IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Czy chcesz porozmawiać o naszym Panu i Zbawcy, Najmroczniejszej Koali? [Matt & Kurt]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Matt Murdock


Liczba postów : 7
Join date : 07/10/2017

PisanieTemat: Czy chcesz porozmawiać o naszym Panu i Zbawcy, Najmroczniejszej Koali? [Matt & Kurt]   Nie Lis 12, 2017 7:58 pm


Kościół Świętego Marka w Bowery to niewielki Dom Boży ozdobiony kilkoma długimi witrażami. Białe ściany wewnątrz zdobione są drewnianymi elementami, a żebrowe sklepienie opiera się na drewnianych kolumnach. Skromne miejsce, gdzie można w ciszy i spokoju pomodlić się bez zbędnego tłumu turystów. Główne dwa rzędy ław umieszczone są w nawie głównej, natomiast w nawach bocznych jest po jednym rzędzie miejsc siedzących i są ustawione tylko nieco przy końcu.

Okolica chociaż ładna, to nie należała do najbezpieczniejszych. Mimo to proboszcz zajmujący się parafią mieszczącą się w tym kościele nigdy nie zamykał drzwi, nawet na noc. Pozwalał Domowi Bożemu być azylem dla każdego i o każdej porze, a jego bezpieczeństwo zostawiał w rękach boskiej opatrzności. Jak do tej pory sprawdzało się to całkiem dobrze…
Matt był trudnym rodzajem chrześcijanina. Co prawda wierzył w Boga. Może nie jakoś bardzo silnie, a na dodatek nie praktykował swej wiary, ale szczerze wierzył w istnienie wyższego od zwykłych ludzi bytu i w to, że po śmierci faktycznie jest coś więcej. Przeważnie jednak jego wizyty do tego miejsca były bardziej związane z rozmową z samym księdzem, albo po prostu cichą adoracją i dyskusją z własnym sumieniem. Kontemplacją i zastanawianiem się nad obraną drogą. Nie żałował tego, co robił. Postępował słusznie, nawet jeśli nie do końca zgodnie z prawem.
Dzisiejsza noc była także pełna brutalności i nasączona krwią przelaną przez Diabła z Hell’s Kitchen. Chociaż teoretycznie bliżej mu było do sprawiedliwego, acz surowego, Michała Anioła, to nadal jednak czuł się bardziej związany z Piekłem. Dlatego też będąc już w cywilnych ubraniach i nawet opatrzonym łukiem brwiowym, który podczas walki mu rozcięto, usiadł trochę z tyłu kościoła w głównej nawie. Złożył laskę chowając do kieszeni i wpatrywał się przed siebie w kierunku ołtarza.
Myślał o osobach, które dzisiaj pobił. O uratowanych i niedoszłych ofiarach. Panująca wokoło cisza była kojąca dla jego czułych uszu. Zamknął się na dźwięki poza murami kościoła. Było tuż przed świtem, ale miasto już powoli budziło się do życia. Skupił na własnych myślach, które krążyły wokół minionego dnia i tego, co przydarzy mu się w tym nadchodzącym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Quicksilver
Pietruś Pan

Liczba postów : 87
Join date : 19/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia

PisanieTemat: Re: Czy chcesz porozmawiać o naszym Panu i Zbawcy, Najmroczniejszej Koali? [Matt & Kurt]   Sob Lis 18, 2017 11:38 pm


*BAMF* Du hast das nicht kommen sehen!

Na potrzeby fabuły towarzyskiej speedster staje się teleporterem.


Jak w przypadku większości wierzących, modlitwa była dla Kurta ważnym elementem życia. Już nawet pomijając duchowe aspekty rozmowy z Bogiem, stanowiła ona też dla niego chwilę wyciszenia, podczas której mógł się uspokoić, poukładać w głowie wszelkie nieuporządkowane myśli i poszukać odpowiedzi na nurtujące go pytania. Potrzebował tego zwłaszcza teraz, kiedy okoliczności zmusiły go do opuszczenia rodzinnych Niemiec i podróży do kompletnie mu obcych Stanów Zjednoczonych. Niemal naturalnym było, że w takiej sytuacji Nightcrawler będzie szukał otoczeń choć odrobinę znajomych, a niewielki kościółek idealnie się do tego nadawał.
Z cichym pyknięciem pojawił się w zacienionej części kruchty. Upewniwszy się, że w przedsionku nikogo nie ma, otworzył ciężkie drzwi i wszedł do głównego pomieszczenia, gdzie na chwilę się zawahał. Spodziewał się, że o tej porze budynek będzie pusty, tymczasem w ławce siedział najwyraźniej jakiś parafianin. Mógł sobie teraz pogratulować przezorności, że mimo wszystko założył kapelusz i długi płaszcz, które pozwalały w miarę ukryć jego niecodzienny wygląd.
Jego ogon drgnął nerwowo, ale Kurt zaraz go opanował i zadbawszy o to, że jest on bezpiecznie schowany pod połami płaszcza, ruszył w stronę nawy bocznej. Stąpał niemal bezszelestnie, nawet przy świątynnej akustyce jego kroki nie odbijały się echem. Liczył, że im mniej będzie zakłócał ciszę, tym mniej zwróci na siebie uwagę, a jego budowa stóp tylko to ułatwiała. Nie zdawał sobie oczywiście sprawy, że siedzący tu mężczyzna nie do końca wpisuje się w standardowe ramy myślenia.


You won't see me comin'

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Czy chcesz porozmawiać o naszym Panu i Zbawcy, Najmroczniejszej Koali? [Matt & Kurt]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Strefa mroku i króliczków-zabójców :: Odrealniona strefa-
Skocz do: