IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Learn to survive 《Nikolaja&Barry》

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   Sro Cze 27, 2018 10:39 pm


But I won't cry for yesterday, there's an ordinary world
Somehow I have to find.
And as I try to make my way to the ordinary world
I will learn to survive

Bycie agentem specjalnym zawsze niosło pewne ryzyko. Coś mogło pójść źle, coś innego aż beznadziejnie. Ktoś zawsze mógł jakąś misję zepsuć, a ktoś inny musiał to sprzątać. To było zwykłe zadanie: w jednej z podziemnych baz S.H.I.E.L.D. doszło do pewnego incydentu, jak to określone zostało przez wyższe szychy. Nic groźnego, ot mały brak w dostawie prądu. Wysłano tam pierwszych z brzegu agentów, dwóch obdarzonych dodatkowymi umiejętnościami i trzech normalnych ludzi do obstawy. Dotarcie na miejsce nie było takie najgorsze, zdumiewająco łatwo też dostali się do środka. Prądu jak nie było, tak nadal jedynie agregaty utrzymywały miejsce w półmroku. Coś jednak było tu mocno nie tak.
Klapa do zejścia zatrzasnęła się z metalicznym chrzęstem gdy tylko się od niej oddalili. Nie mogli jednak tego usłyszeć, zamiast takich drobiazgów, musieli się skupić na tym co teraz widzieli. Zdemolowane korytarze, ściany pokryte jeszcze całkiem świeżą krwią. Od incydentu do ich przybycia minęło może coś koło pięciu godzin. Cokolwiek się tu wtedy stało, musiało to być coś okropnego. Kolejne kroki odsłaniały więcej obrazu rodem ze slashera, a także przekrzywioną, nieco zgiętą tabliczkę z nadal czytelnym i groźnie brzmiącym napisem BLOK EKSPERYMENTALNY B. Coklwiek to brzmiało, nie mogło nic dobrego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę specyficzny zapach wokoło. Chemiczny, mający w sobie coś metalicznego. Drażniący powonienie. Minęło ledwo kilka minut od wejścia, a Barry i Nikolaja zostali sami, tracąc gdzieś w zawiłych korytarzach swoich kompanów.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   Pią Sie 10, 2018 9:04 am

„Incydentu” nigdy nie brzmiało dobrze. A już tym bardziej, kiedy do takiego „incydentu” dochodziło w bazie Tarczy. Hunter nie urodził się wczoraj i wiedział doskonale, jakie grzechy ma na swoim koncie jego organizacja. W niektórych sam uczestniczył! Nie byli bez winy, ale zawsze starał się ich usprawiedliwiać działaniem w słusznej sprawie. Przy okazji mógł usprawiedliwiać i siebie oraz wmawiać sobie bycie bohaterem. Naiwne, dziecinne i głupie, ale usilnie starał się trzymać tego, że jakiekolwiek zło czai się w piwnicy Fury’ego, ma ono bardziej globalny zakres działalności na rzecz obrony ludności cywilnej. I jakkolwiek niepokoiło go ich małe zbadanie sprawy, to starał się nie myśleć o najgorszym.
- Pierwsi umierają czarni, a potem para, która się ruchała. – odezwał się do swojego obecnie już jedynego partnera. Chemiczny zapach drażnił jego nozdrza utrudniając weryfikowanie innych zapachów, a głucha cisza dookoła niemal huczała w jego czułych uszach. W obecnej sytuacji naprawdę warto było trzymać się tego poziomu humoru, bo prawdę powiedziawszy… Wszystko inne wyglądało gównianie. Co podkreślało zresztą to, że ciągle trzymał w ręku łuk gotowy do obrony… Cokolwiek miałoby tu ich spotkać. Powiedźmy sobie szczerze, sceneria z horroru odjebana perfekcyjnie! No dobrze, poza Flashem, który nawet poważny wyglądał zbyt pociesznie, a na dobrą sprawę z jego mocami nie było możliwości nie wyjść stąd w razie prawdziwego zagrożenia.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   Pią Sie 10, 2018 3:00 pm

Barry był zdecydowanie mniej świadomy tego, co miała na sumieniu Tarcza. Jakby nie patrzeć, nawet jeśli Fury przerażał, Allen kojarzył całą organizację jako tę, która się nim zajęła, nakarmiła go i nauczyła posługiwać się mocami, a także nadała mu super stopień. Agent Allen przecież brzmi spoko. W każdym razie, nikogo nie podejrzewał o żadne dziwne akcje. Był nawet dosyć zdumiony, że ten brak prądu nastąpił w czymś, co nazywa się Blokiem Eksperymentalnym i wygląda jak rodem z Resident Evil. Nie przypuszczał też, że wyślą go z łucznikiem z odległej galaktyki. Znaczy z innej rzeczywistości, jeśli dobrze kojarzył. W każdym razie, w końcu tu dotarli.
- Czy to oznacza, że mamy szansę wrócić do siebie przed kolacją? Nie wygląda to aż tak źle. Znając poczucie humoru SHIELD, może to być jedna wielka symulacja, więc nie nastawiałbym się znowu na umieranie... chociaż pocieszające, że nie jesteśmy czarni...ani ze sobą nie spaliśmy.- Zauważył, jak zwykle mówiąc za dużo. Denerwował się trochę, ok? Jak się denerwował to zawsze dużo mowil, aby pocieszyć samego siebie. Podszedł do jednej ze ścian i dotknął krew na niej. - Nawet nie jest prawdziwa. Nie jest, prawda? - Spojrzał na mężczyznę, tracąc pewność, kiedy ciecz zaczęła mu przypominać krew jeszcze bardziej niż wcześniej. Szybko otrzepał rękawice, znajdując się w ułamku sekundy bliżej Nikolai. Jakoś czuł się pewniej wiedząc, że łucznik jest niedaleko, nawet jeśli w przypadku jakiegoś problemu, to właśnie Barry miał ich stąd zabrać jak najdalej.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   Pon Sie 13, 2018 7:10 pm

Na pewno te wszystkie widoki z horrorów nie brały się znikąd i miały swoje źródło w rzeczywistości. Co prawda korporacje zawsze były tymi gorszymi, które mogą ukrywać dowolne rzeczy, bo mają pieniądze i nikt na siłę nie chce szukać ich machlojek. No i w końcu ryzykują mniej niż rząd, który zawsze musi przecież wiedzieć o wojskowych manewrach i to je się obarcza winą za zezwolenie agencjom rządowym pokroju Tarcza na jakieś niemoralne eksperymenty… Chociaż czy czas już nie pokazał, że ludzie są bezlitośni i nie mają problemów z naruszaniem zasad etyki dla nauki bez znaczenia czy reprezentują dobro czy zło? Ale nie zagadnieniami etyki przyszli się tutaj zajmować nasi agenci. Ich zadaniem było po prostu zbadać teren i zraportować stan. Nic więcej. Prawda?
- Jeszcze. – skomentował najpierw ostatnią wypowiedź Allena znacząco się do niego uśmiechając i puszczając mu oczko. Niestety, ale temu Flashowi trafił się ten Arrow, który woli śmieszkować i rzucać dwuznaczne teksty aniżeli mówić z mroku „I am vengeance, I am the nigh, I am Batman Arrow”. – Ale… Wystawienie nas na próbę byłoby nawet całkiem w stylu Nicka. – skomentował rozglądając się dookoła i nasłuchując. – Chociaż jeśli tak, to wolałbym, aby teraz wyskoczył z tekstem „It’s a prank, bro”, a nie po tym jak już zejdę na zawał. – dodał poważniejąc. Wiedział z doświadczenia, jak żarty Fury’ego potrafią być zabójcze.
Na szczęście Flash miał kogoś, kto nie narzekał na towarzystwo i to tak rozgadane. Pomimo tego, że było to szalenie nieodpowiedzialne i głupie, aby sobie tak teraz gadać, to jednak Nikolaja doceniał to i tylko starał się bardziej wytężać jedno swoje superuszko na potencjalne zagrożenie. Niestety zostawał mu tylko słuch i wzrok, bo kiedy spojrzał na plamę i nachylił się do niej wąchając kichnął znów czując chemiczne opary w powietrzu. A jakoś lizać tej podejrzanej substancji nie miał zamiaru.
- Nawet jeśli, to nie musi być ludzka. Skoro to tylko próba, to równie dobrze mogli wziąć świńską. – Jeśli nie wierzył sam w to, co mówi, to wolał jakoś uspokoić swojego towarzysza. Panika nie była im teraz potrzebna, więc… mógł nieco pozwolić sobie na łagodne potraktowanie.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Flash
Szczeniaczek

Liczba postów : 307
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   Pon Sie 13, 2018 9:28 pm

Zdumiewająco wiele gier o podobnej tematyce ma swoje źródło w laboratorium, badaniach i dziwnych eksperymentach. A skoro więcej niż jeden tytuł sięga po takie rzeczy, coś musi być na rzeczy, prawda?
Zwłaszcza, że jeśli nie rząd, nie dziwne organizacje to zawsze było wojsko. Albo właśnie agenci, którzy wybrali działanie na własną rękę. Tak jak...na szczęście jeszcze nie oni. Tacy też giną szybko, mniej więcej gdzieś jako drudzy po parce, która ma za sobą przygodę łóżkową i randomie jarającym tonę zielska. Zawsze następni byli mundurowi, ewentualnie rządowi. A oni byli po części obydwoma! To oznaczało, że szybko mogą zaliczyć awans do duchów. I będą jak wiatrowe duchy albo duszne wiatry...w każdym razie będą nawiedzać żywych i włączać Despacito, nawet Aleksa nie będzie potrzebna do tego. Ale teraz ważniejsze było to co przed nimi. A przed nimi był obraz rodem z Resident Evil co brzmiało jak zabójczy żart, mogący zakończyć się śmiercią w rodzinie.
- Nie jesteś chyba w moim typie. Wybacz. - Uśmiechnął się do niego zaczepnie. Nikolaja był całkiem w porządku, jeśli ktoś lubi ten typ jak to mówiły wredne koleżanki, ale jak na razie były gorsze problemy. Na przykład ogarnięcie co tu się odwaliło. Był gotowy nawet wyciągnąć raport i napisać że w sumie nic nie widać, prąd przywrócony, można wracać. Problem w tym, że prądu nadal nie było, krew zdecydowanie nie wyglądała na świńską, a z korytarza dobiegło coś jak warczenie i wysoki, nieprzyjemny dźwięk przypominający przesuwanie paznokci po tablicy. Barry automatycznie napiął mięśnie nóg, zerkając na łucznika.
- Pobiegnę, podłączę prąd, wrócę po ciebie i zabiorę cię poza to miejsce. Brzmi w porządku? - Zaproponował zaraz, pozwalając aby jego iskry pojawiły się na ciele. Nie zwrócił jakoś specjalnie uwagi na fakt, że są słabsze, praktycznie zaraz znikające po pojawieniu się na jego ciele. Miał ważniejsze sprawy na głowie, a nie czuł jakoś szczególnie spadku energii. Jeszcze nie. Kolejny nieludzki wrzask zdawał się być znacznie bliżej nich, do tego doszedł dźwięk rozrywania blachy z jednego korytarza. Barry nawet nie wiedział kiedy cofnął się tak szybko i nagle że wpadł tyłem na łucznika. Zaraz go przeprosił, rozglądając się czujnie wokoło. Zaczynał żałować, że nie nosi broni przy sobie. Teraz mogłaby się przydać do samego poczucia bezpieczeństwa.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   Wto Sie 14, 2018 7:43 pm

Oczywiście, to dobre rozwiązanie zrzucać postaciami na to, że po prostu wizja rodem z taniego (albo i nie) horroru jest oczywiście prawdopodobna. To brzmi lepiej niż zauważanie w stylu Deadpoola, że no bardziej sztampowo nie dało się pokazać grozy…
I obstawiajmy, że tymi wojskowymi jest reszta zagubionych chłopców agentów, którzy nomen omen przybyli z nimi do tego ośrodka. Zniknęli tuż po wejściu i nie było z nimi kontaktu, co bynajmniej wcale nie zalatywało kolejnym sztampowym zagraniem… No ale dla Huntera i Flasha po prostu rozmyli się w korytarzach, a raczej ich brak nie był wcale dobrym zakończeniem tej misji. Ba! Dochodziłby im kolejny problem, jakby brak kontaktu z naukowcami w budynku i brak światła nie był wystarczający…
- Nie w twoim typie? Jest ciemno, a ty wybrzydzasz? – zażartował, ale szybko budynek przypomniał im, że nie są tutaj na wakacjach. A ja nawet nie pytam jak wygląda różnica między świńską, a ludzką krwią, że na pierwszy rzut oka widać niby różnicę. Spojrzał w kierunku skąd padło warczenie i skrzywił się na pisk. Sięgnął po strzałę i rzucił szybkim ruchem na majdan gotowy w każdej chwili napiąć łuk i strzelić w to, co wydawało takie dźwięki. Elektryczna strzała powinna ogłuszyć „intruza”, bo wątpliwe by ktoś z budynku miał wydawać takie dźwięki.
- Nie. Nie powinniśmy się rozdzielać. – rzucił do speedstera bardziej wiedziony instynktem wyuczonym w Tarczy, że w niewielkiej grupie istnieje większa szansa odeprzeć przeciwnika niż samemu. Dopiero w drugiej chwili dotarło do niego, że w horrorach zawsze też się rozdzielają i przez to są pojedynczo wybijani…
Postarał się zmemłać w ustach przekleństwo na taką nieuwagę speedstera, ale chyba rozumiał jego… strach. Faktycznie sytuacja była nieciekawa. Ale cokolwiek to było, byli agentami i ich zadaniem było powstrzymać to, cokolwiek się tutaj znajdowało.
- Jesteśmy agentami rządowymi wysłanymi przez Tarczę. Poddaj się wychodząc z rękami ku górze! – krzyknął do korytarza, z którego dobiegał ostatni hałas i podniósł łuk naciągając cięciwę. Raczej więcej ostrzeżeń nie miał zamiaru wydawać.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Learn to survive 《Nikolaja&Barry》   

Powrót do góry Go down
 
Learn to survive 《Nikolaja&Barry》
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Strefa mroku i króliczków-zabójców :: Odrealniona strefa-
Skocz do: