IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Brama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Brama   Pią Mar 30, 2018 3:38 pm

Ogromne wejście w murach budowli, po obu stronach widać wierze strażnicze, aktualnie wyłączone i zdawałoby się puste. Wszystko spowija piasek, a cisza jest znaczna. Droga przez bramę jest wyraźnie utwardzona przez częste przejazdy pojazdów i prowadzi prosto do olbrzymiego wejścia pogrążonego w mroku. I brama i wejście jest szeroko otwarte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Gość
Gość


PisanieTemat: Re: Brama   Wto Kwi 03, 2018 3:59 pm

// Zabiera całą broń, jaką zawsze ma przy sobie - Czyli to co w ekwipunku.

No i dobrze. Zdecydowanie wystarczyło tego zwlekania. Nie mógł oprzeć się dziwnemu wrażeniu, że z każdą chwilą całą hołota, która zabarykadowała się w Sześcianie, zdobywa nad nimi taktyczną przewagę umacniają swoje pozycje, lepiej zapoznając się ze schematem budynku i jego możliwościami. Ta perspektywa wcale mu się nie podobała. To było jak szturmowanie warownego zamku będąc uzbrojonym z nóż do masła. Pokręcił lekko głowę i westchnął ciężko wyrażając w ten niewerbalny sposób swoje przemyślenia. Jeszcze chwilę obracał w dłoniach swój własny hełm, który skalibrowano specjalnie na potrzeby tego zadania. Właściwie odpowiadało mu to... Wolał polegać na własnym sprzęcie i ekwipunku, który dobrze znał, potrafił się nim posługiwać i znał jego możliwości. Nowinki, jak bronie które im zaserwowano były dobre, owszem ALE po wcześniejszym treningu i odpowiednim zaznajomieniu się z nimi. Ostatnią rzeczą, na jaką miał ochotę, było trafienie w sam środek walki ze spluwą, której nie potrafił obsługiwać. Pół biedy, gdyby tylko nie wypaliła. Gorzej, gdyby zechciała przegrzać się lub eksplodować mu w dłoniach, bo nie miał czasu, by dowiedzieć się o jakimś istotnym przełączniku, lub po prostu o nim zapomniał. Nie, nie... Zdecydowanie wolał swoje Glocki i swojego Marvelera.
Wreszcie, wychodząc z prowizorycznego, mobilnego centrum dowodzenia, założył hełm. Parę chwil, niezbyt długo obserwował majaczący w oddali kształt, który już niebawem miał usiłować zdobyć. Dyskretnie, możliwie nie rzucając się w oczy wykonał znak krzyża. Miej nas w swojej opiece...
Ruszył. A może ruszyli? On i Samson na pewno, ale co do reszty... Nie uprzedzajmy faktów, bo może userzy mają zupełnie inny pomysł na swoje poczynania i kto wiem, rusza do Holandii na truskawki z radosnym okrzykiem "Pieprzyć to!". Maszerując powoli w prażącym słońcu, Chris cieszył się, że jego własny kombinezon był wyposażony w funkcje termoregulacji. Gdyby nie ona, z pewnością właśnie gotowałby się nie mogąc się skupić na niczym innym niż na tym, jak niebywale jest mu gorąco.
Teraz, mógł jednak skoncentrować się na czymś innym. Na otoczeniu... Na swojej pozycji... Droga prowadząca do fortecy była ubita, a oni... Byli na niej widoczni jak na patelni i bardzo mu się to nie podobało. Jednooki stulatek z bielmem dostrzegłby ich w takich warunkach. Bardzo nie chciał otrzymać postrzału już teraz, na samym początku, a nie mógł być pewny, czy punkty strażnicze zostały obsadzone czy też nie i kto mógł na nich stróżować. Szybkim ruchem przekręcił dysk znajdujący się w miejscu, w którym powinna znajdować się sprzączka pasa i tym samym aktywował swój system maskujący Darkshroud. Korzystając z niego był niemal niewidoczny. Niemal, bowiem w miejscu, w którym się znajdował obraz był zawsze nieznacznie zniekształcony, jakby przez ruch gorącego powietrza. Cóż... Tutaj to akurat nie było dziwne.
Dawało mu to pewną przewagę... Przewagę, którą mógł już na starcie wykorzystać. Szybko i bezszelestnie wysforował się przed resztę grupy decydując się na mały rekonesans. Wyprzedził drużynę dość znacznie jednocześnie wyczulając swój zmysł wzroku. Korzystając z genów sokoła, które (wbrew jego woli) wszczepiono mu podczas realizacji programu Chimera zaczął obserwować wszystkie miejsca, które mogłyby stanowić potencjalny potencjalny punkt strzelecki oraz wyszukując kamery monitoringu, bowiem taki zakład musiał być nimi naszpikowany. Nie było sensu przejmować się wszystkimi. Interesowały go jedynie te, które mogły objąć resztę zespołu podczas ich wędrówki w stronę bramy. Jeśli takie się pojawiały - Miał zamiar wyeliminować je snajperskimi, pojedynczymi strzałami ze swojego karabinu. Jak najmniejsze szkody, jak najmniejsze zamieszanie. Tylko tyle, ile było konieczne.
- Jedno słowo i kamery idą się kochać. - Rzucił krótko przez komunikator zajmując dogodną pozycję do oddania strzałów. Zamarł w idealnym bezruchu czekając na odpowiedź przełożonych. Jeśli otrzymał zgodę - Napier... Strzela. Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości to tak, jeśli dostrzeże jakiekolwiek inne zagrożenia godne uwagi również o nich informuje.
Powrót do góry Go down
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 58
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Nie Kwi 08, 2018 3:47 pm

// Ma standardowe wyposażenie na misje, które jest w ekwipunku.

Może i przygotowania zajmowały sporo czasu. Może i ich przeciwnicy się w tym czasie umacniali. Ale oni sami też nie mogli pójść bez odpowiedniego przygotowania. Oczywistym było, że niewskazane było zajmować się tym w nieskończoność, ale przecież gdyby zostali rzuceni w środek wszystkiego bez żadnych informacji, żadnych dodatkowych broni, usprawnień, czegokolwiek, na pewno by zginęli. Tak w pierwszej milisekundzie, a nie w drugiej minucie. No dobra, TARCZA byłaby w stanie to zrobić, więc tym bardziej się trzeba cieszyć, że tak to się nie skończyło. Tak czy tak, na pewno ten czas nie był stracony. Przynajmniej dla Natashy, która dodatkowy czas przed rozpoczęciem wykorzystała na wypróbowanie nowej broni w praktyce. Nie była dla niej idealna, ale może rzeczywiście się przydać w danej sytuacji. Nie gardziła tym, co jej TARCZA daje, nawet jeśli nie jest to dobrze znana jej broń, bo wiedziała, że dają jej takie rzeczy nie bez powodu. W dodatku, teraz, ta broń mogła uratować im życie. Może i miała wyrzuty sumienia o wiele rzeczy, ale ginąć jeszcze nie chciała.
Kiedy nadszedł czas, całkowicie przygotowana, zabezpieczona wszystkim co jej dano, jak i mając wszelką potrzebną broń, ruszyła za resztą. Niestety, żeby dotrzeć do budynku musieli się przygotować na przejście przez zbyt otwarty teren. Nie dość, że trzeba było się przygotować na gorąc, który trzeba było po prostu znieść, ale, co gorsza, na wystawienie się na pełną widoczność. Natasha nie czuła się komfortowo w tej sytuacji. W końcu była szpiegiem, działała w ukryciu, a nagle znalazła się w takiej pozycji, narażona na każdy atak. Może i szli grupą, ale ich przeciwnicy mogli przygotować dla nich wiele niespodzianek.
Obserwowała uważnie otoczenie, nasłuchując przy okazji, podążała za resztą. O ile Oneshot wyprzedził grupę, tak Natasha skupiła się bardziej na tyłach. Niby powinni być bezpieczni, ale nigdy za wiele ostrożności i wolała mieć pewność, że nikt nie zaatakuje ich niespodziewanie. Nie czaiła się ani nic podobnego, szła po prostu normalnie (choć raczej w tej okolicy nonszalancko chodzących ludzi się nie znajdzie), ale dłoń miała położoną na broni, gotowa jednym ruchem wyjąć i zaatakować w razie potrzeby.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 92
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Kwi 19, 2018 12:10 pm

- Shotgun-Axe
- Escrima
- Łuk (opis w KP)
- Kołczan (opis w KP)
- Strzały:
+ Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia x5
+ Ogromny Międzykroczny Węgorz Electro x5
+ Mega Działko Niezatapialnego Titanica x1
+ Uber Trwała Kropelka Montażowa x4
+ Mamucia Asteroida Całkowitego Zniszczenia x4
+ Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników x2
+ Bombowo Porażający Promień Zagłady x3
+ Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja x3
+ Śliski Joe Na Rodeo x4
+ Ponaddźwiękowy Wystrzał Trupiej Wdowy x1
+ Super Efektywne Rażenie Soniczne x1
+ Hiper Techno Szpieg Rambo x1
+ Totalnie Kapitalnie Wymiatająca Nuka-Cola x1

No nie, ale teraz to serio będzie krótko.
Nie miał zamiaru sam uciekać wentylacją, ale w razie gdyby on spowalniał przeciwników, Felicity powinna móc się w niej zmieścić i uciec. A przestępcy zawsze woleli skupić się na kimś, kto wygląda jak wojownik niż gonić niepozorne dziewczynki wyrwane z działu informatycznego. Prawda?!
„Próba załatwienia obu zadań na raz przez jedną grupę jest wykonalna” to brzmiało intrygująco. W końcu… Nie ma rzeczy niemożliwych! A mimo wszystko miał wrażenie, że pozwolenie Leaderowi na siedzenie w Sześcianie niczym w twierdzy tylko pogorszy sytuacje. Ten już mógł mieć jakiś plan, albo ich kilkanaście, i każda sekunda się liczyła. Na razie jednak skupił się na podstawowym zadaniu.
Skinął głową na koniec odprawy i postanowił wykorzystać czas na sprawdzenie, jak strzela się z tasaka i sprawdzenie jego ostrości. Nie marnował na to zbyt wiele energii, dlatego ostatnie pół godziny spędził na drzemce.
Wybudzony z niej nieszczególnie miał ochotę się zwlekać na misję samobójczą, ale co zrobić? Może ta ucieczka do Holandii na truskawki wcale nie jest taka głupia? Ruszył więc z resztą. Czemu nie wybrali sobie podjechania jakimś czołgiem, albo wozem opancerzonym chociaż? Jedynie tyle dobrego, że Sześcian był miejscem, gdzie nie trzymano snajperów. Nawet na tej patelni, gdzie byli idealnym celem mogli liczyć na szczęście i dojście żywo.
Kiedy tylko spostrzegł, co ciekawego robi Oneshot uniósł brew. Najpewniej już dawno ich zauważyli, albo wyczuli. W końcu do czynienia mają z najdziwniejszymi paskudami… Chociaż misja była poważna, to nie mógł sobie darować uśmieszku i komentarza, jak tylko w słuchawce usłyszał nowy głos.
- A niech mnie! To on umie mówić. – przerwał zapewne pełną napięcia cisze w eterze. Potem pomartwi się ruganiem ze strony szefostwa. To był żart, na który czekał już od samego początku tej misji.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Arrow


Liczba postów : 58
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: Brama   Nie Maj 13, 2018 12:15 pm

//Standardowe wyposażenie z ekwipunku plus łuk, strzały (12 szt.) oraz napalm w szklanych pojemnikach

Kochany pamiętniku, dzień 7272828, nadal pierdolimy się z misją.
Uciekanie wentylacją nie brzmiało dobrze, bo zwykle były brudne, ukurzone i śmierdzące. Cała prawa o wentylacji: ładna jest tylko w filmach i ewentualnie bardzo nowych budynkach albo chwilę po czyszczeniu. Wątpliwe aby była gotowa tutaj, żeby jakiś szpieg niczym Tom w Mission Impossible, przechodził przez wąskie tunele klimatyzacji szukając szczęścia po drugiej stronie tejże drogi.
W międzyczasie Felicity zdążyła skoczyć do laboratorium żeby ugotować zupę napalmową, używając znacznie więcej gazów jak cieczy, przez co wytworzony dym będzie gestszy i bardziej drazniacy. Nie brzmi to super? W każdym razie, kiedy tylko była gotowa to ruszyła za resztą, trzymając szklane p9jemniki w gotowości do rzutu. Prosto w durne łby NPCtów tanków. A właściwie im pod nogi.
Westchnęła tylko, słysząc o tych kamerach. Po co je niszczyć, kiedy można przejąć? Przecież to zawsze dodatkowy widok na otoczenie. Wyciągnęła zaraz telefon, szybko klikając odpowiednie rzeczy.
- Zostaw kamery w spokoju. - Niemal syknela. Z kim też przyszło jej pracować? Ręce opadają. Strzelcy zawsze byli jacyś nadpobudliwi, a może poprostu zbyt narwani. Złapała mocniej buteleczki, jedną przygotowując do rzutu jakby powitał ich jakoś komitet złożony z tych paskud. Zerknela w międzyczasie na telefon aby sprawdzić czy jest dobrze jeśli chodzi o przejmowanie widoku z wnętrza Sześcianu.
Nie mam weny ostro, a misja się za bardzo ciągnie więc proszę o wybaczenie długości.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 38
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: Brama   Pią Maj 18, 2018 2:05 pm

//Standardzik panie władzo + sprzęt zdobyty na sesji//

Pociąg ze stacji Początek eventu do stacji koniec Eventu został opóźniony. Przepraszamy, kierownictwo PKP.
Nyx godzinę spędził ostrząc sztylety. Gdy czas sunął ku końcowi, sztylety dosłownie przecinały powietrze. Jasne, że dbał o sprzęt. Bez dbania o niego, on nie zadba o ciebie. Prosta logika, nieprawdaż? No właśnie. Był już gotowy, aczkolwiek trzeba mu przyznać...
Stresował się. Z definicji stresował się, zwykle pogarsza zdolności. Jednak nie tym razem.
Bo stres maskował dreszcz podniecenia. Ten delikatny, upajający smak adrenaliny w żyłach.
Jego organizm już był gotowy... I się szykował. Zapowiadał ten słodki smak.
Ostatecznie, w końcu wyruszyli na wyprawę do Mordoru więzienia.
-Nie żeby coś, ale nie podoba mi się takie otwarcie bram. Zupełnie, jakby się nas od dawna spodziewali.-Powiedział. Jasne, byli spodziewani... Ale mimo wszystko, lepiej się zabarykadować przed wrogiem. Pachniało mu to pułapką. Taką wymowną pułapką, jasno mówiącą, że czeka ich śmierć.
Well. Przynajmniej nie umrze sam...
Ale trochę szkoda tego braku życia. No bo jak umrzesz, to w sumie tylko leżysz... I tak leżysz i leżysz, i czekasz. No szkoda ciupkę.



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Brama   Pią Maj 25, 2018 11:58 am

Było cicho, poza szuraniem butów i oddechami, które wyłapywały głośniki, zdawało się że wszystko zamarło. Może dlatego, że dochodziło południe i wszystko co żywe wolało się schować niż dać usmażyć na pełnym słońcu. Ale to było złudne.

- Nie, niszczymy. Leader może je łatwo i szybko odzyskać, a my nie mamy czasu teraz włamywać się do jego systemu. Jeśli już, spróbujesz przejąć kontrolę nad tymi w środku - poinformowała Hannah, nie odrywając wzroku od sterczącego nad nimi gmachu. Szukając niebezpieczeństwa Oneshot mógł zauważyć dziwny cień krążący nad placem. Po zadarciu głowy szło zobaczyć ciemny, ptasi kontur. Ptak na skażonym terenie?

Gdy przeszli przez bramę, dostając się na dziedziniec łatwo dało się zauważyć, że gdzieniegdzie leżą kupki gruzu, który pozostał po wyrwanych dziurach w ścianie. Najwidoczniej nie wszyscy więźniowie zdecydowali się zostać w środku swojego schronienia i woleli wybrać się na wolność. Natasza mogła usłyszeć dziwny odgłos przypominający chrobotanie gdzieś za jedną z tego typu kup.

- Przygotować się - poinformował ich Samson unosząc jedną pięść.

- Agencie Nyx, teraz nasza kolej - wyjaśniła agentka Jones, wychodząc na prowadzenie razem z nim. W tym samym czasie w ich stronę zanurkował ptak, okazując się ptakiem nie być. Zdeformowane stworzenie przypominało harpię, tyle że zamiast świecić nagim cycem miała na piersi podarty uniform z logiem TARCZY. Istota wyciągnęła przed siebie szpony, chcąc chwycić jednego ze szturmujących, ale jej próba zakończyła się fiaskiem i musiała na nowo wzlecieć do góry.
W tym samym czasie zza skał wynurzyło się kolejne indywiduum. Pokryte skalną skorupą ciało, z trudem poruszało się wlokąc nienaturalnie wydłużone ręce, które na końcu zakończone były kulistą naroślą. To właśnie to wydawało te dziwne chrobotanie.
- No, no, no. A jednak w końcu przyszli do nas nasi goście - Wrecker uśmiechnął się, uderzając swoim łomem o dłoń z szerokim uśmiechem - Chętnie rozwalę parę główek.

- Oneshot, Czarna Wdowa, zostajecie ze mną. Reszta za Hannah. - Samson podjął odpowiednie rozkazy, stając naprzeciwko Wreckera - Oneshot, zajmij się tym ptaszyskiem, Wdowo, tobie przypada ten skalny stworek, ja zajmę się Wreckerem.

- Już się boję, doktorku - zakpił więzień zamachując się na Samsona, który chwycił za jego łom i nim ten zaskoczony zdołał zareagować, skrócił odległość uderzając pięścią w jego twarz i odpychając go do tyłu.
- Bardzo słusznie, Wrecker - odpowiedział podnosząc gardę, by walczyć dalej.

- Słyszeliście Samsona, idziemy - warknęła Hannah, szybko biegnąć w stronę wciąż otwartego wejścia i lepiej dla reszty żeby za nią podążyli.

Statystyki:
Oneshot:
HP: 100
Energia: -1 (99)
Ekwipunek:
- Merveler (15 naboi)
- Glocki (30 naboi)
- nóż,
- noże do rzucania (3 sztuki),
- błyskowe (2 sztuki),
- magnetyczne (2 sztuki)

Czarna Wdowa:
HP: 100
Energia: 100
Ekwipunek:
- Glock 26 (12 naboi),
- dyski paraliżujące (20 sztuk),
- bomby błyskowe (15 sztuk),
- bomby dymne (15 sztuk),
- pistolet z chwytakiem,
- garota,
- batons (sztuk 2),
- Bambino,

Nyx, Felicity i Hunter z/t - > >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 58
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Maj 31, 2018 6:39 pm

Kupki gruzu i dziury w ścianach wyglądały niepokojąco. Natashy nie podobały się one ani trochę, zwłaszcza, że usłyszała za jedną odgłosy. Chciała sprawdzić to, ale zanim zdążyła było już wiadomo, co się dzieje. No to się zaczęło.
- Te dziwactwa to agenci? - dopytała, trochę niedowierzając temu, co widzi, obserwując ich przeciwników i oceniając sytuację. Niby teren był skażony, ale i tak jakoś dziwnie się z tym czuła. Choć pewnie powinna się już do takich widoków dawno przyzwyczaić.
Zanim zdołała obrać któryś konkretny cel, Samson wydał rozkaz jej i Oneshotowi. Zgodnie z tym, co powiedział, zwróciła się w stronę skalnego dziwaka. Zbliżyła się trochę, żeby stwór nie podszedł za blisko do reszty, ale też, żeby nie dał rady jej sięgnąć i skierowała rękę w jego stronę, aby wykorzystać Widow’s bites i sparaliżować go chociaż na chwilę. Jeśli się udało, wzięła do rąk pałki, natychmiast atakując stworzenie, uderzając z całą siłą w miejsca, które ewentualnie mogłyby rozbić skałę. W przeciwnym wypadku, spróbowała je powalić, podcinając nogi pałkami.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Brama   Pią Cze 01, 2018 9:09 pm

Rozdzielili się i zostało ich tylko troje. Po usłyszeniu rozkazów, Oneshot natychmiast zmienił pozycję na ukrytą między jednym z gruzowisk, gdzie mógł w miarę bezpiecznie unikać ataku z powietrza.
- Niestety tak, nie wszyscy agenci zdołali się wydostać na czas. Są pod kontrolą Lidera, nie wiedzą co czynią. Postarajcie się ich za mocno nie skrzywdzić - poprosił Samson nim zablokował po raz kolejny atak Wreckera.
Oneshot posłał cztery naboje w stronę pikującej mutantki, która trafiona w skrzydło gwałtownie straciła kontrolę i uderzyła o ziemię kilka metrów dalej, ładnie wzniecając tumany kurzu. Ale już zaczynała się podnosić.
Black Widow trafił się twardszy przeciwnik. Stwór, sprowokowany jej podejściem natychmiast spróbował skrócić dystans między nimi, gwałtowniej się chybocąc ale uparcie idąc w jej stronę. Niestety, Widow's bites nie były w stanie wbić się odpowiednio w pokrywającego przeciwnika skorupę, nie dając możliwości na wykorzystanie ich. Atak escrimą okazał się bardziej skuteczny, po skróceniu odległości między nimi. Stworzenie potknęło się i przechyliło gwałtownie do przodu, ale Natasza nie miała czego świętować, bo próbując zachować równowagę machnęło jedną kończyną, trafiając w jej prawy bok i posyłając kilka metrów w powietrze. Szczęśliwie, przy uderzeniu i upadku nic jej się nie złamało, ale na pewno bolało.

Statystki;
Oneshot:
Ekwipunek:
- Merveler (11 naboi)
- Glocki (30 naboi)
- nóż,
- noże do rzucania (3 sztuki),
- błyskowe (2 sztuki),
- magnetyczne (2 sztuki)

Wdowa:
HP: -3 (97)
silny ból w prawym boku (3 tury), prawy bok bardziej narażony na ataki
Energia: - 7 (93)
Ekwipunek:
- Glock 26 (12 naboi),
- dyski paraliżujące (20 sztuk),
- bomby błyskowe (15 sztuk),
- bomby dymne (15 sztuk),
- pistolet z chwytakiem,
- garota,
- batons (sztuk 2),
- Bambino,


Ostatnio zmieniony przez Pani Kar dnia Sob Cze 09, 2018 8:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 58
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Nie Cze 03, 2018 2:23 pm

Szkoda tylko, że oni nie starali się za bardzo nie skrzywdzić pozostałej trójki. Zwłaszcza, że to ona trafiła na tego gorszego przeciwnika. No ale nic, Natasha nieraz przerabiała fakt powstrzymywania ciosów, kiedy ta druga osoba próbowała ją zranić, a wręcz zabić.
Skoro o tym mowa, uderzenie i upadek zdecydowanie były nieprzyjemne. Zaklęła pod nosem, podnosząc się z trudem, trzymając za prawy bok. Ból był silny i na chwilę ją zdekoncentrował, ale nie było teraz czasu na to, więc zignorowała go, na tyle na ile było możliwe i wróciła do walki. Postarała się jak najszybciej znaleźć z powrotem przy stworze, żeby sam nie zdążył się podnieść. Jeśli jeszcze leżał uderzyła go w głowę, mając nadzieję, że straci przytomność. Ewentualnie się ocknie. Cokolwiek, byle wykluczyć go z walki. W przeciwnym razie, spróbowała zrobić dokładnie to samo, choć pewnie z większym trudem i próbując unikać wszelkich zamachnięć z jego strony. Jeśli było to konieczne to znowu starała się go powalić. Wszystko byle stracił na jakiś czas przytomność i pozwolił im zwyczajnie przejść dalej.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Brama   Pon Cze 04, 2018 5:14 pm

Czarna Wdowa zdecydowała się na gwałtowne dokończenie sprawy. Ale nie było potrzeby, stwór znalazł się na ziemi. Jedną kończynę przywalił swoją masą ciała, a drugą mógł tylko machać w przód i tył, nie będąc w stanie jej unieść. Najwidoczniej z jego strony zagrożenie minęło.
Christopher natomiast miał większe trudności. Choć  harpia nie mogła już latać, po podniesieniu się, rzuciła na niego w kilka susów nadrabiając odległość między nimi. Mężczyzna zdołał ją zablokować swoim Marvelerem i próbować odpierać ataki skrzydeł oraz pazurów przy pomocy noża.
Gorzej jednak stała sprawa z Leonardem, który prawie że o włos, ominął zetknięcia się z Wdową i przeleciał tuż nad jej głową, uderzając w jedną z pozostawionych kup gruzu. Mężczyzna wydał z siebie bolesny jęk zwalając się na ziemię. Zaczął się jednak już podnosić, ale to nie zmieniało faktu że Wrecker szedł prosto na Nataszę.
- Jak ja nienawidzę robali - skomentował zasłyszany wcześniej pseudonim i uniósł łom nad głowę, by uderzyć nim w kobietę.

Statystyki:
Oneshot:
Ekwipunek:
- Merveler (11 naboi)
- Glocki (30 naboi)
- nóż,
- noże do rzucania (3 sztuki),
- błyskowe (2 sztuki),
- magnetyczne (2 sztuki)

Wdowa:
HP: 97
silny ból w prawym boku (2 tury), prawy bok bardziej narażony na ataki
Energia: 93
Ekwipunek:
- Glock 26 (12 naboi),
- dyski paraliżujące (20 sztuk),
- bomby błyskowe (15 sztuk),
- bomby dymne (15 sztuk),
- pistolet z chwytakiem,
- garota,
- batons (sztuk 2),
- Bambino,


Ostatnio zmieniony przez Pani Kar dnia Sob Cze 09, 2018 8:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 58
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Cze 07, 2018 4:23 pm

Odetchnęła z ulgą, kiedy wyeliminowała jednego przeciwnika z gry. A to dopiero początek. Spojrzała, co się dzieje, w pierwszej chwili zauważając Oneshota, który jakoś sobie radził. Chciała mu pomóc, pozbywając się stwora, ale zaraz nad jej głową przeleciał Samson. Odruchowo lekko przykucnęła, spoglądając w stronę, z której został odrzucony. Nie miała czasu sprawdzić czy nic mu się nie stało, bo gorszy przeciwnik kierował się w jej stronę. Skalisty potwór, a teraz tank, świetnie, wszystko na jej głowie. Zaczęła szybko oceniać sytuację. Chyba było za wcześnie na użycie broni, którą dostała, zwłaszcza, że musiałaby się przygotować, a Wrecker zaczął być niebezpiecznie blisko. Póki co musiała odwrócić jego uwagę. Może jeśli uda jej się wystarczająco długo, Samson się pozbiera i będzie w stanie załatwić go.
Zrobiła unik przed uderzeniem łomem, odskakując w bok, starając się jednocześnie nie ustawiać tak, żeby być zwrócona prawym bokiem do niego. Jednocześnie rzuciła bombę błyskową w jego stronę, chcąc go chociaż na moment zdekoncentrować.
- Zbyt inteligentne dla ciebie? - odpowiedziała na jego komentarz, po czym zmieniła szybko miejsce. Miała nadzieję, że jeśli bomba go chociaż na trochę oślepiła, zacznie iść w stronę, z której ją usłyszał i przeciwną do tej, gdzie była w obecnym momencie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Brama   Sob Cze 09, 2018 9:28 pm

Black Widow z gracją tajnej agentki uniknęła roztrzaskania głowy łomem, a po chwili cisnęła w tanka oślepiającym granatem. Idealnie w momencie gdy Wrecker patrzył w jej stronę i urządzenie wybuchło centralnie na jego twarzy.
Mężczyzna wrzasnął cofając się o kilka kroków gwałtownie i zakrywając twarz dłonią.
-TY KURWO! - wrzasnął, nie zabierając ramienia i faktycznie na ślepo zaatakował miejsce z którego udało mu się usłyszeć głos. Słup piachu wzbił się w powietrze, ale nie zrobił jej szczęśliwie krzywdy. Tymczasem Oneshot zdołał pozbyć się atakującej go harpii i podbiegł do Samsona, pomagając mu wstać.
- To nie czas na odpoczynek - poinformował go, najwyraźniej próbując być zabawny, ale najwidoczniej nieszczególnie mu to wychodziło, sam zaniepokojony jak to dalej będzie się toczyć.
- Skurwysyn... - sapnął Samson ale najwidoczniej jeszcze nie nadawał się do niczego. Tymczasem rozwścieczony, ale wciąż oślepiony Wrecker tłukł na oślep w miejscu gdzie powinna stać Wdowa. Piach może nie robił jej krzywdy, ale większe odłamki gruzu miały już taką możliwość, a mężczyzna zaczął się zbliżać do jej pozycji, choć wciąż atakował bezładnie.

Statystyki:
Oneshot:
Ekwipunek:
- Merveler (11 naboi)
- Glocki (30 naboi)
- nóż,
- noże do rzucania (3 sztuki),
- błyskowe (2 sztuki),
- magnetyczne (2 sztuki)

Wdowa:
HP: 97
silny ból w prawym boku (1 tura), prawy bok bardziej narażony na ataki
Energia: - 3 (90)
Ekwipunek:
- Glock 26 (12 naboi),
- dyski paraliżujące (20 sztuk),
- bomby błyskowe (15 sztuk),
- bomby dymne (15 sztuk),
- pistolet z chwytakiem,
- garota,
- batons (sztuk 2),
- Bambino,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 58
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Cze 14, 2018 4:58 pm

Nie mogła powstrzymać lekkiego uśmieszku, widząc reakcję Wreckera. Mimo tego nie było czasu na świętowanie. Starała się zachować odległość od niego, bo wiedziała, że będąc za blisko, nie miała zbytnio szans. Może i była zwinna, ale to wciąż tank, więc póki co próbowała go zmęczyć. Chyba nie może w wieczność próbować jej złapać, prawda? Z drugiej strony ona też nie mogła go podpuszczać cały czas, bo w końcu też by się zmęczyła. Zdecydowanie potrzebowała pomocy.
Szybko zerknęła w stronę Samsona i Oneshota, czy jest szansa, że w najbliższym czasie jej pomogą. Ten pierwszy nie wyglądał jakby miał stanąć ponownie do walki w ciągu kilku minut, ale jakoś musiała sobie radzić, a drugi mężczyzna był w lepszym stanie, więc w nim jakaś nadzieja nawet jeśli wcześniej był dupkiem i nie wyglądał na osobę skorą do pomocy.
- Oneshot! Odciągnij jego uwagę - rzuciła szybko, po czym znowu zmieniła miejsce, nie chcąc dać się złapać Wreckerowi. Potrzebowała, żeby skupił uwagę na kimś innym, a wtedy będzie mogła cokolwiek zrobić. Chyba, że w tym czasie Samson da radę zebrać w sobie dość siły by pozbyć się ich pozostałego przeciwnika, choć na to nie nastawiała się.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Brama   Pon Cze 18, 2018 6:04 pm

Wreckerowi energia do łomotania aktualnie skończyła się szybciej. Zatrzymał się w końcu, dysząc ciężko i opierając ciężar ciała na łomie. Zamrugał kilka razy, najwidoczniej powoli odzyskując kontakt wzrokowy ze światem.
Oneshot, kiwnął głową, zostawiając w spokoju Samsona i przeładował swoją broń. Koniec końców powinni zacząć współpracować.
- Może nic nie widzę, ale nie ogłuchłem, kurwie - poinformował ich, prostując się, ale wciąż nie wiedząc w którą stronę się kierować. Odpowiedział mu Oneshot oddając cztery strzały z Glocka prosto w jego klatę, ale nie czyniąc przy tym żadnej krzywdy.
- Myślę że w aktualnym momencie to jest dobry moment byśmy użyli tej twojej zabaweczki - poinformował ją w ostatnim momencie odskakując poza zasięg łomu gdy Wrecker zdzielił na oślep w jego tors. Łom ugrzązł w stercie gruzu.
Samson podźwignął się.
- Jazda do środka, ja się już nim zajmę sam - poinformował oboje ocierając stróżkę krwi z nosa. Oneshot obejrzał się na Tasię. Traktować to jako rozkaz, czy jednak pomóc przełożonemu?

Statystyki:
Oneshot:
Ekwipunek:
- Merveler (11 naboi)
- Glocki (26 naboi)
- nóż,
- noże do rzucania (3 sztuki),
- błyskowe (2 sztuki),
- magnetyczne (2 sztuki)

Wdowa:
HP: 97
silny ból w prawym boku (1 tura), prawy bok bardziej narażony na ataki
Energia: - 3 (90)
Ekwipunek:
- Glock 26 (12 naboi),
- dyski paraliżujące (20 sztuk),
- bomby błyskowe (15 sztuk),
- bomby dymne (15 sztuk),
- pistolet z chwytakiem,
- garota,
- batons (sztuk 2),
- Bambino,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 58
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Wto Cze 19, 2018 11:38 pm

Chciała zaatakować Wreckera od tyłu, ale fakt, że żadne kule nie robiły na nim nawet najmniejszej krzywdy na pewno nie nastrajały pozytywnie. Musieli się pozbyć tego cholernego łomu albo nic nie wskórają. Ich przeciwnik był w coraz lepszym stanie po ogłuszeniu i trzeba było zacząć się sprężać. Natasha chciała spróbować jakoś sobie z nim poradzić, ale wtedy Oneshot zaproponował jej, żeby użyła Bambino. Czekała z tym długo, jednak chyba rzeczywiście to był ten moment, zwłaszcza, że uwaga Wreckera i tak się na niej nie skupiała obecnie.
Już sięgała po broń, kiedy Samson się dźwignął i nakazał im biec do środka. Nie była pewna czy to najlepsze rozwiązanie skoro mężczyzna już raz sobie nie najlepiej poradził z Wreckerem. Dopiero wspólnymi siłami coś zaczęło się udawać. Jednak rozkaz to rozkaz. Tak została nauczona i tego zawsze się trzymała. Jeśli tego wymaga poświęcenie ludzi to tak ma być.
Skierowała się w stronę wejścia, biegnąc jak najszybciej, cały czas kątem oka obserwując czy Samson sobie radzi z Wreckerem. Spojrzała też szybko czy Oneshot również postanowił posłuchać przełożonego.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Brama   Sro Cze 20, 2018 8:22 pm

Wdowa zdecydowała jednak wykonać rozkaz Samsona. Oneshot bez sprzeciwu podążył za nią, wiedząc że lepiej nie podpadać komuś kto może walczyć jeden na jednego z tankiem.
Gdy oni się oddalili, Samson staranował swojego przeciwnika, odrzucając go od jego łomu. Mężczyzna runął na kupę gruzu, a za nim skoczył wkurzony naukowiec. Chyba tym razem jednak nie ma powodu obawiać się o jego przegraną.
Black Widow wraz z Oneshotem weszli do Sześcianu.

z/t -> Black Widow do > > odpisać jednak dopiero po poście MG
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Brama   

Powrót do góry Go down
 
Brama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nevada :: Sześcian :: Dziedziniec-
Skocz do: