IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 27
Join date : 24/03/2018

PisanieTemat: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Pią Maj 18, 2018 7:47 pm

Znajdujemy się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie Ida i Averith są....facetami. Białowłosy Rosjanin i uroczy najemnik spotykają się na ulicach Los Angeles dość przypadkowo. Jednak łączy ich zagrożenie, jakie na siebie ściągnęli. Zmuszeni do wspólnej walki, mimo otwartej niechęci, przekonują się do siebie i postanawiając spędzić wspólnie czas na wykonanie zadania, jakie im zlecono.


White Death - Iwan

Averith - Jonathan


Iwan spojrzał kątem oka na mężczyznę chowającego się za kontenerem. Spodziewał się, że ktoś bądź coś zechce przeszkodzić mu w misji. I nie przeliczył się. Wyznaczony cel miał swoją, dość liczną zresztą, obstawę. Wszystko poszłoby gładko i bez problemu, gdyby nie jeden, mały szczegół. Pewien najemnik przypadkowo zdradził swoją pozycję przed ochraniarzami. Oczywiście White Death wiedzial o jego obecności przez cały czas. Wystarczył nieco za głośny oddech i zapach męskich perfum. Albo czegoś, co równie dobrze pachniało. W pierwszym odruchu zignorował go, skupiając się na wykonaniu misji. Dopóki nie wchodzili sobie w drogę było dobrze. A potem wszystko szlag trafił. Cel, "gruba ryba" z kontaktami, uciekł do willi i zabarykadował się tam. Na szczęście lub też nieszczęście mieszkanie ofiary znajdowało się daleko od innych ludzi. Zanim ktokolwiek tutaj dotrze, będzie już za późno. Przynajmniej Rosjanin miał taką nadzieję. Teraz nawet nie ukrywał niechęci do najemnika. Pojawił się znikąd przed nim i pchnął go zza kontener, by po chwili pozbawić życia jednego z Łysych biznesmena.
- Spierdalaj, jeśli życie ci mile. - rzucił przez zęby. Szczerze nie interesował go los towarzysza. Nie rozważał nawet wykorzystania go do pomocy. A kto wie? Może skorzystają na współpracy?


Ostatnio zmieniony przez White Death dnia Pon Maj 21, 2018 2:09 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Averith
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 51
Join date : 20/10/2017

PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Nie Maj 20, 2018 11:45 pm

No do jasnej cholery. To miała być łatwa robota, a tu taka niespodzianka. Oczywiście, biznesmen mógł okazać się atrakcyjnym celem nie tylko dla Jonathana, ale zazwyczaj udawało się uniknąć konkurencji lub szybko ją unieszkodliwić. Zlecenie nie było aż tak dobrze płatne, by opłacało się fatygować jeśli ktoś nie miał przysłowiowego noża na gardle. Młody najemnik niestety miał. Pusty portfel, puste kieszenie, a co gorsza, pusty barek. Nawet przeterminowane wino się skończyło, ale za te marne grosze nie warto było ginąć czy nawet dać się zranić.
Opadł na ziemie obok kontenera z gracją, podpierając się na ręce, w drugiej materializując spory nóż. Nie wiedział kim był drugi mężczyzna, ale skoro mieli wspólny cel, lepiej było nie zdradzać całego wachlarza swoich zdolności od razu, dlatego Jonathan powstrzymał się od teleportacji. Uśmiechnął się kpiąco na słowa obcego, podniósł powoli, lustrując uważnie okolicę. Sporą ochronę miał ten biznesmen, zwłaszcza jak na kogoś, kto podobno nie był wart uwagi.
- Grozisz czy obiecujesz? - zapytał z uśmiechem. Niech sobie dzieciak nie myśli, że jest lepszy od niego albo że go zastraszy. Typowym dla siebie ruchem, Jonathan przeczesał włosy opadające na oczy i ponownie skupił się na otaczających go ochroniarzach. Jednym precyzyjnym cięciem pozbawił wysokiego mięśniaka życia. - Nie masz pojęcia na co się porywasz, chłopczyku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 27
Join date : 24/03/2018

PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Pon Maj 21, 2018 2:44 pm

Rosjanin nie zastanawiał się czy ich cel był kimś ważnym, czy nie, dlaczego miał taką ochronę. Im mniej pytań zadawał, tym było lepiej dla wszystkich. Równie dobrze człowiek, którego miał zlikwidować, mógł być randomowym cywilem spod biedronki. Iwana mało obchodziło kim byli ci ludzie. Ważniejsze było wykonać misje i wrócić do bazy. A skoro teraz mieli komplikacje, musiał działać szybko. Niepożądany obserwator, a raczej dodatkowy uczestnik wydarzeń, mógł utrudnić zaplanowane działanie. Czy on w ogóle działał zgodnie z jakimś planem? Szczerze w to wątpił.
Raz jeszcze przyjrzał się mężczyźnie.
- Ваше решение*. - mruknął wyłącznie pod nosem i gdy ten zajął się ludźmi, którzy go otaczali, ruszył bez chwili wahania w stronę drzwi budynku. Oczywiście były strzeżone przez dwóch mężczyzn, którzy postanowili ubezpieczać ucieczkę wgłąb willi. Informacje, które zdobył, wskazywały na dwie drogi ucieczki. Pierwsza mieściła się w piwnicach, na plac. Wolną przestrzeń na której bez problemu wylądowałyby dwa helikoptery. Z kolei drugie wyjście to ukrycie się w biurze czy też innym dobrze zabezpieczonym pomieszczeniu. Obie opcje były możliwe. White Death uznał, że będą próbowali uciec poza ich zasięg. Rozpoznanie terenu dawało przewagę. Cel nie miał na stanie żadnych środków transportu prócz dwóch samochodów i jednej ciężarówki - wszystko w garażu. W takim razie musieli zadzwonić po kogoś, kto wyląduje na tyłach budynku i zabierze faceta od niebezpieczeństwa, jakim był najemnik i rosyjski zabójca pod pieczęcią HYDRY.
Tak więc, gdy zmierzał ku drzwiom, nie zwracał najmniejszej uwagi na walkę rozgrywającą się za nim. Ochroniarze byli zbyt skupieni na Jonathanie. ''Łysi'' złapali za broń, którą wymierzyli wprost w Rosjanina. Seria strzałów. Ten nie cofnął się, a jeszcze przyśpieszył do biegu, zasłaniając głowę prawym ramieniem. Żaden z pocisków nie ugodził mężczyzny. Wszystkie odbiły się od ręki chronionej specjalnym kombinezonem, wzmocnioną dodatkowymi pancerzami.  Szarpnięciem wyjął nóż zza paska, rzucił nim. Ostrze przeszło gładko przez szyję bruneta w garniturze. Drugi przeciwnik nawet nie zdążył zareagować na to, co się stało. Iwan złapał go w swe ramiona. Z strony Jonathana pewnie wyglądało to, jakby się czule przytulali. Ale skądże znowu! Zaraz usłyszał trzask łamanego karku. Nie czekając wkroczył do środka, szukając śladów ucieczki.

*Twoja decyzja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Averith
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 51
Join date : 20/10/2017

PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Wto Maj 22, 2018 7:29 pm

Jedyny powód, dla którego Jonathan przejmował się tożsamością swojego celu był ten związany z pieniędzmi. Im grubsza ryba tym więcej można zażądać za jego uśmiercenie, zwłaszcza jeśli zleceniodawca nie był kimś obeznanym w tym temacie. Młody chłopak, niewiele starszy od najemnika, pochodzący z bogatej rodziny, podpadł biznesmenowi, spanikował i wystawił zlecenie, nie wiedząc do jakiego świata właśnie wkroczył. Trudno, najwyżej bachor pożegna się ze swoim Ferrari, życie.
Plan Jonathana zakładał skrytobójstwo, nie frontalny atak na willę, ale jakiś rosyjski typ postanowił zabawić się w czołg, umożliwiając biznesmenowi ucieczkę. Gdyby nie białowłosy słodziak mężczyzna, cel byłby już martwy, jego sejf pusty a najemnik bogatszy o sporo gotówki i fajny samochód. Mniejsza, facet i tak będzie gryzł piach, niezależnie okoliczności. Szybko rozprawił się z kilkoma ochroniarzami, pozostali skupili się na Ruskim, chłopak liczył, że przynajmniej ten problem za niego rozwiążą, ale w pozbywaniu się zagrożeń byli równie skuteczni co dziurawa prezerwatywa. Ponownie przeczesał włosy ręką, odgarniając je z oczu i westchnął teatralnie.
- Pieprzyć to - powiedział sam do siebie. Zmaterializował w dłoniach noże, podrzucił nimi tak, by trzymać bronie za ostrza i szybkim ruchem zza głowy wypuścił je w stronę mięśniaków. Trafienie było doskonałe, pozbawiło ich życia szybko i bezboleśnie. Kryształowe klingi, gdy tylko wbiły się w ciała ochroniarzy, rozpadły się w drobny pył, wracając do rąk właściciela, który powtórzył ten ruch dwukrotnie, zabijając pozostałości ochrony. Po wszystkim otrzepał ręce z resztek kryształków i ruszył biegiem za Ruskim. Nie mógł pozwolić by dopadł biznesmena pierwszy, za dużo warty był ten jego tłusty tyłek. On również zapoznał się z planem budynku, nie przyszedłby nieprzygotowany, więc wiedział gdzie mógł skierować się mężczyzna. Skierował się wprost do biura, profilaktycznie zostawiając jeden ze swoich noży w okolicy korytarza prowadzącego do garażu, by móc błyskawicznie znaleźć się w drugim miejscu, gdyby zaszła taka potrzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 27
Join date : 24/03/2018

PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Czw Maj 24, 2018 4:13 pm

Teraz będą w myślach obwiniać się wzajemnie. To oczywiste, że żaden z mężczyzn nie przyzna się przed sobą do winy. Ruski uważał, że to tamten koleś ewidentnie zje...zepsuł, a tamten, że to białowłosy tank popsuł całe jego zlecenie. Co jak co, ale teraz albo się dogadają podczas szukania celu, albo pozabijają. No...może nie do końca pozabijają. Jonathan z całą pewnością będzie uciekał rzucając swymi nożykami. Może lepiej odłożyłby broń, bo się pokaleczy?
Gdy tamten bawił się z ochroniarzami, Iwan biegł po schodach willi. Trzeba zauważyć, że robił to szybko i tak cicho, jak tylko się dało. Niestety ludzie celu okazali się w pewnym stopniu zdrowym rozsądkiem i po wyjściu z windy zatrzymali ją gdzieś między dwoma piętrami. Według planu budynku, z którym zapoznał się dokładnie, biuro nijakiego Chestera Reese znajdowało się na czwartym piętrze, korytarzem w lewo. Trzecie drzwi od prawej. Spamiętała to wszystko bez problemu. W tym kierunku popchnęły go też krople krwi na kafelkach. Nie były to co prawda wielkie kałuże, a pojedyncze plamy, ale jednak dawały wiele informacji na temat uciekinierów. Prawdopodobnie zranił jednego z obstawy. Oczywiście brał pod uwagę, że mogli zmylić trop, dając sobie kilka cennych minut na obmyślenie planu i wezwanie telefonicznie pomocy. Iwan drgnął pewnym przeczuciem. Od gabinetu dzieliło go kilkanaście kroków. Mimo bliskości uznał, że coś nie gra. Było zdecydowanie za cicho. Przylgnął do ściany wąskiego korytarza, obok którego trzeba było przejść, by wejść do gabinetu. Stał bez najmniejszego ruchu, nasłuchując. Wiedział, że nikt nie spojrzy w jego stronę, jeśli nie będzie chciał koniecznie tamtędy pójść. Zostałby zauważony dopiero w momencie, w którym wykonałby jakikolwiek ruch. Czekał. Spodziewał się, kogo zaraz zobaczy. Może warto zebrać parę informacji o nieznanym człowieku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Averith
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 51
Join date : 20/10/2017

PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Pon Cze 04, 2018 9:09 pm

Jeden trup w tą czy w tamtą jest bez znaczenia. Jedna dusza więcej wysłana na tamten świat niczego nie zmieni, więc po co w ogóle się tym przejmować? Ochroniarz, dziecko czy przypadkowy konkurent, jaka to różnica? Żadna. Jonathan nie zawaha się zabić Iwana w momencie, w którym przestanie być użyteczny. Jak do tych czas, Ruski wybił mu drogę do willi, więc było z niego całkiem dużo pożytku. I owszem, będzie rzucał nożami, ale z pewnością nie pokaleczy siebie, o czym narwany czołg może przekonać się w dość bolesny sposób.
Przywołując w pamięci plan budynku rozważył wszystkie ewentualne kryjówki, w których mógł zaszyć się cel lub ktoś z jego obstawy. Korytarzyki, wentylacja, małe pomieszczenia, wszystkie te miejsca stanowiły potencjalne zagrożenie, jednak Jonathan nie miał czasu by przechodzić koło nich na paluszkach. Czas był bardzo cenny w tej sytuacji, zwłaszcza, że Iwan spłoszył biznesmena, który prawdopodobnie był już w okolicy wyjścia. Chłopak przyspieszył jeszcze bardziej, niemal biegnąc po śladach krwi na podłodze. Oczywiście było to skrajnie nieodpowiedzialne, ale w zaistniałej sytuacji nie widział lepszej opcji. Po drodze natknął się na kilku ochroniarzy, z którymi szybko się rozprawił, jednak mężczyźni celowo zrobili sporo hałasu, pewnie po to, by ostrzec swego szefa. Przed samym gabinetem zwolnił kroku, poruszając się niemal bezszelestnie. Zmaterializował duży nóż w dłoni, pochylił i powoli szedł w stronę pomieszczenia. Z pewnością ochroniarze czekali w środku, ale tego dowie się dopiero po otworzeniu drzwi. Nawet jeśli cel wybrał drugie wyjście, to mógł zostawić obstawę w biurze, by zmylić przeciwników. No i ten śmieszny typ z Rosji pewnie też pląta się gdzieś w okolicy, więc tym bardziej musiał uważać. Korytarz obok był idealnym miejscem na zasadzkę, więc chłopak podszedł do niego w pełnej gotowości by zaatakować lub uniknąć ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 27
Join date : 24/03/2018

PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   Pią Cze 08, 2018 6:06 pm

Iwan nie zwracał uwagi na to czy faktycznie jest pożyteczny dla tamtego mężczyzny, którego zostawił wcześniej z ochroniarzami przed willą. Nie liczył się dopóki nie wchodził mu w drogę. Ale nie mógł go tak zostawić, nawet jeśli wykona swe zadanie. Musiał pozbyć się świadków. Zostawić mężczyznę przy życiu nie było zbyt rozsądnym posunięciem. Szczególnie, że tacy lubią kombinować. Równie dobrze mógłby w przyszłości zechcieć odnaleźć Rosjanina i wyrównać ich drobne porachunki - w końcu teraz rozgrywała się walka o zdobycz. Pieniądze, cel, misja, zlecenie. Kto będzie pierwszy w tym szalonym pościgu? Który z nich zatopi kły w ofierze i pozbędzie się przeciwnika?
Oczywiście, że usłyszał harmider w pobliżu. Kilka wystrzałów i krzyków. Cel musiał być niedaleko. Nie ucieknie dalej. Jest w pułapce. A teraz...teraz czas zająć się facetem, który może zagrozić powodzeniu jego misji. No proszę! I co potem powie przełożonym? Wyrolował mnie jakiś chłopczyk rzucający nożami? Nie, oh nie...Nie zamierzał się tak ośmieszyć.
Czekał. Wiedział, że zbliża się do niego. I nagle pojawił się przed nim w wejściu korytarza. Rzucił się na niego z całym impetem ciała, usiłując złapać mężczyznę za prawą rękę, wykręcić ją i jednym sprawnym ruchem przygwoździć do ściany korytarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend   

Powrót do góry Go down
 
Coś się zmieniło? [White Death x Averith] genderbend
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Strefa mroku i króliczków-zabójców :: Odrealniona strefa-
Skocz do: