IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Welcome to hell [Jessica&Ida]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 293
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Welcome to hell [Jessica&Ida]   Pon Mar 26, 2018 10:54 pm


Czary-mary, jestem tą panią ^

Miasto jak zawsze było brudne, śmierdzące upadającymi marzeniami, ideami rzuconymi na bruk i zdeptanymi przez stado statystycznych amerykanów ważących zdecydowanie za dużo. Pani detektyw doskonale znała każdy zakątek tego cholernego Przedsionka samego Piekła, wiedziała gdzie pójść aby spotkać prawdziwe diabły jak i te, które były tak naprawdę szczylami ze zbyt dużymi zabawkami od starych, umoczonych pewno po pas w gównianych interesach. Nie żeby ją obchodzili. Jakby nie patrzeć - dopóki nie płacili i nie grozili jej bronią, byli zdecydowanie daleko od kręgu rzeczy na które panna Jones zwracała uwagę.
Rozejrzała się po ulicy, unosząc brew z obrzydzeniem kiedy jej wzrok napotkał jakiegoś pijaczynę leżącego tuż obok niebieskiego kontenera na odpady z pobliskiego baru. Żałosne, tylko tyle przemknęło jej przez myśl, zanim - otrzymując tytuł największej hipokrytki świata - pociągnęła spory łyk z kubka kawy. Właściwie kubka termicznego po kawie, do którego wlała zawartość piersiówki. Za picie czarnego napoju życia w miejscu publicznym, raczej nikt jej nie ukarze mandatem, prawda? Na pewno nie. Wiedziała coś o tym, miała na koncie sporo spotkań ze stróżami prawa. Coś przyciągnęło jej wzrok, aż przystanęła i wtedy poczuła nieprzyjemnie bliskie spotkanie z jakimś typem.
- Jak łazisz? Jesteś ślepy czy upośledzony? - warknęła od razu w stronę najwidoczniej naprawdę skruszonego obywatela, który zaraz uciekł, aby zniknąć jej z oczu. Poprawiła wolną ręką ciemną, skórzaną kurtkę i wzięła głęboki wdech. Ach, zapach śmierci, alkoholu, brudu i lewych pieniędzy. Witajcie w Hell's Kitchen, dzielnicy gdzie można łatwiej dostać kosę pod żebra niż HIV podczas seksu z nieznajomym Nigeryjczykiem! Czyż nie cudowne miejsce?
Miała właśnie ruszyć dalej, wrócić do swoich spraw, wziąć jakąkolwiek z tych, którym odmówiła wcześniej. I właśnie wtedy usłyszała coś co brzmiało jak bójka.
- To się kurewsko źle skończy...- mruknęła do siebie, zanim wypiła do końca alkohol i ruszyła w tamtą stronę. To co zobaczyła, zdecydowanie nie wyglądało jak porachunki gangsterskie. Nie zamierzała się jednak wycofać. Bohater z niej żaden, ale to było jej miasto i musiała je wziąć w opiekę dopóki Diabeł nie zawita znowu do Piekieł. - Bicie słabszych od siebie oznacza bycie dupkiem. Może pora zmienić coś w życiu? - No dobra. To też była hipokryzja, ale akurat Jessica wiedziała, że jest totalnym dupkiem. Mogła więc słabszych bić bez żadnych problemów. Nie powinna się angażować, ale musiała. Niech cholera strzeli całe Defenders za to, że dali się przyzwyczaić tym popieprzonym ludziom, że są chronieni. Już w ogóle powariowali.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 134
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: Welcome to hell [Jessica&Ida]   Sro Mar 28, 2018 1:35 am


Proszę powitać rosyjską Super Żołnierza, Ide, per White Death. *Klask klask*

Wieczór nie należał do najlepszych pór na samotne spacery po mieście. A szczególnie po tak zdradzieckich uliczkach jak te w obskurnej dzielnicy Nowego Jorku. Pominiemy już nieprzyjemne widoki i zapachy. Co rusz jakiś pijaczyna zataczał się po ulicy. Zastanawiające skąd brali pieniądze na alkohol by narąbać się i doprowadzić do takiego stanu. Wątpliwe było, żeby posiadali jakiekolwiek skille w zacnej sztuce złodziejstwa. No ale cóż, zostawmy te tajemnice do rozwiązania dla innych ludzi, którzy martwili się o tą niższe społeczeństwa.
Pani Detektyw popełniła bardzo duży błąd. Jedna z podstawowych zasad przetrwania mówi; nie mieszaj się w sprawy innych, chyba że chcesz porządnie dostać po twarzy i wylądować w szpitalu, o ile szczęście dopiszę. A siniaki na twarzy, przestawiony nos i połamane żebra nie reprezentowały się dobrze. Tak czy siak kłopoty były zapewne drugim imieniem pani Jones, bo sama ich szukała. I znalazła. Wchodząc w głąb uliczki nie mogła wiedzieć na co się pisze. Jednak na odwrót było już za późno. Mężczyzna, prawdopodobnie w garniturze, leżał na chodniku w kałuży własnej krwi, a nad nim stała jakaś postać. W ciemności ciężko dostrzec jakieś szczegóły. Na kobiecy głos napastnik skierował wzrok na twarz nieznajomej. Rozniosły się kroki butów. Metal błysnął w świetle migającej latarni. Krótkie niemal białe włosy. Zdecydowanie sylwetka płci pięknej. Czarny strój, maska na twarzy zasłaniająca częściowo usta. I znów błysk ramienia. Były jak najbardziej metalowe. Postać bez słowa zbliżała się w stronę czarnowłosej. Była uzbrojona. I z pewnością nie miała dobrych zamiarów, co z łatwością można odczytać po chłodnym spojrzeniu. Zresztą, nóż taktyczny i krew na ubraniu tamtej mówiła sama za siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 293
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: Welcome to hell [Jessica&Ida]   Wto Kwi 03, 2018 3:12 pm

Żadna pora nie była dobra na spacer po akurat tej dzielnicy wyjątkowo brzydkiego i kurewsko upodlonego miasta jakim był Nowy Jork. Nie ta bójka to inna. Tak to wyglądało w tym miejscu, więc zdecydowanie drugim imieniem Jessici były kłopoty. Spojrzała na obcą z czymś na kształt niezadowolenia a może już pogardy. Ciężko stwierdzić, głównie dlatego, że często wyglądała na niezadowoloną z życia i wszystkiego wokoło. Trudno było powiedzieć kiedy naprawdę tak czuła. Westchnęła tylko, obserwując każdy ruch.
- Zgubiłaś się szukając cyrku? To nie jest miasto dla cyborgów-morderców. - Obrzuciła znaczącym spojrzeniem jej rękę, która wyglądała nierealnie. Faktycznie bardziej jak coś co mogło być z metalu i zrobić sporą krzywdę. Nadal jednak nie wiedziała dokładnie z kim rozmawia. Co potrafi kobieta. Zabicie cywila o niczym nie świadczyło. Ona sama znała pojebanych ćpunów, którzy byliby w stanie zabić dla działki.
W każdym razie, nie ruszyła się ani na krok. Ciągle stała w jednym miejscu, mając po swojej prawej stronie ścianę, a po lewej jakieś kontenery. Nie miała za bardzo gdzie uciekać na boki, ale to nie miało znaczenia. W teorii potrafiła latać, szkoda że tylko w teorii.
- Popełniłaś błąd, atakując miasto diabła. - Zauważyła tylko, bardziej do siebie jak do niej. Obiecała że będzie chronić to miejsce przed zagrożeniem, obiecała to nikomu innemu jak Mattowi i nie potrafiła tej obietnicy złamać, chociaż do tej pory nie miała z tym żadnych problemów.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 134
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: Welcome to hell [Jessica&Ida]   Wto Kwi 10, 2018 7:30 pm

Kobieta właściwie nie zwracała najmniejszej uwagi na mimikę towarzyszącej, jeszcze żywej, jej osobie. Głównie dlatego, że nie miało to żadnego znaczenia w obecnej sytuacji. Zresztą, nie przejmowała się zbytnio pogardą czy reprymendą z strony całkowicie nieznanych jej ludzi. Za taką można było dostać jedynie porządnie w pysk. Wiadomo, jak to jest, gdy przez tyle lat wysłuchiwało się ciągle poleceń. Inny człowiek automatycznie kojarzył się albo z ofiarą, albo z nic nie wartym śmieciem, a w ewentualności kimś, kto mógł zagrozić planom, skazanym na eliminacje. Jessica obecnie zaliczała się do osób neutralnych, którym Ida niekoniecznie miała zrobić krzywdę, ale nie powstrzymałaby się przed tą przyjemnością.
- Cyrk - zaczęła chłodnym, dość wypranym z emocji głosem. - to całe to miasto - powiedziała bez mrugnięcia okiem. Faktycznie pasowała na kogoś, kto uciekł z cyrku. Ewentualnie zakładu psychiatrycznego. Ale co to za różnica, gdy jeden i drugi uciekinier mógł stanowić potencjalne zagrożenie dla cywilów? No i był uzbrojony. A fakt, że się potrafiło tą bronią posługiwać, również był ważny.
Rosjanka podrzuciła w dłoni nóż, który obrócił się w powietrzu. Złapała go za rękojeść i przyglądając się czarnowłosej, powoli szła w jej kierunku.
- Odsuń się - ani trochę nie brzmiało to jak prośba, a raczej ostry rozkaz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Welcome to hell [Jessica&Ida]   

Powrót do góry Go down
 
Welcome to hell [Jessica&Ida]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Strefa mroku i króliczków-zabójców :: Odrealniona strefa-
Skocz do: