IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2014] Rosyjska Baza HYDRY

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Sro Maj 09, 2018 1:22 pm

Baza znajdowała się głęboko pod ziemią, ale w żaden sposób nie pomagało to uporać się z zimnem panującym nad powierzchnią. Winne temu pewnie były surowe, betonowe ściany i ogromne hale nie dające się w żaden sposób nagrzać marnymi i tak piecykami. Poza szarym betonem było tutaj i wiele szarej stali, składało się z niej prawie wszystko – od drzwi, przez narzędzia po elementy wystroju takie jak szafy czy krzesła. Jeśli coś akurat nie było metalowe albo stalowe, to najpewniej było kablem, których ciągnęło się tutaj sporo i w półmrokach ośrodka co chwilę zdarzało się komuś o nie potknąć. Nikt jednak nic z nimi nie robił, bo ich plątanina była potrzebna, a już szczególnie w okolicach komory kriogenicznej. Sieć przewodów i kabli pozwalająca zahibernować jedną z najbardziej morderczych broni ZSRR wiła się od tuby o przezroczystych ścianach po całym pomieszczeniu i znikała w ścianach i suficie. Było tutaj niewiele cieplej niż gdziekolwiek indziej w bazie, a chyba nawet bardziej lodowato, bo przenikliwe zimno z komory jakby uciekało na zewnątrz. Naukowcy krzątali się wokoło sprawdzając stan zdrowia kobiety, jak i cały sprzęt ją podtrzymujący. Przy obu parach drzwi znajdowali się uzbrojeni mężczyźni w pełnym rynsztunku, a z sufitów zwisały działka wycelowane wprost w komorę.

Tak daleka podróż była nieco męcząca, ale nie miał prawa w żaden sposób się skarżyć. Tak drobna niedogodność była niczym w porównaniu do możliwości, które dawała mu A.I.M., a przynajmniej tak sądził. Wpojono mu wdzięczność, oddanie i zaufanie wraz z całą nową historią postaci. I chociaż tak naprawdę pracował dla nich od kilkunastu miesięcy, to miał zakodowane całe życie służby terrorystycznej organizacji. Nie widział w tym także nic złego… Może czasem, kiedy siedział sam i bez zajęcia to zdawało mu się, że coś nie pasuje, tak samo było podczas podróży do Nowosybirska, ale na miejscu szybko zniknęło to uczucie. I to nie z powodu panującego tutaj styczniowego ziąbu. Miał zadanie zająć się specjalnym strojem dla jednej z członkiń organizacji współpracującej z A.I.M. Sam postanowił dać sobie wyzwanie zrobienia jej czegoś unikalnego, więc mógł na nowo stłumić dziwne myśli. Idąc korytarzami w głąb ośrodka myślał tylko nad ulepszeniami, a zbroja automatycznie pomagała mu unikać przeszkód na drodze. To dzięki egzoszkieletowi nie marzną w tym miejscu, ani nie musiał nosić żółtego kombinezonu pozostałych naukowców. Chociaż nie obchodziły go tak trywialne rzeczy jak kroje strojów i kolory, to… W duszy cieszył się z powodu swojego granatowo-czerwonego stroju. Czuł się zresztą w nim bezpiecznie i nie potrzebował dodatkowych dwóch ochroniarzy wchodząc do pomieszczenia z komorą kriogeniczną. Zamiast jednak odmówić skupił się na otoczeniu i patrząc na karabinki już domyślał się czemu kazano mu założyć swój strój. Była aż tak niebezpieczna? Jego spojrzenie przeniosło się na tubę, w której dobiegał koniec rozmrażania White Death. Podszedł bliżej, aby przyjrzeć się jej sylwetce z bliska, ale bez żadnego wyrazu emocji na twarzy. Nie ruszył się nawet o krok, kiedy przezroczyste ścianki uniosły się dosłownie ją uwalniając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 42
Join date : 24/03/2018
Skąd : [art wykonany dla mnie przez aldevoir dA]

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Sro Maj 09, 2018 5:21 pm

Ostatnia misja okazała się nieco kłopotliwa. Jedno nieprzewidziane zdarzenie znacznie wpłynęło na powodzenie zleconego zadania. Mimo wszystko udało się je wypełnić, nie bez szkód w agentach i sprzęcie. Jednak...czy ludzie byli dla HYDRY jakoś szczególnie ważni? W większości traktowani są jak mięso armatnie. Jeden zginie, zastąpi go kolejny. Cóż za problem? Dla organizacji żaden. W końcu działała sprawnie, powracała do życia. Nie tylko ona. Ida, zamrożona w kriokomorze na kilka miesięcy, powracała do służby na kolejną misję. Tym razem miała dłużej służyć bez konieczności hibernacji. Wielkie lampy grzewcze od godzin ogrzewały jej ciało, pobudzając mięśnie. Ray Palmer trafił idealnie na moment końcowy tego etapu przygotowania Rosjanki.
Klatka piersiowa kobiety unosiła się niezwykle powoli. Niemal niedostrzegalnie dla zwykłego, ludzkiego oka. Ludzie znajdujący się w pomieszczeniu wiedzieli idealnie, że oddycha i wszystko poszło po myśli. Wszelka aparatura na to wskazywała, a zaraz miała zostać podłączona do kolejnej. Otworzyła swe błękitne oczy, które wlepiła w stojącego tuż przed nią mężczyznę. Myśli, wspomnienia, wszystko powoli napływało do umysłu. Powracało, wywołując straszliwy ból. Nie zdradzała się z tym. Przyzwyczaiła się do tego okropnego uczucia, kiedy przypominała sobie istotne, a nawet te błahe wspomnienia. Co prawda czyszczenie pamięci nie było konieczne. Robiono je głównie dla pewności, że kobiecie nie powróci chęć do wszczynania buntu jak wtedy, na Syberii. I bez tego była posłuszna. Mimo wszystko lepiej być ubezpieczonym na wszelkie okoliczności. Jej twarz nie pokazywała żadnych emocji. Pulsujący ból głowy bardzo powoli, stopniowo zanikał, tylko po to, by zaatakować ze zdwojoną siłą. Mimowolnie wykrzywiła twarz na moment. Oczy, które przyzwyczaiły się już do oświetlenia, a przede wszystkim do cholernie jasnego światła lamp, wędrowały teraz ukradkiem po sali, stale kontrolując ruchy ludzi wokół. Niewiele uległo zmianie. Właściwie powiedziałaby, że prawie nic. Te same, nowoczesne sprzęty. Znajome, a jednocześnie tak obce twarze mężczyzn i kobiet. Ktoś odsunął Ray'a na bok mówiąc, że wszystko co teraz robi, jest na jego własną odpowiedzialność. Dwóch uzbrojonych agentów wsparło Idę, przenosząc ją na specjalny, o dziwo wygodny, fotel. Ten sam, na którym wykonywano procederowe czyszczenie pamięci. Nie odzyskała w pełni czucia w nogach. Teraz, gdy już siedziała, poruszyła dłonią, rozruszając palce. Pikanie i inne odgłosy pracujących maszyn ignorowała, skupiając się na pracy naukowców, chrzątających się z kablami. Oparła głowę. Była zaskakująco spokojna. Może to przez ból, a może przez świadomość, że jest w ''domu''. Fakt, ani trochę nie podobało jej się, co z nią robili. Nie po to od dzieciństwa szkoliła się, by potem wymazać całe swoje życie i zostawić to, co najcenniejsze. Wiedzę i umiejętności. Bezwzględne posłuszeństwo.
W pewnym momencie zwróciła swe oczy ku twarzy, którą ujrzała po pobudce. Zbroja. Kim był ten człowiek? Czy to takie ważne? Poczuła igłę wbitą w żyłę na ręce. Odwróciła wzrok i zacisnęła dłoń, szykując się do uderzenia. Nienawidziła dotyku. Choćby drobne muśnięcie skóry wzbudzało w White Death mordercze zamiary. Poniekąd nie było w tym nic dziwnego. Przez te lata, by wymusić jeszcze większe posłuszeństwo i nauczyć czegoś porządnie, stosowano brutalne metody. Bito, podtapiano...i aż szkoda wymieniać. Obecnie więc nie kojarzyła dotyku jako coś przyjemnego. Oczywiście, gdy wymaga tego sytuacja, jest w stanie powstrzymać wyuczony odruch ciała, by jakiś nieszczęsny pracownik HYDRY nie stracił głowy.


HAIL
HYDRA
WHITE
DEATH
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Wto Maj 22, 2018 10:37 pm

Przyglądał się z uwagą każdemu szczegółowi w osobie uśpionego żołnierza. Nawet najmniejsza rzecz go fascynowała i chociaż nie był biologiem, to z namaszczeniem podziwiał to niezwykłe dzieło przywracania do żywych. Wbrew pozorom kriogenika jeszcze nie była aż tak dobrze rozwinięta, a dla naukowca, który jednak nie miał okazji wcześniej się z nią spotkać na własne oczy, była jak niesamowita magia dla zwykłego laika. Ukryta pod maską powagi, ukrytą za tą od hełmu, czaiła się ekscytacja, jakby ciągle gdzieś tkwił w nim ten sam człowiek, co kiedyś… Ale to uwielbienie oddawał tylko nauce, w której nie było już zabawy. Była czysta chęć pożerania nowej wiedzy i zgłębiania się w nią. Tylko ona się liczyła w tym momencie. Cały czas, może z wyjątkiem tej jednej chwili, kiedy powieki White Death uniosły się i ukazały jej oczy. Jasnoniebieskie. Miał przez moment wrażenie, że coś mu ucieka. Jakaś informacja zapisana w umyśle, która nagle wydawała się bardzo istotna. Gdzieś już widział jasnoniebieskie oczy, ale mniej oziębłe od tych przed nim. Należały chyba do kogoś ważnego? Przez ten moment gdzieś umknęła mu cała otoczka tego chłodnego naukowca. Widząc jej minę przeszło mu nawet przez myśl spytać czy wszystko w porządku, ale został odsunięty i ostrzeżony przed niejasnymi ewentualnościami. Zamrugał patrząc na mężczyznę i skinął głową wracając do tego kim był. Naukowcem A.I.M., którego jednak nie tak łatwo było zastąpić. Jego wiedza i pancerz nie robiły z niego zwykłego mięsa armatniego i miał tego świadomość, nawet jeśli nigdy nie nadużywał tego. Powędrował spojrzeniem za ciągniętą kobietą i z neutralną obojętnością patrzył na to, co dalej z nią robiono. Ulepszenia techniczne niestety były w drugiej kolejności i wpierw musiano sprawdzić funkcje życiowe. Przy tym także rozruszać zastygłe jeszcze stawy. Z ciekawości podszedł bliżej, by sprawdzić, czy każą jej teraz po prostu wstać i zmuszą do wysiłku. Nikt tutaj nie myślał o ułatwianiu życia White, ani też dbać o jej komfort przy powrocie do sprawności. Raczej „nie umiesz tego zrobić, to jesteś bezużyteczna”, a przynajmniej takie miał wrażenie Ray i chyba było ono sensowne dla takiej organizacji? Z drugiej strony, świadomość, że mogłaby upaść z powodu takiego rozkazu nie dawał mu spokoju. Wwiercał się irytująco w czaszkę, chociaż nie miał żadnego prawa istnienia tam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 42
Join date : 24/03/2018
Skąd : [art wykonany dla mnie przez aldevoir dA]

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Czw Maj 24, 2018 5:22 pm

Nauka. Nauka i technologia to coś, co było niezwykle ekscytujące i popędzało naukowców HYDRY do działania. Mając do dyspozycji ogromne sumy sponsorowane przez organizacje, mogli robić naprawdę wiele rzeczy. Badać, sprawdzać coraz to nowsze technologie, urządzenia. HYDRA dawała im wszytko, co tylko chcieli. W zamian dawali jej przewagę i coś, czego nigdy wcześniej świat nie widział. Bronie siejące zniszczenie, a nawet te żywe...takie jak White Death. Łatwo więc było zrozumieć Ray'a. Był w końcu naukowcem. Kimś, kto po raz pierwszy w życiu widział tak niezwykle wyposażoną pracownię. A to przecież dopiero początek. Jego oczy miały ujrzeć coś o wiele lepszego.
Ida dzielnie znosiła nakłuwanie skóry igłami, wstrzykiwaniem środków uspokajających - mających na celu zniwelowanie ryzyka nagłego wybuchu agresji przy gościu specjalnym. Nikt nie chciał stracić człowieka tak zdolnego jak Palmer, nawet jeśli nie pokazywali tego po sobie.
- Parametry życiowe w normie. Czyszczenie pamięci? - Ray mógł dosłyszeć jednego z ludzi przydzielonych do ''opieki'' nad kobietą. Zaprzeczenie. Wydano jakieś rozkazy i tłum zmniejszył się do zaledwie garstki.
- Panie Palmer, proszę opuścić chwilowo to pomieszczenie. Ponieważ jest pan naukowcem przeznaczonym do ważnego zadania, dostaje pan możliwość na obejrzenie tego, co się dzieje wewnątrz zza szklanej ściany. - Głos należał do odzianego w nieskazitelnie biały fartuch mężczyzna. Zaprowadził Raymonda do wspomnianej ''sali'', a sam wrócił do pomieszczenia z Obiektem. Ray nie słyszał, co dzieje się w środku, ale przynajmniej miał dostęp do widoków. Czerwona książeczka z czarną gwiazdą. Niby taka niepozorna. Wydawało się, że umundurowany mężczyzna, trzymający ją w dłoniach, ceni ją o wiele bardziej niż zwykłą lekturę. Jego usta poruszały się. Okrążał Idę, a ta wpatrywała się w punkt przed sobą, usiłując zachować kamienną twarz. Dziesięć rosyjskich słów wwiercających się w umysł. Ból, który powalał na kolana. Odbierał oddech i sprawiał, że nie było nic prócz cierpienia. Białowłosa szarpnęła się na fotelu, zarzuciła głową. Niemy krzyk. A chwila potem...spokój. Spokój i to samo opanowanie, co wcześniej.
W tym momencie przyszedł mężczyzna, który kazał Palmerowi wyjść. Bez słowa otworzył drzwi do pilnowanej sali. Wszystko było na swoim miejscu. Ray natomiast mógł usłyszeć z ust Rosjanki krótkie;
- да, сэр. - Mundurowy odwrócił się ku przybyszowi i otaksował go wzrokiem, zamykając książkę.
- Więc to pan ma zając się Obiektem. Sala obok jest dla pańskiej dyspozycji, wraz z wszelkimi materiałami tam dostępnymi. Będzie słuchać się pańskich poleceń, dopóki te będą zgodne z celem pańskiego przybycia tutaj - poinformował mężczyznę. White Death wstała z poleceniem,bez większego problemu. Chwilę potem skierowali się do pracowni, w której miał zostać zaprojektowany strój dla Idy. Tylko Ray Palmer i White Death. W jednym, zamkniętym, no i oczywiście monitorowanym, pomieszczeniu.


HAIL
HYDRA
WHITE
DEATH
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Wto Maj 29, 2018 8:05 pm

Pamiętał, że już wcześniej miał dostęp do nowoczesnej technologii. Jego egzoszkielet potwierdzał możliwość korzystania z nieprzeciętnych surowców, ale może to było już w A.I.M.? No tak, przecież był w niej od zawsze, więc czemu miałby mieć wątpliwości, że przed nią było coś innego? Czasami irytowały go te wahania, ale równie szybko jak się pojawiały, tak i znikały. Przynajmniej w większości wypadków, bo obecnie miał nie tylko dostęp do cudów nauki, ale i możliwości rozwijania się… niekoniecznie w moralny sposób. Na pewno niejeden naukowiec cieszyłby się z możliwości robienia badań bez konieczności słuchania prawa. Jakby kilka ludzkich żyć dla dobra wiedzy miało większe znaczenie? Przecież aby stworzyć dzieło doskonałe trzeba było je wypróbowywać! Ale mimo to miał opory przed tym. Chociaż dostawał możliwości, obiekty, pieniądze, to jego ambicje walczyły z odległym głosem moralności, której po sobie by się nie spodziewał. Nie rzucało się to w oczy, bo zmieniał strategię, wymyślał inne rzeczy i rozwiązania. Nie byłoby dobrze, gdyby ktoś się dowiedział o jego… sumieniu. Dlatego teraz także starał się ukrywać dyskomfort tego, co robili z kobietą. Była przecież człowiekiem! Kolejne słowa znów zachwiały jego umysłem. „Czyszczenie pamięci?” Jakby gdzieś już to słyszał. Nie był jednak nigdy przy podobnej operacji. Nim jednak skupił się na przypomnieniu sobie, gdzie już słyszał te słowa, został poproszony o opuszczenie pomieszczenia. W pierwszej chwili chciał zaprotestować, ale poddał się nim nawet zaczął. Posłusznie udał się do pomieszczenia obok, a scena przed nim była na tyle fascynująca, że zapomniał o swoich poprzednich rozmyśleniach. Chciał zapytać co się właśnie stało, ale chyba zdołał się domyślić. Nie bez powodu był wybitnym naukowcem! Przelotnie przyjrzał się intrygującej lekturze, ale by nie wzbudzać niepotrzebnych podejrzeń nie za długo utrzymywał na niej spojrzenie. Czy Hydra miała coś, co pomagało wymuszać absolutne posłuszeństwo? A może tylko komendę zaprogramowaną podprogowo tej jednej agentce? Ta druga rzecz wydawała się bardziej racjonalna i to jej się trzymał. Przecież nie istniały żadne zaklęcia… Inaczej już dawno mieliby całą armię!
- Tak. – Chociaż bardziej stwierdzono to, że ma zająć się „obiektem”, to czuł w obowiązku potwierdzić swoje zamiary. Skinął głową po wysłuchaniu instrukcji i odwrócił się udając do sali, w której miał się zająć strojem. Chociaż dostał konkretne wymiary White Death, to musiał w praktyce przekonać się czy gdzieś nie jest za luźny lub za ciasny. Od tego zależała jego użyteczność.
- Załóż go. – wydał jej polecenie wskazując na strój zabrany z nim, który teraz spoczywał spokojnie na stole. Kombinezon był w czarnym kolorze o strukturze podobnej do skóry węża, ale przecinany srebrnymi nićmi. Sam Ray zajął się obliczeniami padania kąta światła w obecnych warunkach. Miało to pomóc ustalić czy możliwe będzie wykorzystanie tutaj wymyślonego przez niego sposobu załamywania światła i pomagania zostania agentce dosłownie niewidocznej, a to dzięki strojowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 42
Join date : 24/03/2018
Skąd : [art wykonany dla mnie przez aldevoir dA]

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Sob Cze 02, 2018 6:41 pm

Nikt nie zwrócił uwagi na potwierdzenie mężczyzny. Było zwyczajnie...zbędne. Nie miał innego wyboru niż to zrobić. Tym bardziej, że zgłosił się do tego zadania z własnej, nieprzymuszonej (tak jakby) woli.Wiedział przecież co go czeka, gdy postanowi pobawić się kosztem HYDRY. A był inteligentnym mężczyzną, nie trzeba mu dwa razy powtarzać. Szkoda byłoby stracić dobrego naukowca przez głupotę.
Kobieta powędrowała za mężczyzną i stanęła z boku, czekając cierpliwie na polecenia. Taka bez życia. Z wzrokiem utkwionym w nieokreślony punkt przed sobą. Ray o ile mógł odczuwać jeszcze wewnętrzne współczucie czy litość, tak Ida była tego całkowicie pozbawiona. Wychowana w wierzy HYDRY, bez matki i teoretycznie bez ojca, nigdy nie zaznała głębszych uczuć. Nie chciała nawet ich próbować. Zero miłości, zero przyjemności. Zero buntu. Pomijając ten jeden wiele lat temu, za sprawą jednej nieposłusznej jednostki i skutków ubocznych serum.
Usłyszała rozkaz. Tak, tak to odebrała. A rozkazy wypełnia się bez chwili wahania. Nic więc dziwnego, że zanim Palmer się obejrzał, Biała Śmierć stała już w zaprojektowanym przez niego kombinezonie, który dokładnie przylegał do jej ciała. Odsunęła na bok kamizelkę, którą wcześniej miała na sobie i przyjrzała się uważnie naukowcowi, badając opuszkami palców fakturę pokrywającą strój.


HAIL
HYDRA
WHITE
DEATH
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Pon Cze 18, 2018 5:15 pm

Akurat faktycznie zgłosił się sam. Jako naukowiec doceniał każdą możliwość rozwoju technologicznego, szczególnie tak bezinwazyjnego. Zrobienie stroju nie było na równi ze zrobieniem broni czy zabijaniem kogoś dla sprawdzenia skuteczności konkretnych rzeczy. Przynajmniej nie bezpośrednio przyczyniał się do utraty ludzkich istnień, bo chyba zdawał sobie sprawę, że osoba przed nim nową służącą ma nie być i nie będzie jedynie ładnie się prezentować, ale przede wszystkim ma zabijać. Teraz jednak wolał nad tym nie myśleć. Liczyła się skuteczność jego wynalazku. I chociaż na moment podniósł wzrok na nią, to szybko go spuścił na ekran uciekając od widoku przebierającej się kobiety. Niby nie powinno to mieć znaczenia, był naukowcem i przecież ludzkie ciało nie powinno być dla niego niczym innym, jak przedmiotem naukowym, to jednak poczuł minimalnie wstyd. Szybko jednak White Death uwinęła się z założeniem stroju, więc mógł skupić się na niej. Odłożył tablet, na którym dokonywał wcześniej obliczeń i podszedł bliżej obchodząc ją i z bliska sprawdzając, czy materiał gdzieś nie odstaje lub nie marszczy się. Istotne było właśnie to, aby nigdzie nie było niepotrzebnych fałd, które mogłyby źle odbijać światło i zdemaskować ją. Prawdopodobnie nie odbyło się bez dotknięcia stroju w odpowiednich miejscach, aby przesunąć delikatnie palcami po materiale dla upewnienia się przylegania materiału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 42
Join date : 24/03/2018
Skąd : [art wykonany dla mnie przez aldevoir dA]

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Sro Cze 20, 2018 11:13 am

Dla Idy wstyd nie istniał. Wychowała się w takim przekonaniu pod skrzydłami HYDRY. To smutne, że właśnie taki los ją spotkał, ale każda rzecz w naszym życiu nie dzieje się bez powodu. Każda decyzja prowadzi do określonego celu. Poczynania kształtują charakter. Nawet jeśli życie Idy było ściśle kontrolowane, wciąż miała szansę zrobić w nim coś, co nie będzie zależało od tych ludzi. Musiała tylko znaleźć właśnie cel i motywacje. Tak jak Ray, który nie był do końca sobą, tak i Ida mogła coś zrobić ze swoim obecnym stanem. Tylko po co, gdy nic jej to nie przyniesie?
Zdecydowanie nie lubiła dotyku samego w sobie. Nie ważne kto to robił i w jakim celu. Niekiedy zdarzało się, że agenci tracili kończyny przez swą nieuwagę. Owszem, kontrolowała to w jakimś stopniu, więc nie było tragedii, gdy na włosku wisiało życie przełożonych czy ważniejszych person w organizacji. W odpowiedzi na sprawdzanie wszystkich szczegółów stroju zacisnęła jedynie dłoń w pięść i przyglądała się naukowcowi. Nie wiedziała co prawda jakie właściwości miał mieć jego wynalazek, ale wkrótce miało to się zmienić. Nowy strój oznaczał większą skuteczność, a to z kolei zadowolenie Red Skulla. Kto wie? Może dzięki Palmerowi Ida zyska jeszcze większe uznanie? Tym bardziej, że musiała wybić się przed Zimowego Żołnierza.
W pewnym momencie zza drzwiami zapanowało poruszenie. Działo się coś niedobrego. Hałasy, krzyki. Ray nie musiał długo czekać na reakcje kobiety. Nie miała przy sobie broni. Sama w sobie była niebezpiecznym narzędziem do mordowania. Stanęła przy drzwiach nasłuchując.


HAIL
HYDRA
WHITE
DEATH
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Czw Cze 21, 2018 9:06 pm

Na chwilę obecną nie musiała wiedzieć. Ray musiał się upewnić, że będzie to działało, a wtedy może jej sprezentować odpowiednie funkcje nowego stroju taktycznego. Może, gdyby zapytał go ktoś wyższy stopniem odpowiedziałby, ale jednak w obecnej chwili Ida nie była nikim na tyle ważnym, aby dzielić się takimi informacjami. Wszystko jednak wskazywało na to, że szybko się dowie, bo strój okazał się pasować jak ulał. Wyprostował się oceniając jeszcze cały strój i mimowolnie zauważając jej spięcie. Nie dostał instrukcji, aby jej nie dotykać, ale jednocześnie nie bał się o swoje bezpieczeństwo z powodu pancerza, który trudno było uszkodzić. Zaciekawiło go to, ale nie był pewien czy wypada pytać ją o takie rzeczy. Chyba nie powinno go to w ogóle interesować? A jednak z jakiegoś powodu przejął się osobistym komfortem White Death, która z założenia nie powinna nic czuć. Maszyny nie czują? Nawet jeśli dla niego nadal była człowiekiem. Na dodatek kobietą. Nim jednak zdecydował się, jakie podjąć kroki, za drzwiami zaczęło się coś dziać. Podniósł się i skupił energię w lewej rękawicy do ataku fotonowego. Krzyki nie były codziennością, nie wśród naukowców, którzy woleli cisze.
- Odsuń się. – Chociaż to ona bardziej nadawała się do obrony, to coś podświadomie zabroniło mu narażać ją na niebezpieczeństwo. W końcu on miał egzoszkielet chroniący go bardziej przed potencjalnymi atakami niż strój taktyczny w okresie testów. Kiedy się odsunęła odblokował drzwi, aby wyjrzeć na zewnątrz gotowy do strzału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 594
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Wto Lip 10, 2018 9:13 pm

Hałasy zza drzwi zaczęły się zwiększać, a w stronę Raya szła kobieta w białym kitlu, prawie wpadając na niego w wejściu, aby dostać się do środka. Wtedy gwałtownie oparła się o drzwi, oddychając ciężko i przyciskając dłoń do rany na prawym ramieniu, który brudził jej strój. Spojrzała w stronę mężczyzny i kobiety, a pot spływał po jej twarzy. Potem znów obejrzała się na drzwi, jakby analizując swoje szanse. Po czym zaczęła iść w głąb pomieszczenia, kulejąc.

- Wy! - wydała z siebie rozkaz, podnosząc rozgorączkowane spojrzenie na naukowca i morderczą maszynę jaką była White Death.

- Trzy roboty klasy C rozpoczęły ostrzał placówki. Waszym zadaniem jest je wyłączyć z jak najmniejszym zadaniem szkody. - Oderwała dłoń od ramienia, wskazując im kierunek, choć nie była w stanie ukryć drżenia dłoni. Albo oberwała mocniej niż się wydawało, albo odpowiadała głową za to całe zamieszanie.

- Czy to jasne? - dodała pewniej, przełykając z trudem ślinę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 42
Join date : 24/03/2018
Skąd : [art wykonany dla mnie przez aldevoir dA]

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Czw Lip 19, 2018 4:40 pm

Człowiek czy maszyna. Tak naprawdę co to za różnica, gdy jest się jedną z wielu zabawek HYDRY? Nieważne czego się chce, co się lubi. Trzeba wypełniać rozkazy, niezależnie od tego, jak brzmią. Ida to wiedziała. Może i była wychowana głównie przez HYDRE i brak matki, ale nie była robotem. Wszystkie emocje zdusili w niej, gdy jeszcze mogli sprawnie wpajać młodym umysłom propagandę. Lecz kto wie, jak zachowywałaby się, gdyby odzyskała wolność. A raczej uzyskała ją, bo nigdy tak naprawdę nie mogła decydować o sobie. Przydałby się ktoś, kto pokazałby kobiecie co to przyjaźń, troska, miłość. Problemy życia codziennego. Zanim to nastąpi...prawdopodobnie minie bardzo, bardzo długi czas. Albo nigdy do tego nie dojdzie.
Na polecenie zareagowała natychmiast. Odsunęła się od drzwi robiąc miejsce naukowcu. Ledwo otworzył drzwi, a tu proszę. Kolejna osoba do towarzystwa. Ida przyglądała się całkowicie obojętnie rannej kobiecie. Nie ruszyła się z miejsca udzielić jej pomocy. Stała zwyczajnie w miejsce, bez najmniejszego ruchu. Po wysłuchaniu tego, co kobieta miała do powiedzenia, spojrzała na Palmera oczekując poleceń.


HAIL
HYDRA
WHITE
DEATH
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Czw Sie 02, 2018 3:17 pm

Pojawienie się tuż za drzwiami ruchomego obiektu odruchowo wymusiło na nim strzał, ale na szczęście dla kobiety, skafander wcześniej rozpoznał ją jako jedną z tutejszych pracownic i uniemożliwił atak mogący mieć opłakane skutki dla kariery Palmera w A.I.M. i zminimalizować ich wiedzę. Odsunął się w ostatniej chwili udostępniając jej drogę do środka pomieszczenia i odsunął się od drzwi wpierw korzystając z możliwości dostania informacji, bo jak zakładał ranna będzie wiedziała więcej o tym, co się dzieje i skąd dochodzą hałasy. Nie pomylił się i po chwili w krótkim rozkazie padła informacja o stanie obiektu i tym, co wywołało zamieszanie. Widząc jednak jej drżenie przeszło mu przez myśl, że chyba rana na ramieniu chociaż wygląda na powierzchniową, to poza nią było coś jeszcze mogącego zagrażać życiu kobiety. I nie była to kara spowodowana jej porażką…
- Tak jest. – zdecydował się jednak na wykonanie rozkazu, zamiast pomocą medyczną. Zresztą i tak nie był w niej najlepszy, za to walka w pancerzu nie powinna być wyzwaniem. Nawet jeśli do walki mieli stawać z obronnymi robotami. Masywnymi i wytrzymałymi. Spojrzał na swoje dłonie oceniając, czy będzie w stanie zranić maszyny i spojrzał na White Death. Mogła pomagać w odciąganiu uwagi, ale raczej bez broni nie zrobi za wiele. Równie dobrze więc mógłby korzystać z niewielkiego rozmiaru do podlatywania do robotów i wtedy ich niszczenia słabych punktów. Z drugiej strony, mieli wyrządzić im jak najmniejsze uszkodzenia. Może więc lepiej będzie zmniejszyć się i od wewnątrz je wyłączyć? Zawsze lepiej jednak mieć jakieś wsparcie, nawet jeśli tylko do odwracania uwagi.
- Trzymaj się za mną. Kiedy zlokalizujemy cele, postaraj się odciągnąć ich uwagę i zmusić do zostania w jednym miejscu. – Byli w środku niczego, ale takie roboty wydostając się poza bazę mogły zrobić zamieszanie i zagrozić tajności obiektu. Musieli więc skupić się na tym, aby nie pozwolić im wydać organizacji. Przy okazji zminimalizować także zniszczenia wewnątrz obiektu.
- Staraj się nie atakować niczym ciężkim. – polecił jej. Skoro mieli minimalizować szkody, to lepiej, aby nie zmiażdżyli ich lub nie stopili. A wykorzystując otoczenie White Death mogłaby faktycznie czymś je przygnieść, do czego nie mogli dopuścić. Przelotnie spojrzał jeszcze na ranną kobietę i poruszył ustami, ale zrezygnował z pytania ją o jej stan zdrowia i wyjrzał na zewnątrz, a upewniając się, że nic ich nie zaatakuje wyszedł i ruszył w kierunku podanym im wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 594
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Sob Sie 04, 2018 5:25 pm

Kobieta, gdy tylko Ray przejął dowodzenie, skupiła się na swojej ranie i opatrzeniu siebie. Nie wtrącała się w wydawane przez Raya polecenia, nim w końcu podniosła wzrok.
- Po drodze znajdziecie trupy z bronią. Nie wyrządzi robotom za dużej krzywdy, ale może zdołacie nią ich rozproszyć. - Najwidoczniej, skoro zdołała się zabezpieczyć i wziąć za siebie, mogła bardziej racjonalnie podejść do tego, że wysyła dwie drogie zabawki HYDRY na niebezpieczne zadanie.
- Pośpieszcie się - dodała na koniec, sycząc z bólu wywołanym szarpaniem się z raną.
Po opuszczeniu pomieszczenia korytarz wydał się złowróżbnie pusty. Choć zwykle nie było tu jakoś wyjątkowo głośno, tym razem czuło się napięcie niebezpieczeństwa. Szczególnie gdy po dziesięciu metrach nie spotykasz żadnego strażnika. Nawet martwego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
White Death
Kokainu

Liczba postów : 42
Join date : 24/03/2018
Skąd : [art wykonany dla mnie przez aldevoir dA]

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Pią Sie 10, 2018 12:44 pm

Ida również nie miała czym się chwalić, gdy mowa o udzielaniu pierwszej pomocy. Nie była lekarzem. Nie ratowała ludzi. Miała ich zabijać. I tutaj tkwił ten mały szkopuł, bo nikt na szkoleniu zabójcy-asasyna nie uwzględnił ataku robotów w połączeniu z rannym naukowcem. Miało to też swoje wady. Biała Śmierć zwyczajnie nie potrafiła opatrzyć własnych, cięższych ran na polu bitwy. Z reguł wychodziła bez szwanku z misji, ale co gdy trafi na kogoś szybszego, niebezpieczniejszego i silniejszego? Kogoś, krótko mówiąc, lepszego? Co prawda zawsze można było ją douczyć, ale tutaj również tkwił mały haczyk. Wpierw trzeba by znaleźć kogoś doświadczonego, z odpowiednią wiedzą, a przede wszystkim niebojącego się drugiej, kobiecej wersji Zimowego Żołnierza.
Wbrew pozorom mogła zrobić wiele. Nawet jeśli była kobietą i teoretycznie powinna być krucha oraz delikatna. Wystarczyło rzucić okiem na mięśnie rysujące się pod nowym kombinezonem. Bez wątpienia nikt nie zaczepiłby takiej dziewczyny w klubie, w obawie przed obiciem twarzy. I połamaniu każdej kości w ciele.
-  Tak jest - rzuciła po angielsku, przez moment przyglądając się kobiecie. Nie znała jej. Nie wiedziała kim była i co robiła w tej wielkiej organizacji, ale jakoś za specjalnie nie obchodziło to Rosjanki. Może gdyby zachowała swoje wspomnienia i resztkę osobowości, zaczęłaby się tym interesować. Każdy z nich miał jakieś zadanie. Co jednak nie zmieniało faktu, że byli tylko i wyłącznie pionkami.
Na kolejne polecenie skinęła tylko głową. Jeśli jeden z tych robotów będzie zagrażać życiu Ray'a oczywiście użyje pełni siły, którą dysponuje. Miała wyraźny rozkaz chronić go. Co było nawet zabawne, biorąc pod uwagę, że naukowiec nie chciał narażać zabawki Red Skulla pewnie w obawie przed konsekwencjami, nawet całowanie butów by nie pomogło. Nic dziwnego. W Palmerze był jeszcze człowiek. Miał serce. Jego dusza skrywała tą dobroć, którą w sobie tłumił. Współczucie i miłość były dla białowłosej całkowicie obce. I trudno doszukiwać się w niej wewnętrznego dobra, gdyż takiego jeszcze nie posiadała.
Gdy wyszli z pomieszczenia była już nastawiona na walkę. Skoncentrowała się, łapała każdy odgłos i uważnie przyglądała się otoczeniu. A jedynym dźwiękiem były odgłosy ich kroków, rozlegające się echem po opustoszałym korytarzu. Idzie nie podobało się to ani trochę. Zachowała stoicki spokój, zerkając za siebie. Pozwoliła towarzyszowi prowadzić. Sama z kolei pilnowała tyłów, ale w każdym momencie gotowa była skoczyć przed Ray'a. Szli i szli. A nadal nic. To było dziwne i co najmniej mocno niepokojące.
- Była mowa o trupach - zauważyła, przerywając niespodziewanie ciszę, która towarzyszyła przez cały ten czas idącej jak na skazanie dwójce. - Zakładam że obstawiają wyjście, laboratorium bądź magazyn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 35
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Sro Sie 15, 2018 4:09 pm

Nie chciałby być w żaden sposób obraźliwy dla White Death, czy umniejszać jej zdolności i mocy. Po prostu zakodowana w podświadomości myśl nie pozwalała mu jej narażać, jakkolwiek twardą kobietą była. Nie był seksistą, to nie było w jego stylu. Nawet jeśli był agentem Hydry, to nigdy nie uważał kobiet jako tako za gorszych, a wiele tutejszych kobiet doceniał za wiedzę. Skąd się więc brała ta dziwna dbałość? Starał sobie wmówić, że w praktyce to on jest teraz odporniejszy na ataki. Miał pancerz, a to stawiało go w lepszej sytuacji niż Ide w sytuacji bezpośredniego ataku. Lepiej sprawdzał się teraz jako tarcza, chociaż i jemu nie podobała się wizja zranienia egzoszkieletu, który chyba powinien być najważniejszy? Odgonił przyprawiające o ból głowy rozmyślania. Nie były teraz potrzebne. Stłumił w sobie to, co było bardziej ludzie, ale tak naprawdę nie to on pierwszy postanowił to robić. To ktoś zmusił go do tego tłumienia… Teraz jednak nie był czas odkrywania tajemnic przeszłości Palmera. Teraz był czas Ultrona powstrzymać roboty. Chociaż te niekoniecznie chciały dawać się pokonać, bo zwyczajnie się nie pojawiały. Nie było nawet oddalonego odgłosu walk czy śladów potyczki. Wspomniane przez naukowiec trupy nie znalazły się na ich drodze. Raczej nie sądził, aby ktokolwiek stąd miał zamiar zabierać rannych… I nawet jeśli stwierdzenie White Death było sensowne, to jakoś nie wydawało mu się, aby nie znaleźli pierwszych ofiar już tutaj.
- Trupy nie chodzą obstawiać wejść. – zauważył własne spostrzeżenie. Zostali poinformowani, że tu są trupy, a nie że powinny być. Nawet jeśli znajdowali się w środku bazy testującej najróżniejsze cuda, to nie możliwym było stworzenie armii zombie. I to akurat pasującej do ochrony informacji organizacji.
- Idźmy dalej, bądź czujna. – Chyba i tak nie mieli innego wyboru, niż iść dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 594
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   Czw Sie 30, 2018 11:04 am

Korytarz wciąż pozostawał cichy przez kolejne kilka metrów. Pomieszczenie z naukowiec było coraz dalej, a trupów i broni nigdzie nie było widać. Minęli dwa schowki, w których nie znajdowało się nic interesującego lub przydatnego, chyba że White Death czuła się na tyle pewnie, by walczyć z masywnymi robotami przy pomocy kija od szczotki.
Pierwszą zmianą był dźwięk. Miarowy, mechaniczny dźwięk kojarzący się z gąsienicami czołgu. Gdy przeszli dalej, znaleźli w końcu pierwszego trupa, niestety, naukowca, którego ciało było dziwacznie wygięte w różne strony. Znajdował się on na dwuskrzydłowych, połamanych drzwiach, przez które można było wejść do laboratorium. Z którego właśnie dochodził ten dziwaczny odgłos.
Jeśli któreś z nich odważyło się tam zajrzeć, mogło zobaczyć około dwumetrowego robota patrolującego "swój" teren.
Porównanie do gąsienic czołgu było nad wyraz trafne, bo urządzenie poruszało się właśnie na dwóch takich, rozstawionych by mogło zachować równowagę.
Korpus miał cylindryczny kształt, ale dało się zauważyć podłużne, symetryczne rowki. Służące najwidoczniej do przemieszczania czterech wystających luf, które co jakiś czas zmieniały swoją pozycję. Wciśnięty w korpus detektor wyglądał jak spłaszczona głowa. Całość poruszała się dosyć wolno, jedno okrążenie mogło mu zajmować ze trzy minuty. Gdy Ray sięgnął do swoich informacji na temat tego urządzenia, mógł sobie przypomnieć, że detektor działa jedynie na wykrycie ruchu. Nie strzelał tylko do tych, którzy mieli specjalne nadajniki w swoich strojach. Niestety, jeszcze nie zostały one wprowadzone do użytku przez agentów. A choć samo urządzenie było wolne, nawet bardzo, to zamontowana do niego broń potrafiła naprawdę szybko zmieniać pozycję, dzięki też czemu mogła robić ostrzał w okół swojej osi. Oraz że jej zasięg zdecydowanie przekraczał rozmiar tego pomieszczenia.
Poza robotem w pomieszczeniu dało się zauważyć jeszcze wyraźne ślady krwi, jakby ktoś zsuwał się po ścianie, na przeciw wejścia, jednak denat znajdował się za jednym z blatów i nie wiadomo było czy ma przy sobie jakąś broń.
Poza nim, dało się też zauważyć w końcu kogoś z bronią. Agent znajdował się całkiem blisko wejścia, ale również jego ciało leżało na trasie przemierzanej przez robota. Zmiażdżone od ciągłego najeżdżania nogi tylko to potwierdzały. Niemniej, karabin AKM pozostawał nietknięty.
W samym laboratorium jednak było sporo osłon, dużo blatów, krzeseł, urządzeń jednak nie wiadomo ile konkretnie naboi jeszcze pozostawało w magazynkach urządzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2014] Rosyjska Baza HYDRY   

Powrót do góry Go down
 
[2014] Rosyjska Baza HYDRY
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: