IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Conley Terminal

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Richard Wayne


Liczba postów : 37
Join date : 24/09/2017

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Wto Maj 22, 2018 2:25 pm

Ogień na pewno przyciągnie uwagę służby ochrony portu, a straż pożarna najpewniej była już w drodze. Nie mieli za wiele czasu na pokonanie wrogów, ale najwyraźniej już nie musieli, bo ci padli w dziwnych konwulsjach na ziemię. Odruchowo podbiegł do mężczyzn, z którymi chwilę temu walczył chcąc im pomóc, ale niestety bezskutecznie. Cokolwiek otrzymali, musiało mieć tylko tymczasowe działanie z dość sporym ryzykiem wywołania skutków ubocznych prowadzących do śmierci. Jeśli mu się udało, to wziął trochę rozlanej substancji do badań i schował do paska. Wziął wdech pełen gryzącego powietrza, ale nie to teraz go bolało najbardziej. Przelotnie spojrzał na pozostałą broń, w tym i na przecięty na pół Gun. Byłoby o wiele wygodniej, gdyby ta broń mogła do niego wracać, zamiast zostawać w rękach wrogów. Chociaż w tym przypadku sam był sobie winien, nie powinien w ogóle pozwalać na taki obrót spraw. Potem podniósł wzrok na pozostałych mężczyzn.
- Możecie odciągnąć go w bezpieczne miejsce i upewnić się, że mu pomogą. – wskazał na jedynego nieprzytomnego. Obecnie był świadkiem i dowodem dokonanego przestępstwa, a jednocześnie ciągle był człowiekiem, którego nie można było tak po prostu zostawić, szczególnie w takich okolicznościach.
- A potem wracajcie do domu, resztą zajmę się już sam. – Nie chciał narażać ich jeszcze bardziej. Wystarczająco już wystawił ich na niebezpieczeństwo, a najwyraźniej nie jest tak dobry, aby móc nimi przewodzić. Ojczym na pewno nie byłby zachwycony tym, co dzisiaj zrobił Dick. Musiał to jakoś naprawić, ale w pojedynkę. Bez ryzykowania życia innych. Odwrócił się i ruszył do wyjścia z portu, sprawdzając na komputerze czy biegacz wykonał zadanie i skoro był tutaj, to zostawił w furgonetkach jego nadajnik. Miał zamiar znaleźć resztę i wymierzyć sprawiedliwość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Spark
Flash Demo

Liczba postów : 31
Join date : 29/10/2017

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Wto Maj 22, 2018 4:53 pm

Kiedy mężczyzna, którego popchnął nagle upadł, Spark zatrzymał się gwałtownie. W pierwszej chwili pomyślał, że wykorzystał zbyt dużą siłę pędu i uszkodził go poważnie. Bandyta jednak miał drgawki. I nie tylko on. Ten drugi rónież. Po chwili znieruchomieli i wyglądali zdecydowanie na martwych. Trzeci również się przewrócił choć nie doszło u niego do drgawek. Rudzielec rozejrzał się po pobojowisku. Mały pożar zaraz zaalarmuje ochronę, a ci zadzwonią pewnie po straż pożarną.
- Najlepiej ich tu zostawić. Straż pożarna ich pewnie zobaczy jak przyjadą gasić pożar. Albo ochroniarze jak przyjdą z gaśnicami. Lepiej nie zabierać ich w inne miejsce. - częściowo przemawiało przez niego zmęczenie, a co za tym idzie głód. Dużo biegania, dużo spalania energii. Potrzebował teraz sporego posiłku, a plecak zostawił gdzieś między kontenerami.
Spojrzał na Nightwinga, gdy ten się odezwał. Chyba trochę oszalał. Wally był niemal pewien, że ciemnowłosy miał zamiar zająć się śledzeniem ciężarówki, do której on wrzucił nadajnik. W końcu nie bez powodu miał to zrobić. Trzeba było odkryć kryjówkę tych złych i odebrać im to co wzięli.
- Ja wiem, że ratowanie solo jest cool i w ogóle, ale jeden na bandę to raczej kiepski pomysł, wiesz? Powinieneś sobie znaleźć kogoś do pomocy. - Miał nadzieję, że chłopak nie jest szalony i nie będzie się sam pchał do jakiejś tajnej kryjówki złoli. To może się skończyć bardzo źle. Chętnie by pomógł Wingowi, ale w obecnym stanie chyba by bardziej mu przeszkadzał niż pomagał. Ale pojutrze? Razem mogliby skopać tyłki przestępcom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 501
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Pią Maj 25, 2018 1:15 pm

Dźwięk jadących na sygnale pojazdów już przedarł się przez portową ciszę, niezakłócany krokami ciężkich butów ich przeciwników.
Han milczał gdy obaj radzili co zrobić z mężczyznami, nie wykonując żadnego ruchu. Dopiero w drugim momencie zainteresował się bardziej.
- To nie jest dobry pomysł - zgodził się ze Sparkiem i wskazał jednym ostrzem leżących i martwych mężczyzn - Mogą mieć takich więcej. Bardziej stabilnych. Niebezpiecznych. Tu nie ma miejsca na działanie samemu - wyjaśnił typowym dla siebie rzeczowym i bezemocjonalnym tonem.
- Już muszą wiedzieć o tym co stało się tutaj. Trzeba działać. - spojrzał to na jednego to na drugiego, chowając swoje ostrza. Dopiero zaczynał swoją karierę bohatera, ale wspomnienia i doświadczenie z wcześniejszego zawodu nie pozwalały mu zapomnieć jak powinno się działać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Richard Wayne


Liczba postów : 37
Join date : 24/09/2017

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Wto Maj 29, 2018 8:45 pm

Wolał jednak nie ryzykować ich zajęciem się ogniem, gdyby ten się rozprzestrzenił, albo utopieniem w razie otworzenia od razu strumienia wody. Z drugiej strony, faktycznie przeniesienie ich może sprawić, że straż pożarna ich przeoczy. Nie miał czasu zostawać tutaj, ale chyba rudzielec i tak za daleko nie ucieknie? Może mógł więc liczyć, że jednak dopilnuje pomocy. I chociaż jego moce byłyby bardzo pomocne, to nie powinien zmuszać go do wysiłku. Nie tylko zabiłby go swoją niekompetencją jako lidera, ale jeszcze naraziłby swoją nieodpowiedzialnością.
- Tu nie chodzi o to, czy to jest cool. – Sam był zmęczony i obolały, ale nie chciał, aby ktokolwiek go odbierał jako mrocznego mściciela, który nie umie i nie chce współpracować w grupie, bo to psułoby jego wizerunek tajemniczego samotnika. Po prostu bał się narażać innych i trochę przerastało go podejmowanie odpowiedzialności. Obaj jednak mieli racje i pójście tam samemu było samobójstwem. Nie bardzo tylko wiedział, jak sobie poradzić… Nie miał nikogo, kto poszedłby z nim. Spojrzał jeszcze raz na jednego i drugiego. Nie mieli czasu czekać, aż rudzielec poczuje się lepiej, aż odzyska energie. Każda chwila była ważna! Podniósł na nich harde spojrzenie. Na wahanie też nie było czasu!
- Dziękuję za twoją pomoc, ale lepiej wracaj odpoczywać. – zwrócił się do biegacza. Pomógł mu i na pewno będzie chciał mu się kiedyś odwdzięczyć za to. O ile znów będą mieli okazje się spotkać… Teraz jednak rozumiał, że moce w postaci szybkiego poruszania się są męczące. Nawet ci o nadludzkich zdolnościach nie są bogami. Ale światu jeszcze się on kiedyś przyda, a na razie odwrócił się do Rosjanina.
- Wiem, że się w ogóle nie znamy i to może być trudne, ale czy mi pomożesz? – Nie miał za dużego wyboru. Musiał mieć kogoś do pomocy, a Han wydawał się tym lepszym niż pójście w pojedynkę na mafie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Spark
Flash Demo

Liczba postów : 31
Join date : 29/10/2017

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Czw Maj 31, 2018 7:23 pm

Odsyłali go, bo był zraniony? Postrzał już nawet nie bolał go tak bardzo. Jego regeneracja powoli robiła swoje. Pewnie za dwa dni nie będzie już pamiętał o tym, że miał kulkę w ramieniu. Już nie krwawił i tylko bolało przy ruszaniu. Nic, co mogłoby mu jakoś bardzo przeszkadzać. Może i był zmęczony, ale znał świetny sposób na to, by szybko zlikwidować zmęczenie.
- Dajcie mi dosłownie pięć minut. Skocze coś zjeść i będę jak nowy. A jak wam szkoda pięciu minut to wystarczy jakiś gps czy coś. Żebym wiedział, gdzie mam się udać. Doładuję baterie i będę jak nowy. - zwrócił się do obu mężczyzn choć głównie do Nightwinga, bo to w końcu on zarządził, że Spark ma iść odpocząć sobie. Wally i tak by dosłownie nie wypoczywał. Chyba, że nie miałby możliwości zdobycia jedzenia. Wtedy by padł i pewnie spał do jutra, regenerując siły o wiele wolniej. Miał jednak w swoim plecaku portfel. Skoczy do Maca czy innego fast food'a, zgarnie kilka powiększonych zestawów i zaraz będzie jak nowo narodzony.
Nie podobał się pomysł żeby miał zostać z tyłu, żeby nie pomóc w walce. Nie był narwańcem, nie rzucał się w ir walki bez potrzeby, ale jak już zaczął coś to chciał to skończyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 501
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Pią Cze 01, 2018 7:09 pm

Han obserwował wymianę zdań między jednym i drugim. Nie podważał decyzji "lidera" którym automatycznie został Nightwing bo wyglądał bardziej poważnie, ze swoim chłodnym podejściem. Wyszczekany biegacz najwyraźniej rwał się do bitki, ale był również wyraźnie zmęczony. Sam Han wcale nie był bez obrażeń, ale jego ciało było dużo lepiej zahartowane do tego typu działań.
- Pomogę ci najlepiej jak potrafię - poinformował Nightwinga, a na pytanie chłopaka, spojrzał pytająco na swojego dowódcę. Sam również miał wątpliwości, czy wciągnie w to chłopaka, który czasem przez własną głupotę obrywał, było dobrym pomysłem.
- Mogli już znaleźć urządzenie i założyć pułapkę - wyjaśnił więc coś innego - Zawsze gdyby pojawił się później, mógłby stanowić element zaskoczenia - to nie tak że popierał Sparka i jego zapędy. Ale czuł się w obowiązku podsunąć jakieś rozwiązanie, które mogłoby im pomóc. Liczył się efekt, nie sposób dojścia do celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Richard Wayne


Liczba postów : 37
Join date : 24/09/2017

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Nie Cze 10, 2018 2:10 pm

Na razie wiedział o rudzielcu tylko tyle, że był szybki. Zresztą nawet z szybką regeneracją nigdy nie było pewności, czy to jakoś nie wpłynie na jego zdolności. Nie chciał go narażać, a postrzał nie był zwykłym zranieniem i lepiej, żeby wpierw w pełni się pozbierał, także i psychicznie. Jeśli to pierwsze postrzelenie, to mogło być ogromnym przeżyciem, nawet jeśli z początku pobudzająco działała adrenalina. Ale powinien się już od początku domyślić, że ten jedynie chce się wkręcić w dalszą akcje i aluzyjnie zaproponował Nightwingowi, że nie może walczyć sam, więc… on się wprasza jako wsparcie. Westchnął ciężko rozumiejąc do czego to zmierza i nie ma za bardzo wyboru. Pewnie i tak pobiegnie za nimi, a już lepiej, żeby się trzymał blisko nich i słuchał się w miarę rozkazów. Jakoś ciężko było mu uwierzyć w posłuszeństwo, ale faktycznie jego pomoc mogłaby być użyteczna. Ale taka kontrolowana.
- Dobrze. I tak kiedy pojawimy się na miejscu zrobimy rekonesans. – poinformował Hana i wymontował z przedramienia stroju niewielki komputer podając go rudzielcowi.
- Na mailu jesteś zalogowany na jedno z moich kont, jak tylko się zjawimy na miejscu to wyślę ci wiadomość z naszą dokładną lokalizacją. Gdybyś nie dostał żadnej wiadomości, to komputer także namierza moje Wing-Dingsy, więc gdybyśmy wpadli w kłopoty i tak nas znajdziesz. – wyjaśnił dając zapewnienie, że nie porzucą go uciekając i sami rozwiązując sprawę. Ale jeśli spróbuje zakpić z nazwy jego broni, to może się głęboko zastanowić, czy jednak go od tego nie odsunąć…
- Przy okazji. Jestem Nightwing. – przedstawił się towarzyszom swoim bohaterskim pseudonimem. O wiele wygodniej będzie się działało wiedząc, jak do kogoś powinno się zwracać.
- Masz jakiś pojazd w pobliżu? – spytał Hana wracając już do ich zadania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Spark
Flash Demo

Liczba postów : 31
Join date : 29/10/2017

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Czw Cze 14, 2018 12:04 pm

Wally zerkał to na jednego to na drugiego, czekając aż coś zdecydują. A owszem, gdyby mu nie pozwolili to i tak szybko by ogarnął posiłek i ruszył śledzić ich. Z jego prędkością szybko by ich znalazł. Obiegając całe miasto prędzej czy później by na nich trafił.
I chyba oboje to rozumieli, bo w końcu usłyszał zgodę na dołączenie. Spark zerknął na urządzenie, które chłopak mu podsunął. Nim przejął go od kolegi, chyba mógł go tak teraz nazwać, pobiegł szybko po swój plecak i wrócił z nim założonym na plecy po kilku sekundach. Zaraz wyciągnął rękę i przejął urządzonko od Nightwinga. Po chwili namysłu zdjął plecak i wpakował niewielki komputerek do środka. Plecak kolorystycznie miał dopasowany do swojego stroju po części. Czerwony z żółtym znakiem błyskawicy. Trochę jakby był fanem Flasha, co wcale nie odbiegało mocno od prawdy. W pewnym stopniu był fanem kuzyna.
Wyszczerzył się kiedy usłyszał nazwę Wing-Dingsów, ale nic nie powiedział. Wing-Dings. Prawie jak ring ding, jak w tej piosence o lisie. Zabawna nazwa.
- Spark. - również się przedstawił skoro już do tego doszło. - Dołączę do was dosłownie za pięć minut. Podładuję baterie i zaraz wracam. - mówiąc założył  z powrotem plecak na plecy i poprawił swoje okulary. - No, to zobaczenia. Nie tęsknijcie. Chociaż nie, możecie tęsknić. - kolejny szeroki uśmiech był ostatnim co mogli zobaczyć nim Wally się obrócił i dosyć szybko rozpędził, zostawiając za sobą jedynie czerwoną smugę.

[chyba z/t? Bo pewnie dalsza część w innym temacie? I don't know D:]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 501
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Conley Terminal   Yesterday at 3:01 pm

Nightwing dość ryzykownie dał dostęp do jednego ze swoich kont rudzielcowi a potem się zdziwi jak mu milion gdzieś wsiąknie.
Mężczyzna stał dalej spokojnie w raz przyjętej pozycji, gdy uświadomił sobie, że on również powinien się przedstawić, skoro jego towarzysze tak zrobili.
- Han - krótko, zwięźle, na temat. Na pytanie Nightwinga pokręcił przecząco głową, niestety nie każdego stać na własny batmobil, żeby móc wyrobić 200% normy bogatego superbohatera. Ale Han nie odmówiłby gdyby Dick zaproponował mu podwózkę, w razie czego mógł sobie spokojnie poradzić sam. Choć garnięcie się z Nightwingiem było zdecydowanie bardziej legalne.
Tymczasem Spark prawnie dosłownie zniknął, biegnąc w swoją stronę.
Po sprawdzeniu nadajnika punkt był i wskazywał on bardzo grzecznie, że pojazd przestał się przemieszczać. A więc pora zobaczyć gdzie złodupce ukrywają swoje sterydy.

Z/t dla Sparka i Nightwinga. Nightwinga proszę o post TUTAJ



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Conley Terminal   

Powrót do góry Go down
 
Conley Terminal
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Massachusetts :: Boston-
Skocz do: