IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Męska szatnia agentów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Męska szatnia agentów   Pon Paź 16, 2017 5:59 pm

Wizualnie przypomina szatnię basenową. Kilkanaście rzędów metalowych szafek, między którymi można znaleźć ławki. Dla bardziej wstydliwych są zasłony, gdzie można się w spokoju przebrać bez oceniania muskulatury.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Winter Soldier
Gwiazdor

Liczba postów : 116
Join date : 30/12/2016
Skąd : Brooklyn/Nowosybirsk

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Nie Paź 29, 2017 11:17 am

Wpadł do pomieszczenia, zamykając za sobą drzwi i zaraz sprawdzając czy w nim jest w pewien sposób bezpieczny na razie. Nie zauważył żadnego agenta, tak samo jak nie dostrzegł jakichś kamer, chociaż dla pewności spróbował zakłócić sygnał przy użyciu fal elektromagnetycznych ze swojej ręki. Dopiero kiedy miał już to załatwione, wziął głęboki wdech i rozejrzał się ponownie. Był w szatni, na szczęście chyba męskiej, więc los musiał mu sprzyjać. Od razu zaczął otwierać szafki, a przynajmniej się starał je otworzyć, jak nie siłą to przy użyciu fal, zdolnych do otwierania większości zamków. Miał jak na razie jasny cel: musiał znaleźć jakiś uniform i może przy odrobinie szczęścia również kartę ID jakiegoś zapominalskiego agenta. O broń nawet nie prosił, wiedząc, że zwykle trzymana jest w zbrojowni, ale jeśli jakaś by się trafiła, pewno by nie pogardził.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Nie Paź 29, 2017 5:27 pm

Plądrowanie szafek przerwał mu mężczyzna w pełnym umundurowaniu tarczownika, z zasłoniętą twarzą.
-Hail Hydra. - padło przez głośnik, zanim Winter Soldier zdołał rzucić się do jego gardła - Spokój, Obiekcie, mam pomóc ci wyjść z tego syfu w który wlazłeś. - podirytowany agent wrócił zza szafki, wracając z podobnym do swojego kombinezonem.
- Ubieraj się. Zapętliłem obraz z kamer i mamy jeszcze około dwie minuty, więc się streszczaj. - strój był w odpowiednim rozmiarze.
- Nie odzywasz się pod żadnym pozorem. Nazywasz się Emil Goth i zostałeś tu przeniesiony około tydzień temu. - wyjął kartę identyfikacyjną i podał mu ją.
- A teraz dawaj tę łapę i przydaj się na coś. - jego rozmówca był wyraźnie podirytowany. Podszedł do sporych rozmiarów wentylacji nad nimi - Złap i oderwij to. Da nam to kilka cennych sekund. - wskazał na kratkę kryjącą brudne przejście. Szyb był duży, ze względu na rozmiary budynku, ale należało raczej powiętpywać, czy dorosły, szeroki w barach Winter Soldier dałby radę z jego pomocą niepostrzeżenie przekraść się dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Winter Soldier
Gwiazdor

Liczba postów : 116
Join date : 30/12/2016
Skąd : Brooklyn/Nowosybirsk

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Pon Paź 30, 2017 5:10 pm

Gotowy był w każdej chwili zaatakować tajemniczego tarczownika, widząc w nim tylko swojego wroga. Skutecznie jednak uspokoiły go dwa znajome słowa, które słyszał już od lat w różnych stronach świata. Chociaż HYDRĘ kojarzył z bólem, tam był bardziej bezpieczny niż tutaj. Tak przynajmniej mu wpajano przez lata indoktrynacji i prania mózgu.
Dwie minuty były jak najbardziej wręcz definicją czasu względnego. Dla jednych to było krótko, jakby nic, ale dla wyszkolonego agenta było to niemal niczym morze czasu. Miał w końcu AŻ dwie minuty, podczas kiedy czasem nawet w krótszym odstępie miał zniknąć albo wręcz wrócić do bazy, jeśli ta była wystarczająco blisko, bo na przykład ktoś niepowołany podczas Zimnej Wojny zapędził się tam gdzie nie powinien.
Przebrany w stój, tylko skinął głową na znak, że rozumie. I tak się rzadko odzywał, więc nie było to niczym nowym. Wziął kartę, sprawdzając ją szybko, aby zapoznać się z jej wyglądem oraz możliwościami i ruszył za nim, podnosząc wzrok po chwili na klapę wentylacji. Jego ręka, chociaż ukryta pod hologramem zwykłej, ludzkiej skóry, nadal była bioniczna i pokryta twardym metalem, więc wystarczyło tylko złapać klapę i pociągnąć, otwierając szyb wentylacyjny. Nie preferował takich wyjść, ale kilka razy korzystał z szybu. Nie tego oczywiście, ale zdarzało się. Spojrzał na agenta wyczekująco.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 601
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Pon Paź 30, 2017 5:43 pm

Gdy tyko pozyskał strój więźnia, wrzucił go na szafkę pod kamerą. Kupi im to trochę czasu, zanim ktoś się zorientuje. Szybko wrócił do Winter Soldiera, jakby nigdy nic, poprawiając własny strój. Mężczyzna już miał powiedzieć co ma dziać się dalej, gdy do środka wparowali dwaj agenci z odsłoniętymi głowami.
- Jest tutaj?! - zapytał jeden z nich, na widok znajomych uniósł lufę broni do góry, aby żadnemu nie zrobić krzywdy. Podstawiony agent tylko westchnął.
- A jak ci się wydaje? - spytał głosem podirytowanym i wskazał na smętnie zwisającą klapę wentylacji - Zwiał najprostszym sposobem. - skierował się w stronę drzwi, kiwając ręką na Jamesa aby za nim podążył.
- Chwileczkę... - zaczął jednak drugi agent, gdy jego towarzysz odszedł kilka kroków aby poinformować o podejrzeniach co do drogi ucieczki resztę oddziałów - Pokażcie swoje twarze! - rzucił marszcząc brwi.
- Chcesz mnie rewidować? - tym razem zamaskowany wydawał się rozbawiony nim sięgnął do kieszonki na piersi, pokazując kartę ID - Agent James Brand, poziom 8. Ty pewnie jesteś coś koło trzeciego, więc proszę, nie właź mi w kompetencje. Przez ciebie straciliśmy cenny czas! - dodał samym autorytetem przygaszając niższego rangą agenta. Nim ten zdołał lepiej przemyśleć całą sprawę, mężczyzna skinął ręką na Winter Soldiera.
- Idziemy agencie Goth, ten drań nie może daleko uciec. - dodał opuszczając pomieszczenie.

Winter Soldier z/t -> Wyjście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Phil Coulson


Liczba postów : 35
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Sob Gru 30, 2017 9:28 pm

Razem z Kapitanem udał się do męskiej szatni, gdzie znalazł w miarę odpowiedni rozmiarowo strój. Ot, zwykła koszulka z logo S.H.I.E.L.D., dresowe spodnie, bielizna i buty. Wszystko wprost z pralni.
- Proszę, mam nadzieję, że będzie pasować. - dał Kapitanowi cały sprzęt i pozwolił się przebrać wskazując zasłony chociaż wolałby, aby robił to obok.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 407
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Pon Sty 01, 2018 7:53 pm

Kapitan nie miał powodów by nie wierzyć swojemu nowemu znajomemu, gdy mówił "sytuacja jest opanowana". Gdyby nie była opanowana, raczej nie mogliby wymienić ze sobą aż tylu słów, a nawet zdań! I to stojąc w jednym miejscu, więc poziom zagrożenia faktycznie musiał być pod kontrolą.
Phil faktycznie musiał być fanem Kapitana, bo tak absurdalne pomysły czasem pojawiały się również w głowie Rogersa co jest stosunkowo dziwne, patrząc na to, że mówimy o kimś kto za nemezis ma cholernego Red Skulla, ale może to wynikać również z tego, że Steve jest artystą i ma wyższy level w abstrakcyjnym myśleniu, ale także odpychał je wręcz w tym samym momencie gdy się pojawiały. By kogoś naprawić potrzeba więcej czasu i wysiłku, niż odśpiewanie trzy minutowej piosenki.
- Szczerze, miałem po prostu bardzo dużo szczęścia - i współpracującego MG. No dobra, to było trochę na wyrost, po prostu chciał się pozbyć Capa z tej przeciągającej się sesji - bo wasi agenci przybyli złapać takiego... hym... przepakowanego człowieka w czerwonym garnku na głowie. - opisywanie Juggernauta nie należało do najprostszego zadania. Na szczęście temat się zakończył i Steve, niczym rasowy chowaniec, poszedł za Philem do szatni.
- Dziękuję. - przyjął ubrania od agenta z ulgą, że kończy się jego męczenie się z prawie rozpadającym się strojem. Co prawda koszulka, jak zwykle była odrobinę zbyt mocno naciągnięta, ale Kapitan jeszcze nie przejawiał problematyki pierwszego świata i nawet nie zwrócił na to uwagi. Wyszedł zza kotarki, jeszcze obciągając koszulkę i uśmiechnął się do Phila.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Phil Coulson


Liczba postów : 35
Join date : 25/03/2017

PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   Sob Sty 06, 2018 6:55 pm

Krótki opis przywodził mu na myśl Juggernauta, ale wolał nie wprowadzać w błąd Kapitana, gdyby jednak ten miał styczność z kimś mniej rozpoznawalnym, lub zwyczajnie nowym. Nigdy by sobie tego nie wybaczył! A przecież przestępców niestety przybywało, jak grzybów po deszczu i często przypadało ich kilku na jednego bohatera. Teraz te ucieczki mogły jeszcze bardziej drastycznie zwiększyć przepaść między siłami dobra i zła.
Faktycznie szczęście dopisywało Kapitanowi. Gdyby nie pojawiła się grupa S.H.I.E.L.D., to mało prawdopodobne, aby teraz znaleźli się w tym miejscu. Kto wie jak długo błądziłby Rogers ulicami Nowego Jorku, nim ktoś by mu pomógł. Phil znów poczuł się okropnie na myśl, że to mogłoby spotkać jego idola. Nie wywarł tym najlepszego wrażenia, ale jeszcze będzie mógł się zrekompensować.
Kiedy Kapitan się przebierał, spojrzał na zegarek. To był naprawdę długi dzień, który ja piszę od miesiąca na szczęście już się kończył. Od razu oderwał wzrok od tarczy i spojrzał na blondyna wychodzącego zza kotary, tylko na chwilę zawieszając wzrok na materiale opinającym klatkę piersiową. Zanotował jednak od razu, aby zamówić jakiś większy rozmiar ubrań.
- Przyjemność po mojej stronie, Kapitanie.- zasalutował mu w brytyjskim stylu i uśmiechnął się delikatnie. Nadal trudno mu było uwierzyć w to, że rozmawia z samym Kapitanem Ameryką! Bohaterem, który zainspirował go do stania się stróżem prawa. Na chwilę nawet zawiesił się podziwiając rozmarzonymi oczami sylwetkę przed nim, ale zaraz wrócił na ziemię. Odchrząknął i zwrócił się profesjonalnie do mężczyzny.
- Oprowadzę cię po obiekcie i pokaże twój pokój. Jutro czeka cię pracowity dzień w poznawaniu przespanych czasów. – orzekł krótko i wyszedł, aby pokazać mu drogę do najważniejszych miejsc i odeskortować potem do wolnego pokoju i samemu wrócić do siebie. Sam tylko nie wiedział czy trudno będzie mu zasnąć z powodu ucieczki więźniów, czy z powodu ekscytacji po spotkaniu idola z dzieciństwa.

Obaj wyszli z tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Męska szatnia agentów   

Powrót do góry Go down
 
Męska szatnia agentów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Dystrykt Kolumbii :: Triskelion-
Skocz do: