IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz do sali treningowej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 403
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Korytarz do sali treningowej   Nie Sty 07, 2018 11:52 am



Korytarz jakich wiele. Szczerze, cholera wie jak ci agenci nie gubią się w tych piekielnych, prawie pozbawionych jakichkolwiek znaków szczególnych, korytarzach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 403
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Korytarz do sali treningowej   Nie Sty 07, 2018 12:17 pm

Czas mijał szybko i od czasu pobudki Steve zrobił duże postępy w poznawaniu tego jak bardzo świat się zmienił na przestrzeni lat.
Z resztą, sprawiało mu radość odkrywanie coraz to nowszych zagadnień współczesnego świata.
TARCZA starała się mu w tym pomóc, za co Steve był im naprawdę wdzięczny. Organizacja dużo zyskała w jego oczach, poczynając od faktu, że to dzięki nim teraz w ogóle może poznawać współczesny świat, a kończąc na kwaterunku i doszkalaniu w konkretnych czynnościach. Nawet był co jakiś czas wzywany na badania, by sprawdzić, czy tak długi sen w górze lodowej czegoś mu nie uszkodził lub by sprawdzić jakie osiągi może wyciągnąć na ich sprzęcie.
Jednak niektóre rzeczy go irytowały. Może nie konkretnie związane z organizacją, ale z ich budownictwem... bo Steve znów zgubił się w plątaninie korytarzy. Doprawdy, czy agenci mieli jakieś chipy wyświetlające im na siatkówce specjalną trasę od wyjścia do konkretnych pomieszczeń? Innej opcji nie widział.
Zaczął rozglądać się za kimś kogo mógłby zwyczajnie spytać o drogę na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Gość
Gość


PisanieTemat: Re: Korytarz do sali treningowej   Nie Sty 07, 2018 1:19 pm

Siedzenie w bazie było męczące dla Victore, czuł się w pewien sposób ograniczony, a jednak było mu tu całkiem przytulnie. Miał gdzie spać, co jeść i nikt go nie ścigał, a i widoki na agentki było dość dobre - słowem, ustawił się. Jedynym, co mu przeszkadzało to brak akcji - choć tę nadrabiał prowadząc zajęcia z walki walki wręcz, zachowań bojowych i zajęć na strzelnicy. Mógł nauczyć czegoś młode pokolenie - przy nim każdy był młody i jego zdaniem niedoświadczany. Najchętniej posłałby wszystkich na poligon i kazał i ćwiczyć dwadzieścia cztery godziny na dobę. Choć wiedział, że żaden z agentów nie wytrzymałby takiego szkolenia.
Przechadzając się po korytarzach zauważył gościa, którego zdjęcie widział ostatnio na odprawie. Był on jakimś wojskowym projektem, który spędził kilkanaście lat w hibernacji. Instrukcje w stosunku do tego gościa były proste - być miłym i pomóc się zaaklimatyzować się w tych czasach.
- Przepraszam, zgubiłeś się? - zapytał z ciekawością. Skoro miał już okazję, to wolał poznać osobę, aby w razie czego wiedzieć co potrafi i kim jest.
Powrót do góry Go down
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 403
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Korytarz do sali treningowej   Nie Sty 07, 2018 1:48 pm

Steve przez chwilę jeszcze stał, rozglądając się po korytarzu. Doprawdy, niedługo będzie przychodził tu z kredą lub flamastrem i będzie rysować na ścianie drogę z wyjścia do miejsca do którego ma się dostać. To chyba powinno załatwić sprawę, nagle usłyszał czyjś głos i obrócił się w stronę agenta.
Doprawdy człowiek, który go zaczepił, wyglądał niczym rasowy złoczyńca. Z taką twarzą, na pewno miałby rolę czarnego charakteru w każdym filmie starej daty. Właściwie, to było całkiem fascynujące w jego fizjonomii i Steve zanotował sobie w pamięci, że musi naszkicować tę niecodzienną twarz jak wróci do domu. Ale to wszystko zajęło mu raptem kilka sekund i po chwili na twarzy pojawił mu się sympatyczny, choć trochę zażenowany uśmiech.
- Witaj. I tak, niestety, tak. - potarł potylicę zażenowany faktem, że ma z tym taki problem - Ten gmach jest ogromny i co jakiś czas gubię się w nim. Czy mógłbyś mi pokazać drogę do wyjścia? - to w dalszym ciągu pozostało zawstydzające, tak prosić co chwilę kogoś o pomoc. Ale może po jakimś czasie przestanie mieć z tym takie problemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Gość
Gość


PisanieTemat: Re: Korytarz do sali treningowej   Nie Sty 14, 2018 2:44 am

Gdzieś tam w środku Creed się uśmiechnął - miał przed sobą człowieka, o którym krążyły niemalże legendy, a z drugiej strony ten człowiek nie potrafił poradzić sobie z wydostaniem się z budynku. Czy nikt nie dał mu rozpiski? Cóż, sam mutant miał na początku z tym problem i trochę czasu minęło, nim nauczył się jak poruszać się po bazie. Oczywiście musiał wykonać rozkaz i pomagać temu żołnierzowi.
- Dobra wojaku - odwrócił się plecami i machnął ręką na znak, że ten ma za nim iść - Pokażę Ci jak się stąd wydostać. - przez chwilę zastanawiał się, czy nie wybadać tego gościa.
Jeżeli mężczyzna ruszył za bestią, to obydwaj skierowali się do najbliższego zakrętu.
- Steve, tak? - zarzucił udając, czy ten wda się w rozmowę - Jak się podoba? Robi wrażenie, co? - oczywiście miał na myśli budynek, choć był ciekaw jak rozmówca to zinterpretuje. Nie spoglądając nawet na niego Victor spokojnie kroczył do przodu.
Powrót do góry Go down
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 403
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Korytarz do sali treningowej   Sro Sty 17, 2018 3:51 pm

No... najwyraźniej nie dał. Tarczownicy raczej nie stosują broszurek edukujących, którędy można się przemieszczać z zaznaczeniem, którym konkretnym szybem możesz dostać się w określone miejsce. Miało to swoje minusy, ale prędzej czy później ludzie w końcu powinni ogarnąć jak się przemieszczać.
- Dziękuję - uśmiechnął się, zadowolony, że ktoś mu pomaga. Ruszył wraz z Creedem jednym z korytarzy, mając nadzieję, że zdoła przy okazji wybadać kim nowo poznany agent jest i czym się zajmuje.
- Owszem, Steven Rogers. A pan? - Nigdy nie miał problemu z mówieniem, nawet jeśli oznaczało to solidne bęcki w zaułku za kinem. Słowa dzielą ale i łączą, a to jest aktualnie bardzo ważne.
- Niezbyt w moim stylu, ale faktycznie jeśli chodzi o architektoniczne zastosowania to spełnia swoje funkcje. - przełknął ślinę, patrząc na nic niemówiące ściany - W końcu, nikt nie przychodzi tu zwiedzać, tylko wypełniać swoje zadania. Choć mogliby popracować nad systemem rozróżniania. - nawet jeśli było to kolejne zabezpieczenie przeciwko włamaniom czy innemu pieronowi.
- Długo tutaj pracujesz? - to wydało mu się najbardziej neutralnym pytaniem.
Po rozmowie, mężczyzna pożegnał się z niecodziennym agentem i ruszył w swoją stronę. Miło było dowiedzieć się ze stereotypy nie zawsze się sprawdzały.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Korytarz do sali treningowej   

Powrót do góry Go down
 
Korytarz do sali treningowej
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Baza T.A.R.C.Z.Y.-
Skocz do: