IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dime con quien andas y te diré quien eres

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Antonio Fernandez


Liczba postów : 22
Join date : 24/10/2017

PisanieTemat: Dime con quien andas y te diré quien eres   Pon Lis 13, 2017 10:53 pm



POZYTYWNE

Averith Lucis Caelum - obecnie najważniejsza osoba w jego życiu. Antonio kocha ją na pokrętny sposób, ale jest to szczere, silne uczucie. Mógłby zabić dla niej oraz z jej powodu każdego, nie wahając się nawet chwili. To przy niej budzą się w nim często skrajne emocje - zarówno te pozytywne, jak i negatywne, jest więc przy niej najgorszą i najlepszą wersją samego siebie. A jako że Tonio to bardzo terytorialna osoba, uważa Averith za swoją własność i bywa o nią naprawdę zazdrosny.
To wszystko jednak nie przeszkadza mu miewać skoków w bok, kłócić się z nią, nawet czasem ją krzywdzić. Nieraz zrywali, nieraz robili rzeczy, których normalni ludzie by nie wybaczyli, ale... z nimi już tak jest. Mimo najgorszych spięć, uczucia Antonia pozostają niezmienne. Kocha Averith. I chciałby, by już zawsze była przy nim.

Gilbert Beilschmidt - dawny przyjaciel. Poznali się we Francji w czasie drugiej wojny światowej i wspólnie wyemigrowali do Argentyny, gdzie spędzili rok w swoim towarzystwie. Tonio cenił zarówno ten czas, jak i tę relację. Był to okres, gdy naprawdę potrzebował kogokolwiek, kto byłby mu choć trochę bliski. Dlatego też, gdy tylko Gilbert zniknął, Hiszpan szukał go, póki nie uznał przyjaciela za zmarłego - w tym okresie takie przypadki nie były czymś niecodziennym.
Obecnie Tonio nie wie, że Gilbert żyje, nie wie tym bardziej o jego wampiryzmie. Jeśli jednak by się na niego natknął, na pewno byłoby to pozytywne spotkanie.




NEUTRALNE

Erik Lehnsherr - Antonio szanuje tego mężczyznę i jest mu wdzięczny, że pozwolił mu dołączyć do swojej grupy. Bractwo Mutantów daje Toniowi coś, czego naprawdę potrzebuje - poczucie przynależności, maskujące wieloletnią samotność. Jeszcze bardziej cieszy się, że Magneto równocześnie pozwala mu na bycie tym, kim tak naprawdę jest. Z tego też względu Hiszpan nie ma problemu, by słuchać się rozkazów Erika, a także szanować tych parę zasad, które jednak są konieczne, by Bractwo mogło egzystować.




NEGATYWNE

-




...TO SKOMPLIKOWANE, SÍ?

Francis Bonnefoy - poznali się jeszcze jako dzieci, praktycznie wychowywali się razem. Ich rodziny od pokoleń utrzymywały dobre relacje, co pozwalało chłopcom spędzać wiele czasu wspólnie/ Tonio mógłby w tamtym okresie śmiało nazwać Francisa swoim bratem, tak bliskimi przyjaciółmi byli. Gdy we Francji wybuchła rewolucja, to własnie w domu Tonia ukrył się Francis, by przeczekać najgorszy okres. Później niestety ich ścieżki na wiele lat się rozeszły, jednak w żaden sposób nie osłabiło to łączących ich więzów. Zrobiła to zaś osoba, którą obaj kochali równie mocno.
Francis zakochał się w młodszej siostrze Antonia, o czym ten dowiedział się przez przypadek. Ich romans wywołał w nim prawdziwą wściekłość, spowodowaną świadomością, że Francis nigdy żadnego związku nie traktował poważnie, a także protekcjonalnym podejściem Hiszpana do siostry. Wywiązała się z tego kłótnia, którą dziewczyna próbowała załagodzić. Wszystko jednak poszło zupełnie nie tak i skończyło się jej przypadkową śmiercią. Dla Tonia był to ogromny cios. Oczywiście obwinił o to Francisa, nie dopuszczając do siebie myśli, że sam także się przyczynił do wypadku siostry. Przez lata żył gniewem do dawnego przyjaciela i gdyby tylko spotkał go w tym czasie, nie miałby pewnie oporów przed zabiciem go. Minęły jednak dziesięciolecia, nim znowu dane było im się zobaczyć.
Ich drogi ponownie skrzyżowały się w Bractwie Mutantów. W pierwszej chwili, gdy Antonio zobaczył Francisa, miał ochotę rzucić się na niego. Wściekłość na nowo odżyła, tak samo jak i ból po stracie ukochanej siostry. Zaraz jednak przypomniały mu się lata samotności i wspomnienie o tym, jak Francis był mu bliski. Ochłonął więc, odsunął na bok wyrzuty, a ich przyjaźń na nowo zakwitła. Mimo to... nic już nie jest takie, jak dawniej. Tonio traktuje Francisa jak najlepszego przyjaciela, oczywiście, ale jakaś jego część wciąż pragnie zemsty, ukarania go za to, co przed laty zrobił. Na co dzień umie to zagłuszyć, jednak... nie jest w stanie wybaczyć Francisowi. Prawdopodobnie nigdy nie będzie. Drobne ziarno goryczy na zawsze pozostanie w jego duszy, dając o sobie znać raz na jakiś czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Dime con quien andas y te diré quien eres
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór danych o postaciach :: Relacje-
Skocz do: