IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gruzowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
avatar
Shulkie


Liczba postów : 64
Join date : 19/03/2017

PisanieTemat: Re: Gruzowisko   Nie Sie 06, 2017 4:25 pm

Gniew i wściekłość, wybudzone przez morderstwo, którego dokonał Gigant, powoli ustąpywało, wraz z poczuciem winy. Nie zdołała dopaść tego potwora, ani wymierzyć mu prawdziwej sprawiedliwości. Mimo to, teraz pozostała sprawa Johnny'ego i ducha zemsty, który aktualnie próbował dokonać mordu zgodnie z własnymi wytycznymi.
Gdy czaszka obróciła się w jej stronę uniosła obie pięści, chcąc się bronić, gdyby ten nagle stwierdził, że warto zmienić cel naparzania. Jeszcze nie do końca rozumiała z czym ma do czynienia i czego się spodziewać po jego ocenie wartości grzechów. A nóż, widelec uczepi się tego, jak raz stanęła na zakazie?!
Ale na szczęście uznał ją za niewinną i nie rozwali jej czaszki. Właściwie to dobrze, bo i tak była obolała po całej akcji z Gigantem i Paskudem. Jak dobrze być super hiper hulkiem płci żeńskiej, dzięki czemu takie potyczki nie kończą się rozpaćkanym na ścianie mózgiem.
- ... Boże, Johnny! - odetchnęła z ulgą, gdy ognisty duch zmienił się z powrotem w przemiłego kolesia, który uratował jej tyłek na pustyni. Przykucnęła obok niego i nagle objęła go, przyciskając do piersi, ale nie tak by zrobić mu krzywdę.
- Tak się strasznie bałam, że coś ci się stanie! Co to było? Dlaczego... - tyle pytań cisnęło jej się na usta. Przerwała na chwilę, po czym wzięła głęboki wdech by się uspokoić.
-Nigdy więcej mnie tak nie strasz... - rozejrzała się po otoczeniu. Już zaczęli pojawiać się gapie, a w tle dało się usłyszeć syrenę policyjną.
-Musimy coś z tym zrobić... - spojrzała na leżącego na razie nieprzytomnego Abominację i podniosła się w poszukiwaniu jakiegoś sposobu by go unieruchomić w razie nagłej pobudki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 45
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Gruzowisko   Pon Sie 07, 2017 8:17 pm

Johnny nadal wydawał się lekko oszołomiony. Wodził po okolicy nieco nieprzytomnym spojrzeniem. O ile sam początek starcia pamiętał dość wyraźnie, o tyle jego końcówka była dla niego tajemnicą. W chwili, w której utracił kontrolę został również niemal doszczętnie odcięty od przebiegu wydarzeń i teraz w jego głowie pojawiały się jedynie pojedyncze obrazy. Motocyklista potarł czoło otwartą dłonią, usłyszał głos Jenn mówiącej " Boże, Johnny!"a chwilę potem poczuł jak zielona kobieta przyciska go do... Siebie. Było to na tyle zaskakujące, że jedyne co zdołał z siebie wykrztusić to "Ugh...". Gdyby nie fakt, że nadal pozostawał całkiem czerwony na twarzy, to z pewnością właśnie teraz by się zarumienił. Nie przywykł do takiej wylewności, a jego doświadczenia w relacjach męsko- damskich było... Skromne. Długa przerwa w praktykach sprawiła, że poczuł nieznaczne zmieszanie.
- Akurat z Bogiem miało to niewiele wspólnego... - Wydusił wreszcie z siebie nieco zachrypniętym nie słabym głosem.
- Wyjaśnię wszystko, ale to nie jest chyba dobre miejsce... i... Nie będę więcej stra... Chwila... - Urwał nagle zerkając na Shulkie z wyraźnym niedowierzaniem. Jej zachowanie i stwierdzenie "Nigdy więcej mnie tak nie strasz" mogło sugerować, że potencjalnie dopuszczała, że mogłaby się pojawić jeszcze okazja, w której do rzeczonego straszenia mogłoby dość, a skoro tak to... Nie skreśliła go..? A może coś pokręcił? Nadal był zagubiony i mógł to źle zinterpretować. Na pewno źle zinterpretował! Ludzie, którzy poznali Ghost Ridera nigdy więcej nie zaryzykowaliby ponownego spotkania z Duchem Zemsty. Dlaczego tutaj miałoby być inaczej? Poskrobał się po głowie zachowując swoje przemyślenia dla siebie.
- Gdzie ten duży? Wytrzymały był... - Zagadnął pytając oczywiście o Cliffa. Jego akurat pamiętał dobrze. Tak samo jak jego grzechy... Na samo wspomnienie wzdrygnął się i dla odmiany pobladł lekko. Nie mógł do tego przywyknąć mimo, że bardzo się starał.
Na pobojowisko zaczynali schodzić się ludzie ewidentnie zaciekawieni całym tym zamieszaniem. Teraz było tu względnie bezpiecznie... Nic im nie groziło... Chyba... Raczej...
- Dziękuję za ratunek... - Zwrócił się nieoczekiwanie do Jennifer posyłając znaczące, błagalne spojrzenie, z którego jednoznacznie można było wyczytać "Proszę, nic nikomu nie mów." Nie chciał by łączono go z Riderem... Ale to nie był jedyny problem... Pozostawała jeszcze kwestia łuskowatej, znokautowanej poczwary.
- Em... On na razie raczej się nie podniesie... Ale chyba... Trzeba coś faktycznie z tym zrobić... Może tego... Policję wezwać? Albo coś... - Zaproponował z typową dla niego, zupełnie naturalną i niewymuszoną naiwnością. Nadal pozwała się przytrzymywać Shulkie... Jako tak... Było dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Shulkie


Liczba postów : 64
Join date : 19/03/2017

PisanieTemat: Re: Gruzowisko   Sro Sie 09, 2017 4:37 pm

Słysząc ten znaczący dźwięk niezadowolenia rozluźniła uścisk, sądząc że okazała mu zbyt wiele czułości na raz. Jeszcze tego brakowało by zrobiła mu marmoladę z wnętrzności.
- Dobrze, dobrze. Tym zajmiemy się za chwile. - też wolała nie tłumaczyć całej akcji gapiom, którzy aktualnie cykali im zdjęcia. Na miejsce w końcu dotarła policja, co przyniosło pewną ulgę Shulkie. Nie była jednak pewna, czy mogą od tak zostawić łuskowatego potwora w rękach zwykłych ludzi.
Na wspomnienie Cliffa, między jej brwiami pojawiła się zmarszczka, a ona sama zgrzytnęła zębami.
- Zdołał mi uciec. - ale była pewna, że jeszcze znajdzie okazję by go dopaść. A wtedy niech go ręka boska broni, żeby go jeszcze raz nie spotkała. Choć może raczej powinna, aczkolwiek może się skończyć to wielką próbą charakteru dla She Hulk.
- Drobiazg, od tego tu jestem. - mrugnęła do niego, całkowicie rozumiejąc że tak trzeba. Gdy podbiegli do nich policjanci, zaczęła zdawać relacje, oddając Johnny'ego w ręce dwóch sanitariuszy, którzy pojawili się tu razem z karetką. A jednak na świecie nie jest aż tak wielka znieczulica.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ghost Rider
Okultystyczna Safanduła

Liczba postów : 45
Join date : 08/03/2017
Skąd : Z piekiełka

PisanieTemat: Re: Gruzowisko   Sro Sie 09, 2017 7:43 pm

Słysząc jak Shulkie wchodzi w zaproponowaną jej rolę swojej wybawicielki Blaze wyraźnie się rozluźnił. Przejawem tego było westchnienie pełne słyszalnej ulgi i zauważalne rozluźnienie. Dopiero teraz w pełni odczuł całe, schodzące z niego zmęczenie. Nie był pewny czy dałby radę dźwignąć się na równe nogi. Miał wrażenie, że jego dolne kończyny są zrobione z waty. Wyjątkowo lichej, taniej, chińskiej waty robionej przez dzieci za przysłowiową miskę ryżu. Właściwie czy było coś takiego jak chińska wata? Pewnie tak... Chińczycy w końcu produkując wszytko.
- Dziękuję... - Powiedział ze szczerą wdzięcznością w głosie, a następnie... Zesztywniał czując, jak opadają go medycy. Mężczyźni odziani w białe kitle zakręcili się wokół niego sprawdzając wszystko co tylko sprawdzić się dało. Chciał kilkakrotnie zaprotestować, zakomunikować że wszystko jest w jak najlepszym porządku i naprawdę pomocy nie potrzebuje, ale jedyne na co się był w stanie zdobyć to kilka "Yyy.." oraz filozoficzne wzniesienie palca wskazującego wraz z niezbyt przekonującym "Przepraszam bardzo, ale...". W tym miejscu wypowiedź została mu przerwana kolejnym badaniem. Chwilę łapiduchy wyrywały go sobie starając się wyszukać coraz to nowe dolegliwości. Wytłumaczenie, że podniesiona temperatura ciała nie jest spowodowana żadną tropikalną chorobą nie było łatwe... Kiedy wreszcie udało mu się uwolnić z rąk sanitariuszy, chwiejnym krokiem zbliżył się do Jennifer. Tęsknym wzrokiem omiótł to, co zostało z warsztatu samochodowego i westchnął ciężko.
- Tutaj chyba już się nie popracuje... - Stwierdził coś oczywistego, ale nie można było oprzeć się wrażeniu, że naprawdę dopiero teraz dotarł do niego ten fakt. Sam nie do końca wiedział co tak naprawdę zaszło bowiem został wrzucony w sam środek wydarzeń.
- A gdzie twój samochód? - Zagadnął nieoczekiwanie skrobiąc się po głowie. Jego własny motocykl poniewierał się w pobliżu i obecnie wyglądał już zupełnie normalnie jednak pojazd zielonej kobiety... Cóż... Nie widział go.
- Wiesz... Nie czuję się em... Najlepiej kiedy oni wszyscy się tak gapią... - Wyznał wskazując palcem grupkę gapiów uzbrojonych w aparaty i telefony.
- Czy moglibyśmy... No nie wiem... Pójść sobie już? - Zapytał tonem przywodzącym na myśl speszone dziecko, które zostało wyściskane przez zbyt wiele cioć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Shulkie


Liczba postów : 64
Join date : 19/03/2017

PisanieTemat: Re: Gruzowisko   Sob Sie 12, 2017 5:03 pm

Gdy Johnny był poddawany badaniu przez lekarzy, ona oddała w ręce policjantów nieprzytomnego Paskuda i streściła całą akcję, mówiąc również o mordercy, który zdołał uciec nim Jennifer go zdołała dopaść. Miała o to do siebie straszny żal i szybko jej nie przejdzie. Wreszcie została zwolniona po zdaniu wszelkich odpowiedzi i podeszła chwiejnie do Ghost Ridera, sama lekarzom mówiąc, że to ledwo kilka siniaków i nic jej nie jest. Ciężko było jej ni uwierzyć.
- Tam. - Wskazała stertę gruzu, gdzie widać było przebłyski jej starego autka. Spojrzała na nie z wymownym żalem. Czekają ją poważne zakupy, będzie musiała się wziąć poważnie do roboty by kupić sobie nowe.
- Cóż... będę mogła liczyć, że tym razem to ty mnie uratujesz? - zaśmiała się cicho, ale tym razem policjanci podeszli również do Ghost Ridera. Potrzebowali poznać jeszcze jego wersję wydarzeń, skoro już mieli taką okazję. Dobrze, że przynajmniej nie zabierali ich na komisariat.
-Jak tylko odpowiesz na pytania, spadamy stąd. - wyszeptała jeszcze do Johnny'ego nim oddała go w ręce władczy, na szczęście tylko tymczasowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content



PisanieTemat: Re: Gruzowisko   

Powrót do góry Go down
 
Gruzowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Kalifornia :: Los Angeles-
Skocz do: