IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ogrody królewskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Black Bolt


Liczba postów : 7
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Ogrody królewskie   Wto Paź 10, 2017 7:51 pm



Przestrzeń znajdująca się na terenie pałacu, wypełniona roślinami o które pieczołowicie dbają królewscy ogrodnicy. Przez lata separacji,
powstało wiele nie istniejących nigdzie indziej niż tutaj odmian.
Jedno z przyjemniejszych miejsc, dające chociaż wrażenie kontaktu z naturą i prawdziwym światem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Black Bolt


Liczba postów : 7
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Re: Ogrody królewskie   Czw Paź 12, 2017 8:33 pm

Black Bolt z fascynacją przyglądał otaczającej go zieleni. To było cudowne uczucie znaleźć się tak blisko natury, szczególnie gdy większość czasu widziało się ją tylko na kartkach lub hologramach. Wręcz czule pogłaskał jeden z listków spotkanej rośliny, który zwinął się ku jego zdumieniu pod dotykiem. Cofnął dłoń zaskoczony tą niespodziewaną reakcją obronną. Przez chwilę poczuł lęk, że może skrzywdził roślinę, ale listek po jakimś czasie wrócił do normy, a on mógł wewnętrznie odetchnąć z ulgą.
Wciągnął mocniej powietrze upajając się zapachem roślin, ale już wypuścił je dużo ostrożniej przez nos, starając się nie robić tego zbyt gwałtownie. Musiał bardziej uważać i nie pozwolić sobie na przesadę. Powoli ruszył kolejną ścieżką, aż dotarł do jednej z altan. Bezpieczna przystań z której można było sprawdzać różne informacje, przez wbudowany w stół panel, a jednocześnie móc upajać się roślinnością.
Black Bolt zajął siedzisko, odpalając wbudowany komputer i spojrzał na różowe, wielkie kwiaty gibające się przy krzaku. Przyglądał się im chwilę zapominając po co właściwie przyszedł do altany, czując napływ skojarzeń związanych z Medusą. Medusa... ciekawe co jego żona teraz robiła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Medusa


Liczba postów : 4
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Re: Ogrody królewskie   Nie Paź 22, 2017 4:07 pm

Medusa lubiła od czasu do czasu zajść do królewskiego ogrodu. Przejść się wśród kwiatów, obejrzeć ich piękno, poczuć ich zapach. Dla niej ogród był miejscem odpoczynku. Jako królowa nie miała tego czasu zbyt wiele. Mogłoby się wydawać, że ktoś o takiej pozycji może robić co chce, kiedy tylko sobie zapragnie, ale to wszystko tylko złudzenie. Te dziewczynki marzące o takiej pozycji, pewnie by się zawiodły, gdyby się dowiedziały jak bardzo wymagające było to zajęcie. Nawet tutaj, będąc odciętą od zewnętrznego świata, istniała szansa, że wkrótce zostanie wezwana z powrotem, żeby wykonać jakieś obowiązki. Czy tęskniła za wcześniejszym życiem? Może trochę. Czy wróciłaby do wcześniejszego życia? Na pewno nie. Czuła, że może pomóc innym będąc królową, bo tego chciała - dobra innych. I miała zamiar wykorzystać swoją pozycję w tym celu. Poza tym, będąc u boku swego męża, na pewno niczego nie żałowała.
Chodząc wśród roślin, wdychając ich niesamowitą woń, dostrzegła Black Bolta. Na sam jego widok, uśmiech na jej twarzy, do tej pory lekki, poszerzył się. Widać, że nie tylko ona pomyślała o chwilowej ucieczce. Podeszła do miejsca, w którym siedział i przysiadła się do niego, kładąc delikatnie dłoń na jego.
- Nie spodziewałam się znaleźć ciebie tutaj. Chociaż pewnie powinnam się była domyślić - odezwała się, uśmiechając się do niego. Można by pomyśleć, że znała już swojego męża całkowicie, ale wciąż zdarzało się, że uczyła się o nim czegoś nowego. I to jej nie przeszkadzało, bo lubiła się dowiadywać kolejnych drobnostek. Jednak dobrze wiedziała, że i on potrzebował wytchnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Black Bolt


Liczba postów : 7
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Re: Ogrody królewskie   Sob Paź 28, 2017 4:36 pm

Black Bolt nigdy nie był dziewczynką marzącą o koronie. Cały swój wolny czas poświęcił na próbach opanowania swojego potężnego głosu. W wolnych chwilach rozważał długie wycieczki do miejsc, nietkniętych Inhumansową stopą od wieków. Gdyby Black Bolt miał więcej zetknięć z ludzką kulturą, na pewno pokochałby przygody Indiany Jonesa. Tyle niesamowitych zdarzeń, wręcz odbierających dech w piersiach... może w przyszłości gdy zetkną się mocniej ze światem ludzi, zostanie nakręcony film przygodowy o jakimś dzielnym Inhumanie? Kto wie, co tam przyszłość przyniesie.
Przesuwał jedną ręką holograficzny wyświetlacz, a bruzda na jego czole pojawiła się, gdy przeczytał o ostrzeżeniu o zbliżającej się burzy śnieżnej. Co prawda, samemu Attilanowi nijak to mogło zagrozić, ale Afterlife mogło poważnie oberwać z tego powodu. Miał nadzieję, że rodzina opiekująca się tym miastem zadba o wszystko. Czując ciepłą dłoń spiął się nagle. Wciąż nie był przyzwyczajony do tego, że ktoś go dotyka, a szczególnie z zaskoczenia doprowadzało go do szału. Niemniej dłoń ta była delikatna, ciepła i miła, a po przesunięciu wzroku na sprawcę, a raczej sprawczynię całego zamieszania, a bruzda między jego brwiami zniknęła, pozwalając reszcie mięśni twarzy odpocząć, gdy całe ciało wróciło do normy. Chwilowy stres odszedł, gdy przyglądał się swojej pięknej żonie. Przymknął oczy i skinął powoli głową, oddając mały hołd jej pozycji i urodzie. Kto by pomyślał, że partnerką jego będzie tak wspaniała przedstawicielka ich rasy?
Czasem ubolewał, że nie mógł z nią rozmawiać tak jak inni. Czy kiedykolwiek będzie im to dane? Black Bolt nie wiedział, ale miał naprawdę wielkie pragnienie by tak się stało. Kiedyś. Kiedyś. Znów spochmurniał przypominając sobie ostatnie obrady.
Spojrzał na holograficzny ekran, odpalając na nowo patrząc na historie Inhumans, którzy zetknęli się z nimi. Jedną z relacji zdała Crystal, o człowieku zajmującym się ogniem. To wydawało się Black Boltowi bardzo niepokojące. Jeśli istnieli na Ziemi ludzie o potężnych mocach jak Inhumans... czy nie stawiało to ich rasy w zagrożeniu?
Zerknął na swoją żonę przenikliwie, śląc do niej proste pytanie o skomplikowanej odpowiedzi. Potrzebował jej porady co z tym wszystkim zrobić.
Propozycja ze strony Rady była jasna: powinni przeprowadzić testy wśród kasty Wojowników i wysłać po pięciu najlepszych do najmocniej zaludnionych ludzkich miast, aby podszywając się pod ludzi zdobywali dla Attilanu informacje.
Król jednak zdecydował, że chce to przemyśleć. Wiedział, że został władcą w kryzysowym dla gatunku czasie. I to od jego decyzji zależało, czy pogrzebie ich w nieszczęściu czy dostatku. To było naprawdę ciężkie zadanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Medusa


Liczba postów : 4
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Re: Ogrody królewskie   Pią Lis 03, 2017 11:07 pm

To była różnica między osobami, które marzą o władaniu, a tymi którzy wiedzą, że będą to robić. Osoby z zewnątrz nie wiedziały ile czeka rzeczy przyszłego władcę, a Black Bolt miał jeszcze trudniej, starając się opanować swoje moce. Nie dało się jednak ukryć ile taka pozycja dawała. Może i w przyszłości takie wycieczki, o których myślał mężczyzna, będą możliwe. O ile to będzie takie proste.
Teraz jednak nie był czas na myślenie o tym. Musieli się skupić na rzeczach, które działy się wokół nich, czy tego chcieli czy nie. Medusa miała jednak nadzieję, że któregoś dnia, jakimś cudem uda im się mieć trochę spokoju.
Kobieta poczuła chwilowe spięcie u męża i znała jego źródło. Nauczyła się przy nim działać jak najłagodniej, wiedząc, że nie może pozwolić sobie na przestraszenie go. Niespodziewane gesty zawsze były spokojne i nigdy nie miała złego zamiaru. Był to rodzaj niemego wsparcia, które działało w obie strony. W końcu oboje rozumieli siebie nawzajem bez słów, a ona po prostu mogła potwierdzić na głos swoje myśli. Zanim zdołała uspokoić swojego ukochanego, ten już się rozluźnił. Od razu poczuła się lepiej, widząc go przynajmniej przez moment zrelaksowanego.
Brak możliwości pełnej rozmowy, był nie tylko problemem dla Black Bolta. Medusa niby przyzwyczaiła się do faktu, że ich rozmowy nie są pełne. Oczywiście, potrafiła go zrozumieć i to było dla niej najważniejsze, ale często przez jej głowę przebiegała myśl o wspólnej rozmowie. Dałaby wiele, żeby chociaż raz w życiu usłyszeć głos męża, chociaż przez moment. Ganiła się czasami za myślenie o tym, ale nie mogła się powstrzymać.
Ponowne uruchomienie holograficznego ekranu, wyrwało ją z myśli. Zanim zdążyła spojrzeć na niego, zobaczyła pytanie w oczach męża. To była bardzo ciężka kwestia, a ile ludzi, tyle opinii i doprowadzało to do wielu trudności w podjęciu ostatecznej decyzji. Wiedziała jednak, że dla Black Bolta, jedną z najważniejszych opinii, była jej własna.
- Nieważne jaką decyzję podejmiesz, zawsze istnieje ryzyko, że coś pójdzie nie tak - westchnęła, opuszczając wzrok na moment na ich złączone dłonie. Chwilę milczała, próbując zebrać myśli, po czym znowu spojrzała na męża, kontynuując. - Wiemy, że na Ziemi istnieją ludzie z mocami. Wszystko zależy od tego jak patrzą na nich przeciętni ludzie. Dopóki się czegoś więcej o nich nie dowiemy, ciężko ocenić jak zareagują na nas.
Dla Medusy najważniejsze było dobro innych Inhumans i nie chciała dopuścić do jakichkolwiek negatywnych skutków dla ich rasy. Jednak to nie ona miała tu decydujący głos, choć zdawała sobie sprawę jak ważna była jej opinia, przynajmniej dla króla.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Black Bolt


Liczba postów : 7
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Re: Ogrody królewskie   Wto Lis 07, 2017 4:44 pm

Właściwie, bycie władcą to z założenia bycie rozkapryszonym książątkiem które wie czego chce i będzie do tego dążyć. O dziwo, ta strategia działa i tak Ludwik XIV odnosił niebywałe sukcesy na wielu płaszczyznach. Niemniej, człowiek ten jak na prawdziwego władcę przystało, zwracał uwagę na naprawdę wiele czynników, chwycił szlachtę za jaja i zwrócił się do maluczkich. Choć on był przykładem władcy despotycznego, Black Bolt był raczej w sytuacji podobnej do Ludwika Augusta, ostatniego z rodu Jagiellonów. Pytanie tylko, czy starczy mu siły charakteru na nie zostanie marionetką w dłoniach Rady.
Rozumiał, że ona również nie chciała podejmować pochopnej decyzji. Ale Black Bolt nie mógł unikać odpowiedzi, których od niego wymagano. Był królem, który musiał odpowiadać za swój lud. Nawet bez słów, musiał przekazać im najważniejszą odpowiedź. Spojrzał tęsknie na otaczające ich rośliny, tak inne od tych które najpewniej rosły na ziemi. Spojrzał w stronę Medusy odrobinę tęsknym wzrokiem. To też jest ich Ziemia, Inhumans mają takie same prawa jak ludzie eksplorować ją i poznawać. To było ich dziedzictwo, równe temu ludzkości.
Odpalił po raz kolejny projekt wymyślony i powoli nabierający kształtów przez kilku radców. Wysłanie najbardziej podobnych ludziom przedstawicieli do wielkich, ludzkich miast, aby mogli zdobywać informacje. Wtedy będą mogli ustalić co robić dalej. Znów spojrzał w jej stronę pytająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Ogrody królewskie   

Powrót do góry Go down
 
Ogrody królewskie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Hen w niebiosach :: Attilan-
Skocz do: