IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Haven't I killed you somewhere before?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Reaper
Ojciec-Szlaban

Liczba postów : 150
Join date : 10/12/2016

PisanieTemat: Haven't I killed you somewhere before?   Sob Mar 25, 2017 12:19 am



DOBRZE

Camila de la Rosa (Sombra)
Just shut up and listen to me.

W zasadzie poznali się przypadkowo. Przez krótki czas łączył ich wspólny interes - złapanie jednego człowieka. Sombra potrzebowała informacji, Gabriel miał na niego zlecenie. W jakiś sposób dogadali się między sobą i zawiązali tymczasową współpracę; Camila miała go znaleźć, Gabriel złapać i przyprowadzić do niej, żeby wyciągnęła z niego co chciała. O dziwo układ wyszedł zaskakująco uczciwie, oboje wywiązali się z jego warunków, dostali czego chcieli i na tym historia mogłaby się skończyć, ale oczywiście tak nie było. Reaper może nie był zwolennikiem pracy grupowej, ale dostrzegł w znajomości z Sombrą pewną szansę. Przez następne półtora roku łączyła ich przelotna współpraca oparta na bardzo ograniczonym zaufaniu - zdarzało im się raz na jakiś czas pomóc sobie wzajemnie, ale nic poza tym.
Sprawa uległa zmianie, kiedy Sombra przeprowadziła się z Meksyku do Stanów. Teraz kontakt był łatwiejszy, i "jakoś tak wyszło" że faktycznie zrobił się częstszy. Ich wzajemne zaufanie do siebie rosło z czasem, i obecnie wiedzą o sobie... całkiem dużo, przynajmniej jak na kogoś ich pokroju. Oficjalnie to tylko wsparcie zawiązane dla obustronnej wygody i ułatwienia. Choć Camila jest dla Reapera głównie irytującą małolatą, która równie dobrze mogłaby mieć lat dziesięć a nie dwadzieścia pięć, przynajmniej w pewnym stopniu zaczyna się o nią troszczyć.

NIE-ŹLE

ŹLE

Ana Reiner (Ghost)
You never were a good friend.

Poznali się w TARCZY i dość szybko ich relacja rozwinęła się do przyjaźni. Po pewnym czasie zaczęli traktować siebie wręcz jak rodzeństwo - Ana była dla Gabriela niczym (starsza, ale nikomu nie mówcie) siostra, nowa rodzina. I choć zdarzały się między nimi spięcia, jak w każdej relacji, dogadywali się ze sobą znakomicie, ufali sobie i byli zwyczajnie blisko. Ana była jedną z niewielu osób, na których Gabrielowi naprawdę zależało i o które się troszczył - nawet, jeśli na swój miejscami dość upośledzony sposób. Razem z jej mężem Wilhelmem i narzeczoną Ramireza, Jackie, tworzyli naprawdę zgraną ekipę przyjaciół. W dodatku gdy Ana dorobiła się córki, Gabriel zaskakująco dobrze sprawdził się w roli przyszywanego wujka.
Ale to były te lepsze czasy.
Później była ta nieszczęśliwa misja, podczas której Jackie zginęła a Gabriel został uznany za zmarłego. Ramirez żył i nadal żyje w przekonaniu, że Ana w pewien sposób przyłożyła rękę do tego zdarzenia, sądząc, że była jedną z osób która podjęła decyzję o takim przydziale zadania. Nie próbował potwierdzać tych danych, uznając winę Any za oczywistą - w końcu dowiedział się też, że jego była przyjaciółka nie żyje (a przynajmniej tak się wszystkim wydaje), więc zupełnie porzucił temat. Żałuje tylko czasami, że nie miał okazji zemścić się na niej osobiście.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Haven't I killed you somewhere before?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avengers Assemble :: Formalności postaciowe :: Zbiór danych o postaciach :: Relacje-
Skocz do: