IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Who's the best? C'est moi!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Francis Bonnefoy


Liczba postów : 15
Join date : 14/10/2017

PisanieTemat: Who's the best? C'est moi!    Nie Paź 15, 2017 1:12 am



Metryka:

Imię/Imiona i Nazwisko:
Francis Basile Bonnefoy  

Płeć:  
Helikopter Apache Męska

Wiek i Data Narodzin:  
237 lat (17.07.1777r)

Pochodzenie:  
Francja

Rasa:
Mutant

Profesja:  
Gwiazda filmów porno Artysta

Wzrost:  
180 cm

Waga:  
75 kg

Pseudonim Artystyczny:
Duke Venomania

Jawność tożsamości:
Jawna (Jego przynależność do Bractwa jest znana nielicznym)

Przynależność:  
Ci źli, ale nie brzydcy [Brotherhood of Mutants (Magneto nadal nie wie jakim cudem)]

Słabości:
Moce:
- W obu przypadkach najbardziej ogranicza go dotyk. Aby użyć którejkolwiek ze swoich mocy, musi wpierw dotknąć innego człowieka. Musi to być jednak kontakt bezpośredni i nawet najcieńszy materiał jest idealną ochroną przed jego mutacją.
- Hipnoza nie jest permanentna. Można ją odnawiać przez kontakt, ale jest to bardzo męczące i uciążliwe. Jego rozkazy są najbardziej skuteczne przez pół godziny, a potem coraz bardziej tracą na sile. Tak samo źle działa odległość… Im ktoś jest dalej od Francisa, tym słabiej działa wydana komenda. Najlepsze efekty są do 500 metrów, a potem kontrola jest coraz słabsza.
- Ważna jest też ilość osób pod jego wpływami. Jeśli musi na raz zmusić kilka osób do całkowitego posłuszeństwa, to po prostu opada z sił i z każdą kolejną osobą jego moce są coraz mniej efektywne. Oczywiście nawet jedna osoba nie daje stu procentowej skuteczności, jeśli ktoś ma silną wolę.
- Jeśli pobiera dużo energii od bytu nadprzyrodzonego, albo posiadającego jej ogromne pokłady, może zrobić sobie krzywdę i zapaść w śpiączkę. A skoro nie wiadomo kto jest kim, to zawsze stara się w granicach rozsądku pożywiać.
Umiejętności:
- Hipnoza, którą może opanować każdy iluzjonista, także ma swoje ograniczenia. Osoby świadome takich sztuczek, posiadające ogromną silną wolę, albo zwyczajnie nie skupione na całej sztuczce mogą nie zostać złapane w pułapkę. Hipnoza taka najlepiej działa używana z zaskoczenia, albo z różnego rodzaju przedmiotami skupiającymi czyjąś uwagę.
- Sztuczki prestidigitatorskie to nic innego, jak posiadanie zwinnych dłoni i odpowiedniego sprzętu. Osoba mająca bystre oko i czuły refleks odkryje jego sztuczki i zdemaskuje. Czasem wymaga to czasu i kilkunastu prób podpatrzenia, ale w końcu można wyłapać jakąś regułę.
Osoba:
- Wszelkie nieprzyjemne zapachy zawsze sprawiają, że jest mu słabo i zazwyczaj powodują u niego odruch wymiotny.  
- Jak przystało na stereotypowego Francuza, jest tchórzliwy i kłamliwy. Na pewno nie możesz wierzyć w to, że ci pomoże zawsze i wszędzie. Pierwsze co będzie robił, to uratowanie siebie poprzez salwowanie się ucieczką. Chroniąc swoją skórę jest gotów sprzedać własną matkę.
- Jest uzależniony seksualnie, chociaż sam nie widzi w tym problemu. Oczywiście nie jest to normalne zmienianie partnerki i uprawianie seksu w każdym miejscu. Są to naprawdę zaburzenia psychiczne, gdzie nawet w sytuacji zagrożenia życia może poczuć erekcje.

Fizjonomia:
Francis na pewno nie należy do osób o wyglądzie przeciętnego pożeracza chleba, który znika w szarości i monotonii świata. Ba! Patrząc na Francisa tym, co przykuwa naszą uwagę jest jego uroda. Tak, wyróżnia się z tłumu tym, że jest przystojny. Jednak to nie uroda podlotka, który występuje w filmach dla nastolatek. Wzbudza nie tylko szybsze bicie serca, ale i zaufanie. Wygląda także i dojrzale, godnie zaufania. Można by powiedzieć idealna osoba na męża.
Francis jest wysoki, jak przystało na Francuza i ku ironii wzrostu swojego Największego Wodza, szczupły i smukły. Daleko mu do bycia pakerem, zresztą nie do pomyślenia dla niego byłby przerost masy, jak u niektórych. Jednak na spokojnie może (a nawet bardzo chce) pokazywać się bez odzieży wierzchniej. Jego postawa jest usposobieniem gracji i elegancji. Ma jasną karnacje, jednak nie bladą, delikatną jak jedwab.
Bardzo dba o swój wygląd, może za bardzo? Jednak nie pożałujesz, gdy muśnie twój policzek opuszkami palców pianisty.
Ma pociągłą twarz o szlachetnych rysach naznaczoną minimalnie przez ząb czasu, bo jeśli dobrze się przyjrzeć można zauważyć drobne zmarszczki mimiczne dodające mu jednak tylko uroku. Na twarzy widać przede wszystkim hipnotyzujące oczy w kolorze kwiatu narodowego Francji - irysa. Non, nos ma prosty i drobny, daleko mu do szlachetnego nosa Chopina. Usta zaś drobne, często delikatnie wygięte w uśmiechu, nieco prowokacyjnym, a jednocześnie tajemniczym. Twarz okalają jasne, blond włosy, które falami opadają mu na ramiona. Są świetliste i miękkie, co niestety nie jest zasługą matki natury. Czasami nosi je związane za pomocą wstążek i wtedy widać pojedyncze kosmyki, grzywkę, która nie mieści się w luźnym kucyku. Wieku dodaje mu na pewno i drobna bródka, którą zapuścił i utrzymuje w takim stanie by była ładna, a nie jak u menela czy hipstera drwala.
Jeśli chodzi o styl ubierania się, Francis bywa bardzo ekstrawagancki. Nie boi się mocnych kolorów, ani krzykliwych połączeń kolorów. Choć zdecydowanie woli kolory flagi swojego kraju. No i przede wszystkim ubiera się modnie.

Cechy Charakteru:
Gra pozorów. Światło i cień. Prawda ukryta pod zupełnie innym obliczem, bo nic nie jest takie, jakie się wydaje. Francis to idealny aktor, lub jak kto woli kłamca. Swymi sztuczkami może omamić nie jedną kobietę czy mężczyznę. Mógłby z Lokim konkurować o mistrza intryg i manipulacji. Nikt nie jest w stanie go przejrzeć. Choć może nie do końca? Może nadal nie odkryje się tego, co jest prawdziwe pomimo lat dążeń do tego? Może pod maską czai się kolejna?
Niemniej, na pierwszy rzut oka Francis to ideał faceta. Romantyczny, potrafiący słuchać i idealnie gotujący. Czasami, gdy popada w melancholie wydaje się być delikatny i pełen uczuć, jakich niejeden facet by się wstydził. Elegancki i wychowany, kulturalny oraz szarmancki. Dżentelmen, jakich brakuje w dzisiejszych czasach. Czasami wprost nie można oderwać oczu, gdy siedząc samotnie w kawiarni, czyta książkę i nagle, gdy podniesie wzrok, by spotkać się z twoim i delikatnie uśmiechając zawstydzi cię, choć w sumie nie masz, czego się wstydzić!
Uwielbia mówić o sztuce. W każdym możliwym aspekcie, po prostu kocha piękno. Również te ciał żywych, dlatego nie stroni od komplementów czy podziwiania uroków matki natury u innych, czasem nawet naruszając czyjąś przestrzeń osobistą. Ale to tylko w dobrej wierze podziwiania~ Jednak nie straszna mu i rozmowa o malarstwie czy architekturze. Choć nie zdziw się, jeśli zacznie za dużo rozmawiać o impresjonizmie czy gotyku- nurtach, które swój początek miały właśnie we Francji. A propos kraju, z którego pochodzi. Można powiedzieć, że ma na jego punkcie pewną obsesje. Kocha swój dom i wychwala go w każdy możliwy sposób. Nawet, jeśli wie jak bardzo śmierdzą paryskie uliczki to nadal będzie uważał je za najpiękniejsze. Absolutnie nie ma zielonego pojęcia skąd wziął się syndrom paryski! A jeśli o tym mowa, swój język oczywiście też kocha. Mimo iż zna inne języki to mimo wszystko zacznie rozmowę od francuskiego. Ba! Nawet musząc rozmawiać w innym języku wciśnie swój akcent. I tutaj powoli zaczyna się przechodzenie w wady.
Francis jest strasznie pyszny! Nie, nie o jedzeniu go mowa. Tylko o tym, że jest strasznie zadufany w sobie i próżny. Docenia piękno innych, ale najbardziej zapatrzony jest w siebie. Dba o siebie przesadnie i może zachwalać swoją wspaniałość. „Skromność” na pewno nie jest jego imieniem. Dodatkowo co chwilę będzie podpuszczał cię do zapewnień, że się nie myli…
Było powiedziane, że to kłamca? I to jaki! Francis jest strasznie dwulicowy i najczęściej pomaga tylko wtedy, gdy ma z tego jakieś korzyści. Nie, słaby z niego przyjaciel czy chłopak, bo wierności u niego się nie znajdzie. Jakby tego było mało, jest strasznym tchórzem. Poddaje się bez walki i jeszcze częściej ucieka przed atakami na jego osobę. Tak w uciekaniu stał się już mistrzem!
Mało? Jest bardzo wścibski. Musi wiedzieć wszystko i o wszystkich. Uwielbia babrać się w czyichś związkach, a jeszcze bardziej kocha plotkować. Wobec innych może być naprawdę hiperkrytyczny. Ma także skłonności do histerii i robienia z igły widły. Strzela fochy całą winą obarczając rozmówcę i nie mając problemu z wykorzystywaniem szantażu emocjonalnego.
Jak na osobę zakłamaną jest trafnym komentatorem. Spostrzegawczość i bystrość oraz racjonalne podejście sprawiły, że mimo wszystko jego zaletą jest bycie zrównoważonym człowiekiem. Choć sam woli sobie częściej po prostu ponarzekać, niż znaleźć rozwiązanie jakiejś sprawy. Czasem jego komentarze bywają zbyt mocno złośliwe czy sarkastyczne, ale nie widzi w tym nic złego, choć sam jest bardzo emocjonalny i bardzo przeżywa wszelkie złe uwagi na temat jego osoby. Zatem trafiamy do wady bycia hipokrytą. Często robi co innego niż myśli, a myśli co innego jak mówi.
Jeśli o pracy mowa, jest leniwy. Nie jest zdany na czyjąś łaskę, umie pracować i jeśli chce może osiągać dobre wyniki, jednak przeważnie praca to 2/5 jego pobytu w pracy. Kawa, lunch, podwieczorek czy plotkowanie, bo czemu niby się przepracowywać? Jednak przedsiębiorczość to znowuż kolejna zaleta, choć może i wada, bo niesie za sobą bycie materialistą. Blondyn umie trzymać pieniądz, ma żyłkę do zarabiania. Uwielbia także obdarzać innych drogimi prezentami. Oczywiście lubi i takimi być obdarowywany… Sam bardzo patrzy na zasoby materialne innych. Jeśli jesteś bogaty, będzie chciał się z tobą zaprzyjaźnić dla zysków pieniężnych, jeśli biedny to tylko, dlatego by pokazać ci, że jesteś dla niego plebsem.

Akta Biograficzne:
Francis urodził się niedługo przed rewolucją francuską w jednej z arystokratycznych rodzin. Od początku był rozpieszczany, ale i uczył się prawdziwego życia na salonach: pełnego intryg, zdrad, romansów i zdobywania odpowiednich kontaktów, aby przeżyć wśród elit. Miał wrodzony talent do gry aktorskiej, a manipulowanie ludźmi przychodziło mu jak z płatka. Dzięki urodzie szybko rozniosła się wieść wśród młodych dam o idealnym kandydacie na męża. Chociaż oczywiście Francis nie szukał wcale żony, a jedynie zabawy. Wiele osób straciło życie, aby zachować w sekrecie jego romanse nawet z zamężnymi kobietami.
Niestety sielankowe życie skończyło się wraz z nadejściem rewolucji. Obalenie burżuazji, do której należał, było nie do pomyślenia dla szlachty aż do momentu wejścia rewolucjonistów do domów. Nastoletni wówczas chłopak odkrył wtedy swoją pierwszą mutację. Kiedy chciano już zakończyć jego życie w bardzo brutalny sposób, złapał za rękę swojego napastnika i zmusił go do pomocy sobie. Przerażony działał pod wpływem emocji, które spotęgowały jego moc i w tamtym momencie dosłownie uratowały życie. Przebrany w łachmany uciekł niezauważony z obleganego domu swojej rodziny. Nawet nie obejrzał się, kiedy poczuł ciepłe płomienie trawiące jego rezydencje wraz z rodziną w środku.
Starając się jakoś wyjść na prostą, jeszcze nie do końca panując nad mocno osłabiającymi go mocami, udał się do Hiszpanii, gdzie mieszkał jego właściwie jedyny przyjaciel – Antonio. Znali się od najmłodszych lat i naprawdę łączyło ich coś, co można nazwać prawdziwym uczuciem. Francis pomimo wielu lat nauki kłamania i kręcenia się w sztucznych relacjach czuł się jakoś mocniej związany z Hiszpanem i dlatego do niego udał się po pomoc w mrocznych czasach dla szlachty we Francji.
Francis dobrze wykorzystał ten czas. Doszkalał swoje moce, aby móc je wykorzystywać dla własnych celów. Kiedy w końcu tego dokonał, mógł ruszyć w świat. Oczywiście podobał mu się czas spędzony z przyjacielem, ale w końcu był wolny i chciał to wykorzystać.
Przez kilka lat wędrował po świecie korzystając ze swoich mocy do życia w luksusie i dostatku. Żył niemal jak do czasów rewolucji: w przepychu, otoczony różnymi wyrobionymi kontaktami i romansami. Korzystał z życia, jak tylko mógł! Jednak przecież wcale nie zostawało mu więcej życia…
Ruszony pewnymi melancholijnymi przemyśleniami udał się do Hiszpanii. Zamiast jednak zastać Antonio, dostrzegł dojrzałą kobietę, która kilka lat temu była ledwie wyrostkiem. Naprawdę zakochał się w siostrze swojego najlepszego przyjaciela, ale znał zasady panujące w tym domu i wiedział, że tai mezalians nie przejdzie. Nie wierząc w jej możliwą miłość do siebie początkowo uwiódł ją swoimi mocami i oczarował, aż pewnego razu dowiedział się, że kobieta naprawdę darzy go uczuciem.
Niestety nie dane im było długo się nim cieszyć. Francis dowiedział się o zbrojnym ataku Napoleona na Hiszpanie i pomimo swojej dumy z kraju i chęci stworzenia go wielkim nie chciał cierpienia ukochanej. Chciał ją przekonać do ucieczki, przynajmniej na jakiś czas. Jego plany zmienił jednak przybyły akurat w rodzinne strony Antonio. Na jaw wyszedł związek Francisa i zrozpaczona ukochana chciała bronić blondyna przed gniewem brata.
Te noc obaj zapamiętali jako najgorszą… Nie tylko ich przyjaźń została zniszczona, ale umarła i osoba, którą obaj szczerze kochali. Za co zresztą obwiniali siebie nawzajem…
Francuz uciekł nie tylko z Hiszpanii, ale i od problemów tonąc w alkoholu i seksualnych przyjemnościach. Chciał jakoś uciszyć swój żal i omijał wszelkie skupiska wojny.
Czas pomaga goić rany, a dodatkowo pomagał fakt, że Francis odkrył swoją drugą moc. Możliwość regenerowania się i odmładzania kosztem innych. Mógł żyć wiecznie młody, a to pewnie nie byłoby dane jego partnerce… Rozmyślania nad tym nieco go zreflektowały.
Zaczął nowe życie, chociaż bardzo podobne do dawnego. Pełne romansów, intryg i poznawania ważnych kontaktów. Drugą wojnę światową przeżył nieco igrając z losem i wodził za nos siły alianckie i osi zdobywając zaufanie obydwu ze stron, ale nie wykorzystując tego do przeważenia zwycięskiej szali. W tym także okresie poznał Gilberta, z którym zagrał po chamsku, chyba na złość albinosowi. Kto jednak by się domyślił, że ten nazista za kilkadziesiąt lat postanowi się odpłacić wampirzą hipnozą?
Nawet po wojnie nie przestał poznawać nowych, wpływowych ludzi i zaprzyjaźniać się z nimi. Lubił mieć dużo znajomych, zwłaszcza takich, z którymi kontakt mógł dać jakieś profity. Jednym z takich kontaktów można nazwać jego spotkanie Magneto, którego spotkał osłabionego po kontakcie z Alpha the Ultimate Mutant.. Francis nie miał w sobie za grosz empatii, ale czuł zysk z pomocy nieznajomemu. Okazało się, że jego instynkt się nie pomylił i pomagając Władcy Magnetyzmu zaskarbił sobie możliwość przyłączenia do jego drużyny. Co prawda Francis nigdy nie był bojownikiem, ale licząc na pomoc w swoich problemach przystał na propozycje ofiarując swoje moce w razie potrzeby.
Kto by pomyślał, że dzięki temu spotka także dawno nie widzianego, ale wcale nie zapomnianego, przyjaciela. Przez lata nieco nienawiść przygasła, co pozwoliło im na nowo rozpocząć znajomość, ale żal po stracie ukochanej osoby tylko się wzmocnił…

Potencjał Bojowy:

Siła: 1/2/7 (45kg)
Szybkość: Podobno uciekający Francuz może osiągnąć prędkość nadświetlną 3/3/10 (40km/h)
Zręczność: 4/5/6
Wytrzymałość: 2/2/8
Zdolności Bojowe: 2/2/6
Regeneracja: 1/1/8 (W przypadku pobierania od kogoś energii życiowej 7/7/8)
Celność: 2/4/6
Inteligencja: 4/4/5

Wyposażenie:

Broń:
Brak

Pancerz:
Brak

Plecak/Ekwipunek Podręczny:
Telefon, portfel, notatnik, długopis, ołówek, dokumenty, karty, pieniądze, wizytówki, klucze, aparat, chustka, nawilżane chusteczki, krem do rąk, pomadka do ust;

Przechowalnia:
Obrazy i fotografie, zestawy artystyczne, komputer z drukarką A3, mnóstwo ubrań;

Lokum:
Apartament w Nowym Jorku, mieszkanie w Seattle, kawalerka w Madrycie, domek gdzieś w Prowansji, a ogólnie to każda jego kochanka z chęcią go przechowa u siebie~ Dodatkowo ma własną galerię w Nowym Jorku.

Środek Transportu (jeśli dotyczy):
Błękitny kabriolet

Pieniądze:
Jego obrazy są dość drogo sprzedawane, a dodatkowo pracuje dla wielkich magazynów, jako fotograf, więc ma co do garnka wrzucić!

Moce:

Narzucanie własnej woli:
Opanowanie Mocy: 3/3/5
Zasięg mocy: 1/1/9
Francis przez dotyk z kimś może go wprawić w stan hipnozy. Otępia ciało, podczas którego ofiara jak najbardziej jest świadoma wszystkiego co ją otacza, a potem samymi rozkazami wymusza akcje. Ofiara taka cały czas wie, co dookoła się niej dzieje, ale nie jest w stanie się bronić, ani nawet nic powiedzieć. Co prawda osoby o silnej woli mogą próbować się opierać, ale w innym przypadku każde jego polecenie zostaje spełnione. Chociażby rozkazał się komuś zabić.

Konwersja energii życiowej:
Opanowanie Mocy: 4/4/5
Zasięg mocy: 1/1/9
Francis to także dosłownie wampir energetyczny, tyle że to poprzez kontakt cielesny może odebrać komuś siły witalne. Oczywiście nie robi tego zawsze i nie każde spotkanie z nim kończy się fizycznym wypompowaniem, ale na pewno jego mutacja pozwala mu pobrać z kogoś energię na własne potrzeby. Są nimi między innymi regeneracja, albo odmłodzenie się (zachowanie młodego wyglądu). Oczywiście w przypływie empatii może i z kimś się podzielić swoją energią uzdrawiając, albo odmładzając. (nie może jednak wskrzeszać!)
Jak najbardziej panuje nad tym procesem, dlatego jest w stanie przestać w dowolnym momencie sprawiając, że nawet nie zauważysz jego winy w swojej zmianie zdrowia. Oczywiście zdesperowany pobierze i całą energię, ale nie jest to równoznaczne ze śmiercią, a jedynie utratą przytomności ofiary.
Całe jego ciało działa jak przekaźnik, dlatego energię może pobrać zwyczajnie przez dotyk, ale i pocałunek, albo nawet muśnięcie kogoś włosami. Oczywiście im więcej energii chce pobrać, tym dłużej musi utrzymywać kontakt.

Umiejętności:
Prestidigitator
Mentalista
Hipnotyzer
Poliglota - zna niemiecki, angielski (chociaż trudno mu się do tego przyznać), hiszpański, rosyjski, węgierski, włoski, chorwacki, trochę norweskiego i japońskiego, no i oczywiście francuski;
Szermierz
Pilot na awionetkę i helikopter
Kierowca motoru i samochodu osobowego
Intrygant i Manipulant na poziomie ekspert
Artysta - świetnie maluje, szkicuje, rysuje, ale i gra na fortepianie czy skrzypcach;
Profesjonalny fotograf
Aktor
Świetny kucharz
Fashionista

Informacje Dodatkowe:
- W dowodzie osobistym (fałszywym) ma datę urodzin 14 lipca 1987 i tym samym oficjalnie ma jedynie 27 lat
- Innym członkom bractwa przedstawia się jako Jean Epine
- Uwielbia róże i lawendę
- Z alkoholi pije jedynie wino
- Kocha kuchnie francuską, ale dobrze orientuje się i w przepisach innych krajów
- Z całego serca nienawidzi wszystkiego co kojarzy się stricte z Anglią
- Jest biseksualny
- Pomimo bycia poliglotą zdarza mu się w swoim uwielbieniu do własnego kraju zmienić akcent na bardziej francuski, albo dorzucić nawet całe zdania w ojczystym języku. Jest potem wielce zdziwiony, że ktoś go nie zrozumiał.



Ostatnio zmieniony przez Francis Bonnefoy dnia Pią Lis 10, 2017 6:42 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 247
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Re: Who's the best? C'est moi!    Czw Lis 09, 2017 10:57 pm

1. Zacznijmy od drobnostki dotyczącej wyglądu. Przykro mi, ale mężczyzna mierzący 175 centymetrów nie jest uznawany za wysokiego.

2. "Duke Venomania" jest jego pseudonimem Bractwowym czy artystycznym? Jeśli to pierwsze, wtedy nie mógłby być uznawanym artystą, skoro jego tożsamość jest jawna.

3. Nie mógł odkryć swojej drugiej mutacji dopiero w okresie drugiej wojny światowej, bo do tego czasu zdążyłby już umrzeć. Proponuję wojny napoleońskie, brzmią najsensowniej.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME


Ostatnio zmieniony przez Scarlet Witch dnia Pią Lis 10, 2017 5:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 247
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia.

PisanieTemat: Re: Who's the best? C'est moi!    Pią Lis 10, 2017 5:22 pm



Ranga: Popularny (ranga cywilna)
Punkty: +40


Proszę o uzupełnienie profilu.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Who's the best? C'est moi!    

Powrót do góry Go down
 
Who's the best? C'est moi!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: