IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dawno temu w przyszłości... [Kara&Barry]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
avatar
Barry Allen
Szczeniaczek

Liczba postów : 293
Join date : 13/08/2017
Skąd : Central City

PisanieTemat: Re: Dawno temu w przyszłości... [Kara&Barry]   Sro Cze 27, 2018 7:27 pm

Zasada numer jeden na dzisiaj: nie wolno ufać robotom i niskim łucznikom na hipergalaktycznych latających obiektach nieznanego pochodzenia. Szkoda, że ta zasada nie miała racji bytu, bo mieli tylko niskiego łucznika. Tyle dobrze, że robot już nie był zagrożeniem i nie chciał ich aresztować bo nie byli ludźmi. Głupia kupa złomu. Żadnej równości dla innych. Żadnej! Gdzie mutanci żeby krzyczeć o równości? Gdzie ten cały Profesor X żeby mówić, że mutanci są cool? Gdzie jest Flash aby być super mutantem i przytulać dzieci, podpisując im koszulki? Cokolwiek się tu stało, było złe.
Miał powiedzieć, że no faktycznie bezpiecznie to tutaj nie jest, ale zanim zdążył to zrobić, poczuł jak Kara go podnosi niczym bezbronnego małego kota. Odruchowo próbował się poruszyć, przez co nawet zachowywał się jak podniesiony nagle kot.
- Mogę ja sam! - Zauważył tylko, ale dał się jej przenieść, nadal będąc niesionym bezwładnie. Dziwnie było nie czuć gruntu pod nogami, a także patrzeć na ziemię z tej dziwnej perspektywy ale musiał przyznać, że po chwili stało się to nawet zabawne. Na swój sposób oczywiście. Ukradkiem starał się obserwować obcą, co utrudniała pozycja ale nie sprawiała że było to niemożliwe.



Ballad of Barry Allen || Theme || Super Friends || Come running home to you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Destiny


Liczba postów : 6
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dawno temu w przyszłości... [Kara&Barry]   Wto Lip 10, 2018 10:43 pm

Kobieta jakby całkowicie ich zignorowała, a przynajmniej takie stwarzała wrażenie w dalszej części wędrówki. Wcześniej tylko posłała ostre spojrzenie niepotrzebnie hałasującemu biegaczowi, który chyba był na tyle głupi, że nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Szybko jednak wróciła do lotu nisko przy ziemi rozglądając się uważnie dookoła. Jej towarzysze nie mogli zauważyć w niej żadnej zmiany, ale wydawała się naprawdę dobrze wyczulona na wszelkie przeszkody, nawet tak niespotykane jak osuwające się gałęzie
Jeśli już mowa o opisie otoczenia, to przypominał trochę zarośnięty Central Park. Chociaż wyszli poza teren miasta, to otaczał ich ogrom drzew liściastych, które nie miały jednak między sobą żadnej ścieżki. Wijące się pod nogami korzenie mogły utrudniać zwykłe poruszanie się, grunt wydawał się gdzieniegdzie zapadać od błota lub znikał w krzakach, których nawet doświadczony biolog z czasów Solargirl i Flasha by nie znał. Przeróżnego gatunku, niektóre z przepięknymi kwiatami, inne z soczyście prezentującymi się owocami. Pomimo tak rozbudowanej flory, nigdzie nie dało się znaleźć oznak fauny. Ludzi zresztą też nie.
Dopiero długa podróż przyniosła odpowiedź. Cała trójka dotarła do jaskini, przed wejściem której stała postać bardziej podobna do wilka. Z psim łbem i ciele pokrytym futrem, ale na ich widok stanął prosto na tylnich nogach. Łuczniczka, która znalazła bohaterów wymówiła dziwnie brzmiące słowa, które najwyraźniej były hasłem, bo postać opadła na przednie kończyny i osunęła się im z drogi.
- Połóżcie dłoń na moim ramieniu. – wydała polecenie pozostałym i odczekała chwilę po czym ruszyła do przodu bez znaczenia czy chcieli jej się posłuchać.
Mieli jednak do wyboru zostanie na zewnątrz, lub zaufanie jej i pójście w głąb ciemnej jaskini, w której mrok gęstniał z każdym krokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Dawno temu w przyszłości... [Kara&Barry]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Strefa mroku i króliczków-zabójców :: Odrealniona strefa-
Skocz do: