IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Wiccan


Liczba postów : 3
Join date : 07/10/2018

PisanieTemat: And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.   Czw Paź 11, 2018 12:16 am




Metryka:

Imię/Imiona i Nazwisko: William "Billy" Kaplan.

Płeć: mężczyzna.

Wiek i Data Narodzin: 16 lat. || 08.03.2024r.

Pochodzenie: Nowy Jork, USA.

Rasa: mutant.

Profesja: uczeń.

Wzrost: 171 cm.

Waga: 68 kg.

Pseudonim/Tajna Tożsamość: Wiccan, chociaż kiedyś używał naprzemiennie pseudonimów Asgardian i Thor Jr.

Jawność Tożsamości: skryta.

Przynależność: w przyszłości należał/należy/będzie należał do Young Avengers. Obecnie jest w Instytucie Xaviera.

Słabości:
๛ silny kręgosłup moralny - uważana względnie za dobrą cechę, może być niemałym problemem podczas walki z przeciwnikiem, bowiem William nigdy nie złamie swoich zasad;
๛ ataki fizyczne - jest podatny na zranienie, jeśli skutecznie się go obezwładni bądź odetnie od źródła jego mocy - magii, albowiem nie wykazuje jakichś nadzwyczajnych zdolności, jeśli chodzi o walkę wręcz;
๛ magia - chodzi tutaj oczywiście o tą, którą dysponuje sam Billy. Nie jest oczywiście mistrzem i wiele zagadnień z tej dziedziny zostaje dla niego niezgłębiona, więc mogą mu się zdarzać potknięcia w kontrolowaniu mocy, czasem nieubłagane w skutkach;
๛ rodzina - jeśli ktoś zagrozi bezpieczeństwu jego rodziny bądź przyjaciół, może przestać działać racjonalnie i po prostu kierować się instynktem, chwilą, co nie zawsze kończy się dobrze;
๛ brat - ze swoim bratem bliźniakiem łączy go specjalna więź i mimo, że nie znają się długo a ich relacja jest skomplikowana mało powiedziane, William byłby gotów wskoczyć za niego w ogień;
๛ rozproszenie uwagi - uprawianie magii wymaga od niego sporej koncentracji, więc jeśli ktoś będzie go skutecznie rozpraszał, efektywność jego czarów może spaść;
๛ zmęczenie - oczywistym jest fakt, że korzystanie z mocy kosztuje go sporo energii. Jeśli nie zahamuje w odpowiednim momencie i zacznie odczuwać zmęczenie, skuteczność jego ataków może zostać obniżona;
๛ naiwność - nie da się ukryć, że Billy jest strasznie łatwowierny. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że stara się w każdym widzieć dobro, ale często jest to obracane przeciwko niemu;
๛ potęga mocy - zdolności, którymi dysponuje Wiccan mogą być rozwinięte do naprawdę potężnych, jednak prowadzi do tego długa i ciężka droga. Na ten moment nie panuje w pełni nad swoimi siłami, więc utrata kontroli jest bardzo możliwa i nieokreślona w skutkach;
๛ małe doświadczenie - mimo, że ma za sobą walkę u boku Young Avengers i masę misji, jego doświadczenie dotyczące stricte jego mocy jest nadal niewielkie. Jest to spowodowane tym, że zawsze był samoukiem - nie miał przy sobie osoby podobnie uzdolnionej do niego, która poprowadziłaby go odpowiednią drogą i wskazała limity jego umiejętności;
๛ arachnofobia - za owadami też nie przepada, ale na tle pajęczaków mógłby je wyprowadzać chociażby i na smyczy jak domowe pupilki. Mimo, że to fobia z dzieciństwa, nie wydaje się wcale słabsza. Jeśli tylko zobaczy gdzieś owłosione odnóża tych małych potworów, ucieka w podskokach;
๛ poczucie winy - jest to sprawa tym bardziej kłopotliwa, bo świeża. Nie byłoby dnia, żeby Billy nie zadręczał się myślą o tym, że zostawił swoich bliskich. Przejmuje się tym o tym mocno, ponieważ odpuścił sobie szansę pożegnania się osobiście. Nierzadko doprowadza go to do stanu ściśniętego gardła i płaczu;
๛ jeśli William nie słyszy swoich zaklęć, te na pewno się nie powiodą. Nie dotyczy to oczywiście tych, które opanował już na tyle, że nie musi ich inkantować.

Fizjonomia: William na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle tłumu. Ot, szesnastoletni przedstawiciel płci brzydszej, o przeciętnym wzroście, przeciętnej wadze i dość przeciętnej sylwetce. Mimo, że kilka razy zabiegał już o to, aby nabrać nieco tężyzny fizycznej, wychodziło mu to raczej z marnym skutkiem, przez co została mu przypisana etykieta "patyczaka". Jeśli ktoś chciałby skupić się dłużej na jego twarzy, zwróciłby uwagę na jego ciepłe, czekoladowe oczy. Sam profil wydaje się być regularny; pociągła, aczkolwiek szczupła twarz, zgrabny nos i wąskie usta zgrywają się w spójną i miłą dla oka całość. Niezbyt wyraźne rysy twarzy nadają mu ciągle dziecięcego wyglądu. Przechodząc wyżej do jego fryzury, można stwierdzić, że w końcu czymś się wyróżnia. Krótko przycięte boki i dłużej zostawiona góra często wyglądają dość niechlujnie, ponieważ William na co dzień korzysta ze swoich umiejętności latania, dlatego też głównym czynnikiem warunkującym aktualną stylizację jest wcale nie grzebień - a właśnie wiatr. Dosyć często pojedyncze kosmki włosów lądują mu w oczach i ograniczają pole widzenia, ale nawet mimo ciągłego uskarżania się na tę niedogodność nie zdecydowałby się ich skrócić.
Billy preferuje raczej na co dzień wygodny ubiór, w którym może równie dobrze wyskoczyć do sklepu, jak i do kina. Najczęściej składają się na to koszulki z kolorowymi nadrukami, jednolite zapinane bluzy z kapturem, wytarte dżinsy i znoszone trampki, których nie wymieniłby na cokolwiek innego. Nieodłącznym elementem jego wizerunku jest naszyjnik, który emanuje czerwonawą poświatą. Dla niewtajemniczonych wygląda pewnie na tandetną zabawkę, aczkolwiek dla Williama ma bardzo dużą wartość - przede wszystkim sentymentalną.
Jeśli zaś chodzi o strój jego alter-ego, to składa się on z postrzępionej, czerwonej peleryny, dopasowanego, granatowego uniformu z odkrytymi przedramionami z bliżej nieokreślonego materiału oraz rękawic z odkrytymi palcami. Na czole nosi metalową opaskę z asgardzkimi symbolami. Mimo, że chce utrzymywać swoją tożsamość w tajemnicy, to nie zdecydował się na noszenie maski. Dlaczego? Wytłumaczenie jest może głupie, ale ma głębszy sens. Za sprawą swoich magicznych zdolności jego oczy często zachodzą mgłą i błyskają niebieską energią. Wiccana najczęściej można spotkać w towarzystwie błękitnej, emitującej od niego aury, która w połączeniu z jego strojem nadaje mu iście boskiego wyglądu. W tym mistycznym, walecznym bohaterze nikt nie doszukiwałby się takiego szaraka, jakim jest William Kaplan.

Cechy Charakteru: Jeśli chodzi o charakter Williama, to nie można go opisać w dwóch zdaniach. Mimo swojego młodego wieku ma dość złożoną osobowość, na którą składa się kilka dość ważnych i wyrazistych cech. Młody Kaplan jest przede wszystkim osobą niezdecydowaną, która cały czas zmienia zdanie. Nie jest to warunkowane tylko i wyłącznie jego kaprysem, bowiem chłopak stara się myśleć na zapas i rozpatrywać kilka możliwości równolegle tak, aby wszyscy wyszli na tym jak najlepiej. Jest bowiem osobą, która pierwsza będzie niosła pomoc drugiemu w potrzebie, nierzadko stawiając dobro innych nad własnym. To właśnie ta cecha czyni z niego prawdziwego bohatera, chociaż składają się też na to chociażby dodanie otuchy ciepłym słowem czy bycie po prostu miłym. Niestety, dość często zdarza mu się przez to cierpieć, w końcu wiadomo, jak ludzie potrafią się odwdzięczyć temu, który stara się im pomóc. I mimo, że Billy jest na co dzień raczej pesymistą, to stara się nie tracić wiary w ludzi i mieć zawsze jakąś nadzieję na to, że dobro może zwyciężyć. Niestety, jak większość dzisiejszej młodzieży nie czuje się pewnym siebie, co przekłada się na zaniżone poczucie własnej wartości. Bynajmniej, nie chodzi tutaj o jego orientację seksualną, bo z tym nigdy się nie krył i zawsze otwarcie o niej mówił. No, może z wyjątkiem jego rodziców - wolał przy nich nie poruszać tego tematu, chociaż nie bał się tego, że mogliby tego po prostu nie zaakceptować. Często zdarza mu się popaść w zadumę i zagubić się gdzieś w swoich własnych myślach. W takich momentach może sprawiać wrażenie kompletnie wyłączonego z życia. Zaniżone poczucie własnej wartości, o którym wspominałem już wcześniej, przekłada się niestety na to, że często obarcza siebie winą, nawet jeśli faktycznie nic złego nie zrobił. Potrafi się przyznać do błędu, ale prawdopodobnie tak jak wszyscy ludzie ciężko znosi krytykę dotyczącą własnej osoby. Na pierwszy rzut oka widać, że jest porządnym chłopakiem i nawet, gdyby z grzeczności zaprzeczał, ma niesamowicie silny kręgosłup moralny, dzięki któremu pewnych postawionych sobie granic nie przekroczy, nawet jeśli byłby pod sporą presją innej osoby. Sumiennością wykazuje się, pilnując się postawionych przez siebie zasad.
Tak jak większość nastolatków wykazuje się sporą naiwnością, szczególnie w miłości. Nawet jeśli z pozoru jest to zauroczenie, to chłopak szczególnie mocno się w nie angażuje, co niestety często kończy się złamanym sercem. Warto dodać, że dla ukochanej osoby (i w ogóle dla bliskich mu osób) jest gotowy do wielkich wyrzeczeń i poświęceń. Wobec nich jest również lojalny i przez myśl nie przeszłaby mu zdrada osób, które mu ufają. William jest zdecydowanie zwierzęciem stadnym i najlepiej czuje się otoczony przyjaciółmi, a także rodziną. Potrafi odnaleźć swoje miejsce w grupie i nawet nie myśli o tym, aby pchać się na dowodzenie, ale gdy zajdzie taka potrzeba, wykazuje się naturalnym odruchem do łagodzenia konfliktów i sporów. Po prostu nie potrafi bezczynnie z założonymi rękoma patrzeć, jak gdzieś dzieje się krzywda.

Akta Biograficzne:
"I never had a problem being different than other people.
It was other people that had a problem with me."

William Kaplan to najstarszy z trójki synów kardiologa Jeffa Kaplana i jego żony, Rebecci Kaplan, pani psycholog. Jego wczesne życie nie obfitowało w żadne niespodziewane wydarzenia. Miał spokojne dzieciństwo, nie stwarzał rodzicom większych problemów jako dziecko i był przykładnym starszym bratem. Już za dzieciaka zachwycał się superbohaterami, którzy przewijali się przez Nowy Jork. Nie raz, nie dwa bawił się na podwórku z kolegami, odgrywając rolę jednych z najpotężniejszych Avengersów. Mimo, że wydawało się to przejściowe i zdawałoby się, że z wiekiem mu przejdzie, fascynacja z dziecięcych lat została mu do czasów szkoły średniej. Wtedy też zaczęły się pojawiać schody. Dojrzewanie nie było dla niego wcale miłym okresem. Nie mówię tutaj oczywiście o pierwszym zaroście, pryszczach czy zmianie głosu. Billy zaczął odkrywać swoją seksualność, "eksperymentować". Po kilku nieudanych randkach stwierdził, że nie ma sensu na siłę tworzyć pozornie szczęśliwego związku z dziewczyną, skoro tak naprawdę interesowali go chłopcy. Pogodził się ze swoją "odmiennością" i bynajmniej się z tym nie krył, chociaż też nie chwalił się tym zanadto. Niestety, niektórym nie podobał się ten fakt. W połączeniu z - jak to niektórzy uważali - dziecięcą fascynacją bohaterami ściągnął na siebie uwagę jednego z licealnych osiłków, Johna Keslera i jego bandy. Z racji tego, że Billy w szkole średniej nie był zbytnio popularny, nie miał też oddanych przyjaciół, którzy mogliby się za nim wstawić. Samotne spacery przez korytarze kończyły się w najlepszym przypadku niemiłymi wyzwiskami skierowanymi w jego stronę. Niestety, z biegiem czasu jego oprawcom to nie wystarczało i zaczął wracać do domu z coraz to nowszymi siniakami czy zadrapaniami.

"I get anxiety. I don't think I'm good enough. I don't
like myself, even though I know -- rationally, I know -- doesn't
matter. I have bad days. Bad thoughts. And sometimes..."

Po jednym takim pobiciu udał się pod Avengers Mansion jedno z jego ulubionych miejsc. Zaczepiła go tam kobieta, która zainteresowała się jego krwawiącą raną. Jak się okazało, była to Scarlet Witch - bohaterka i jego ulubiona członkini Avengers. Pocieszyła go i poradziła, aby w końcu o siebie zadbał i w końcu się postawił. Na zakończenie tego spotkania tchnęła w jego naszyjnik nieco swojej magii (przez co ten zaczął emanować czerwoną aurą) i przekonała go, że każdy może znaleźć w sobie siłę, aby zadbać o swój los. Kobieta wywarła na nim ogromne wrażenie i dzięki niej uwierzył w to, że może skończyć raz na zawsze tę tyranię. Kiedy wreszcie postawił się swojemu prześladowcy, oczy Billy'ego zaświeciły złowrogo, a z jego ręki wyrwał się strumień energii podobnej do piorunów, który powalił Keslera... prawie go zabijając. Z jednej strony spełniły się jego marzenia z dzieciństwa - miał moc, którą mógł wykorzystać w dobrym celu. Cała ta sytuacja i moment, w którym odkrył swoje nadnaturalne zdolności były jednak tak przytłaczające, że zamiast zachować się jak na bohatera przystało i pomóc poszkodowanemu, po prostu uciekł z miejsca zdarzenia.
Szukając pomocy w Mansion Avengers dowiedział się, że Mściciele są rozwiązani, przez co nie mógł nigdzie znaleźć Scarlet Witch. Niedługo potem pojawiła się młodsza wersja Kanga Zdobywcy (który chciał powstrzymać siebie z przyszłości) w zbroi, do której wgrał sztuczną inteligencję Visiona z wieży Starka. Ten przedstawił mu listę młodych herosów, którzy mogliby zostać wcieleni w szeregi Avengers. Odnalazł więc Williama, Eliego Bradley'a i Teddy'ego Altmana, tworząc razem z nimi zespół, który zajmował się nowo wypływającymi zagrożeniami, takimi jak pożary czy drobne przestępstwa. Po drodze dołączyły do nich Cassie Lang i Kate Bishop. Prasa szybko się nimi zainteresowała - nadała im pierwsze pseudonimy, które de facto były bezpośrednio związane z pierwotnymi Mścicielami (tak, ten brak wyobraźni) i obwołali ich Young Avengers. Ich uczynki nie pozostały jednak niezauważone przez byłych członków Avengers. Widzieli, że dzieciaki czynią dobro, ale - no właśnie - były tylko dzieciakami, które mogły sobie zrobić krzywdę. Kilka razy starali się ich "usunąć", jednak ostatecznie zgodzili się na ich działalność.
Billy z początku utożsamiany był z Thorem - świadczył o tym jego tamtejszy pseudonim Asgardiana, strój a nawet broń. Dość szybko narodziło się uczucie pomiędzy nim, a Teddy'm i z czasem był już praktycznie pewny, że jest to miłość jego życia. Po jakimś czasie zdecydował się zmienić swój pseudonim i za sugestią koleżanek z drużyny stał się Wiccanem.

"... sometimes, yeah. They're hard to fight. But
I don't let them win every day. And I'm damn
sure not going to let you win today."

Kiedy jego chłopak został porwany przez Super-Skrulla, sięgnęli po raz kolejny po program Visiona, aby zlokalizować kogoś do pomocy w odbiciu Hulklinga. Znaleźli ją w dobrze strzeżonym areszcie dla młodocianych przestępców z mocami, gdzie też natknęli się na Tommy'ego Shepherda. Wzbudził tym większe zainteresowanie drużyny, ponieważ wyglądał tak samo jak Billy. Już wtedy pojawiły się pierwsze podejrzenia, że chłopcy mogą być bliźniakami. Po uwolnieniu Speeda, ruszyli z ratunkiem Teddy'emu. Gdy byli już względnie bezpieczni, odbyli rozmowę z Kl'rt'em, który przybliżył Altmanowi historię jego rodziców a także skomentował podobieństwo pomiędzy Billym i Tommym. Powiedział im, że są dziećmi Scarlet Witch, a wspomnienia wydobyte z plików pamięci poprzedniego Visiona zdawały się to tylko potwierdzać. William od razu w to uwierzył i zaczął tłumaczyć wszystko Thomasowi, jednak ten studził jego zapędy, będąc nastawionym sceptycznie co do tej teorii. Postanowili więc puścić ją w niepamięć, chociaż Billy nigdy tak naprawdę nie przestał się nad tym zastanawiać. Mimo, że nie poruszali kwestii ich ewentualnych rodziców, przyzwyczaili się do myśli, że mogą być bliźniakami i bardzo ze sobą zżyli.

"Maybe you don't need to hear it, but I need to know
I said it. I love you, I'm pround of you. I'm pround of us."

Czas płynął dalej, a William wcale nie czuł się lepiej ze swoją niewiedzą. Czuł, że czegoś mu brakuje, a myśl o tym, że Scarlet może być jego matką jak ten robak drążyła kolejne tunele w jego głowie, nie dając mu spokoju. Zdecydował się poszukać odpowiedzi na własną rękę, chociaż jego plan wydawał się ryzykowny. Zdawał sobie sprawę z tego, że jest duże prawdopodobieństwo na to, że coś pójdzie nie tak. Zanim go zrealizował, pożegnał się ze swoją rodziną (Kaplanów), nie zdradzając im oczywiście szczegółów na temat tego, po co i gdzie się tak naprawdę wybiera. Musiał się jeszcze pożegnać z kimś jeszcze... Spisał dwa listy - jeden dla Teddy'ego, a drugi dla Tommy'ego. Nie mógł się z nimi pożegnać osobiście, ponieważ wiedział, że spróbują go powstrzymać. Zostawił je na łóżku w pokoju, po czym usiadł na podłodze w kole zrobionym ze świec przed jedną ze swoich ksiąg. Skupił się i zaczął powtarzać zaklęcie. Zamierzał cofnąć się w czasie do dnia, w którym pojawiły się jego moce. W którym spotkał się po raz pierwszy (i ostatni) ze Scarlet Witch. Chciał dowiedzieć się od niej całej prawdy. Całe koło pochłonęła niebieska aura, a kiedy opadła, nikogo już w środku nie było.

"But when i wrap time and space, I use my words...
I'm a bigger deal in this reality than you are."

William rozejrzał się po okolicy. Rozpoznawał to miejsce. Był na jednej z tłocznych ulic Manhattanu. Ludzie wyglądali tutaj jednak nieco... inaczej. Ich ubiory wyglądały na stare, czyli takie, które na pewno nie były projektowane w jego czasach. W jego głowie zapaliła się czerwona lampka, która zaalarmowała go o tym, że coś jest nie tak. Billy zaczął się nerwowo rozglądać po budynkach. Skakał wzrokiem z jednego billboardu na drugi, aż w końcu zatrzymał się dłużej na którymś z kolei. Przeczytał datę, raz, trzeci, dziesiąty. 13 maja 2014 rok. I wtedy go to uderzyło. Zaklęcie się nie powiodło. Zamiast przenieść się w czasie o rok, cofnął się o prawie trzydzieści lat!
Tak przestraszonego i skonfundowanego znalazł go Charles Xavier, który za pomocą Cerebro namierzył młodego mutanta. Zabrał go do instytutu i zapewnił mu schronienie. William mógł zacząć myśleć nad tym, jak to wszystko odkręcić. W końcu miał teraz mnóstwo czasu...


Potencjał Bojowy:

Siła: 1/2/7 (50 kg)
Szybkość: 2/3/10 (14 km/h)
Zręczność: 3/5/6
Wytrzymałość: 2/3/8
Zdolności Bojowe: 2/6/6
Regeneracja: 1/1/8 (w przypadku użycia magii regeneracja postępuje znacznie szybciej, prawie że natychmiastowo - jest to uzależnione od woli Williama)
Celność: 3/5/6
Inteligencja: 3/3/5

Wyposażenie:

Broń: nic poza swoją magią, która jest dla niego wystarczającą bronią.

Pancerz: również nie posiada.

Plecak/Ekwipunek Podręczny: zdjęcie z bratem, zdjęcie z Teddym, telefon, portfel, szczęśliwy naszyjnik zaklęty przez Wandę, który emanuje jej czerwoną aurą.

Przechowalnia: nie posiada ze sobą niczego innego niż to, co uwzględnione w ekwipunku podręcznym.

Lokum: pokój w Instytucie Xaviera.

Środek Transportu: może latać, więc zazwyczaj nie wykorzystuje tradycyjnych środków transportu.

Pieniądze: oprócz drobnych w portfelu i kieszonkowego z przyszłości nie ma przy sobie żadnych wartościowych rzeczy.


Moce:

Wiccan dysponuje dość szeroką gamą umiejętności, co w połączeniu z jego młodym wiekiem sprawia, że nie wszystkie zdołał opanować i czasami ciężko mu nad nimi zapanować. Podczas ich wykonywania musi być skupiony, jeśli będzie zdekoncentrowany lub pojawią się inne czynniki, jak niestabilność emocjonalna, szansa powiedzenia się jego czarów spada, a niekiedy efekt może być zupełnie odwrotny od tego oczekiwanego. Główną mocą Billy'ego jest manipulowanie rzeczywistością przez improwizowane zaklęcia. Choć na ogół są bardzo efektywne, mogą zostać łatwo zagięte przez samą niechęć użytkownika czy stres. Aby poprawić ich skuteczność, Wiccan wizualizuje sobie końcowy efekt poprzez powtarzanie go na głos niczym mantra. Po podszkoleniu, niektóre z nich nie wymagają już od niego inkantacji. Dzięki swojej mocy:

elektrokineza - może manipulować, generować i rozładowywać ładunki elektryczne za pomocą swoich rąk bądź innych części ciała. Umiejętność ta pozwala mu kontrolować pola elektryczne oraz w jakimś stopniu oddziaływać na magnetyzm. Była to jedna z pierwszych mocy, jakich zaczął używać, więc zdążył ją już opanować na tyle, że nie potrzebuje wykonywać elementów werbalnych;
Opanowanie Mocy: 4/5/5
Zasięg Mocy: 2/2/9

๛ zaginanie rzeczywistości - czyli manipulacja rzeczywistością pod swoją wolę. Zdolność bardzo potężna, ale praktycznie nie do opanowania. William korzysta z niej w minimalnym stopniu i wyłącznie w przypadku drobnych rzeczy. Jej pełne możliwości nie będą wykorzystywane fabularnie, chyba że w naprawdę wyjątkowej sytuacji i za zgodą MG/admina.
Opanowanie Mocy: 2/2/5
Zasięg: 9/9/9

teleportacja - potrafi teleportować siebie i inne osoby na dość nieokreślone odległości poprzez powtarzanie mantry. Wystarczy, że skupi się na danym miejscu i będzie powtarzał jego miejsce, jednak im dokładniejsza lokalizacja, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że przeniesie się w powietrze bądź pod ziemię... Dalsze rozwijanie tej umiejętności pozwala otwierać portale do innych światów, planet i wymiarów, ale jak na razie Wiccan nie rozwinął się do tego stopnia;
Opanowanie Mocy: 3/5/5
Zasięg Mocy: 5/9/9 (100km)

telekineza - posiada zdolność do przenoszenia przedmiotów lub osób siłą umysłu. Oczywistym jest, że im większy jest to przedmiot lub jest to większa grupa, tym dłuższa jest potem regeneracja. Najlepiej wychodzi mu przenoszenie pojedynczych elementów, gdyż musi się skupić wyłącznie na nich;
Opanowanie Mocy: 2/5/5

uzdrawianie - potrafi dość szybko uleczyć siebie bądź inne osoby, jednak jest to w głównej mierze uwarunkowane od jego woli i wymaga inkantacji. Jeżeli będzie używał zaklęcia, ale nie będzie chciał, aby kogoś uleczyć (np. wroga), nie będzie widać efektów;
Opanowanie Mocy: 3/5/5

lewitacja - umiejętność wyuczona, która nie wymaga powtarzania mantry;
Opanowanie Mocy: 5/5/5

fotokineza - posiada zdolność do kontrolowania światła i ciepła, jednak potrzebne jest do tego jakieś źródło, gdyż Billy nie może samoistnie go wytworzyć;
Opanowanie Mocy: 3/5/5
Zasięg Mocy: 2/4/9

kriokineza - posiada zdolność do kontrolowania i wchłaniania lodu, jednak potrzebne jest do tego źródło, tak jak w przypadku potokinezy;
Opanowanie Mocy: 3/5/5
Zasięg Mocy: 2/4/9

konstrukcje energetyczne - może wytwarzać unoszące się dyski/platformy/pola siłowe do przenoszenia cięższych rzeczy albo większej liczby istot. Wymaga jednak sporej koncentracji i im większe jest obciążenie, tym krócej może wytrzymać platforma. Może ich użyć jako tarcz czy barier, a ich wytrzymałość zależy od siły ostrzału. Możliwość generowania pocisków/wiązek energetycznych do atakowania;
Opanowanie Mocy: 3/5/5
Zasięg Mocy: 2/2/9

pirokineza - posiada zdolność do podnoszenia temperatury obiektu, która prowadzi do jego samozapłonu a także kontrolować ogień (jednak nie generować z niczego);
Opanowanie Mocy: 2/5/5
Zasięg Mocy: 2/4/9

percepcja pozazmysłowa - możliwość do lokalizowania jakiegoś przedmiotu lub osoby poprzez śledzenie jej położenia i czynów w niedalekiej przeszłości i przyszłości. Zdolność, której Wiccan jeszcze nie używał (przynajmniej świadomie) i o której nie ma pojęcia;
Opanowanie Mocy: 1/5/5

zdolności czysto magiczne - z pomocą inkantacji może przywoływać różne obiekty - ubrania, jedzenie, przedmioty - praktycznie z niczego.
Opanowanie Mocy: 4/5/5
Zasięg Mocy: 2/2/9

Umiejętności:

๛ oprócz angielskiego, potrafi się posługiwać hiszpańskim i niemieckim, których uczył się w szkole średniej;
๛ jest zagorzałym fanbojem superbohaterów, dzięki czemu posiada całkiem rozległą wiedzę na temat tych dobrych i tych złych;
๛ zaskakującym faktem dla samego Williama jest to, że całkiem dobrze czuje się w myśleniu czysto strategicznym - obmyślaniu i analizowaniu planów itp.;
๛ uzdolniony artystycznie, potrafi grać na gitarze akustycznej. Na razie jest to tylko kilka utworów, ale stara się poszerzać swój repertuar;
๛ wykazuje też zainteresowanie rysunkiem, chociaż w tej kwestii jest jeszcze raczej amatorem;
๛ odkąd przyjął swój nowy pseudonim zainteresował się religią Wicca, szeroko pojętą magią, okultyzmem, mistycyzmem oraz podobnym im tematom, które cały czas stara się zgłębiać i poszerzać wiedzę na ich temat;
๛ wykazuje się dużą wiedzą na temat mitologii skandynawskiej, co zostało mu z okresu, kiedy to bawił się jeszcze w młodszego Thora pod kryptonimem Asgardian.

Informacje Dodatkowe:

๛ Billy i Tommy wiedzą, że są bliźniakami, lecz nie do końca wiedzą, jak to jest możliwe;
๛ William wie natomiast, gdzie szukać odpowiedzi. Nie jest pewien, co łączy go i jego brata ze Scarlet Witch, ale wie, że nie jest mu kompletnie obca;
๛ tezą, która potwierdzałaby rodzicielstwo kobiety jest chociażby to, że Billy dysponuje takim samym wachlarzem umiejętności jak ona, a jego brat - jak Quicksilver;
๛ jego poprzednim pseudonimem był Asgardian, który w głównej mierze bazował na postaci Thora ze względu na zdolność panowania nad ładunkami elektrycznymi;
๛ jego strój przypominał zbroję Asgardczyka, a laska, której kiedyś używał jako broni odzwierciedlała Mjolnir Gromowładnego;
๛ zdarzało się, że inni nazywali go też Thorem Jr. Magic Ladem, Warlock Boy'em;
๛ nie przepadał szczególnie za tym ostatnim, ponieważ znaczenie słowa 'warlock' w tłumaczeniu dosłownym to 'łamacz przysięgi'. Wolał, kiedy nazywano go magiem, czarodziejem lub czarownikiem;
๛ Billy jest fanem serii książek George'a RR Martina 'Pieśń o ogniu i lodzie', a także serialu telewizyjnego na jego podstawie, 'Gry o tron'; Tyrion Lannister jest jego ulubioną postacią.


Ostatnio zmieniony przez Wiccan dnia Wto Paź 16, 2018 11:30 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 259
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Re: And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.   Wto Paź 16, 2018 10:20 pm

1. Magik to nie rasa.


2. Słabości.

a) brakuje mi podkreślenia, że moc Billy’ego jest na tyle potężna, że trudno nad nią panować, a jej skutki mogą być naprawdę poważne;

b) masz naprawdę potężną postać i dobrze by było dodać parę słabości. Pierwszymi, które przychodzą mi na myśl, są wspomniane w innych częściach KP niedoświadczenie i pewna naiwność. Pamiętaj jednak, że słabości nie muszą dotyczyć stricte walki.


3. W historii nie wspomniałeś o komiksowym powodzie powstania Young Avengers ani okolicznościach z tym związanych, jak przybycie Kanga z przyszłości czy brak pozwolenia na działalność od dorosłych Avengersów. Nie musisz się na ten temat rozpisywać, ale dobrze byłoby zamieścić te kwestie.
Nie kojarzę też motywu z wisiorkiem. Czy to Twoja własna inicjatywa? Jeśli tak, nie mam nic przeciwko, żeby została w historii.


4. Jeśli chodzi o statystyki, to prosiłabym byś zaznaczył w nawiasie przy regeneracji, że w przypadku użycia magii jest ona zmienna.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wiccan


Liczba postów : 3
Join date : 07/10/2018

PisanieTemat: Re: And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.   Wto Paź 16, 2018 11:25 pm

1. Poprawione.

2. Dopisałem 5 nowych. Mam nadzieję, że tyle wystarczy.

3. Kwestia naszyjnika wyjaśniona, a reszta dodana.

4. Dodane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 259
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Re: And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.   Wto Paź 16, 2018 11:31 pm



Ranga: Anonimowy
Punkty: 0


Proszę o uzupełnienie profilu.

Miłej zabawy, synku. <3



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.   

Powrót do góry Go down
 
And how exactly will you stop me? We’ll call Wanda. Or her son.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: