IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 All my life, I've been the property of men. That ends today.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Santanico Pandemonium


Liczba postów : 23
Join date : 16/05/2017

PisanieTemat: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Wto Maj 16, 2017 11:07 pm



Imię/Imiona i Nazwisko: Kisa

Płeć: kobieta

Wiek: około 800 lat

Pochodzenie: ziemie dzisiejszego Meksyku

Status: niesprecyzowani

Wzrost: 175 cm

Waga: 52 kg

Pseudonim/Tajna Tożsamość: Santanico Pandemonium

Przynależność: brak



Promienie słońca.

Podstawową rzeczą jaka może zabić culebre jest właśnie słońce. Ich skóra jest na to bardzo wrażliwa, a właściwie to wręcz się pali. Nie dzieje się to jednak natychmiastowo, więc taka istota ma jeszcze szansę na schowanie się, jednak z drugiej strony wydłuża to cierpienie, daje możliwości torturowania promieniami. Narażona na promienie słoneczne skóra powoli zaczyna się przypalać, aż w końcu pojawiają się pierwsze płomienie, towarzyszy przy tym charakterystyczna pomarańczowa poświata, która jest przedostatnim etapem przed zamianą żywego ciała w popiół. Może się przed tym uchronić zasłaniając całe ciało np. kombinezonem.

Niskie temperatury.

Chłód jest jedną z jej słabości, ponieważ w taki sposób z łatwością ją obezwładnić. Niskie temperatury sprawiają jej olbrzymi dyskomfort, a nawet przysparzają cierpienia. Osłabiają jej ciało i pozbawiają ją jakiejkolwiek siły. Czym niższa temperatura, a dłuższy czas przetrzymywania jej w niej sprawia problemów jeszcze więcej. Może sprawić utratę przytomności. Po takiej lodowatej sesji Kisa, żeby odzyskać siły musi się natychmiastowo ogrzać (wysoką temperaturą, a nie jakimś kocem), pożywić albo odczekać naprawdę spory kawał czasu.

Ból, cierpienie, unicestwienie.

Mimo, że nie można zabić jej żadnym normalnym sposobem, to można narobić jej wiele szkód. Może jest odporna na kule czy inne rodzaje broni, ale powoduje to wiele bólu. Jak wystrzelasz cały magazynek w jej klatkę piersiową, to z pewnością będzie wolała pozbyć się kul i poczekać na uleczenie niż biec za tobą o resztce sił z okropnym bólem. Można ją zranić jakąkolwiek bronią, ale te większego kalibru dadzą szanse na ucieczkę albo podjęcie jakiegoś innego działania. Zabić ją można na kilka sposobów i pomijając ten ze słońcem w roli głównej, to ten drugi jest trochę trudniejszy. Trzeba wyrwać z jej klatki piersiowej węża, który tam sobie mieszka, a potem pozbawić go głowy jakimkolwiek ostrym przedmiotem. Jej ciało zamieni się w popiół. Ostatnim sposobem, może nie na zabicie, ale z pewnością pozbycie się jej, jest pocięcie jej ciała na kilka kawałków i rozrzucenie ich daleko od siebie. Jeżeli kawałki nie będą blisko siebie, to nie będzie miała możliwości regeneracji, bo niestety, ale nowych rąk i głowy wyhodować sobie nie może.

Pożywienie.

Musi co jakiś czas pożywiać się krwią lub ciałem, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Bez tego będzie opadać z sił, jej regeneracja nie będzie już tak szybka.
Raz na 4 dni - ilość krwi proporcjonalna do średniej ilości krwi znajdującej się w ludzkim ciele.
Raz na 3 dni - co najmniej 1/2 tego wyżej.
Raz na 2 dni - większe zwierzęta lub mała ilość ludzkiej krwi.
Codziennie - małymi zwierzętami typu szczury czy króliki.
Trzymanie się czegoś takiego wiąże się z ciągłym maksimum sił.
Po nie zapewnieniu sobie odpowiedniej dawki po jednym dniu Kisa zaczyna odczuwać głód, który przysłania jej myśli. Po dwóch dniach jest słabsza i bardziej rozdrażniona. Po 4 dniach trudniej jej nad sobą panować, a różnice w sile są widoczne. Po 6 dniach chęć pożywienia się jest prawie że jedynym o czym myśli, coraz bardziej opada z sił. Po 12 dniach (i więcej) ma trudności z koncentracją, poruszaniem się, jest bezsilna i jedyne o czym myśli to pożywienie się.



Ludzka forma.

Z pewnością można powiedzieć, że Santanico jest piękna. Idealna figura, lśniące, długie ciemne włosy. Wywołuje pożądanie prawie u wszystkich mężczyzn, których napotka. Jednak jej twarz zazwyczaj pokazuje jej niezadowolenie albo grymas wściekłości. Wygląda na chłodną, bezuczuciową kobietę, która wszystkim gardzi. Dużo to się z faktem nie mija. Zazwyczaj nosi ubrania w ciemnych kolorach. Są one obcisłe, pokazujące więcej ciała. Zdarzają się skórzane, lateksowe. Dodaje jej to tylko do urody, a jednocześnie do charakteru.

Forma culebry.

Cechą szczególną są dwa kły jadowe, zastępujące górne zęby, które wysuwają się spod podniebienia. Jej oczy zmieniają barwę, na złoto-żółtą. W zależności od stopnia przemiany jaki sobie Santanico zażyczy, jej skóra przybiera brązowo-zielony kolor, a w strukturze przypomina tę wężową. Jej paznokcie zamieniają się w szpony, a jeżeli chce, to z jej pleców rozkładają się skrzydła.



Jest osobą, którą z pewnością trudno odczytać. Na co dzień jest władcza i nienawidzi jak się jej mówi, co ma robić. Nie ma nawet opcji, że coś takie zrobi. Wkurzy się tylko, nawet pogrozi śmiercią albo wcieli groźby w życie. Jest stanowcza i szczera, jeżeli nie ma jakiejś prawdziwej potrzeby kłamania lub ukrywania czegoś, to na pewno nie będzie tego robić z takich głupich powodów jak niezranienie czyichś uczuć. Nie obchodzi jej to kompletnie. Potrafi powiedzieć czego chce i oczekuje, a jeżeli sytuacja wymaga to nawet dojść po trupach do celu. Nienawidzi jak coś nie idzie po jej myśli, a jeżeli to wina jakiegoś konkretnego osobnika to z radością pokaże mu gdzie jest jego miejsce. Dla wyższego celu potrafi poświęcić wszystko, co tylko będzie wymagane i można powiedzieć, że czasem zaciera w niej się granica dobra i zła. Kiedyś była nad wyraz dobra i jedyne czego pragnęła to nieść pomóc innym. Teraz się to zmieniło, ludzkie życie nie znaczy dla niej tak dużo jak kiedyś, a może się wydawać, że wcale. Dużo rzeczy może się wydawać, bo Santanico jest zamknięta w sobie i nie ma mowy o jakimś gadaniu o uczuciach czy problemach jakie przeżywa. Nikomu nigdy się do tego nie przyzna, bo uważa, że nie ma komu ufać. Nawiązując jeszcze do zaufania, to ma pewien problem z mężczyznami. Przez to, że przez całe życie do nich należała, teraz potrafi spojrzeć na nich tylko i wyłącznie przez pryzmat tego co jej zrobili. Pomimo tego, że jest okrutna i zazwyczaj nie zbacza na innych, to gdzieś w głębi niej została ta młoda, niewinna Kisa, która chciała tylko dobra. Potrzebny jest tylko ktoś, kto się do niej dostanie i pomoże wyjść na światło dzienne. Inne culebry do tej pory uważają ją za swoją boginię i proszą o różne rzeczy wychwalają, pragną, żeby nimi przewodziła, ale ona nie uważa się za ich boginie i twierdzi, że się do tego nie nadaje.


Planeta Aegir

Historia ta zaczyna się tysiące lat wcześniej i kilometry świetlne dalej niż mogłoby się wydawać. W miejscu, które miało opinię krainy podziemia. Oczywiście nie bez powodu. Planeta ta była mało urodziwy, a ponadto słońce, które ją ogrzewało dawało tylko czerwoną poświatę na mroczne miejsca, które zdecydowanie potrzebowały jasności. Mieszkańcy tej ziemi również nie należeli do tych sympatycznych. Rządziła na niej królowa Amaru, okrutna bogini, której jedynym zajęciem było poniżanie innych. Miała swoją świtę, która w łańcuchu klas funkcjonowała pomiędzy królową, a tą najniższą klasą, niewolniczą. Klasa niewolnicza była dość liczna i różniła się od swoich panów. Nie mogli chodzić po słońcu, żywili się krwią, a ich natura porównywalna była do ziemskich węży. Pewnego razu dziewięciu z nich zbuntowało się i postanowili opuścić Aegir. Na początku za cel obrali sobie El Rey, nazywaną tak później mniejszą planetę nieopodal Aegir, która uważana była za raj dla węży. Miejsce gdzie mogli chodzić za dnia na słońcu bez żadnej obawy, pełne dostatku i bogactw. Wyszło jednak inaczej. Trafili na Ziemię, a dokładniej na ziemię dzisiejszego Meksyku. Od tamtego momentu stali się częścią historii jako obserwatorzy ludzkiego gatunku, z czasem oczywiście musieli się jeszcze bardziej wycofać i ukrywać swoją rasę przed ludźmi.

Kisa.

Urodziła się około 1100 roku na ziemiach dzisiejszego Meksyku. Przez czas w jakim się urodziła została uznana za posłańca od bogów i chwalona od pierwszych dni swoich urodzin. Było jej to na rękę, miała kontakt z ludźmi, jej rodzice byli z niej dumni i nawet całodniowe przesiadywanie w świątyni nie było takie złe. Zmieniło się to, kiedy znalazł ją Malvado i zakochał w jej urodzie. Nie dosyć, że chciał ją mieć na własność to postanowił wykorzystać to, że jest uważana za dar i przekonał ludność do tego, że bogowie z pewnością ucieszyliby się z ofiar. Nie zajęło dużo czasu, żeby przyprowadzili do jej świątyni młodego, może 15-letniego chłopaka. Kisa rozmawiała z nim, polubiła, chciała pomóc, aż w końcu ktoś podciął mu gardło dosłownie przed nią, ochlapując przy tym jej twarz krwią. Dziewczyna nie mogła tego znieść. Nie chciała, żeby ludzie tracili życie przez nią. Uciekła ze świątyni, sprzeciwiła się swojej religii, nie zgadzając się na to, żeby w jej imię ginęli niewinni ludzie. Nie była świadoma tego, że Malvado, który był dla niej taki dobry, stał za tym wszystkim. Zabił jej rodziców, a potem postanowił przemienić ją w jedną z nich za karę i żeby mieć pewność, że na zawsze będzie jego. Przekonał resztę swoich, a ci szybko się zgodzili. Nie ugryźli jej przekazując jad, chcieli to zrobić w sposób bardziej brutalny. Wrzucili ją do dołu z wężami odprawiając przy tym specjalny rytuał. Węże pokąsały ją, a jeden z nich wpełzł jej do ust, przedostał się do klatki piersiowej i zastąpił serce. (Tylko 9 lordów potrafi przeprowadzić taki rytuał. Zazwyczaj człowiek przemieniany jest w culebrę poprzez ugryzienie, można go wtedy zabić poprzez zniszczenie serca. Kisa nie ma serca, dlatego nie da jej się zabić w taki sposób. Miał to być sposób na uniknięcie jej prób zabicia się.)


Santanico Pandemonium

Uwięziona w świątyni i każdego dnia przechodząca to samo Kisa zaczęła się zmieniać. Przymus żywienia się ludźmi oraz codziennie patrzenie na śmierć sprawiła, że stawała się coraz bardziej obojętna na to co czego doświadczała. Nie mogła się pogodzić z niewolą, ale nie była w stanie nic zrobić. Mijały lata, a na jej ziemię przybyli Hiszpanie, których celem była kolonizacja. Jeden z nich odnalazł świątynie, szukając złota, ale oprócz bogactw znalazł również Kisę, która skradła jego serce swoją urodą. Przemieniła go za jego zgodą i od tamtego momentu Carlos nie opuszczał jej już kochając ją i jej służąc. Lata mijały. Świat się rozwijał. Religie się zmieniały, a Kisa nadal w środowisku culebr była uważana za boginię, choć uważała się jedynie za niewolnicę tego wstrętnego gatunku.. Malvado z czasem zamienił świątynie w miejsce dla zbłąkanych, samotnych dusz, w którym główną gwiazdą była Santanico. Wtedy właśnie nadał jej nowe imię, a łańcuchy zmienił na zaklęcie, które nie pozwalało jej opuszczać świątyni. Kochał ją obłąkańczą miłością, przez co wykorzystywał ją na każdym kroku. Uczył ją tańczyć tak, żeby potrafiła wykorzystać swoje piękno do przyciągania większej ilości dusz. I tak wyglądało jej życie. Tańczyła dla lordów, zdobywając dla nich pożywienie, wykorzystywana na każdym kroku. Gniew zbierał się w niej przez te wszystkie lata. Planowała ucieczkę i zabicie Malvado. Z pomocą kilka ludzi i Carlosa udało się złamać zaklęcie, a kiedy była już na wolności zajęło jej długie miesiące, żeby odnaleźć swojego oprawcę i zakończyć jego żywot. Z Carlosem się rozstała, bo uważała, że jest dokładnie takie jak Malvado. Pomógł się jej uwolnić tylko dlatego, że chciał mieć jego bogactwa i ją na własność, a Santanico nie po to tyle przeżyła, żeby zostać niewolnicą kogoś innego. Nie chciała go zabijać, więc musiała uciec od niego. Teraz błąka się po świecie nie wiedząc, co zrobić z gniewem, który powrócił, bo zemsta dała jej tylko chwilowy odpoczynek.




Siła: 4/4/7 (7 ton)
Szybkość: 3/3/10 (40 km/h)
Zręczność: 4/4/6
Wytrzymałość: 3/3/5
Zdolności Bojowe: 4/5/5
Regeneracja: 7/7/8 (bez możliwości odrastania kończyn)
Celność: 3/5/6

(są to statystyki maksymalne w momencie, kiedy pożywiała się, nikt nie postanowił jej zrobić lodowatej kąpieli itp.)

Inteligencja: 3/3/5
Projekcja Energii: 0/0/4

Punkty Reputacji i Sława: +2, anonimowa (dla ludzi), +100, człowiek roku (dla culebr)


Broń: jak będzie potrzebowała to coś znajdzie, jak na razie to sama robi za broń

Pancerz: brak

Plecak/Ekwipunek Podręczny: kluczyki do samochodu, pieniądze, walizka z ubraniami

Przechowalnia: brak

Lokum: brak

Środek Transportu (jeśli dotyczy): Chevrolet Corvette z 2000 roku

Pieniądze: 50 tys.




Opanowanie Mocy: 4/4/5

Nieśmiertelność.

Kisa nie starzeje się, więc nie może umrzeć ze starości. Jest również odporna na wszelkiego rodzaju ludzkie choroby, od przeziębienia do raka.

Jad.

Jej jad daje jej możliwość przemiany człowieka w jednego z jej gatunku. W takim wypadku osoba przemieniona jest bardziej podatna na jej wpływ, słucha co się do niej mówi, a często nawet służy. Więź tę da się złamać, jednak potrzeba do tego dużo silnej woli i chęci. Nawet jeżeli więź zostanie złamana to będzie się miało jakiś szacunek i zaufanie do stworzyciela.

Siła.

Jako culebra jest po prostu dużo silniejsza niż zwykły człowiek, ale ma również odrobinę więcej siły niż inne culebry przez to, że została zmieniona przez rytuał a nie ugryzienie i ze względu na to, że żyje tak długo.

Przyśpieszona regeneracja.

Jej regeneracja jest prawie że natychmiastowa. Rany kłute leczą się od razu, rany od kul po tym jak kula zostanie usunięta z organizmu. Rany spowodowane bronią większego kalibru zajmują trochę więcej czasu i energii. Nawet całkowicie spalone ciało po czasie się zregeneruje. (Ogólnie culebry lubią ogień, więc ich ciało nie zapala się od razu, mogą przez chwilę się nim pobawić, jednak chwila nie trwa wieczność, trzeba uważać kiedy to jest zabawa, a kiedy się płonie żywcem.) Różnego rodzaju złamania goją się od razu, więc Kisa musi pilnować, żeby nastawić kość. Narządy odrastają.

Telepatia.

Kisa może przesyłać do głów innych, krótkie wiadomości lub obrazy. Nie może nic im nakazywać i zmuszać ich do tego, ale na przykład jest w stanie poprosić o pomoc. Taka telepatia działa na wszystkich, którzy nie blokują jej w jakiś sposób. Nie jest w stanie zaglądać komuś do myśli ani nic. Tylko wysyłać wiadomości.

Zmiennokształtność.

Culebry wierzą, że krew jest domem duszy każdego stworzenia. Dlatego właśnie, kiedy Kisa pożywi się na kimś zabijając go, na pewien czas jest w stanie przybrać jego wygląd i wspomnienia. Nie jest to długo trwałe. Może utrzymywać się do 5 godzin. Santanico sama może nad tym panować i jeżeli chce zostać sobą to nie jest to dla niej jakiś problem. W żadnym innym wypadku nie może zmienić postaci.

Specjalna umiejętność.

Każda culebra ma swoją własną specjalną umiejętność. Zależy to od np. silnej cechy charakteru alb talentu do jakiejś rzeczy. Nigdy tak naprawdę nie można przewidzieć co się komuś trafi. Santanico trafiły się skrzydła. Co prowadzi do tego, że jej kolejną umiejętnością jest latanie.


  • Biegle posługuje się językiem angielskim i hiszpańskim.
  • Ma sporą wiedzę historyczną w zakresie Meksyku i Teksasu, religii tamtych ludzi, no i oczywiście Azteków.
  • Świetnie tańczy, w końcu robiła to ponad 200 lat.
  • Przez ten czas nie próżnowała i razem z Carlosem trenowała najróżniejsze sztuki walki oraz posługiwanie się bronią, do której miała dostęp na przestrzeni wieków.
  • Wie też dużo na temat historii culebr oraz o planecie ich panów.
  • Orientuje się trochę w magii, którą się posługiwali.






  • Nadal nosi zawieszkę, którą dostała od Malvado.
  • Broni jest strasznie przed tym, żeby rządzić kimkolwiek.
  • Błąka się teraz po świecie szukając celu.
  • Jej ulubionym alkoholem jest tequilla i whisky.
  • Kiedyś marzyła o tym, żeby dostać się do El Rey.
  • Raz na jakiś czas lubi zjeść ludzkie jedzenie, ale zazwyczaj stawia wtedy na krwiste steki.





Ostatnio zmieniony przez Santanico Pandemonium dnia Sro Maj 31, 2017 3:42 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Santanico Pandemonium


Liczba postów : 23
Join date : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Czw Maj 18, 2017 1:55 pm

Done.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 175
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Sob Maj 20, 2017 11:08 pm

Niestety w kanonie Marvela istnieje rasa nadprzyrodzonych istot, która przez zwykłych ludzi była znana jako azteccy bogowie (Tēteoh), dlatego też twoja postać nie mogła być uznawana za jedną z nich. Jeśli jesteś chętna, by zmienić koncept postaci, dostaniesz dodatkowy czas.

Poza tym, pomijając kwestię podawania się za boginię, jest też parę innych spraw.

1. Prosilibyśmy, abyś dokładnie określiła, jak często Kisa musi się pożywiać, ile musi jeść, po jakim czasie opadnie z sił.

2. Skoro twoja postać się regeneruje, to jej kości zrastają się nawet wtedy, gdy nie są nastawione (czyli Kisa musi pilnować, by nastawić kość, bo inaczej będzie musiała łamać te źle zrośnięte, by zrosły się ponownie).

3. Co się stało z Carlosem? Był wspomniany w biografii, a potem zniknął. A wydawałoby się, że skoro był tak w Kisie zakochany, to wciąż powinien przy niej być.

4. Prosimy o określenie szybkości.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Santanico Pandemonium


Liczba postów : 23
Join date : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Sob Maj 27, 2017 4:28 pm

Zmieniłam to tak, że Lordowie nie są uznawani za azteckich bogów, a jedynie żyli w cieniu i wykorzystali sytuację, w której Kisa została uznana za wysłaną od bogów. No i w dzisiejszej religii nic o niej nie ma, jedynie w tej w środowisku culebr.

1. Dodane w podpunkcie "pożywienie" w słabościach.
2. Yup, dopisałam.
3. Wyjaśnienie dopisane.
4. Szybkość określona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 175
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Sro Maj 31, 2017 3:37 pm

Ze względu na zmiany w biografii, trzeba także zmienić ten fragment w charakterze:

Santanico Pandemonium napisał:
Ludzie do tej pory modlą się do jej obrazów nazywając ją La Diosa, jej samej jej się to bardzo nie podoba, bo wie, że została okrzyknięta boginią nie z własnej woli, a wszyscy ludzie zostali oszukani.



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Santanico Pandemonium


Liczba postów : 23
Join date : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Sro Maj 31, 2017 4:20 pm

Zmieniony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Scarlet Witch
Baba Jaga

Liczba postów : 175
Join date : 11/12/2016
Skąd : Transia/Sokovia

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Sro Maj 31, 2017 5:55 pm



Wśród ludzi:

Ranga: Anonimowa
Punkty: 0

Wśród culebr:

Ranga: Człowiek Roku
Punkty: +100



A NEW WORLD HAS

OPENED FOR ME
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Pani Kar
Kapryśna Pani.rar

Liczba postów : 360
Join date : 10/12/2016
Skąd : Mroczny wymiar

PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   Sob Sie 26, 2017 9:58 pm

Punkty reputacji (wśród ludzi): +2
Fabuła: Spalony Sklep Prady
Walka z zahipnotyzowanym Human Torchem, pomoc cywilom znajdującym się w sklepie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://avengers-assemble.forumpolish.com

Sponsored content



PisanieTemat: Re: All my life, I've been the property of men. That ends today.   

Powrót do góry Go down
 
All my life, I've been the property of men. That ends today.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór Kart Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: