IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2013] Nowy Jork

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 303
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: [2013] Nowy Jork    Sro Mar 21, 2018 2:40 pm


Zwykła ulica jakich pełno w Nowym Jorku. Samochody krążą po ulicach, piesi przechodzą jak popadnie nie zwracając uwagi na światła. Ogólnie można założyć, że to jedno z bardziej normalnych miejsc, ot wygląda niewinnie i tak typowo dla dużego miasta, śmierdzącego smogiem. Tuż przy ulicy znajduje się kilka bocznych alejek.


Ulica wyglądała tak zwyczajnie. Samochody mijały się nieprzerwanie, dokładając więcej szkodliwych substancji do otoczenia, przechodnie rozmawiali w dużej części przez telefony, pili w biegu kawę albo zajmowali się swoimi pupilami, wyprowadzając ich na spacer. Dzień jak co dzień, jak to mówią. Tę sielską atmosferę dużego miasta przerwało pojawienie się smugi światła, która ostatecznie zatrzymała się na chodniku i rozejrzała wokoło, wyglądając już znacznie bardziej ludzko. Mężczyzna ubrany w czerwony strój, przez moment szukał kogoś, kto powinien tu dotrzeć chwilę przed nim, w końcu gonił już od pewnego czasu swojego przeciwnika, równie szybkiego co on...a nawet szybszego. Biedny Barry, jeszcze był tak nieświadomy, że zabójca jego matki był na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło tylko go złapać i zmusić do przyznania się, a wtedy jego ojciec mógłby wyjść z więzienia! Na razie jednak musiał złapać speedstera z innego powodu: mężczyzna mógł zbyt mocno namieszać, poza tym SHIELD miało wątpliwości co do jego moralności i na Flasha wypadło powstrzymanie szybkiego przeciwnika. Ten mu chyba jednak umknął, co wyjątkowo zdziwiło Allena. Nikt mu jeszcze nie uciekł odkąd miał swoje moce.
Po chwili jednak dostrzegł ruch i na nowo zerwał się do biegu, mijając kilka uliczek. Pech chciał, że gwałtownie skręcił i jeszcze bardziej gwałtownie musiał zatrzymać się przed obcą kobietą. Bogu dzięki, że zdołał wyhamować, nie próbował jeszcze przefazować przez żywy organizm i nie miał na razie zamiaru próbować. To mogło nawet zabić kogoś!
- Przepraszam.- Powiedział od razu, wibrując własne struny głosowe aby zmienić głos. Nie mógł ryzykować tym, że już gdzieś ją spotkał albo dopiero spotka.
Problem jednak wyglądał inaczej. Jego przeciwnik chyba znowu mu uciekł, a przynajmniej Barry go na razie nie widział nigdzie. -Nic pani nie jest? - Zapytał więc, mając nadzieję, że chociaż nie doprowadził jej do zawału. Jeszcze by tego mu brakowało.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you



Ostatnio zmieniony przez Flash dnia Czw Kwi 12, 2018 5:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Huntress


Liczba postów : 55
Join date : 09/09/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Wto Mar 27, 2018 2:21 pm

Helena czuła gorzki smak frustracji, kiedy kolejny raz nie dowiedziała się zupełnie niczego na temat mordercy swojej rodziny. Kolejny raz trafiła na ślepą uliczkę w swoim śledztwie i wyglądało na to, że wróci do punktu wyjścia. Tak, to zdecydowanie było bardzo frustrujące.
Po raz ostatni omiotła spojrzeniem zaplecze szemranego klubu. W pomieszczeniu panował półmrok, słabe promienie słońca wpadały do środka przez zasłonięte szarym papierem okno. Pod ścianami stały palety z towarem oraz szafki o nieznanej zawartości. Najlepsze jednak znajdowało się na podłodze – trzech nieprzytomnych gangsterów, którzy podobnież mieli coś wiedzieć w sprawie morderstwa jej rodziny. Niestety koniec końców, żaden z nich nie podał ani jednej choćby w najmniejszym stopniu przydatnej informacji.
Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie miała pojęcia, czy ją okłamali, czy naprawdę niczego nie wiedzieli. Prześladowała ją myśl, że wychodząc z tego budynku, zostawi za sobą ludzi, którzy mogli rzucić nowe światło na prywatne śledztwo Bertinelli.
Wciągnęła głęboko powietrze, westchnęła z rezygnacją, po czym odwróciła się i wyszła bezpośrednio na ulicę drzwiami dla personelu. W pierwszej chwili oślepiło ją słońce, które kontrastowało z ciemnościami, w których spędziła ostatnie kilkadziesiąt minut, próbując siłą wycisnąć z gangsterów informacje, ale już po paru sekundach ruszyła przed siebie.
Czasami myślała, że powinna mieć wyrzuty sumienia z powodu tego, co robi. W końcu nie wypada biegać po mieście i bić przypadkowych ludzi, kierując się niepewnymi tropami czy zasłyszanymi od podejrzanych gości pubów plotkami. Nie czuła jednakże, że robi cokolwiek zasługującego na wewnętrzne samopotępienie, a swój brak poczucia winy tłumaczyła faktem, że każda z jej “ofiar” miała coś za uszami i daleko jej było do niewiniątka. To brzmiało jak dobre usprawiedliwienie, przynajmniej dla niej.
Szła dość szybkim krokiem, co jakiś oglądając się za siebie. Wyjście z zaplecza znajdowało się w oddalonym od głównej ulicy miejscu, które rzadko było uczęszczane, ale ostrożności przecież nigdy za wiele. Zdecydowanie nie czułaby się komfortowo, gdyby spotkała w takiej chwili jakiegoś losowego człowieka. Na szczęście bez zbędnych przeszkód dotarła do zaparkowanego na rogu ulicy motocykla, po czym otworzyła przypiętą z boku pojazdu torbę, aby wyciągnąć materiałowy futerał na kuszę.
Niespodziewanie znikąd pojawiła się przed nią jakaś postać, przynosząc ze sobą podmuch wiatru. Huntress instynktownie upuściła futerał na ziemię i cofnęła się o kilka kroków, paroma wyuczonymi ruchami wkładając bełt na odpowiednie miejsce i naciągając kuszę.
Kim jesteś? – zignorowała pytanie nieznajomego. Może i zachował się uprzejmie, ale rozmazana twarz i nienaturalny głos budziły w niej niepokój, o kostiumie już nie wspominając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Professor Zoom


Liczba postów : 21
Join date : 15/02/2018
Skąd : Z przyszłości

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 08, 2018 1:14 pm

Miał to być jedynie test. Mała próba ich poziomu szybkości i opanowania tego w prawdziwym wyścigu. Tak to odbierał Eobard, dla Flasha był to jednak pościg. Gonienie nieznanego mężczyzny, który okazał się posiadać podobne moce. Z ciekawości czy raczej obowiązku? Nie miało to znaczenia, bo i tak i tak przykładał się z całych sił do zrealizowania swego celu. To było całkiem pocieszne! Wkładać serce w coś, co dla niego było eksperymentem. I to zacięcie… Niemal czuł pełne skupienia spojrzenie na swoich plecach, kiedy lawirował między ludźmi i samochodami.
Na szczęście w chwili obecnej to Zoom prowadził, co pozwoliło mu w ostateczności uciec przed bohaterem. Zaszyć się w pustym lokalu, w którym chwilę wcześniej była zamaskowana kobieta szukająca zemsty. Ona musiała użyć drzwi, on z łatwością przeszedł przez ścianę, za którą mógł już się zatrzymać i odetchnąć opierając się o nią stabilnie plecami. Łapiąc oddech zatęchłego pomieszczenia mógł zebrać myśli, które nie układały się w przyjemne wnioski. Owszem, udało mu się uciec, ale szkarłatny speedster stawał się coraz szybszy i jeśli sam postanowi, a na pewno tak będzie, rozwijać swoje umiejętności, to w przyszłości może okazać się o wiele większym wyzwaniem. Lub, czego duma Eobarda i tak nie dopuszczała do głosu, ale podświadomie zdawał sobie sprawę, Flash okaże się szybszy.
Musiał zatem działać teraz. Jeśli chciał zrealizować swoją zemstę, to musiał już teraz skreślić z listy pierwszego biegacza. Wziął ostatni wdech i wybiegł z budynku nie musząc daleko szukać swojego celu. Kompletnie zignorował stojącą obok kobietę, czuł się zbyt pewny siebie, aby się nią przejmować i zawracać sobie głowę. W jego mniemaniu była nikim i nie stanowiła żadnej przeszkody w dostaniu się do głównego celu, Flasha. Wybiegł wprost na niego, ale dzieliło go kilka metrów, które w walce z innym speedsterem mogły się okazać kosztowne. Jeśli więc mu się poszczęściło i skrócił dystans, to od razu postarał się uderzyć zaciśniętą pięścią w klatkę piersiową Barry’ego, aby pozbawić go tchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Destiny


Liczba postów : 6
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Czw Kwi 12, 2018 5:25 pm

Flash: Skupiony na Helenie chociaż zauważył atak Zooma, to nie zdążył zareagować i przyjął całkowicie cios, co odsunęło go na kilka kroków i na chwilę zabrało dech w piersiach.

Huntress: Żaden atak na nią nie wpłynął. Kilka kroków przed nią stoi Zoom, a nieco na prawo od niej Flash.

Professor Zoom: Pokonał odległość, ale by jednak zaskoczyć Flasha musiał dużo w to włożyć wysiłku. Jednak udało mu się zyskać przewagę i ma kilka kroków przed sobą drugiego biegacza.

STATYSTYKI
Flash:
Życie: 96 pkt (-4 za cios od Zooma)
Energia: 95 pkt (-5 za pogoń za Zoomem)
Huntress:
Życie: 100 pkt
Energia: 96 pkt (-4 za wcześniejsze wyciąganie informacji)
Professor Zoom:
Życie: 100 pkt
Energia: 93 pkt (-5 punktów za ucieczkę przed Flashem. – 2 za atak na Flashu)

KOLEJKA
Flash-> Huntress-> Professor Zoom
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 303
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Czw Kwi 12, 2018 6:04 pm

Nie wiedział czego się spodziewać, ale kusza w rękach kobiety nie była czymś co chciał widzieć. To nie było normalne i wyglądało naprawdę, naprawdę przerażająco. Kobieta z bronią tego typu zawsze musiała tak wyglądać, jakby miała pistolet, byłaby jakoś mniej groźna. Może po prostu przywykł do widoku przedstawicielek płci pięknej z bronią konwencjonalną w ręku? Pełno takich było zarówno na komisariacie jak i w agencji, a więc można było się uodpornić na takie widoki, a nawet w wyjątkowych sytuacjach uznać je za seksowne! Jakby jednak nie było, nie spotkał chyba nigdy jeszcze kobiety z kuszą. I teraz już wiedział, że nie chce spotkać.
Potrząsnął od razu głową, gotowy zaraz powiedzieć jej jak się nazywa. W końcu był bohaterem, więc mógł podzielić się swoim super pseudonimem. Oczywiście, jakby nie rozpoznała czerwonej smugi, która przemierzała całe miasto, wzdłuż i wszerz, walcząc z przestępcami i ratując dzień! Był raczej charakterystycznym bohaterem, ale cóż, najwyraźniej kobieta go nie rozpoznała. To nic! Jak na nadpobudliwego speedstera przystało, zamierzał się przywitać z tym swoim całym entuzjazmem, bo nawet jeśli kogoś gonił, nadal był zbyt optymistycznie nastawiony do życia.
Otworzył nawet usta, kiedy kątem oka zauważył mężczyznę za którym biegł. Właściwie nawet smugę, która w niego uderzyła, odrzucając go na kilka kroków i sprawiając, że przez moment trudno było mu oddychać. W końcu cios w klatkę piersiową, w dodatku z taką szybkością i siłą to nie było byle co.
Szybko przyjrzał się scenie jaka się tu wydarzyła i błyskawicznie się zerwał z miejsca. Najważniejsze teraz było pozbycie się cywili, a w tę kategorię wchodziła teraz też ta kobieta. Jakie miała szanse z kuszą przeciw speedsterowi? Nie była Arrowem, nie miała żadnych skilli żeby strzelać takim w plecy, prawda? Jak pomyślał, tak postanowił zrobić, od razu łapiąc ją w pasie i odstawiając kawałek dalej, zanim stanął naprzeciwko swojego przeciwnika.
- Kim jesteś? - Nadal wibrował głosem i rozmazywał swoją twarz, właściwie robiąc to automatycznie. Najwyraźniej ten dzień miał obfitować w nowe znajomości...



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Huntress


Liczba postów : 55
Join date : 09/09/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Pią Kwi 13, 2018 9:17 am

Wyczekująco uniosła brew, czego nie mógł zobaczyć przez maskę. Zdążyła w tym czasie przyjrzeć się jego strojowi. Kiedyś już jej chyba przemknął przed oczami, niewykluczone, że jedynie w gazecie czy wiadomościach telewizyjnych. Jeszcze do niedawna z uwagą śledziła wzmianki o wielu superbohaterach i złoczyńcach, ale ten nie zapisał się szczególnie w jej pamięci. Nie zwrócił jej uwagi, ale strój sugerował chyba mocniej bohatera niż złoczyńcę.
Nie widziała samego uderzenia wyprowadzonego przez drugiego biegacza, a jedynie samą smugę. Dopiero skutki jego działania pozwoliły jej lepiej rozeznać się w sytuacji. Drugi speedster wyglądał, jakby dość mocno oberwał, więc tym bardziej miała podstawy, żeby zacząć się obawiać. Nie czuła się jednakże jak na razie specjalnie zagrożona, co najwyżej pobudzona do działania.
W jednej chwili została złapana i przeniesiona z olbrzymią prędkością kilkadziesiąt metrów dalej. Nie dostała czasu, aby móc wypytać tajemniczego mężczyznę, co się dzieje, bo od razu odbiegł, a ona sama była w odrobinę za dużym szoku po niespodziewanym transporcie, żeby wystarczająco szybko zareagować. To był pierwszy i miała nadzieję, że jedyny raz, kiedy ktokolwiek potraktował ją taką superprędkością.
Nie mogła zostawić jednakże tej sprawy ot tak. Skoro walczyli, któryś z nich musiał być tym złym, a tacy zasługiwali tylko na śmierć. Podejrzewała, że czerwony jest dobry, biorąc pod uwagę, że usunął ją z przyszłego pola bitwy. Pierwsza nasuwała jej się właśnie wersja, że to ma być ratunek. Początkowo odebrała takie bagatelizowanie jej jako zniewagę, ale z drugiej strony, jeśli drugi mężczyzna również potrafił poruszać się tak szybko, to w bezpośrednim starciu miała marne szanse. Tymczasem takie oddalenie pozwalało jej podejść ich z zaskoczenia, prawdopodobnie żaden z nich nie podejrzewał, że będzie pchała się z powrotem w miejsce takiej walki. Mogła z ukrycia ocenić sytuację i uderzyć w odpowiednim momencie.
Poza tym musiała przejść koło nich, żeby dostać się do swojego motocykla, no halo.
Z takimi myślami ruszyła w stronę, z której, jak jej się zdawało, przybyła z Flashem. Początkowo po prostu biegiem, ale im bliżej się znajdowała, tym bardziej dbała o to, żeby odpowiednio się kryć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Professor Zoom


Liczba postów : 21
Join date : 15/02/2018
Skąd : Z przyszłości

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 15, 2018 11:25 am

Powodzenie przy pierwszym ataku tylko na moment pozwoliło mu cieszyć się triumfem. Nie miał jednak zamiaru osiadać na laurach, bo jeden cios na pewno nie zabiłby speedstera. Postanowił więc skorzystać z tego chwilowego zapowietrzenia się Flasha i błyskawicznie ruszył z miejsca, aby spróbować ponownie go uderzyć, tym razem w głowę. Miałoby to na dłużej ogłuszyć przeciwnika, co dałoby mu możliwość dalszych ataków.
Jeśli jednak Flashowi udałoby się samemu ruszyć z miejsca nim by go dopadł, to zmieniłby nieco kierunek, aby podciąć jego nogi. Domyślał się, że jako typ bohatera będzie starał się zabrać stąd nieznajomą, która pomimo bycia ignorowaną przez Zooma, nie była przez niego całkowicie zapomnianą postacią na planszy. Znowu, powodzenie przewrócenia speedstera dałoby mu możliwość wykonywania dalszych ataków.
Zakładając ostateczny scenariusz, gdzie Flashowi jednak udało się odciągnąć brunetkę i wrócić nienaruszonym, wcale nie miał zamiaru odpowiadać, a jedynie ponownie spróbował zaatakować celując pięścią w głowę bohatera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Destiny


Liczba postów : 6
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 15, 2018 7:20 pm

Flash: Cios był na tyle silny, aby na moment nie tylko pozbawić tchu Flasha, ale i uniemożliwić mu ruszenie z miejsca nim oberwał ponownie. Zdołał jedynie rozejrzeć się po okolicy, zanim został zaatakowany tym razem obrywając dość mocno w głowę, co zamroczyło go zmuszając do upadku na kolana.

Huntress: Nikt jej nie odciągnął z miejsca, w którym znajdowała się chwilę temu. Niezauważona mogła spokojnie zakraść się do swojego motoru.

Professor Zoom: Pozostałe dwie sytuacje nie miały miejsca, gdyż już pierwsza okazała się skuteczna. Teraz to Zoom znajdował się obok klęczącego Flasha i miał możliwość wykonania kolejnych ataków.

STATYSTYKI
Flash:
Życie: 90 pkt (-6 za cios Zooma, brak możliwości użycia mocy wymagających konentracji [takich jak: niestbilność cząsteczek czy elektrkineza] oraz uszczerbek w spowolnionej wizji z powodu zamrczenia [mogący być zagrożeniem przy użyciu superszybkości do ucieczki] przez jedną kolejkę)
Energia: 95 pkt
Huntress:  
Życie: 100 pkt
Energia: 96 pkt
Professor Zoom:
Życie: 100 pkt
Energia: 90 pkt (-3 za podbiegnięcie i cios skierowany we Flasha)

KOLEJKA
W związku z prośbą o zmianę pisania postów, następna kolejka wygląda następująco:
Flash-> Professor Zoom-> Huntress

UWAGI
Bardzo prosiłabym o uwzględnienie w czynnościach możliwości ich niewykonania, co tyczy się ciebie Flash. Każda twoja większa akcja powinna być napisana w formie niedokonanej. Dopiero od Mistrza Gry zależy, ile tak naprawdę udało ci się zrobić i czy w ogóle ci się udało.


Ostatnio zmieniony przez Destiny dnia Nie Kwi 15, 2018 8:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 303
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 15, 2018 8:00 pm

Ja proszę o doprecyzowanie postów MG, skoro się wymieniamy sugestiami.

Był szybki, ale chyba zbyt bardzo skupiał się na otoczeniu, zwłaszcza na ochronie niewinnych, a także eliminacji potencjalnego zagrożenia. Nie aby się chronić, tylko żeby ocalić każdego, kto będzie mieć to nieszczęście znaleźć się w samym centrum wydarzeń. Nadal nie wiedział kim jest ten mężczyzna, ale nie sprawiał wrażenia kogoś pokojowo nastawionego. Poza tym, wyczuwał od niego pewną wściekłość, której nie umiał zrozumieć. Widział go przecież pierwszy raz w życiu.
Uderzony, mógł tylko upaść na kolana, próbując zrozumieć co właściwie się stało. Wiedział już, że mężczyzna jest szybki i niebezpieczny. Był teraz jednak zbyt zamroczony aby móc się skutecznie bronić. Nie mógł się skupić na tyle aby podnieść się z miejsca i odbiec kawałek. Na całe szczęście, regeneracja nie była zależna od skupienia, więc jeśli zamroczenie minęło wystarczająco szybko, próbował się poderwać z miejsca, aby odsunąć się na chociaż kawałek. Jeśli jednak tak się nie stało i nadal był zamroczony, starał się zasłonić rękami, aby zamortyzować potencjalne uderzenia.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Professor Zoom


Liczba postów : 21
Join date : 15/02/2018
Skąd : Z przyszłości

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 15, 2018 9:52 pm

Kolejna wygrana bitwa na wojnie z tym konkretnym speedsterem. Niby nie powinien tak szybko cieszyć się zwycięstwem, że w takim momencie wręcz powinien się zastanowić czy nie idzie mu za łatwo, ale był zbyt zaślepiony własną arogancją. Ta niewielka nawet przewaga odebrała mu zdolność logicznego myślenia, analizowania otoczenia i kalkulacji swoich sił. Popełnił pewnie błąd zostawiając Huntress samą sobie, ale nie obchodziła go jako przeciwnik. Nie chciał nawet jej zabijać, bo to nie było w jego planie. Założył, że skoro on ją traktuje obojętnie, to i ona nie będzie miała zamiaru od razu uznawać go za wroga i atakować. Albo nie będzie bawić się w bohaterkę ratując życie kogoś innego.
Poświęcił jej zresztą naprawdę niewielki ułamek sekundy, bo zajął się Flashem, który bezbronny klęczał u jego stóp. Miał okazję rozpocząć swój misterny plan uratowania przyszłości połączony z małą zemstą. Miał zabijać tych, którzy zniszczyli także jego życie! Zacisnął zęby, a fala gniewu i nienawiści dodała mu energii, co prawda pozornie, ale i tak błyskawicznie postarał się złapać Flasha za jedno z ramion, aby mu nie uciekł i wprawiając swoją wolną dłoń w drgania zamachnął się nią.
- Ciesz się, Barry, umrzesz jako pierwszy. – wysyczał tak, aby nikt inny nie usłyszał, sam wibrując swoimi strunami głosowymi obniżając i zniekształcając swoje prawdziwe brzmienie, wisząc tuż nad młodszym mężczyzną. Jeśli nie został powstrzymany, to opuścił rękę fazując przez serce speedstera chcąc mu je rozerwać, albo najlepiej wyrwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Huntress


Liczba postów : 55
Join date : 09/09/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 22, 2018 8:18 am

To nie była jej walka, miała swoje priorytety, a ci ludzie w kostiumach nie byli jej problemem, póki obijali się nawzajem, nie krzywdząc nikogo poza sobą. Lecz kiedy wszystko zaczęło wskazywać na to, że czerwony biegacz ma umrzeć, to stało się jej celem, aby powstrzymać mające nadejść wypadki. Bądź co bądź jej misja polegała na ratowaniu niewinnych. Mogli mówić, że zabijanie stawia ją na równi z tymi, których zabija, mogli mówić, że zabicie mordercy nie zmienia liczby morderców, powtarzać utarte przez społeczeństwo teksty mające ją utwierdzić w przekonaniu, że robi źle, ale Huntress nie zostawiała nikogo dobrego na pastwę losu. Chciała pomagać.
Miała jednakże przed sobą przeciwnika, który nie był zwykłym człowiekiem, z którym prawdopodobnie nie miałaby żadnego kłopotu. Był nadludzko szybki, co znacznie ograniczało jej pole manewru.
Odbiegła kawałek od miejsca, w którym doszło do walki i schroniła się za samochodem w pobliżu swojego motocykla. Zyskiwała w razie czego choć ułamki cennych sekund, które tamten będzie musiał poświęcić, aby ją znaleźć. Nie dawało jej to jednakże żadnej szansy na ucieczkę, nieważne jak szybko starałaby się oddalić.
Uniosła się ostrożnie, wyglądając nad maską samochodu. Musiała wybrać moment ostrożnie, bo była to być może jej ostatnia szansa, drugiej mogła nie dostać i jeśli chybi, to będzie oznaczało z dużym prawdopodobieństwem koniec. Pasowało jej, że zły biegacz stanął w miejscu, nie musiała się martwić o branie poprawki na jego ruch, celowała w nogi. Uniosła kuszę i wypuściła strzałę, a zaraz potem założyła i wystrzeliła następną. Nie czekała, aby sprawdzić, czy dosięgnęły celu i natychmiast schowała się z powrotem za samochodem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Destiny


Liczba postów : 6
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Nie Kwi 29, 2018 7:59 pm

OTOCZENIE
Zwyczajna, jednopasmowa ulica w Nowym Jorku. Z powodu późnej godziny włączone zostały latarnie, ale mrok rozrzedzały tutaj także światła pozapalane w mieszkaniach. W niektórych oknach widać było nawet gapiów, z czego niektórzy na telefonie nagrywali całe zajście. Na szczęście na samym chodniku było pusto i poza rzędem zaparkowanych aut po obu stronach nie było nikogo więcej. Sama ulica także jakby zamarła w ruchu, za co odpowiadali co mądrzejsi kierowcy ustawiający blokady na trzysta metrów z każdej strony i czekający na prawdziwe wsparcie policji.

AKCJA
Flash: Złapany za ramie nie mógł daleko uciec, ale ku jego zaskoczeniu już po chwili był wolny, bo trzymający go w imadle uchwyt zwolnił i mógł nieco odczołgać się od przeciwnika. Przy okazji regeneracja zrobiła swoje i zamroczenie ustąpiło klarując Flashowi pełen obraz zdarzeń.

Huntress: Chociaż trochę straciła czasu przygotowując się do strzału, to nie był to czas zmarnowany. Udało jej się schować za jednym z samochodów i oddać dwa precyzyjne strzały ciągle pozostając niezauważoną.

Professor Zoom: Jego zwycięstwo w walce przerwał rwący ból tuż pod lewym kolanem, a potem w łydce drugiej nogi, kiedy bełty Huntress wbiły się w jego ciało dekoncentrując na celu. Ból był na tyle gwałtowny i mocny, aby zmusić do puszczenia ramienia biegacza.

STATYSTYKI
Flash:
Życie: 94 pkt (+4 uzyskane dzięki mocy regeneracji)
Energia: 95 pkt
Huntress:
Życie: 100 pkt
Energia: 91 pkt
Professor Zoom:
Życie: 90 pkt (-10 za uszkodzone bełtami nogi, rana pod lewym kolanem i w prawej łydce. Problemy z bieganiem przez co najmniej jedną turę)
Energia: 90 pkt

KOLEJKA
Flash-> Professor Zoom-> Huntress
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 303
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Wto Maj 01, 2018 8:30 pm

Barry. Skąd on znał jego imię? Nie spotkał tego mężczyzny. Nie pamiętał, aby go spotkał. Patrzył na niego ze zdumieniem, zamierając w bezruchu na ledwo ułamki sekund, co dla speedstera było jak wieczność, ciągnąca się i nie mająca żadnego końca. Ani nawet początku. Barry. Chyba już słyszał kiedyś podobny głos, widział te błyskawice. Był niemal pewien że już kogoś podobnego spotkał. Wspomnienia uderzyły w niego nagle i niespodziewanie. Wspomnienia śmierci matki.
Uwolniony z chwytu, natychmiast się odsunął od niego i zaraz też poderwał się z miejsca, aby w miarę możliwości złapać rannego speedstera i przycisnąć go do ściany, jeśli tylko się udało.
- Skąd znasz moje imię? Kim ty jesteś?- Próbował wibrować głosem, jednak był zbyt zszokowany i rozproszony, mogło więc wyjść co najmniej żałośnie. Patrzył na niego zielonymi oczami, próbując zrozumieć co się stało. Kim on był. Dlaczego aż tak mu zależało na jego śmierci.
Jeśli nie udało mu się przyprzeć mężczyzny do ściany, odsunął się aby mieć pewien dystans. Tak czy tak, zadał swoje pytania, licząc na jakąkolwiek odpowiedź, która rozjaśni mu sytuację, jakiej po prostu nie rozumiał.
Był za to wdzięczny tajemniczej kobiecie. Dzięki niej zyskał przewagę w tej nierównej walce, zamierzał jej później podziękować. O ile ujdzie z życiem z tej całej sytuacji.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Professor Zoom


Liczba postów : 21
Join date : 15/02/2018
Skąd : Z przyszłości

PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    Czw Maj 24, 2018 10:48 pm

Już miał go w garści, wystarczył jeden ruch i pierwszy speedster zniknąłby z powierzchni ziemi, nim na dobre zyskałby odpowiednią sławę. Eobard w przyszłości już nie miałby okazji usłyszeć o Flashu, a już tym bardziej móc się wzorować na jego mocach. Początek zmiany przyszłości miał się zacząć teraz, w tym konkretnym miejscu w historii, ale… Nie było dane skończyć zaczętego dzieła.
Eobard krzyknął urywanie czując przeszywający ból w nodze i mimowolnie zgiął się puszczając bohatera. Zacisnął zęby i dosłownie sekundę później, która dla niego była znacznie wydłużona, poczuł kolejny cios, tym razem w drugą nogę. Na ten następny był już bardziej przygotowany. Chociaż nie miał okazji zareagować ucieczką, to spodziewał się go i tym razem nie wydał żadnego odgłosu. Upadł jedynie na kolano nogi, której bełt wbił się w łydkę i obejrzał za siebie skąd musiały paść oba strzały. Rząd samochodów nie pozwalał mu dokładnie dostrzec przeciwniczki.
Skupił się na wprawieniu w wibracje swoich nóg, aby bez większych szkód wyjąć utkwione w nich bełty i odrzucił je od razu wystawiając ręce w kierunku najbliższych samochodów za nim, gdzie znajdować się miałaby według jego założeń bohaterka, i kręcąc nimi wywołał wiry powietrza odpychające gwałtownie samochody tuż pod ścianę. Kiedy odrzucił te samochody, rozłożył ręce na boki odpychając kolejne, w zamiarze przygwożdżenia nimi Huntress do ściany, lub przynajmniej oddalenia jej od miejsca walki. Nie chciał jej zabijać, ale na pewno to zrobi, jeśli go do tego zmusi dalej angażując się w walkę między nim, a Szkarłatnym Speedsterem.
Jeśli jednak nie zdążył, lub i po tym po prostu został złapany i przyparty do muru tylko bezczelnie uśmiechnął się na pytanie. Bawiło go to, jak niewiele Barry wie o nim, za to on wiedział o nim wszystko. To dawało mu przewagę, ale i nienawidził w sobie tego. Tego, że w ogóle poznał speedsterów.
- Kimś kto cię stworzył oraz kimś, kto cię zniszczy. – odpowiedział w przeciwieństwie do bohatera dobrze panując nad swoimi wibracjami strun głosowych. Po tym spróbował dosłownie przeniknąć przez palce Flasha i zagłębić się w budynek, do którego ściany go przyciśnięto. Ta chwila wytchnienia powinna dać mu wystarczająco czasu na zregenerowanie nóg i odzyskanie sprawności w biegu. Jeśli mu się udało, to na wszelki jednak wypadek jeszcze chwilę został w budynku gotowy na ewentualność przejścia przez ścianę bohatera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2013] Nowy Jork    

Powrót do góry Go down
 
[2013] Nowy Jork
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Nowy Świat

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: