IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2012] Tajna Baza Tarczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lis 07, 2017 2:56 pm


Jedna z wielu pracowni w tajnej bazie Tarczy udostępniana uzdolnionym naukowcom tejże organizacji. Zazwyczaj każdy pracował nad czymś innym, dlatego można było mieć odrobinę prywatności i samotności potrzebnej dla własnych badań. Niemal każde takie pomieszczenie wyglądało identyczne: przestronny pokój wypełnionym komputerami, biurkami z krzesłami i różnymi elementami dosłownie wszystkiego, co potrzebne było do budowy innowacyjnych urządzeń. Niestety ekspres do kawy znajdował się tylko we wspólnej jadalni… Nowoczesny sprzęt będący normalnie tylko dla użytku rządowego zapewniał komfort pracy i szybką realizacje celów.

Ray cenił sobie swoją pracę włożoną w rozwój Tarczy i naprawdę cieszył się z możliwości, jakie dawała mu ta organizacja. Dostęp do nowoczesnego sprzętu i możliwość działania z naprawdę nieprzeciętnymi umysłami pozwalała także rozwijać się i jemu. Uczyć nowych rzeczy i poznawać coraz więcej. Poznawał też szczegóły niektórych misji, aby móc wymyślić urządzenia pomocne w pokonywaniu przeszkód napotkanych na drodze agentów i niestety wraz z nowymi pomysłami przychodziło i pewne niezadowolenie. Był naukowcem i wiedział, że idzie mu to świetnie, a jego praca jest ważna, ale chciał robić coś jeszcze. Samemu brać udział w misjach i przeżywać przygody. Może kiedyś niczym Luke udaremnić wielki plan superprzestępcy? Dlatego też od jakiegoś czasu pracował nad tajnym projektem, o którym nie powiedział nawet Felicity. Wpadł na niego, kiedy w telewizji akurat mówiono o kolejnych działaniach Iron-Mana, który był cichym idolem Palmera. Nie mieli obaj bowiem dużego przeszkolenia bojowego, ani niesamowitych mocy, ale mógł niczym Tony Stark mieć pancerz pomagający mu bronić ludzi. I właściwie go już miał! Co prawda prototyp schowany był w jednej z szaf przykryty dodatkowo plandeką, bo nadal nie nadawał się do użytku. Potrzebował jeszcze sporo zmian, nad którymi Ray pracował na hologramowym projekcie trójwymiarowym zbroi. Pozwalało to szybko nanieść zmiany i przeprowadzać analizy oraz decydować czy dana modernizacja faktycznie pomoże. Starał się z całych sił udoskonalić pancerz i chyba całkiem zapomniał o całym bożym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lis 07, 2017 6:23 pm

Jeśli być szczerym, Felicity tylko częściowo rozumiała jego parcie na misje. Dobrze im się żyło w cieniu, robiąc różne fancy rzeczy dla SHIELD czy po prostu nadzorując treningi agentów albo też tworząc dla nich nowe programy szkoleniowe. Przede wszystkim - byli bezpieczni i daleko od większości zagrożeń, a mimo wszystko bezpieczeństwo było istotne dla Smoak, która - chociaż niebezpieczeństwu pluła w twarz - była nadal kobietą i jako taka szukała stabilizacji. Misje jak dobre i fajne by nie były, nadal stwarzały zagrożenie. Zwłaszcza, że znała Raya i doskonale wiedziała, że nie umie usiedzieć na miejscu dłużej niż dziesięć minut i tym bardziej nie zostawi innych w sytuacji zagrożenia życia. Ona sama by też tego nie zrobiła, ale jak na razie była tylko panią od IT, suką z Wi-Fi jak to mówili niektórzy, których sekrety wyciągnęła na światło dzienne zza kurtyny tajnych informacji.
Nie musiała pytać nikogo gdzie znajdzie Palmera, miała od tego własne sposoby. Wystarczyło przecież podpiąć się pod kamery, sprawdzić wyszukiwanie twarzy i już miała wszelkie niezbędne informacje. Nie zdziwiło jej, że nad czymś pracował. Nawet powiększyła sobie obraz, próbując zgadnąć co to jest, zanim wstała od swojego miejsca, wyłączyła laptop na wszelki wypadek i ruszyła w stronę sali w której miała spotkać mężczyznę według odczytu kamer. Nie mogła nie wziąć dla niego kawy, widząc jak zajęty jest tym co robił, pewno kofeina by mu się przydała.
- Mam nadzieję, że nie włożysz w to przycisku autodestrukcji? Albo chociaż nie będzie on czerwony z napisem "self-destruction" na samym środku. - Stwierdziła na wejściu, podchodząc zaraz bliżej. Projekt 3D wyglądał interesująco, a ona była nerdem.
Podała mężczyźnie kubek z kawą, samej oglądając hologram. Był naprawdę interesujący, to musiała przyznać. Nie spodziewała się, że Ray aż tak poważnie myśli o zostaniu agentem. Owszem, zbroja mogła należeć do kogoś innego, ale wiedziała, że takiego cacka byle komu Palmer by nie powierzył, więc najbardziej oczywiste wydawało się, że to dla niego.
- Nie wiem czy bardziej powinnam być zła, że trzymasz takie rzeczy w tajemnicy czy bardziej dumna, że chcesz być lepszą wersją Iron Mana. A na pewno przystojniejszą i bardziej uroczą. - Skrzyżowała ręce na piersi, uśmiechając się mimowolnie do niego delikatnie. Nie umiała się długo obrażać na Raya, miała tak od studiów, ale na zdrowy rozsądek - kto potrafiłby gniewać się na kogoś z takim szczeniaczkowym urokiem i wspaniałym sposobem bycia?


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Sob Lis 11, 2017 10:50 am

Faceci byli jak dzieci, zawsze pchali się do niebezpiecznych rzeczy i szukali przygody oraz rozrywki. Oczywiście Ray doceniał wszystko co miał teraz. Cieszył się z dobrej posady, pomocy światu, no i z posiadania pięknej dziewczyny. Ale nadal gdzieś w głębi po prostu chciał zaszaleć. Poznać zupełnie inne życie, pełne wyzwań i adrenaliny wywołanej walką. Tak się kończy, kiedy pozwalasz dziecku za dużo czytać o rycerzach, potem wyrastają niespełnieni Don Kichotowie. Tyle, że Ray nie walczył z wiatrakami! Zdawał sobie sprawę z bardziej realnego zagrożenia i to jemu chciał stawiać opór w o wiele lepszej jakościowo zbroi. A przynajmniej planował, bo obecnie ta była jeszcze poza jego zasięgiem. Chociaż dla niego samego było to jedynie kwestią czasu. Kiedy założył sobie jakiś cel, musiał go osiągnąć. Pracując ciężko i wytrwale patrzył w hologram, jakby samo to miało naprawić wszelkie usterki. W tej zadumie nawet nie zauważył, jak ktoś wszedł i podskoczył zaskoczony czyimś głosem.
- Felicity! - Wyrwało mu się nieco głośniej, kiedy na dodatek gościem okazała się jego piękna kobieta. Myśląc gorączkowo od razu własnym ciałem zasłonił widok zbroi, co na niezbyt wiele się przydało pomimo jego wzrostu. W końcu była ona tajemnicą, bo nie chciał niepotrzebnie stresować jej swoimi pomysłami. W życiu nie przyszło mu do głowy, że już dawno mogła zhakować system i dowiedzieć się co robi… Jako jedyny nie rozumiał tego określenia „suki z Wi-Fi”. Felicity była aniołem!
- T-to nie tak, jak myślisz… J-ja tylko… - W pierwszej chwili chciał się bronić, jakby faktycznie stworzenie pancerza było zbrodnią przeciwko ludzkości. Po prawdzie trafiając w złe ręce na pewno byłoby to straszne, że w ogóle wymyślił takie coś. Aż strach pomyśleć ile zniszczenia i cierpienia przysporzyłaby w rękach neonazistowskiej organizacji terrorystycznej! Zaraz jednak odpuścił sobie próby ukrywania i przyjmując kawę odsunął się pokonany.
- Jest niebieski! – odpowiedział na jej wcześniejsze pytanie i zaśmiał się, ale po chwili zauważył, że to mogło nie być wystarczające, jako uświadomienie jej, że wcale nie zrobił tak głupiej rzeczy.
- To był żart. Oczywiście, że nie ma nic takiego. A już tym bardziej tak sensownie wyglądającego. – wyjaśnił łapiąc się na tym, że faktycznie różne takie guziki powinny być jakoś dobrze oznaczone. Życie wydawało się o wiele łatwiejsze, gdyby na takiej konsoli sterującej rakietami atomowymi istniał wielki napis „Wyłącznik”, w razie jakiejś apokalipsy nuklearnej podczas której to przypadkowy dzieciak znajdujący się sam w bazie może zadecydować o losie świata. Chyba powinien przestać oglądać tyle filmów…
- Planowałem ci powiedzieć, kiedy skończę. – powiedział speszony patrząc w czarną ciecz w kubku. Chyba faktycznie jej potrzebował! Nim jednak upił łyk zakłopotał się jeszcze bardziej na jej drugi komentarz.
- Na sto procent biedniejszą. – starał się zażartować, ale zaraz sam uśmiechnął się do niej. Piękna i mądra, a na dodatek taka kochana. Miał naprawdę ogromne szczęście, że ją poznał i wybrała właśnie jego!
- Przepraszam… Nie chciałem cię niepotrzebnie martwić. – przyznał w końcu z pokorą. Nie powinien mieć przed nią sekretów, nawet jeśli uważał, że są dla jej dobra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Sob Lis 11, 2017 4:37 pm

Kochała swojego rycerza, który najwidoczniej miał zamiar zbudować sobie lśniącą zbroję, ale nadal się o niego martwiła. Tak łatwo było przecież w szale walki zapomnieć o ważnej rzeczy: nadal wszyscy byli ludźmi, a tacy z reguły umierają w naprawdę prosty sposób. Wystarczy przecież wyłączyć zbroję, aby ta stała się niczym więzienie. Wystarczy się jej pozbyć, a walka wchodzi na inny poziom. Niekoniecznie satysfakcjonujący osobę polegającą na zbroi. Miała więc po cichu nadzieję, że Ray także wiedział o tych możliwościach. Nie podważała jego geniuszu, broń Boże! Po prostu faceci to gadżetowcy i zwykle zbyt mocno polegają na swoich zabawkach, mając skłonności do niemalże autodestrukcji. W końcu kiedy GPS mówi "skręć w lewo", na pewno mówi prawdę. Nieważne, że w lewo jest skalne urwisko. Przecież to mogą być skróty!
Uniosła lekko brew, kiedy próbował zasłonić swoje dzieło i zaraz zajrzała mu pod ramieniem na hologram. Wyglądało naprawdę dobrze, to musiała przyznać. Pewno sama byłaby tym podekscytowana gdyby nie fakt, że miała świadomość iż zbroja nie trafi na półkę jako udany prototyp. Palmer nie należał do ludzi, którzy robią coś bez konkretnego planu na zastosowanie, przynajmniej jeśli wkładał w to tyle czasu i pracy, co widziała tutaj.
- Więc to nie jest superzaawansowana zbroja, wyposażona w nowe technologie od butów po hełm? W sumie... wygląda imponująco. - Uśmiechnęła się słodko do niego, czując znajome mrowienie w pobliżu hologramu. Gdyby tylko była świadoma swoich umiejętności, mogłaby nawet mu pomóc ze zbroją, diagnozując co ją dokładnie boli i gdzie.
- Bogu dzięki. - Chociaż wiedziała, że Ray żartuje, dopiero kiedy potwierdził, że faktycznie nie stworzył Guzika Zagłady poczuła że spadł jej kamień z serca. Przynajmniej się nie zabije przypadkiem, tyle wygrać! No i może nikt inny go nie zabije przypadkiem czy też celowo.
- Biedniejszą czy nie, nadal lepszą. Wiesz, przynajmniej nie jesteś nieznośnym dupkiem z przerostem ego. - Zaśmiała się cicho, całkiem już mu odpuszczając. Bo nawet jeśli robił w sekrecie jakąś zbroję, to nadal ją robił, a ona chciała być dla niego wsparciem, nie czepliwą jędzą marudzącą ciągle na czym ten świat stoi. Spojrzała na niego i zaraz mocno przytuliła. Kiedy przepraszał nie mogła go tak zostawić. Przecież to dla jej dobra, tak mówił.
- No już, już. Doceniam to, naprawdę. Skoro jednak już wiem, możesz mi powiedzieć więcej o swoim dziele. - Uśmiechnęła się ponownie, odsuwając od niego aby obejść hologram wokoło.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Pon Lis 13, 2017 12:25 pm

Na pewno nie chciał skończyć uwięziony we własnej zbroi, akurat o tym pomyślał i zrobił ją mobilną nawet po wyłączeniu źródła zasilania! Chociaż faktycznie do reszty Felicity miała sporo racji. Ray był gadżetowcem i na zbroi miał zamiar opierać całą swoją skuteczność. Nie było zresztą nic innego, co pozwoliłoby mu faktycznie zostać agentem. Z pistoletu pewnie by umiał strzelić, ale nie był to poziom nawet początkujących agentów. Na taki łuk nawet się nie zapatrywał… W walce wręcz też raczej nikomu nie zrobiłby krzywdy. Została mu więc jedynie nauka, na której znał się najlepiej. No i skoro faktycznie sprawdzało się to w przypadku takiego Iron-Mana, to czemu i nie w jego?
- Dokładnie to egzoszkielet. – Sprostował czując potrzebę pochwalenia się, że nie była to zwykła puszka ochraniająca ciało, ale nowoczesny pancerz wspomagany pozwalający wzmocnić także siłę użytkownika. Nie czuł się zakłopotany, przy Felicity nie miał problemów być sobą… Nerdem, jakby to nazwali go inni. Mógł mówić naukowe monologi, a wyszedłby z tego dialog i to zrozumiały dla obu stron.
- Jestem pewien, że w życiu osobistym taki nie jest i to tylko taka maska. – Ray za bardzo wierzył w dobro ukryte w człowieku. I nawet taki Stark wcale nie mógł być tak zły, jak kreuje się go w mediach. A przynajmniej chciał to wierzyć, mając go za swojego idola.
- Och! – Zachwiał się, kiedy go przytuliła i mało nie wylał kawy, ale zaraz objął ją ramieniem sam mocno przytulając do siebie. Mieć taką kobietę to skarb!
- Mam coś lepszego. – wyrwał się z jej objęć i odstawiając kubek podszedł do szafy, w której stał pancerz i ściągnął osłaniającą go plandekę. Zewnętrzna część prezentowała się całkiem nieźle, chociaż wewnątrz wiele jej jeszcze brakowało.
- Udało mi się wbudować silniki odrzutowe, paralizator, a nawet… Własną wersje repulsorów. – dodał z dumą podkreślając o swojej wersji unikalnej mocy Iron-Mana. Właściwie, całość napawała go dumą i z chęcią pokazałby ją światu, gdyby nie drobne problemy z oprogramowaniem.
- Nawet nie tyle repulsorów. To coś zupełnie innego! Udało mi się zmienić fotony w pocisk, który mógłby być wykorzystywany nawet w kosmicznej próżni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lis 14, 2017 8:56 pm

To akurat mu się chwali. Kończenie w metalowej puszce bez możliwości ruchu albo spadając z wysokości kilkudziesięciu kilometrów...to zdecydowanie się nie podobało Felicity. Ani trochę. Nie zamierzała dopuszczać tego projektu do działania, dopóki nie sprawdzi i nie potwierdzi wszystkich systemów, a mogła zablokować użycie tego dzieła, bo na pewno miało połączenie z przynajmniej jedną podsiecią wewnętrzną.
Zabawne jest to, że w tym momencie Smoak także była przeciwna broni niekonwencjonalnej. Łuk nie leżał w jej naturze, nie wyglądała na łucznika i wtedy nie miała zamiaru zostawać jednym z biegających po mieście wariatów, którzy myślą, że magicznie - łamiąc przy okazji zasady zdrowego rozsądku i fizyki - strzały staną się szybsze od kul wrogów. Konwencjonalne metody też jednak nie wchodziły w jej przypadku w grę. Pistolet wydawał huk. Huk bardzo źle wpływał na nadwrażliwość na dźwięki. Nawet tłumiony, nadal był bronią z rodzaju głośnych, przynajmniej w najbliższym otoczeniu strzelca.
- Egzoszkielet... Brzmi totalnie super. Powinnam już nazywać cię swoim bohaterem i wpadać w tarapaty abyś mnie ratował? - Uśmiechnęła się do niego lekko. Obydwoje wiedzieli, że nie potrzebowała pomocy. Nie żeby była wojownikiem roku czy mistrzem świata w karate, ale po prostu mało kto miał w ogóle powód aby chcieć dopaść agenta pracującego za kurtyną, w dodatku hakera mającego dostęp do sieci i pilnującego aby wszelkie informacje na temat większości agentów przepadły. - Żartuję. Już jesteś moim bohaterem. -dodała zaraz całkowicie poważnie. Nie znała innego tak wspaniałego naukowca i jeszcze lepszego człowieka. Na wspomnienie Iron Mana tylko kiwnęła głową. Dla niej był jak taki duży dzieciak, który posiadał zbyt wiele pieniędzy i nie wiedział co z nimi robić. Ona nie miała żadnego idola wśród bohaterów, ale szanowała idoli Raya. Nawet jeśli na takowych wybierał sobie dupków.
Zaciekawiona, natychmiast ruszyła za nim i spojrzała zaraz na pancerz. Musiała przyznać, że całkiem rozumiała jego dumę. Wyglądało obłędnie! Jeśli tylko uda się uruchomić to cudo, Nowy Jork zapewne zyska świetnego bohatera.
- Może w kosmicznej próżni nie próbuj strzelać fotonami powyżej natężenia światła widzialnego. Horyzont zdarzeń to nie jest coś, co chciałabym abyś stworzył. - Zauważyła, podpierając się pod boki i badawczo patrząc na egzoszkielet. Zupełnie jakby miała prześwietlić pancerz okularami i sprawdzić co się kryje wewnątrz.
- Sam pomysł jest świetny. Fotony łatwo pozyskać, ciężej spolaryzować. Poza tym, niewprawiona osoba nie będzie nawet wiedzieć jak naprawić pancerz. To jest dobre. Nie przegrzewa się? - Mówiła bardziej do siebie jak do niego, ale była totalnie nerdem a przed nią leżał pancerz. Superultrapancerz!


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Nie Lis 19, 2017 6:33 pm

Tego drugiego nie bał się, bo był zbyt pewny wytrzymałości zbroi. Taki upadek mocno go poobija, ale powinien go przeżyć. Przynajmniej teoretycznie! Ale w przypadku opierania się na samej zbroi trudno szukać innego rozwiązania. Jeśli ona zawiedzie i zasilanie padnie, to upadając z wysokości i tak nie będzie miał za dużej możliwości ucieczki… No chyba, że wmontuje gdzieś spadochron? Chociaż cokolwiek by nie wymyślił, to nadal zawsze zostawał jakiś procent nieprzewidzianych wydarzeń losowych. Ray pomimo swojej błyskotliwości nie mógł przewidzieć wszystkiego i zawsze mogło wydarzyć się coś, co byłoby idealnym argumentem dla Felicity, aby zabronić mu korzystać z pancerza. Miał jednak nadzieję, że pomimo jej zdolności i dobrych powodów nie zrobi tego. A sam starał się wytworzyć broń idealną do walki z przestępczością, więc nie musiała się bać jego pójścia w stworzonym na szybko egzoszkielecie. Nie chciał zawieść, dlatego starał się skonstruować naprawdę dobrą rzecz i mając w pamięci dobro ludzi nie chciał zagrażać życiu swoim i cywili.
- Całe szczęście. – dosłownie na chwilę po jej słowach wstrzymał oddech. Chciał być rycerzem, ale nie był pewien czy wytrzymałby troskę o jej zdrowie. Była to hipokryzja z jego strony, ale po prostu oszalałby, gdyby wiedział, że coś jej zagraża. Jej zaradność go trochę uspokajała, ale nie chciałby się znaleźć w sytuacji, gdyby faktycznie ktoś ją porwał i przetrzymywał. Odetchnął z ulgą, że jednak nie miała takich pomysłów.
- Tak jest, madame! – zasalutował z pełną powagą przyjmując informacje, jakby była to życiowa mądrość, o której nie wiedział. Nie bez powodu był naukowcem Tarczy, ale podobało mu się dawanie Felicity roli tej mądrzejszej. No, przynajmniej od czasu do czasu.
- Zbudowałem prototypowy układ chłodniczy na podstawie cyklotronu. Dzięki niemu mogę szybko schłodzić reaktor nie zmieniając go kompletnie w bryłę lodu. – Jakkolwiek udało się Coldowi zmienić cyklotron w zamrażacz… zaraz zresztą postanowił jej pokazać zapisane na kilkunastu kartkach informacje dotyczące innowacyjnej technologii, aby sama oceniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Czw Lis 23, 2017 9:17 pm

Nie zamierzała mu zabraniać korzystania z egzoszkieletu, zwłaszcza że sam go stworzył i włożył w to dużo pracy, ale po prostu się martwiła. Rozumiała jego potrzebę działania i skoro istniał taki Iron Man, to pewno podobne projekty także musiały się udać jeśli brał się za nie geniusz, ale nadal była sobą i po prostu nie umiała się nie martwić o ukochanego. Niemniej, zdecydowanie była za tym aby wmontował jednak spadochron, w końcu to jakieś zabezpieczenie przed nagłym odcięciem mocy, a powyżej pewnego pułapu nawet oblodzenie było groźne i mogło się upadkiem skończyć.
Nie musiał się na szczęście martwić. Nie pakowała się zwykle w kłopoty, była spokojnie usposobionym agentem i raczej pomagała swoim kolegom po fachu, budując im nowe sprzęty, naprawiając to co zepsuli czy też czasem poprawiając hologramy. Tyle było z jej zagrożeń. Mogła się poparzyć kawą, ewentualnie pogorszyć wzrok przed ekranem.
- Oczywiście to przewidziałeś, ale udajesz, że nie, prawda? - Zaśmiała się cicho, patrząc na niego z rozbawieniem. Po prostu to przez ekscytację! Nie zapomniała o jego geniuszu, nie była też fizykiem. Wiedziała, że Ray wie co robi. Wierzyła w to całym serduszkiem, postanawiając go dopingować w jego krokach do bycia bohaterem.
- Brzmi świetnie! Jeśli chcesz, mogę później napisać ci algorytm namierzania i program lokalizacji. Te w SHIELD są przereklamowane. - Zaproponowała mu zaraz, biorąc kartki. Rzuciła na nie okiem, zaraz mu je oddając. Dla niej brzmiało to dobrze, chociaż w dziedzinie fizyki nie była autorytetem. - Myślałeś już nad pseudonimem? - To było ważne! Każdy bohater musiał jakiś mieć!


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Nie Gru 03, 2017 4:56 pm

Iron-Man był dobrym przykładem, że faktycznie taki projekt jest wykonalny i ma spore szanse powodzenia, ale i niósł za sobą wiele wątpliwości. Zawsze przecież istnieje druga strona medalu i pomimo bycia bohaterem nawet Ray czasem miał wątpliwości, czy postępuje słusznie. Nie każdy był geniuszem o ogromnym zapleczu logistycznym, ale nawet dostępni geniuszowie nie robili takich maszyn. Jeśli faktycznie uda mu się stworzyć skuteczny egzoszkielet, to czy nie powinien wprowadzić masowej produkcji, aby uzbroić żołnierzy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo jego kraju? Albo chociaż zrobić to dla międzynarodowej organizacji, do której należy? No i cała technologia zawarta w jednym skafandrze mogłaby być wykorzystana do zaspokojenia wielu innych, bardziej przyziemnych potrzeb ludzkości. Czasami ta myśl przechodziła mu przez głowę i na chwilę zasiewała niepokój, ale szybko ją porzucał starając się przekonać innymi argumentami. Może było to egoistyczne, ale chciał sam być jedynym i unikalnym bohaterem.
- Winny! – przyznał się od razu podnosząc dłonie w poddańczym geście. Po prostu nie umiał kłamać i najwyraźniej nie było sensu tego robić. A już na pewno nie przed kimś, kto zna go lepiej niż on sam siebie. Uśmiechnął się do niej przepraszająco, jakby faktycznie zrobił niewybaczalny grzech.
- Byłoby świetnie! – Sama wizja dużo lepszego algorytmu była fascynująca, ale o wiele bardziej cieszył się z możliwości współpracy z Felicity. Nie musiał przed nią niczego ukrywać i dodatkowo mogli spędzać jeszcze więcej czasu wspólnie. Oby tak dalej, a za kilka lat faktycznie będą mieli siebie dość!
- Nie, jeszcze nie. – odpowiedział odkładając kartki, które chociaż wyglądały jak rzucone bez ładu i składu na stół tak naprawdę były… rzuconymi bez ładu i składu dokumentami.
- Nie zastanawiałem się nad tym. Myślisz, że już powinienem? – odwrócił się do blondynki faktycznie skupiony na jej pytaniu. Iron-Man dostał swój przydomek dzięki mediom, może sam powinien tak zrobić? A jeśli wymyślą coś okropnego? Albo żenującego!? Gorączkowo zaczął myśleć nad czymś chwytliwym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Gru 05, 2017 5:32 pm

Nauka, podobnie jak rozwój technologii, zawsze niosła pewnego rodzaju zagrożenie. Przecież bez nauki nie powstałaby ani zbroja ani egzoszkielet. W nieodpowiednich rękach mogło to stanowić niebezpieczeństwo, a nawet doprowadzić do czegoś okropnego. Dlatego, mimo że egzoszkielet mógł być przydatny dla agentów czy nawet zwykłych żołnierzy, policjantów...nadal lepiej aby pozostał w rękach właściciela. Zwłaszcza jeśli właściciel był tak odpowiedzialny jak Ray. Poza tym, zasłużył aby zostać oryginalnym bohaterem, jedynym w swoim rodzaju. Właściwie, gdyby Smoak wiedziała o jego problemach moralnych, na pewno by go poparła. W erze bohaterów oraz złoczyńców, lepiej jednak zostać jedynym w swoim rodzaju. Czasem to bardziej pomagało w ratowaniu świata jak masowa akcja dozbrajania armii. Jeden człowiek mógł zrobić więcej niż cała armia. Mógł zostać legendą!
- Wiem, że byłoby świetnie. Masz szczęście, że ostatnio nie mam co robić. Poza naprawianiem systemów łączności i parzeniem kawy, oczywiście. - Uśmiechnęła się do niego niepewnie. Nie lubiła nudy, a tu jak na razie zajmowała się samymi takimi rzeczami. Parzenie kawy to nie było coś, do czego potrzeba informatyka, czuła się więc zbędna i nieco nawet pominięta. Planowała zmienić system zabezpieczeń SHIELD, ale do tego znowu potrzebny był rozkaz Fury'ego, albo chociaż jego przyzwolenie na tak poważne prace, bo jednak wymagało to zmianę całego systemu.
- Wiesz, jak już zostaniesz bohaterem, na pewno lepiej chronić tożsamość. Co prawda media pewno jakoś cię nazwą, ale to zawsze może być coś niesamowicie głupiego. Jak Iron Man. Wszyscy wiedzą, że to nie jest żelazo. Znaczy, ja wiem. I ty wiesz. Żelazo nie ma takiej odporności na wszystkie warunki zewnętrzne i wyglądałoby bardziej topornie... - Przerwała natychmiast, uświadamiając sobie, że znowu nerduje zbyt mocno. Może nawet się odrobinę zarumieniła, jak zwykle kiedy jej wywód przerósł oczekiwania.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Nie Gru 10, 2017 7:22 pm

Czasami przez myśl przechodziły mu najgorsze scenariusze. Co jeśli on stałby się niewłaściwymi rękami? Jeśli gdzieś po drodze odbije mu od sławy? Ale zawsze przypominał sobie o Felicity. O jedynej osobie, która w takiej sytuacji pociągnęłaby go na ziemię i uratowała. Tylko dlatego nie dzielił się z nią swoimi lękami, bo zawsze i tak mu pomagała. Nawet jeśli nieświadomie, to rozpraszała jego czarne chmury samą swoją obecnością. Była wspaniałą kobietą i na jej pierwsze słowa aż coś ukuło go w serce. Była mądra i na pewno nie jednego przewyższała wiedzą w dziedzinach technicznych, a już na pewno informatycznych. Zamiast więc rozwijać siebie i te branże… podawała kawę.
- Przepraszam. – Poczuł się nagle w obowiązku przeproszenia jej. Do tej pory jakoś umykał mu fakt tego, co robi jego narzeczona. Skupiał się na projektach dla Tarczy i cieszył się z bycia potrzebnym. Nie zdawał sobie sprawy, jak bagatelizowane są umiejętności Felicity.
- Porozmawiam z kimś… Na pewno dadzą ci lepsze zajęcie. – zapewnił ją. Nie było problemów, których nie dałoby się jakoś rozwiązać. Najważniejsze to działać! A przecież rozmowa była działaniem i według naiwnego umysłu Raya całkiem działającym systemem. Uśmiechnął się więc do niej pocieszająco pełen wiary w sukces.
- …I jest trudne jako metal kowalski. – dodał od siebie kontynuując jej wyliczenia związane z nazwą nieadekwatną do prawdziwych surowców, z których wykonana pewnie jest zbroja. Oboje byli nerdami i żadnemu nie powinno być głupio z tego powodu. A przynajmniej nie przy sobie nawzajem.
- Ale skoro tak mówisz… Może faktycznie lepiej mieć coś przygotowane, jakby jednak ktoś zdążył spytać mnie o pseudonim podczas ratowania ludzkiego życia? – Wziął kubek z kawą i zrobił kilka łyków, chcąc zmusić się do bardziej kreatywnego wysiłku.
- Może ty masz jakiś pomysł? – spytał w końcu blondynki. Była kobietą, a one jakoś lepiej zajmowały się takimi delikatnymi sprawami wymagającymi fantazji i oryginalności. Nie oszukujmy się, po prostu miały bardziej artystyczną duszę potrzebną do takich spraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Gru 12, 2017 4:08 pm

Nie było szans, aby on stał się złymi rękami, przecież to było takie nierealne! Ray był wyjątkowym agentem i jeszcze lepszym człowiekiem. W tamtym momencie, nawet skłonna była się założyć, że ona bardziej mroczne skłonności, w końcu była specem od systemów i łamania zabezpieczeń sieci. Spojrzała na niego po chwili niepewnie. Musiała się zastanowić czy coś jej umknęło, czy po prostu on ją przeprasza bez żadnego powodu. To było kochane i zupełnie w jego stylu, ale nie potrzebowała przeprosin. Zwłaszcza od niego.
- Nie ma potrzeby, póki mnie nie zauważają, mam więcej swobody w działaniach. Pracuję nad poprawą systemów bezpieczeństwa, ale nie pokażę tego Fury'emu dopóki nie będę mieć pewności, że ich maszyny to udźwigną. Jak na razie idzie całkiem nieźle, ale to dopiero jakieś czterdzieści procent całości. - Uśmiechnęła się do niego radośnie, zaraz jednak patrząc ponownie na hologram. Teraz nie były ważne systemy, a egzoszkielet. W końcu Ray mógł pomagać ludziom po wprowadzeniu wszystkich poprawek, a ona nadal mogła pracować nad supertajnym planem w supertajnej bazie supertajnej organizacji o której nikt nie powinien wiedzieć, bo właśnie tak supertajna była.
Uśmiechnęła się zaraz znowu do niego. Zdecydowanie się dobrali. Obydwoje mogli siedzieć i nerdzić nawet przez całą noc, aby w dzień próbować wprowadzać w życie swoje plany. Nieraz kompletnie szalone.
- Iron Man ProQuality v.2.0 Alfa. - Stwierdziła po chwili poważnie, zaraz jednak posłała mu czarujący uśmiech. Ta nazwa może była słaba, ale warto było aby zobaczyć jego reakcję. - Może...może Atom? - Zamyśliła się na moment. W końcu wszystko składało się z atomów. Fotony także!


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Nie Gru 17, 2017 8:44 pm

Chociaż faktycznie hackerstwo było niezgodne z prawem, to nigdy nie pomyślałby, że Felicity mogłaby zrobić zły użytek ze swoich zdolności, a właściwie czasami miał wrażenie, że to są nawet jej moce. Patrząc na nią, kiedy pracowała, wydawała się faktycznie rozmawiać z urządzeniami elektrycznymi, a one o dziwo ją rozumiały. Oczywiście nigdy nie brał tego na poważnie, ale ta zabawna myśl wracała do niego bardzo często. Nawet na inne jej możliwe cechy charakteru, skłonności czy nawyki przymykał oko nie dostrzegając w co złego mogłyby się przerodzić. A przecież często wystarczał jeden impuls, aby zamiast być bohaterem… zostawać złoczyńcą.
- No dobrze. – odetchnął z ulgą, że jednak faktycznie nie czuła się tutaj jakoś gorzej. Nie chciałby tego! Zależało mu na Felicity jeszcze bardziej niż na czymkolwiek innym na świecie. Z miłości przecież gotowym jest się do każdych poświęceń, a jeśli byłoby trzeba to nawet zostawiłby pracę dla S.H.I.E.L.D., aby i ona mogła poczuć się zadowolona.
- W razie czego mogę popracować nad ich maszynami! Na pewno da się je nieco podkręcić. – zaoferował swoją pomoc tym razem on. Nie był aż tak zdolnym informatykiem, ale na wnętrzu komputera się znał. Gotów był i w razie potrzeby pomóc, jeśli tylko by tego potrzebowała. Albo raczej po prostu chciała. Przecież jego zdolna Felicity mogła zrobić wszystko sama!
- Iron Man ProQuality v.2.0 Alfa? – spytał w pierwszej chwili powtarzając całą nazwę. Uniósł brwi zaskoczony i ułożył usta w przysłowiowy dziubek samemu nie wiedząc, co o tym myśleć. Szybko jednak załapał, że był to tylko żart i zaśmiał się już nieco rozluźniony. Była to zdecydowanie kiepska nazwa! Chwytliwa, ale nieco za długa.
- Atom? – Tym razem nie wywołało to aż takiej konsternacji. Im dłużej przyglądał się projektowi, tym bardziej pasowało mu to. Było krótkie, łatwe do zapamiętania, wiązało się z nauką i najważniejsze, było wymyślone przez najbliższą mu osobę. Od razu pocałował ją w policzek.
- Jest idealna. Dziękuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Czw Gru 21, 2017 6:36 pm

Czasem naprawdę kusiło aby włamać się na jakieś konto i niczym ten Robin Hood rozdzielić majątek, ale dzielnie stawiała opór podobnym myślom. Postępując w ten sposób, przecież w ogóle by się nie różniła od złoczyńców. Lepiej było ujawnić czyjeś brudne interesy, krzywdzące ludzi jak samemu wymierzać sprawiedliwość. Przynajmniej na razie wyznawała takie zasady, ale dopiero była na początku swojej drogi do zostania mrocznym mścicielem w bardzo kusej sukience albo bojówkach - zależnie od nastroju i warunków.
Ona sama nie uważała tego za swoją mocą. Od dziecka pracowała z maszynami, uznała więc że stąd bierze się ta więź dzięki której wie co dokładnie jest nie tak z danym urządzeniem i jak z nim współpracować. W przeciwieństwie do wielu kolegów po fachu, nie pracowała na maszynach, a z maszynami. Różnica była niewielka, ale jakże istotna!
Uśmiechnęła się do niego uroczo, jakby jeszcze w ten sposób chciała zapewnić, że czuje się dobrze w tym miejscu i nie chce być nigdzie indziej. Nie chciała aby rzucał dla niej SHIELD, zwłaszcza teraz kiedy mógł zostać agentem w terenie i spełnić swoje marzenie o ratowaniu świata. Nie zamierzała stawać na jego drodze w realizacji celów, tym bardziej tych szczytnych. W świecie pełnym złoczyńców z niebezpiecznymi działkami, mocami, umiejętnościami i tak dalej, bohaterowie byli niezbędni. I rycerze. Chociaż niechętnie, gotowa była pozwolić swojemu rycerzowi ratować inne damy.
- Byłoby świetnie! - Rozpromieniła się na jego słowa o pracy nad maszynami. To oznaczało nie tylko więcej pracy razem, ale także mogło być zaczątkiem sukcesu. Była niemal stuprocentowo pewna, że bez Raya by sobie nie poradziła, nawet jeśli słynęła z zaradności. No i lubiła obserwować go przy pracy. Spojrzała na niego radośnie, zaraz się cicho śmiejąc, kiedy zobaczyła jego minę podczas gdy analizował nazwę. Jak dla niej była idealna. Przydługa, ale miała w sobie jakiś urok.
- Jak chcesz, to zawsze zamiast alfa może być turbo szwadron alfa. - Powiedziała poważnie, a przynajmniej próbowała, bo ciągle jednak się dusiła ze śmiechu na próby wyobrażenia sobie Raya, który przedstawia się przerażonemu cywilowi swoją super długą nazwą. To musiałoby wyglądać obłędnie.
- Wieeesz, zawsze możesz cały projekt tak nazwać. Atom. Chociaż może jakby projekt rozszerzyć? - Zamruczała do siebie, uśmiechając się lekko na pocałunek w policzek, i sięgnęła po porzucone kartki, a także ołówek aby ładnym charakterem pisma na samej górze zapisać The A.T.O.M. Exosuit - Advanced Technology Operating Mechanism. Zaraz też podniosła rękę, aby pokazać mu kartkę z nową nazwą projektu. Uwielbiała w końcu nazywać wszystko, a także mieć pogrupowane. Uśmiechnęła się do Palmera zaraz jak dumna ze swoich osiągnięć dziewczynka.
- Co o tym myślisz? Jak nie, możemy zmienić. Exosuit też jest w porządku. Albo nie wiem, cokolwiek. W końcu to twój projekt. Nie powinnam tyle mówić, prawda? - Tak już miała, że jak się stresowała to mówiła i mówiła. I mówiła. Nawet jeśli to co mówiła, żadnego sensu nie miało.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Sro Sty 03, 2018 9:58 pm

Nie popierałby takiego postępowania. Chciał pomagać innym, ale znał pewną granicę, której nie chciał przekroczyć. Różnicy między pełnoprawnym stróżem prawa, a samozwańczym mścicielem. Nie chciałby także, aby takie rzeczy robiła Felicity… Przecież powinna być po stronie dobra, po jego stronie. Oczywiście nie musiał się martwić o to, że kiedykolwiek stanął naprzeciw sobie w walce. Przecież ich miłość była wieczna i na pewno nic ich by nie poróżniło. A już na pewno nie tak! Nie przeszkadzałoby mu ją jednak widywać w krótkich mini… Ale chyba do walki nie byłyby najlepsze. Niemniej była to kolejna rzecz, której sobie nie wyobrażał. Znaczy mowa o Felicity w boju. W końcu była dziewczyną od IT! Może i waleczną oraz odważną, ale nie agentką do misji w terenie. Nie miała więc powodu wymyślać jakiegoś fikuśnego ubrania, aby być rozpoznawalną. Chociaż czy agentki nie mają specjalnych kombinezonów? Na pewno jednak wolałby sam jej coś zaprojektować… Ale czy gdyby on się za to zabrał, to nie podszedłby zbyt subiektywnie do odsłoniętych części ciała? Pomijając to, że takie miejsca były całkowicie niepraktyczne.
- Na pewno mam się jeszcze nad tym czas zastanowić. – podłapał jej żart. Nie brał jej pod uwagę, ale było naprawdę zabawnie tak sobie żartować. Towarzystwo Felicity nigdy by mu się nie znudziło, dlatego zamiast obawiać się wspólnych godzin spędzonych razem, on się bardzo cieszył!
- Rozszerzyć? – spytał zaskoczony i zaraz spróbował zajrzeć jej przez ramię, aby zobaczyć jakie są te wprowadzane drobne korekty estetyczne do jego projektów. Nie miałby oczywiście nic przeciwko czemukolwiek! Ale nazwa szczerze przypadła mu do gustu. Była jak najbardziej adekwatna. No i zapisana o wiele lepszym charakterem pisma od jego.
- Myślę, że jest cudowna. – odezwał się, kiedy w końcu skończyła nawijać. Dla niego było to tak urocze, że jedynie wywoływało większy uśmiech.
– Mi nie przeszkadza, ale jeśli chcesz, to mogę na moment cię uciszyć. – Nie miał zamiaru oczywiście jej kneblować. Nie tak dosłownie, bo nim się znów odezwała, pocałował ją delikatnie w usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Sty 09, 2018 9:56 am

Jak na razie widziała te cienką granicę między bohaterem, a mścicielem. Co prawda, ci mroczni mściciele mieli zwykle lepsze kolory strojów i ogólnie fajniejsze bajery, bo nie ograniczyło ich nic i chcieli budzić strach, podczas kiedy na przykład bohaterowie chcieli się dobrze kojarzyć. Nie żeby bohaterowie nie mieli fajnych strojów! Mieli! Tylko że na przykład rzadko nosili czerń, a przecież była ładna... Nie żeby dla koloru warto było się stawać mrocznym vigilante. poza tym do tego mroku potrzeba najczęściej smutnego backstory i pięciu lat na przeklętej wyspie. Mniejsza jednak z mrokiem. Nie było ani jej ani Rayowi po drodze zostać mścicielem ale Avengers brzmi spoko, jak coś.
Ona sama sobie nie wyobrażała siebie w boju. Jak na razie najgroźniejsza rzecz jaką mogła komuś fizycznie zrobić to rzucić go długopisem. To było maksimum jej umiejętności bojowych. Co prawda, mogła jeszcze komuś złamać klawiaturę na głowie, ale szkoda klawiatury. Co ona niby winna, że jakiś frajer ma problem? Znacznie groźniejsza była na wymiarze walki komputerowej. Była w stanie nawet stworzyć szatańskiego wirusa, ale dla bezpieczeństwa może lepiej odpuścić.
- Podbijesz wszystkie media z taką nazwą. Mówię ci. Sam Stark będzie żałować, że na to nie wpadł. - Zaśmiała się cicho, próbując sobie wyobrazić jak faktycznie pojawia się to w gazecie. Albo w telewizji, gdzie biedni prowadzący łamią języki na takiej długiej, skomplikowanej jednak nazwie.
- Świetnie. Mi się też podoba, więc można teraz sprawdzić czy udźwignie system zabezpieczeń sieci. Znaczy, może być za duży, bo jest pod agencję, ale jeśli się sformatuje, powinno zadziałać. Głupi jakby ktoś się włamał z naziemnej bazy do egzoszkieletu i narobił problemów. Dlatego... znowu za dużo mówię. - Westchnęła ciężko. Nie umiała jednak nie mówić dużo kiedy chodziło o naukę i jej ukochanego. Zaraz jednak została uciszona. Chętnie odwzajemniła pocałunek, odrobinę się przy tym rumieniąc. Ray doskonale wiedział jak sprawić, aby nie tyko przestała mówić, ale także jakby na chwilę też myśleć.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Sty 23, 2018 3:09 pm

Ray nic nie miał do jaskrawych strojów bohaterów, ale ciemne kolory jakoś lepiej się sprawdzały w walce. Może i jak Stark miał w swoim stroju czerwone elementy, ale było ich zdecydowanie mniej. Większość miała ciemny, granatowy kolor nie rzucający się aż tak w oczy, co pozwalało zaskoczyć wroga. Oczywiście stylowa czerń nie była zła, ale trudno kłócić się z pewnymi, utartymi schematami. Łatwo też zrozumieć motywy, którymi kierowali się ludzie wybierając stroje... Chęć wyróżnienia się i zapisania w pamięci. Czerwony i złoty były ładnym, wyrazistym połączeniem, ale na przykład chodzenie w stroju na podstawie flagi narodowej było obciachowe. Nie negowałby tego w latach czterdziestych, w końcu wzmacnianie morale i propaganda, ale współcześnie brzmiało to kiczowato. Nagle, aby być bohaterem nie tylko musisz być odważny i prawy, ale znać się jednocześnie na odpowiednim doborze kolorów i kroju. A jak tylko popełnisz jedną gafę, to nieważne jak dobre będą inne twoje stroje. Wszyscy zapamiętają cię w tej jednej porażce modowej. Gdyby tylko był jakiś krawiec dla bohaterów! Chociaż i niekiedy przestępcom przydałby się ktoś taki... Zanim jednak Ray się zawaha, czy aby na pewno jego pancerz jest odpowiedni do pokazania go, będzie musiał jeszcze sporo porobić przy jego wnętrzu. Na razie jednak skupił się na ulepszaniu relacji z Felicity. O ile ta mogłaby być jeszcze lepsza? Nie żeby się przechwalał, ale uważał, że jego związek jest idealny tak, jak jego partnerka. Nie przeszkadzało mu bowiem jej mówienie, a sam starał się jej poświęcać dużo czasu aby nie czuła się gorzej od jego maszyn. Chociaż akurat pewnie żadne nie obraziłoby się zdradą z robotem. Chyba?
- Wcale mi nie przeszkadza, że mówisz dużo. Żeby nie było. – zapewnił ją, kiedy oderwał się od jej ust i przypomniał sobie o jej słowach sprzed chwili.
- Nie żebym uważał, że w ogóle mówisz za dużo. Bo mówisz w sam raz i w ogóle. poprawił się nerwowo uświadamiając sobie, jak mogły zabrzmieć jego poprzednie słowa.
- Zepsułem nastrój? -spojrzał na nią niepewnie niczym zbity psiak. Kiedy ona mówiła, to chociaż robiła to mądrze, a jemu wkradały się takie głupoty. Jeśli odpowiedz będzie twierdząca, to chyba będzie musiał wymyślić coś w ramach rekompensaty. Bo chyba nie zasłużył aż na karę?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Felicity Smoak


Liczba postów : 49
Join date : 20/09/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Wto Lut 13, 2018 9:41 am

Kolorowe stroje były w porządku, ale jakby miała jakiś sobie teraz wybierać, byłby zielony. Jak kolor nadziei i pieniędzy. W końcu zielony miał dobre skojarzenia, ludzie ufali bohaterom w jaskrawych kolorach, więc czemu nie komuś, kto nosi stylową zieleń? No i taki kolor otwiera drogę do super nazwy jak na przykład... Green Arrow! Jakby miała się jakoś nazwać to właśnie tak, chociaż czy łączenie pseudonimów z kolorem nie jest obciachowe? Brzmiało jednak mało kreatywnie i mało miało w sobie gracji. Ale przecież nie była bohaterem, tylko IT Girl, więc jak na razie problem z głowy.
- Nie, no coś ty. Nie psujesz nastroju wcale, Ray. Co też ci przyszło do głowy? - Spojrzała na niego uważnie, zanim lekko klepnęła go w ramię aby zaraz się do niego przytulić. Przywykła do jego nieco czasem dziwnych zachowań i nie miała nic przeciwko. Ray był uroczy, nawet kiedy sam za dużo mówił. Chyba dobrali się perfekcyjnie. Zaraz też spojrzała na niego uważnie.
- Skoro planujesz być teraz bohaterem, mam zostać twoją bondową laską, która w czarnej sukience i z martini w ręce będzie się włamywać do tajnych dokumentów wroga? - Uśmiechnęła się do niego uroczo. Taka rola jej pasowała! Oprócz martini, alkohol nie był ok.


I'm only one call away I'll be there to save the day
Superman got nothing on me, I'm only one call away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ray Palmer


Liczba postów : 24
Join date : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   Czw Lut 15, 2018 1:30 pm

Zieleń była równie mało maskująca w mieście, co i inne pstrokate wzorki. Ale Rayowi podobałaby się w każdym kolorze… Chociaż mógł cieszyć się tym, że jednak jego narzeczona ma dobry gust i nie wybierze faktycznie czegoś za bardzo ekstrawaganckiego. O ile w ogóle postanowi być bohaterem. Na razie nie planowała, więc chyba nie jest to jakoś bardzo przykre, że Ray raczej nie widział jej w bojowym stroju. Bardziej właśnie jako wsparcie techniczne, które zadba o każdy szczegół. Osoba będąca w cieniu, ale bez której nie udałoby się przejść nawet przez pierwsze drzwi do bazy wroga.
- Ał! – potarł uderzone ramie, ale po chwili mógł ją przytulić oddychając z ulgą. Głupio było się pewnie do tego przyznać, ale Felicity była jego pierwszą i miał nadzieję, że ostatnią miłością jego życia. Nigdy wcześniej nie umawiał się z dziewczynami i w sprawie związków sam był zielony. A tutaj był to już całkiem długi staż i chociaż znali się dobrze, to tym bardziej nie chciał tego jakoś zniszczyć.
– Po prostu nie chce, abyś uciekła do jakiegoś bogatego faceta z kwadratową szczęką, który nie gada tak dużo głupot jak ja i ma jakąś mroczną przeszłość w postaci pięciu lat spędzonych na odludnej wyspie pełnej niebezpiecznych ludzi. – Nawet jeśli w obecnej chwili było to mało prawdopodobne, bo jednak każdy milioner ma za duże ego, to nadal taki irracjonalny strach w nim zostawał. Wierzył też, że zawsze powinien być szczery i niczego nie ukrywać przed bliskimi mu osobami. Chociaż był tym typem człowieka, który w ogóle nie umiał kłamać i ukrywać czegoś nawet przed obcymi osobami. Dlatego też wolał się podzielić chociaż częścią swoich obaw.
- Albo w krwiście czerwonej. – Dodał bez zastanowienia i zaraz oblał się równie czerwonym rumieńcem wyobrażając sobie Felicity w takiej obcisłej sukience z kieliszkiem Martini w dłoni, w jakimś przytulnym pomieszczeniu z przyciemnionym światłem. Od razu odwrócił wzrok zakłopotany i odchrząknął starając się jednak nie myśleć o takich rzeczach w pracy. Szkoda, że było trudno jakoś to wyrzucić z pamięci i poczuł, jak robi mu się gorąco.
- Ale najpierw muszę chyba skończyć egzoszkielet. – Zmienił błyskawicznie temat i odwrócił się równie szybko do stołu przekładając dokumenty w te i z powrotem bez większego sensu. Trudno było mu się skupić na czymkolwiek.
- Na pewno byś sobie poradziła, ale ja w samym garniturze nie położyłbym nikogo. Pewnie nawet i z pistoletem nie miałbym szans. – zaśmiał się nerwowo teraz i siebie wyobrażając jako Jamesa Bonda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2012] Tajna Baza Tarczy   

Powrót do góry Go down
 
[2012] Tajna Baza Tarczy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: