IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz przed laboratorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 618
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Korytarz przed laboratorium   Pią Wrz 21, 2018 8:39 pm

Po wyjściu ze schodów wita nas klasyczna sterylna biel. Jednak im dalej tym więcej roślinnych akcentów w postaci gałęzi, liści oraz korzeni. Drzwi do laboratoriów natomiast wyglądają jak wyjęte z lasu tropikalnego. Niemniej, stoją otworem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 36
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz przed laboratorium   Sob Paź 13, 2018 1:44 pm

Chociaż posty przy tym nie są jakoś wielce rozbudowane, to na pewno Ray o wiele bardziej cieszył się z ciągnięcia swojej szpiegowskiej misji w ukryciu. Nawet jeśli obecnie byłaby to zbędna emocja. Niewykryty mógł dalej przemierzać korytarze nieco spokojniejszy. Nieco, bo nadal musiał mieć się na baczności i uważać na wszystko dookoła. To, że chwilowo wyglądało na to, że jego skrywanie się działa nie oznaczało, że faktycznie tak musiało być. W każdej chwili spodziewał się ataku z boku lub z góry, jakiegoś przeciwnika czekającego tylko na odpowiednią okazję do wykonania ataku. Bynajmniej jednak nie ma gorzej od łuczników. W końcu oni muszą liczyć się z pościgiem i jednocześnie możliwością wyskoczenia wroga znienacka, kiedy jemu groziła tylko ta druga opcja. Jednak aż do tej pory nikt na niego nie skoczył i mogło to go niejako rozluźniać, bo wedle kalkulacji o wiele bardziej opłacało się zaatakować go wcześniej. Choć z drugiej strony, właśnie to rozluźnienie mogło działać negatywnie i kiedy już miałby się cieszyć zwycięstwem, spotkałby się z niemiłą niespodzianką. Dlatego też Ray nie tracił czujności. Aż do samego końca miał zamiar zachować profesjonalizm i oddanie sprawie. A jego cel był już blisko, dzielił go od niego korytarz i ostatnie drzwi. Przeszkoda, którą teoretycznie mógł ominąć klimatyzacją lub poczekaniem aż dobiegną tu Tarczownicy, ale każda z opcji miała swoje wady. W klimatyzacji na nowo może coś go zmusić do zmiany trasy, a idąc naokoło lub walcząc straciłby za wiele czasu. Tak samo czekanie zmarnowałoby jego zaoszczędzony czas. Licząc więc, że wszystkie oczy skierowane są na intruzów z Tarczy, powiększył się, aby normalnie przez drzwi wejść do środka gotowy zmniejszyć się, aby uniknąć możliwego ataku z wewnątrz stworzonego właśnie dla powstrzymania kogoś chcącego stąd coś wziąć bez zgody Leadera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 618
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Korytarz przed laboratorium   Sro Paź 17, 2018 6:43 pm

Ray zdecydował się przejść przez podejrzane roślinne wrota. Żeby dostać się do środka musiał odgarnąć liście palmy doniczkowej, która teraz nie dość że mierzyła ponad dwa metry, to jeszcze tworzyła zasłonę z wnętrza korytarza.
Tuż za nim natomiast już dało się słyszeć huk pękającego betonu i ryk potwora za łucznikami. Zdecydowanie nie triumfalny.

Ray z/t > >
Kolejka: Felicity, Hunter.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Arrow


Liczba postów : 59
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz przed laboratorium   Pią Lis 16, 2018 7:59 pm

Run, Forrest, run! Wielka, wkurwiona pokraka była coraz bliżej kiedy jednak postanowiła się zapaść pod ziemią ze wstydu. W każdym razie, Felicity nie zamierzała się zatrzymywać ani na sekundę, wiedząc że dosłownie w tym momencie potrzebują dodatku DLC do Need For Speed żeby zdążyć dobiec do laboratorium Dextera przed Dee-Dee potworem Nie z tego świata. Obejrzała się za siebie żeby sprawdzić czy Nathan Drake Nikolaja nadąża za niezwykle szybką, oczywiście niesamowitą i w ogóle legendarną Larą Croft Felicity. Dobry Boże, miała to być akcja jednej szansy, a wyszło far cry. Mieli już skończyć, dobiec do miejsca docelowego, zdobyć dokumenty i być super cool jak Altair, a odwalili Desmonda i to w najgorszej odsłonie. Wcale nie łamiąc czwartej ściany, user Felicity w tym momencie bezradnie zerka na usera Nikolai. PRZEPRASZAM ZA LAGI, TO WINA FRAGMENTÓW EDENU.
Wróćmy jednak do właściwej akcji, otóż, ile można biec.
Blondynka pchnęła drzwi, jakby nie chciały puścić, wpisała na panelu kod podjebany Sombrze, wcześniej podłączając swój telefon. Panie MG, daj pan fory, wszyscy chcemy już stąd wyjść.
Wzięła głęboki wdech, czekając niecierpliwie na to aż drzwi się otworzą, spadnie na nich pianino albo wydarzy się cokolwiek innego co spowoduje ze... Że coś się stanie.

Z góry przepraszam za chujowy post, jak Boga kocham, próbowałam być poważna.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 94
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: Korytarz przed laboratorium   Sob Lis 17, 2018 11:27 pm

Zdecydowanie chcę się uwolnić od tego przeklętego miejsca, dlatego śpieszę z odpisem, co by trochę rozbujać cię, drogi MG! Dziękować można userce Sombry, która zhakowała system i postanowiła zmienić ten jakże poważny post w challenge i padło na umieszczenie piosenek Queen z soundtrucku do filmu. Choć pewnie nie wyjdzie tak dobrze, jak wplecenie gier czy filmów, ale ważne, że będzie post?
Jego nogi napędzała do ucieczki ta szalona mała rzecz zwana miłością. Miłością głównie do życia, którego jakoś niekoniecznie chciało mu się teraz oddawać, a jak wiadomo, ten kto kocha jest zdolny do wszystkiego. Łącznie z uciekaniem przed wielkim gamma potworem ścigającym z zaciekłością godną wygłodniałego wilka. Ale czas, aby to rolę się odwróciły i to łowca został zwierzyną. Ich pułapka, choć obliczona, to mogła zawieść z wielu różnych powodów. Znajdując się pod presją łucznik jednak zaryzykował jej plan i choć nastała chwila grozy, to jednak po chwili ich wróg poleciał piętro niżej.
- Another one bites the dust. – zagwizdał nieco wychylając się w dół, ale jakoś wątpił, aby Madman tego nie przeżył. Choć lepiej dla nich, aby był wystarczająco porządnie wyautowany, aby jednak do nich już więcej nie wrócił. Nie było czasu jednak na podziwianie zniszczeń i zaraz odwrócił się, by biec za swoją Zabójczą Królową. Z czego on był bardziej legendarny, bo zdecydowanie jego duchowym przewodnikiem był Indiana Jones. I to bieganie było już naprawdę nudne, a wymyślanie postów na dosłownie jedną przejściową i nic niewnoszącą lokacje wyczerpywało moje pokłady weny i chęci, więc drogi MG proszę, nie zatrzymuj mnie i po prostu pozwól nam załatwić co swoje i uciec. Albo choć podrzuć tego Punishera w stroju Świętego Mikołaja, który zakończy te fabułe, która już dawno przestała być miłością mojego życia. Taki Deus ex Machina byłby idealnym uderzeniem młota pasującym do początkowego patosu i podniosłości tej samobójczej misji.
Zatrzymał się obok niej rozglądając na boki trzymając łuk gotowy, jakby coś miało na nich wypaść i ich zaatakować. Czy to jeszcze w tym, pokoju, czy też gdyby za drzwiami nie był to ktoś do kochania, a inny więzień tego bastionu. O dziwo nadal miał się dobrze, tak samo jak i jego partnerka i to aż prosiło się o to, aby teraz całkowicie ich ujebać i zabić jak totalnych frajerów. No, teraz albo tuż przed wyjściem!
- Now i’m here… - zaczął w oczekiwaniu na dalszą akcje bo naprawdę mocno potrzebuję powrzucać kolejne piosenki i po angielsku jakoś brzmią lepiej, ale w treści posta wygodniej odmieniać je po polsku na moment tworząc dramatyczną pauze i odwrócił się do niej jakby z lekkim niepokojem, że coś może jednak pójść nie tak i mogłaby zostać sama, a on nie mógłby zapewnić jej opieki. – Keep yourself alive. – dodał skonfundowany naprawdę się trochę o nią martwiąc i nie chcąc, aby umarła. Co prawda na każdego kiedyś tam czekała Śmierć w bikini… Chwila! To nie ten zespół. i co jak co, ale oni nie dożywali starości, ale hej! Kto chciałby żyć wiecznie? Fajniej było odejść młodym i u szczytu swojej kariery! Tylko, że to jeszcze nie był czas żadnego z nich. Oboje w końcu byli nieznanymi nikomu frajerami…
Stop! Skąd nagle te ponure myśli? Od razu wyrzucił je z głowy skupiając się. Są czempionami, cholernymi asasynami tarczownikami, co w kasze sobie nie dają dmuchać! Dadzą sobie radę z każdą przeciwnością losu i wyjdą stąd zwycięsko. Nie mogą tutaj teraz umrzeć, przecież… przedstawienie musi trwać!


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 618
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Korytarz przed laboratorium   Nie Lis 18, 2018 12:04 pm

MG spojrzał na te dwa posty i stwierdził iż były one chujowe, właśnie odblokowaliście moją kartę pułapkę i utkniecie tu na następne pół roku nadzwyczaj kreatywnym zapychaczem. Dlatego więc Felicity najpierw udało otworzyć się przejście ze schodów do środka, które szczęśliwie za nimi się zamknęło, a później oboje mogli faktycznie poczuć się jak Indiana Jones i Lara Croft, bo właśnie omijali liście ogromnej palmy i wchodzili w dziki gąszcz, którym pokryły się laboratoria.
W tym miejscu MG stwierdza, że właściwie całkiem ładne macie te odpisy, choć ilość nawiązań morduje jego postrzeganie rzeczywistości. Na pytanie czemu do jasnej cholery jeszcze piszę te zdania, to tylko po to by wystukać te 5 zdań, wymaganych we własnym cyrografie. Więc są, w przeciwieństwie do Punishera.

> > - Z racji faktu, że Ray zamulił, wy wchodzicie pierwsi i kończmy tę farsę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Korytarz przed laboratorium   

Powrót do góry Go down
 
Korytarz przed laboratorium
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nevada :: Sześcian :: Drugie Piętro-
Skocz do: