IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cerebro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Charles Xavier
*Rejected*

Liczba postów : 26
Join date : 04/04/2017

PisanieTemat: Cerebro   Nie Kwi 09, 2017 12:03 pm



Ogromna sala, strzeżona przez szereg zabezpieczeń, stanowi część - bazę większej konstrukcji zwanej Cerebro. Jest to urządzenie, które pod względem technicznego zaawansowania zostawia w tyle nawet najnowsze rządowe wynalazki. Używa się go do lokalizowania i śledzenia istot żywych - zwłaszcza mutantów. Cerebro w znacznym stopniu wzmacnia fale mózgowe używającego. Jest śmiertelnie niebezpieczny dla "zwykłych" umysłów, dlatego też w pełni zapanować mogą nad nim tylko wyszkoleni telepaci o ogromnym potencjalne. (Np. Charles Xavier lub Emma Frost). Połączenie z urządzeniem pozwala im na wgląd w każde miejsce na ziemi oraz umożliwia rozróżnienie ludzi nieposiadających genu X od tych, którzy go mają. Długie użytkowanie Cerebro może mieć negatywny wpływ nawet na najznamienitsze umysły. Jest to spowodowane często niezależnym od woli użytkownika napływem informacji-śmieci, które mogą doprowadzić do wyczerpania telepaty. Dlatego tak ważnym jest, by używania tego wynalazku podejmowały się tylko zdyscyplinowane i odpowiednio do tego przygotowane umysły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Charles Xavier
*Rejected*

Liczba postów : 26
Join date : 04/04/2017

PisanieTemat: Re: Cerebro   Pią Cze 09, 2017 3:47 pm

System skanowania tęczówek był tego dnia wyjątkowo niesforny. Najpierw się zawiesił, potem stwierdził, że nie rozpoznaje użytkownika cerebro, a następnie kilka razy się resetował. Złośliwość rzeczy martwych? A może po prostu znak wieszczący coś złego? Nie wchodź do Cerebro – wybuchnie! Nie wchodź do Cerebro – nie chcesz znać odpowiedzi na swoje pytanie. Nie wchodź do Cerebro – usmaży ci mózg. Wejść, dowiedzieć się tego, co trzeba – wyjść. Tak brzmiał plan. To nie tak, że Charles nie lubił sięgać swoim umysłem w najdalsze zakamarki globu – ba! Uwielbiał to. Po prostu zbyt wiele spraw w ostatnim czasie zaprzątało mu umysł i nie potrzebował dodatkowego obciążenia ze strony maszyny. Poczekał, aż piękne, automatyczne drzwi z wielkim znakiem X, chroniące wejście do przybytku zamkną się i pomknął w stronę błyszczącego hełmu.
- Korona telepatów, hmfph…. – dość cynicznie rzucił do samego siebie. W głębokiej pogardzie trzymał każdego, kto napalał się na używanie Cerebro, myśląc, że to łatwa i przyjemna zabawa dająca mnóstwo możliwości. Wszystko na świecie miało swoją cenę, a już na pewno korzystanie z tego urządzenia.
- No dobrze, Tony. Zobaczymy z jakiej gliny naprawdę cię zrobiono… – chwilę później elektroniczny mózg wspomagający już znajdował się na głowie profesora. Jeden oddech, drugi oddech, boom! Przenieśliśmy się do krainy czarów.
Z początku umysł Xaviera skakał po różnych miejscach na ziemi. To w oczy rzucała mu się jakaś wieśniaczka z Nairobi, to zaraz bogata damulka z Rosji. Przywołał samego siebie do porządku i już za chwilę mógł swobodnie rozejrzeć się po fabryce leków. Taskmaster nie był jednak spowity aurą charakterystyczną dla mutantów, a to było ostateczne potwierdzenie przypuszczeń inwalidy.
Co tam niedaleko nich się wyprawiało? Można by się tego dowiedzieć, jednakże mężczyzna miał swoje sprawy na głowie. Wszystko było najważniejsze, wszystko było palące i wszędzie mogło dojść do zagłady ludzkości.
W takich czasach przyszło im żyć, ale Charles nie mógł przecież szpiegować każdego po kolei i rozliczać go z występków przynoszących wątpliwą sławę. Nawet nie próbował zajrzeć do Magneto, a to już znaczyło, że naprawdę nie ma ochoty na przeszpiegi. No tak, jeszcze był Logan, który jak zwykle pakował się w tarapaty i za-niedługo-głośna sprawa z Latverią w roli głównej. Jednym słowem – działo się, ale dopóki z dala od Instytutu, to nie było sensu podnosić alarmu. Nawet skontrolowane umysły rządzących nie dały po sobie poznać planowania kolejnej inwazji na szkołę. A przynajmniej nie w najbliższym czasie. (A tego, że przetrącił jednego lub dwóch niedorobionych telepatów rządu to Xavier nawet nie zauważył). Dyrektor już miał opuścić technologiczny przybytek, kiedy jego umysł zawędrował do domu pewnej uroczej osobistości. Katherine Pierce… Dean Winchester… Nie można powiedzieć, że dał im odczuć swoją obecność. Zadbał natomiast o to, by ogarnęło ich przeczucie nadchodzącego gościa.
Żadna więcej duszyczka nie krzyczała o pomoc, nikt nie płonął, huragany nie nadchodziły. Profesor opuścił Cerebro z lekkim uśmiechem na twarzy, zastanawiając się, jakie rewelacje czekają na ulicach NY.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cerebro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Rozgrywki fabularne :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Salem :: X-Mansion :: Piwnica-
Skocz do: