IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tymczasowe mieszkanie Any i Tima

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 247
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Pią Kwi 13, 2018 8:55 am

Dwupokojowe mieszkanie z kuchnią i łazienką ulokowane na trzecim piętrze czteropiętrowego budynku. Niewielkie, urządzone prosto, ale posiadające całe niezbędne wyposażenie, w tym komputer podłączony do internetu. Z kuchni można wyjść na balkon, który ma połączenie ze schodami przeciwpożarowymi.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost


Liczba postów : 25
Join date : 19/04/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Pią Kwi 13, 2018 8:56 am

Każda podróż do Nowego Jorku kończyła się dla Any tak samo. Nieważne, jak bardzo uciekała od wspomnień, te zawsze wracały do niej, gdy tylko wjeżdżała do miasta. Najgorsze były dla niej przedmieścia. Ciche, spokojne, pełne jednorodzinnych domków z uroczymi ogródkami i wścibskich sąsiadek, które czasem częstowały dobrym ciastem. Nieraz wydawało jej się, że widzi znajomą furtkę i musiała powstrzymywać się, by nie wysiąść, nie sprawdzić, nie zapukać. Czego jednak po czymś takim miała oczekiwać? Że otworzy jej mąż, z uczepioną u nogi córeczką? Że nagle ostatnie lata okażą się jedynie koszmarem, z którego w końcu się wybudziła? To głupota. Bywały momenty, że było z nią naprawdę źle, ale potrafiła odróżnić rzeczywistość od naiwnych marzeń. Nic jednak nie mogła poradzić na to, że jej myśli odpływały w stronę szczęśliwego zakończenia, które nie było Anie dane.
Unikając pogłębiającej się melancholii, pani snajper zatrzymywała się zwykle w centrum. Nie dość, że urocze przedmieścia były daleko stąd, to dodatkowo taka lokacja miała i inne plusy. Łatwiej było wtopić się w tłum, wszystko było pod ręką, nikogo też nie dziwił krótkotrwały pobyt. Tak było i tym razem, gdy razem z Timem przybyła do miasta. Znalazła małe mieszkanie w średnim stanie, gdzie rozłożyła swój dobytek, oczywiście pamiętając też o odpowiednio przygotowanym miejscu dla swojego podopiecznego. Szybko się z tym uporawszy, mając już niejaką wprawę, nie traciła dalej czasu. Gdy tylko załatwione były wszelkie formalności, a każda rzecz w mieszkaniu znalazła swoje miejsce, Ana zajęła się tym, po co dokładnie tu przybyła. A raczej postanowiła zająć, nie podejmując jeszcze konkretnych kroków. Miała bowiem pewien problem. Decyzję, nad którą się zastanawiała, bojąc się jej konsekwencji. Zagnieździła się w kuchni z kubkiem herbaty, bawiąc się mimowolnie długopisem w dłoni i wpatrując w kartkę z wypisanym nowojorskim adresem. Powinna spełnić daną obietnicę… jednak czy w taki sposób? Czy nie było to mimo wszystko zbyt ryzykowne?
- Tim? Chodź tu na chwilę do mnie - zawołała w końcu, wzdychając zaraz i opadając na oparcie krzesła. Skrzywiła się przy tym lekko. Uraz ręki z ostatniej akcji czasami jeszcze dawał o sobie znać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 24
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Nie Kwi 15, 2018 9:38 pm

Trochę żałował, że tym razem nie miał okazji prowadzić auta. Lubił siadać za kierownicą, relaksowało go to. W końcu co lepszego może spotkać człowieka niż pusta, długa droga i ładna pogoda? No, nic. Zawsze były i plusy nieprowadzenia. Mógł chociaż poczytać, coś obejrzeć na laptopie i trochę przespać na siedzeniu. Okej, nie była to najbardziej odpowiednia pozycja do spania, ale to zawsze coś. Oczywiście zdarzało się oczywiście, że to wszystko się Timowi nudziło. Wtedy zawsze zostawało gapienie się w niebo i mijaną okolicę. Ciągłe życie w trasie miało swoje zalety i wady.
Nowy Jork wyglądał tak samo, jak zawsze. Mimo tego Tima coś fascynowała w tym mieście. Nie potrafił określić co. Po prostu tak było. Różniło się od jego rodzinnego San Francisco. Z chęcią pozwiedzałby każdy nowojorski zakątek. Jednak czas go trochę ograniczał.
Miał taki drobny zwyczaj, że po podróży, gdy już wszystko razem ogarneli w mieszkaniu, Tim szedł się umyć, by zmyć z siebie ten cały brud, a dodatkowo trochę się orzeźwić. Lubił wtedy chwilę dłużej posiedzieć w wannie lub pod prysznicem. Kończył brać kąpiel, kiedy Ana go zawołała. Domyślał się, o co może chodzić. W końcu od jakiegoś czasu to za nim chodziło, choć starał się tego nie okazywać po sobie. Był zwyczajnie ciekawy, co Ana za zadanie mu powierzy, gdy już znajdą się w Nowym Jorku.
- Już idę! Moment! - zawołał i zaczął się szybko ubierać. Wyszedł z łazienki, wycierając ręcznikiem włosy. Od razu pokierował swoje kroki do kuchni. - Tak? - spytał, siadając na krześle naprzeciwko kobiety, a ręcznik, którym wycierał włosy, zaraz wylądował na jego barkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost


Liczba postów : 25
Join date : 19/04/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Pią Kwi 20, 2018 12:29 pm

Upiła herbaty, czując, że napój powoli robi się zimny. Jej wzrok cały czas skupiał się na świstku papieru i dopiero, kiedy Tim wszedł do kuchni, kobieta oderwała się od niego. Spojrzała na chłopca, uśmiechając się lekko. Rósł z niego ładny chłopak. Gdyby tylko ich życie wyglądało inaczej, pewnie już by przyprowadzał do domu pierwsze dziewczyny, wymykał się na domówki do znajomych czy prosił o pomoc w kwestii balu. W końcu Tim miał już siedemnaście lat, niedługo kończyłby szkołę... Z drugiej jednak strony, gdyby ich życie faktycznie wyglądałoby inaczej, pewnie nigdy nie mieli okazji by się spotkać. Chociaż... kto wie? I tak nie było sensu nad tym myśleć. I choć Ana o tym wiedziała, nigdy nie potrafiła się powstrzymać od gdybania.
- Zgaduję, że nie zapomniałeś o tym, jak wspominałam, że będę mieć dla ciebie zadanie - zaczęła, odkładając filiżankę. Zerknęła znów na kartę i po chwili coś na niej dopisała, jednak w taki sposób, że na razie Tim nie miał jak zauważyć, co to było. - Na razie niekoniecznie będzie miało to związek z twoimi zdolnościami, ale jest coś, w czym mógłbyś mi w tej chwili pomóc. Prosiłabym cię jednak o ostrożność i nie lekceważenie tego, o co cię za chwilę poproszę, tylko dlatego, że brzmi to prosto. Wiesz, w jaki sposób żyjemy. Nawet drobnostka może się na nas mocno odbić. Dyskrecja i rozwaga są podstawą naszego przetrwania. Rozumiesz mnie?
Ana posłała Timowi bardzo uważnie spojrzenie. Zdawało się, jakby była w stanie nim wejrzeć w głąb duszy chłopaka. Wyraźnie czekała na odpowiedź i miała nadzieję na poważne podejście do sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 24
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Nie Kwi 22, 2018 11:03 pm

Odpowiedział uśmiechem na uśmiech. Po czym zaczął się jej badawczo przyglądać, szukając jakiś podpowiedzi. Zaraz zaważył, że kobieta stara się coś chować przed jego wzrokiem. To tylko sprawiło, że Tim jeszcze bardziej był zaciekawiony zadaniem, które miała mu powierzyć Ana. Momentalnie czas dla chłopaka zaczął płynąć wolniej i każda chwila zdawała się wiecznością. Uch, czekanie bywało takie męczące... Zwłaszcza w takich sytuacjach.
Potwierdził przypuszczenia Any poprzez kiwnięcie głową. Słuchał jej uważnie, nie przerywał. Trochę nie wiedział, czego ma się spodziewać po takim wywodzie ze strony kobiety. Cóż to takiego miało go czekać, że Ana podchodziła do tego w tak poważny sposób? Jeszcze to spojrzenie. Uch... Mimowolnie poprawił się na krześle, jakby to miało pomóc w choć drobnym stopniu spuścić trochę tego napięcia i aury tajemniczości z pomieszczenia.
- Rozumiem - odparł. W końcu przekaz był jasny. Miał być ostrożny, czujny i podejść do wszystkiego na poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost


Liczba postów : 25
Join date : 19/04/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Pon Kwi 30, 2018 5:03 am

Może jednak przesadzała? Może zbytnio panikowała, wyolbrzymiając coś, co wcale tak trudne nie było? W normalnej sytuacji bez problemu wysłałaby podlegającego jej agenta, nawet tego z dużo niższym stopniem, by zrobił to, o co teraz miała zamiar prosić Tima. To nie było skomplikowane. Jednak z drugiej strony… teoria często mijała się z praktyką, a w ich sytuacji faktycznie najmniejszy błąd podczas zwykłej misji mógłby skończyć się bardzo źle. Poza tym Ana nie potrafiła nie patrzeć na Tima jak na dziecko, nawet jeśli sama zajmowała się poważniejszymi sprawami, gdy była parę lat młodsza niż on. Ona jednak po prostu nie miała już wtedy nikogo, kto mógłby się nią zająć i wziąć to na siebie…
- Dobrze - kontynuowała mimo wszystko. Zerknęła znów na kartkę, po czym przysunęła ją w kierunku podopiecznego. - To lista zakupów. Sklep jest naprzeciwko. Masz tu adres i nazwę pewnej kameralnej kawiarni. Musisz spotkać się tam z osobą, która jest moim obecnym zleceniodawcą i powodem, dla którego przenieśliśmy się znowu do Nowego Jorku. Z pewnych powodów wolałabym się nie spotykać się z nią osobiście. Będziesz musiał być bardzo ostrożny w tym, co mówisz, będziesz musiał uważnie obserwować ludzi wokół i będziesz musiał dokładnie zapamiętać wszystko, co powie, a także dopytać o najważniejsze szczegóły. Jak na razie wszystko jasne?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 24
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Sro Maj 16, 2018 11:50 pm

Czuł się dziwnie. Ba, chyba nawet naszły go drobne wątpliwości czy powinien się w ogóle za to brać. Ana podeszła do sprawy bardzo poważnie. Co mogło sugerować z miejsca, że jego zadanie nie będzie wcale należało do najłatwiejszych. Oczywiście z góry zakładał, że jeśli dostanie jakieś zlecenie to nie będzie tam miejsce na żadne wydurnianie się czy śmieszkowanie. W końcu nie na tym polegały misje, nie? Z drugiej strony miał pewne podejrzenia co do tej całej powagi ze strony kobiety. Znał ją już trochę. Jemu na niej zależało, jej na nim. Mógł się domyśleć, że Ana zwyczajnie się o niego bała tak jak on o nią za każdym razem, gdy jechała na misję.
Zerknął w stronę przysuniętej kartki, którą zaraz wziął w rękę, aby móc przeczytać co jest na niej napisane.   Zaraz przeniósł spojrzenie z powrotem na kobietę. Od razu pewna rzecz przykuła jego uwagę. Uważnie się jej przyglądał. Może coś ją zdradzi?
- Czemu nie chcesz się spotkać z tym klientem? - spytał, tak, w tym momencie ta kwestia go najbardziej interesowała. Coś mu w tym nie pasowało. - Kim jest ten ktoś? Co on lub ona może takiego zrobić, że mam być aż tak uważny? Są jakieś rzeczy, które chcesz bardzo wiedzieć od tej osoby?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost


Liczba postów : 25
Join date : 19/04/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Pią Cze 01, 2018 1:12 am

Pytania Tima z jednej strony zdziwiły Anę, zaś z drugiej wywołały w niej pewne uczucie… dumy? Uśmiechnęła się lekko pod nosem do swoich myśli. Chłopak był inteligentny, spostrzegawczy, łatwo łączył fakty. Nie wykonywał też rozkazów bezrefleksyjnie, nawet jeśli bywało to uciążliwe. Nie dość, że było to dobre samo w sobie, to jeszcze zdecydowanie pomagało w życiu. I zwiększało szanse na przeżycie u takich jak oni.
Z drugiej jednak strony pojawiał się problem, bo trzeba było na te pytania odpowiedzieć, co jednak trapiło Anę. Nie zamierzała mu kłamać, skoro od Tima zawsze wymagała prawdy, ale też nie chciała zdradzać mu zbyt wiele. Była jednak świadoma, że powinna zacząć powoli wdrażać go w pewne szczegóły ze swojej historii, by w przyszłości nie obróciło się to przeciwko nim. Ostatnio po raz pierwszy uchyliła rąbka tajemnicy… może to był czas, by uchylić kolejny?
Upiła znów herbaty, by zebrać w tym czasie myśli. Wyglądała jak oaza spokoju, która doskonale wie co i jak, nawet jeśli w środku wciąż biła się z myślami. Chciała w końcu, by Tim widział ją jako autorytet. Nie mogła pokazywać swojego wahania się.
- Wszystko po kolei - zaczęła, podejmując w końcu decyzję. - Kojarzysz organizację T.A.R.C.Z.A., prawda? Swego czasu opowiadałam ci o niej, jak i na nią uczulałam. Moje sceptyczne podejście do niej ma swoje powody, a głównym z nich jest to… że swego czasu do niej należałam. Wiem, jak to wygląda od środka. To był długi kawałek mojego życia, o którym nie zamierzam ci teraz opowiadać. Możliwe, że kiedyś opowiem ci, jak się tam dostałam i jak stamtąd odeszłam, ale na razie pozostaje mi prosić, byś nie szukał informacji na własną rękę. To bardzo ważne, Tim. - Spojrzała na niego w sposób, który tylko podkreślał jej słowa. - Mówię ci o tym, bo osoba, z którą się spotkasz, także jest powiązana z tą organizacją. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale jeżeli T.A.R.C.Z.A. dowie się o nas, możemy mieć prawdziwe problemy, rozumiesz? Dlatego bądź na to wyczulony, nie mów zbyt wiele. Jedynie zadawaj pytania, które dotyczą zlecenia, nie odpowiadaj na nic, szczególnie na to, co dotyczy nas. Kiedy będziesz wracał, uważaj na ogony, zacieraj za sobą ślady. Tak, jak cię uczyłam.
Nawet nie zauważyła, kiedy pochyliła się w stronę chłopca, ściszając głos. Mimo to cały czas mówiła wyraźnie i zrozumiale, choć dało się wyczuć aurę tajemnicy wokół nich, a atmosferę można by kroić nożem. W końcu jednak kobieta wyprostowała się, nieco się także rozluźniając.
- Jeśli chodzi o informacje, których masz się dowiedzieć, wypytaj ją o wszelkie szczegóły dotyczące zlecenia. Kogo, dlaczego, jak? Co o nim wie, co robił, jak robił, gdzie bywał, od kiedy, za ile? Sam wyczujesz, w którą stronę kopać, gdy zaczniecie rozmawiać. Im więcej informacji, tym łatwiej będzie go, czy też ją, wytropić. A także zabić. Jeszcze jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 24
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Nie Cze 10, 2018 11:57 pm

Czekał cierpliwie, choć jego porywcza natura chciała usłyszeć odpowiedzi natychmiast. Przyglądał się poczynaniom kobiety w ciszy. Powstrzymywał się od gwałtownych ruchów, wiedząc, że to w żaden sposób nie pomoże, a wręcz przeciwnie może zaszkodzić. Cały czas uczył się walczyć z tym wewnętrznym furiatem i agresorem, który w nim siedziała. Zazwyczaj  nie najgorzej mu to szło.
Pokiwał głową na jej pierwsze słowa. Jak by mógł nie kojarzyć? Trochę o niej słyszał, a jeszcze więcej od Any, która go cały czas przed nią przestrzegała. Podejrzewał, że jego opiekunka miała coś wspólnego z T.A.R.C.Z.Ą, ale postanowił nie grzebać w bazach danych tej organizacji. To nawet nie chodziło o fakt, że bał się jakiegoś odwetu z ich strony. Tu bardziej chodziło o szacunek do Any. Okej, próbował się co jakiś czas od niej dowiedzieć, ale nigdy nie robił tego na siłę. Zawsze pasował, gdy widział, że jego kolejna próba nic nie da. Już dawno mógł zacząć grzebać po wszelkich bazach danych, aktach, nagraniach wideo z kamer i innych dokumentach, aby odnaleźć jakiekolwiek szczepki jej historii. Powstrzymywał się, czując, że takie zachowanie byłoby niemoralne. Nie powinien wtargać do jej prywatności, jeśli Ana nie chciała mu jej zdradzić.
Już chciał rzucić tekstem typu: "Ha! Wiedziałem!", ale powstrzymał się od tego. Oczywiście już go ręka świerzbiła, aby złapać za laptop, spróbować się czegoś dowiedzieć, ale nie. Wcześniejsza zasada nadal funkcjonowała. Po raz kolejny pokiwał głową na znak, że zrozumiał to co mu przekazała Ana.
- Pewnie nie uda mi się dowiedzieć czemu tak bardzo nie chcesz widzieć swoich starych znajomych i co ci takiego zrobili, albo ty im, co? - spytał. Cóż, zawsze można próbować, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost


Liczba postów : 25
Join date : 19/04/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Nie Cze 24, 2018 5:44 pm

Na pytanie Tima uśmiechnęła się blado, oplatając swój kubek dłońmi. Wiedziała, że chłopak był ciekawy tego, co tak naprawdę kryło się w jej historii i dlaczego nie chce o tym mówić, ale równocześnie kobieta wciąż nie była gotowa, by do tego wracać. Gdyby zależało to tylko od niej, całkiem odcięłaby się od swojej przeszłości. Mimo to… nie mogła myśleć tylko o sobie. Skoro przygarnęła Tima, miała obowiązek liczyć się z jego uczuciami, jak i po prostu z nim samym. Prędzej czy później będzie więc musiał nadejść dzień, gdy chociaż pokrótce opowie mu, co się wydarzyło. Jednak to nie był ten dzień.
- Jeszcze nie. Ale… hm, na część tego pytania jestem ci w stanie odpowiedzieć - stwierdziła, uświadamiając sobie, że pewna informacja wcale nie zdradzi zbyt wiele, a równocześnie może ustrzec Tima przed popełnieniem głupiego błędu i od razu rozjaśnić mu parę spraw. - Jednym z powodów, dla których nie chcę się z nimi widzieć, jest to… że są przekonani, że nie żyję. Prawnie jestem martwa, można nawet odwiedzić mój grób. Nie ma osoby na świecie, prócz ciebie, która wie, że żyję. I bardzo, bardzo mi zależy, żeby tak pozostało. Dlatego nie chcę ryzykować, rozumiesz?
Miała nadzieję, że te informacje na jakiś czas zaspokoją ciekawość Tima, a ją odciążą od wracania do wspomnień na jakiś czas.
- W każdym razie, wracając do twojego zadania, spotkanie jest jutro o szesnastej pod podanym adresem. Stolik jest zamówiony, musisz tylko podać kelnerowi hasło. Brzmi ono “tulipan”. Jeszcze jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 24
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Wto Lip 31, 2018 12:10 am

Trudno było nie być ciekawym historii kogoś kto tak skrzętnie krył wszystko ze swojej przeszłości. Zwłaszcza, gdy było się tak ciekawskim człekiem jak Tim. Chłopak jednak nadal trzymał się swojej zasady i nie miał zamiaru dopytywać i wyciągać z Any czegokolwiek siłą. Jeśli będzie chciała to sama mu wszystko powie. Pod tym względem był konsekwentny. Z resztą nie zdarzyło mu się jeszcze porzucić swoich przekonań. Chciał być po prostu wierny sobie i nikomu innemu. Nie chciał, aby ktokolwiek miał znów nad nim taką kontrole. Nie chciał już nigdy więcej być narzędziem czy bronią w czyiś rękach.
- Rozumiem – odparł, w końcu sam pamiętał jak było z nim na początku. Przecież nawet nie chciał rozmawiać z Aną. Jednak to kolejne słowa kobiety w niego bardziej uderzyły. Ba, poczuł się wręcz dziwnie. Był jedynym na świecie, który wiedział, że ona żyje. Jedynym… Grób Any? Na tą myśl, aż poczuł nieprzyjemne ukucie w okolicach serca. Nigdy o tym nie myślała, ale co by było, gdyby naprawdę Anie się coś stało i musiałby chodzić na jej grób...? Ta myśl go wręcz przeraziła… Myśl, że nie mógłby porozmawiać z Aną, wypić z nią herbaty czy po prostu posiedzieć w ciszy była taka… okropna, nieprzyjemna i naprawdę bolała… Zacisnął lekko dłoń w pięść.
Dopiero kolejne słowa zwróciły jego myśli na właściwe tory. Nie do końca ogarnął co Ana powiedziała do niego na początku, a nie chciał aby wyszło, że nie słuchał. Chwilę milczał, zbierając te informacje, które zdołał wyłapać.
- Okej, mam uważać. Wypytać o najważniejsze rzeczy. Nie wbijać się w niepotrzebne dyskusję, nic o sobie nie mówić. Uważać na ogony. Stolik jest zarezerwowany, a hasło to „tulipan” – powtórzył wszystko jakby chciał upewnić Anę, że rozumie i niczego nie zapomniał. - Raczej nie – dodał na sam koniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost


Liczba postów : 25
Join date : 19/04/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Czw Sie 09, 2018 8:36 pm

Nie umknęła jej uwadze reakcja Tima na wspomnienie jej grobu. Musiała przyznać, że świadomość, jak bardzo chłopak się tym przejął, rozczuliła ją. Wciąż pamiętała jego początki pod jej opieką. Był wtedy zamknięty w sobie, uparty, nieprzystępny i bardzo kłótliwy. Nawet jeśli Ana miała dobre intencje, biorąc go ze sobą, wiedziała, że spodziewanie się z tego powodu wdzięczności ze strony Tima byłoby głupotą. Nie miał obowiązku się do niej przywiązywać, nawet jeśli mu pomogła. A mimo to… po jakimś czasie to zrobił. Oboje przywiązali się do siebie nawzajem i stworzyli coś na kształt małej rodziny, troszcząc się o siebie nawzajem. W końcu mieli teraz tylko siebie.
Równocześnie cieszyło Anę, że Tim potrafił szybko wziąć się w garść i skupić na najważniejszym. Musiał być silny. Tego wymagał od nich świat.
- Dokładnie - przytaknęła. - Jestem pewna, że dasz sobie z tym radę. Ufam w ciebie i w twoje zdolności. - Posłała mu uśmiech, po czym sięgnęła i lekko ścisnęła jego dłoń. Prawdopodobnie z ich dwójki to ona się tym bardziej stresowała. Wyprostowała się zaraz, prezentując spokój i opanowanie. - A teraz powinieneś pójść zająć się przygotowaniami. Przestudiuj mapę okolicy, ewentualne drogi ucieczki lub miejsca, gdzie ktoś mógłby się ukryć. Sprawdź też rozkłady. I przede wszystkim wyśpij się porządnie, a rano zjedz odpowiednie śniadanie. Wiesz, co robić. Nieraz towarzyszyłeś mi, gdy sama się szykowałam. I pamiętaj, szesnasta, nie możesz się spóźnić. Jakbyś czegoś potrzebował, dzisiaj ani jutro nigdzie się nie wybieram. W każdej chwili możesz pytać.
Nie było chyba nic więcej do dodania. Gdyby mogła, ta rozmowa ciągnęłaby się przez następnych paru godzin, podczas których Ana zwróciłaby uwagę Timowi na każde możliwe zagrożenie, wyjaśniła wszystkie aspekty, po prostu - odwaliłaby robotę za niego. Wiedziała jednak, że musi zaufać chłopcu i dać mu się wykazać. Powstrzymała więc swoje chęci, zostawiając sprawę w jego rękach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Tim Drake


Liczba postów : 24
Join date : 19/08/2017

PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   Czw Wrz 13, 2018 12:01 pm

Uśmiechnął się do niej lekko, gdy Ana ujęła jego dłoń. Chyba trochę tego potrzebował. Odwzajemnił uścisk, chcąc ją też w ten sposób trochę podnieść na duchu. Widział, że kobieta się stresuje. Nie dziwił się temu w ogóle. W końcu... matki tak robią, gdy ich dzieci muszą pokonać jakąś przeszkodę, nie? Może tego nigdy nie powiedział, ale traktował Anę jak matkę, której nigdy nie miał. Rozumiał jej obawy i stres. Nie żeby on się nie denerwował. Tak... Przez cały czas chciał się sprawdzić, pokazać na co go stać, a gdy przychodziło co do czego zaczął go zżerać stres. Tim miał jednak wrażenie, że to nie jest do końca złe uczucie w takich okolicy. Zdawało się być czymś naturalnym.
Kiwnął głową na jej kolejne słowa. Tak, nie raz widział jak Ana się przygotowuję do misji. Wiedział co ma robić, a gdyby miał jakieś wątpliwości to przecież zawsze mógł zapytać, co nie? Mimo to zwlekał dłuższą chwilę przed wstaniem z krzesła. Ta chwila jednak nie mogła trwać wiecznie. Wiedział czego Ana od niego wymagała i miał zamiar jak najlepiej sprostać jej oczekiwaniom.

//zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Tymczasowe mieszkanie Any i Tima   

Powrót do góry Go down
 
Tymczasowe mieszkanie Any i Tima
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: New York City :: Brooklyn-
Skocz do: