IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 A co powiesz na to żebyśmy stworzyli drużynę? [Steve&Tony]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 352
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: A co powiesz na to żebyśmy stworzyli drużynę? [Steve&Tony]   Sro Maj 16, 2018 8:55 pm

Ot mieszkanie na Brooklynie, małe, ale przytulne z wykładziną (podobno jankesi lubią wykładzinę). Jest kanapa, adapter przy którym jest masa płyt, głównie piosenkarek z dwudziestolecia międzywojennego i klasyki. Znajdzie się też jedna Michaela Jacksona i Queen "bo to coś co trzeba mieć". Poza nim muzykę można puszczać z małego radyjka, stojącego na oknie, w kuchni. Telewizor jest, ale nawet nie podłączony do gniazdka. Na ścianach obrazy, nie jego, ale innych ulicznych rysowników oraz zdjęcia jego bliskich i znajomych, większość czarno-białe fotografie. Poza tym w jednym kącie stoi taboret i paleta do malowania, z której Steve korzysta by się utrzymać. Salon połączony jest z kuchnią wyspą kuchenną. Przy wyspie stoi stół, przy którym na raz jeść mogą dwie osoby, tu akurat jest typowy do bólu sprzęt jak lodówka z kuchnią, z przewagą dań robionych "na szybko" bo cholera wie kiedy go wezwą. Poza tym sypialnia, którą lwią część zajmuje duże łóżko, oraz mniejsza szafa z lustrem. Poza tym łazienka. Z kafelkami, prysznicem, śmierdzącym chlorem kiblem i szafeczką z horroru na przybory za lustrem.

~***~

Steve spojrzał z zadowoleniem na powstający obraz. Pejzaże nigdy nie były jego mocną stroną, ale akurat namalowanie ulicy przed jego domem okazało się całkiem ciekawym doświadczeniem, choć robione było z pamięci.
Przyjemny, spokojny dzień jakich w życiu bohatera nie jest za dużo. Tylko czekać aż zaraz pojawi się jakiś mutant, chcący rozwalać okolicę i siać terror. Ale póki co cieszmy się spokojem, ciszą i grą "Jeziora Łabędziego" z gramofonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Red Skull
( ͡卐 ͜ʖ ͡卐)

Liczba postów : 70
Join date : 20/03/2017

PisanieTemat: Re: A co powiesz na to żebyśmy stworzyli drużynę? [Steve&Tony]   Czw Maj 17, 2018 6:19 pm

Kapitan skupiony na malowaniu pewnie nie zauważył, jak tuż za oknem przed drzwiami od jego klatki schodowej zatrzymuje się luksusowy samochód. Jakby tak elegancki pojazd wart sporo dolarów nie był wystarczający do przykucia uwagi okolicznych mieszkańców biedniejszej dzielnicy, to z wnętrza pojazdu po chwili wyłonił się sam Tony Stark. Chyba w całym świecie nie było osoby, która nie znałaby tego zadufanego w sobie bufona miliardera i geniusza, który odkrył się także jako superbohater w niezniszczalnej zbroi.
Szatyn zdjął przyciemniane okulary i spojrzał na budynek z odrazą. Chociaż nie należał do najgorszych, to w piwnych oczach był jedynie obdrapaną dziurą zabitą dechami, która groziła zawaleniem się. Nie dowierzał, jak ktokolwiek może mieszkać w czymś takim, a już tym bardziej bohater narodowy. Ale w sumie ruina pasowała do takiego dinozaura, jak Kapitan. Parsknął na równie opłakany stan blondyna, kiedy spotkał go pierwszy raz. Prychnął do swoich myśli i ruszył do wejścia chowając okulary w kieszeni modnie skrojonego garnituru czując za sobą ciekawskie spojrzenia. Gdyby nie przyszedł tutaj w ważnych sprawach, to najpewniej rozdałby kilka autografów, na razie ludzie musieli się zadowolić ukradkowymi zdjęciami jego wspaniałej osoby.
Wszedł na klatkę i znów się skrzywił. Ciemno, brudno i obskurnie. Nawet jeśli klatka wcale nie odbiegała od normalnych, znajdujących się w okolicy. Spojrzał na telefon upewniając się co do numeru lokalu i w kilku susach był na odpowiednim piętrze. Zapukać? Przecież był Tonym Starkiem! A jednooki gnom pewnie już doniósł, kogo ma się blondyn spodziewać, więc bez skrępowania pociągnął za klamkę. A skoro była otwarta to tylko upewnił się, że czekano na jego wspaniałą osobę.
- Kochanie, wróciłem! Jest już obiad? – zawołał od progu rozglądając się po tym stereotypowym mieszkaniu plebejskiej rodzinki z dzieckiem, której mąż dzielnie haruje każdego dnia na utrzymanie żony i potomka.


Sznurki w tył, sznurki w przód
Marionetki wprawiam w ruch i znów tak tańczą jak im gram


Tańczcie więc, bawcie się i swobodą cieszcie się
Nikt z was nie musi myśleć sam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 352
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: A co powiesz na to żebyśmy stworzyli drużynę? [Steve&Tony]   Pon Maj 21, 2018 11:19 am

Cholera, trzeba zapamiętać że puszczanie "Jeziora Łabędziego" zawsze kończy się stuporem. Steve nie zwracał specjalnie uwagi na to co aktualnie dzieje się na ulicy, jego dom znajdował się przy ruchliwej drodze, więc panikowanie na dźwięk każdego auta groziło hodowaniem sobie obsesji.
Gwałtowne szarpnięcie za klamkę do jego drzwi sprawiło, że spojrzał zaskoczony w ich stronę. Zamrugał gwałtownie i nawet jego superżołnierskie odruchy potrzebowały chwili by ogarnąć co się właśnie wydarzyło. Przyjrzał się nieznanemu mężczyźnie. Nie przypominał on lokatora tego typu kamienic, no ale kto bogatemu zabroni. Nie puszczając przyborów zdecydował się odpowiedzieć.
- Przepraszam pana, chyba pomylił pan piętra - powiedział uprzejmie. Próbował sobie przypomnieć czy gdzieś widział tego człowieka. Wydawał się znajomy, jego głos również, ale Steve'owi brakowało kontekstu. Może po prostu widział go jako sąsiada, choć gdy jego mózg spróbował wstawić tego człowieka na obskurnej klatce schodowej, czuł się jak w surrealistycznym śnie. Nie, to chyba nie to.
- Przepraszam też, ale czy powinienem pana znać? - dodał też zaraz mniej pewnie, znów uważnie mu się przyglądając. No gdzie tego typa widział...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: A co powiesz na to żebyśmy stworzyli drużynę? [Steve&Tony]   

Powrót do góry Go down
 
A co powiesz na to żebyśmy stworzyli drużynę? [Steve&Tony]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Strefa mroku i króliczków-zabójców :: Odrealniona strefa-
Skocz do: