IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 I'm a Doctor.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Agathe Klempner


Liczba postów : 14
Join date : 28/04/2018

PisanieTemat: I'm a Doctor.   Sro Maj 23, 2018 7:04 pm


Metryka:


I'll be good, I'll be good
And I'll love the world, like I should
Yeah, I'll be good, I'll be good
For all of the times that I never could


Imię/Imiona i Nazwisko:  Agathe Natalie Klempner

Płeć: Kobieta

Wiek i Data Narodzin: 15.02.1975, 39 lat

Pochodzenie: Poczdam, Brandenburgia, Niemcy

Rasa: Człowiek

Profesja: Kardiochirurg

Wzrost: 169 cm

Waga: 54 kg
Pseudonim/Tajna Tożsamość: -

Jawność Tożsamości: Jawna

Przynależność: Mount Sinai Hospital w NY (Cywile)


My past has tasted bitter for years now,
So I wield an iron fist, grace is just weakness
Or so I've been told.
I've been cold, I've been merciless
But the blood on my hands scares me to death
Maybe I'm waking up today
Słabości:


|Broń palna i walka wręcz| -  nie potrafi obsługiwać się żadną bronią ani też walczyć. Na tej płaszczyźnie jest całkowicie bezbronna.

|Przyrzeczenie Lekarskie & Deklaracja Genewska| - składając te przysięgi zobowiązała się między innymi służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu oraz nigdy nie zabijać. W obliczu zagrożenia nie dopuściłaby się do morderstwa. A co więcej, pomoże każdemu, kto pomocy medycznej potrzebuje, nawet jeśli ten ktoś pragnie ją zabić.

|Pewność siebie| - uważa, że nikt nie zrobi czegoś lepiej od niej samej. Z jednej strony to dobrze, że nigdy w siebie nie wątpi, ale z drugiej jej zbyt wielka pewność siebie może doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Nie wie, kiedy odpuścić i dać komuś działać,bo sama chce zabłysnąć.

|Alergia na koty| - objawia się łzawieniem, katarem, kaszlem i kichaniem podczas niemal każdego kontaktu z tymi sierściuchami.

|Sceptyczność| - nie uwierzy niemal w nic, dopóki sama tego nie doświadczy lub nie zobaczy na własne oczy. Gdyby ktoś powiedział jej, że magia naprawdę istnieje, inne wymiary, nie uwierzyłaby, dopóki ktoś nie wrzuciłby ją do portalu lub wykorzystał moce w jej obecności (co pewnie na początku uważałaby za iluzję i głupie sztuczki).

|Kawa| - ciężkie, długie dyżury często przyprawiają o senność. By się pobudzić Agathe często piła kawę i tak już jej zostało. Uzależniła się od kofeiny.

|Siła| - jest słaba fizycznie. Nigdy nie uprawiała żadnego sportu oprócz biegania, ale od czasów skończenia szkoły nie ma na to czasu.

|Reputacja| - pani doktor jest troszkę przewrażliwiona na punkcie swojej reputacji. Jeśli wie, że coś może zaszkodzić jej dobremu imieniu, wycofa się. Szczególnie że już doświadczyła niemiłych incydentów, przez które mogła stracić zaufanie ludzi oraz pracę.

|Prawo & Zasady| - nigdy nie złamała prawa i nie ma takiego zamiaru. Ponadto od dzieciństwa uczyła się, by przestrzegać wszelkich zasad.

|Wstręt do krwi| - Agathe w istocie brzydzi się krwi. Więc jak to możliwe, że została lekarzem i to w dodatku kardiochirurgiem (odpowiedzi na to pytanie znajdziecie w historii)? Jest w stanie spokojnie znieść widok krwi podczas operacji czy typowych czynności lekarskich. Nie odczuwa mdłości, zawrotów głowy. W końcu operowanie z tym byłoby naprawdę ryzykowne. A jeśli już, to faktycznie jest w stanie nad tym zapanować, by dopiero po pracy poddać się słabości. Za to odbija się to na jej psychice. Każdy dzień w szpitalu jest cięższy niż można się tego spodziewać. Potrzebuje trochę czasu by dojść do siebie. Często gdy wraca do domu dopiero wtedy odczuwa konsekwencje walki z swą słabością w postaci wspomnianych mdłości czy wymiotów.
Fizjonomia:

Agathe bez wątpienia jest kobietą śliczną. Co prawda nie przepada za swoim niskim wzrostem, który sprawia, że jest poniekąd urocza. Wydawać by się mogło, że wcale się nie postarzała od ostatnich lat. Niestety czy też stety, Klempner coraz częściej zauważa u siebie drobne zmarszczki, które oczywiście stara się zamaskować. Ma jasną cerę. Nie jest przesadnie blada. W oczy rzucają się wyraźne kości policzkowe, które niejako podkreślają jej urok. Ciało ma szczupłe. Ogólnie rzecz biorąc jest zgrabną przedstawicielką płci pięknej.
Czarne włosy Agathy sięgają nieco za obojczyki. Często związuje je z tyłu głowy w misternie roztrzepany kok, ewentualnie w koński ogon. Zawsze są zadbane i nie ma ku temu wątpliwości.
Oprócz tego uwagę przyciągają błękitne oczy kobiety. Jak to mówią; oczy zwierciadłem duszy. Z reguły podkreśla je cieniami i kredką do oczu. Zdecydowanie rzadziej spotyka się ją bez makijażu.
Na co dzień nosi każdego rodzaju ubrania. Najczęściej chodzi w prostych sukienkach bądź też w eleganckich koszulach.
Cechy charakteru:

Agathe od zawsze była strasznie ambitna. Robiła wszystko, by osiągnąć zamierzone cele. Nieważne, co było kosztem do ich realizacji. Już jako dorastające dziewczę poświęciła się nauce, oddzielając się na jakiś czas od przyjemności i towarzystwa przyjaciół. Mimo wszystko pilna nauka nie zamknęła jej drogi do poznawania świata i nowych ludzi. Wręcz przeciwnie. Dodała nowe możliwości. Zaczęła obracać się wśród ludzi, którzy doceniali jej wiedzę i umiejętności. Nawiązywała kontakty. Stała się również obowiązkowa, ściśle przestrzegająca reguł, z nieświadomą tendencją do porównywania rzeczywistości z tym co uważa, że być powinno. Posiada swoje zdanie, którego kurczowo się trzyma. Nawet jeśli jest świadoma, że ktoś wie lepiej od niej samej, będzie usiłowała udowodnić swoje racje do momentu, w którym ma szansę cokolwiek ugrać. Trochę inaczej wygląda to na podłożu medycznym, gdzie życie pacjenta może zależeć od jej opinii. Wysłucha rad innych lekarzy biorąc je sobie do serca, ale ostatecznie zrobi to, co uważa za słuszne. W końcu ma doświadczenie i jest dobra w tym, co robi. Ogólnie uważa, że wszystko czego się dotknie, powinno być idealne. Nie może popełnić błędu. Czasami czuje, że musi robić wszystko za wszystkich i naprawiać ich błędy.
Roztacza wokół siebie aurę spokoju i opanowania. Jest typem przywódcy. Zawsze pewna siebie. Nie daje po sobie poznać, gdy ma wątpliwości. A gdy takowe ma, czeka, by nie popełnić gafy. Niekiedy sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji. Wtedy podejmuje ryzyko. Jeśli coś się stanie, to tak miało być. W końcu uczyniła wszystko, co w jej mocy, by zapobiec katastrofie. Z reguły zachowuje spokój i trzeźwe myślenie w sytuacjach kryzysowych. Nie pozwala by stres oraz presja przejęły nad nią kontrolę. Jednak gdy daje się ponieść emocjom, zdarza się, że oskarża każdego o błędy, nie przyjmując do wiadomości, że wina może leżeć również po jej stronie. Zwraca uwagę na szczegóły i zapamiętuje je. Można powiedzieć, że jest wręcz skrupulatna. Nawet niepozorny gest ze strony drugiego człowieka, jak okazanie odpowiedniego szacunku, punktualne przychodzenie na spotkania itp, jest w stanie docenić. Lubi, gdy ktoś przyzna się otwarcie do przegranej. W konfliktach potrafi być naprawdę zażarta i kąśliwa. Nie ustępuje prawie nigdy.
Pani Doktor jest godna zaufania. Można powierzyć jej swe najskrytsze sekrety. Nie wyjawi ich. Troszczy się o pacjentów, mimo wewnętrznej chęci zyskania popularności i większego szacunku wśród ludzi. Jeśli wie, że może komuś pomóc, zrobi to. O ile nie zaszkodzi to jej reputacji.
Podczas godzin pracy może wydawać się trochę chłodna i zdystansowana. Nic bardziej mylnego. Jest współczująca, nawet jeśli tego nie okazuje. Rozumie i wybacza innym, z drobną trudnością, to, że nie spełniają jej oczekiwań. Jest towarzyska. Lubi spędzać czas z ludźmi, ale w odpowiednim gronie. To oczywiste, że nie będzie siedzieć z żebrakami pod monopolowym. Gdy się czegoś boi zachowuje się arogancko i usiłuje pozostać w odosobnieniu jak najdłużej to możliwe. W stosunku do bliskich osób jest troskliwa, ale często nie ma dla nich czasu. Kariera zawodowa pochłania ją bez reszty. Stara się przełamywać swoje słabości. Obawia się, że jeśli ktoś pozna jej sekret (ten o krwi) zostanie wyśmiana i poniżona. Pragnie pokazać się w jak najlepszym świetle. Nawet jeśli wewnątrz z całych sił stara się nie zwymiotować na widok otwartego ciała na stole operacyjnym, zewnątrz będzie dawać przykład idealnego kardiochirurga.


I'll be good, I'll be good
And I'll love the world, like I should
I'll be good, I'll be good
I'll be good, I'll be good
Akta Biograficzne:

             Agathe Klempner urodziła się w Poczdamie, gdzie też przeżyła piękne lata dzieciństwa wraz ze swym starszym o trzy lata bratem Karlem. Śmiało można powiedzieć, że miała wszystko, czego potrzebowała. Co prawda ojciec, Paul, rzadko bywał w domu ze względu na pracę w biurze, ale bliskość matki pozwalała wypełnić pustkę po drugim rodzicu. Żyło im się dobrze. Nie mieli długów. Pieniędzy wystarczyło na opłatę mieszkania, wyżywienie, drobne przyjemności. Nigdy nie skarżyli się na niewygodę, mimo panujących warunków w NRD. Chociażby częsty brak podstawowych artykułów do życia, aresztowania...wydawało się, że tej rodziny to nie dotyczy. Dosłownie jakby żyli we własnym świecie. Czerpali przyjemność z każdej małej rzeczy. Nawet jeśli te lata nie były najprzyjemniejsze same w sobie, Agathe cieszyła się z czasu spędzonego z rodziną. To dzięki nim nauczyła się, jak przetrwać w tych czasach i być jednocześnie szczęśliwym.
            Edith Klempner od zawsze pragnęła pójść na medycynę. I owszem, poszła. To właśnie w drodze na uniwersytet spotkała swego przyszłego męża, siadając obok niego w autobusie. Niestety w trakcie czwartego roku zaszła niespodziewanie w ciąże. Nie potrafiła pogodzić nauki z macierzyństwem. Była w konflikcie z rodzicami, a ojciec Paula był chorowity. Nie mając większego wyboru rzuciła studia na rzecz rodziny. Gdy na świat przyszedł Karl, a trzy lata później Agathe, była szczęśliwa. Jednak nie potrafiła pogodzić się z własną porażką. Z czasem zaczęła spełniać swoje niespełnione ambicje na dzieciach. Karl nie dał się namówić matce i został mechanikiem. Z kolei jego siostra pokochała medycynę, głównie dzięki rodzicielce. Poczuła powołanie, by iść tym kierunkiem. Bycie lekarzem to nie tylko wypisywanie lekarstw. To ratowanie życia. Agathe z całego serca chciała zostać chirurgiem. Operować ludzi. Być kimś, na kogo patrzą z szacunkiem i podziwem. A przede wszystkim kimś, kto może pomóc zadbać o kruche życie ludzkie. W tamtej chwili nie myślała o tym, czy da radę na tak trudnym kierunku. Nie myślała, ponieważ pochłonęła ją nauka. Uczyła się bezustannie, ćwiczyła swą pamięć. Augustum Annem Gymnasium skończyła jako najlepsza uczennica. Zdała Abitur (odpowiednik matury w Polsce) z dobrymi wynikami, bezbłędnie napisała Medizinertest (test dla studiów medycznych, wymagany na niektórych uczelniach). Ukończyła Eberhard-Karls-Universität Tübingen (Uniwersytet Eberharda-Karla Tybinga), oczywiście na kierunku medycznym (sześć lat), by następnie zrobić specjalizacje na kardiochirurga (kolejne sześć lat). Po studiach wyprowadziła się do USA, gdzie zamieszkała w Nowym Jorku.
                 
              Podczas studiów odkryła pewną, przerażającą rzecz. Bała się krwi. Może nie tyle bała, co na sam widok ściskało ją w żołądku i niemal mdlała. Wmawiała sobie, że to minie z czasem. Przyzwyczai się. W końcu wielu ludzi tak ma, prawda? Doskonale pamięta pierwsza zajęcia w prosektorium. Uciekła z sali wraz z kilkoma innymi, by zwrócić śniadanie. Wiedziała, co mówili o ''pierwszym razie''. Na początku mdłości, a po latach można było spokojnie spożywać podwieczorek przy otwartych zwłokach. Z coraz to kolejnym dniem przekonywała się, że wcale nie było lepiej. Widok krwi strasznie obrzydzał Agathe. Chciała się wycofać. Zrezygnować. Z tyłu głowy pojawiła się myśl, że nie da rady. Ale nie mogła ot tak się poddać. Zdała sobie z tego sprawę podczas jednej z rozmów z matką. Była z niej taka dumna! Rodzina na nią liczyła. Ogromne pieniądze poszły na jej edukacje, by mogła się spełnić. A teraz miała to wszystko zaprzepaścić? Nie poddała się. Opanowała swoją słabość. Nauczyła się, jak ukrywać ją przed resztą. Co wcale nie było takie łatwe, gdy wszyscy patrzą ci na dłonie, gdy operujesz, a ty myślisz tylko o jednym - by nie zwymiotować. Po pierwszej w życiu samodzielnej operacji była roztrzęsiona. Nie miała nikogo, kto mógłby z nią o tym porozmawiać. Nie miała zamiaru wyspowiadać się przed znajomymi z roku, to przekreśliłoby ją z miejsca. Bała się spojrzeć matce, mówiąc o tym wszystkim. Znalazł się jednak ktoś, kto przez przypadek trafił na Agathe, gdy ta próbowała dojść do siebie przez godzinę w łazience. Noel Benner, młody anestezjolog, który wykazał się dobrym sercem i wyrozumiałością. Jako jedyny wiedział o przypadłości Klempner. Od tego momentu stali się nierozłącznymi przyjaciółmi i utrzymują kontakt do dnia dzisiejszego.
               

          Jednym z przełomowych wydarzeń z życia Klempner była straszna intryga związana z lekiem nad którym pracowała wraz z pewną firmą. Właściwie dołączyła się w trakcie badań i potwierdziła skuteczność specyfiku nazwanego ''Vasclear''. Był to środek, który odblokowywał arterie. Dzięki niemu mogliby uratować wielu ludzi. Czyż nie cudowna wizja? Agathe wierzyła, że tak było i wkładała dużo czasu w pracę nad tym lekarstwem. Gdyby Vasclear został oficjalnie wprowadzony na rynek, Klempner zyskałaby większą sławę. W końcu podpowiedziała jak udoskonalić jego skład. Znalazł się jednak ktoś, kto zechciał skomplikować sprawy. Tym kimś był Abelard Cloven, syn jednego z pacjentów Agathe, który umarł na stole operacyjnym podczas operacji wszczepienia by-passów ze względu na swój stan zdrowia. Abelard usiłował udowodnić błąd kobiety podczas pracy, lecz nie miał na to żadnych dowód. Wszystko było przeciwko niemu i Niemka wygrała sprawę w sądzie. Klempner kojarzyła Abelarda. Pracował w laboratorium. Nie przypuszczała, że mógłby kiedykolwiek dopuścić się czegoś takiego. Zmienił niezauważalnie skład Vasclearu podawanego w grupach kontrolnych i badawczych. W ten oto sposób po jakimś czasie osoby, których stan zdrowia wyraźnie się poprawił, zaczęły...umierać. Lek natychmiast wycofano i zaczęto sprawdzać co jest nie tak. Wszystko padło na Agathe. Została wmieszana w coś, czego nie zrobiła. Wierzyła, że nie popełniła żadnego błędu. Cała jej karierą stanęła pod znakiem zapytania. Chciała jak najszybciej rozwiązać tę sprawę i udowodnić swoją niewinność. Nie mieli dowodów, które wskazywałyby na nią, oprócz faktu, że to ona zajmowała się ostatnimi poprawkami składu.  Prywatne śledztwo doprowadziło ją do Abelarda i jego wspólnika, Thomasa Kleffa. Gdy zebrala wszystkie odpowiednie materiały (śledząc i obserwując poczynania Abelarda, który ostatnio wydał jej się podejrzany), by zanieść je wieczorem  na komisariat, została postrzelona. Ostatnie co pamięta to zamazana sylwetka człowieka z bronią, pośpiesznie oddalającą się w mrok uliczki.
     


,,Medycyna nie zna tajemnicy wyleczenia, ale zapewnia sobie umiejetnosc przedluzania choroby, Pani Doktor.''

,,Postrzelenie pociskiem kalibru 9 mm. Stwierdzono uszkodzenie płuca lewego. Zdjęcia przeglądowe wykazało obecność pocisku tuż przy kręgu Th5 Tomografia komputerowa wyłącznie potwierdziła położenie pocisku, który nie naruszył struktury kręgosłupa. Przebieg pooperacyjny powikłany wystąpieniem stanów septycznych, wymagane kilkukrotne nakłucia jamy opłucnowej z powodu obecności krwistego płynu (uraz płuca). Operacja wyciągania pocisku wymaga jak wiadomo dużej precyzyjności i pewnej ręki. Ze względu na położenie ciała obcego przy jakimkolwiek błędzie mogłoby dojść do paraliżu. Bez obaw. Jest pani w dobrych rękach. Doktor Stephen Strange* zajął się panią. Zapewniam, to młody talent neurochirurgii.'' *Ustalone z osobą prowadzącą postać Doktora, która nie ma nic przeciwko.
To właśnie usłyszała doktor Klempner, gdy wybudziła się po operacji w jednym z szpitali w Nowym Jorku. Była w niemałym szoku, usiłując poukładać wszystkie myśli w całość. Chciała jak najszybciej zakończyć sprawę, w którą ją wmieszano. Nie mogła tego uczynić od razu, biorąc pod uwagę jej stan zdrowia. Osobiście była pod wrażeniem zdolności mężczyzny, który był głównym operatorem podczas operacji. Spodziewała się kogoś znacznie starszego i bardziej doświadczonego. A tu proszę. Niemal jej rówieśnik. Przemilczała pewne ukłucie zazdrości.
                Intryga z Vasclearem zakończyła się trzy miesiące później. Matthiasa Nevre skazano za usiłowanie zabójstwa, oszustwa i dodatkowe inne wykroczenia, których dopełnił się w tym czasie. Drugiego sprawcy nie schwytano. Prawdopodobnie zbiegł z kraju. Agathe odetchnęła z ulgą. W końcu mogła wrócić do pracy bez obaw o oskarżające spojrzenia. Niemal wszystko wróciło do normy. Reszta była wyłącznie kwestią czasu. Od tego wydarzenia minęło pięć lat. Obecnie Agathe pracuje w Mount Sinai Hospital w NY, gdzie wciąż mieszka.

Potencjał Bojowy:

Siła: 1/1/7 [39 kg]
Szybkość: 2/2/10 [11 km/h]
Zręczność: 4/4/6
Wytrzymałość: 2/3/8
Zdolności Bojowe: 1/1/6
Regeneracja: 1/1/8
Celność: 2/2/6
Inteligencja: 4/4/5

Wyposażenie:

Broń: Seksapil się liczy? A paznokcie? Nie...no to nic.

Pancerz: Brak.

Plecak/Ekwipunek Podręczny:
Apteczka pierwszej pomocy;
Dokumenty, takie jak dowód osobisty;
Portfel z drobną sumą pieniędzy;
Opakowanie chusteczek.

Przechowalnia: Właściwie nic cennego (dla niej) nie trzyma w willi. Oprócz laptopa i całej swojej garderoby.

Lokum: Taka tam niewielka willa na Manhattanie.

Środek Transportu: Posiada prawo jazdy. Ma własnego Mercedesa Klasy S.


Pieniądze: Rocznie zarabia 483 275 USD.



For all of the light that I've shout out
For all of the innocent things that I've doubt
For all of the bruises that I've caused and the tears
For all of the things that I've done all these years
Moce:

Nie posiada mocy.

Umiejętności:

|Medycyna| - bez wątpienia jest biegła w tym, co robi. Posiada obszerną wiedzę medyczną (zarówno teoretyczną jak i praktyczną), szczególnie w temacie kardiochirurgii i kardiologii.

|Prawo jazdy| - co tu tłumaczyć? Agathe zdała prawo jazdy przy pierwszym podejściu. Dzięki temu może w miarę sprawnie poruszać się po ulicach Nowego Jorku - w miarę, bo te są zawsze zatłoczone.

|Dobra pamięć| - dzięki niej Agathe osiągnęła wiele. Szybko zapamiętuje nowe rzeczy, zwraca uwagę na szczegóły, a co więcej - zapamiętane informacje długo pozostają w głowie bez utrwalania ich.

|Zimna krew & silna wola & mocna psychika| - gdy wymaga tego sytuacja potrafi zachować zimną krew i działać pod presją. Nie daje się ponieść pokusą i wytrwale dąży do swego celu. Nie załamuje się. Potrafi przezwyciężyć własne słabości, czego dowodem jest jej kariera lekarska.

|Gry karciane| - ma smykałkę do wszelkich gier karcianych. Lepiej nie zakładać się z nią o cokolwiek podczas partyjki kart.

|Zdolności kulinarne| - Agathe lubi gotować. W wolnym czasie rozwijała swoje małe hobby, jakim jest gotowanie. I tak oto potrafi całkiem dobrze gotować oraz piec ciasteczka dla Flasha.

|Zdolności manualne|
- Kardiochirurgia łączy medycynę i inżynierię, a więc potrzebne są w niej dobre zdolności manualne. Nikt nie chciałby, by pani doktor zabiła pacjenta na stole operacyjnym.

|Języki obce| - bardzo dobrze posługuje się (pomijając niemiecki) angielskim, francuskim, włoskim oraz zna łacinę.
Informacje dodatkowe:

Kiedyś popalała papierosy dla odstresowania się.
Nie lubi kotów. I nie ma to nic wspólnego z alergią.
Często ogląda horrory.
Nie rwie się do zakładania rodziny.
Lubi mężczyzn z lekkim zarostem.
Chciała zostać patologiem sądowym.
Podczas studiów nazwała jednego z chirurgów Panem Szablozębnym. Przezwisko to, o dziwo, przypadło wszystkim do gustu.
Uwielbia kakao i ryż.



Ostatnio zmieniony przez Agathe Klempner dnia Czw Maj 31, 2018 10:42 pm, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Agathe Klempner


Liczba postów : 14
Join date : 28/04/2018

PisanieTemat: Re: I'm a Doctor.   Pon Maj 28, 2018 9:18 pm

⚕KP do sprawdzenia⚕
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 247
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Re: I'm a Doctor.   Czw Maj 31, 2018 9:41 pm

1.
Pani Doktor napisał:
Agathe Klempner urodziła się w Poczdamie, gdzie też przeżyła piękne lata dzieciństwa wraz ze swym starszym o trzy lata bratem Karlem. Śmiało można powiedzieć, że miała wszystko, czego potrzebowała. Co prawda ojciec, Paul, rzadko bywał w domu ze względu na pracę w biurze, ale bliskość matki pozwalała wypełnić pustkę po drugim rodzicu. Żyło im się dobrze. Nie mieli długów. Pieniędzy wystarczyło na opłatę mieszkania, wyżywienie, drobne przyjemności. Nigdy nie skarżyli się na niewygodę.

Postać dorastała w czasach, gdy Niemcy były podzielone na strefy wpływu. Co więcej, miała pecha żyć w tej biedniejszej, mniej rozwiniętej części - NRD. Na pewno nie było to przyjemne, łatwe piętnaście lat. Brakuje mi jakiegokolwiek odniesienia do warunków, jakie wtedy wokół panowały.


2.
Pani Doktor napisał:
Tym kimś był Aberald Clven

Nazwisko jest zapisane poprawnie czy to literówka? I imię to raczej Abelard, nie Aberald.


3.
Pani Doktor napisał:
Ostatnie co pamiętam to zamazana sylwetka człowieka z bronią, pośpiesznie oddalającą się w mrok uliczki.

Cała biografia pisana jest w trzeciej osobie, więc zgaduję, że to zdanie w pierwszej osobie napisane jest przypadkiem.


4.
Pani Doktor napisał:
Pieniądze: Jest całkiem zamożna. W końcu średnia pensja kardiochirurga waha się między 8 do ponad 10 tysięcy złotych (a jesteśmy w USA!).

Zarobki polskie i amerykańskie zupełnie się nie przekładają. Polecałabym więc znaleźć, ile mniej więcej zarabia kardiochirurg w Stanach, bo podanie polskiego odpowiednika nie jest miarodajne.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Agathe Klempner


Liczba postów : 14
Join date : 28/04/2018

PisanieTemat: Re: I'm a Doctor.   Czw Maj 31, 2018 10:27 pm

*Stawia pieczątkę lekarską* Done
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 247
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Re: I'm a Doctor.   Czw Maj 31, 2018 10:53 pm



Ranga: Popularna
Punkty: +40


Proszę o uzupełnienie profilu.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: I'm a Doctor.   

Powrót do góry Go down
 
I'm a Doctor.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: