IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Markowy sklep

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Deathstorm


Liczba postów : 21
Join date : 22/11/2017
Skąd : Z przyszłości!

PisanieTemat: Markowy sklep   Pon Kwi 23, 2018 1:33 pm


Jeden z wielu sklepów znanej firmy, umiejscowiony właśnie na często odwiedzanej przez turystów ulicy Nowego Jorku. Znajduje się tutaj wszystko, od torebek i butów aż po kreacje wieczorowe czy nawet ślubne. Można też znaleźć tu niewielki dział z biżuterią czy też dodatkami do ubrań.

Od pojawiania się w tym żałosny, pełnym bohaterów świecie, Rosalie czuła nieustannie wściekłość której nie umiała zrozumieć. Nie chodziło już tylko o to gdzie się znalazła i po co, ale przede wszystkim o tę wiarę w cholernych herosów, którzy byli na każde wezwanie aby uratować dzień. Żałosne. Ona sama miała znacznie ciekawsze rzeczy do roboty jak obserwowanie tej nadziei, która zostaje matką głupich szybciej niż powinna. Między innymi: znowu zajęła się planami przejęcia świata. Tego potrzebowała i właściwie dało jej to pewny spokój. Zburzony brutalnie przez głupich agentów, po których zostało niewiele ponad kości, kiedy spotkało ich spalanie zanim wyszła aby odpocząć. Gdzie mogła udać się sfrustrowana kobieta? Oczywiście, że do sklepu. Drogiego, ekskluzywnego sklepu, w którym mogła się zrelaksować, oglądając i przymierzając nowe stroje, zwłaszcza sukienki. Jakoś mało ich miała w tej szafie w HYDRZE.
- Wyjątkowa okazja? - Uśmiechnęła się lekko do kobiety, która najwyraźniej szukała czegoś na ślub. Nawet taka psychopatka jak Deathstorm musiała przyznać, że śluby są bajeczne. A nowe znajomości zawsze mogą się przydać.




Ostatnio zmieniony przez Deathstorm dnia Sro Cze 06, 2018 12:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Iris West


Liczba postów : 12
Join date : 03/11/2017

PisanieTemat: Re: Markowy sklep   Wto Kwi 24, 2018 10:22 pm

Przygotowania do ŚLUBU szły pełną parą. Zaczęli już rozglądać się za miejscem na wesele, kościołem, tworzyć listę gości, wszystko zapowiadało się cudownie, ten dzień miał być najpiękniejszym w ich życiu i nic nie mogło się zepsuć. Ekscytowała się tym, jak mała dziewczynka, ale pod tą euforią, czuła stres. Że coś pójdzie nie tak, że ona coś zepsuje, że powie coś źle. Denerwowanie się tym, szczególnie że jeszcze trochę zostało do ślubu, było dość głupie, ale nie potrafiła tego opanować.
Obejrzała się na kobietę stojącą obok, kiedy ta ją zagadnęła i odwzajemniła uśmiech.
Nawet bardzo, wychodzę niedługo za mąż — powiedziała, nie mogąc pohamować optymizmu w głosie. Samo wspomnienie nadchodzącego wydarzenia przypominało jej piękne oświadczyny i wszystkie te sprawy.
Przeglądała akurat sukienki ślubne, nie te właściwe, ozdobne, niewygodne i oszałamiająco piękne, lecz te wygodniejsze, lecz równie ładne na dalszą część imprezy, aby nie musieć całą noc paradować w ograniczającej ruchy sukni godnej samej królowej. Zdążyła już przejrzeć kilka sklepów tego dnia, ale nie natrafiła jak na razie na tę jedyną, idealną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Deathstorm


Liczba postów : 21
Join date : 22/11/2017
Skąd : Z przyszłości!

PisanieTemat: Re: Markowy sklep   Sro Cze 06, 2018 12:52 pm

Śluby miały w sobie magię, a zwłaszcza takie śluby kiedy patrzył na ciebie cały świat, który wcześniej rzuciłaś na kolana. Niemniej jednak, okazja faktycznie była wyjątkowa, musiała to przyznać. Uśmiechnęła się zdecydowanie piękniej niż wcześniej i zerknęła na sukienkę jaką oglądała jej rozmówczyni.
- Twój wybranek musi być wyjątkowym szczęściarzem, widać że ci na nim zależy. - Oczywiście, że nie miała na myśli tylko sukienki. Patrzyła na całokształt. Kobieta wydawała się szczęśliwa, rozpromieniona, przejęta ślubem. Czy ona też tak wyglądała te kilka lat...później, biorąc pod uwagę zależność czasu? Jak dziwnie było istnieć ze świadomością, że właściwie...Jeszcze jej nie ma na świecie. W końcu, miała się urodzić dopiero za rok i to na zupełnie innej Ziemi. Fascynujące.
- Gdzie moje maniery. Rosalie. - Zasmiała się cicho i wyciągnęła w jej stronę rękę. Miała świadomość że ma cieplejsze ręce niż normalny człowiek, ale przecież nikt nie zwracał uwagi na takie rzeczy.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Iris West


Liczba postów : 12
Join date : 03/11/2017

PisanieTemat: Re: Markowy sklep   Pon Cze 11, 2018 8:47 pm

Zostawiła sukienkę i poświęciła uwagę całkowicie kobiecie stojącej obok.
Z nas dwojga to chyba ja miałam więcej szczęścia, ale mój narzeczony też nie narzeka — odpowiedziała, akcentując to tak, żeby zabrzmiało nie do końca poważnie, choć w rzeczywistości faktycznie miała wątpliwości, czy to przypadkiem nie ona zyskiwała więcej. Barry wydawał jej się praktycznie bez wad, kiedy siebie nie raz i nie dwa łapała na różnych irracjonalnych schizach, obsesjach czy przesadzaniu z wieloma rzeczami. Nie potrafiła nad tym jednakże zapanować, to przychodziło jej tak naturalnie, że nie widziała w tym często nic nadzwyczajnego i dopiero po czasie orientowała się, że robiła problemy… z niczego właściwie.
Zwolniła na chwilę ruchy wokół nich, włącznie z samą Deathstorm, niemal niezauważalnie, żeby przyjrzeć się kobiecie. Miała to w zwyczaju, kiedy spotykała nowych ludzi. Korzystała z szansy, żeby rzucić niedyskretne spojrzenie, zaspokoić ciekawość i zaraz potem przywrócić wszystko do normalności.
Iris. — Podała jej rękę, ale nie zwróciła uwagi na tę nadnaturalną temperaturę. — Szukasz czegoś konkretnego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Markowy sklep   

Powrót do góry Go down
 
Markowy sklep
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: New York City :: Manhattan :: Midtown :: Broadway-
Skocz do: