IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mowa jest złotem, ale milczenie jest bezpieczeństwem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Black Bolt


Liczba postów : 4
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Mowa jest złotem, ale milczenie jest bezpieczeństwem   Pon Wrz 04, 2017 7:01 pm



Metryka:

Imię/Imiona i Nazwisko: Blackagar Boltagon

Płeć: Mężczyzna

Wiek: 21 lat

Pochodzenie: Attilan

Profesja: Król

Wzrost: 187 cm

Waga: 95 kg

Pseudonim/Tajna Tożsamość: Black Bolt

Przynależność: Inhumans

Słabości:

* brak doświadczenia - Black Bolt jest młodym władcą, dopiero niedawno otrzymał koronę,

* odpowiedzialność - BB nie zrobi nigdy nic co mogłoby narazić jego lud. Większość decyzji jest podejmowana po długim rozważeniu i naradzeniu się z resztą ludzi odpowiedzialnych za całą sytuację,

* zależność od Rady - choć jest królem i jego zdanie dużo znaczy, to jednak nie może sprzeciwiać się całkowicie rozkazom i woli Rady Genetycznej, jeśli ta uzna za stosowne sprzeciwić się jego rozkazom,

* rodzina - nawet jeśli ta zdradza go i knuje za jego plecami jak Maximus to nie potrafiłby jej skrzywdzić. Wsadzić do więzienia, spacyfikować, ale nie skrzywdzić,

* Medusa - choć wlicza się w rodzinę, to po prostu tej kobiety nigdy. Nawet pacyfikacja go przerasta. Jest też bardzo otwarty na jej komentarze i uwagi, ma na niego i jego decyzje ogromny wpływ. Póki co jest dla niego osobą nietykalną.

* ciało - po donośnym krzyku, dostaje chrypki i przez pewien czas nie może korzystać z mocy. Do tego im częściej korzysta ze swojej mocy tym mocniej nadwyręża struny głosowe. Dodatkowo, im dłużej korzysta ze swoich mocy tym ciężej mu utrzymać koncentrację, a co za tym idzie łatwiej o popełnianie błędu,

* strach -  wychował się w strachu przed własną mocą, dlatego użycie jej uważa za ostateczną ostateczność.

* choroby - z powodu sztucznie stworzonego klimatu Attilanu jest podatny na ziemskie bakterie i wirusy, brak mu typowej odporności na te cuda,

* nagłe zmiany temperatur - może nie czynią ogromnego spustoszenia w jego organizmie, ale jest do nich nieprzyzwyczajony i mogą go zdekoncentrować, a nawet wywołać gwałtowniejszą reakcję organizmu,

* psy - choć przede wszystkim sympatią darzy przerośnięte mopsy z darem teleportacji, to tak naprawdę normalne czworonogi też zyskują jego zainteresowanie,

* Pacifisterzy - jak wszyscy Inhumans, pod ich wpływem zatraca możliwość korzystania z mocy. Podobno dzięki nim jest nawet w stanie normalnie mówić, ale jakoś nie jest skłonny do przedstawienia tego szerszemu tłumowi,

* Izolacja - ma odgórnie narzucony Jedyny Słuszny Wzorzec polityki zagranicznej i jest mocno nieświadomy rozwinięcia ludzkiej cywilizacji, kultury oraz osiągnięć, do ich świata dociera bardzo niewiele informacji przez Afterlife,

* ciasne pomieszczenia - nie jest to jeszcze klaustrofobia, ale Blackagar czuje ogromny dyskomfort znajdując się w ciasnych pomieszczeniach, jeszcze bez okien lub z jednymi drzwiami to już w ogóle tragedia, wywołuje to u niego silne zdenerwowanie im pomieszczenie mniejsze,

* wyczulone zmysły - mocne zapachy, głośne dźwięki mogą go ogłuszyć i otumanić, będąc w mniejszym natężeniu niż w przypadku zwykłego człowieka,

* rosyjskie łaziki - jeszcze nie miał okazji poznać, póki nie przenieśli się na Księżyc, ale cholerstwo włazi wszędzie gdzie nie powinno!

Fizjonomia:

Blackagar jest całkiem dobrze zbudowanym mężczyzną. Może nie wygląda jak Thor, a właściwie z Kapitanem Ameryką też ciężko byłoby mu stawiać w szeregu, ale ma ładnie wyrzeźbioną przez treningi fizyczne sylwetkę.
Jego włosy są czarne, krótko przystrzyżone tak, że nie musi obawiać się o dodatkowe układanie (i jak w końcu ściąga ten przepocony kaptur z głowy to nie widać aż tak, że musi się w końcu umyć) z powodu ciągłego noszenia nakrycia głowy.
Twarz ma o ostrych rysach, z widoczną szczęką i prostym nosem. Kształtne usta zwykle są skierowane kącikami w dół i mocno zaciśnięte. Black Bolt w każdej chwili stara się panować nad sobą.
Niebieskie oczy są głęboko osadzone wewnątrz twarzy i przenikliwe, zdawał się wiedzieć co jego rozmówca akurat myśli, szczególnie gdy mruży je nadając swojej twarzy wrażenie rozzłoszczonej.
Jeśli chodzi o ubrania to nosi jedynie kombinezon ochronny pomagającym mu przesyłać swoją moc, a przy okazji wygląda lepiej niż typowy strój więzienny. Poza różnymi modyfikacjami tej kreacji raczej nie widzi się go w innym ubraniu.

Cechy Charakteru: Black Bolt jest dosyć enigmatyczną postacią. Nie dość, że non stop milczący to jeszcze stara się z całych sił panować nad mięśniami twarzy, aby nawet zwykły dech nie wyrwał się z jego płuc.
Z powodu izolacji jest mu ciężko okazywać własne uczucia, przyzwyczajony wyłącznie do chłodnego obejścia nauczycieli i chwilowych widzeń z rodzicami oraz Medusą. Zdecydowanie jest osobą introwertyczną, bardziej ceniącą sobie samotność i ciszę. Tłumy budzą jego niepokój i BB w ich pobliżu czuje ogromny dyskomfort. Co właściwie jest zabawne, bo z drugiej strony świadomie pragnie większej ilości kontaktu z ludźmi, szczególnie swoim ludem, a własne reakcje niejednokrotnie napawały go wstydem. Ale nie tak łatwo pozbyć się wyuczonych przez lata przyzwyczajeń. Mimo tego że na takie życie skazali go jego właśni rodzice, bardzo dobrze rozumie ich postępowanie. Tylko tak bardzo cicho, dla siebie ma dosyć okrutną nadzieję, że oddanie go w ręce Pacifistierom było dla nich naprawdę bolesnym obowiązkiem.
Choć królowi nie przystoi, w wolnych chwilach jest marzycielem. Czasem, wymęczony pracą, kolejną bezowocną dyskusją z Radą, po prostu położyć się i wyobrażać jak jego lud w harmonii wraca do świata, który im się równie należy co zwykłym ludziom!
Zdecydowanie jest romantykiem, zdołał przecież zakochać się w pierwszej kobiecie którą spotkał, której szczerze pragnie i choć w przyszłości może czekać go wiele trudów związanych z władzą, to wierzy, że z jej pomocą wszystko jest możliwe.
Zgodnie z  kulturą Inhumans, rodzina jest dla niego najważniejszą strukturą rasową. To właśnie dzięki niej mogą przetrwać kolejne lata izolacji, rozwijając się i ratując przed wymarciem.
Jest bardzo oddany swojej rasie, pragnie tylko jej dobra i stawia ją zdecydowanie wyżej niż swoje własne życie. Gotowy jest posunąć do naprawdę potwornych rzeczy, byleby tylko ratować swój lud. Mimo to, nie życzy ludzkości śmierci. Nie chce mieć krwi na rękach niewinnych osób, nawet jeśli jest to wymogiem króla dbać o takie rzeczy. Może to wydawać się śmieszne, ale emocjonalnie podchodzi do życia i istnienia, bardzo je szanuje, szczególnie że jest w stanie z łatwością je zniszczyć.
Całe swoje życie spędza bojąc się o to, że będzie krzywdzić niewinne osoby. Ma silne wahania między nienawiścią do swojego głosu, a zawstydzającą go dumą, że jest w posiadaniu tak potężnej broni, którą może bronić tych których kocha.


Akta Biograficzne: Blackagar jest synem królewskiej pary, będącej przy okazji najlepszymi genetykami Attilanu, Agona i Ryndy. Tylko to usprawiedliwiało skrajnie ryzykowne wejście ciężarnej królowej w mgły Terrigenu.
Dzięki temu zyskał potężne, choć potwornie niszczycielskie moce. Na szczęście, dzięki specjalistycznym urządzeniom które posiadali Inhumans zdołano przedwcześnie dowiedzieć się jakimi mocami będzie dysponował książę i przygotować odpowiednie warunki na jego przyjęcie. Chłopiec urodził się w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu i miał w nim pozostać, póki nie nauczy się panować nad swoim głosem w taki sposób by nie stwarzać zagrożenia dla społeczeństwa.
Podczas trwania jego nauki, gdzie poza kontrolą głosu chłopak spędzał czas na poznawaniu różnych przydatnych rzeczy, a czasem robiąc coś skrajnie nieprzydatnego, jak choćby czytanie poezji i prozy (co było dla niego zawsze wielką nagrodą), poznał Medusę. A raczej Medusalith, która nie bacząc na ostrzeżenia wkradła się do jego pokoju. To potwornie zaimponowało Black Boltowi, a zarazem pobudziło jego wyobraźnię gdy dziewczyna stała się wręcz symbolem niepokorności, na którą on chciałby się kiedyś zdobyć. Spędzili ze sobą wiele nocy, głównie próbując dojść do porozumienia przy pomocy gestów, ruchów i z jak najmniejszą ilością słów, aby przypadkiem nie zwrócić uwagi krążących po kompleksie Pacifistierów lub strażników.
Gdy osiągnął wiek dziewiętnastu lat, wreszcie mógł opuścić swój pokój. To był jeden z najszczęśliwszych dni które Black Bolt skrupulatnie zapamiętywał i do którego bardzo często wracał. Przy okazji jego genialny brat, Maximus, zdołał stworzyć urządzenie, dzięki któremu mógł kontrolować swoje moce. W swoim pokoju i przy ogromnym skupieniu udało mu się nawet odezwać w taki sposób, że nie zniszczyło to niczego. To mocno podniosło go na duchu i wręcz od razu udał się na spotkanie z radą by pokazać jak nowe urządzenie koegzystuje z jego strojem.
Akurat trafił na dyskusję o dopiero co nawiązany kontakt z ludzkością. Rada była mocno rozchwiana między zgodą, a kompletnym odcięciem się od świata.
Black Bolt, który na bieżąco pochłaniał nowe wnioski i zdania swojego ludu w młodzieńczym zapale uznał, że najlepiej zrobi i zaprezentuje swoje opanowanie samodzielnym monologiem. Przez chwilę układał go w głowie, powtórzył kilka razy i wreszcie otworzył usta.
Nie wziął jednak pod uwagę, jak wielka różnica jest między ciasnym, dźwiękoszczelnym pomieszczeniem, gdzie dźwięk szybko znika, a ogromną salą, pełną echa, która przez specjalnie wnęki wzmacniała głosy mówiących. Wystarczyło jedno "Przepraszam", za pomocą którego chciał zwrócić na siebie uwagę, by pomieszczenie przemieniło się w praktycznie gruzowisko. Mimo to, urządzenie które miał na głowie pomogło mu chociaż w części uspokoić swój głos. Pomimo różnych obrażeń większość członków rady przeżyła, ale... królewska para, znajdująca się praktycznie centralnie nie miała tego szczęścia.
Jego moc po raz kolejny upiornie zadrwiła sobie z niego, przypominając, że to ona jest tu górą. Znów został zamknięty w swoim pokoju, gotów przyjąć na siebie wszelkie kary jakie tylko powracająca Rada Genetyczna zdecydowała się powziąć. Jednak... zamiast zesłać go na resztę życia na łaskę Pacifisterów, jej przedstawiciele uznali go jako pierworodnego syna królewskiej pary za godnego zajęcia ich miejsca. To było naprawdę szokujące przeżycie, ale zapewniono go, że tylko jeśli poświeci się dla sprawy za którą zginęli jego rodzice. Obarczony kolejnym brzemieniem, przyjął na siebie i ten obowiązek. Jednak szybko przekonał się, że Radzie bardziej zależało na marionetce, którą mogła dowolnie manipulować, co w stanie psychicznym Black Bolta nie było wcale trudne. Czuł się bardzo niepewnie na świeżo zdobytym tronie, prześladowany własnym sumieniem i spojrzeniami służby. Wtedy znów z pomocą przybyła mu Medusa ratując przed popadnięciem w depresję, jeśli nawet nie szaleństwo.
Po pół roku żałoby i obwiniania się w końcu zebrał się w sobie na tyle by wydać jakiś własny rozkaz. I był on samolubny, egoistyczny ale potrzebny Black Boltowi niczym powietrze: chciał pojąć za żonę Medusalith Amaquelin. Szczerze spodziewał się większego oporu ze strony Rady, ale ta bardzo szybko poprała jego wybór, zadowolona z takiego obrotu spraw.
Po wszystkich niedogodnościach Boltagon wreszcie poczuł się kompletny. Mając wreszcie pewne wsparcie u boku, opanował rozochoconą Radę i skupił się na najważniejszym aktualnie punkcie na królewskiej liście: kontakcie z ludźmi.

Potencjał Bojowy:

Siła: 3/3/7 ~ 5 ton (6/7/7) ~ 70 ton, przy czym uderzenie wyczerpuje go praktycznie całkowicie,
Szybkość: 3/4/10 ~45 km/h ~ (5/6/10) ~ 356 km/h - tylko podczas jednostajnego poruszania się do przodu w powietrzu,
Zręczność: 3/4/6
Wytrzymałość: 5/7/8
Zdolności Bojowe: 2/3/5
Regeneracja: 1/1/8
Celność: 2/3/6

Inteligencja: 3/3/5

Punkty Reputacji i Sława:

Wyposażenie:

Broń: jego głos

Pancerz:
Kombinezon energetyczny - po części pochłania moc króla i pomaga mu ustabilizować jego moce. Poza tym nie spełnia żadnej ważniejszej funkcji ale chociaż ładnie wygląda

Plecak/Ekwipunek Podręczny:

jego korona z antenką - jest ona ukryta pod kapturem stroju, tylko antena jest widoczna, i służy do kontrolowania molekuł i energii oraz przekazywania jej do swojego ciała w celu wzmocnienia. Projekt jest podstawowy, ale może z czasem rozwinie się mocniej dając mu większe możliwości.

bransoleta komunikacyjna - choć to bardziej inni mogą mu powiedzieć coś niż on im.


Przechowalnia: Attilan oraz wszystko co daje mu jego status

Lokum: pałac w Attilanie

Środek Transportu (jeśli dotyczy): Attilan, opcjonalnie pojazdy królewskie Inhumans, jednak jeśli gdzieś chce się dostać naprawdę szybko to Lockjaw... opcjonalnie może iść z buta polecieć o własnych siłach.

Pieniądze: W swoim świecie szanowany i najpewniej bogaty, w innych państwach... no tak średnio. A właściwie to w ogóle.



Moce:
Nadrzędną zdolnością Black Bolta jest kontrola cząstek i elektronów z której wynikają poszczególne jego zdolności:

Soniczny Krzyk - jest to największa bron jaką posiada Blackagar, a zarazem jego najgorsze przekleństwo. Wydawany przez niego dźwięk zrównuje praktycznie całe jego otoczenie z ziemią. Przez dużą zapobiegliwość rasy, jego niszczycielskie zapędy objawiły się tylko kilkakrotnie, a już zdołał obrosnąć niemałą legendą. Podobno jego szept potrafi niszczyć całe wsie, miasta, kontynenty, planety!... zdecydowanie jest to przesadą. Mimo to, Black Bolt zdołał opanować wiele metod by Soniczny Krzyk nie zagroził jego rasie.
Opanowanie Mocy: 1/3/5
Zasięg mocy: 4/4/4 ~ 500 m

Manipulacja energią i molekułami - przy pomocy anteny, którą Boltagon nosi na głowie jest wstanie kierować energią, przez przekładnie ich na jedno swoje ramię tworząc tzw. "Mistrzowskie uderzenie". Całkowicie jednak pozbawia go energii. Poza tym przy użyciu tej mocy jest w stanie unieść się i zacząć latać albo wzmocnić swoje ciało na tyle by móc wytrzymać silniejsze uderzenia.
Opanowanie Mocy: 2/5/5
Zasięg mocy: 1/1/4

Manipulacja materią - BB jest w stanie w niewielkim stopniu wpływać na otaczającą go materię jak choćby zamieniając wodę w wino lód. Jednak nie używa tego w pełni świadomie i zwykle jest to efekt jego nadmiernych emocji.
Opanowanie Mocy: 1/3/5
Zasięg mocy: 2/4/4 ~ 10 metrów

Telepatia - dzięki silnej psychice przeszkolonej przez brata jest w stanie opierać się wpływom telepatów poziomu Maximusa. Dodatkowo, z jej pomocą dużo łatwiej jest mu odczytywać intencje innych, nawet zupełnie obcych osób. Nigdy nie próbował jej rozwinąć, właściwie nie jest jej specjalnie świadom. Zdarza mu się przy jej użyciu przesyłać swoje emocje Medusie choć tylko w momentach największego poruszenia.
Opanowanie Mocy: 1/3/5

Pole antygrawitacyjne - przy pomocy swojej antenki może wytwarzać pole antygrawitacyjne, ale aktualnie urządzenie jest zbyt prototypowe aby móc mu w tym pomóc. Z jego pomocą aktualnie jedynie potrafi przyspieszyć swój lot.
Opanowanie Mocy: 1/5/5
Zasięg mocy: 1/4/4

Dodatkowo ma wyczulone wszystkie zmysły.

Umiejętności:

Komunikacja niewerbalna - ale tylko ze swoją pierwszą żoną Medusą, która robi za królewski translator. Przynajmniej nie sadzi byków w szyku zdań.

Rozumie angielski w stopniu komunikatywnym. Jeśli chodzi o mówienie... cóż, to raczej rola Medusy.

Informacje Dodatkowe:

* król nigdy nie sypia bo trzyma królewski kredens, odpoczywa przy pomocy medytacji w pomieszczeniu wyciszającym,

* nienawidzi skazywać ludzi na zamknięcie (aczkolwiek jest to lepsze niż zostanie straconym) przez to, że sam spędził aż dziewiętnaście lat swojego życia w takiej celi, łatwo identyfikuje się z ludźmi, którzy mieli w swoim życiu długie odsiadki. Przy czym uważa to za jedną z najokrutniejszych kar jaka istnieje i liczy, że przeżycie czegoś takiego zmusi daną personę do zmienienia postępowania.

* jest abstynentem,

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Magneto
Ojciec Roku

Liczba postów : 33
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Mowa jest złotem, ale milczenie jest bezpieczeństwem   Wto Paź 03, 2017 6:30 pm

Maximus na króla.

Zaczniemy od drobnego kwiatka, który najbardziej rzucił mi się w oczy, a potem przejdziemy dalej:
Czarna Śruba napisał:
[słabości] Medusa - choć wlicza się w rodzinę, to po prostu tej kobiety nigdy. Nawet pacyfikacja go przerasta.
Tej kobiety nigdy...?
+ dodatkowo polemizowałabym z tym punktem. Black Bolt ma silne poczucie sprawiedliwości w komiksach i nawet Medusa nie jest pod tym względem wyjęta spod prawa. W komiksie BB pacyfikuje Medusę jednym ruchem, kompletnie paraliżując jej włosy to brzmi dziwnie, ale co poradzić. Należy też zauważyć, że ponad autorytetem najważniejszej kobiety w życiu BB, zawsze pojawia się litera prawa. Widać to w ich późniejszym konflikcie w sprawie syna. Wyrok BB jest okrutnie surowy i nawet rozpacz Medusy (jej depresja, desperacja i notoryczne awantury o trzeciej w nocy, Geez) nie zmienia jego decyzji.

Czarna Śruba napisał:
[informacje dodatkowe]* nienawidzi skazywać ludzi na zamknięcie (aczkolwiek jest to lepsze niż zostanie straconym) przez to, że sam spędził aż dziewiętnaście lat swojego życia w takiej celi, łatwo identyfikuje się z ludźmi, którzy mieli w swoim życiu długie odsiadki,
Jak na kogoś kto tak nienawidzi tej kary, stosunkowo często po nią sięga. Notabene głównie w przypadku członków swojej rodziny. Czym mu Maksiu zawinił. Sugerujesz tu zatem wewnętrzny konflikt, który jakoś na niego wpłynie w niedalekiej przyszłości?

A teraz uwagi ogólne.
W sekcji słabości zauważyłam, że w dużej mierze większość się ze sobą pokrywa i spokojnie można by je ująć w jeden podpunkt. Szczególnie poniższe:
Czarna Śruba napisał:
* odpowiedzialność - BB nie zrobi nigdy nic co mogłoby narazić jego lud. Większość decyzji jest podejmowana po długim rozważeniu i naradzeniu się z resztą ludzi odpowiedzialnych za całą sytuację,
* zależność od Rady - choć jest królem i jego zdanie dużo znaczy, to jednak nie może sprzeciwiać się całkowicie rozkazom i woli Rady Genetycznej, jeśli ta uzna za stosowne sprzeciwić się jego rozkazom,
Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku BB przed podjęciem poważniejszy decyzji zwołuje naradę - a skoro i tak nie podejmie żadnych inwazyjnych działań bez konsultacji z Radą, to jego słabością jest poczucie obowiązku (a zależność od Rady narzuca sobie niejako sam).

Czarna Śruba napisał:
* ciało - po donośnym krzyku, dostaje chrypki i przez pewien czas nie może korzystać z mocy. Do tego im częściej korzysta ze swojej mocy tym mocniej nadwyręża struny głosowe,
* zmęczenie - im dłużej korzysta ze swoich mocy tym ciężej mu utrzymać koncentrację, a co za tym idzie łatwiej o popełnianie błędu,
Oba podpunkty odnoszą się w równym stopniu do zmęczenia wywołanego wykorzystaniem pełnego potencjału mocy Black Bolta.

Czarna Śruba napisał:
* Izolacja - ma trudności z odczytywaniem cudzych emocji i zamierzeń. Dlatego sprawni manipulatorzy jak jego brat mogą próbować przekonywać go do swoich racji, a on nie będzie bierny,
Z tym niestety nie mogę się zgodzić. Nie wiem dokładnie, jak BB został przedstawiony w serialu i chyba nie chcę wiedzieć, co radośnie tworzy ABC, ale w komiksie był piekielnie spostrzegawczy. Wiele zawdzięcza swoim wyczulonym zmysłom i umiejętności obserwacji - pod tym względem jest niemal lustrzanym odbiciem Daredevila, który z łatwością odczytuje intencje zupełnie obcych ludzi. Ma problem z komunikacją - z przekazywaniem swoich myśli, gdy braknie u jego boku Medusy-translatora, ale całkiem nieźle radzi sobie z mistrzami mistyfikacji pokroju Reeda Richardsa czy Tony'ego Starka (a ten duet naprawdę potrafi nieźle namieszać, manipulując geniuszem Bannera).
Jeśli mogę coś zasugerować - w tym przypadku izolacja Black Bolta mogłaby wpływać na jego wizję otwartej polityki względem ludzi i innych ras.

Dodatkową słabością, którą mogłabym podsunąć, są nadzwyczaj wyczulone zmysły BB. Nieraz ratowały mu skórę, ale czasem, przez swój czuły słuch, Blackie ma zawroty głowy.


Przechodząc do następnego punktu programu, zatrzymam się dłużej przy historii, dookreślając jeden, najważniejszy element.
Zgodnie z rozmową na komunikatorze przyjmuję do wiadomości, że jesteś w pełni świadoma swojej decyzji, umieszczając bohatera na samym początku jego długiej drogi przez marvelowe dzieje. Nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń i rozumiem wybór, jednocześnie chcę zaznaczyć z czego rezygnujesz (a co, w toku rozgrywki, może będziesz chciała zyskać). Możliwe, że po analizie poniższej listy, zechcesz zmodyfikować historię:
- Black Bolt pozostaje nieznany najważniejszym organizacjom/rządom. Oznacza to, że w przypadku jakichkolwiek działań względem nie-ludzi, zamieszkujących Ziemię, nie będzie stanowił dla lokalnych władz/X-men/Avengers/SHIELD żadnego autorytetu;
- ponieważ od niedawna piastuje urząd władcy, nie przysługuje mu członkostwo w Illuminati które i tak na razie nie istnieje, well, co może w przyszłości oznaczać, że nie zostanie mu powierzony żaden z Kamieni Nieskończoności;
- na tym etapie Twój Black Bolt jest związany tylko z jedną żoną - wszelkie sojusze, które nabył z czasem za pomocą aranżowanych małżeństw, nie mają racji bytu. Oznacza to także, że Royal Family (Rodzina Królewska) nie przybrała jeszcze swojego pełnego składu;
- Maximus może się w tej chwili poszczycić nienaganną reputacją i poważaniem Rady Genetycznej, co czyni z niego bezpośrednie zagrożenie dla pozycji Black Bolta na tronie Inhumans;
- w tym momencie Black Bolt nie posiada żadnych istotnych znajomości, które mogłyby mu w jakikolwiek sposób pomóc wykreować pożądaną pozycję na arenie międzygalaktycznej;
- nie miał kontaktów z przedstawicielami z Ziemi (jak Fantastyczna Czwórka czy X-men), jak również z NOVA Corps czy Skrullami;
- z racji niepotwierdzonego statusu, w przypadku kontaktów na terenie Ziemi, Black Boltowi nie przysługuje immunitet dyplomatyczny (zyskuje go dopiero w momencie weryfikacji jego rzeczywistych roszczeń do tronu przez kluczowych przywódców);
- jego umiejętności bojowe nie są jeszcze rozwinięte do tego stopnia, by w ogóle próbował stawić czoło Thanosowi (który byłby w stanie wytrzymać jedną falę sonicznego krzyku).
Proszę zastanów się, czy aby na pewno chcesz pozbawiać swoją postać tak przydanych koneksji - zdobycie ich drogą fabularną może być niewiarygodnie czasochłonne i wielce trudne. Rzecz jasna, tak jak zostało zapisane wyżej, jeśli preferujesz rozwijać postać od podstaw, nic nie stoi na przeszkodzie. Miej jednak na uwadze, że niektóre z relacji, które gwarantuje pełniejsza historia Black Bolta, mogą być niemożliwe do odtworzenia w sesjach.



I don't know karate. But I know crazy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Magneto
Ojciec Roku

Liczba postów : 33
Join date : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Mowa jest złotem, ale milczenie jest bezpieczeństwem   Sob Paź 07, 2017 10:53 pm




Ranga: Anonimowy
Punkty: 0

Attilan:
Ranga: Respektowany
Punkty: +70



I don't know karate. But I know crazy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Mowa jest złotem, ale milczenie jest bezpieczeństwem   

Powrót do góry Go down
 
Mowa jest złotem, ale milczenie jest bezpieczeństwem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Czas - jest darem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: