IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Krypta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Krypta   Sob Sty 14, 2017 6:46 pm



***

Dumna forteca, znajdująca się w Górach Skalistych.
Jest też jedynym więzieniem, które swoich "podopiecznych" odbiera nie na ziemi, a na specjalnym lądowisku w połowie wysokości budowli. Jest to kolejna próba zminimalizowania ilości uciekinierów.
Cele znajdują się poniżej lądowiska, natomiast kwatery agentów i wszelkie sprzęty (w tym zarekwirowane "zabawki" złoczyńców) na górze. Samo więzienie jest wręcz po fundamenty nafaszerowane technologią Stark Industries.
Do Krypty są skierowani przede wszystkim złoczyńcy o bliższych ludziom mocach, którzy zdecydowanie nie zdołają jednym skokiem zniszczyć wszystkich zabezpieczeń.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Wto Maj 16, 2017 9:14 pm

T.A.R.C.Z.A. uznała, że miesięczna kuracja to wystarczający czas, by ciało Margaret zregenerowało się po eksperymencie. Odmłodzona, piękniejsza i znacznie silniejsza agentka mogła wrócić do pracy. Przeszła szybki trening - ot, żeby jej mięśnie przypomniały sobie wszystkiego, czego nauczyła się w ciągu całego szkolenia. W nowej wersji i z... małym ulepszeniem, które zawdzięczała Zimowemu Żołnierzowi, radziła sobie naprawdę wspaniale. Nic dziwnego, że S.H.I.E.L.D. zdecydowało się przedłużyć jej życie.
Wysłana do Krypty, początkowo nie widziała w tym pomyśle nic złego. Skoro całe więzienie od szczytu aż po podziemia jest cholernie dobrze zabezpieczone (a Starkowi ufać można), to powinna się czuć bezpiecznie. Jako, że przezorny - zawsze ubezpieczony, miała przy sobie swój ukochany pistolet z piętnastoma nabojami, który przypominał jej broń używaną podczas wojny. Stare, dobre czasy. Wspomnienia tamtego okresu zazwyczaj wywołują na twarzy Peggy uśmiech.
Tego dnia przechadzała się po Krypcie nieco spięta. Drażnił ją każdy najmniejszy szmer, niechętnie też odzywała się do współpracowników. To zapewne kwestia kiepskiego samopoczucia.
Udała się - raczej z przyzwyczajenia niż obowiązku - na nieco wyższe piętra budynku. Przyzwyczaiła się, że robi tu raczej za swego rodzaju patrol. Albo dobrą mamusię, zależy jak patrzeć. Chciała mieć pewność, że wszyscy agenci mają się dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Sro Maj 17, 2017 9:23 am

Margaret przechadzała się spokojnie po korytarzach, czasem spotykając się z agentami, którzy onieśmieleni lub zachęceni przez towarzyszy chcieli zamienić z nią parę słów i spytać ją o zdanie, albo pochwalić za jej pracę włożoną w obronę Ojczyzny i dopytać o jakieś interesujące szczegóły.
Niemniej w pewnym momencie światła na korytarzu zaczęły energicznie mrugać i gasnąć. Peggy mogła mieć chwilę konsternacji, gdy nagle rozległ się głośny, raniący uszy alarm, wraz z rozkazem natychmiastowego zabezpieczenia lądowiska.
Stało się coś złego, w dolnych partiach budynku. Niemniej, komunikatory zaczęły szumieć i przerywać, nie pozwalając skontaktować się. Peggy mogła udać się również w stronę lądowiska, gdyż niedaleko niego było centrum dowodzenia całą tą budowlą i spróbować dowiedzieć się czegoś więcej na temat całej sprawy, lub pobiec od razu do cel by na własnej skórze przekonać się o niebezpieczeństwie. Oczywiście, istniała też opcja z próbą wycofania się do pojazdów ale chyba nikt nie był tak naiwny, żeby sądzić, że honor Peggy pozwolił na takie zachowanie.

Peggy Carter:
HP: 100
Energia: 100
Magazynek: 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Sro Maj 17, 2017 8:07 pm

Peggy czuła się trochę jak narodowy bohater. Jak mutant z zajebistą mocą przyciągania ludzi. Mężczyźni witali ją ciepłymi uśmiechami, kobiety patrzyły z zazdrością. Nawet w wieku prawie stu lat Margaret się powodziło.
Nie oznacza to jednak, że cieszyła się nakładami atencji. Właściwie przyzwyczaiła się już, że rzadko kiedy ktoś ją odwiedza. Zbytnie zainteresowanie męczyło staruszkę. Mimo wszystko zawsze zatrzymywała się na chwilę, kiwała głową, przyjmowała gratulacje i pozdrawiała rozmówców. Tego ją nauczono, tak trzeba. Przecież jeśli o kulturę chodzi, wciąż była tą samą Peggy.
Właśnie z nieco wymuszonym uśmiechem tłumaczyła młodemu agentowi, jak to dokładnie było z Rogersem, kiedy jej słowa zagłuszył okropny hałas. Margaret przez moment miała wrażenie, że ktoś próbuje wwiercić się do jej umysłu jakimś tępym narzędziem. Zamknęła nawet oczy i przycisnęła dłonie do skroni. Tak nagłe zmiany nie działały na nią dobrze. Po chwili jednak uspokoiła się i wyciągnęła... w zasadzie wszystkie elektroniczne pierdoły, jakie jej wcisnęli, zaczynając na zwykłych krótkofalówkach, kończąc na telefonie komórkowym. Fale szalały, sieci nie było, agentka Carter poczuła, że coś jest nie tak.
Ruszyła szybkim krokiem w stronę centrum dowodzenia, ale... zawahała się i prawie w ostatniej chwili zmieniła plan, zbiegając w dół. Mogło się wydawać, że - podobnie jak niektórzy agenci - uda się na lądowisko, jednak ona zeszła jeszcze niżej, po drodze odbezpieczając broń. Na wszelki wypadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Czw Maj 18, 2017 10:34 am

Peggy odważnie wybrała drugą opcję. Musi mieć więc naprawdę dużą wiarę, że nie stanie jej się żadna krzywda, podczas sprawdzania tej gorszej części budowli. Kilku agentów próbowało ją zatrzymać, mówiąc oczywistą oczywistość, że jest tam niebezpiecznie i lepiej gdyby zawróciła, prosząc ją o zachowanie rozsądku.
Niemniej, jeśli mimo ostrzeżeń odważna Miss Union Jack zbliżyła się do poziomu cel to trafiła prosto na tę, w której trzymano Ponurego Żniwiarza, którego schwytano przy próbie odbicia Barona Struckera. Była pusta, a zabezpieczenia zostały wyłączone. Najpewniej większość cel również kryła nieprzyjemną niespodziankę. Nie za bardzo jednak rozsądne było iść dalej w głąb budowli samemu. Choć jeszcze bez broni, to tylko kwestia czasu, gdy przedrą się na górę. A może już to robili, gdy Peggy sprawdzała poziom cel? Ktoś nierozsądnie podczas projektu zrobił trochę za duży kanał wentylacyjny i choć rośli mężczyźni raczej by się do niego nie zmieścili, to przecież można było tu spotkać zgrabne więźniarki jak choćby Biczowniczka.

Peggy:
HP: 100
Energia: 100
Magazynek: 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Sob Maj 20, 2017 12:01 am

Prawdopodobnie nikt nie spodziewał się, że alarm w więzieniu T.A.R.C.Z.Y. kiedykolwiek zostanie wykorzystany. Może jedynie w ramach próby, nigdy w przypadku prawdziwego problemu. Jednak dzisiaj, w ten dosyć ciepły dzień, zabezpieczenia w celach okazały się być niewystarczające.
Reakcje agentów przekonały Margaret o powadze sytuacji. Pytała, czy mają wszystko pod kontrolą, choć nikt nie potrafił udzielić jej spójnej odpowiedzi. Nie można się więc dziwić, że na własną rękę zdecydowała się sprawdzić stan cel.
Z odbezpieczonym pistoletem przepchnęła się między ogarniętymi niepokojem strażnikami, i postarała przyjrzeć wyrządzonym szkodom. Nie do jej pracy należało wydanie rozkazu zabezpieczenia terenów Krypty - była zresztą pewna, że agenci już to zrobili. Tak, jak ich uczono. Nie po to przeszli długie lata szkolenia, by wejść do helikopterów i uciec.
Peggy przyjrzała się nietypowej awarii, a z każdą chwilą coraz bardziej akceptowała myśl, że więźniowie... cóż, nie do końca znajdowali się tam, gdzie powinni. Ciche "jasny piernik" wydobyło się z jej ust i niemal natychmiast zawróciła, kierując się raz jeszcze w stronę centrum dowodzenia. Musieli uruchomić dodatkowe zabezpieczenia i to jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Sob Maj 20, 2017 6:20 pm

Najpierw trzeba dowiedzieć się gdzie do diabła można znaleźć źródło zasilania i jego wsparcie. Była to najbardziej utajniona informacja, aby przypadkiem więźniowie nie wykorzystali tego do swoich planów ucieczki. W końcu, to tutaj byli trzymani naukowcy AIM i inni, którzy bardziej stawiali na inteligencję, skoro wszelkiej maści mutacje pożałowały im siły.
Niemniej, gdy tylko dobiegła, do miejsca, gdzie wcześniej widziała agentów, tych już nie było. Można uznać, że po prostu przeszli dalej, gdyby nie rozcięty na pół nieszczęśnik, którego mózg zdobił teraz wąski korytarz prowadzący do wyjścia. Najwidoczniej Ponury Żniwiarz zdołał już znaleźć swoją broń, co groziło poważniejszymi konsekwencjami. Przybył tu po Barona Struckera, a choć wcześniej mu się nie udało, teraz najpewniej będzie chciał odrobić zaległości. A chyba nikt nie chciałby teraz spotkać wkurwionego eks nazisty, prawda?
Niemniej, Agentka Carter w poszukiwaniu informacji najpewniej dotarła do punktu sterowania. Tu jeszcze było bezpiecznie, ale pozostawało kwestią czasu, gdy więźniowie rzucą się tutaj w poszukiwaniu jedynej drogi ucieczki znajdującymi się tu pojazdami. Zagonieni w kozi róg, mogli okazać się naprawdę niebezpieczni.
W punkcie sterowania, agentka Carter mogła spotkać rozzłoszczonego Quatermaina, który rozpaczliwie naciskał na klawisze i wpatrywał się w śnieżące ekrany telewizorów, gdzie wcześniej można było obserwować zamkniętych w celach więźniów. Choć darzył on Peggy szacunkiem, należało jednak liczyć się z tym, że był agentem wyższego stopnia.

Peggy:
HP: 100
Energia: 100
Magazynek: 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Wto Maj 23, 2017 9:57 pm

Margaret czuła się co najmniej... dziwnie. Pusty korytarz nie sprawiał wrażenia przyjaznego, poza tym czułaby się dużo bezpieczniej w towarzystwie innych agentów. Nie miała czasu na zastanawianie się, gdzie ich wywiało... przynajmniej do momentu, w którym ujrzała mężczyznę w uniformie, przeciętego na pół. Agentka 13 przyłożyła wierzch dłoni do ust, wpatrując się w ciało. Na boga, ona ma już prawie sto lat! Nie powinna mieć do czynienia z takimi atrakcjami, jeszcze zejdzie na zawał.
- Jasna anielko - mruknęła cicho, zaciskając palce na pistolecie. Poczuła nie tyle strach, co nagły przypływ adrenaliny, gdy biegła korytarzem w stronę punktu sterowania. Tam musiał ktoś być. Ktokolwiek. Dla zasady zapukała dwa razy, nim władowała się do środka. Szybki rekonesans i już wiedziała, że coś jest nie tak. Przyjrzała się ogromnym, śnieżącym ekranom i zmarszczyła czoło.
- Agencie... - zaczęła, podchodząc do mężczyzny. Stanęła jakiś metr od niego, wpatrując się w profil zdenerwowanego Quatermaina. - Jak do tego doszło? - Miała co prawda ochotę zapytać, czy dopilnował by wszyscy agenci znaleźli się w bezpiecznym miejscu i czy wie o zwłokach przy schodach, ale zrezygnowała. Powoli i spokojnie, mimo wszystko to mężczyzna. A ona nie jest głupia i nie pójdzie szukać więźniów na własną rękę, prawda? - I co z zabezpieczeniami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Sro Maj 24, 2017 1:44 pm

Quatermain obrócił się w jej stronę zdenerwowany. Zwykle nie odpowiadał agentom, ale w tym wypadku musiał się pośpieszyć, a Peggy Carter wydawała mu się najodpowiedniejszym elementem.
- Padło nam całe zasilanie. Nie działa nic, od łączności po cele więźniów. Niektórzy już zdołali dopaść swoją broń... - zawahał się, wyglądając w stronę uchylonych drzwi, gdzie przebiegło kilku agentów.
- Do tego roboty strażnicy przestali reagować na wszelkie polecenia, co zmniejszyło naszą załogę o dwie trzecie. Więźniowie mają nad nami przewagę liczebną i już wkrótce wszyscy wydostaną się z więzienia. Zamierzam im to utrudnić jak tylko się da. - Nacisnął kilka razy w stół z holograficznym obrazem więzienia, gdzie pojawił się hologram budowli. - Działa na specjalną baterię, energia nie wróciła. - ostudził jej zapał, gdyby ten się pojawił.
- Potrzebuję wysłać kogoś do Triskalionu i poinformować o awarii. Im szybciej centrum dowodzenia dowie się o całym zajściu tym lepiej dla nas. - przegryzł wargę, słysząc kolejne wybuchy wewnątrz budowli - Zarządzę ewakuację i wysadzę fundamenty. Będę musiał dostać się do zdalnego panelu, co jest dość ryzykowne... - Quatermain na chwilę odleciał, zastanawiając się nad tym, co powinien zrobić.

Peggy:
HP: 100
Energia: 100
Magazynek: 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Pon Maj 29, 2017 11:27 pm

Peggy przygryzła delikatne wargę, przetwarzając informacje. Próbowała się skupić i zrozumieć słowa rozdrażnionego agenta, choć czuła, że w obojgu buzuje adrenalina. To, co wydarzyło się dzisiaj w Krypcie, przechodziło najgorsze koszmary.
- Proponuję zatrzymać kilku agentów i ich wysłać do centrum dowodzenia. Proszę pozwolić mi iść z tobą, agencie. - Ktoś mógłby uznać, że w rozmowie z Quatermainem Peggy nie wykazała wystarczająco wiele szacunku. Tylko że a) świat walił im się na głowy; b) miała, na kakao z piankami, prawie sto lat. W teoretycznie ostatnich latach swojego życia albo milczała, albo zwracała się do wszystkich bez zbędnych tytułów. Ot, przyzwyczajenie. Bardzo możliwe, że będzie musiała na nowo nauczyć się, jak prowadzić rozmowę z wyższymi rangą agentami.
- We dwoje zawsze raźniej - mruknęła jeszcze, prawdopodobnie w ramach żartu. Margaret nie należała co prawda do zbyt dowcipnych osób, ale ostatnimi czasy czarny humor był jedynym, jaki znała i najczęściej praktykowała. - Poza tym zawsze to dodatkowa para rąk i naboi - dodała nieco mrocznym tonem, zerkając na uchylone drzwi. Czuła buzującą w niej adrenalinę i miała wrażenie, że powinni ruszyć natychmiast. Nazwijmy to kobiecą intuicją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Sro Maj 31, 2017 1:41 pm

Spojrzał na nią, walcząc ze sobą. Z jednej strony, Peggy zachowała się nieodpowiednio względem wyższego rangą agenta, z drugiej była ważnym eksperymentem, dowodem że można odwrócić ludzkie starzenie się komórek. No i po trzecie, Peggy trafiła tu by być pod równie czujną obserwacją co więźniowie, aby włos jej z głowy nie spadł, miała jakieś zajęcie i nie czuła się traktowana po łebkach.
- Przykro mi agentko Carter, ale nie mogę sobie na to pozwolić. - odpowiedział w końcu, jaką decyzję kazałby mu podjąć dyrektor Fury. Zbyt wiele Peggy kosztowała TARCZĘ pieniędzy, by teraz pozwolić jej umrzeć jak byle jakiemu agentowi.
- Ma pani wziąć ze sobą czterech agentów i natychmiast udać się do Triskalionu. - podszedł do niej z zaciętym wyrazem twarzy. Odpowiadał za tę kobietę, nie mógł pozwolić jej zginąć z powodu tak drastycznie zmniejszonego czasu.
- Liczymy na panią, pani Carter. - musiał ją przekonać do swojego planu, kolejny wybuch poinformował ich o bardzo szybko kończącym się czasie.

Peggy Carter:
HP: 100
Energia: 100
Magazynek: 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Pon Cze 05, 2017 12:38 am

Fakt, zdarza się, że Peggy miewa w poważaniu zasady dobrego zachowania. Kiedyś to byłoby dla niej nie do pomyślenia, ale czasy się zmieniły, a i ona nie jest już tą samą agentką, co kiedyś. Stuletnia Margaret Carter zasługuje na szacunek chociażby z tytułu wieku, bo chyba tak to działa w dwudziestym pierwszym wieku. Mimo wszystko jednak pozostawała damą. Czasem trochę zbyt pewną siebie i zadziorną, ale damą.
Zacisnęła zęby, słysząc pierwsze słowa mężczyzny. Wiedziała, że usłyszy odmowę, ale nie oznacza to, że łatwiej było jej przełknąć decyzję agenta. Nie chciała wiedzieć o przemyśleniach Quatermaina, nie chciała być przeliczana na pieniądze ani uznawana za lepszą od reszty agentów tylko przez fakt, że wykonano na niej eksperyment.
- Czterech? - powtórzyła, marszcząc czoło. Już chciała zaprotestować, ale zamilkła, widząc zaciętość na twarzy rozmówcy. - Rozumiem. - Kobieta kiwnęła głową, patrząc agentowi w oczy. Każdemu człowiekowi w takich warunkach przez myśl przeszłoby proste "powodzenia", ale... przecież to TARCZA. Zawsze dają radę. No, zazwyczaj.
Po krótkiej wymianie zdań zgodnie z poleceniem opuściła centrum dowodzenia, cały czas z mieszanymi uczuciami. Znalezienie agentów nie będzie łatwe bez narażania życia, skoro większość udała się w drugą stronę, ewentualnie skończyła jak tamten nieszczęśnik - przekrojony na pół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Wto Cze 06, 2017 9:39 pm

Dla samego Quatermaina roznosiła się wizja samobójczej akcji byleby tylko wykonywać powierzone im zadanie. Po prostu nie chce narażać TARCZY na kolejne straty, które na pewno się znajdą. Pierwszy agent nawinął jej się zaskakująco szybko. Przestraszony młokos, siedział skulony w jednym z kątów lądowiska, patrząc na to co dzieje się w okół niego otępiałym wzrokiem. Najwidoczniej zabrakło mu nerwów by móc jak należy pełnić swoje obowiązki. Z resztą... ciężko mu się dziwić, dość mocno zaniedbano załogę ludzką w tym więzieniu, stawiając na maszyny. Wielu było tu albo niedoświadczonych, albo na "wakacjach" po przejściach. W końcu, cisza spokój, a złoczyńcy, choć blisko to bezpiecznie zamknięci. Więc nie ma czym się stresować... przynajmniej wcześniej nie było.
Gdzieś nad nimi dało się słychać głośny tupot, sugerujący, że gdzieś tam wyżej może jeszcze być jakieś większe życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Nie Cze 11, 2017 9:22 pm

Margaret czuła dziwny dyskomfort na myśl o tym, co miało niedługo spotkać całe więzienie. Wiedziała jednak, że zdecydowanie nie chce w tym uczestniczyć, dlatego rozkaz agenta wzięła sobie do serduszka i ruszyła werbować pomoc. Czterech, dokładnie tylu kazał jej wziąć Quatermain. Wiedziała jednak dobrze, że jeśli okaże się, iż istnieje potrzeba uratowania większej ilości osób, Peggy postara się to zrobić. Zawsze to jakaś niezależność, o którą tak niegdyś walczyła.
Maszyny cholera wzięła, a ilość trupów rosła proporcjonalnie do upływającego czasu, więc Carter nie wahała się ani przez moment, gdy dostrzegła skulonego w kącie młodzieńca. Ostrożnie, żeby go nie przestraszyć, podeszła i tupnęła lekko twardym obcasem.
- Chodź - niemal rozkazała, chwytając agenta za ramię i pomagając wstać. Nie spodziewała się, że ucieczka więźniów wprawi ludzi w aż taki szok, ale... może to ona zrobiła się odrobinę nieczuła na takie wypadki. W sumie czego oczekiwać po stuletniej Margaret Carter? Kiedy mężczyzna już znalazł się w miarę pionowej pozycji i zdawał się być zdatny do użytku, skierowała go w stronę quinjeta (albo raczej kupy żelastwa, której Pegs nie do końca jeszcze ogarniała), a sama odwróciła się w stronę przebiegających niedaleko agentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Pon Cze 12, 2017 1:30 pm

Agent posłusznie dał się doprowadzić do porządku, przynajmniej cielesnego i zaraz posłuchał się starszej agentki, która kazała mu zostać w pojeździe. Niemniej, gdy Peggy wbiegła na następne piętro w okół jej szyi zawinął się bicz Biczowniczki. Kobieta ubrana w czarny lateks szarpnęła za swoją broń, przeciągając ją do siebie.
- No i co teraz szmato? - spytała złośliwie przyduszając Margaret. Po chwili cisnęła nią w ścianę, pozbawiając tchu. Strzeliła batem podchodząc do Peggy, śmiejąc się przy tym głośno i szczerząc do niej groźnie.

Peggy:
HP: - 10 (90)
Energia: - 2 (98)
Magazynek: 15

Peggy ma trudności z oddychaniem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Sro Cze 14, 2017 6:38 pm

Margaret niemalże wiedziała, że prędzej czy później wpadnie na jednego z byłych więźniów. Nie spodziewała się jedynie, że a) stanie się to tak szybko, i b) będzie to akurat inna kobieta. Tak to bywa w życiu, że dwie przedstawicielki płci pięknej potrafią skakać sobie do gardeł bez większego powodu. Chęć wymordowania agentów była powodem całkiem dobrym, co tylko pogarsza sytuację.
Mimo wszystko... w Krypcie nie groziło jej niebezpieczeństwo, z którym nie mogłaby sobie poradzić. A już na pewno nie w postaci Biczowniczki, jak podpowiadała pani Carter duma.
Skrzywiła się i kaszlnęła, opierając się dłonią o ziemię. Uderzenie o ścianę bolało, ale przecież nie takie rzeczy już przechodziła w swoim długim życiu Peggy. Z wielkim trudem złapała oddech, rozmasowując szyję i zaraz chwyciła pistolet, który upadł kilkanaście centymetrów dalej. To już nie te czasy, gdy obawiała się do kogoś strzelić; poderwała się na nogi, czując przyspieszone tętno i pulsowanie w głowie, spowodowane problemem z oddechem. Dlatego właśnie bez wahania pociągnęła za spust, celując gdzieś w okolice ramienia przeciwniczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Pią Cze 16, 2017 3:05 pm

Peggy nie miała praktycznie chwili wytchnienia, bo choć kobieta na chwilę się zatrzymała, teraz ruszyła w jej stronę, z dziką satysfakcją, chcąc znów zaatakować przy użyciu bata. Broń świsnęła i owinęła się w okół nadgarstka Peggy, ale nie zdołała szarpnąć wystarczająco szybko, gdy kula wbiła się w jej ramię. Kobieta krzyknęła, przez co na chwilę przystanęła, ale problem był w tym, że Peggy trafiła w ramię nie dzierżące broni. Kobieta znów szarpnęła, rzucając Peggy na ziemię i skoczyła na nią, zamierzając walczyć wręcz. Rudy kucyk Leeanny zawisł tuż jej głowy i dotknął ziemi, gdy kobieta przygwoździła ją swoim ciałem i zdrową ręką złapała za jej głowę. Szarpnięciem za włosy uniosła głowę Peggy.
- No i co teraz, wiedźmo? - wysyczała groźnie, zamierzając uderzyć głową Peggy o ziemię. Gdzieś ledwo odrobinę poza zasięgiem ręki Peggy zamajaczył jej pistolet.

Peggy:
HP: -2 (88)
Energia: - 5 (93)
MMagazynek: 14
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Pią Cze 16, 2017 10:54 pm

Margaret była przyzwyczajona do gorszych sytuacji. Kobieta w wojsku nie miała łatwo i przez całe życie dostawała od losu szmatą po twarzy, więc przyzwyczaiła się do brutalności. Tyle że nawet ona poczuła przenikliwy ból w płucach, gdy z trudem nabierała powietrza. Walenie plecami o ściany i podłogę to zdecydowanie nie to, co Tygryski lubią najbardziej. Nie odzywała się, cały czas celując w przeciwniczkę. Pierwszy strzał był oczywiście ostrzegawczy, choć Peggy poczuła dziwną satysfakcję, trafiając Leeann. Najwyraźniej nie wyszła z wprawy, a przyspieszony trening do czegoś się przydał.
Jęknęła cicho, gdy ruda na nią wskoczyła i odruchowo sięgnęła po broń, choć pistolet znajdował się zdecydowanie za daleko.
- Teraz? - powtórzyła odrobinę zduszonym głosem, czując szarpnięcie za włosy. - Teraz zaboli - ostrzegła lojalnie i podparła się na jednej dłoni, łokciem drugiej ręki starając się uderzyć prost w twarz przeciwniczki. Walka wręcz nie była zbyt dobrym pomysłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Sob Cze 17, 2017 9:54 pm

To był ładny, czysty cios odrzucający biczowniczkę. Trysnęła krew ze złamanego nosa, a kobieta cofnęła się, tamując ją i puszczając Peggy, która mogła gładko uciec z ramion napastniczki. Pomijając kilka, bardzo cennych sekund na nastawienie nosa, kobieta natychmiast poderwała się, sięgając na nowo po swój bat, aby zaatakować nim Peggy. Chyba wciąż nie zamierzała tak łatwo odpuścić. Sama Peggy natomiast może rozcierać obity przez twarz Biczowniczki łokieć.

Peggy:
HP: -1 (87)
Energia: - 3 (90)
Magazynek:14
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Wto Cze 20, 2017 12:58 pm

Margaret odetchnęła głęboko, kiedy oderwała łokieć od twarzy przeciwniczki. Podparła się na ziemi i wstała, niemal od razu doskakując do leżącej na ziemi broni. Ułożyła dłoń na przeponie i kilka razy odetchnęła głęboko, starając się powstrzymać zawroty głowy. Nie bała się, oczywiście, że nie. W zasadzie cała ta sytuacja odrobinę ją drażniła.
Uniosła wyprostowaną rękę i raz jeszcze oddała strzał, tym razem w drugie ramię przeciwniczki, krzywiąc się jednak, gdy poczuła pulsowanie w obolałym łokciu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Wto Cze 20, 2017 8:55 pm

Obie panie zrobiły sobie krótką przerwę nim wykonały swoje czynności... i skończyło się to bardzo szybko. Bat owinął się w okół ramienia Peggy zostawiając na nim paskudny siniak, ale to agentka z ostrą amunicją postrzeliła Biczowniczkę w drugie ramię. Kobieta krzyknęła, szarpiąc za bat i przyciskając palce drugiej dłoni do rany.
Z pomocą agentce przyszła druga osoba. Agentka niższego szczebla, trzymająca kurczowo jakiś metalowy pręt, podbiegła do zmagających się pań i z całej siły uderzyła w tył głowy Biczowniczki. Nie było to jednak aż tak silne jakby chciała i kobieta nie straciła przytomności, ale krzyknęła łapiąc się za potylicę ręką trzymającą bicz.

Peggy:
HP: -1 (86)
Energia: -2 (88)
Magazynek: 13

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Wto Cze 20, 2017 10:03 pm

Peggy jęknęła cicho, czując pulsowanie w ramieniu, ale ani myślała skarżyć się na ból. Zacisnęła oczy dosłownie na moment, kiedy broń wystrzeliła, a gdy je otworzyła, z pomocą przybiegła inna agentka. I wszystko potoczyło się zdecydowanie zbyt szybko.
Margaret skrzywiła się nieco, słysząc jak pręt uderza w głowę przeciwniczki, choć Leeann miała się po tym całkiem nieźle. Angielka opuściła rękę trzymającą pistolet i - jak się wydaje - korzystając z okazji, chwyciła nowe wsparcie w postaci drobnego dziewczęcia za nadgarstek i pociągnęła za sobą w stronę schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Sro Cze 21, 2017 9:51 am

Dziewczyna pisnęła, czując mocny uścisk ręki Peggy na swoim ramieniu, najpewniej nie spodziewając się po niej aż takiej siły. Mimo to, obie ruszyły biegiem, odprowadzone bluzgami Biczowniczki, która próbowała pozbyć się nabojów ze swojego ciała.
- Nic pani nie jest? - spytała dziewczyna patrząc w stronę kobiety z niepokojem wymalowanym na twarzy - Gdzie idziemy? - dodała zaraz spinając się. Nie znała co prawda na pamięć całego spisu złoczyńców, ale przecież znajdowali się tu różni geniusze. Niektórzy mogliby stworzyć jakieś maskowanie, albo coś, co mogłoby zmylić nie do końca doświadczonych lub przerażonych atakiem agentów. Agentka zaczęła więc zwalniać, przyglądając się nieufnie Peggy, jakby chcąc samodzielnie stwierdzić, czy Angielka na pewno jest człowiekiem.

Energia:
HP: 86
Energia: 88
Magazynek: 13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com
avatar
Margaret Carter


Liczba postów : 42
Join date : 09/05/2017

PisanieTemat: Re: Krypta   Sob Cze 24, 2017 10:36 pm

Peggy westchnęła ciężko, gdy dziewczyna zaczęła zwalniać. Całe więzienie waliło im się na głowy, dookoła czaili się przestępcy, a tej zachciało się zastanawiać! Margaret początkowo zamierzała obezwładnić Biczowniczkę odrobinę bardziej, ale jako, że teraz miała pod opieką kolejną agentkę, zrezygnowała z planów, dla dobra towarzyszki. Doceniłaby.
- Nic - skłamała gładko, krzywiąc się przy tym. Pytanie przypomniało o bólu w ramieniu i pulsującym łokciu. Chociaż przeżyła już gorsze urazy, miała wrażenie, że przez najbliższe kilka dni jej ciało zdobić będą wielkie, fioletowe siniaki. - Zabieram cię stąd, dziecko - wytłumaczyła spokojnie, niemal ciągnąc ją za sobą. Nie wiedziała, jakie wątpliwości czają się w tej ślicznej główce, ale na rozmowy motywujące przyjdzie czas później. - Masz przy sobie coś oprócz tego nieszczęsnego kija? - zapytała, przyglądając się dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Główny Mistrz Gry

Liczba postów : 339
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Krypta   Nie Cze 25, 2017 4:33 pm

Inni już byli martwi, to normalne, że wolała się zawahać niż dalej podążać na ślepo w nieznaną stronę. Mimo to, jednak zaufała dojrzalszej agentce.
- Proszę na siebie uważać... - dodała niepewnie, gdy razem dostały się na teren stacji wylotowej. Kilku agentów troskliwie bandażowało kikut ręki jednego, który głośno krzyczał.
Jeden z nich podniósł się widząc Peggy i młodą agentkę.
- Zdołali uruchomić i przejąć niektórych strażników. Włączyli im dodatkowe oprogramowanie. - poinformował Peggy, która akurat w tym wypadku była starsza stopniem.
- Proszę panią, co mamy robić?! - pięć par oczu spojrzało z wyczekiwaniem na kobietę - Kwatermistrz zniknął, a nas jest coraz mniej... - teraz to Peggy pozostała najważniejsza decyzja.

Peggy:
HP: 86
Energia: 88
Magazynek:13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Krypta   

Powrót do góry Go down
 
Krypta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Kolorado-
Skocz do: