IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2012] Tajna Baza Tarczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 6
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lis 07, 2017 2:56 pm


Jedna z wielu pracowni w tajnej bazie Tarczy udostępniana uzdolnionym naukowcom tejże organizacji. Zazwyczaj każdy pracował nad czymś innym, dlatego można było mieć odrobinę prywatności i samotności potrzebnej dla własnych badań. Niemal każde takie pomieszczenie wyglądało identyczne: przestronny pokój wypełnionym komputerami, biurkami z krzesłami i różnymi elementami dosłownie wszystkiego, co potrzebne było do budowy innowacyjnych urządzeń. Niestety ekspres do kawy znajdował się tylko we wspólnej jadalni… Nowoczesny sprzęt będący normalnie tylko dla użytku rządowego zapewniał komfort pracy i szybką realizacje celów.

Ray cenił sobie swoją pracę włożoną w rozwój Tarczy i naprawdę cieszył się z możliwości, jakie dawała mu ta organizacja. Dostęp do nowoczesnego sprzętu i możliwość działania z naprawdę nieprzeciętnymi umysłami pozwalała także rozwijać się i jemu. Uczyć nowych rzeczy i poznawać coraz więcej. Poznawał też szczegóły niektórych misji, aby móc wymyślić urządzenia pomocne w pokonywaniu przeszkód napotkanych na drodze agentów i niestety wraz z nowymi pomysłami przychodziło i pewne niezadowolenie. Był naukowcem i wiedział, że idzie mu to świetnie, a jego praca jest ważna, ale chciał robić coś jeszcze. Samemu brać udział w misjach i przeżywać przygody. Może kiedyś niczym Luke udaremnić wielki plan superprzestępcy? Dlatego też od jakiegoś czasu pracował nad tajnym projektem, o którym nie powiedział nawet Felicity. Wpadł na niego, kiedy w telewizji akurat mówiono o kolejnych działaniach Iron-Mana, który był cichym idolem Palmera. Nie mieli obaj bowiem dużego przeszkolenia bojowego, ani niesamowitych mocy, ale mógł niczym Tony Stark mieć pancerz pomagający mu bronić ludzi. I właściwie go już miał! Co prawda prototyp schowany był w jednej z szaf przykryty dodatkowo plandeką, bo nadal nie nadawał się do użytku. Potrzebował jeszcze sporo zmian, nad którymi Ray pracował na hologramowym projekcie trójwymiarowym zbroi. Pozwalało to szybko nanieść zmiany i przeprowadzać analizy oraz decydować czy dana modernizacja faktycznie pomoże. Starał się z całych sił udoskonalić pancerz i chyba całkiem zapomniał o całym bożym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 24
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lis 07, 2017 6:23 pm

Jeśli być szczerym, Felicity tylko częściowo rozumiała jego parcie na misje. Dobrze im się żyło w cieniu, robiąc różne fancy rzeczy dla SHIELD czy po prostu nadzorując treningi agentów albo też tworząc dla nich nowe programy szkoleniowe. Przede wszystkim - byli bezpieczni i daleko od większości zagrożeń, a mimo wszystko bezpieczeństwo było istotne dla Smoak, która - chociaż niebezpieczeństwu pluła w twarz - była nadal kobietą i jako taka szukała stabilizacji. Misje jak dobre i fajne by nie były, nadal stwarzały zagrożenie. Zwłaszcza, że znała Raya i doskonale wiedziała, że nie umie usiedzieć na miejscu dłużej niż dziesięć minut i tym bardziej nie zostawi innych w sytuacji zagrożenia życia. Ona sama by też tego nie zrobiła, ale jak na razie była tylko panią od IT, suką z Wi-Fi jak to mówili niektórzy, których sekrety wyciągnęła na światło dzienne zza kurtyny tajnych informacji.
Nie musiała pytać nikogo gdzie znajdzie Palmera, miała od tego własne sposoby. Wystarczyło przecież podpiąć się pod kamery, sprawdzić wyszukiwanie twarzy i już miała wszelkie niezbędne informacje. Nie zdziwiło jej, że nad czymś pracował. Nawet powiększyła sobie obraz, próbując zgadnąć co to jest, zanim wstała od swojego miejsca, wyłączyła laptop na wszelki wypadek i ruszyła w stronę sali w której miała spotkać mężczyznę według odczytu kamer. Nie mogła nie wziąć dla niego kawy, widząc jak zajęty jest tym co robił, pewno kofeina by mu się przydała.
- Mam nadzieję, że nie włożysz w to przycisku autodestrukcji? Albo chociaż nie będzie on czerwony z napisem "self-destruction" na samym środku. - Stwierdziła na wejściu, podchodząc zaraz bliżej. Projekt 3D wyglądał interesująco, a ona była nerdem.
Podała mężczyźnie kubek z kawą, samej oglądając hologram. Był naprawdę interesujący, to musiała przyznać. Nie spodziewała się, że Ray aż tak poważnie myśli o zostaniu agentem. Owszem, zbroja mogła należeć do kogoś innego, ale wiedziała, że takiego cacka byle komu Palmer by nie powierzył, więc najbardziej oczywiste wydawało się, że to dla niego.
- Nie wiem czy bardziej powinnam być zła, że trzymasz takie rzeczy w tajemnicy czy bardziej dumna, że chcesz być lepszą wersją Iron Mana. A na pewno przystojniejszą i bardziej uroczą. - Skrzyżowała ręce na piersi, uśmiechając się mimowolnie do niego delikatnie. Nie umiała się długo obrażać na Raya, miała tak od studiów, ale na zdrowy rozsądek - kto potrafiłby gniewać się na kogoś z takim szczeniaczkowym urokiem i wspaniałym sposobem bycia?


Murder Song || Fight Song

I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me,
I'm only one call away
Karta Postaci || Bitch with Wi-Fi relationships
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 6
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Sob Lis 11, 2017 10:50 am

Faceci byli jak dzieci, zawsze pchali się do niebezpiecznych rzeczy i szukali przygody oraz rozrywki. Oczywiście Ray doceniał wszystko co miał teraz. Cieszył się z dobrej posady, pomocy światu, no i z posiadania pięknej dziewczyny. Ale nadal gdzieś w głębi po prostu chciał zaszaleć. Poznać zupełnie inne życie, pełne wyzwań i adrenaliny wywołanej walką. Tak się kończy, kiedy pozwalasz dziecku za dużo czytać o rycerzach, potem wyrastają niespełnieni Don Kichotowie. Tyle, że Ray nie walczył z wiatrakami! Zdawał sobie sprawę z bardziej realnego zagrożenia i to jemu chciał stawiać opór w o wiele lepszej jakościowo zbroi. A przynajmniej planował, bo obecnie ta była jeszcze poza jego zasięgiem. Chociaż dla niego samego było to jedynie kwestią czasu. Kiedy założył sobie jakiś cel, musiał go osiągnąć. Pracując ciężko i wytrwale patrzył w hologram, jakby samo to miało naprawić wszelkie usterki. W tej zadumie nawet nie zauważył, jak ktoś wszedł i podskoczył zaskoczony czyimś głosem.
- Felicity! - Wyrwało mu się nieco głośniej, kiedy na dodatek gościem okazała się jego piękna kobieta. Myśląc gorączkowo od razu własnym ciałem zasłonił widok zbroi, co na niezbyt wiele się przydało pomimo jego wzrostu. W końcu była ona tajemnicą, bo nie chciał niepotrzebnie stresować jej swoimi pomysłami. W życiu nie przyszło mu do głowy, że już dawno mogła zhakować system i dowiedzieć się co robi… Jako jedyny nie rozumiał tego określenia „suki z Wi-Fi”. Felicity była aniołem!
- T-to nie tak, jak myślisz… J-ja tylko… - W pierwszej chwili chciał się bronić, jakby faktycznie stworzenie pancerza było zbrodnią przeciwko ludzkości. Po prawdzie trafiając w złe ręce na pewno byłoby to straszne, że w ogóle wymyślił takie coś. Aż strach pomyśleć ile zniszczenia i cierpienia przysporzyłaby w rękach neonazistowskiej organizacji terrorystycznej! Zaraz jednak odpuścił sobie próby ukrywania i przyjmując kawę odsunął się pokonany.
- Jest niebieski! – odpowiedział na jej wcześniejsze pytanie i zaśmiał się, ale po chwili zauważył, że to mogło nie być wystarczające, jako uświadomienie jej, że wcale nie zrobił tak głupiej rzeczy.
- To był żart. Oczywiście, że nie ma nic takiego. A już tym bardziej tak sensownie wyglądającego. – wyjaśnił łapiąc się na tym, że faktycznie różne takie guziki powinny być jakoś dobrze oznaczone. Życie wydawało się o wiele łatwiejsze, gdyby na takiej konsoli sterującej rakietami atomowymi istniał wielki napis „Wyłącznik”, w razie jakiejś apokalipsy nuklearnej podczas której to przypadkowy dzieciak znajdujący się sam w bazie może zadecydować o losie świata. Chyba powinien przestać oglądać tyle filmów…
- Planowałem ci powiedzieć, kiedy skończę. – powiedział speszony patrząc w czarną ciecz w kubku. Chyba faktycznie jej potrzebował! Nim jednak upił łyk zakłopotał się jeszcze bardziej na jej drugi komentarz.
- Na sto procent biedniejszą. – starał się zażartować, ale zaraz sam uśmiechnął się do niej. Piękna i mądra, a na dodatek taka kochana. Miał naprawdę ogromne szczęście, że ją poznał i wybrała właśnie jego!
- Przepraszam… Nie chciałem cię niepotrzebnie martwić. – przyznał w końcu z pokorą. Nie powinien mieć przed nią sekretów, nawet jeśli uważał, że są dla jej dobra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 24
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Sob Lis 11, 2017 4:37 pm

Kochała swojego rycerza, który najwidoczniej miał zamiar zbudować sobie lśniącą zbroję, ale nadal się o niego martwiła. Tak łatwo było przecież w szale walki zapomnieć o ważnej rzeczy: nadal wszyscy byli ludźmi, a tacy z reguły umierają w naprawdę prosty sposób. Wystarczy przecież wyłączyć zbroję, aby ta stała się niczym więzienie. Wystarczy się jej pozbyć, a walka wchodzi na inny poziom. Niekoniecznie satysfakcjonujący osobę polegającą na zbroi. Miała więc po cichu nadzieję, że Ray także wiedział o tych możliwościach. Nie podważała jego geniuszu, broń Boże! Po prostu faceci to gadżetowcy i zwykle zbyt mocno polegają na swoich zabawkach, mając skłonności do niemalże autodestrukcji. W końcu kiedy GPS mówi "skręć w lewo", na pewno mówi prawdę. Nieważne, że w lewo jest skalne urwisko. Przecież to mogą być skróty!
Uniosła lekko brew, kiedy próbował zasłonić swoje dzieło i zaraz zajrzała mu pod ramieniem na hologram. Wyglądało naprawdę dobrze, to musiała przyznać. Pewno sama byłaby tym podekscytowana gdyby nie fakt, że miała świadomość iż zbroja nie trafi na półkę jako udany prototyp. Palmer nie należał do ludzi, którzy robią coś bez konkretnego planu na zastosowanie, przynajmniej jeśli wkładał w to tyle czasu i pracy, co widziała tutaj.
- Więc to nie jest superzaawansowana zbroja, wyposażona w nowe technologie od butów po hełm? W sumie... wygląda imponująco. - Uśmiechnęła się słodko do niego, czując znajome mrowienie w pobliżu hologramu. Gdyby tylko była świadoma swoich umiejętności, mogłaby nawet mu pomóc ze zbroją, diagnozując co ją dokładnie boli i gdzie.
- Bogu dzięki. - Chociaż wiedziała, że Ray żartuje, dopiero kiedy potwierdził, że faktycznie nie stworzył Guzika Zagłady poczuła że spadł jej kamień z serca. Przynajmniej się nie zabije przypadkiem, tyle wygrać! No i może nikt inny go nie zabije przypadkiem czy też celowo.
- Biedniejszą czy nie, nadal lepszą. Wiesz, przynajmniej nie jesteś nieznośnym dupkiem z przerostem ego. - Zaśmiała się cicho, całkiem już mu odpuszczając. Bo nawet jeśli robił w sekrecie jakąś zbroję, to nadal ją robił, a ona chciała być dla niego wsparciem, nie czepliwą jędzą marudzącą ciągle na czym ten świat stoi. Spojrzała na niego i zaraz mocno przytuliła. Kiedy przepraszał nie mogła go tak zostawić. Przecież to dla jej dobra, tak mówił.
- No już, już. Doceniam to, naprawdę. Skoro jednak już wiem, możesz mi powiedzieć więcej o swoim dziele. - Uśmiechnęła się ponownie, odsuwając od niego aby obejść hologram wokoło.


Murder Song || Fight Song

I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me,
I'm only one call away
Karta Postaci || Bitch with Wi-Fi relationships
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 6
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Pon Lis 13, 2017 12:25 pm

Na pewno nie chciał skończyć uwięziony we własnej zbroi, akurat o tym pomyślał i zrobił ją mobilną nawet po wyłączeniu źródła zasilania! Chociaż faktycznie do reszty Felicity miała sporo racji. Ray był gadżetowcem i na zbroi miał zamiar opierać całą swoją skuteczność. Nie było zresztą nic innego, co pozwoliłoby mu faktycznie zostać agentem. Z pistoletu pewnie by umiał strzelić, ale nie był to poziom nawet początkujących agentów. Na taki łuk nawet się nie zapatrywał… W walce wręcz też raczej nikomu nie zrobiłby krzywdy. Została mu więc jedynie nauka, na której znał się najlepiej. No i skoro faktycznie sprawdzało się to w przypadku takiego Iron-Mana, to czemu i nie w jego?
- Dokładnie to egzoszkielet. – Sprostował czując potrzebę pochwalenia się, że nie była to zwykła puszka ochraniająca ciało, ale nowoczesny pancerz wspomagany pozwalający wzmocnić także siłę użytkownika. Nie czuł się zakłopotany, przy Felicity nie miał problemów być sobą… Nerdem, jakby to nazwali go inni. Mógł mówić naukowe monologi, a wyszedłby z tego dialog i to zrozumiały dla obu stron.
- Jestem pewien, że w życiu osobistym taki nie jest i to tylko taka maska. – Ray za bardzo wierzył w dobro ukryte w człowieku. I nawet taki Stark wcale nie mógł być tak zły, jak kreuje się go w mediach. A przynajmniej chciał to wierzyć, mając go za swojego idola.
- Och! – Zachwiał się, kiedy go przytuliła i mało nie wylał kawy, ale zaraz objął ją ramieniem sam mocno przytulając do siebie. Mieć taką kobietę to skarb!
- Mam coś lepszego. – wyrwał się z jej objęć i odstawiając kubek podszedł do szafy, w której stał pancerz i ściągnął osłaniającą go plandekę. Zewnętrzna część prezentowała się całkiem nieźle, chociaż wewnątrz wiele jej jeszcze brakowało.
- Udało mi się wbudować silniki odrzutowe, paralizator, a nawet… Własną wersje repulsorów. – dodał z dumą podkreślając o swojej wersji unikalnej mocy Iron-Mana. Właściwie, całość napawała go dumą i z chęcią pokazałby ją światu, gdyby nie drobne problemy z oprogramowaniem.
- Nawet nie tyle repulsorów. To coś zupełnie innego! Udało mi się zmienić fotony w pocisk, który mógłby być wykorzystywany nawet w kosmicznej próżni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 24
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lis 14, 2017 8:56 pm

To akurat mu się chwali. Kończenie w metalowej puszce bez możliwości ruchu albo spadając z wysokości kilkudziesięciu kilometrów...to zdecydowanie się nie podobało Felicity. Ani trochę. Nie zamierzała dopuszczać tego projektu do działania, dopóki nie sprawdzi i nie potwierdzi wszystkich systemów, a mogła zablokować użycie tego dzieła, bo na pewno miało połączenie z przynajmniej jedną podsiecią wewnętrzną.
Zabawne jest to, że w tym momencie Smoak także była przeciwna broni niekonwencjonalnej. Łuk nie leżał w jej naturze, nie wyglądała na łucznika i wtedy nie miała zamiaru zostawać jednym z biegających po mieście wariatów, którzy myślą, że magicznie - łamiąc przy okazji zasady zdrowego rozsądku i fizyki - strzały staną się szybsze od kul wrogów. Konwencjonalne metody też jednak nie wchodziły w jej przypadku w grę. Pistolet wydawał huk. Huk bardzo źle wpływał na nadwrażliwość na dźwięki. Nawet tłumiony, nadal był bronią z rodzaju głośnych, przynajmniej w najbliższym otoczeniu strzelca.
- Egzoszkielet... Brzmi totalnie super. Powinnam już nazywać cię swoim bohaterem i wpadać w tarapaty abyś mnie ratował? - Uśmiechnęła się do niego lekko. Obydwoje wiedzieli, że nie potrzebowała pomocy. Nie żeby była wojownikiem roku czy mistrzem świata w karate, ale po prostu mało kto miał w ogóle powód aby chcieć dopaść agenta pracującego za kurtyną, w dodatku hakera mającego dostęp do sieci i pilnującego aby wszelkie informacje na temat większości agentów przepadły. - Żartuję. Już jesteś moim bohaterem. -dodała zaraz całkowicie poważnie. Nie znała innego tak wspaniałego naukowca i jeszcze lepszego człowieka. Na wspomnienie Iron Mana tylko kiwnęła głową. Dla niej był jak taki duży dzieciak, który posiadał zbyt wiele pieniędzy i nie wiedział co z nimi robić. Ona nie miała żadnego idola wśród bohaterów, ale szanowała idoli Raya. Nawet jeśli na takowych wybierał sobie dupków.
Zaciekawiona, natychmiast ruszyła za nim i spojrzała zaraz na pancerz. Musiała przyznać, że całkiem rozumiała jego dumę. Wyglądało obłędnie! Jeśli tylko uda się uruchomić to cudo, Nowy Jork zapewne zyska świetnego bohatera.
- Może w kosmicznej próżni nie próbuj strzelać fotonami powyżej natężenia światła widzialnego. Horyzont zdarzeń to nie jest coś, co chciałabym abyś stworzył. - Zauważyła, podpierając się pod boki i badawczo patrząc na egzoszkielet. Zupełnie jakby miała prześwietlić pancerz okularami i sprawdzić co się kryje wewnątrz.
- Sam pomysł jest świetny. Fotony łatwo pozyskać, ciężej spolaryzować. Poza tym, niewprawiona osoba nie będzie nawet wiedzieć jak naprawić pancerz. To jest dobre. Nie przegrzewa się? - Mówiła bardziej do siebie jak do niego, ale była totalnie nerdem a przed nią leżał pancerz. Superultrapancerz!


Murder Song || Fight Song

I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me,
I'm only one call away
Karta Postaci || Bitch with Wi-Fi relationships
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 6
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Yesterday at 6:33 pm

Tego drugiego nie bał się, bo był zbyt pewny wytrzymałości zbroi. Taki upadek mocno go poobija, ale powinien go przeżyć. Przynajmniej teoretycznie! Ale w przypadku opierania się na samej zbroi trudno szukać innego rozwiązania. Jeśli ona zawiedzie i zasilanie padnie, to upadając z wysokości i tak nie będzie miał za dużej możliwości ucieczki… No chyba, że wmontuje gdzieś spadochron? Chociaż cokolwiek by nie wymyślił, to nadal zawsze zostawał jakiś procent nieprzewidzianych wydarzeń losowych. Ray pomimo swojej błyskotliwości nie mógł przewidzieć wszystkiego i zawsze mogło wydarzyć się coś, co byłoby idealnym argumentem dla Felicity, aby zabronić mu korzystać z pancerza. Miał jednak nadzieję, że pomimo jej zdolności i dobrych powodów nie zrobi tego. A sam starał się wytworzyć broń idealną do walki z przestępczością, więc nie musiała się bać jego pójścia w stworzonym na szybko egzoszkielecie. Nie chciał zawieść, dlatego starał się skonstruować naprawdę dobrą rzecz i mając w pamięci dobro ludzi nie chciał zagrażać życiu swoim i cywili.
- Całe szczęście. – dosłownie na chwilę po jej słowach wstrzymał oddech. Chciał być rycerzem, ale nie był pewien czy wytrzymałby troskę o jej zdrowie. Była to hipokryzja z jego strony, ale po prostu oszalałby, gdyby wiedział, że coś jej zagraża. Jej zaradność go trochę uspokajała, ale nie chciałby się znaleźć w sytuacji, gdyby faktycznie ktoś ją porwał i przetrzymywał. Odetchnął z ulgą, że jednak nie miała takich pomysłów.
- Tak jest, madame! – zasalutował z pełną powagą przyjmując informacje, jakby była to życiowa mądrość, o której nie wiedział. Nie bez powodu był naukowcem Tarczy, ale podobało mu się dawanie Felicity roli tej mądrzejszej. No, przynajmniej od czasu do czasu.
- Zbudowałem prototypowy układ chłodniczy na podstawie cyklotronu. Dzięki niemu mogę szybko schłodzić reaktor nie zmieniając go kompletnie w bryłę lodu. – Jakkolwiek udało się Coldowi zmienić cyklotron w zamrażacz… zaraz zresztą postanowił jej pokazać zapisane na kilkunastu kartkach informacje dotyczące innowacyjnej technologii, aby sama oceniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   

Powrót do góry Go down
 
[2012] Tajna Baza Tarczy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: