IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Merc with a Mouth

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Deadpool


Liczba postów : 32
Join date : 13/06/2017

PisanieTemat: Merc with a Mouth   Sob Cze 17, 2017 5:33 pm



Metryka:

Imię/Imiona i Nazwisko: Slade Wade Winston Wilson


Płeć: Może chcesz na własne oczy się przekonać zaglądając mi w spodnie? Wade…


Wiek i Data Narodzin: Wiecie, że dam nie powinno się o to pytać, bezwstydnicy?! 36 EJ! A co do daty urodzin... Prezenty z tej okazji możecie dawać mi 21 stycznia. Ale możecie mi i dawać prezenty tak bez okazji!  

Pochodzenie:



Rasa:
A nie... Nie jestem mutantem. Żółwiem też nie... Ale zmutowałem!


Profesja: Wkurwiająca tarcza strzelnicza Najemnik z zajebistą nawijką!

Wzrost: 185 cm

Waga: 95 kg


Pseudonim/Tajna Tożsamość: Pan Cudowny, Przystojniaczek, Najlepszy i Najwspanialszy Najemnik Wszechświata Deadpool


Jawność Tożsamości:
Znana tylko... Najbliższym ...Służbom specjalnym. I Cable’owi oraz Domino. I Ajaxowi. Francisowi! I Weaselowi. To się nie liczy jako „najbliżsi”? Ty nie masz takich ludzi, Wade... Ranisz moje serce!



Przynależność: Kpicie? Powinienem mieć własną zajebistą grupę, a nie kisić się z jakimiś podludźmi… No ale w sumie Tasky i Domi są w Niesprecyzowanych, więc może być i tam! Powinieneś mieć w ogóle jakąś karną grupę „Osioł ze Shreka”…


Słabości: Ja i słabości? Dobre sobie! Idziemy dalej.
>Schizofrenia... Co ty robisz? Mieliśmy opuścić ten punkt! Omamy wzrokowe i słuchowe bywają dla niego bardzo rozpraszające, a czasem całkowicie zmieniają postrzeganie rzeczywistości…
> Irytujący… Ja rozumiem jedną, ale to już  przesada. Wade po prostu nie umie się zamknąć. Nawet jeśli od tego zależałoby jego życie, to nie umiałby zamilknąć nawet na sekundę. Rzadko kiedy też pozwala komukolwiek dojść do słowa... No i ma niewyparzony język, co często przynosi mu kłopotów...
> Narcyzm... Nie jestem narcystyczny, po prostu otwarcie przyznaje się do swojej wspaniałości! Niby ma w sobie trochę bohatera, ale przeważna część Wilsona to myślenie o sobie... Kiedy komuś udaje się zacząć mówić o swoich problemach, to zazwyczaj on się w połowie wyłącza…
> Lęk przed bydłem… Teraz to ośmieszasz mnie po złości! I tak wiemy, że masz te fobie, aby przypodobać się Domino… Co? To pomówienia! Znaczy… Konkretnie boi się krów. A jeszcze konkretniej to ma irracjonalną paranoję odnośnie ich. Ma wrażenie, że one po prostu czekają… Na co? Tego chyba nawet Deadpool nie wie, ale w obecności krów czuje spory dyskomfort…
> Impulsywny... Impulsywny? Przecież ja jestem spokojny jak pieprzony wagon zasranych tybetańskich kurwa mnichów! Jest bardzo niestabilny i skłonny do gwałtownych wybuchów… Nawet w towarzystwie znanych mu osób łatwo mu stracić panowanie nad sobą i to bez żadnego powodu…
> Odczuwalny ból... Tylko nie w szczepionkę, pajacu! Bo poskarżę się twojej starej! Co prawda Deadpool ma zawyżony próg odporności na ból, ale nie oznacza to, że nie czuje go wcale... Każdy postrzał, wysadzenie, spalenie itp. Może się to wydawać małą zapłatą za jego moce, ale są rzeczy po których nie bez powodu czeka człowieka jedynie śmierć…
> Lęk przed byciem samotnym… Ciii! Nie mów nikomu. Tylko ja, ty i Pan Jednorożec wiemy o tym. Myślicie, że dlaczego wymyśla sobie wyimaginowanych przyjaciół?


Fizjonomia:
Jest brzydki jak noc listopadowa Ej! Odezwała się Miss Polonia płaska, jak deska!. Co prawda jest wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami ze stali, ale nadal cała jego skóra pokryta jest obrzydliwymi bliznami powstałymi w wyniku ulepszania go. Dane odnośnie wzrostu i wagi macie wyżej. Ma brązowe oczy, a dawniej także i brązowe włosy. Kosmetyczki go nienawidzą! Poznaj jeden prosty sposób, jak pozbyć się całego owłosienia ze swojego ciała! Chyba tyle…


Cechy Charakteru:
"A jestem bohaterem tego miasta,
tylko jednym z kawałków marvelowskiego ciasta.
Mimo to dumny ze swego istnienia,
choć nieprzychylna mi była ta bohaterska scena!”

Robi wszystko, co mu się podoba nie licząc się z konsekwencjami… Ma mentalność dziecka, choć jego żarty w większości są już dla dorosłych. A jeśli mowa o poczuciu humoru… Jest ono dziwne. Bywa zwyczajnie czarne, ale czasem nikt poza nim samym go nie rozumie… Albo i on sam go nie rozumie… Ma za to niewyparzony język i nie zna umiaru. Nie zauważa kiedy przekracza poczucie dobrego smaku… Bywa szowinistyczny, seksistowski i czasem nawet rasistowski.
”Lubię lateks, bo uwydatnia moje "walory".
Chciałem pokazać je dzieciom, lecz nie wpuszczą mnie do szkoły...”

Żyje w zupełnie innym świecie. Swoim własnym, pokręconym świecie… Nie trzyma się żadnych zasad, a jego kodeks moralny jest mocno wybrakowany… Przeważnie myśli tylko o własnym zysku i nie widzi problemu w zabijaniu dla pieniędzy. Jest jednak hipokrytą i czasem sam zabija ludzi, którzy zabijają innych ludzi wymyślając sobie nawet najbardziej błahe powody do usprawiedliwienia siebie…
” i że lubię sobie wrogów ciut mocniej pognębić,
lecz mam dobre serduszko, jego nie dałem mu wyciąć.
Nie zrobię krzywdy nikomu, kto pojawił się tu znikąd.”

A przynajmniej taki się wydaje w obecności innych ludzi… Wade tak naprawdę stara się jakoś uśmierzyć ból po stracie ukochanej żony i możliwości prowadzenia normalnego życia. Jego szpetny wygląd odebrał mu to już na zawsze i musiał pogodzić się z tym, że już nigdy nie będzie jak inni. Oddał się więc szaleństwu starając się jak najmniej myśleć o własnym bólu…  
” Oj przestańcie, już nie zgrywajcie takich zawziętych
przecież każdy z nas jest choć odrobinę stuknięty!”



Akta Biograficzne:
Dawno, dawno temu pewna ciężarna kobieta, uciekająca przed swoim okrutnym mężem nie znającym łaski, błąkała się u podnóża góry Wundagore, gdzieś w niewielkim bałkańskim kraju zwanym Transia. Ta wędrówka mocno ją osłabiła i kiedy była już bliska śmierci uratowała ją humanoidalna krowa o imieniu…
Wade! To miała być twoja historia… I nie wmawiaj mi, że poród przyjmowała Bova, bo to wypisz-wymaluj historia Scarlet Witch! I lepiej daruj sobie jakieś niesamowite efekty w postaci tajemniczych rozbłysków na niebie…
No dobrze, dobrze. Zatem dawno, dawno temu… Kiedy na dworze był piękny dzień, ptaszki ćwierkały, a urocza kobiecina w końcu doczekała się swojego niesamowitego dziecka do szpitalnej sali wpadł oddział ninja. Przesłodki noworodek, którym byłem ja, natychmiast złapał za miecze leżące pod łóżkiem, aby stanąć do walki z przerażającymi złoczyńcami chcącymi odebrać mu jego matkę…
Wade! Jacy ninja? I jakim niby cudem mogłeś walczyć mieczami będąc noworodkiem?
Oj, cicho! To brzmi ciekawie. Ludzie kochają fascynujące historie, a nie jakieś nudne dramaty.
To ma być po prostu twoja historia... Nudna nie nudna… Po prostu twoja.
No dobrze… Byłem sobie zwyczajnym dzieciakiem, który po prostu miał nieco pod górkę, przez co stałem się wrednym małym kujonkiem. Prawdopodobnie moje życie ssałboy dalej, gdyby nie wypadek z wpadnięciem do baseniku wypełnionego radioaktywnymi…
Dobra, dość. Sama opowiem twoją historię…
Wade miał ciężkie dzieciństwo... Nie dość, że swojego ojca nigdy nie poznał, to matka lubiła się na nim wyżywać. Pomimo tego, że miał dość patologiczne towarzystwo wybił się i „wyszedł na ludzi”. Dostał się na uniwersytet w Calgary, gdzie poznał swoją przyszłą małżonkę, Mercedes...
Już jako małżeństwo osiedlili się w górach z dala od miasta. Nic zatem dziwnego, że jak tylko spadł śnieg to zostali odcięci od cywilizacji w tym zapomnianym przez Boga miejscu... Ale nie przejmowali się tym… Cieszyli się swoją obecnością zajmując przyjemnie czas, w tym i spacerami po ośnieżonych lasach. Podczas jednej z takich wędrówek para znalazła półżywego mężczyznę... Wilsonowie, jako przykładni obywatele Kanady zajęli się biedaczkiem, który w ramach wdzięczności zabił Mercedes i zbiegł ciężko raniąc Wade’a. Na szczęście nim nasz bohater umarł, a jego życie skończyłoby się nim na dobre by się zaczęło, znaleźli go pracodawcy uratowanego niewdzięcznika, który okazał się najemnikiem, który spartolił robotę... Wilson pchany rządzą zemsty sam stał się najemnikiem i szkolił się mając nadzieję, że kiedyś pomści swoją żonę...
Niestety pech chciał, że „karierę” przerwało mu zdiagnozowanie u niego raka. Nie mając więc nic do stracenia Wade przyjął propozycję naukowców z tajemniczego Programu Weapon X i dał zrobić z siebie królika doświadczalnego… Niestety nie był to szkolny obóz, a doktorek Killbrew zajmujący się eksperymentami spartolił coś i zamiast nowego Wolverine’a powstał Wade o groteskowym wyglądzie... Wściekły Wilson postanowił uciec z tej „umieralni” i spalił ośrodek samemu uciekając prawie, że bez szwanku… Nie licząc nowych blizn po procesie transferu sztucznego czynnika regeneracyjnego, każda inna rana goiła się natychmiastowo.
Wade nie mając żadnej rodziny postanowił zwrócić się z pomocą do dawnego przyjaciela, który był właścicielem, a jednocześnie barmanem w znanym lokalu dla najemników... Weasel pomógł przyjacielowi pozbierać się i jednocześnie w jego barze Wade wymyślił sobie pseudonim – Deadpool, od pewnej gry znanej wśród najemników, podczas której obstawia się, kto wcześniej umrze...
Znany więc jako Deadpool jeszcze bardziej wybił się wśród gangsterskiego światka i chociaż jego język przyprawiał o mdłościWiększość kobiet nie narzeka na tego zwinnego węża!, był najlepszy w swoim fachu i przez to był albo ceniony, albo nienawidzony…
Porzucił swoją zemstę na doktorze, który go oszpecił zajmując się swoimi zleceniami do czasu, gdy jego jednostka teleportacyjna została uruchomiona przez Ajaxa, osobnika, który polował na „wyrzutków” Programu Weapon X... Wade zmaterializował się na urwisku przed domem (akurat) doktora Killbrewa. Niestety Ajax Francis strącił go w dół przepaści, w wyniku czego Deadpool złamał sobie kark... No ale nie tak łatwo go zabić, bo cholera niczym karaluch wraca… Zawsze… Tym razem wskrzeszony przez samą Śmierć. Wade powraca, a w finałowej walce szaleniec zabija Killbrewa. Wade chociaż bardzo chciał się zmienić postanawia odpłacić Ajaxowi pięknym za nadobne i sam go zabija…
Porzucił myślenie o sobie, jako bohaterze i pozostał przy stwierdzeniu, że trzeba śmiać się z bólu, nie żałować ani chwili i odpłacać złem za zło…
Wzruszyłem się… Brawo!

Potencjał Bojowy:


Siła: 3/3/7 (2 tony)
Szybkość: 3/3/10 (130km/h)
Zręczność: 6/6/6
Wytrzymałość: 4/4/8
Zdolności Bojowe: 6/6/6
Regeneracja: 8/8/8 A myślicie, że czemu ten poziom nosi nazwę „Deadpool”?!
Celność: 5/5/6
Inteligencja: 2/3/5

Wyposażenie:


Broń:
Glock 20
Colt M1911
Mac-10
Katany – Sztuk dwie. Może naładować je energią ze swojego kombinezonu, przez co wzmacnia ich wytrzymałość I nadaje im ostrości pozwalającej przeciąć nawet diament.
Glock FM81 Black


Pancerz:
Jak walczyć, to tylko na gołe klaty! Strój taktyczny w czerwono-czarnym kolorze


Plecak/Ekwipunek Podręczny:
Walkman i słuchawki
Kasety do walkmana
Zegarek na rękę „Adventure Time”
Miętówki
Osobista jednostka teleportacyjna
Liny różnej długości
Amunicja
Gumowa kaczuszka To najważniejsza rzecz!
Różne gadżety potrzebne do sytuacyjnych gagów


Przechowalnia:
Trzyma sporo rzeczy u Weasela Może dlatego, że to on dostarcza mi w ogóle zabawki?


Lokum:
Śpię pod łóżkiem Wolverine’a


Środek Transportu (jeśli dotyczy):
Fake Taxi
Jednorożec
Nyan Cat

Osobista Jednostka Teleportacyjna Mogąca zabrać do trzech pasażerów, o ile nie będą chcieli wyskakiwać mi z brzucha!


Pieniądze:
Inwestuje…
W kokainę i pistolety!


Moce:
Ulepszone dane techniczne: Deadpool dzięki projektowi Weapon X podniósł swoje statystyki ponad ludzkie ograniczenia, dzięki czemu jest szybszy, silniejszy, zwinniejszy no i wytrzymalszy.
Spodziewaliście się tutaj niewiadomo jak rozbudowanego opisu? Po co?! Jestem po prostu lepszy od Was i tyle! No i może oszukiwać zapychając się pączkami, a i tak nie utyje…  A do tego mogę bawić się w doktora, kowboja, superbohatera czy kogo tam chcecie nawet dwa razy dłużej! Ten pociąg na dole ma moc i starczy go dla nie jednej. Lub nie jednego.

Healing Factor: O, tego będzie za to dużo… Deadpool posiada ponadludzki czynnik gojący pochodzący od Logana. Zaskakujące jest jednak to, że u Wade’a jest on o wiele lepszy. Pozwala nie tylko wyleczyć z dowolnej rany (kłutej, ciętej, oparzenia czy postrzelenia), ale dodatkowo poskładać do kupy po dekapitacji czy wysadzeniu w powietrze. Dzięki temu utracone części ciała Deadpoola odrastają, lub sklejają się na nowo jeśli się je przyłoży w odpowiednim miejscu. Nawet nie żartujcie sobie przykładając mi uciętą nogę do rany po uciętej ręce!. Dodatkowo jest odporny na większość trucizn i choroby… Może nie w stu procentach, ale jest odporniejszy. Dodatkowo jego proces starzenia się jest spowolniony Więc jeszcze sobie długo pobędę tym pięknym i młodym!. Jego zdolność regeneracji wpływa też na odporność przed słabszymi telepatami poprzez ciągły stan odnowy jego mózgu. Pozwala mu to też zwiększyć możliwość odzyskania kontroli nad własnym ciałem, nawet gdyby nadprzyrodzone istoty próbowały je przejąć. Ale szczerze nie rozumiem, kto chciałby mieć te zwłoki… Ej! O ile się nie mylę to ja tu jestem od ostrych tekstów. Na mocniejszych telepatów ma swoje zaburzenia psychiczne.


Umiejętności:
- Jest wyszkolony w kilku różnych stylach walki. Trudno określić którymi dokładnie się posługuje, ale świetnie radzi sobie w walce wręcz. Po mistrzowsku!
- Trudno w to uwierzyć, ale jest przeszkolony w sztuce cichego zabijania i zdobywania informacji. Znane mu są różne metody szpiegowskie, zna kilka technik infiltracji i może się poszczycić znajomością podstawowych, wojskowych planów operacyjnych.
- Wyborowy strzelec i wybitny szermierz.
- Zna się na różnego rodzaju broni palnej i materiałach wybuchowych. Dodatkowo nauka opanowania jakiejkolwiek nowej broni nie zajmie mu dłużej niż pięć minut.
- Biegle mówi po hiszpańsku, japońsku, niemiecku, rosyjsku i w esperanto.
- Umie łamać czwartą ścianę. Nie jest to jednak zdolność posiadana cały czas, a jedynie czasem jego podświadomość mu o tym przypomina.
- Nieprzewidywalność. Wbrew pozorom ważna umiejętność (zwłaszcza w walce z Taskasterem). Wynik chorób psychicznych, albo strategii „nie daj się przejrzeć”.


Informacje Dodatkowe:


>W komiksach używa się żółtego koloru, aby podkreślić głos Deadpoola. Nie jest jednak dokładnie  określone czym on się wyróżnia…
>Jest zakochany w kobiecej wersji Śmierci… *Wyciąga tabliczkę z napisem „AWWW!”.*
>Chimichanga wcale nie jest jego ulubionym daniem, ale uwielbia wymawiać to słowo. Ma pewną obsesję na jego punkcie…
>Uważa, że jego najlepszym przyjacielem jest Wolverine… Ale chyba prędzej pasowałby Cable… A najlepiej dogaduje się z Bobem z Hydry…
>Wiele osób myli go ze Spidermanem… Co jest idiotyczne, ale nieważne… Niektórzy nazywają go Ninja Spiderman…
>Jest panseksualistą. Kocha wszystko… Dosłownie. A najbardziej Pajączka!
>Shakował konto Wolverine’a na Tumblrze. A przynajmniej sam tak twierdzi…
>Ma ładny charakter pisma…
>Używa snapchata…
>Nadużywa wielokropka.
To ma być twój opis…
Widzisz! Znów to robisz. Przestań! Zostaw te nieszczęsne kropki w spokoju!
Wade…
I zdecydowanie za często wymawiasz moje imię z tym niemym wyrzutem w wielokropkach!
>Link do piosenki cytowanej w charakterze...

Przyszedłem tu napisać Kartę Postaci i zaliczyć każdy gorący towar.
Jak widzicie to pierwsze już zrobione!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 410
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Merc with a Mouth   Sob Cze 17, 2017 10:19 pm


Ranga: Anonimowy
Punkty: -10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 606
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: Merc with a Mouth   Pon Kwi 30, 2018 7:35 pm

Deadpool
Punkty Reuptacji: -15
Fabuła: Central Park
Zamordowanie trzech agentów rządowych, trafienie na listę gończą TARCZY i SWORD, próba kradzieży obiektu kosmicznego nieznanego pochodzenia.

Zostaje zmieniona ranga na Unikany
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Merc with a Mouth   

Powrót do góry Go down
 
Merc with a Mouth
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: