IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Oneshot

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Oneshot


Liczba postów : 17
Join date : 14/06/2017

PisanieTemat: Oneshot    Sro Cze 14, 2017 11:46 am



Metryka:

Imię/Imiona i Nazwisko: Christopher Lionel Pluvier

Płeć: Mężczyzna

Wiek: 37 lat jednak wygląda na 27

Pochodzenie: Urodzony w Lyonie, wychowany w Nowym Yorku

Profesja: Były najemnik, Agent S.H.I.E.L.D.

Wzrost: 191cm

Waga: 100kg

Pseudonim/Tajna Tożsamość: Oneshote, Primal, Lion, "Człowiek do wszystkiego".

Przynależność: S.H.I.E.L.D.

Słabości:
• Brak odporności na broń.
• Brak odporności na ataki energetyczne
• Brak odporności na ataki termiczne
• Brak odporności na ataki telepatyczne
• Brak odporności na ataki magiczne.
• Cierpi na Elektrofobię - boi się prądu elektrycznego (Wyładowań elektrycznych). Nie jest to lęk obezwładniający, ale jednak jest to jedna z jego słabości.
• Jest cholerykiem. Po przekroczeniu pewnego punktu zdenerwowania działa impulsywnie, agresywnie - niekoniecznie mierząc sił na zamiary.  
• Słaby lewy nadgarstek - Pamiątka po dawnej kontuzji.

Fizjonomia: Chris jest wysokim mężczyzną, mierzącym 191cm wzrostu, o wysportowanym, perfekcyjnie wyrzeźbionym ciele i szerokich ramionach, choć są to cechy, którymi można by zapewne opisać wielu jemu podobnych. Najbardziej charakterystyczną i zapadającą w pamięć częścią fizjonomii Oneshota jest oczywiście jego twarz. To człowiek zdecydowanie przystojny, choć w ten jedyny w moim rozumieniu słuszny, męski sposób. Dość mocno zarysowana szczęka, policzki niemal zawsze ozdobione dwudniowym zarostem, równe brwi podkreślające duże, ciemnobrązowe oczy. Niezbyt szerokie usta, w których bardzo często można dostrzec wykałaczkę. Jego głowę pokrywają niezwykle ciemnie, niemal czarne włosy, z pojedynczymi siwymi akcentami na skroniach. Sięgają one ramion i układają się w fale lub miejscami przechodzą w loki, dlatego też Pluvier najczęściej spina je w koński ogon poskramiając tym samy. Garderoba Christophera jest oczywiście różna i dobrana zależnie od okoliczności. Ubrań cywilnych nie ma sensu wymieniać, gdyż byłaby to jedynie strata czasu. Wspomnę jedynie o dwóch, stałych zestawach ubrań: Jest to oczywiście jego czarny kombinezon, używany w terenie oraz garnitur tak typowy dla agentów S.H.I.E.L.D.

Cechy Charakteru: Oneshot to nieco cyniczny indywidualista. Bardzo ceni sobie niezależność i wyjątkowo źle znosi zwierzchnictwo osób, które starają się egzekwować posłuszeństwo zasłaniając się „wyższą szarżą”. Mimo wrodzonej potrzeby odnoszenia sukcesów, na każdym możliwym polu, skłonny będzie odmówić wykonania rozkazu jeśli będzie on stał w sprzeczności z jego moralnością, nawet jeśli ceną miałoby być powodzenie misji. Pluvier to człowiek dobry, ceniący uniwersalne wartości. Niechętnie odwraca się od potrzebujących pomocy, jednak w żadnym wypadku nie akceptuje prób manipulowania nim i wykorzystywania do swoich celów. Nie jest i nie ma zamiaru być pionkiem w niczyjej grze. Nie przyjmuje świata takim, jakim mu się go przedstawia, ale takim, jakim sam go postrzega. Cechuje go specyficzne, nieco złośliwe poczucie humoru, które albo się kocha, albo nienawidzi.

Akta Biograficzne:  Christopher Pluvier urodził się w Lyonie jako owoc związku francuskiej baletnicy Sophie Pluvier i Pułkownika US Navy, Jonathana Graya. Para (Bowiem nie byli oni małżeństwem), wraz z nowo narodzonym synem osiedliła się w Nowym Yorku, będącym rodzinnym miastem ojca chłopca. Dzieciństwo Chrisa przebiegało bez żadnych znaczących incydentów czy ekscesów. Odebrał on standardową edukację poszerzoną o zajęcia dodatkowe z prywatnymi korepetytorami oraz trenerami osobistymi. Dziecko rozwijało się zupełnie prawidłowo, bez żadnych odstępstw od normy. Wszystko miało ulec zmianie kiedy Christopher osiągnął wiek dwunastu lat. Wtedy to właśnie jego matka stała się przypadkową ofiarą ulicznej strzelaniny gangów i poniosła śmierć na miejscu. To wydarzenie oczywiście odcisnęło poważne piętno na psychice młodego Pluviera, jednak nie był jedyną osobą, która przeżyła tą stratę bardzo dotkliwie. Jonathan nie mogą poradzić sobie z tragedią zaczął pić. Pić bardzo dużo i często zaniedbując zarówno obowiązku służbowe jak i życie prywatne. Sytuacja ta trwała kilka lat podczas, których Christo zmagał się nie tylko z trudami życia codziennego, ale również alkoholizmem jedynego pozostającego przy życiu rodzica. Mimo trudności udało mu się dostać na Akademię Wojskową West Point, gdzie kontynuował naukę zgodnie z życzeniem opiekuna, jednak przystosowanie się wcale nie przychodziło łatwo Christopherowi. Być może było to spowodowane młodzieńczym buntem, może zaś trudnym charakterem, jednak dyscyplina zdecydowanie nie była jego mocną stroną.
Dwa lata później Jonathan odsunięty przez swoich przełożonych od obowiązków służbowych z powodu notorycznego pijaństwa, na które nie mogli i nie chcieli dłużej przymykać oczu, zaczął popadać w długi, które koniec końców doprowadził go do samobójstwa poprzez strzał w głowę. Wiadomość ta o dziwo zupełnie nie wstrząsnęła syna żołnierza. Być może od dłuższego czasu przewidywał taki scenariusz i wizualizując go sobie, zdołał się nań uodpornić, jednak jego zachowanie zmieniło się. Poziom agresji znacznie wzrósł, a problemy z dyscypliną pogłębiały się. Po wszczęciu bójki, w której to skatował dwóch innych studentów został relegowany z uczelni. Opuścił ją bez żalu, gdyż nigdy nie czuł się z nią związany jednak polityka nieżyjącego już ojca i horrendalne długi sprawiły, że nie miał dokąd wracać ani dokąd pójść.
Z pomocą przyszedł przyjaciel Chrisa, John Bailey, który również został usunięty z West Point rok wcześniej. John nawiązawszy pewne znajomości w półświatku zdołał dotrzeć do osób poszukujących najemników skłonnych pełnić służbę na terenach Kambodży. Praca miała polegać na ochronie robotników zajmujących się pozyskiwaniem kamieni szlachetnych i pacyfikowaniem  bojówek zajmujących się porywaniem ludzi, przewodzonych przez okolicznego, anonimowego watażkę. Christopher zgodził się. Nie miał alternatywy, a potrzebował pieniędzy i zajęcia.
Służba okazała się wyjątkowo niewdzięczna, zaś warunki, w których przyszło mu egzystować na terenie Afryki wręcz spartańskie. Sam klimat, wieczny skraw i ograniczony dostęp do wszelkich dóbr hartował Pluviera. Większość dnia zajmowało mu patrolowanie dorzeczy oraz terenów okolicznych oraz wypatrywanie potencjalnych zagrożeń oraz komand porywaczy ludzi. Szybko wśród kompanów zyskał pseudonim Oneshot, ze względu na powiedzonko, którym niezwykle często się posługiwał: "One shot is all i need." Nie były to czcze przechwałki, bowiem młody mężczyzna faktycznie wykazywał się zdumiewającą wręcz celnością. Współpraca z doświadczonymi najmitami pozwoliła Chrisowi rozwinąć się. Wbrew woli, lecz z konieczności odbył szkolenie, rozwijając się zarówno fizycznie jak i uodparniając psychicznie. Trenując pod okiem Rangseya z niemałym trudem opanował sztukę walki Bokator, zaś Bailey szkolił go w Krav  Madze oraz posługiwaniu się bronią palną. Były to umiejętności praktyczne, a ich nauka przebiegała w sposób. drastyczny, bez żadnej taryfy ulgowej. Na koniec dnia Chris był zazwyczaj cały poobijany i ledwo trzymał się na nogach, następnego zaś dnia, jeszcze przed świtem rozpoczynał patrol. Kontrakt trwał dwa lata, a zakończył miał się zupełnie nieoczekiwanie, wraz z rozpoczęciem pory monsunowej.
Zacinający deszcz ograniczał skutecznie pole widzenia do kilku metrów. Oneshot wraz z niewielkim oddziałem najemników eskortował wydobywców pomiędzy placówkami. Atak nastąpił zupełnie nieoczekiwanie. Komando odziane w stroje maskujące przyozdobione kępami trawy i liści wyłoniło się zupełnie znikąd. Świst wiatru zagłuszał odgłosy wystrzałów, mieszał się z krzykami napastników. Chris chwycił skośnookiego agresora usiłującego zadać mu cios maczetą. Sprawnym ruchem wykonał zwód, założył dźwignię a kość porywacza strzeliła jak zapałka. John Bailey padł w kałuży krwi. Z jego ust toczyła się różowa piana. Chaos i bezład, a potem jedno uderzenie pod kolana. Christo zwalił się w błoto. Jeszcze tylko jeden cios w głowę i zapadła ciemność.
Przebudzenie było przykre. Ból głowy i wszechogarniająca ciemność, zapachy stęchlizny, metalu i rozkładu unoszące się w powietrzu. Onshot leżał na zimnym, stalowym stole skrępowany grubymi, skórzanymi pasami. Gdy jego wzrok oswoił się z panującą w pomieszczeniu ciemnością, dostrzegł rząd identycznych stanowisk, do których przytwierdzeni byli zarówno porwani robotnicy jak i cywile z okolicznych wsi. Wielu z nich wiło się konwulsjach, inni wyglądali na martwych, a ich skóra poznaczona była siateczką intensywnie fioletowych żył. Po nie wiedzieć jak długim czasie, z ciemności wyłonił się pomarszczony, wysuszony Azjata, odziany biały, poplamiony krwią kitel. Na jego długim, ptasim nosie spoczywały okulary grube jak denka od butelek. Uśmiechnął się on wyjątkowo paskudnie odsłaniając wystające, żółte zęby i zaszczekał coś, czego Christo nie zrozumiał, jedna z tonu wypowiedzi mógł wnosić, że będzie bolało.
Kolejne dni były pasmem udręki, kiedy to Oneshotowi podawano serię zastrzyków i kroplówek, po których jego ciało płonęło żywym ogniem. Podczas gdy inni pacjenci doznawali zapaści lub umierali, Christo trwał na granicy świadomości, majacząc lub zapadając w lekki letarg, z którego wyrywały go silne spazmy bólu. Nie wiedział ile to trwało – tydzień czy pół roku. W tym miejscu nic nie miało znaczenia. Kolejne ciała pojawiały się na stołach i znikały, a ich miejsce zajmowały kolejne, ale on trwał. Potem przestało boleć. Oneshot zorientował się, że substancje, które mu podają przestały wpływać na jego organizm. Co więcej on sam się zmienił. Teraz mógł widzieć w ciemności, albo też wyczuwać zapach... Czasami słyszał najcichszy szmer. Jego siła też wzrosła. Wzrosła na tyle, by mógł z łatwością zerwać krępujące go pasy zupełnie tak, jakby były gumkami – recepturkami. Nadal oszołomiony, ale i wściekły, zataczając się zaczął przemierzać podziemny, betonowy kompleks w poszukiwaniu swoich oprawców. Z następnych kilku dni nie pamiętał nic.
Kolejnym wspomnieniem była sala przesłuchań S.H.I.E.L.D. I rozmowa z agentem o zupełnie nijakiej aparycji. Właśnie z niej dowiedział się, że został odnaleziony przez pracowników Tarczy w jednym z miast. Jak przypuszczano zdołał wyrwać się z laboratorium, w którym prowadzono nielegalne eksperymenty polegające na łączeniu ludzkich genów z DNA zwierząt, jednocześnie zabijając przynajmniej kilku pracowników placówki, bowiem w chwili, w której go odnaleziono był cały we krwi, ale nie własnej. Przypuszczalnie był jedynym, który przeżył zabiegi związane z „Azjatyckim Projektem Nadczłowieka”. Po długim i męczącym przesłuchaniu i kilku tygodniach izolacji oraz badań zaproponowano Christopherowi współpracę, a on dał się zwerbować bez oporów. Potrzebował zajęcia i nie miał gdzie się podziać. Poszerzywszy swoje dotychczasowe umiejętności i nowe, nienaturalne zdolności o te, wpajane podczas standardowego i długiego szkolenia S.H.I.E.L.D. został jednym ze skuteczniejszych agentów (W jego mniemaniu).



Potencjał Bojowy:

Siła: 2/2/7 (Do 120kg)
Szybkość: 2/3/10 (Obecnie 15km/h. Potem max 30km/h)
Zręczność: 3/5/6
Wytrzymałość: 3/3/8
Zdolności Bojowe: 3/5/5
Regeneracja: 2/2/8
Celność: 5/6/6

Inteligencja: 3/3/5
Projekcja Energii: 0/0/4

Punkty Reputacji i Sława: 0, anonimowy

Wyposażenie:

Broń:
• Karabin Marveler - Zaprojektowany i stworzony specjalnie dla Oneshota. Zbudowany z ceramiki oraz eksperymentalnego polipropylenu - nie zawiera ani grama metalu. Kaliber 12,7 mm, magazynek jednorzędowy o pojemności 15 naboi. Celownik optyczny o zmiennym powiększeniu 4,5-14x oraz tłumik.

• Dwa Glocki 20C 10mm - przy pasie

• Nóż wojskowy  - przytroczony do prawej łydki.

• Taser - Prawy nadgarstek

• Wysuwane, ceramiczne ostrze - Lewy nadgarstek

• Noże do rzucania - trzy sztuki przy pasie.

• Granaty błyskowe - przy pasie

• Granaty dymne - przy pasie

• Granaty magnetyczne: Wybuch wywołujący falę magnetyczną o promieniu dziesięciu metrów, której zadaniem jest uszkodzenie urządzeń elektrycznych (Również baterii, akumulatorów), ich rozładowanie i unieszkodliwienie - przy pasie.

Pancerz: Kombinezon taktyczny "Baal" MK2

Zaawansowany technicznie strój wzmocniony kevlarowymi płytkami. Lekki, nieograniczający ruchów. Wyposażony w:
• System maskujący "Darkshroud" Coś jak u predatora
• Pas z uprzężą i linką do wspinaczki.
• Aplikatory silnych środków przeciwbólowych - Umiejscowione wzdłuż kręgosłupa Oneshote'a.

Hełm wyposażony w filtry powietrza, noktowizor i komunikator.

Plecak/Ekwipunek Podręczny:
• Naboje do Marveler'a:

- Zwykłe naboje 12,7 mm
- Naboje z Carbonadium
- Pociski ceramiczne
- Srebrne, poświęcone pociski
- Pociski wypełnione ciekłym azotem
- Adamantowe pociski (Trzy sztuki)

• Portfel z kartami płatniczymi i dokumentami.
• Klucze
• Paczka wykałaczek
• Telefon
• Zapalniczka benzynowa


Przechowalnia:
• Dokumenty i paszporty wystawione na różne nazwiska


Lokum: Wygodna kajuta na pokładzie Helicarriera

Środek Transportu (jeśli dotyczy): Prywatnie motocykl Yamaha YZF-6R  model z 2010 roku. Ponadto co S.H.I.E.L.D. udostępni. Zawsze można coś skonfiskować w imieniu Agencji.

Pieniądze: Trzysta dolarów w banknotach, garść bilonu i cztery tysiące oszczędności.



Moce:

Opanowanie Mocy: 3/5/5

• Spowolniony proces starzenia, zwiększona wydolność organizmu

• Toksyczna krew. Krew Oneshota jest koktajlem genetycznym, przez co nie nadaję się do przeprowadzania transfuzji i jest wysoce szkodliwa dla wampirów i innych istot pożywiających się nią.

•  Gruczoły jadowe wewnątrz jamy ustnej – Tetrodotoksyna która po przedostaniu się do krwiobiegu poraża układ nerwowy oraz mięśnie.

•  Możliwość korzystania z cech i umiejętności zwierząt, których DNA zostało wszczepione Oneshotowi, jednak wyłącznie jednej w danym momencie (Wykorzystując poziom siły niedźwiedzia, nie będzie mógł być jednocześnie szybki jak gepard i odwrotnie, a utwardzając swoją skórę tak, by była wytrzymała jak ta nosorożca, nie będzie mógł spinać się po pionowej ścianie jak pająk. Wykorzystując echolokację charakterystyczną dla nietoperzy, nie będzie synchronicznie korzystał z wyczulonego, wilczego węchu itd). Granice jego zdolności wyznaczane są granicami możliwości zwierząt, których DNA zostało mu zaaplikowane, tak więc poziom siły nigdy nie wzrośnie do poziomu „ponad naturalnego” - Nie występującego w przyrodzie.
Zwierzęta, których geny nosi w sobie Pluvier to:

- Małpa (Zręczność podnoszona do poziomu 6)
- Niedźwiedź (Siła podnoszona do poziomu 3 - 700kg)
- Gepard (Szybkość podnoszona do poziomu 4 - 115km/h)
- Pająk - Wspinaczka po pionowych powierzchniach. Wymaga pozycji na czterech kończynach.
- Kot - Widzenie w ciemności (Tylko w odcieniach szarości)
- Wilk - Silny węch
- Nietoperz - Echolokacja
- Rekin - Oddychanie pod wodą
- Nosorożec - Pogrubienie skóry (Wytrzymałość podniesiona do poziomu 4)
- Jaszczura - Odtwarzanie rąk oraz nóg. Proces trwa około dwóch miesięcy. Podczas jego trwania cały czas musi być wykorzystywana ta konkretna zdolność.
- Sokół - Poprawa zasięgu widzenia.
- Kameleon - Zlewanie się z otoczeniem. Dotyczy tylko ciała, bez ubrań.

Umiejętności:

Oneshot to żołnierz uniwersalny. Szkolenie wojskowe, przeszłość najemnika i trening w S.H.I.E.L.D. Pozwoliły mu rozwinąć naturalny zmysł taktyczny oraz przyswoić sobie wiele skutecznych strategii oraz sposób inwigilacji. Christopher jest doskonałym strzelcem i świetnym snajperem. Ponadto w mistrzowskim stopniu opanował sztuki walki Bokator oraz Krav Maga, które sprawiają, że w walce wręcz jest śmiertelnie groźnym przeciwnikiem. Biegle mówi językiem angielskim i francuski. Potrafi prowadzić większość pojazdów czterokołowych i jednośladów. Ponadto całkiem nieźle gotuje, potrafi grać na gitarze oraz pianinie (W żadnym wypadku nie można nazwać go wirtuozem).



Informacje Dodatkowe:
• Lion to przezwisko z dzieciństwa. Pochodzi od drugiego imienia Oneshota - Lionel.

• Chris jest homofobem

• Jest leworęczny




Ostatnio zmieniony przez Oneshot dnia Nie Cze 18, 2017 6:04 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 224
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Oneshot    Sob Cze 17, 2017 10:03 pm

Większa ilość słabości. Jakieś wady charakteru, zachowania, tiki, cokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Kapitan Ameryka
Matka kwoka

Liczba postów : 224
Join date : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Oneshot    Nie Cze 18, 2017 6:15 pm


Ranga: Anonimowa
Punkty: 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Oneshot    

Powrót do góry Go down
 
Oneshot
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: