IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Brama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 461
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Brama   Pią Mar 30, 2018 3:38 pm

Ogromne wejście w murach budowli, po obu stronach widać wierze strażnicze, aktualnie wyłączone i zdawałoby się puste. Wszystko spowija piasek, a cisza jest znaczna. Droga przez bramę jest wyraźnie utwardzona przez częste przejazdy pojazdów i prowadzi prosto do olbrzymiego wejścia pogrążonego w mroku. I brama i wejście jest szeroko otwarte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Oneshot
Łowca Trolli

Liczba postów : 98
Join date : 14/06/2017
Skąd : Z Helicarriera

PisanieTemat: Re: Brama   Wto Kwi 03, 2018 3:59 pm

// Zabiera całą broń, jaką zawsze ma przy sobie - Czyli to co w ekwipunku.

No i dobrze. Zdecydowanie wystarczyło tego zwlekania. Nie mógł oprzeć się dziwnemu wrażeniu, że z każdą chwilą całą hołota, która zabarykadowała się w Sześcianie, zdobywa nad nimi taktyczną przewagę umacniają swoje pozycje, lepiej zapoznając się ze schematem budynku i jego możliwościami. Ta perspektywa wcale mu się nie podobała. To było jak szturmowanie warownego zamku będąc uzbrojonym z nóż do masła. Pokręcił lekko głowę i westchnął ciężko wyrażając w ten niewerbalny sposób swoje przemyślenia. Jeszcze chwilę obracał w dłoniach swój własny hełm, który skalibrowano specjalnie na potrzeby tego zadania. Właściwie odpowiadało mu to... Wolał polegać na własnym sprzęcie i ekwipunku, który dobrze znał, potrafił się nim posługiwać i znał jego możliwości. Nowinki, jak bronie które im zaserwowano były dobre, owszem ALE po wcześniejszym treningu i odpowiednim zaznajomieniu się z nimi. Ostatnią rzeczą, na jaką miał ochotę, było trafienie w sam środek walki ze spluwą, której nie potrafił obsługiwać. Pół biedy, gdyby tylko nie wypaliła. Gorzej, gdyby zechciała przegrzać się lub eksplodować mu w dłoniach, bo nie miał czasu, by dowiedzieć się o jakimś istotnym przełączniku, lub po prostu o nim zapomniał. Nie, nie... Zdecydowanie wolał swoje Glocki i swojego Marvelera.
Wreszcie, wychodząc z prowizorycznego, mobilnego centrum dowodzenia, założył hełm. Parę chwil, niezbyt długo obserwował majaczący w oddali kształt, który już niebawem miał usiłować zdobyć. Dyskretnie, możliwie nie rzucając się w oczy wykonał znak krzyża. Miej nas w swojej opiece...
Ruszył. A może ruszyli? On i Samson na pewno, ale co do reszty... Nie uprzedzajmy faktów, bo może userzy mają zupełnie inny pomysł na swoje poczynania i kto wiem, rusza do Holandii na truskawki z radosnym okrzykiem "Pieprzyć to!". Maszerując powoli w prażącym słońcu, Chris cieszył się, że jego własny kombinezon był wyposażony w funkcje termoregulacji. Gdyby nie ona, z pewnością właśnie gotowałby się nie mogąc się skupić na niczym innym niż na tym, jak niebywale jest mu gorąco.
Teraz, mógł jednak skoncentrować się na czymś innym. Na otoczeniu... Na swojej pozycji... Droga prowadząca do fortecy była ubita, a oni... Byli na niej widoczni jak na patelni i bardzo mu się to nie podobało. Jednooki stulatek z bielmem dostrzegłby ich w takich warunkach. Bardzo nie chciał otrzymać postrzału już teraz, na samym początku, a nie mógł być pewny, czy punkty strażnicze zostały obsadzone czy też nie i kto mógł na nich stróżować. Szybkim ruchem przekręcił dysk znajdujący się w miejscu, w którym powinna znajdować się sprzączka pasa i tym samym aktywował swój system maskujący Darkshroud. Korzystając z niego był niemal niewidoczny. Niemal, bowiem w miejscu, w którym się znajdował obraz był zawsze nieznacznie zniekształcony, jakby przez ruch gorącego powietrza. Cóż... Tutaj to akurat nie było dziwne.
Dawało mu to pewną przewagę... Przewagę, którą mógł już na starcie wykorzystać. Szybko i bezszelestnie wysforował się przed resztę grupy decydując się na mały rekonesans. Wyprzedził drużynę dość znacznie jednocześnie wyczulając swój zmysł wzroku. Korzystając z genów sokoła, które (wbrew jego woli) wszczepiono mu podczas realizacji programu Chimera zaczął obserwować wszystkie miejsca, które mogłyby stanowić potencjalny potencjalny punkt strzelecki oraz wyszukując kamery monitoringu, bowiem taki zakład musiał być nimi naszpikowany. Nie było sensu przejmować się wszystkimi. Interesowały go jedynie te, które mogły objąć resztę zespołu podczas ich wędrówki w stronę bramy. Jeśli takie się pojawiały - Miał zamiar wyeliminować je snajperskimi, pojedynczymi strzałami ze swojego karabinu. Jak najmniejsze szkody, jak najmniejsze zamieszanie. Tylko tyle, ile było konieczne.
- Jedno słowo i kamery idą się kochać. - Rzucił krótko przez komunikator zajmując dogodną pozycję do oddania strzałów. Zamarł w idealnym bezruchu czekając na odpowiedź przełożonych. Jeśli otrzymał zgodę - Napier... Strzela. Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości to tak, jeśli dostrzeże jakiekolwiek inne zagrożenia godne uwagi również o nich informuje.


All the other kids with the pumped up kicks,
You better run, better run, outrun my gun.

All the other kids with the pumped up kicks,
You better run, better run, faster than my bullet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Black Widow
Cichociemna

Liczba postów : 33
Join date : 19/12/2016

PisanieTemat: Re: Brama   Nie Kwi 08, 2018 3:47 pm

// Ma standardowe wyposażenie na misje, które jest w ekwipunku.

Może i przygotowania zajmowały sporo czasu. Może i ich przeciwnicy się w tym czasie umacniali. Ale oni sami też nie mogli pójść bez odpowiedniego przygotowania. Oczywistym było, że niewskazane było zajmować się tym w nieskończoność, ale przecież gdyby zostali rzuceni w środek wszystkiego bez żadnych informacji, żadnych dodatkowych broni, usprawnień, czegokolwiek, na pewno by zginęli. Tak w pierwszej milisekundzie, a nie w drugiej minucie. No dobra, TARCZA byłaby w stanie to zrobić, więc tym bardziej się trzeba cieszyć, że tak to się nie skończyło. Tak czy tak, na pewno ten czas nie był stracony. Przynajmniej dla Natashy, która dodatkowy czas przed rozpoczęciem wykorzystała na wypróbowanie nowej broni w praktyce. Nie była dla niej idealna, ale może rzeczywiście się przydać w danej sytuacji. Nie gardziła tym, co jej TARCZA daje, nawet jeśli nie jest to dobrze znana jej broń, bo wiedziała, że dają jej takie rzeczy nie bez powodu. W dodatku, teraz, ta broń mogła uratować im życie. Może i miała wyrzuty sumienia o wiele rzeczy, ale ginąć jeszcze nie chciała.
Kiedy nadszedł czas, całkowicie przygotowana, zabezpieczona wszystkim co jej dano, jak i mając wszelką potrzebną broń, ruszyła za resztą. Niestety, żeby dotrzeć do budynku musieli się przygotować na przejście przez zbyt otwarty teren. Nie dość, że trzeba było się przygotować na gorąc, który trzeba było po prostu znieść, ale, co gorsza, na wystawienie się na pełną widoczność. Natasha nie czuła się komfortowo w tej sytuacji. W końcu była szpiegiem, działała w ukryciu, a nagle znalazła się w takiej pozycji, narażona na każdy atak. Może i szli grupą, ale ich przeciwnicy mogli przygotować dla nich wiele niespodzianek.
Obserwowała uważnie otoczenie, nasłuchując przy okazji, podążała za resztą. O ile Oneshot wyprzedził grupę, tak Natasha skupiła się bardziej na tyłach. Niby powinni być bezpieczni, ale nigdy za wiele ostrożności i wolała mieć pewność, że nikt nie zaatakuje ich niespodziewanie. Nie czaiła się ani nic podobnego, szła po prostu normalnie (choć raczej w tej okolicy nonszalancko chodzących ludzi się nie znajdzie), ale dłoń miała położoną na broni, gotowa jednym ruchem wyjąć i zaatakować w razie potrzeby.




"Just human behavior. It's all about calculating how willfully blind a person is going to be.
And then exploiting that."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Hunter


Liczba postów : 55
Join date : 22/06/2017
Skąd : Z równoległego wymiaru

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Kwi 19, 2018 12:10 pm

- Shotgun-Axe
- Escrima
- Łuk (opis w KP)
- Kołczan (opis w KP)
- Strzały:
+ Epickie Tornado Ognistego Zniszczenia x5
+ Ogromny Międzykroczny Węgorz Electro x5
+ Mega Działko Niezatapialnego Titanica x1
+ Uber Trwała Kropelka Montażowa x4
+ Mamucia Asteroida Całkowitego Zniszczenia x4
+ Odkupienie Win Cierpiących Grzeszników x2
+ Bombowo Porażający Promień Zagłady x3
+ Zabójczy Nastoletni Żółw Ninja x3
+ Śliski Joe Na Rodeo x4
+ Ponaddźwiękowy Wystrzał Trupiej Wdowy x1
+ Super Efektywne Rażenie Soniczne x1
+ Hiper Techno Szpieg Rambo x1
+ Totalnie Kapitalnie Wymiatająca Nuka-Cola x1

No nie, ale teraz to serio będzie krótko.
Nie miał zamiaru sam uciekać wentylacją, ale w razie gdyby on spowalniał przeciwników, Felicity powinna móc się w niej zmieścić i uciec. A przestępcy zawsze woleli skupić się na kimś, kto wygląda jak wojownik niż gonić niepozorne dziewczynki wyrwane z działu informatycznego. Prawda?!
„Próba załatwienia obu zadań na raz przez jedną grupę jest wykonalna” to brzmiało intrygująco. W końcu… Nie ma rzeczy niemożliwych! A mimo wszystko miał wrażenie, że pozwolenie Leaderowi na siedzenie w Sześcianie niczym w twierdzy tylko pogorszy sytuacje. Ten już mógł mieć jakiś plan, albo ich kilkanaście, i każda sekunda się liczyła. Na razie jednak skupił się na podstawowym zadaniu.
Skinął głową na koniec odprawy i postanowił wykorzystać czas na sprawdzenie, jak strzela się z tasaka i sprawdzenie jego ostrości. Nie marnował na to zbyt wiele energii, dlatego ostatnie pół godziny spędził na drzemce.
Wybudzony z niej nieszczególnie miał ochotę się zwlekać na misję samobójczą, ale co zrobić? Może ta ucieczka do Holandii na truskawki wcale nie jest taka głupia? Ruszył więc z resztą. Czemu nie wybrali sobie podjechania jakimś czołgiem, albo wozem opancerzonym chociaż? Jedynie tyle dobrego, że Sześcian był miejscem, gdzie nie trzymano snajperów. Nawet na tej patelni, gdzie byli idealnym celem mogli liczyć na szczęście i dojście żywo.
Kiedy tylko spostrzegł, co ciekawego robi Oneshot uniósł brew. Najpewniej już dawno ich zauważyli, albo wyczuli. W końcu do czynienia mają z najdziwniejszymi paskudami… Chociaż misja była poważna, to nie mógł sobie darować uśmieszku i komentarza, jak tylko w słuchawce usłyszał nowy głos.
- A niech mnie! To on umie mówić. – przerwał zapewne pełną napięcia cisze w eterze. Potem pomartwi się ruganiem ze strony szefostwa. To był żart, na który czekał już od samego początku tej misji.


Pamiętaj, że nigdy nie będziesz aż takim frajerem, by znokautować się własną strzałą.
An arrow can only be shot by pulling it backwards.
So when life is dragging you back with difficulties, it means that it's going to launch you into something great.
So just focus... and keep aiming.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 48
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: Brama   Nie Maj 13, 2018 12:15 pm

//Standardowe wyposażenie z ekwipunku plus łuk, strzały (12 szt.) oraz napalm w szklanych pojemnikach

Kochany pamiętniku, dzień 7272828, nadal pierdolimy się z misją.
Uciekanie wentylacją nie brzmiało dobrze, bo zwykle były brudne, ukurzone i śmierdzące. Cała prawa o wentylacji: ładna jest tylko w filmach i ewentualnie bardzo nowych budynkach albo chwilę po czyszczeniu. Wątpliwe aby była gotowa tutaj, żeby jakiś szpieg niczym Tom w Mission Impossible, przechodził przez wąskie tunele klimatyzacji szukając szczęścia po drugiej stronie tejże drogi.
W międzyczasie Felicity zdążyła skoczyć do laboratorium żeby ugotować zupę napalmową, używając znacznie więcej gazów jak cieczy, przez co wytworzony dym będzie gestszy i bardziej drazniacy. Nie brzmi to super? W każdym razie, kiedy tylko była gotowa to ruszyła za resztą, trzymając szklane p9jemniki w gotowości do rzutu. Prosto w durne łby NPCtów tanków. A właściwie im pod nogi.
Westchnęła tylko, słysząc o tych kamerach. Po co je niszczyć, kiedy można przejąć? Przecież to zawsze dodatkowy widok na otoczenie. Wyciągnęła zaraz telefon, szybko klikając odpowiednie rzeczy.
- Zostaw kamery w spokoju. - Niemal syknela. Z kim też przyszło jej pracować? Ręce opadają. Strzelcy zawsze byli jacyś nadpobudliwi, a może poprostu zbyt narwani. Złapała mocniej buteleczki, jedną przygotowując do rzutu jakby powitał ich jakoś komitet złożony z tych paskud. Zerknela w międzyczasie na telefon aby sprawdzić czy jest dobrze jeśli chodzi o przejmowanie widoku z wnętrza Sześcianu.
Nie mam weny ostro, a misja się za bardzo ciągnie więc proszę o wybaczenie długości.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 31
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: Brama   Pią Maj 18, 2018 2:05 pm

//Standardzik panie władzo + sprzęt zdobyty na sesji//

Pociąg ze stacji Początek eventu do stacji koniec Eventu został opóźniony. Przepraszamy, kierownictwo PKP.
Nyx godzinę spędził ostrząc sztylety. Gdy czas sunął ku końcowi, sztylety dosłownie przecinały powietrze. Jasne, że dbał o sprzęt. Bez dbania o niego, on nie zadba o ciebie. Prosta logika, nieprawdaż? No właśnie. Był już gotowy, aczkolwiek trzeba mu przyznać...
Stresował się. Z definicji stresował się, zwykle pogarsza zdolności. Jednak nie tym razem.
Bo stres maskował dreszcz podniecenia. Ten delikatny, upajający smak adrenaliny w żyłach.
Jego organizm już był gotowy... I się szykował. Zapowiadał ten słodki smak.
Ostatecznie, w końcu wyruszyli na wyprawę do Mordoru więzienia.
-Nie żeby coś, ale nie podoba mi się takie otwarcie bram. Zupełnie, jakby się nas od dawna spodziewali.-Powiedział. Jasne, byli spodziewani... Ale mimo wszystko, lepiej się zabarykadować przed wrogiem. Pachniało mu to pułapką. Taką wymowną pułapką, jasno mówiącą, że czeka ich śmierć.
Well. Przynajmniej nie umrze sam...
Ale trochę szkoda tego braku życia. No bo jak umrzesz, to w sumie tylko leżysz... I tak leżysz i leżysz, i czekasz. No szkoda ciupkę.



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Brama   

Powrót do góry Go down
 
Brama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nevada :: Sześcian :: Dziedziniec-
Skocz do: