IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Nie Mar 25, 2018 9:10 pm

Sala treningowa S.H.I.E.L.D, stworzona na wypadek, gdyby dwóch agentów chciało zamordować się nawzajem sprawdzić,
który z nich jest lepszy. Opierająca się na wirtualnej rzeczywistości,
odwzorowuje realistycznie działanie broni, moce oraz ból.
Sami agenci trenujący zamknięci są zaś w specjalnych komorach, pozwalającym przenieść całkowicie ich świadomość do białego pomieszczenia treningowego.
Samo pomieszczenie jest dostosowywane do potrzeb aktualnie trenujących.


~Ciekawe, z kim mam to przeprowadzić...~Pomyślał Nyx, bawiąc się sztyletem przed pomieszczeniem treningowym. Dowiedział się tylko, że ma potrenować z jedną z nowych rekrutek. A że sam ma niewiele do gadania, zgodził się na to.
Zatem teraz czekał na swojego przeciwnika. Jego oczy lustrowały uważnie korytarz spod zmrużonych powiek, wypatrując czyjegoś nadejścia.
Swoją drogą, był też ciekaw, na kogo trafi. To go mocno interesowało, bo też od tego zależy taktyka. Ale w sumie, skoro świeży rekrut, nie będzie zbyt mocno doświadczona w walce, prawda?
~Powiedział ten, co w armii był najlepszy~Pomyślał sarkastycznie w głowie. No cóż, trzeba być gotowym na wszystko, nieprawdaż?
Sztylet nieznacznie przyśpieszył w jego dłoni, by po chwili migać między nimi niczym smuga, gdy zaczął go przerzucać między dłońmi



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Nie Mar 25, 2018 9:27 pm

Odmrożenie przeżyła strasznie i zanim była gotowa na jakiekolwiek testy sprawnościowe, minęło trochę czasu. Jakże pomocni ludzie z S.H.I.E.L.D zajęli się ''edukacją'' Rebekki. Przespać ponad sześćdziesiąt lat...Tyle stracić. Wymagana była nauka całej tej technologii, obyczajów...Wszystkiego. Becca gubiła się w nowym świecie, lecz z pomocą organizacji drobnymi kroczkami wchodziła w nowe życie. Teraz wydano jej jasne i wyraźne polecenie; iść na salę treningową w celu przeprowadzenia testów zdolności bojowych. Tyle lat minęło od ostatniej bójki Rikki, że sama nie wiedziała czy wciąż potrafi solidnie przyłożyć. W każdym razie nie protestowała. Wcześniej przeszła wiele testów medycznych potwierdzających dobry stan fizyczny i psychiczny Barnes. Jak się okazało projekt S.E.N wciąż trwał. Trwał w niej. Substancja płynącą w jej organizmie usprawniała system regeneracji zachowując przy tym jej młody wygląd. Wątpliwym było, czy za xx lat wciąż będzie wyglądać jakby od czasów drugiej wojny światowej nic się nie zmieniła.
Ubrana w czarny kombinezon ruszyła w wyznaczone miejsce. Zobaczyła mężczyznę najwyraźniej czekającego na coś, bądź kogoś. Nie śpieszyła się. Błękitnymi oczami przyglądała się postaci stojącej ku wejściu sali. Przystanęła kilka kroków przed nim.
- Nomad. Mamy przeprowadzić trening. - Odezwała się pierwsza. Była zaciekawiona jak będzie to wyglądać i na czym polegać. Uhh, ta cała technologia ją przerażała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Nie Mar 25, 2018 9:52 pm

Gwałtownie uniósł wzrok znad sztyletu i spojrzał na osobę, która się do niego odezwała. Lewa dłoń instynktownie wsunęła sztylet do pochwy na plecach, gdy prawa sięgnęła w jej stronę chcąc się przywitać.
-Nyx. Miło poznać-Powiedział formalnie i służbowo, obserwując jej reakcję. Gdzieś mu się wydawało, że jakby ją widział, ale to musiało być wrażenie.
-Jakieś specjalne życzenia co do konfiguracji sali? Wolę to ustalić teraz, niż potem na szybko myśleć-Dodał, obserwując ją uważnie i poruszając ramionami do rozruszania mięśni. Był ciekaw, na czym opiera się jej sposób walki. Miał zamiar przejrzeć jej sposób myślenia i zidentyfikować, w jaki sposób walczy. Dopasować taktykę.
A i tak pewnie skończy się na zabawie w maga rzucającego fireballe i udawaniu lorda Sithów. Nieprawdaż?



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Pon Mar 26, 2018 4:50 pm

Przyglądała się uważnie jak mężczyzna obraca z zawrotną prędkością sztylet w dłoniach. Nie potnie się przypadkiem? Becca na jego miejscu uważałaby na ostrze, ale no cóż. Jak się skaleczy to pójdzie najwyżej do pielęgniarki. O ile będzie co bandażować. Gdy odłożył sztylet i wyciągnął dłoń do przywitania, wyciągnęła również swoją i uścisnęła. Nie użyła do tego siły, ale mężczyzna mógł poczuć jej krzepę mimo, na pierwszy rzut oka, delikatnego i kruchego ciała. Nie było widać żeby trenowała. Wszystkie mięśnie jakie posiadała były dobrze zamaskowane pod kombinezonem. Na szczęście nie przylegał do ciała. Rebecca nienawidziła takich niekonfortowych strojów. Chociaż kto tam wie, niektórzy uwielbiają chodzić w lateksie prawda Corn i Kapitanie?.
Skinęła głową i przeczesała włosy dłonią nie będąc pewna co teraz powinna zrobić. Pierwszy raz znalazła się w takiej sytuacji. Nie do końca zrozumiała o co pytał towarzysz. Czuła się dziwnie słysząc coraz to nowsze pojęcia. Każdego dnia przysłuchiwała się rozmową ludzi, gdziekolwiek by nie była. Byle podłapać ich styl rozmowy. Dużo się zmieniło od czasów wojennych w obyczajach i języku. I to było koszmarne. Połapać się w tym wszystkim.
Niekoniecznie. Im prościej tym lepiej. - Odpowiedziała po dłuższej chwili. Rozejrzała się dyskretnie. No nic. Co będą tu tak stać i marnować czas? Bez zbędnych ceregieli przeszła przez drzwi. Przebiegła wzrokiem po wnętrzu sali. Dobrze wyposażona o białych ścianach. Mniej więcej w ten sposób wyobrażała sobie salę treningową, chociaż...w głębi duszy zabrakło jej tych dobrych, starych poligonów wojskowych. Zdecydowanie wolała biegać w błocie niż kminić godzinami jak obsługiwać najnowszą technologię T.A.R.C.Z.Y. Przeciągnęła się jak kocica i skupiła wzrok na komorach.
-   A więc, jak to działa? - Wskazała głową po spleceniu dłoni za plecami. Nie zaprzeczy, że była ciekawa jak działa obecny świat, ale od tego wszystkie bolała ją wręcz głowa. -   Proszę wybaczyć. Nie jestem z tego wieku. - Powiedziała po chwili przechadzając się spokojnie po sali. Błękitne oczy ciągle lustrowały uważnie osobnika, który miał przeprowadzić trening.


Wojna
opiera się na ludzkich błędach i nieludzkich czynach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Sro Mar 28, 2018 9:55 pm

-Czyli standardowo, jak rozumiem. Dwie ściany osłon po każdej ze stron, te bliżej środka obniżone do połowy?- Spytał Nyx, wchodząc zaraz za nią. Rozerzał się uważnie... Jakoś po skonfigurowaniu sali powinny wyjść komory treningowe... Co zabawne, umieszczano je zawsze po dwóch stronach, jakby ktoś chciał popatrzeć lub przeprowadzić testy... Otrzymywał wtedy podgląd na całą arenę wyświetlany na ścianie.
Ale nieważne. Gregor podszedł do ekranu umieszczonego przy drzwiach i zacząłem to konfigurować.
-Nie martw się, nie ty jedyna-Posłał jej uśmieszek porozumiewawczy. Dawał jej około lat 80, góra 70. No, a teraz kolejny wiek, skok technologiczny... Niektórzy niezainteresowani mogli mieć z tym problemy. Postęp jednak gna naprzód!
-W dużym skrócie, po skończeniu konfiguracji powinny zjechać do nas komory wirtualnej rzeczywistości. W ten sposób wszelkie triki w naszym wykonaniu są zezwolone, a nikomu nie stanie się krzywda... Acz ból dalej jest realny. Ogólnie wszystko jest realne, poza otrzymywanymi ranami. Możemy dowolnie konfigurować wirtualną przestrzeń, dlatego pytałem o prośby. Jeśli masz jakieś moce, powinny być w systemie S.H.I.E.L.D, więc po odbiciu przepustki-Tu Nyx przerwał na moment, unosząc kawałeczek plastiku pełnym danych, wspomnianą przepustkę.-Powinno móc je przenieść do rzeczywistości wirtualnej. Dobra, jaką broń sobie życzysz? Jesteśmy w stanie wygenerować wszystko w granicach rozsądku, więc niestety, gwiazdy śmierci nie dostaniesz.- Zaśmiał się z własnego żartu, po czym spojrzał na nią z pytaniem w oczach. Wcześniej, podczas całego monologu, cały czas coś ustawiał w systemie, teraz jednak odsunął się, prezentując jej listę wyposażenia. Było tam wszystko, od średniowiecznych mieczy, przez katany, maczugi, aż po najnowsze bronie. Także z RPG-7, zatem wybór był zaiste przedni.



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Czw Mar 29, 2018 12:48 pm

Mimo pewnej ochoty zaproponowania warunków zbliżonych do tych, w których walczyła, nie zrobiła tego. Pokiwała tylko głową na znak, że się zgadza. Okopy, bunkry, wojna. Wszystko huczało w uszach i wciąż czuła się dziwnie z myślą, że druga wojna światowa już dawno zakończyła się zwycięstwem. Jakim kosztem? Becca nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć. Wolała więc odciąć się, przynajmniej na razie, od przeszłości.
Rebecca była trochę sceptycznie do tego nastawiona. Dopóki nie zobaczy jak faktycznie działa piekielna machina, nie uwierzy, że odczuje ból jak prawdziwy, a jednocześnie nic jej nie będzie. Technologia mocno  rozwinęła się, i psia mać, trudno było za nią nadążyć, bo gnała jak popierdzielona. Domyślała się, że to jednak możliwe. W końcu to urządzenia S.H.I.E.L.D. Skoro dali radę ją wybudzić po sześćdziesięciu latach, to co jeszcze kryli w rękawie? Wiele rzeczy. Oj, naprawdę wiele.
Gdy mężczyzna tłumaczył dalsze działanie komór, a następnie pokazał jej swą przepustkę, zobaczyła, że Nyx musiał posiadać jakieś magiczne zdolności. Jakie były - o tym miała się dopiero przekonać. I to za chwilę.
- Gwiazdę śmierci? - zapytała unosząc brew. Co to za cholerstwo? Facet najwidoczniej zapomniał, że kobieta nie jest z tych czasów i niekoniecznie wzięła się za oglądanie współczesnych filmów. W każdym razie ujęła w dłonie listę, obrzuciła wzrokiem znajdujące się tam pozycje. Właściwie nie musiał czekać długo na jej decyzje. Odpowiedziała niemal natychmiast nawet dobrze nie studiując wręczonego papierku.
- M1 Garand. - rzuciła i poruszyła palcami u prawej dłoni. - Zaczynamy? - przypomniawszy sobie coś, dodała; - Jak z tego potem wyjść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Pon Kwi 02, 2018 6:05 pm

-Nie wmówisz mi, że nie oglądałaś Star Wars-Powiedział Nyx, obracając się do niej z uśmiechem. Tak, podejrzewał, że udaje, tego filmowego klasyka nie da się nie obejrzeć. Ale czemu się dziwimy?
Dobra, zdziwił się. Nie spodziewał się tak starej broni, którą już dawno wycofano z użycia.
-Karabinek myszki Miki? Zaskakujesz mnie, Nomad... Spodziewałem się czegoś nowszego-Powiedział. Samemu na liście zaznaczył swoje sztylety. Uniósł brew, podnosząc wzrok na jej pytanie kolejne pytanie. Widać, że świeża.
-System automatycznie wyłącza symulację po przeprowadzonym treningu. Chyba, że chcesz wyjść wcześniej, to wtedy aktywujesz panel użytkownika i się rozłączasz. Ta technologia najpewniej przy byle pierdnięciu dezaktywuje symulację ze względów bezpieczeństwa.-Dodał. O ostatnie nie dałby głowy, ale coś wyczuwał, że tak było. Wprowadził końcówkę danych i już po chwili z dwóch ścian wynurzyły się dwa cylindryczne pojemniki.
-Ty wybierasz. Po prostu wybierz kapsułę i się w niej połóż, system automatycznie cię przerzuci do symulacji.-Mruknął Nyx, mrużąc oczy i przewidując, którą stronę wybierze. Bo że ciekaw był, to oczywiste. Uzyskiwałby także w ten sposób przydatne informacje odnośnie tego, której ręki częściej używa. Tak, idzie to w ten sposób sprawdzić. I tak, to nie jest potwierdzone naukowo. Po prostu to był logiczny wywód.



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Czw Kwi 05, 2018 6:31 pm

Rebecca wpatrywała się w mężczyznę zastanawiając się, co to do licha ''Gwiezdne Wojny''? Czy ominęła ją kolejna wojna po tej II światowej? Nieee, niemożliwe. Nie słyszała o niczym takim. A za wielkie przeboje kinowe nie zabierała się jeszcze. Za dużo tego na pierwszy raz. Zresztą...nie każdego człowieka interesowały filmy tego typu. Jak zacną userke Beccy, która nie oglądała i nie zamierza, bo nie podchodzi w jej gusta.
-  Nie oglądałam - potwierdziła nieco sceptycznie patrząc na niedowierzanie Nyxa. Cóż mogła powiedzieć? Dla niej była to niemal niezawodna broń na polu bitwy. Wszyscy, no prawie, mężczyźni z jej oddziału chwalili tą broń, gdy musieli zostawić maszyny powietrzne i zejść na ziemie. Becca również musiała nie raz. Sprawdziła tą broń, więc wiedziała co i jak. Była z nią dobrze zapoznana. Gdyby wybrała coś nowszego technologicznie, zajęło by jej dłuższą chwilę zrozumienie mechanizmu, mimo oparcia o starsze modele. Barnes była inteligentną kobietą i z pewnością dałaby radę! Tyle, że przy nieznajomym agencie szybko mogła stracić szansę na sposobność skorzystania z niej (broni).
Słuchała uważnie każdego słowa swego ''trenera''. Nie pozwoliła by umknął jej chociażby jeden fakt na temat działania piekielnych maszyn.  Nie była do tego przekonana. Gdy mężczyzna dał Nomad wolną rękę co do wyboru komory, skierowała się natychmiast do tej po lewej. Nie żeby posługiwała się częściej tą dłonią. Po prostu była niej bliżej.
Usiadła wpierw na brzegu komory, westchnęła. Dłonią przeczesała włosy i ostatecznie przerzuciła pojedynczo nogi. Ułożyła głowę zaciekawiona, a jednocześnie zaniepokojona tym, co miało się wydarzyć. Komora zamknęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Sob Kwi 07, 2018 3:24 pm

-Zapytanie o to, skąd się urwałaś, byłoby złym pomysłem, nieprawdaż?-Zapytał Nyx, jednak zdziwienie było spore. A powyższe zdanie było taktycznym posunięciem zwanym "Nie pytam wprost, ale byłbym wdzięczny za odpowiedź".
Kierunek, który jego partnerka sparingowa wybrała, spowodował, że pacnął się mentalnie w czoło. Brawo, geniuszu. Nie uwzględniłeś odległości, to oczywiste, że wybierze to, co jest bliżej.
~Dowiedziałeś się tyle, że nie nakłada bezsensownie drogi.~Mruknął, poprawiając ułożenie szat. Skierował się do lewej komory i wsunął się do środka, pozwalając się sprzętowi zamknąć. Jak było do przewidzenia, po chwili zrobiło się ciemno, komora była szczelna. Nie zaczęły się na szczęście tajemnicze sztuczki z oddychaniem
Po chwili jednak, urządzenie zaczęło pracować. Jego świadomość została przeniesiona do cybernetycznej wersji. Jak to działało? Nie wiadomo, grunt jednak, że nie zostały wbite żadne igiełki w szyję ani nic w tym stylu. Cóż, S.H.I.E.L.D.
Pomieszczenie niemalże takie samo jak to, w którym wkroczyli do kapsuł. Tak samo białe kafelki wszędzie, z tym, że tutaj wszystko wydawało się być sześcianem. Widząc po drugiej stronie materializującą się Beccę, uniósł dłoń
-Gotowa?-Zawołał tylko, drugą dłonią sprawdzając, czy ma wszystkie sztylety. Karabin wybrany przez dziewczynę wcześniej lewitował delikatnie na wysokości jej klatki piersiowej. Zapasy amunicji? Tuż obok. Projektant widać pała sentymentem do starych Call of Duty. Chociaż tam broń stała na ziemi...



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Wto Kwi 10, 2018 6:56 pm

Samo pytanie o ''urwanie się'' było dla Beccy dziwnym, o ile nie kompletnie niezrozumiałym. Zrozumiała jednak przekaz i szczerze, zastanawiała się czy powinna zdradzać cokolwiek na swój temat całkowicie nieznajomemu facetowi, któremu ani trochę nie ufała. Mężczyzna nie sformułował dokładnie pytania, przez co też sama nie czuła się zobowiązania do dokładnej odpowiedzi.
- Jakby nie spojrzeć, stąd - a co miała na myśli, to już musi sam rozgryźć. Faktycznie ''stąd'' było dobrą odpowiedzią, bo urodziła się w Nowym Jorku. Co z tego, że ponad pół wieku temu? Czy to miało jakieś znaczenie, kiedy pytał o miejsce?
Kobieta była zszokowana tym, co zadziało się w jej ...umyśle? Nie wiedziała czy to, co widziała było prawdziwe. Jak to działało? Czy w ogóle powinna się tym przejmować? Nie. Niekoniecznie. Była po prostu ciekawa.
Pierwsze co zrobiła to uniosła dłoń i dokładnie przyjrzała się. Wszystko czuła. Widziała. Nie było chyba żadnych niepożądanych komplikacji. Ujęła w dłoniach karabin, amunicje schowała w kieszeń kombinezonu. Biel pomieszczenia cholernie ją oślepiała. Zanim odpowiedziała zamrugała kilkakrotnie by przyzwyczaić oczy. A gdy tylko skinęła potakująco głową, na ich drodze pojawiło się kilka różnorodnych rozmiarów przeszkód, za którymi mogliby się schować. Walka na otwartej przestrzeni nie byłaby dobrym rozwiązaniem, jeśli miał sprawdzić ogół jej umiejętności. Nie czekając długo puściła krótką serię w tułów mężczyzny i skoczyła za wielki kwadrat po swojej lewej, by następnie przemieścić się za prostokąt bliżej niego.


Wojna
opiera się na ludzkich błędach i nieludzkich czynach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Sro Kwi 18, 2018 4:22 pm

-Toche. To ci się udało, Nomad.-Powiedział Nyx, strzelając w nią z palca. No cóż, z pytania wybrnęła całkiem sprawnie, trzeba jej było to przyznać. No ale czego innego spodziewać się po kimś takim jak agent S.H.I.E.L.D? Wylewności? Nie te drzwi...
Tak czy siak, u Nyxa odezwało się coś, co już dawno wymarło. Zamiast zaatakować, sprawdził sprzęt i dał jej się oswoić z bielą pomieszczenia. Sterylne kafelki, co?  No cóż, tak się dzieje. Zazwyczaj.
Instynty jednak zadziałały natychmiast, gdy rozległ się dźwięk wystrzałów. Przetoczył się instynktownie w bok, unikając serii. Uśmiechnął się pod nosem.
-Niech rozpoczną się igrzyska!-Mruknął pod nosem, materializując w dłoni kulę stworzoną z ognia. Powinna nie dość, że zadziałać niczym granat dymny, to jeszcze ją zdezorientować.
Rzucił ją na drugi koniec, pomieszczenia, czekając na wybuch. Sam natomiast natychmiast zmienił osłonę, rzucając sztyletem i przenosząc się do niego.

//Wzywamy MG?



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Pią Maj 18, 2018 10:13 pm

Becca chyba nie zrozumiała drugiego sensu odpowiedzi mężczyzny. Co miało jej wyjść? Uniosła delikatnie brew. Nie skomentowała tego w żaden inny sposób. Trzeba było zauważyć, że nie była pełnoprawnym agentem SHIELD. Dopiero sprawdzali jej stan fizyczny i psychiczny. Chociaż ten drugi został już przetestowany. W końcu obudzenie się w całkowicie nowym świecie to nie byle wrażenia. Większość ludzi w sytuacji Rebekki, po śpiączce, pewnie popopadłoby w depresję lub inne stany lękowe. Pomijając już, że wojna pozostawała odcisk w psychice każdego. Gdy zaczął się nijako pojedynek, Becca zdała sobie sprawy z jednej rzeczy. To, co robili, było całkowicie bezsensowne. I nie na ten etap. Nyx trochę się rozpędził i zapomniał, kim jest Nomad. Zanim rozkręcili się na dobre, kobieta rozłożyła dłonie.
-  To groteskowe. W ten sposób nie porównany zdolności w walce. - oznajmiła spokojnie, odkładając karabin. Wciąż nie rozumiała tej technologii. Jak to w ogóle możliwe, że wyczuwała broń w dłoniach, a tak naprawdę jej nie było? Ba, nawet nie poruszała się. To wszystko działo się w jej głowie.
-   Zostaw noże. I moce. - mówiąc to przybrała niską gardę. Nyx, obyś miał dość siły, by pokonać Becce w walce wręcz.


Wojna
opiera się na ludzkich błędach i nieludzkich czynach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Czw Maj 24, 2018 5:53 pm

Nyx uniósł brew, wychylając się zza prowizorycznej osłony.
-Walka jeden na jednego na pięści?-Spytał, widząc odrzucony karabin. Zaskoczyła go, nie spodziewał się walki jeden na jeden na pięści. Chociaż w sumie...
Wyszedł już do końca zza osłony, wzruszając ramionami.
-Skoro tak ładnie prosisz, nie wypada odmówić-Mruknął, wyrzucając sztylety. Chociaż wyrzucając sztylety sugeruje przypadkowe ich rozłożenie. Nyx zaś najpierw rzucił sztyletem na plecach, nie przerywając kroku, pozwalając mu się wbić w ścianę. Następny poszedł sztylet przy pasie, który poleciał w drugą stronę pomieszczenia.
Dalej, były rzecz jasna, sztylety w butach. One także już po sekundzie były odrzucone na dystans. Z uśmiechem mówiącym "jestem czysty, sprawdzisz?", rozłożył dłonie.
-Mocy nie wyrwę z tego ciała. Rozumiem, że wszystkie chwyty dozwolone?-Spytał się. Po otrzymaniu odpowiedzi, natychmiast wyprowadził prawy prosty. Cios ten jednak zatrzymał się w połowie drogi do celu, mając na celu ją zwieść. Jego celem było podcięcie Nomad, do czego natychmiast przystąpił po zatrzymaniu pięści. Zamierzał to zrobić prawą nogą, podcinając od kolana.



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Destiny


Liczba postów : 8
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Sob Maj 26, 2018 9:44 am

OTOCZENIE
Pomieszczenie instynktownie dopasowało się do propozycji Nomad i widząc potwierdzenie jej sparingpartnera zmieniło otoczenie dostosowując się do walki wręcz. W Tarczy najwyraźniej stosowano się do walki fair-play, bo kiedy świat popękał na wzór plastrów miodu, którego każdy sześcian szybko obrócił się tworząc nową planszę, zniknęła nie tylko broń Beccy, ale i wszystkie ostrza Nyxa zostawiając go bez możliwości ucieczki. W końcu będzie miał i dobry test swoich własnych umiejętności walki wręcz, co chyba było na rękę wyższym agentom mającym potem go przygotowywać do kolejnych misji… Jednym słowem ten test będzie dobry dla upieczenia dwóch pieczeni na jednym rożnie sprawdzając formę fizyczną Nomad i Nyxa.
Szybka zmiana przyniosła dość typowy obszar do walki w postaci dojo w tradycyjnym budownictwie z drewna i pergaminu zamiast okien. Cokolwiek się za nimi znajdowało dawało jasne światło rozjaśniające miejsce wraz z wielkimi lampami na dachu osłonionymi mlecznymi płytami pleksi.
AKCJA
Nomad: Czekając na atak była gotowa zablokować wymierzony w nią cios, ale niespodziewana się błyskawicznej zmiany taktyki i po chwili wylądowała plecami na parkiecie.

Nyx: Jego zwinność i brak zastania się mięśni wywołanych hibernacją dało mu przewagę w wykonaniu pierwszego ciosu. Zwinnie zmienił nagle położenie i poprawnie podciął Bekke zyskując przewagę w kolejnym ataku.

STATYSTYKI
Nomad:
Życie: 99 pkt (-1 za oberwanie plecami o podłogę)
Energia: 100 pkt
Nyx:
Życie: 100 pkt
Energia: 99 pkt (-1 za gwałtowną zmianę w pozycji dla wykonania innego ruchu)

KOLEJKA
Rebecca Barnes-> Nyx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Rebecca Barnes
Strażnik Chatboxa

Liczba postów : 144
Join date : 09/03/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Sob Maj 26, 2018 11:33 am

Becca wciąż była w nijakim szoku na te wszystkie cuda technologiczne. Czy to dziwne urządzenie czytało im w myślach? Stwierdziła, że wszelkie pytania zostawi na koniec, gdy już będzie po wszystkim. W końcu wolała wiedzieć z czym ma do czynienia. Komputery, telefony i inne pierdoły były jej całkowicie obce. Taka czarna magia. Kątem oka przyjrzała się nowemu otoczeniu. O niebo lepiej.
-  Walka fair-play - odpowiedziała spokojnie, skupiona na przeciwniku. Miała już zablokować wymierzony w nią cios, a tu taka niespodzianka. Runęła na podłogę tłumiąc jęk. Nie zwróciła uwagi na dodatkowe sygnały wskazywane przez ciało Nyxa. A powinna. Teraz będzie bardziej czujna i uważna. Nie traciła czasu na użalanie się nad sobą z parteru. Natychmiast spróbowała przeturlać się na bok, by mężczyzna nie miał możliwości przygwożdżenia jej do podłogi i wstać jak najszybciej było to możliwe. Nie miała zamiaru dać się wrobić drugi raz. Uczyła się na błędach. Uważnie lustrowała całą sylwetkę Nyxa szukając słabych punktów w obronie. Nie porywała się z motyką na słońce, spokojnie czekała.


Wojna
opiera się na ludzkich błędach i nieludzkich czynach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Nyx


Liczba postów : 40
Join date : 16/07/2017
Skąd : Z zadupia

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Wto Sie 14, 2018 7:15 pm

Dojo? Niechaj będzie Dojo.
~Ktoś z S.H.I.E.L.D naoglądał się za dużo filmów... Albo Matrixa. Ewentualnie wszystkiego razem~Przemknęło mu przez głowę. Dobra, w Matrixie nie było sześcianów. Ale jednak, brakowało by ich ubrania zamieniły się w kimona...
~Dobra, lepiej nie, bo jeszcze poważnie to zrobią~Doszło. Widząc rozsypujący się sztylety... No cóż, nie będzie opcji "rzuć i nękaj". A szkoda.
Trzeba było jednak kontynuować działania. Ale będąc szczerym... Co jest zabawnego w kopaniu leżącego?
-Pozwól, że dam ci fory-Powiedział z uśmieszkiem typowego "lisa chytruska" na ustach, pozwalając Nomadowi wstać i przybrać postawę. To miał być trening, a nie ustawka, no nie?
Gdy oponent był gotów, Nyx uderzył. Tym razem, prawy prosty nie został gwałtownie zatrzymany w celu zmiany ruchu, a ruszył dalej.



Nawet gdybym pozostał ostatni...

Przysięgałem, że ochronię ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Destiny


Liczba postów : 8
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    Pią Sie 31, 2018 8:53 pm

AKCJA
Nomad: Uderzenie o podłogę nie zamroczyło jej aż tak, aby nie zdołała błyskawicznie się podnieść. Od razu też to zrobiła i przygotowała się do obrony. Tym razem nie dała się zaskoczyć i sprawnie uniknęła wyprowadzonego w nią ciosu odchylając się.

Nyx: Brak gwałtownej zmiany taktyki i zwykłe wyprowadzenie ciosu było dla Rebekki już możliwe do obronienia, ale nie sprawiło Nyxowi żadnych późniejszych problemów. Nie znalazł się w żadnym niekorzystnym ułożeniu ciała, ani nie został przez nią zablokowany, co mogłoby prowadzić do kontaktu ciała z ciałem, aczkolwiek znajdował się teraz tuż przed Nomad.

STATYSTYKI
Nomad:
Życie: 99 pkt
Energia: 99 pkt (-1 za skuteczny unik)
Nyx:
Życie: 100 pkt
Energia: 99 pkt

KOLEJKA
Rebecca Barnes-> Nyx

UWAGI
Idzie wam bardzo dobrze, ale pamiętajcie, że możecie wykonać w jednej kolejce aż trzy ruchy, co pozwala wam na użycie kombinacji ataku i obrony wedle charakteru czy obranej przez postać strategii. Warto mieć na uwadze to, że przeciwnik może użyć ataku i nawet jeśli jeszcze go nie znacie i nie widzieliście, bo to wasza kolejka, to wasza postać może z góry założyć możliwość obrony przed takowym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.    

Powrót do góry Go down
 
[2009] Sala treningowa S.H.I.E.L.D.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: