IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cool. [Już niewiele brakuje]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Black Canary


Liczba postów : 1
Join date : 25/11/2017

PisanieTemat: Cool. [Już niewiele brakuje]   Pon Gru 04, 2017 8:46 pm



Metryka:

Widzisz tego spoko ziomka, co nie? Stoi sobie wyluzowany, tak jak spoko ziomki czasami robią. Ziomek jak on pewnie ma jakieś zajebiste imię. Ale i tak ci go pewnie nie powie, jeśli go zapytasz. Nie ma na to czasu, bo jest zajęty. Zajęty byciem czadowym.

Imię/Imiona i Nazwisko: David „Dave” Strider

Płeć: Mężczyzna

Wiek: 19

Pochodzenie: Forks w stanie Waszyngton

Rasa: Mutant

Profesja: DJ-ej w nocnym klubie, tester gier, dostawca pizzy

Wzrost: 1,98 m

Waga: 85 kg

Pseudonim/Tajna Tożsamość: Black Canary

Jawność tożsamości: Tajna

Przynależność: Niesprecyzowani

Słabości:
- Nienawidzi maskotek i marionetek. Czuje dyskomfort w ich obecności, a zostając z nimi sam na sam zdarza mu się wariować i naprawdę go wtedy przerażają.
- Nie jest do końca tego świadom, ale boi się własnej śmierci. Jej wizja mogłaby go sparaliżować. Myśli o niej dopiero kiedy nie ma żadnego rozwiązania z krytycznej sytuacji.
- Często zdarza mu się o czymś zapomnieć. Są to naprawdę różne rzeczy, czasem mniej, a czasem bardziej ważne. Nie leczy tego.
- Jest uzależniony od papierosów. Co prawda raz może wypalić w ciągu dnia dwie paczki, a kiedy indziej przez tydzień nawet na nie nie patrzeć. Pali kiedy jest szczególnie zestresowany.
- Bardzo lubi zwierzęta i darzy je wielką sympatią. Traktuje je nawet lepiej od ludzi… Czasami zdarza mu się pod wpływem chwili jakieś zranić, ale potem bardzo tego żałuje.
- Chociaż wygląda na wyluzowanego, to wiele rzeczy bierze do siebie i może czasami zbyt poważnie. Ma do siebie dystans, ale nad krytyką i tak zawsze się zastanowi.
- Jego rodzina to dość drażliwy temat. Zazwyczaj mówi o niej zdawkowo, ogólnikowo i bez zaangażowania emocjonalnego. Stara się też dyskretnie zmieniać wtedy temat.  
- Nie jest niezniszczalny. Poza faktem, że jego ciało wytrzymuje soniczny krzyk, to nie różni się od przeciętnego Kowalskiego wytrzymałością na różnego rodzaju obrażenia.
- Canary Cry chociaż efektowne, to jest obosiecznym mieczem. Każdy krzyk wymaga dużo skupienia, aby odpowiednio wybrać częstotliwość i ton poza tym zużywa dużo energii i zdziera mu gardło.
- Chociaż jest zwinny, to jego wysoki wzrost bywa uciążliwy. Zarówno w walce wręcz, jak i w doborze ubrań jest bardzo nieporęczny.
- Nie ma wpływu na to, co akurat zdecydują Ironiczni Bogowie Ironiczności…

Fizjonomia:
Chociaż wzrost Dave’a jest charakterystyczny, to normalnie chłopak woli chodzić nieco przygarbiony przez co aż tak tego nie widać. Przez swój luźny styl ubrań i bardzo młody wygląd twarzy trudno uwierzyć, że ma już dziewiętnaście lat, co irytuje go chyba najbardziej podczas kupowania papierosów. Rzadko jednak widać na jego twarzy inną mimikę niż znudzenie, albo zamyślenie.
Naturalnie jest jasnym blondynem, o całkiem długich kosmykach włosów, które opadają mu na kark, zaś z oczu odsłaniać je musi stylizując sobie grzywkę na prawą lub lewą stronę w zależności od woli sił wyższych. Jego jasne włosy i typowa karnacja północnego Amerykanina nie pasuje do czerwonych oczu. Nie są przekrwione, może czasem podkrążone od braku snu, ale chodzi o kolor tęczówki. Jak u albinosów są one wyraźnie czerwone, chociaż reszta jego ciała przeczy aby chorował na albinizm. Aby jak najmniej zwracać uwagę innych na siebie zasłania je przyciemnianymi okularami typu Ray-Ban.
Jako Black Canary jego strój nie jest zbyt wyszukany, ale inny od tego w czym chodzi na co dzień. Składa się z czarnych bojówek, granatowego t-shirtu i czarnej skórzanej kurtki nabijanej ćwiekami. Do tego sportowe rękawiczki bez palców i zaokrąglonymi ćwiekami na kostkach oraz wysokie, czarne glany. Z dodatków posiada ciemne nagolenniki ukryte pod nogawkami i ochraniacze na przedramiona ukryte pod rękawami, do których przymocowane są składane miecze. Przy pasku o klamerce ze złotym kanarkiem ma przytroczoną katanę i z tyłu przypięte tanto. Aby ukryć swoją tożsamość korzysta z narciarskich gogli, które wyglądają bardziej cool od masek.

Cechy Charakteru:

Akta Biograficzne:
Zacznijmy od samego początku. Od czegoś, o czym do niedawna nie wiedział i sam Dave, a dokładnie od rodziców. Od najmłodszych lat uważał za nich Olivera i Dinah Striderów, a do jego rodziny wliczał się jedynie starszy o piętnaście lat brat, Derek. Dopiero po jego śmierci wyszło na jaw, że to on był biologicznym ojcem blondyna. Derek, lub jak wolał być nazywany, Dirk, był zwyczajnym chłopakiem, który lubił zaszaleć. Miał liberalne podejście do wszystkiego i wolał być wolnym ptakiem. Mieszkał z rodzicami w niewielkim mieście, rozrabiając, wagarując i uciekając z domu. Kiedy miał piętnaście lat posmakował zakazanego owocu i przespał się z piękną koleżanką ze szkoły. Roxanne, lub jak ją wszyscy wołali, Roxy, zaszła w ciążę po tym jednym numerku i… Dokładnie! Owym dzieckiem-wpadką był Dave. Niestety wyszły komplikacje i Roxy zmarła przy porodzie, a odpowiedzialność za dziecko spadła na Dirka. Dla zachowania twarzy, to jego rodzice postanowili zaopiekować się dzieckiem, jak własnym. Oczywiście plotki szybko się rozchodzą i musieli przeprowadzić się z dala od Forks.
Lata mijały, ale chociaż Dirk nauczył się przez ten czas odpowiedzialności. Mimo iż zachował swój luźny styl, to stał się o wiele bardziej opiekuńczy i starannie pilnował Dave’a chcąc dla niego jak najlepiej. Niestety… Dinah zachorowała na raka. Nowotwór okazał się złośliwy i nie dało się jej już uratować. Po jej śmierci Oliver zaczął popadać w długi i alkohol. To sprawiło, że jego ręka stała się ciężka i wyładowywał gniew na Davidzie, z czego ten długo nie rozumiał, dlaczego to on akurat jest tak znienawidzony.
Mijały kolejne lata i to Dirk stał się większym autorytetem dla blondyna. Szanował go i uwielbiał. Czcił i chciał być taki sam, jak on. Natomiast pogłębiała się jego nienawiść do ojca, przez którego ta niepełna rodzina musiała przeprowadzić się do niewielkiej ruiny na obrzeżach miasta. Derek starał się jakoś utrzymywać dom i robić wszystko, aby żyło im się przyzwoicie. Nie przewidział jednak kłopotów, które jeszcze miały czekać te rodzinę…
Kiedy pewnego dnia wyjechał do pracy zostawiając nastoletniego Dave’a w domu samego, dużo wcześniej wrócił Oliver. Oczywiście mocno pijany. Od razu zaczął znęcać się nad adoptowanym dzieckiem. Tamtego dnia coś pękło i w końcu młody chłopak postanowił się sprzeciwić. Miał dość i pragnął jedynie zaprotestować przemocy. Nie spodziewał się, że jego krzyk rozbije szyby w całym domu, kilkanaście naczyń i… mózg jego ojczyma. Dosłownie ten padł na ziemię z powodu ataku sonicznego, który zmienił jego mózg w breje. Dave stał przerażony nad zwłokami do czasu, aż przybył jego „brat”. Ten szybko zaopiekował się chłopakiem i… zwyczajnie pomógł zatuszować morderstwo. Narastająca fala nienawiści do mutantów i fakt stracenia syna nie pozwalała mu dopuszczać do siebie myśli, że Dave zostałby skazany na poprawczak. Z powodu dalekiej odległości od sąsiadów nie było żadnych świadków, więc udało się upozorować po prostu wypadek samochodowy, podczas którego doszło do zapłonu auta.
Za pieniądze z polisy ojca spłacili część jego długów i wyjechali z miasta uciekając dalej, gdzieś, gdzie nie rzucaliby się w oczy. I tak dotarli do Nowego Jorku, gdzie zamierzali zacząć nowe życie. Niestety, pech dalej ich prześladował.
Sporo po przeniesieniu się do miasta ich życie wyglądało całkiem normalnie. Dirk chodził do pracy, a Dave nadal uczył się, zaś w wolnych chwilach spędzali sporo czasu po prostu się wygłupiając. Te sielankę przerwał telefon ze szpitala, który zadzwonił pewnego dnia informujący młodego Stridera o śmierci jego prawnego opiekuna. Po przyjechaniu do kostnicy dowiedział się, że Derek chcąc pomóc osaczonej przez gangsterów dziewczynie wdał się z nimi w walkę. Tamci mieli pistolety i nawet dobra znajomość sztuk walki nie pomogła blondynowi uniknąć obrażeń. Z powodu zadanych ciosów i braku szybkiej pomocy zmarł. Ta strata mocno wstrząsnęła Davem, tak samo jak i bezsilność policji oraz brak sprawiedliwości. Tą zaś postanowił wymierzyć sam… Przywdział strój i wziął sprzęt, którym najlepiej walczył po czym zapolował na owych gangsterów. Kiedy zabił niechcący ojca czuł przerażenie, ale teraz napawał się jedynie sprawiedliwością z powodu kary śmierci za śmierć.
Ale nie był przecież jedynym! Ile osób mogło stracić ukochane osoby z powodu takich typów? Postanowił więc dalej być mścicielem, który dla sprawiedliwości nie lęka się przelać krwi winnych.

Potencjał Bojowy:

Siła: 2/2/7 200 kg
Szybkość: 3/3/10 30 km/h
Zręczność: 4/5/6
Wytrzymałość: 2/3/8
Zdolności Bojowe: 5/6/6
Regeneracja: 1/1/8
Celność: 4/5/6

Inteligencja: 2/2/5

Wyposażenie:

Broń:
- Miecz x 2
- Katana x 1
- Tanto x 1
- Shirukeny x 50

Pancerz: Jedynie nagolenniki i ochraniacze na przedramiona

Plecak/Ekwipunek Podręczny: Shurikeny, telefon, powerbank, portfel z dokumentami, klucze

Przechowalnia: Strój i wyposażenie Black Canary, laptop, komputer stacjonarny, gitara elektryczna ze wzmacniaczem, sporo gier, konsola, różne miecze, motor, deskorolka, niewielka pracownia mechaniczna

Lokum: Wynajmowana suterena

Środek Transportu (jeśli dotyczy): Czarny motocykl Ducati Monster

Pieniądze: Niewielkie zarobki z dołapanej pracy i spadek po starszym bracie

Moce:
Canary Whispers
Opanowanie Mocy: 3/3/5
Zasięg mocy: 3/4/4

Canary Cry
Opanowanie Mocy: 2/4/5
Zasięg mocy: 2/3/4

Umiejętności:
- Obłędnie obsługuje gramofony, kontrolery, mixery czy głośniki
- Ogólnie zna się na muzyce elektronicznej i obróbce dźwięku
- Sam gra na gitarze elektrycznej i basie
- Doskonale walczy mieczem, sztyletami i nożami
- Nie jest mistrzem, ale świetnie walczy wręcz
- Taki z niego mały informatyk, ale haker to już całkiem spory
- Mówi komunikatywnie w hiszpańskim
- Umie jeździć na motorze, deskorolce i rolkach
- Opanował rzucanie większością broni miotanych, najlepiej mu idzie z shurikenami

Informacje Dodatkowe:
- Uwielbia sok jabłkowy. Nic nie jest w stanie przeszkodzić mu delektowania się tym napojem.
- Zdarza mu się popełniać freudowskie błędy czyli kolokwialnie mówiąc przejęzyczenia.
- Jest fanem muzyki niezależnej. Często mówi o mało znanych zespołach Indie rock.
- Jego pseudonim artystyczny to DJ Scratch.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cool. [Już niewiele brakuje]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci-
Skocz do: