IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [2013] Latveria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: [2013] Latveria    Pią Sie 18, 2017 9:23 pm




I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||



Ostatnio zmieniony przez The Flash dnia Pią Sie 18, 2017 9:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Pią Sie 18, 2017 9:30 pm

Nowa moc, nowe przygody. I nowe granice do przekroczenia. Dosłownie granice. Barry biegł szybko, najszybciej jak umiał, przekraczając kolejne granice państw, zostawiając za sobą Stany i własne obawy. Nawet nie wiedział kiedy znalazł się zupełnie gdzie indziej, w obcym miejscu w którym zauważył parę robotów przelatujących nad miastem. Szkarłatny Speedster zatrzymał się i rozejrzał wokoło. Nie miał kiedy zwiedzać obce miejsca, teraz mając tę prędkość mógł wreszcie zobaczyć więcej świata. Odkryć nowe miejsca. Biegiem ruszył dalej, zwiedzając zaułki i ulice, skoro już tu był, mógł to wykorzystać do swoich celów. Zauważył zaraz zamek, zaintrygowany tym widokiem zbliżył się dosyć wolno jak na siebie do budynku. Infrastruktura tego miejsca była niesamowita, miała w sobie coś wspaniałego i przyciągającego uwagę turysty z Ameryki. Nigdy wcześniej nie widział miejsca takiego jak to.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Pią Sie 18, 2017 10:25 pm

Victor w swoim pałacu wykrył jakiś bardzo szybko przemieszczający się obiekt. Zaniepokoił on młodego geniusza. Postanowił mu wyjść na spotkanie. Używając swojej zbroi poleciał w kierunku źródła sygnału. Rozglądał się uważnie, bo chciał porozmawiać z tą istotą. Musiał to być ktoś z nadludzką szybkością, ponieważ wątpił, by jakaś machina mogła się poruszać w ten sposób. W głowie przewijało mu się kilka osób, ale nie miał pewności kto to. Natomiast miał pewność co do innej rzeczy. Musi przejąć kontrolę nad tą osobą. Te umiejętności były zbyt potężne, by ich nie wykorzystywać przeciwko swym wrogom.
Victor czekał i rozglądał się w miejscu gdzie najprawdopodobniej miał się zjawić ten osobnik według obliczeń jak szybko biega i w jakim kierunku się przemieszczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Pią Sie 18, 2017 10:49 pm

W kilka chwil pokonał sporą odległość, aby zatrzymać się w obłoku kurzu przed mężczyzną, który był w czymś na kształt zbroi. Podświadomie wyczuwał w nim zagrożenie, więc wolał na razie zwolnić. Nie wiedział do końca kim on jest, nie kojarzył go. Czekał w pewnej odległości na jakąś reakcję ze strony mężczyzny. Poznał już mniej więcej teren, mógłby się pokusić o ucieczkę oraz walkę, skoro wiedział jak wykorzystać szybkość. Zdążył rozejrzeć się i ocenić gdzie się może rozpędzić, gdzie musi zwolnić, którego budynku może użyć aby się z niego odbić, a ktor y wygląda zbyt slabo.
- Co to za państwo? - Zapytał po chwili, wprowadzając wcześniej swoje struny głosowe w drgania aby jego głos brzmiał inaczej, bardziej mechanicznie, mniej jak Barry Allen. Podejrzewał, że ten mężczyzna musi wiedzieć co to za kraj, bo raczej już ta Dorotka nie była w Kansas.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Nie Sie 20, 2017 2:30 am

Dr. Doom był zadowolony tym obrotem spraw. Szkarłatny speedster. Flash. Smuga. Wpadł do jego kraju z którego bardzo ciężko uciec nawet bardzo potężnym istotom. Victor pod maską w tej chwili ukrywał uśmiech od ucha do ucha. To był jeden z szczęśliwszych zbiegów okoliczności. Teraz tylko zadaniem młodego dyktatora było przekonać do siebie tego równie młodego bohatera.
-Mój drogi gościu. Znajdujesz się na terenie mojego kraju. Kraju Doktora Dooma.
Witaj w Latverii. Mam nadzieję, że osoba o takiej mocy posiada równie dużą wiedzę i ta nazwa coś ci mówi. Może podzielisz się tym co kłamliwe zachodnie media mówią o mnie tylko dlatego, że nie podporządkowałem się Białemu Domowi i nie dołączyłem do tych wszystkich szajek zwanych uniami, organizacjami i innymi traktami? Dopóki nie popełnisz niczego głupiego jesteś moim gościem i włos Ci z głowy nie spadnie. Pozwalam Ci mówić wszystko. Nawet powtarzać te kłamstwa i mam nadzieję,
że nie są one twoją osobistą opinią.

Doktor Doom zbliżył się do już nie intruza, acz swego gościa. Przewyższał go oczywiście wzrostem przez swoją zbroję i generalnie wydawał się większy. Ciemna zieleń Dooma również kontrastowała z szkarłatem Flasha. Wyglądali dość dziwnie gdyby ktoś na nich spojrzał z boku, ale nikt tego nie robił. Wszyscy jego poddani byli teraz na terenie miasta, bądź zakładów pracy, a jego więźniowie w obozach pracy. Jedyne co ich obserwowały to setki machin Victora von Dooma, które tylko czekały na jego jakikolwiek rozkaz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Nie Sie 20, 2017 12:02 pm

Na razie Barry nie zamierzał sprawdzać czy jest szybszy od setki robotów i może im uciec zanim zrobi się gorąco. Dopóki nie był zagrożony, nie czuł potrzeby aby cokolwiek robić, zwłaszcza że to miejsce było całkiem ciekawe i interesujące nie tylko dla Flasha, ale przede wszystkim dla Barry'ego Allena. Taka ilość technologii oznaczała zaawansowaną naukę, a tą przecież kochał całym swoim zbyt szybko bijącym sercem.
- Latveria... prawdę mówiąc, niewiele słyszałem o tym kraju. Kojarzą mi się z nimi słowa takie jak: dyktatura, absolutyzm i technologia. Jak na razie widzę to ostatnie i jestem pod wrażeniem. - Przyznał, rozglądając się ponownie. Roboty musiały mieć ciekawe wnętrze, aż Barry chciał zajrzeć im w przewody. Sama zbroja Dooma także robiła wrażenie na Allenie.
- Muszę dopiero wyrobić sobie opinię. Nie warto wierzyć we wszystko co widzi się w telewizji. - stwierdził zaraz, nie chcąc go urazić ani nic. Przecież nie było to intencją. Poprawił maskę, aby mieć pewność, że jego tożsamość jest nadal chroniona. Nie mógł przecież narazić bliskich sobie osób.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Pon Sie 21, 2017 1:48 am

Doktor Doom dalej był w doskonałym nastroju. Ucieszył go sceptycyzm gościa. Mediom nie wolno było ufać. Kraj Dooma i jego propaganda też była tego przykładem. Jego poddani kochali go między innymi dzięki tej maszynie.
-A więc... Flashu? Tak mam się do Ciebie zwracać?
Spytał z pełną pewnością siebie Doom. Wiedział, że nie zdradzi on swego prawdziwego imienia od razu.
-Widzisz... moja dyktatura jak to stwierdziłaś nie należy do absolutyzmu klasycznego.
Może występuje centralizm, militaryzm, etatyzm to nie poczyniłem jeszcze ŻADNEGO kroku ekspansywnego, a biurokracją się brzydzę. Mój kraj jest mały, ale nie potrzebuje biurokratów, sekretarzy i innych darmozjadów. Sam się zajmuje własnymi sprawami, a nadzorcami są roboty. Posiadam również żołnierzy ludzkich wykwalifikowanych w byciu generałami itp, ale jest ich mało.
Wolałem się pozbyć. "Dlaczego" pewnie zadajesz sobie w swojej głowie pytanie. Z ogromną chęcią Ci to opowiem, lecz może lepiej nie tutaj. Pogoda nie jest najcieplejsza, a w środku mego zamku jest wspaniały kominek i strawa. Nie sądzisz, że będzie to lepsze miejsce do pogaduszek?

Doom trochę gestykulował podczas przemawiania. Jego prawa dłoń zatrzymała się w geście trzymania kielicha z winem, ale oczywiście takiego w tej chwili w tej dłoni nie dzierżył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Wto Sie 22, 2017 8:25 pm

Flash nie ufał mediom z jednego powodu:ciągle kłamały. Wolał budować wnioski na obserwacjach oraz dowodach. To powodowało, że wierzył w pewne rzeczy, nawet jeśli były według innych niemożliwe. Aż do czasu gdy sam się stał niemożliwym. Tak niemożliwym jak bohaterowie, których pokazywano w telewizji.
- Tak, zdecydowanie. To lepsze niż Smuga.- Uśmiechnął się lekko do niego, mając nadzieję, że to pseudo nie dotarło aż tutaj. Naprawdę nie lubił bycia nazywanym Smugą. Brzmiało lamersko, co poradzić.
Właściwie nie myślał o tym dlaczego Doom pozbywa się ludzi, bardziej skupił się na swoim pustym żołądku oraz początkowy zawrotach głowy. Musiał pilnie coś zjeść. Wyciągnął z kieszeni jeden z batoników energetycznych.
- W porządku. Nie będzie Ci przeszkadzać jeśli teraz zjem? Nie mogę zbyt długo czekać. - Nie lubił tej słabości. Najgorzej było kiedy mógł stracić glukozę podczas walki. Jedzenie batonów kiedy ktoś próbuje Cię zabić? Nic fajnego.
Zgodził się pójść do niego na zamek odrobinę z ciekawości, a głównie dlatego że właściwie miał sporo czasu. Jakby miał o wyjść z tego coś złego, mógł zawsze zniknąć. W mgnieniu oka.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Pon Sie 28, 2017 11:00 pm

Victor słuchał słów Barrego Allena, którego tożsamości prawdziwej nie znał. Nie miał głębokich nadziei na to, że wyjawi mu te dane, ale nawiązanie do Smugi go zaciekawiło. Ten pseudonim faktycznie był tragiczny. No może, że dla kobiety to wtedy ma bardziej odpowiednie brzmienie.
-Oczywiście, że możesz się posilić
Doktor Doom szedł przodem prowadząc młodzieńca przez dziedziniec zamku. Wrota otwierały się przed Victorem. Przy każdych drzwi do których się kierował czekały roboty. Zamek był oczywiście wypełniony w środku malowidłami, arrasami, oraz starymi meblami. Przemieszczali się po nim służący Doktora Dooma, oraz jego machiny. Wszystko tutaj kontrolował. Udali się dokładnie do wielkiej sali z kominkiem w których tańczył radośnie ogień, oraz znajdował się olbrzymi stół z krzesłami. Na jednym z jego końców znajdowało się duże krzesło z literą D. Przypominało nieco tron i oczywiście było zarezerwowane dla Victora von Dooma. Usiadł on na nim i czekał gdzie zasiądzie Flash.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Wto Wrz 05, 2017 1:16 pm

Oczywiście, że nie zamierzał zdradzać mu swoich danych. Zbyt wiele osób mógłby przez to narazić, a tego nie chciał. Mogło się to przecież źle skończyć dla każdego kto znał Barry'ego Allena, bo nigdy nie wiadomo co chodzi po głowie dyktatorowi. Przez swoją całą karierę, Barry miał wiele pseudonimów. Od tych w miarę okey jak chociażby Szkarłatny Speedster, po te mniej fajne jak na przykład Smuga. Zdecydowanie jednak najlepszym jak do tej pory był The Flash.
- Całkiem ładnie tutaj. Nawet pomimo tych przerażających maszyn. Kontrolowane są zdalnie czy przez SI? Zasila je energia atomowa czy coś innego? - Co tu dużo kryć, Barry był nerdem, nawet jeśli biegał w czerwonym lateksie po ulicach Nowego Jorki i - jak widać - nawet dalej. Nie potrzebował tej wiedzy aby użyć jej przeciw komukolwiek. Był po prostu ciekawskim stworzeniem o iście nerdowskim podejściu do życia. Otworzył sobie batona energetycznego, jedząc go w miarę szybko aby uzupełnić utracone minerały oraz wyrównać poziom cukru we krwi, kiedy szedł za Doomem. Akurat skończył kiedy byli niemal na miejscu, także schował papier i zajął miejsce tuż po lewej stronie Victora.
- Ta władza czasem nie męczy? - Zapytał spokojnie, usadawiając się wygodniej na krześle. Nie umiał sobie wyobrazić jak nudne musi być rządzenie państwem. Z drugiej strony, dla niektórych nudne wydawało się siedzenie w laboratorium, a to był dla niego sens życia.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Sob Wrz 09, 2017 10:27 pm

Doom dalej siedział przy swoim stole i przyglądał się gościowi. Nie mówił mu w sumie nic wielkiego, ale cieszyła go jego ciekawość. To było pokrzepiające, że ktoś podzielał jego pasje. Nauka była bardzo ważna w dziejach ludzkości.
-Dziękuję, że doceniasz estetykę mego pałacu. Moje maszyny Cię przerażają? Dlaczego? Mogę je kontrolować zarówno dzięki potędze mego umysłu, ale kiedy nie przykładam do tego wagi same wypełniają zadania. To zależnie od robota. Ostatnio eksperymentował z zasilaniem na energię astralną. Coś na kształt golemów. Swoją drogą smacznego.
Doom się zastanawiał kim może być ten chłopak. Nie wydawał się mu stary. Pochodził ze Stanów. Interesował się takimi rzeczami. Co jeszcze mogłoby mu pomóc odkryć jego prawdziwą tożsamość...
-Władza jest brzemieniem, ale tylko jedna osoba posiada wystarczające kompetencje. Doktor Doom. Mam nadzieję, że twoja inteligencja dostrzega to, że faktycznie jestem jedyną nadzieją ludzkości. Rozumiesz to? Taka osoba jak ty czyni rzecz świetną, ale... To nie jest odpowiednie rozwiązanie. Walka z skutkami. Dawanie ryby nie wędki. Ludzie nie potrafią w pełni wolności czynić pełnego dobra. Potrzebują rządu przynajmniej autorytarnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Pon Wrz 11, 2017 3:00 pm

Zdecydowanie się zgadzał z tym, że nauka była ważna. Przecież dzięki niej tak naprawdę wszystko mogło funkcjonować. Nauka trzymała świat w ryzach, była czymś ważnym i istotnym dla całości ludzkości. Dla samego Allena. Dzięki niej poznawał świat, w naukę też uciekał kiedy coś go przerastało.
- Energia astralna? To jest możliwe? W sensie...energia wytwarzana przez sam kosmos, tak? Nieźle. Muszą miec sporego kopa. Są przerażające przez sam fakt liczebności, ale... to naprawdę brzmi mega. Kontrolowane umysłem. Roboty na umysł! - nieskoordynowanie machnął ręką, uśmiechając się szeroko. To brzmiało jak szaleństwo. Cholerne, zwariowane szaleństwo które zdecydowanie go kręciło.
- Ostatnie rządy doprowadziły do dwóch wojen o dużym zasięgu. Nie jestem pewien czy tego chcą ludzie. Zostanę więc przy leczeniu objawów, jeśli mogę robić chociaż tyle.- rządy autorytarne nie brzmiały dobrze. Jak każdy bohater, The Flash był przeciwny tej formie, uznając demokrację za najwyższe dobro jeśli chodzi o ustrój państwa.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Nie Lis 05, 2017 9:47 pm

Doktor Doom był bardzo dobrej myśli, że ten młody superbohater tak bardzo pasjonował się nauką. Wszak mądrość jest jednym z  ważniejszych przymiotów tka bardzo nie docenianych w dzisiejszych czasach. Potrzebował ludzi takich jak on, by móc kontrolować tych mniej wartościowych którzy nie rozumieją jeszcze kto jest ich zbawcą.
-Nawet nie wiesz jak wiele rzeczy istnieje. Nie ma tylko jednego kosmosu. Są setki wszechświatów i ten jeden właśnie ja muszę opanować i go kontrolować, by zagrożenia które w innych wszech światach starły ludzkość w pył zostały odparte przez mnie.
Wymawiając te słowa Victor formował energię magiczną w swoich rękach przerzucając ją swobodnie i demonstrując jej siłę. Energia zmieniała kolor, ale dominowały odcienie zieleni.
-Doktor Doom jest bardzo potężną osobą. Nie lekceważ mnie. Ludzie często chcą tego co złe. Poddają się alkoholizowi, tytoniowi i narkomani. Kradną, mordują i gwałcą zamiast pracować, pomagać i tworzyć szczęśliwe rodziny. Chcę tworzyć domy, ulice i zakłady pracy, lecz jak mam to robić gdy tak wiele wojen szczególnie nie otwartych jest prowadzonych na świecie? Wielki mędrzec Platon chciał władzy dla mądrych i ja też tak chcę, a Doktor Doom wszak jest genialny. Rządy ludzi doprowadziły do śmierci Sokratesa i Jezusa.
Doom w przeciwieństwie do Flasha był zatwardziałym monarchistą. Szczególnie jeśli monarchą miał być on sam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Wto Lis 07, 2017 6:49 pm

Akurat trafił się mu nerd nad nerdami, poważnie. Barry mógłby spędzić całe swoje życie czytając książki dotyczące fizyki czy chemii, a także tematów pobocznych od nich. Mógłby także spędzić czas tworząc coś nowego, ale... go nie miał! Pracował w końcu na trzy etaty! Był policjantem, agentem oraz bohaterem. Nie było mowy aby wcisnął gdzieś tam chemika czy fizyka amatora. Chociaż może, tak na upartego?
- Setki wszechświatów...więc teoria o względności oraz o istnieniu wieloświata jest prawdziwa, a to oznacza, że istotnie każda decyzja kształtuje nową rzeczywistość. W sensie, obie trwają jednocześnie. Ta w której podjęto decyzję i ta w której podjęto inną. Jeśli ciąg przyczyno-skutkowy na każdej Ziemi różnią takie szczegóły, istnieje świat w którym moja...- Przerwał niemal natychmiast. Nie powinien tego mówić, ale był teraz pełen nowej nadziei. Istnieje rzeczywistość, wymiar, świat - jakkolwiek by tego nie nazwać - gdzie jego mama żyje, co prowadzi też do tego, że jego ojciec nie jest w więzieniu.
- To brzmi ciekawie, nawet mądrze. Pytanie tylko jak poprowadzić ludzi, którzy nie chcą być prowadzeni. - Spojrzał na magię między jego dłońmi, ciągle zajęty myśleniem o wieloświecie. Zauważył już, że ma do czynienia z inteligentną personą, także lekko zagryzł wargę na sekundę, jeszcze mając drobne wątpliwości co do tego o co chce zapytać. - Jest pan potężną osobą w dodatku potrafiącą stworzyć te wszystkie maszyny. Mógłby pan nauczyć mnie więcej o wieloświecie? - Pytanie zadał poważnie, nie żartował w tym momencie.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Wto Lis 07, 2017 8:35 pm

Doktor Doom był bardzo usatysfakcjonowany. Rozbudził w młodzieńcu pasję i chęci. Tego potrzebował. Zapału, który go popchnie dalej ku pragnieniu i pożądaniu. Chciał kontrolować tym osobnikiem. Jego moc przydałaby się Doomowi i to bardzo. Taka szybkość mogłaby mu pomóc w zdobywaniu wielu cennych przedmiotów, składników, czy choćby informacji.
-Oczywiście. Wszyscy których straciłeś są w innych wymiarach, ale nie są te ich wersje, które znasz. Jeśli masz nadzieję popaprać się sztuką nekromancji to muszę cię zasmucić: nie działa. Ja też kogoś straciłem. Kogoś... Ba! WSZYSTKICH! Moja matka i ojciec umarli przez tego podlca, który okupował ten pałac przed mną. Ludzie nie wiedzą jak wiele Doktor Doom stracił i wolą go obwiniać i wprowadzić demokrację. Gdzie byli ci wszyscy obrońcy wolności gdy mój ojciec zamarzał na śmierć? Gdy matka trafiała do piekieł w próbie obalenia tyrana!
Doktor Doom na chwilę przestał mówić. Doszedł do wniosku, że powiedział mu za dużo. Chociaż skoro już się otworzył tak przed tym człowiekiem to czemu nie pociągnąć tematu dalej. Chciał również emocjonalnie wpłynąć na bohatera.
-Mieszanie w wymiarach jest niebezpieczne. Wiesz czemu noszę maskę? Ponieważ właśnie tego chciałem dokonać. Wyciągnąć moją matkę z piekła. I udałoby mi się gdyby nie ten przeklęty Reed Richards! Razem z swoim osiłkiem uszkodzili moją machinę. A teraz ich czczą miliony ludzi na całym świecie jako bohaterów, a Doktorem Doomem się straszy dzieci! Czy jest to sprawiedliwe Flash? Czy wiedza o tym, że w innym wymiarze to ty jesteś martwy, albo to inni ci bliscy zamiast tych konkretnych jest lepsza? To tylko ucieczka. Jest jeden nasz świat w którym winniśmy walczyć o swoje. Tracąc czas w tamtych wymiarach nie naprawiamy tego. Wiadomo można zdobyć cenne informacje, ale jest to niebezpieczne. Wszak nie tylko możemy podróżować do innych, ale oni też do nas. Demony, plugastwa i inne istoty tylko czekają na wyłomy.
Ostatnim słowem cisnął pocisk w powietrze. Towarzyszył temu duży błysk i grzmot. Następnie zniknął tuż pod sufitem zamku. Doom szedł dalej prowadząc Flasha. Usiadł na wielkim krześle obok kominka. Nie paliło się w nim jeszcze, bo nie była odpowiednia pora. Roboty Doktora Dooma przysunęły też krzesło dla speedstera.
-Nauczę cię tego co umiem jeśli ty pomożesz mi tym co już umiesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Sro Lis 08, 2017 8:28 pm

Oprócz pasji i chęci, zdecydowanie rozbudził w nim potrzebę poznania wieloświata. Konkretnie najbardziej zbliżonej rzeczywistości, w której jednak jego matka żyje, albo wykreowania własnej. W końcu jeden świat zaczyna się od decyzji, a więc wystarczyło tylko zmienić tę jedną konkretną i na nowo mógłby mieć rodzinę. Kompletną rodzinę. Nieważne jak bardzo kochał Westów, nadal chciał odzyskać matkę i mieć ojca, zamiast odwiedzać go w więzieniu.
- Nie chcę się bawić we wskrzeszanie martwych, nie za bardzo lubię zombie. Po prostu... każda rzeczywistość ma swój początek w decyzji. Wybranie jednej ścieżki, prowadzi inaczej linię czasu jak wybranie drugiej. Idąc tym tropem, jest wszechświat w którym morderca mojej matki darował jej życie. Jeśli go znajdę... mogę wszystko naprawić. Mogę ją odzyskać. - Powiedział cicho, czując, że Doom go zrozumie. Sam stracił bliskich, wiedział więc co to za ból! Musiał zrozumieć młodego bohatera. Słuchał go uważnie, czując pewną dozę złości na tego całego Reeda Richardsa. Jak śmiał zabraniać mu odzyskać matkę?! Za kogo się niby uważał, niszcząc maszynę Doktora Dooma?
- Nie miał prawa ci przeszkadzać w ratowaniu matki. Kimkolwiek on jest, powinien odpowiedzieć za swoje czyny. - Nie znał Reeda, nie słyszał nawet o nim, ale autentycznie poczuł czystą złość. Wyobraził sobie jakby to było, gdyby miał matkę na wyciągnięcie ręki, a ktoś by go powstrzymał. Spojrzał na rozbłysk energii i zaraz ruszył za Doktorem, siadając po chwili na krześle. Nie umiał siedzieć w miejscu, więc nerwowo drgał, zupełnie bez udziału swojej woli.
- Jak mogę pomóc? - Zapytał od razu, gotowy użyć swojej całej prędkości aby pomóc temu mężczyźnie. Wiele ich przecież łączyło, poza tym Doom chciał dla świata jka najlepiej.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Sob Lis 11, 2017 4:04 pm

Doktor Doom był trochę zmieszany. Flash zapewne posiadał wiedzę naukową, ale musiał być zupełnym laikiem w dziedzinie magii. Ciekawe, że coś tak rozpowszechnianego przez popkulturę, ale poddawane za nieistniejące.
-Mylisz pojęcia mój drogi. Magia Voodoo jest odpowiedzialna za produkowanie bezwolnych i nieumarłych niewolników zwanymi zombie. Nekromancja to sztuka rozmawiania z duchami i sprowadzania ich na naszą płaszczyznę. Oba są równie niebezpieczne zarówno dla czarnoksiężnika nimi się posługującymi jak i świata.
Siedział wygodnie na jednym z dużych krzeseł.
-Jeśli odnajdziesz mordercę swej matki to jedyne co możesz uczynić to słuszną zemstę. Jeśli zaczniesz mieszać z strukturą naszej czasoprzestrzeni możesz doprowadzić do jej końca. Nieumiejętne podróże w czasie, a szczególnie jakiekolwiek WPŁYWANIE na linię czasu jest niedopuszczalne. Uwierz mi, jestem mistrzem w takich podróżach. Odbyłem ich setki. Widziałem Jezusa na krzyżu, Jacoba De Molay na stosie, Rasputina wrzucanego do rzeki. Możesz odbyć taką podróż, by poznać tożsamość, ale jaką masz gwarancję, że się na niego nie rzucisz w celu bronienia jej? Nie wiem w jaki sposób akurat ty zdobyłeś swoje umiejętności, ale może to doprowadzić do tego, że twoja wersja z przeszłości nie przetrwa następnego dnia i wymażesz swoje własne istnienie. Z chęcią bym ci pomógł odkrycia tej tajemnicy i dorwania go w tej rzeczywistości w której teraz jesteśmy.
Dooma również cieszyło to, że Flash popierał jego stanowisko związane z osobą Reeda Richardsa. Ta rozmowa wzmogła jego chęć do zlikwidowania Richardsa. Dlatego właśnie o to postanowił poprosić w typowy dla siebie sposób Victor:
-Ja pomogę Ci zlikwidować mordercę twojej matki, a ty mi pomożesz zlikwidować tego przez którego nie mogłem jej uratować z piekieł Mephistofelesa. Czy ten układ brzmi dla ciebie uczciwie? Osiągniemy sprawiedliwość.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
The Flash
Never on time

Liczba postów : 118
Join date : 13/08/2017

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Sob Lis 11, 2017 6:12 pm

Magia była dla niego czymś niepojętym i gdyby nie zobaczył jak mężczyzna używa kuli energii, pewno nadal opierałby się, że tak naprawdę nie istnieje. Zabawne, ale szybciej był skłonny uwierzyć w to, że człowiek jest w stanie biec z niesamowitą prędkością, nawet kiedy nie miał swoich umiejętności. Z drugiej strony, nadal uważał, że niemożliwe jest możliwe, wystarczy tylko wiara w to, że coś się wydarzy.
- Zapamiętam tę różnicę. Faktycznie nekromancja brzmi...bardziej przyjaźnie niż voodoo. - Powiedział po chwili, uśmiechając się nawet delikatnie. Jak to mówił Joe, człowiek uczy się całe życie a i tak umiera głupi. Barry się z tym całkowicie zgadzał. Jakkolwiek by nie było i chociaż nie traktował magii jako dziedziny na równi z nauką, to zamierzał respektować jej prawa i nie okazywać więcej podobnego niedbalstwa, myląc te pojęcia.
- Więc podróż w czasie jest bezpieczna dopóki nie wpłynie się na wydarzenia?- Nie chciał się wymazać. Potrzebował tylko wiedzieć kilka rzeczy. Kto zabił jego matkę, dlaczego i jak wymusić na nim zeznania.
Z tamtej nocy pamiętał niewiele, ale wystarczająco aby czuć nienawiść do osoby która wbiła nóż w serce jego matki. Pamiętał czerwono-złotą błyskawicę, mężczyznę pośród piorunów i pęd powietrza. Potem stał poza domem, a kiedy wrócił było już po wszystkim. Pragnął tylko cofnąć się do tego momentu, aby poznać osobę, która zniszczyła mu życie, odbierając obydwoje rodziców.
- Nie jesteśmy bogami. Likwidacja oznacza zagładę, a my nie mamy prawa decydować o czyimś życiu. - Było to trudne, ale nadal był bohaterem i obiecał troszczyć się o życie niewinnych jak i winnych. Mimo wszystko nie mieli prawa do samosądu, nie mogli przecież decydować o życiu ludzkim. Nawet jeśli mowa o mordercach. W końcu jeśli zabijesz mordercę, liczba morderców się nie zmieni. On sam chciał zeznań i więzienia dla tego, kto zabił jego matkę i to zamierzał dostać.



I'll never let the pain, the darkness, determine who I am.

Battle song ||Run Barry, run! ||Super Friends ||Come running home to you ||

I cannot stop this sickness taking over
It takes control and drags me into nowhere.
I need your help I can't fight this forever.
Save me if I become my demons

Karta Postaci || Relacje ||

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Victor Von Doom


Liczba postów : 36
Join date : 21/05/2017
Skąd : Latveria

PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    Yesterday at 6:27 pm

Doktor Doom był zniesmaczony. Postawa Flasha go zawiodła. Miał nadzieję, że będzie on prawdziwym mścicielem. Ktoś kto będzie żądał respektowania najprostszej zasady Talionu: oko za oko, ząb za ząb. Morderca pozbawił życia jego matkę, więc on ma prawo pozbawić życia jego bez możliwości odwetu z strony jego rodziny. Tak powinna działać sprawiedliwość w rozumowaniu Doktora Dooma. Prosta, acz skuteczna.
-Jest bezpieczna. Jeśli uczynisz tą podróż dodatkowo do innego wymiaru możesz tam na nią wpłynąć. Zaburzysz inną czasoprzestrzeń, ale nasza nie zostanie zaburzona, oraz możesz zyskać odpowiednie profity.
Doktor Doom miał w planach posiąść odłamki krzyża na którym wysiał Chrystus, oraz kilka innych artefaktów, ale to były odległe plany. Jeszcze nie chciał wytaczać wojny Drakuli i przejmować Transylwanię.
-Doktor Doom jest jedynym godnym miana Boga! Doom jest zagładą dlatego będzie likwidować każdego kogo uzna za niegodnego daru jakim jest życie. Zbrodniarze powinni zapłacić cenę równą mordowi - ponieść śmierć. Ten kto niesie sprawiedliwość jedynie jest zwolniony z takiej kary.
Jestem władcą własnego państwa o które walczyłem i miałem pełne prawo uśmiercić zbrodniczego tyrana przez którego umarli wszyscy moi przyjaciele i rodzina.
Kimże jest ten Bóg prawdziwy jeśli nie tyranem skoro posiada olbrzymią moc, a nie używa jej do czynienia dobra? Do obalania innych okrutników, albo do ratowania niewinnych żyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: [2013] Latveria    

Powrót do góry Go down
 
[2013] Latveria
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Mroki dziejów-
Skocz do: