IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Supergirl don't cry

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Kara Kent
Radosny promyczek słońca

Liczba postów : 42
Join date : 26/02/2017
Skąd : Z kosmosu!

PisanieTemat: Supergirl don't cry   Nie Lut 26, 2017 4:27 pm

And then she'd say, "It's okay
I got lost on the way
But I'm a supergirl
And supergirls don't cry"




Metryka:

Imię/Imiona i Nazwisko: Kar-El

Płeć: Kobieta

Wiek: 24 lata

Pochodzenie: Planeta Uxas

Status: Bohaterka

Wzrost: 1,70 m

Waga: 70 kg

Pseudonim/Tajna Tożsamość: Kara Kent, Sunnygirl, Solargirl, Skirt

Przynależność: Bohater niezrzeszony

Słabości:
- Ołów blokuje jej wizje rentgenowską
- Jest bardziej podatna na wszelkiego rodzaju ataki magiczne
- Argonit (Ta sama substancja, na którą podatny jest Hyperion)
- Czerwone słońce, które znajduje się w układzie słonecznym jej rodzimej planety
- Silne eksplozje i mocniejszy kaliber broni: moździerze, armaty, karabiny przeciwpancerne
- Podatna na silnych telepatów
- Bardzo wysokie dźwięki
- Nie może oddychać w próżni, pod wodą zresztą też nie
- Niski poziom zdolności bojowych


Fizjonomia:
Kara jak na kobietę wygląda jednak dość dziewczęco. Ma ledwo 1,70m wzrostu, i nawet jeśli przy tym waży 70kg to wszystko zmienia w masę mięśniową. W końcu jej super siła nie może być znikąd, prawda? Jednak nie odbija się to aż tak na jej wyglądzie – nadal jest szczupła, z wcięciem w talii, długich nogach i jakimś biuście. Ten niestety nie jest taki „super”, jakby chciała, ale nie można powiedzieć, że go nie ma. No i chociaż bardzo nie przeszkadza w walce!
Ma naturalnie kremowy kolor skóry i na złość koleżankom bez ani jednej skazy (no, może znajdzie się kilkanaście pieprzyków na ramionach i rękach). Cóż, tutejsze słońce jej służy! Co prawda nie przeszkadza jej to i tak używać kosmetyków. Preferuje jednak delikatny i naturalny wygląd.
Ma typowo dziewczęcą, nieco pucołowatą buźkę (nie nazywaj mnie pyzo-głową!), na której znajduje się drobny nosek, usta zawsze ułożone w uśmiech i para dużych niebieskich oczu. Wszystko zaś otacza burza blond loków, które związuje do pracy w kucyk.
O ile jako Solargirl ma strój z krótką spódniczką, to normalnie preferuje coś mało wyzywającego, skromnego i w jasnych, ale nie rzucających się w oczy, kolorach.

Cechy Charakteru:
Kara Kent to bardzo nieśmiała dziewczyna, która jednak stara się powiedzieć coś na głos, jeśli jej przeszkadza. Wygląda pewnie wtedy jak znikający w tle cień, który niby coś mówi, ale nikt na to nie zwraca uwagi. Czasami ją to frustruje, ale normalnie nie lubi być w centrum zainteresowania, czy podejmować ważnych decyzji. Daje jej to możliwość bycia normalną osobą. Jest skromna i sumienna, bardzo pracowita, co od początku pokazywała starając się jak najlepiej uczyć w szkole. Wytrwale dąży do swoich celów i cierpliwie znosi przeciwności losu, czy zwyczajnie ludzką głupotę. Jest pomocna i miła, zawsze chętna do wsparcia kogoś. A ma kogo, bo to bardzo towarzyska i otwarta osoba lubiąca mieć przyjaciół wokoło. Jest bardzo optymistyczna, czym zaraża innych i wesoła. Ma wiele dystansu do siebie, ale i jak każda kobieta sporo kompleksów. Nawet jej zdarza się myśleć, że wygląda za grupo, że może głupio postępuje, albo zwyczajnie w życiu ma gorszy dzień i kumulują się najmniejsze przewinienia.
Ma już 24 lata, przez co na swojej planecie byłaby już starą panną, ale jest wielką romantyczką i ciągle czeka na tego jedynego, który będzie miłością jej życia. Marzy jej się piękny ślub i szczęśliwe życie z wybrankiem serca, ale na pewno z chęcią umawiałaby się na randki. Niestety nie jest typową flirciarą i raczej trudno jej być kimś więcej, jak tylko „koleżanką”.
Solargirl natomiast jest pewna siebie i zawsze śmiało przedstawia swoje zdanie, przy czym gotowa jest go bronić do upartego, jeśli jest słuszne. Nie boi się wyzwań i śmiało dokonuje wyborów, oczywiście uprzednio starając się je przemyśleć. Nie działa pochopnie, ponieważ przede wszystkim zależy jej na innych ludziach. Jest pozytywnie nastawiona do świata, ale z Karą łączy też cechę naiwności. Zbyt wiele ufności pokłada w dobroć i wierzy, że każdy w głębi duszy ma w sobie tę lepszą naturę.
Jest odważna i zdeterminowana, silna zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Nie daje się załamać i wydaje się, że na swoich barkach mogłaby udźwignąć każdy ciężar świata. W głębi jednak wcale nie jest taka „super” i nawet ona może mieć chwile słabości. Tak jak każdemu chyba podoba jej się atencja i bycie adorowaną, jako bohaterka sprawia jej przyjemność, ale na pewno nie uderza do głowy.

Akta Biograficzne:
No dobrze, moja historia zaczyna się w odległym od Ziemi układzie słonecznym, ale z całkiem podobną do tej planetą. Uxas było rajem dla wszystkich z mojego gatunku, zaś sama stolica, w której mieszkałam, była kwintesencją wszystkiego co ważne i dobre. Utopia nie była zatem dziwną nazwą dla miasta, gdzie przestępczość była surowo karana, każdy był traktowany z szacunkiem, a bieda nie istniała. Było to miasto, gdzie inteligencja i wojownicy rządzili wspólnie dając bezpieczeństwo swojemu krajowi. Kwitła tu sztuka i nauka. I to właśnie jednym z najważniejszych naukowców w moim świecie był mój ojciec, Zor-El. Należał do wielkiego klanu El, który ma długą historię i jest wielce szanowany. Był.
El w moim języku oznacza „Od Gwiazdy”, ponieważ jak głosi legenda, sam Rao (nasz bóg Słońca) stworzył pierwszego z rodu. Było więc zaszczytem nosić nazwisko El.

Niestety… Nie wszystko w moim świecie funkcjonowało tak, jak sobie to wyobrażałam i jak się uczyłam. Pod całą otoczką dobra, które tworzyły wyższe struktury istniała ciemniejsza strona. Mój ojciec wiedział, że Uxas wisi nad przepaścią. Z wyliczeń obliczył eksplozje naszej planety ze względu na to, jak bardzo ją eksplorowaliśmy. Korzystaliśmy z niej i wyciągaliśmy ile się da nie zważając na koszta. Jednak Rada Najwyższa, która rządziła krajem nie zrobiła nic… Zor-El nie chciał skazać mnie na śmierć i postanowił użyć niebezpiecznej broni, aby powstrzymać zagrożenie. „Myriad” był programem ostatecznym, doprowadzającym do ubezwłasnowolnienia. Samo słowo jest podobne do symbolu na mojej piersi znaczącego „Mayarah” – Silni Razem i znaczy „wszyscy razem”. Miał to być rodzaj sygnału, który zmusza wszystkich do jednakowego myślenia. Jednak mój ojciec został złapany i uznany za zbrodniarza, którego moja matka, sędzia, musiała skazać na banicje.
Wtedy nie wiedziałam wszystkiego, byłam jeszcze za młoda, ale rok później… okazało się, że mój ojciec miał racje. Planeta umiera. Był jednak przygotowany na to i choć go nie było, to zostawił kapsułę ratunkową. Moja matka opowiedziała mi wszystko i postanowiła uratować przepraszając za wyrządzone krzywdy.

Zahibernowana przemierzałam kosmos w zaprogramowanej przez ojca kapsule. Podobno udało mu się znaleźć planetę podobną do naszej, gdzie mogłabym normalnie żyć. Ale czy bez rodziców można normalnie żyć? Wylądowałam na polu kukurydzy, wybudzona ze śpiączki poprzez zniszczenie mojego pojazdu. W obcym miejscu, bez nikogo bliskiego. Sama. Na moje szczęście, w pobliżu była farma i kiedy tylko gospodarze zauważyli spadający, jak myśleli meteoryt, przyjechali zobaczyć go z bliska. Nie spodziewali się znaleźć małej dziewczynki, ale byli życzliwi i kochani. Zaopiekowali się mną, mimo, że mieli jeszcze własną córkę.
Oczywiście nie obyło się bez zainteresowania tutejszych władz. Wtedy mało rozumiałam, nie wiedziałam kim był Pan Coulson ubrany w czarny garnitur, który długo rozmawiał z moimi nowymi rodzicami na temat incydentu… Nie wiem, o czym dokładnie, bo zabroniono mi podsłuchiwać, ale w ostateczności i tak zostałam w domu państwa Kent.

I tak zaczęłam dorastać na Ziemi. Z początku czułam się jak wyrzutek. W szkole uważali mnie za dziwaczkę, a ja po prostu wielu rzeczy jeszcze nie rozumiałam. Starałam się, jak mogłam i pilnie uczyłam nie chcąc zawieść moich nowych opiekunów. I choć wiem, jak bardzo utrudniałam życie mojej siostrze swoim zachowaniem w obcym miejscu, to zawsze byłyśmy razem. Zawsze mnie broniła i chroniła przed złem ucząc mnie dla niej oczywistych rzeczy. No i uwielbiała latać ze mną nad polami. A tak! Zapomniałam wspomnieć, że niedługo po przybyciu odkryłam, jak tutejsze słońce pozytywnie na mnie działa. Pozytywnie… Co prawda przez to byłam jeszcze dziwniejsza, ale naprawdę cieszyłam się z moich mocy! Niestety, rodzice zabronili mi ich używać przy innych. Mówili, że to dla mojego bezpieczeństwa. Dopiero z czasem zrozumiałam, jak wygląda tutejszy świat i jak ludzie postrzegają, chociaż takich mutantów. Jednak nie mogłam ukrywać swoich mocy zawsze!
Kiedy dorosłam i przeniosłam się do miasta zaczynając pracę w Daily Bugle poznałam superbohatera, który mnie zainspirował. Sprawił, że sama chciałam zostać bohaterką i pomagać ludziom. Choć Jameson nienawidził Spider-Mana, to ja go uwielbiałam i postanowiłam pójść w jego ślady.

I tak postanowiłam zostać... Solargirl!

Potencjał Bojowy:



Siła: 5/5/7 - obecnie 30 ton
Wytrzymałość: 5/6/8
Szybkość: 6/7/10 - obecnie 1000km/h
Zręczność: 4/6/6
Zdolności Bojowe: 1/5/5
Celność: 3/5/6
Regeneracja: 5/6/8

Inteligencja: 4/5/6
Kontrola Mocy: 3/4/5
Projekcja Energii: 3/4/4

Punkty Reputacji i Sława:
5pkt, Anonimowa

Wyposażenie:

Broń:
Brak

Pancerz:
Strój Solargirl wykonany jest z różnych kompozytów polimerowych (w tym kevlaru i nomexu), co zapewnia dodatkową ochronę. Co prawda nie jest niezniszczalny, ale odporny na nacięcia, naboje, upadki i wybuchy (w jakimś stopniu).
Jednocześnie jej peleryna spełnia funkcje aerodynamiczne podczas lotu (trochę jak lotki w strzałach), a zarazem ochronne dla innych. Kara może peleryną osłonić kogoś przed wybuchem lub ogniem.
Każda kobieta marzy, by mieć takie rajstopy jak ona. Oczka nigdy się nie robią, a nogi zawsze wyglądają dobrze. (I nie, zboczeńcy, ma body)

Plecak/Ekwipunek podręczny:
Nikt nie wie, co czai się w babskiej torebce!
- Dokumenty, klucze, telefon, portfel
- Notatnik i kolorowe długopisiki
- Guma do żucia
- Kosmetyki (w tym puzderko z lusterkiem)
- Zapalniczka (po co ci zapalniczka, kiedy masz wzrok nagrzewający do kilkuset stopni?!)
- Chusteczki, tampony
- Szczotka do włosów, suszarka do włosów
- Strój Solargirl (Teoretycznie ma go na sobie cały czas, jak Spider-Man... Ale nikt nie wie, gdzie chowa pelerynę i te buty. Jakaś kosmiczna technologia)
- Okulary Prozopagnozji (Tutaj to faktycznie technologia z jej planety pozwalająca na zaburzenie percepcji wzrokowej innych uniemożliwiając tym samym rozpoznanie jej twarzy znajomym lub widzących już ją osób. Nie zaburza to jednocześnie percepcji wzrokowej innych obiektów)

Przechowalnia:
- Zapasowy strój jej alter ego
- Zapasowe Okulary Prozopagnozji
- Laptop
- Snowdrop: Podręczny komputer zawierający informacje o kosmosie. Taka encyklopedia w formie elektronicznej

Lokum:
Mieszkanie w mieście? Nie wie jak ugryźć ten punkt...

Środek Transportu (Jeśli dotyczy):


Pieniądze:
Ma? O dziwo J. Jonah Jameson jej płaci...  

Moce:
Dzięki słońcu, które przyświeca Ziemi, Kara dysponuje teraz kilkoma nadnaturalnymi zdolnościami plus wzmocnionymi podstawowymi atrybutami, między innymi: percepcją, siłą, szybkością, zręcznością czy inteligencją. Jest też nieco bardziej odporna na słabsze ataki psychiczne. Jej wewnętrzne bateryjki pozwalają jej zachować energię przez co w nocy nie traci wiele, pomimo braku słońca, aczkolwiek aby polepszyć jej regeneracje, to warto wystawić ją na działanie promieni słonecznych.


Supersiła: Normalnie Kara, na swojej planecie, nie była silniejsza od przeciętnej ziemskiej dziewczynki. Tutaj jednak jej moc wzrasta i z każdym dniem może wyciskać więcej na sztandze wzrasta. Pewnie nigdy nie osiągnie poziomu Hulka czy Thora, ale już teraz nie ma problemu z podnoszeniem ciężarówki. Obecnie najbardziej na jej siłę wpływa determinacja. Nie jest świadoma swoich limitów, więc po prostu stara się z całych sił być... silniejsza i na razie jej się udaje.


Superwytrzymałość: Nie strasznie jej upadki z wysokości, choć to boli, ani tym bardziej pociski. Na mniejszy kaliber jest wręcz kuloodporna. Na większy... nieco mniej, ale nadal daje rade w ogóle przeżyć, nawet będąc w pobliżu sporego wybuchu. Nie hartowała się nigdy, więc jej poziom choć wysoki, to nadal nie jest szczytem jej możliwości.

Zwiększona regeneracja: Drobne zadrapania wystawione na promienie słoneczne znikają niemal od razu, aczkolwiek przy większych urazach nawet ona musi swoje odleżeć. Jest jednak bardziej uodporniona na choroby takie jak przeziębienie, grypa, ospa, różyczka czy odra, a nawet AIDS. Trucizny też pewnie przeżyje, aczkolwiek będzie musiała przecierpieć jakoś wewnętrzne leczenie.


Latanie: Chyba najbardziej ulubiona zdolność Kary, którą tutaj nabyła. Ma moc samoistnego lewitowania i na dodatek sterowania lotu, i to z całkiem szybkiego lotu. Jednak w gratisie tej zdolności wlicza się odporność na silne podmuchy wiatru, odporność na niskie ciśnienie w wyższych partiach atmosfery i pole ochraniające ją przed wszelkimi insektami na jej drodze.


Lasery z oczu: Zwyczajne promienie termiczne z oczu. Okej, to nie jest zwyczajne, ale na pewno nie są radioaktywne. W domu nie raz dopiekała tak indyka na Święto Dziękczynienia. Akurat tę moc opanowała na tyle dobrze, że nie smaży ludzi puszczając im oczko.


Rentgen w oczach: Czy to przydatna zdolność, czy nie, to już nie jej oceniać. Na pewno pozwala jej na nie tylko zwyczajne "zdjęcia" rentgenowskie ciała człowieka dla szybkiej diagnozy, ale i skanowanie w ten sposób terenu. Prześwietla budynki, torby i pojazdy, aby móc wykryć jakieś uchybienia lub zagrożenia. Oczywiście... wyjątkiem jest patrzenie przez warstwy ołowiu.  

Supersłuch: Zarówno jej zaleta, jak i wada. Kara może z kilku kilometrów usłyszeć słabe wołanie dziecka, ale zarazem narażona jest przez to na nieprzyjemne skutki koncertów rockowych. Wysokie częstotliwości też są dla niej słyszalne, co można dwojako wykorzystać.


Lodowy oddech: Widzieliście reklamę Winterfresha? A na poważnie... Kara może ochłodzić swój oddech nawet do zera absolutnego, czyli -217,15 stopni Celsjusza. Oczywiście może regulować temperaturę, ale sam oddech pozwala jej zamrozić ciecze tak bardzo, aby wytrzymywały ataki, albo unieruchomić na jakiś czas napastników. Szybki, ale jednolity spadek temperatury powoduje hibernacje, a nie uśmiercenie.



Umiejętności:

- Talent pisarki; Pomimo braku jakiegoś większego przeszkolenia, po prostu zna się na redagowaniu tekstu i dobrym doborze słów, aby zachęcić każdego do przeczytania
- Zna się trochę na kosmosie; Nawet jako mała dziewczynka uczyła się sporo, a miała dostęp do bardziej rozległej wiedzy na temat Wszechświata
- Instynkt dziennikarski; Wie o co zapytać i jak zapytać, by dowiedzieć się tego co potrzebuje. Umie wyczuć szwindel nosem i wie, kiedy podejmować odpowiednie ryzyko
- W szkole miała same B i A ze sprawdzianów! Czyli wiedza z Ziemi przyswojona w stu procentach, przynajmniej ta szkolna, bo wiadomo, że prawdziwe życie zaskakuje na każdym kroku
- Szybko się uczy; Nie ma problemu z przyswajaniem sobie nawet najbardziej skomplikowanej wiedzy. Oczywiście o ile ktoś jej to wyjaśni, lub o tym poczyta
- Pakowanie się w kłopoty; To wychodzi jej fenomenalnie!
- Zna biegle język francuski; Bardziej z nastawieniem na mowę kanadyjską
- Opanowała do perfekcji zdolność korzystania z piekielnego urządzenia, jakim jest kserokopiarka!

Informacje Dodatkowe:
- Uwielbia jeść, zwłaszcza słodycze. Na jej szczęście wszystko szybko spala
- Najbardziej lubi komedie romantyczne A widzieliście już Ciemniejszą stronę Greya?
- Ma bardzo dobrą ostrość widzenia, więc normalne okulary nie są jej potrzebne
- Jeszcze nikt nie wie jakie ma słabości, ha!
- Sunnygirl to pieszczotliwa nazwa, którą wykorzystywała jej przybrana mama. Słoneczna Dziewczyna ze względu na pogodę ducha Kary, a zarazem jej nabyte umiejętności właśnie dzięki słońcu
- Tak naprawdę kupuje materiały na swoje stroje na czarnym rynku po obniżonej cenie




And then she'd say, "It's alright
I got home late last night
But I'm a supergirl
And supergirls just fly"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 278
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Supergirl don't cry   Nie Mar 19, 2017 3:56 pm



Ranga: Anonimowa
Punkty: 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 278
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Supergirl don't cry   Sob Sie 26, 2017 9:48 pm

Punkty reputacji: +5
Fabuła: Doki
Walka z Gravitonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Supergirl don't cry   

Powrót do góry Go down
 
Supergirl don't cry
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: