IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stacja benzynowa pomiędzy "Gdzieś" a "Nigdzie"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 63
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Stacja benzynowa pomiędzy "Gdzieś" a "Nigdzie"   Sro Maj 03, 2017 9:20 pm

Johnny po kilku minutach spędzonych pod samochodem, podczas których to regularnie postękiwał, mruczał coś niewyraźnie i pogwizdywał, wyłonił się wreszcie. Jego twarz raz jeszcze została przyozdobiona wyraźnymi, ukośnymi smugami smaru - Jedna z nich przebiegała przez fragment czoła prawe oko oraz policzek, druga zaś przecinała nos biegnąc do prawego kącika ust. Motocyklista z lekkim, nieśmiałym uśmiechem otrzepał dłonie i wbił wzrok w zielonoskórą dziewczynę.
- Związało... - Wyjaśnił krótko i węzłowato podnosząc się z ziemi z głośnym westchnięciem.
- Um... Powinno wytrzymać do Los Angeles... Ale... Jak już znajdziesz chwilę i... Nie zapomnisz to... - Zaczął tłumaczyć gestykulując dość energicznie, choć niezbyt obrazowo.
- Powinnaś odwiedzić mechanika by obejrzał ci podwozie... Znaczy... Twojemu samochodowi... - Podrapał się po potylicy niezgrabnie, a w słabym, chorobliwie żółtym świetle rzucanym przez świetlówki rozjaśniające podjazd stacji paliw, było można dostrzec jak z jego czupryny poderwały się drobinki pyłu.
- Ymm... Jeśli się nie mylę, powinnaś dotrzeć na miejsce jeszcze przed wschodem słońca... - Zakończył stając bezradnie i jedynie przenosił wzrok z kobiety, na jej pojazd, to znów na swój własny motocykl Tak naprawdę nie wiedział co jeszcze mógł powiedzieć... Wypadało się pożegnać, życzyć szczęśliwej drogi, bo tak zazwyczaj się robiło w takich sytuacjach, jednak... Tym razem było to wyjątkowo trudne.
- To tego... - Zaczął, ale urwał szybko przyjmując dość dziwną, nienaturalną pozycję. Wyglądało to tak, jakby nie widział co z sobą zrobić. Znaczy... Bardziej niż zwykle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Shulkie


Liczba postów : 130
Join date : 19/03/2017

PisanieTemat: Re: Stacja benzynowa pomiędzy "Gdzieś" a "Nigdzie"   Sro Maj 03, 2017 9:24 pm

Wyciągnęła jedną ze staroświeckich pamiątek jaką była staroświecka, jedwabna chusteczka (Shulkie nigdy w nią nie smarkała, ale zawsze fenomenalnie wyglądała w kieszonce żakietu), którą podała mu, gdy tylko zobaczyła w jakim stanie jest twarz jej "rycerza".
- Przyda ci się. - wskazała przez chusteczkę palcem jego twarz. Jako osoba wychowana w dość majętnej rodzinie nie czuła jakoś sknerskiej potrzeby zachomikowania sobie wszystkiego co należało do niej. A on z resztą jej pomógł, choć mógł zawsze zapomnieć.
- To świetnie i raczej nie cierpię jeszcze na demencję starczą. - znajdzie w końcu jakiegoś porządnego mechanika. Oby tym razem Google Maps okazały się dużo lepsze niż normalnie, albo będzie zawracać głowę firmie Starka.
- Szerokiej drogi, królu szos. Uważaj na siebie.- odpowiedziała za niego... i dość obcesowo podeszła do niego i ucałowała go w policzek - Dzięki, że ze mną posiedziałeś. - mrugnęła do niego i nim ktokolwiek zdołał zareagować odjechała swoim rozklekotanym autkiem.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 63
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Stacja benzynowa pomiędzy "Gdzieś" a "Nigdzie"   Sro Maj 03, 2017 9:25 pm

Blaze mimowolnie uniósł dłoń dotykając policzka w miejscu, w którym zetknęły się z nim usta zielonoskórej. To było... Zaskakujące i... Dziwne i... Przyjemne... Nie sądził, że jeszcze kiedykolwiek doświadczy tego uczucia. Cóż, niestety zmieszanie i zaskoczenie spowodowane całusem skutecznie odebrało motocykliście mowę i jedyne na co był w stanie się zdobyć to uniesienie brwi i kilkukrotne, bezgłośne poruszenie ustami. Dopiero kiedy kobieta wsiadła do swojego samochodu i ruszyła w dalszą drogę, zdołał wydusić niezbyt składne pożegnanie.
- Do zobaczenia... Może... - Wydukał nadal nie odrywając ręki osłoniętej skórzaną rękawicą od swojej twarzy. Jeszcze długo wiódł wzrokiem za oddalającym się Jennifer i ze stanu tego ocknął się dopiero w momencie, w którym jej wóz stał się jedynie niewyraźną kropką majaczącą na horyzoncie. Oprzytomniał. No tak... Cóż... On sam też musiał ruszać w drogę. Powoli zbliżył się do swojego motocykla i zasiadł na nim. Odpalił maszynę, a jej mechaniczne serce ożyło. Metalowe monstrum wydało z siebie charakterystyczny pomruk. Johnny ruszył oddalając się od stacji benzynowej... Zapewne szybko rozpłynąłby się w mroku, jednak tak się nie stało. Gdzieś w ciemności nocy nieoczekiwanie rozbłysły jasne płomienie okalające czaszkę Upiornego Jeźdźca oraz koła jego motoru. Niezmąconą cisze rozdarł opętańczy, demoniczny śmiech...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Stacja benzynowa pomiędzy "Gdzieś" a "Nigdzie"   

Powrót do góry Go down
 
Stacja benzynowa pomiędzy "Gdzieś" a "Nigdzie"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Kalifornia-
Skocz do: