza? A w razie czego będę mogła to zmienić? - nie było jej, ale potem się dopyta czy mu to nie przeszkadza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Sob Mar 24, 2018 4:53 pm

Może z drugiej strony to i lepiej? Dormmamu jeszcze zdobyłby jakiś immunitet a z poparciem ludzi dzięki dobremu marketingowi miejsca i propagandy jego osoby Strange miałby problemy z pokrzyżowaniem  jego niecnych planów. Bo wątpliwe aby przy takim Doomie zdecydował się faktycznie zawiesić działalność mając korzyści jedynie z turystyki...
- Jasne! Chyba prawie każdy. – zaśmiała się radośnie już planując podróż chociaż chyba faktycznie powinna spytać o wiek nowej przyjaciółki. Ale czy w dzisiejszych czasach to i tak problem? Bramkarze bywają przekupni a jak jeszcze próbują to robić ładne dziewczyny to tym bardziej powinno się im udać. Zrobią sobie całą noc chodzenia od klubu do klubu sprawdzając każdego rodzaju po trochu aby Clea mogła sobie wybrać co właściwie jej się najbardziej podoba.
- Nic nie szkodzi. Zresztą najlepiej jechać w wakacje jak jest ciepło. Do tego czasu może nawet zdążysz odwiedzić z mistrzem? Gdyby ci pokazał to byłoby ekstra i mogłybyśmy bez problemu już pojawiać się kiedy byśmy chciały! Och kiedy się nauczysz teleportowania to mogłybyśmy rozmawiać nawet gdybym była poza miastem? – zainteresowała się bo chyba byłoby to nawet jeszcze fajniejsze od typowego skype’a. Taka dosłownie rozmowa na żywo!
Skupiła się jednak na pokazaniu cudu technicznego i czekała aż brunetka dokończy rejestracje. Niestety w trakcie wyniknął kłopot ale na szczęście nie aż tak poważny by jakoś przerwał przyjemną atmosferę.
- Jasne! – powiedziała roześmiana. Najwyraźniej nie przewidywała braku nazwiska u Clei chociaż było to całkiem oczywiste. Taka Yennefer też nie miała nazwiska a chyba wymiar z którego pochodziła przyjaciółka był bazowany na takim stylu. – I tak w internecie mało kto trzyma się prawdy. – przyznała jednocześnie trochę ostrzegając przed naciągaczami. Nie zawsze dało się to zauważyć ale chyba i tak nie miała konta bankowego które oszuści mogliby jej ograbić. To jakiś pozytywny aspekt!
- No to dalej... O tu wpisujesz kiedy się urodziłaś i ile masz lat. Także nie musisz pisać prawdy ale hej ja zawsze pisuje tyle na ile wyglądam a nie ile mam naprawdę. – Chociaż przed wikipedią się nie ukryje to na swoim fanpage’u i oficjalnym koncie ma nieco zaniżony wiek. Jest kobietą i zawsze lepiej mieć mniej niż więcej wiosen. A na takim facebooku i tak mało kto jej zwróci na to uwagę. Zostawiła prawdziwy dzień i miesiąc urodzin aby wiedzieli kiedy składać jej urodziny. Zresztą przyjaciele i tak traktują to jakby miała ciągle osiemnaście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Sro Mar 28, 2018 7:36 pm

Tak, niech jednak stryjek nie zacznie szukać sobie kogoś od PRu i pozostanie złym, chodzącym grillem, robiącym co jakiś czas mroczne "mwahhaha". Tak było bezpieczniej dla Strange'a i świata.
- Czyli będziemy musiały się koniecznie umówić! - zapewniła, już nie mogąc się doczekać zabawy jaka na pewno przy tym będzie - A ty jakie kluby lubisz? - dodała, przyglądając się jej uważnie.
- Bardziej niż do osoby jestem w stanie teleportować się do miejsca w którym byłam. Opcjonalnie gdy widziałam je na zdjęciu... ale tego szczerze nie próbowałam i trochę się boję co z tego może wyniknąć. - przełknęła ślinę wyraźnie strapiona, że nie  posiada wystarczających umiejętności by móc się przenosić do konkretnego człowieka. Ale to byłoby naprawdę super!
Słysząc że nie musi pisać prawdy i że będzie mogła to cofnąć odetchnęła z ulgą. Choć miała nadzieję, że mistrz nie pogniewa się za użycie jego nazwiska. Jeszcze go o to spyta jak będzie miała okazję.
Zastanowiła się chwilę.
- Urodziłam.. urodziłam, w sumie... zawsze podobały mi się ciepłe miesiące... już wiem! Pierwszy czerwca! A wiek... - zastanowiła się - niech będzie dwadzieścia jeden! - zadowolona wprowadzała kolejne informacje.


Ostatnio zmieniony przez Clea dnia Pon Kwi 09, 2018 3:45 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 63
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Sob Mar 31, 2018 9:09 am

Silnik motocykla warczał cicho niczym pochrapujący tygrys, a potem zamilkł. Ohnny z cichym westchnieniem zsiadł z rozgrzanej maszyny. Zsunął z glowy kowbojski kapelusz zawieszając go na swoich plecach za pomocą sznurka, który zazwyczaj zawiązywało się pod brodą. Przedramieniem otarł pot z opalonego czoła i zaiwesił wzrok na szyldzie lokalu, przed którym się zatrzymał. Nie był nastawiony przesadnie entuzjastycznie, bo knajpka wyglądała na drogą, a jego zasoby finansowe były raczej skromne, ale z drugiej strony... Niebardzo miał wybór... W okolicy nie widział żadnego innego miejsca, w którym mógłby uzupełnić zapas wody. Naprawdę potrzebował się napić, a w butelkach, które miał przy sobie nie została już ani kropla.
Chcąc czy też nie, dość nieśmiało uchylił drzwi i zerknął do środka. Tak jak przypuszczał, bar wydawał się być dość ekskluzywny, a on sam w swoich wytartych, skórzanych ubraniach pasował tutaj jak pięść do nosa. Ta świadomość sprawiła, że mimowolnie skulił ramoona. Omiótł wzrokoem niemal puste wnętrze i wszedł powoli do środka. Masując kark postąpił kilka kroków do przodu i wreszcie zatrzymał się na środku sali zadzierając głowę i wbijajac rozpaczliwie wzrok w cennik. Jego dłoń machinalnue namacała garść bilonu i kilka pomiętych banknotów w jednej z kieszeni. Wydobył je i zaczął przeliczać poruszając bezglośnie ustami. Dopiero po dłuższej chwili zdał sobie sprawę, że nie jest tu sam. Z uniesionymi wysoko brwiami obrócił głowę przyglądając się dwóm dziewczynom. Gapił się na nie dość długo zanim zorientował się, że chyba nie powinien tego robić.
- Eeee.. Dzień dobry! Prze.. Przepraszam...- Wykrztusił wreszcie drapiąc się po głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Nie Kwi 08, 2018 2:18 pm

- Och, najlepiej takie posiadające świetną atmosferę. Do wszystkiego można tańczyć w odpowiedniej grupie osób. Dla mnie każda muzyka jest świetna! Ale to ludzie tworzą odpowiedni klimat i to od nich zależy, gdzie się człowiek woli bawić. – przyznała otwarcie swoje stanowisko w tej sprawie. Co prawda była bardzo wyrozumiała i miała dar zaprzyjaźniania się z ludźmi więc prawie zawsze trafiała w odpowiednie otoczenie do zabawy. Jej optymizm jednak nie zasłaniał jej możliwości posiadania własnej opinii u innych. Każdy mógł mieć własne upodobania.
- Ale to jak się nauczysz. Można dzięki komputerowi widzieć online otoczenie kogoś i jak byś się już nauczyła to mogłabyś się pojawiać obok a potem spokojnie wracać do domu. W taki sposób można sobie przedłużyć dzień! Kiedy u ciebie zajdzie słońce to ja będąc po drugiej stronie półkuli mogłabym mieć świt i nadal trwałby dla ciebie dzień! Albo nawet żyłabyś już w nowym dniu. To fascynujące! – przyznała z entuzjazmem nie mogąc powstrzymać swojego zafascynowania tematem natychmiastowej podróży i wpływu na ruch obrotowy Ziemi.
Upiła łyk kawy i skinęła głową. Wszystko było już gotowe i dużo łatwiej pewnie już się Clei zakładało konto mając już ustalone pewne rzeczy. Patrzyła jej chwilę przez ramię ale jej uwagę przykuł ktoś inny. Zaraz zresztą lekko szturchnęła przyjaciółkę aby skinieniem głowy zwrócić jej uwagę na mężczyznę który wszedł do kawiarni.
- Alarm ciasteczkowy! Super przystojniak na dziesiątej. – szepnęła do brunetki wzdychając za kowbojem który przeliczał drobne. Już wyobrażała sobie jego życie. Pewnie jakaś wolna dusza która przemierza bezkresne autostrady Ameryki. W tle leci orzeł i wyje wilk. A to wszystko w pejzażu zachodzącego słońca oświetlającego wypalone piaski… Zaraz jednak cicho pisnęła prostując się i udając że zajmuje się czymś innym widząc jak ten do nich podchodzi.
Dopiero kiedy zagadał odwróciła się posyłając mu szeroki uśmiech i trzepocząc rzęsami. Może tylko trochę go podrywając? W głowie już miała tysiące myśli o co mógłby chcieć poprosić. Może o telefon? Albo od razu o adres? Może czegoś szuka? Och albo chce zaprosić na przejażdżkę?
- Tak? – spytała słodko nie odwracając wzroku od kowboja i zastanawiając się czy aby przed kawiarnią nie zaparkował swojego rumaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Pon Kwi 09, 2018 6:49 pm

Wysłuchała jej zastanawiając się czy kiedykolwiek tak miała. Przede wszystkim nigdy nie miała tak dużej grupy znajomych by móc stwierdzić słowa Pied.
- Chętnie bym się przekonała jak to jest. Jeszcze nigdy nie miałam okazji, ale mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy i będzie cudownie! - zaklaskała radośnie w obie dłonie, uprzednio odkładając telefon na miejsce. Wyjaśnienie Pied były cudowne.
- To wspaniałe! Muszę spytać mistrza czy jest to możliwe. To przecież ułatwiłoby nam życie... ale skoro można przenosić się między wymiarami nie znając ich wcześniej, to chyba można również robić to przy pomocy zdjęć. Chyba. - będzie musiała naprawdę dopytać mistrza.
Wróciła spojrzeniem na telefon, z zadowoleniem patrząc na to jak jej poczta zaczyna działać i krok po kroku wyjaśnia jej co i jak, gdy poczuła na sobie obce, wręcz palące spojrzenie, a zaraz po chwili poczuła szturchnięcie i podniosła wzrok, patrząc na twarz obcego mężczyzny.
- Znasz go? - spytała cicho szeptem zaniepokojona. Ten człowiek miał dziwną aurę, która napawała ją swoistym lękiem. Nie rozumiała tego i poczuła niepokój. Przez chwilę rozważała którędy zdołałaby uciec, gdyby mężczyzna okazał się niebezpieczny. Chyba teleport byłby najlepszy. Ale Pied wydała się zainteresowana jego stroną wizualną, choć Clea nie potrafiła pozbyć się tego, zdawałoby się irracjonalnego lęku.
Zawstydzona sięgnęła po, już wychłodzoną, czekoladę, pozwalając swojej przyjaciółce na zajęcie się obcym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 63
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Kwi 10, 2018 9:13 am

Johnny miał coś powiedzieć, ale powłóczyste spojrzenie jakim powitała go jedna z dziewczyn jakby zbiło go z pantałyku. Tak jak postąpił o kilka kroków w przód, tak też niemal od razu zatrzymał się w miejscu, a jego okryta rękawicą dłoń dotknęła karku, który zaczęła niespiesznie masować w geście wyrażającym zmieszanie.
- Ee... Wszytko dobrze..? - Zapytał ze szczerym zainteresowaniem. Nieznajoma zamrugała tak szybko, że w pierwszej chwili pomyślał, że wpadło jej coś do oka, ale... Gdyby tak było to pewnie zaczęłaby je pocierać..? Raczej tak.
- No... Prze.. Przeprosiłem, bo... Tak się zagapiłem. Nie powinienem chyba... - Wytłumaczył powód całego zajścia. Zdecydowanie wszystko poszło nie tak jak planował. Wszedł tutaj tylko i wyłącznie po to, by kupić wodę i nawet to musiało się skomplikować. Najpierw zaczął się gapić, a kiedy chciał za to przeprosić one uznały, że czegoś od nich chce. To wyjątkowo niefartowne. Zdecydowanie, nawet jak na standardy Blaze'a. Długo nic nie mówił, co jedynie jeszcze nasiliło ogólne wrażenie niezręczności. Trzeba było przyznać - był wyjątkowo dobry w kompromitowaniu się. Gdyby był to kierunek studiów, z marszu mógłby zostać wykładowcą, dostać doktorat...  
Dłuższą chwilę przenosił wzrok z jednej dziewczyny na drugą. Ich miny wyrażały zupełnie inne emocje. O ile ta pierwsza, która zabrała głos, wydawała się raczej entuzjastyczna, o tyle ta druga... Wręcz przeciwnie. A może wcale nie..? Nie był szczególnie dobry w odczytywaniu emocji, ale nie mógł oprzeć się wrażeniu, że białowłosa nie cieszy się z jego obecności. No tak... Był w końcu natrętem. Nikt nie lubił natrętów!
- Przepraszam! - Wypalił nagle, nieoczekiwanie tym razem zwracają się do Clei (Jak się to odmienia..?)
- Bo ten... Chciałem kupić wodę... Alee.. Nie wiem po co wam to mówię... - Znowu się zakłapućkał energicznie gestykulując i tym samym jakby coraz bardziej pogrążając.
- Bo tutaj nie pracujecie... Pra... Prawda..? Jestem Johnny! Johnny Blaze! - Wypalił wreszcie właściwie na jednym oddechu będąc przekonany, że ostatecznie w tym właśnie momencie poszedł na dno. Nie... Na dnie był dużo wcześniej. Teraz ambitnie, niczym podróżnik do wnętrza Ziemi zaczął kopać głębiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Czw Kwi 19, 2018 12:45 pm

Całą rozmowę przerwał im pewien nieznajomy ale Pie wcale nie narzekała z tego powodu. Im więcej osób tym ciekawiej i zabawniej w życiu no i mężczyzna mógł także cieszyć się zainteresowaniem z powodu swojej aparycji. Może to i nie Brad Pitt ale nadal miał w sobie to coś. A styl wolnego motocyklisty-kowboja tylko bardziej nadawał mu pazura na który dziewczyny lecą.
Na pytanie Clei pokiwała tylko przecząco głową. Nie znała go ale przecież mogły go zawsze poznać teraz! W końcu kilkanaście minut temu ona i Clea także nic o sobie nie wiedziały a teraz spędzały przyjemnie czas w kawiarence. Życie bywa bardzo zaskakujące!
Przelotnie zauważyła zmianę w zachowaniu przyjaciółki ale domyślała się że mogło to być wynikiem stremowania. W końcu nie każda dziewczyna czuje się pewnie przy mężczyznach! Albo i jej mistrz uczył ją aby nie rozmawiała z nieznajomymi. O nieznajomych nie wspominał patrząc na fakt że Clea sama zagadała do Pie.
- Oczywiście! – pisnęła w odpowiedzi na jego pytanie dalej posyłając mu uśmiech i wpatrując się jak w obrazek. Jego tłumaczenia były tak słodkie że trudno byłoby go podejrzewać o jakieś niecne plany wobec dwóch nie tak bezbronnych kobiet. A skoro wydawał się miły to tym bardziej chciała porozmawiać z nim jeszcze trochę.
- Nie pracuję ale może się przysiądziesz? – zaoferowała nie pytając o zgodę swojej zmieszanej towarzyszki. Na pewno nie byłaby pewna odpowiedzi a to mogłoby przestraszyć gorącego faceta. A tak to na pewno do niego się jakoś przyzwyczai! Pewnie potrzebuje chwili aby zobaczyć sama że nie jest taki zły jak wygląda.
- Jestem Piper Starling. – przedstawiła się kładąc dłoń na swojej piersi po czym drugą pokazała siedzącą obok brunetkę. – A to Clea Strange. – skoro on przedstawił się z nazwiska, to wypadało i by one podały swoje dane. No przecież nazwisko to nie adres zamieszkania! Szczególnie że Clea swoje nazwisko tak naprawdę dostała dosłownie przed chwilą!
- Jesteś przejazdem? Jeśli chcesz to możemy potem z Cleą pokazać ci jakiś sklep spożywczy gdzie możesz kupić coś na podróż. – zaoferowała swoją pomoc. Swoją i przy okazji czarodziejki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Kwi 24, 2018 2:30 pm

Widząc jak jej przyjaciółka pozytywnie podchodzi do nieznajomego powoli zaczęła zwalczać w sobie ten dziwny, irracjonalny lęk. Nie rozumiała jego pochodzenia i miała nadzieję, że nie zepsuje sobie przez niego relacji z Pied. Spojrzała jeszcze raz na mężczyznę i spróbowała przywołać na twarzy uśmiech, pomimo tej dziwacznej grozy, która go otaczała.
- Właśnie! W sklepie spożywczym jest dużo fajnych rzeczy i na pewno tańszych niż w kawiarni. - wyjaśniła podłapując temat zasugerowany przez Pied. Jeśli mówiła lub skupiała się na swojej koleżance (bo na przyjaciółkę było jednak w tej relacji trochę za wcześnie), to dawała radę zignorować te odczucia.
Pozwoliła Pied przejąć pałeczkę w wyjaśnianiu i dopytywaniu się, sama będąc jednak wciąż odrobinę onieśmielona obecnością tego człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 63
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Pią Maj 04, 2018 4:44 pm

Johnny popatrzył na jedną i drugą kobietę pytającym wzrokiem, przepełnionym rozpaczliwą wręcz dezorientacją. Dłuższą chwilę nic nie mówił jedynie przerzucając spojrzenie pomiędzy Celą (Paskudne to imię do odmieniania!)  a Piper. Wreszcie, z nieporadnością odsunął krzesło, odwrócił je oparciem w stronę stołu i usiadł na nim okrakiem opierając przedramiona na rzeczonym oparciu. Pochylił je lekko, zawiercił nie mogąc odpowiednio ułożyć kolan i wreszcie zamarł w całkowitym niemal bezruchu.
Wyraźnie dezorientowało go tak skrajnie różne nastawienie obu kobiet. Jedna wydawała się (Z niezrozumiałego dla Johnnego powodu) cieszyć z jego pojawienia, druga zaś wręcz przeciwnie. Nie mógł się oprzeć, że białowłosa wolałaby, by jak najszybciej stąd zniknął.
- Eee... - Zaczął dyplomatycznie.
- Znaczy bo ten... - Kontynuował równie skutecznie jak chwilę wcześniej.
- Nie znam okolicy, a skończyła mi się woda i ten... Pomyślałem, że wiesz... No, że tu... Tu ją będą mieli. - Pokiwał twierdząco głową z niezwykle mądrą, poważną miną. Prawie tak, jakby właśnie wygłosił naukową przemowę. Cóż, jedną z wad bycia avatarem płonącego, kościanego potwora były napady silnego pragnienia, które musiał zaspokajać. Inaczej miał wrażenie, że wysycha. Nie było to prawdą, a przynajmniej nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, jednak kiedy jego manierka zaczynała robić się pusta lekko panikował.
- I ten... Że sklep..? - Zadumał się wpatrując intensywnie w Piper. Patrzył tak... Cóż... Zdecydowanie zbyt długo, a potem potrząsnął głową.
- Nie. Znaczy tak! Tak, że przejazdem i że... eee... i że kupić coś potem... Że bym chciał. Nie to ten... Do własnych myśli... - Zmieszał się znowu rozmasowując kark, a potem zerknął na czarodziejkę. W niej było coś... Dziwnego? Coś, czego nie umiał nazwać ani określić. Jakby włosy na przedramionach lekko mu się podnosiły tylko dlatego, że była obok.
- Ee... Chyba... Chyba, że mam sobie iść..? - Spytał wprost swoje słowa kierując do tej małomównej. Nie był mistrzem dyplomacji, ale wolał wiedzieć czy nie jest tutaj mile widziany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Maj 22, 2018 11:56 am

Kobiety to bardzo dziwne stworzenia. Zmienne i nieprzewidywalne a przy tym każda była inna. Normalne więc było to że każda zareaguje inaczej i tak jak Clea bała się nieznajomego tak Piper widziała w tym nową znajomość i to z mężczyzną który był niczego sobie i miał w sobie ten drapieżny pazur. Całą swoją osobą reprezentował te wolną naturę samotnego wilka, nawet sposób w jaki usiadł sprawiał że chciało jej się piszczeć z zachwytu. Dla innych mógłby się wydawać niebezpieczny ale kto nie ryzykuje… Niczego w życiu nie poznaje! Drugorzędną sprawą było to że Piper w przeciwieństwie do swojej przyjaciółki nie miała żadnego magicznego zmysłu który pozwalałby jej dostrzegać niebezpieczeństwa nie z tego świata. Aura Ghost Ridera była dla niej niezauważalna a co za tym idzie mogła ją całkowicie ignorować skupiając się na samym Johnnym.
Który co prawda w mowie wcale nie był aż tak pewny siebie jak zakładała ale wcale jej to nie przeszkadzało! Na swój sposób nawet rozczulało że taki ktoś jest w środku miękki. Nie każdy motocyklista musi wyglądać na twardziela i nim być… A przynajmniej nie przy pięknych kobietach.
Zachichotała rozbawiona jego elokwencją ale nie w sposób wyśmiewczy. Po prostu jego zachowanie było nietypowe i zarazem urocze. Na swój sposób miał ten urok zagubionego chłopca któremu aż chce się pomóc.
- Naprawdę miło że się dołączyłeś. Nie musisz iść. – znów zapewniła go bez konsultacji z osobą jej towarzyszącą. Chociaż Clea chyba coraz bardziej przekonywała się do mężczyzny to nadal nie chciała stawiać jej w niekomfortowej sytuacji wybierania między nieśmiałością i nietaktem. – Więc skąd pochodzisz, Johnny? – spytała zaciekawiona dopijając swoją czekoladę przelotnie ciągle patrząc na niego. - Może zamówić ci coś do picia? Ja stawiam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Wto Maj 29, 2018 8:22 pm

Naprawdę, nie wynikało to z chęci Clei, po prosu miała nieszczęście zostać czarodziejką i nie bardzo ogarniać w to czego doświadcza, a nie umiała w rozpoznawanie pochodnych swojego stryjka. Choć obaj płonęli, mieli dwie różne genezy.
- Jejku, brzmisz jakbyś nie pochodził z naszego wymiaru. - Odezwała się ta co niby pochodzi z Ziemi. I może faktycznie nie był? Może dlatego reagowała tak na jego obecność - Wybacz niedyskretne pytanie, ale czy jesteś rodzimym mieszkańcem tej planety i rzeczywistości? - spytała go z całkowicie poważną miną, oczekując jego odpowiedzi, a Pied wtedy zaproponowała że zapłaci za jego picie. Coraz bardziej lubiła tę przeuroczą dziewczynę.
Udało jej się również zepchnąć do parteru irracjonalne uczucie drzemiące wewnątrz jej organizmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pied Piper


Liczba postów : 37
Join date : 07/12/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Czw Cze 21, 2018 10:07 am

Na insynuacje Clei co do korzeni ich nowego znajomego jeszcze bardziej zainteresowała się odpowiedzią na pytanie skąd jest. Należała do tego typu osób które zamiast być przerażone potencjalnym zagrożeniem dla Ziemi była bardziej zaciekawiona i zafascynowana możliwością poznania kogoś takiego. W końcu takich osób nie poznaje się na co dzień! Aż sama więc nachyliła się z przejęciem do Johnny’ego czekając na odpowiedź na pytanie czarnowłosej.
Zamiast jednak je dostać mężczyzna zmieszał się i od razu zebrał do wyjścia. Najwyraźniej niedyskretne pytanie było mu bardzo nie na rękę albo zwyczajnie się sam zestresował że jego sekret wyszedł na jaw i spanikował. No ale na pewno takim szybkim wyjściem wzbudził jeszcze więcej zainteresowania i możliwości tworzenia kolejnych teorii spiskowych. To znaczy teorii dotyczących jego osoby! Nawet jeśli prawdopodobieństwo spotkania go było bardzo niskie to nie było żadnych przeciwwskazań aby poplotkować o nim i pogdybać.
- Jesteś czarodziejką prawda? Czułaś coś od niego „nie z tego świata”? – zapytała od razu odwracając się do swojej koleżanki. Nagle zrozumiała że może jej dziwne zachowanie wynikało właśnie z szóstego zmysłu który mogła posiadać i to on jej mówił że z tym mężczyzną jest coś nie tak. Chociaż jednocześnie nie wykluczała że i również mogła się zestresować samą jego obecnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Clea
Female Hokus Pokus

Liczba postów : 111
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   Czw Lip 05, 2018 11:49 am

Jego ucieczka była po części potwierdzeniem dla kobiety. Zadrżała na myśl, że może ten typ mógł tu przyjść przez nią i chcieć zrobić jej krzywdę, ale powstrzymała go jedynie obecność Pied. Może powinna teraz za nim iść i go schwytać, ale... stchórzyła. Przerażała ją wizja walki z nieznanym sobie przeciwnikiem w tłocznym Nowym Jorku bez nikogo do pomocy. Nie chciała też narażać cywili, a już zwłaszcza Pied, która okazała jej przecież tyle sympatii.
- Nie jestem pewna, ale tak, czułam jego aurę. Była ona taka... dziwna, mroczna. Napawała mnie niepokojem i awersją. Chciałam od niego jak najszybciej odejść. - wyjaśniła, czując że drży na wspomnienie tego uczucia. Teraz atmosfera wróciła do normy, ale wspomnienie na nowo zaczęło ją prześladować. Westchnęła cicho, robiąc mniej zadowoloną minę.
- Chyba będę musiała opowiedzieć o tym mojemu mistrzowi i to jak najszybciej -wyjaśniła jej, patrząc na nią przepraszająco - Czy... czy mogłybyśmy się jeszcze kiedyś spotkać? - dodała zaraz. Nie chciała by ta znajomość skończyła się w taki sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Bermuda Cafe   

Powrót do góry Go down
 
Bermuda Cafe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: New York City :: Manhattan-
Skocz do: