IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sit&Sip Cafe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 58
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Sit&Sip Cafe   Czw Sie 09, 2018 8:24 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 26
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Sit&Sip Cafe   Sro Paź 17, 2018 11:51 pm

Zrobił wszystko tak jak uczyła go Ana. Nie śpieszył się, robił wszystko skrupulatnie, by w chaosie przypadkiem o czymś nie zapomnieć. Na następny dzień miał wszystko naszykowane i wystarczyło się wyspać. Miał nadzieję, że gdy walnie się do łóżka wszystko pójdzie z górki, ale wcale tak nie było. Męczył się , przewracając z boku na bok, aby w końcu po jakieś godzinie zasnąć.
Wziął głęboki wdech, stając przed budynkiem, w którym mieściła się kawiarnia. W myślach powtórzył wszystkie rady Any oraz hasło. Spoko, Tim. Wyluzuj, wszystko będzie dobrze. Przygotowałeś się do tego jak najlepiej mogłeś, więc spokojnie. Podążaj według plan, a będzie spoko. Spokój jest najważniejszy... tymi słowami próbował siebie samego przekonać. Zgarnął niesforny kosmyk za ucho i wszedł do Sit&Sip Cafe.
Usiadł przy wskazanym stoliku, po czym zerknął na zegarek. Mógł spokojnie ciut wcześniej wyruszyć z mieszkania. Miał jeszcze dobrą chwilę zanim kontakt miał się pojawić. Westchnął cicho, zastanawiając się czy zamówienie kawy w tym momencie jest dobrym pomysłem. Przeleciał przelotnie wzrokiem pomieszczenie, poszukując jakiś nietypowych zachowań lub czegoś dziwnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 58
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Sit&Sip Cafe   Sob Paź 20, 2018 6:45 pm

O tej porze kawiarnia zaczęła się już powoli zapełniać. Tim jednak nie musiał się tym przejmować, bo stolik, który był dla niego przyszykowany, znajdował się w odosobnionym miejscu, które zapewniało prywatność. Była to mała salka za kotarą, obecnie rozsuniętą, z niskim stolikiem w środku oraz kanapą i dwoma fotelami. Nic nie było do kompletu, za to atmosfera tu panująca była ciepła i kameralna. A przynajmniej taka by była, gdyby nie ciążące nad Timem zadanie, które zapewne nieco psuło ten nastrój.
Różne osoby wchodziły i wychodziły z kawiarni, ale trudno było powiedzieć, kto z nich jest osobą, z którą chłopak miał się tu spotkać. Gdy już się wydawało, że może to być jakiś potencjalny klient, ten szedł do zupełnie innego stolika. W końcu, tuż przed umówioną godziną, do Sit&Sip weszła pulchna kobieta w średnim wieku. Podeszła do kelnera, a ten po chwili przyprowadził ją do wnęki, w której siedział Tim. Kotara została zasunięta, a (najwyraźniej) zleceniodawczyni usiadła na jednym z foteli. Spojrzała na chłopca z dozą niepewności, jakby wątpiła, że ten mógł mieć jakieś powiązania z najemnikami. Równocześnie także Tim mógł się teraz jej dokładniej przyjrzeć, nawet jeśli światło w pomieszczeniu nie było wyjątkowo mocne.
Kobieta miała poczciwą, rumianą twarz, na której gościła teraz zaciętość. Jej ciemne włosy były spięte w nieładzie, oczy jasnoniebieskie i podkrążone, a ubranie proste, schludne, może nie najnowsze, ale z wyraźnie porządnego materiału. Wyglądało na to, że nie ma zwyczaju korzystać z makijażu, dzięki czemu wyraźnie było widać pieprzyk pod jej lewym okiem. Jeśli zaś zwrócić uwagę na jej dłonie, rzucało się w oczy, że były to ręce kobiety pracującej – podniszczone zdecydowanie bardziej niż skóra na jej twarzy, z równo przyciętymi paznokciami i paroma bliznami, prawdopodobnie po kontakcie z nożem czy rozgrzaną patelnią. Co ciekawe, miała obrączkę na lewej ręce.
Więc… — Kobieta zawahała się, oblizała wyschnięte wargi i zacisnęła mocniej dłonie na torebce, którą trzymała na podołku. Była wyraźnie zestresowana, jakby robiła coś, co było niezgodne z jej charakterem.
Więc pracujesz dla Ghosta, tak? On cię tu przysłał? — spytała cicho, pochylając się w kierunku Tima.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 26
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Sit&Sip Cafe   Pon Lis 19, 2018 10:50 pm

Westchnął cicho, rozkoszując się atmosferą tego miejsca. W innych okolicznościach pewnie chętnie by tu zaglądał, zaszywając się gdzieś w kącie z kawą laptopem i słuchawkami. Tak... W takim miejscu pracowałaby się o wiele przyjemniej niż w pustym i cichym mieszkaniu...
Czekanie nie było jego ulubionym zajęciem. Znaczy się nie miał nic przeciwko, gdy mógł je sobie urozmaicić lekturą czy pisaniem lub graniem na laptopie. Teraz jednak nie mógł sobie pozwolić na taką przyjemność. Jego czujność w żadnym stopniu nie mogła spać. Pamiętał słowa Any, aby był uważny. Miał zamiar wypełnić tę misję jak najlepiej potrafił.
Tim przyjrzał się kobiecie, starając się, aby jego spojrzenie nie było zbyt natarczywe. Nie chciał ją przypadkiem zniechęcić czy wzbudzić niepokój. Zależało mu raczej na neutralnym podejściu nieznajomej. W końcu mieli sprawy do załatwienia.
- Tak - odparł spokojnie, uśmiechając się lekko. Trochę go zdziwiło, że kobieta myślała, że Ana jest facetem. Z drugiej strony rozumiał to zagranie swojej mentorki. Nie dał tego po sobie poznać. Spokój i opanowanie. Zero niepotrzebnych emocji. - Może przejdziemy do interesów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Matka Smoków
Postrach Forum

Liczba postów : 58
Join date : 01/03/2017
Skąd : Alfa Draconis

PisanieTemat: Re: Sit&Sip Cafe   Nie Gru 02, 2018 3:55 am

Kobieta jeszcze przez chwilę przypatrywała się Timowi bez słowa, po czym kiwnęła głową i wydawało się, jakby zacisnęła dłonie nawet mocniej. W przeciwieństwie do chłopaka jej emocje było widać jak na dłoni.
Tak, przejdźmy. Powinniśmy. — Uciekała spojrzeniem, wyraźnie unikając kontaktu wzrokowego z pośrednikiem. — Nazywam się Eliza Lavien. Chciałabym… zlecić wam zabójstwo.
Widać było, że kobieta czuje się zwyczajnie głupio z tym, co mówi, nawet jeśli starała się być poważna. Cała sytuacja była dla niej irracjonalna. Wystarczyło na nią spojrzeć – pasowała do domowego zacisza, wymieniania się przepisami z sąsiadkami czy niedzielnych mszy, zdecydowanie nie do świata najemników, morderstw i układów.
Chodzi o człowieka, którego nazywają Reaperem. — Gdy wymieniła jego pseudonim, na twarzy Elizy pojawiło się zacięcie. Po chwili dodała tonem, jakby z trudem było jej wypowiedzieć zdanie: — Zabił moją siostrę.
Na moment jej niepewność się ulotniła i siedziała przed Timem kobieta zdecydowana, skrzywdzona i niezwykle zdeterminowana. Łatwo było w tym momencie zrozumieć jej motywy, co mogło sugerować, że wie co robi i podchodzi do tego na poważnie.
Zapłacę ile trzeba, ale chcę, żeby ten człowiek był martwy. Nie mogę spać, wiedząc o tym, że on… on wciąż gdzieś tam jest. Żyje, oddycha i zabija, niszcząc kolejne rodziny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Sit&Sip Cafe   

Powrót do góry Go down
 
Sit&Sip Cafe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: New York City :: Manhattan-
Skocz do: